Wstęp
Każda gospodarka zużywa spore ilości energii. Chińczycy zużywają jej kolosalne ilości. Państwo Środka cały czas bazuje głównie na paliwach kopalnych, a na swoje nieszczęście samo nie posiada odpowiednio dużych złóż surowców. Ratunkiem jest import z krajów takich jak Arabia Saudyjska, gdzie produkuje się aż 10 milionów baryłek ropy dziennie. Co daje temu państwu pozycję wicelidera produkcji, zaraz za USA.
Niedawno świat obiegły informacje o kolejnych porozumieniach saudyjsko-chińskich. Kiedyś jakiekolwiek większe sojusze „Domu Saudów” z najpoważniejszymi konkurentami USA, czyli Chinami byłyby niemożliwe. W końcu Ameryka była patronem Arabii. Cały nowoczesny sprzęt wojskowy zapewniany był przez Amerykanów.
W 2002 roku USA kupowały z Arabii Saudyjskiej ropę naftową o wartości 19 miliardów dolarów, co stanowiło aż 10% PKB tego kraju. Cały model rozwoju gospodarczego Arabów zależał od dobrych stosunków z „największą demokracją świata”.
Wpływy gospodarcze przekładają się na wpływy polityczne
Niesamowity wzrost gospodarczy Chin (więcej pisaliśmy o tym w tekście „Chińczycy zarabiają już tyle, co Polacy”) wywrócił całkowicie dotychczasowe globalne powiązania gospodarcze. Między rokiem 2002, a 2021 import ropy do USA z Arabii wzrósł zaledwie z 19 miliardów dolarów do 25 miliardów. Z Chin natomiast z 4 miliardów dolarów do 87 miliardów! Dziś gospodarka Arabii Saudyjskiej jest aż 3 razy uzależniona od dobrych stosunków z Chinami, niż z USA.
Inwestorzy mogą wiele wyciągnąć z tej lekcji. Na przykład akcjonariusze Lockheed Martin, obserwując poziom wymiany gospodarczej między Arabią a Chinami i USA, mogą z wyprzedzeniem oszacować ryzyko niepodpisania kolejnej umowy na dostawy samolotów F-35. Istnieje bowiem spore ryzyko tego, że przywódcy Arabii Saudyjskiej stojąc przed dylematem gospodarka, czy najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, zdecydują się na rozwój i prosperity.
Najwięksi importerzy ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej









