Jak inwestować w czasie kryzysu? | DNA Rynków #288 - DNA Rynków

Jak inwestować w czasie kryzysu? | DNA Rynków #288

W pierwszym odcinku specjalnym DNA ustaliliśmy, czy to już rynkowy krach. W drugim odpowiedzieliśmy na pytanie, czego naprawdę boją się rynki i inwestorzy. Wielu zadawać będzie sobie teraz pytanie, czy to już czas na rozpoczęcie swoich inwestycji. W tym odcinku podpowiemy, co można zrobić zarówno tym, którzy dopiero teraz chcą wejść na rynek, jak i tym którzy byli na nim już miesiąc temu. Odpowiadamy na pytanie: Jak inwestować w czasie kryzysu?

Najważniejsze w tym odcinku DNA Rynków:

  • Podstawowe zasady – kryzys to nie tylko zagrożenie, ale również szansa. Pamiętaj jednak o trzech podstawowych zasadach.

  • Twój portfel, jeśli nie miałeś inwestycji – jesteś w stosunkowo dobrej sytuacji zaczynając kryzys bez większych poturbowań. Wykorzystaj go dobrze.

  • Portfel inwestycyjny, jeśli przed kryzysem inwestowałeś – ostatni miesiąc mógł zaboleć inwestorów. Nie panikuj i przemodeluj swój portfel.

Obejrzyj odcinek DNA Rynków #288!


Podstawowe zasady

Kryzys to po chińsku „weiji”. Słowo składa się z dwóch znaków. Pierwszy oznacza zagrożenie, drugi zaś szansę. Ciężko o bardziej wymowną definicję. Może więc obecny krach to również okazja dla Twojego portfela i przyszłych zarobków? Przede wszystkim pamiętaj o trzech podstawowych zasadach.

Po pierwsze, krach to dobry moment na start. Większość inwestorów panicznie boi się tego, że jak zainwestuje, to chwilę potem spółka spadnie. Cóż, możemy chyba wszyscy zgodzić się, że obawa przed kupieniem na górce obecnie nie występuje. Zwłaszcza że jesteśmy po najgorszej sesji oraz tygodniu w całej historii warszawskiej giełdy, a najprawdopodobniej również najgorszy w historii kwartał. Takie spadki nie zdarzają się często. Uczulam jednak, że to nie znaczy, że rynki nie będą dalej spadać. Jednak ryzyko kupna na górce już na pewno nie występuje.

Po drugie, w żadnym wypadku nie kupuj za wszystko, bo „na pewno odbije”. Ta argumentacja może być słuszna, ale odbić może równie dobrze od poziomu 50% poniżej tego, za ile kupiłeś. Czas kryzysu to nie jest moment na lewarowane inwestowanie albo stawianie wszystkiego na jedną kartę. Oczywiście, możesz mieć szczęście, trafić i bardzo dużo zarobić, ale… możesz też bardzo dużo stracić. Wyznacz taką część swojego portfel, którą możesz poświęcić na inwestycje i nawet przy 50% spadku nie będzie to dla Ciebie dramat.

Po trzecie, dobrze oceń swoją skłonność do ryzyka. Rynkowa zmienność w najbliższym czasie będzie jeszcze nieproporcjonalnie wysoka. Bądź więc przygotowany na solidne wahania tak w górę, jak i w dół. Przed takimi hurraoptymistycznymi wzrostami i przesadnie pesymistycznymi spadkami musi bronić Cię wydzielona część Twojego portfela. O tym, jak powinien on wyglądać poniżej.

Portfel inwestycyjny, jeśli przed kryzysem nie miałeś żadnej inwestycji

Jeśli nie miałeś wcześniej większych inwestycji, to jesteś w o wiele lepszej sytuacji. Przede wszystkim na pewno jesteś bez obciążenia psychicznego, które towarzyszyłoby większym stratom. Dla posiadaczy gotówki, funduszy pieniężnych czy lokat nastał właśnie dobry czas na przebudzenie. Co powinieneś zrobić w tej sytuacji? Twój portfel może wyglądać mniej więcej tak jak poniżej.

Twój modelowy portfel inwestycyjny, jeśli NIE inwestowałeś przed kryzysem

Modelowy portfel inwestycyjny, jeśli NIE inwestowałeś przed kryzysem

Źródło: DNA Rynków

Około 20% twojego portfela inwestycyjnego powinny stanowić twarde waluty, takie jak amerykański dolar lub szwajcarski frank, albo w drugiej kolejności – złoto. Kup je od razu. Będzie to Twoja żelazna rezerwa na wypadek, gdyby sytuacja na świecie ekstremalnie się pogorszyła. Kolejne 20% również powinieneś zainwestować od razu w fundusze pieniężne. Traktuj ją jako swoją inwestycyjną amunicję i poduszkę bezpieczeństwa w jednym, która zadziała, jeśli sytuacja na rynkach jeszcze się pogorszy. Nie zarobią one dla Ciebie, jeśli rynek będzie odbijał, ale również nie stracą, gdyby pogłębiła się katastrofa. Kolejne 20% portfela będzie już ryzykowniejsze, ale z większą szansą na zyski. Mowa o obligacjach rynków wschodzących lub obligacje korporacyjne. Będę z Tobą szczery, musisz być przygotowany, że będzie to najbardziej zmienny element twojego portfela i może okresowo stracić nawet 70% wartości. Ta zmienność może okazać się dobrą okazją do kupna. Pamiętaj więc żeby kupować w partiach. Przynajmniej czterech, a najlepiej pięciu. Jeśli Ci się spieszy, kupuj co tydzień. Jeśli nie, kupuj co miesiąc. Czwarta część Twojego portfela (10%) to akcje z warszawskiego parkietu. Nie wiesz jakie? Najprościej będzie kupić Fundusz ETF’a na indeks mWIG40. Również w trzech lub czterech partiach. Ostatni, największy (30%) filar stanowić będą akcje zagraniczne. Możesz to zrobić za pomocą funduszy inwestycyjnych lub bezpośrednio funduszy ETF przez rachunek maklerski. Koniecznie należy kupować je licznymi partiami, nawet w sześciu ratach co miesiąc. Pozwoli Ci to zachować kontrolę nad sytuacją, gdy w tym niepewnym okresie pojawią się jeszcze głębsze spadki.

Portfel inwestycyjny, jeśli przed kryzysem inwestowałeś

Jeśli inwestowałeś niedawno, to już wiesz, że zainwestowałeś na górce. Spokojnie, sytuacja nie jest bez wyjścia. Na początku policz, jaka jest wartość Twoich inwestycji obecnie. Nie porównuj się do tego, co było miesiąc temu. Szkoda na to czasu. Jeśli jakieś aktywa z twojego portfela straciły więcej niż 30%, a Ty dalej je trzymasz – pozbądź się ich. Oczywiście będą takie aktywa, które odrobiły tę stratę. Jednak historia pokazuje, że czasem po prostu nie warto na to czekać. Co, gdy już uwolnisz swoją gotówkę? Wtedy twój portfel może wyglądać mniej więcej tak:

Twój modelowy portfel inwestycyjny, jeśli inwestowałeś przed kryzysem

Modelowy portfel inwestycyjny, jeśli inwestowałeś przed kryzysem

Źródło: DNA Rynków

Największą, prawie 40% część powinieneś kupić od razu. Stanowić ją będą amerykańskie dolary, szwajcarskie franki lub obligacje skarbowe. Te pieniądze nie mają za zadanie dla Ciebie zarabiać. To twoja poduszka na wypadek pogorszenia sytuacji w gospodarkach, kiedy to waluty takie złotówka zawsze tracą. Straty będziesz starał się odrabiać w pozostałych częściach swojego portfela. Jego drugą nogę stanowić powinna część ryzykowna zbudowana z akcji zagranicznych, na które ekspozycję zyskasz przez fundusze lub ETF-y. Nie kupuj ich od razu, a co najmniej w trzech rundach. Takie podziały zakupów zawsze dają pewien bufor bezpieczeństwo, gdy sytuacja nieoczekiwanie się pogarsza. Ostatnie 30% twojego portfela niech stanowią fundusze pieniężne, które zapewnią Ci płynne środki do szybkiego rozdysponowania, gdy sytuacja zacznie być bardziej klarowna, a jednocześnie przynajmniej częściowo ochronią Cię przed inflacją.

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

Powyższa treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis DNA Rynków oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.


Komentarze

  1. Bardzo dobry plan! Mam ważne pytanie: dlaczego preferujesz etf na mwig40 a wcale nie zalecasz ETFu na w20 ? Czy oczekujesz ze zagranica tu nie wroci i m40 bedzie relatywnie silniejszy od w20? Czy inne powody?

    1. @Pat
      Wynika to z dwóch czynników – mWGI40 dużo ciężej kupić samemu do portfela, bo to dużo spółek i dużo zmian, a to łączy się z dużymi kosztami. Dodatkowo przy odbiciu gospodarczym sądzę, że mniejsze firmy będą odbijały mocniej. Co prawda sam WIG20 na pewno skorzysta bardziej na napływie zagranicznego kapitału, ale ten na teraz jest w zdecydowanym odwrocie.

  2. Dobry wieczór. Pytanie w kwestii cześci (twardej) bezpiecznej -W jakiej postaci można zakupić te dolary i franki oraz złoto Jeżeli pieniądze są na rachunku funduszy inwestycyjnych?

    1. @Jarosław
      Jeżeli mówimy o gotówce to najlepiej i najszybciej przez kantor internetowy – np. Walutomat czy kantor walutowy Alior Banku. Najważniejsze aby spread był dość niski i aby nie płacić prowizji od wymiany. Nie decydowałbym się na kantory fizyczne z wymianą gotówki, bo generuje to większe koszty i na pewno większe ryzyko.
      Natomiast jeżeli pieniądze są na rachunku funduszy inwestycyjnych to jeżeli nie chcemy sprzedawać funduszy to pozostaje tylko kupno funduszu zagranicznego który, nie ma zabezpieczenia walutowego. Niestety takich jest bardzo mało.

  3. Dzień dobry.

    Bardzo chętnie poznam Twoją opninię na tematy:
    1. polecasz USD i CHF, a o EUR nie wspomniałeś. Czemu EUR nie?
    2. Właśnie z walut najwięcej mam EUR, bo i rezerwowa to waluta i tania względem innych i jak kiedyś wspominałeś jest to dobry hedge na CHF jak ktos ma kredyt do spłaty w nieszczęsnych frnakach. Polecasz konwertować EUR na coś innego?

    1. Cześć Andrzej,
      1. Zalecam skoncentrowanie się na USD i CHF z dwóch powodów. Po pierwsze FED zrobił już bardzo dużo w kwestii interwencji i działań awaryjnych. FED obciął stopy, dorzucił biliony dolarów płynności, zapewnił nieograniczoną linię kredytową dla innych banków, a teraz jeszcze chce skupować obligacje od firm. Natomiast EBC jeszcze się wstrzymuje ze swoimi działaniami. W efekcie oczekuję, że EBC kiedy wyjdzie ze swoim pakietem rozwiązań to osłabi nim EUR.
      2. Myślę, że posiadanie tylko EUR to ryzykowny strzał. Co prawda w stosunku do PLN i tak EUR będzie droższe, ale to w USD i CHF widziałbym największy potencjał na wzrosty. Jedynym ryzykiem dla CHF w stosunku do EUR jest Szwajcarski Bank Centralny, który raz na 5 lat całkowicie zaskakuje rynek 😉

  4. Paweł co sądzisz o inwestycji jakiejś części kapitału w polskie obligacje skarbowe indeksowanych inflacją?
    – Biorąc pod uwagę fakt iż pierwszy rok jest oprocentowany na stałym poziomie (obecnie inflacja powinna spadać duszona przez nadchodzącą recesję)
    – kolejne lata indeksowane inflacją + marża (zakładając że obecne stymulusy monetarne pomogą gospodarce za rok lub dwa możemy mieć wystrzał inflacji)

    Z góry dzięki za odpowiedź

    1. @Michał
      Na najbliższe 12 miesięcy takie obligacje dadzą zysk, bo w tym okresie poziom oprocentowania jest ustalony.
      Potem będzie rok kiedy oprocentowanie liczone wstecz będzie na pewno bardzo niskie, bo w 2020 inflacja będzie szybko spadać. Sądzę, że Twój drugi punkt jest prawdopodobny, bo stymulusy monetarne i fiskalne są potężne i powinny wywołać istotną inflację. Jednak tu trzeba zrobić ważne zastrzeżenie – nie możemy być pewni, że wywołają inflację, bo to będzie zależało od wielu czynników, których w tym momencie po prostu nie znamy. Zatem na na długoterminowe inwestycje indeksowane inflacją na teraz bym nie stawiał więcej niż 10% kapitału.

  5. Zainwestowałem w sierpniu w fundusze konserwatywne i w listopadzie w fundusze małych i średnich spółek rynków rozwiniętych. Co mam teraz zrobić? Czy faktycznie odkupić fundusze ze stratą 30 % czy poczekać. Fundusze kupuje się na dłuższy okres inwestowania od 3 do 5 lat.

    1. Mirosławie,
      oczywiście masz rację ,że takie fundusze takie jak małych i średnich spółek rynków rozwiniętych domyślnie powinny mieć domyślny „czas przebywania w portfelu” na 3-5 lat, a nawet więcej. Jeżeli jesteś taki długoterminowym inwestorem i inwestowałeś z planem to być może żadne spadki Ci nie straszne. Nie znam Twojej sytuacji, więc nie mam podstawy aby powiedzieć co na pewno masz teraz zrobić. Choć po pytaniu „co mam teraz zrobić” przypuszczam, że strategia na zyski i zabezpieczenie się na wypadek strat nie istnieje. Zatem podpowiem tylko żebyś koniecznie teraz się zastanowił co zrobisz jak spadnie kolejne 30%. To będzie spadek od szczytu o połowę. Co zrobisz wtedy?

  6. Witam,
    na naukę nigdy za późno ale wiadomo , że człowiek najczęściej uczy się na błędach a w moim wieku czasu na błedy już jest nie za wiele:). Moje doświadczenie w inwestowaniu jest niewielkie podobnie jak i skłonność do ryzyka. Mam trochę lokat (55%), obligacji skarbowych (30%), korporacyjnych (15%). Co by Pan polecał komuś kto chce w miarę bezpiecznie ochronić w obecnych czasach kapitał a nie ma wielkiej wiedzy i doświadczenia w inwestowaniu? Pozdrawiam

    1. Johnny,
      W inwestowaniu zazwyczaj człowiek najwięcej uczy się na stratach niestety nie każdy się uczy.
      Jeżeli masz niewielkie doświadczenie i niewielką skłonność do ryzyka to rozkład który napisałeś wyżej jest całkiem sensowny. Twój portfel w takim przypadku ma mało ryzyka i powinien zyskiwać w skali kilku lat nieznacznie mniej od inflacji. Zobacz jaki rozkład portfela proponowałem dla początkujących i szukających okazji na kryzysy w tym wpisie:
      https://dnarynkow.pl/twoj-portfel-inwestycyjny-na-czas-kryzysu-czyli-taktyczna-alokacja-portfela/

  7. Paweł,
    W firmie w której pracuje są NN PPE. Zbieram tam pieniądze od ok. 10 lat. Najpierw miałem fundusz obligacji, potem przerzuciłem środki (ok. 3lata temu) na perspektywę 2045. Na chwilę obecną jestem w plecy rok do roku ok. 10%. Zakładam, że akcje jeszcze polecą i chciałbym zamienić te środki na coś bezpieczniejszego (żeby potem wejść w akcje). Co myślisz, co będzie lepsze na przeczekanie: fundusz gotówkowy, czy obligacyjny ?
    Tak ogólnie to sporo ludzi ma chyba takie PPE jak ja a w ogóle tym nie zarządzają. Trudno znaleźć jakieś informacje w sieci na temat które na daną chwilę fundusze są lepsze. Może dla Ciebie, mogła to by być jedna z nisz w której mógłbyś być liderem ? Pozdrawiam

    1. Marcinie,
      Rynki doświadczyły najszybszej i największej przeceny od 30 lat, a Ty jesteś 10% w plecy 🙂 To świetny wynik! Poważnie! A wynika z regularnych zakupów i systematyczności. Sugeruję nie robić gwałtownych ruchów, bo takie ekstra zmiany dużo częściej przynoszą gorszy wynik niż oczekiwany. W programie długoterminowym jak PPE próby wyczucia rynku i zmian powodują fatalne wyniki. W takim programie najważniejsza jest Strategiczna Alokacja Aktywów. Opisałem je dokładnie w tych dwóch linkach. Ustaw alokację i niech sobie dalej zarabia dla Ciebie 🙂
      1) Strategiczna Alokacja Aktywów (SAA) – https://dnarynkow.pl/dna-rynkow-288-jak-inwestowac-w-czasie-kryzysu/
      2) Taktyczna Alokacja Portfela (TAP) – https://dnarynkow.pl/twoj-portfel-inwestycyjny-na-czas-kryzysu-czyli-taktyczna-alokacja-portfela/


Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Paweł CymcykNazywam się Paweł Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2007 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy. Dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

Wybierz jeden nowy projekt DNA

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 8 [1] => 81 )

Pracownicze Plany Kapitałowe - wszystko co musisz wiedzieć o PPK (darmowy ebook)


Slider
Slider

Polecane wpisy

Czy surowce dadzą zarobić w czasie kryzysu? | DNA Rynków #292


Reakcje rynków na kryzys 2020 | DNA Rynków #291


Najgorsze dane gospodarcze w historii! | DNA Rynków #290


Czego naprawdę boją się rynki i inwestorzy?! | DNA Rynków #287


Czy na rynkach mamy krach?! | DNA Rynków #286


Wirus dotarł na rynki! | DNA Rynków #285