Rynki na żywo.

(1175)
Szybkie filtry:

Jutro wyniki Microna. Sam beat będzie najmniej ciekawą częścią wyników

Micron raportuje wyniki jutro po zamknięciu rynku. Spółka trzy miesiące temu ustawiła guidance na około 50 mld USD przychodów, 86% marży brutto i 31 USD skorygowanego EPS, a dzisiejszy konsensus siedzi już przy około 50,9–51,4 mld USD sprzedaży i 31,5–31,7 USD EPS. Czyli rynek właściwie zakłada, że bardzo dobry kwartał po prostu się wydarzył, co zresztą jest wysoce prawdopodobne.

I właśnie dlatego nie skupiałbym się jutro przesadnie na tym, czy Micron zrobi 31,5 czy 32,5 USD EPS, bo prawdziwa debata przeniosła się już gdzie indziej.

Micron raportuje wyniki jutro po zamknięciu rynku. Spółka trzy miesiące temu ustawiła guidance na około 50 mld USD przychodów, 86% marży brutto i 31 USD skorygowanego EPS, a dzisiejszy konsensus siedzi już przy około 50,9–51,4 mld USD sprzedaży i 31,5–31,7 USD EPS. Czyli rynek właściwie zakłada, że bardzo dobry kwartał po prostu się wydarzył, co zresztą jest wysoce prawdopodobne.

I właśnie dlatego nie skupiałbym się jutro przesadnie na tym, czy Micron zrobi 31,5 czy 32,5 USD EPS, bo prawdziwa debata przeniosła się już gdzie indziej.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

29 wrz 2026

Terafab przyspiesza. Dobry news dla semicapu

SemiAnalysis podało, że SpaceX buduje Terafab praktycznie na pełnej prędkości. Program miał wystartować w marcu, zamówienia na sprzęt zostały złożone już w kwietniu, a na miejscu wylewany jest beton.

Pierwsze maszyny mają zacząć trafiać do fabryki około połowy 2028 roku, a produkcja na większą skalę ruszyć około połowy 2030 roku. Harmonogram pierwszej fazy Grimes wygląda bardzo podobnie do fabryki TSMC w Arizonie, czyli około 20 miesięcy budowy, potem mniej więcej 17 miesięcy do wyprodukowania pierwszego wafla i kolejne 6 miesięcy do większej skali produkcji.

SemiAnalysis podało, że SpaceX buduje Terafab praktycznie na pełnej prędkości. Program miał wystartować w marcu, zamówienia na sprzęt zostały złożone już w kwietniu, a na miejscu wylewany jest beton.

Pierwsze maszyny mają zacząć trafiać do fabryki około połowy 2028 roku, a produkcja na większą skalę ruszyć około połowy 2030 roku. Harmonogram pierwszej fazy Grimes wygląda bardzo podobnie do fabryki TSMC w Arizonie, czyli około 20 miesięcy budowy, potem mniej więcej 17 miesięcy do wyprodukowania pierwszego wafla i kolejne 6 miesięcy do większej skali produkcji.

Dla semicapu ważniejsze jest jednak to, na jaki sprzęt SpaceX będzie wydawał pieniądze. SemiAnalysis uważa, że Terafab będzie relatywnie dużo wydawał na litografię (ASML) oraz kontrolę jakości procesu (KLA). Powód jest taki, że pierwszy etap fabryki ma mieć około 25 tys. wafli miesięcznie, ale najdroższych maszyn, takich jak skanery EUV, nie da się kupować w ułamkach, więc przy mniejszej fabryce część sprzętu trzeba więc kupić trochę „na zapas”, przez co jego udział w całym budżecie jest większy.

Do tego dochodzi fakt, że to fabryka budowana od zera. SpaceX będzie musiał bardzo dokładnie sprawdzać i stroić cały proces produkcyjny, więc potrzeba będzie więcej pomiarów i inspekcji niż w dojrzałej fabryce. Na tym szczególnie korzysta wspomniane KLA.

SemiAnalysis wskazuje jednak czterech głównych beneficjentów: ASML, KLA, Applied Materials i Lam Research. Dla semicapu jest to kolejny dobry sygnał na lata 2027–2029, ale również 2030+, bo dokłada długoterminowo nowego poważnego klienta. Co ważne, zamówienia na sprzęt miały zostać złożone bardzo wcześnie, długo przed startem samej produkcji. To pokazuje, że nowe fabryki zaczynają zasilać portfele zamówień dostawców maszyn na kilka lat przed pojawieniem się pierwszych chipów.

29 wrz 2026

Nowy tydzień pod znakiem nowych szczytów rentowności obligacji skarbowych USA i rosnących cen ropy

Nowy tydzień przynosi kolejny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowność referencyjnych obligacji 10-letnich osiągnęła właśnie nowe maksimum w trakcie sesji w tym pełnym zmienności miesiącu, a rentowność obligacji 30-letnich znalazła się na najwyższym poziomie od 2004 roku. To efekt wzrostu cen ropy naftowej po tym, jak prezydent Trump odrzucił irańską propozycję rozejmu. Sytuacja ta utrzymuje zamknięcie cieśniny Ormuz i dodatkowo ogranicza globalne dostawy energii.

Kontrakty terminowe na ropę Brent – ​​międzynarodowy punkt odniesienia dla cen tego surowca – drożeją o ponad 2%, osiągając poziom około 100 dolarów za baryłkę. Sygnałem świadczącym o kurczących się zapasach jest fakt, że kontrakt z najbliższym terminem wygaśnięcia (w tym tygodniu) jest wyceniany znacznie wyżej.

Amerykański rynek akcji rozpoczął jednak tydzień na minusie. Rekordowe zwiększenie programu skupu akcji własnych spółki Nvidia o 150 mld dolarów wspiera notowania tego producenta chipów, ale nie zdołało poprawić nastrojów inwestorów na szerokim rynku. Prestiżowy indeks Nasdaq100 traci ponad 1% i jest na dobrej drodze do faktycznego odcięcia od oporu w rejonie 60.760 pkt.

Nowy tydzień przynosi kolejny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowność referencyjnych obligacji 10-letnich osiągnęła właśnie nowe maksimum w trakcie sesji w tym pełnym zmienności miesiącu, a rentowność obligacji 30-letnich znalazła się na najwyższym poziomie od 2004 roku. To efekt wzrostu cen ropy naftowej po tym, jak prezydent Trump odrzucił irańską propozycję rozejmu. Sytuacja ta utrzymuje zamknięcie cieśniny Ormuz i dodatkowo ogranicza globalne dostawy energii.

Kontrakty terminowe na ropę Brent – ​​międzynarodowy punkt odniesienia dla cen tego surowca – drożeją o ponad 2%, osiągając poziom około 100 dolarów za baryłkę. Sygnałem świadczącym o kurczących się zapasach jest fakt, że kontrakt z najbliższym terminem wygaśnięcia (w tym tygodniu) jest wyceniany znacznie wyżej.

Amerykański rynek akcji rozpoczął jednak tydzień na minusie. Rekordowe zwiększenie programu skupu akcji własnych spółki Nvidia o 150 mld dolarów wspiera notowania tego producenta chipów, ale nie zdołało poprawić nastrojów inwestorów na szerokim rynku. Prestiżowy indeks Nasdaq100 traci ponad 1% i jest na dobrej drodze do faktycznego odcięcia od oporu w rejonie 60.760 pkt.

28 wrz 2026

Brak zmienności na początku tygodnia

Ostatni poniedziałek września nie tylko nie przynosi emocji na rynkach, co jest po prostu mega nudny. Przy kompletnie pustym kalendarium inwestorom trudno jest znaleźć przynętę do rozegrania konkretnego kierunku.

Na głównych indeksach europejskich zmiany dokonują się na granicy piątkowych zamknięć. U nas dokładnie to samo. Indeks WIG20 rozpoczął notowania niżej, ale szybko odzyskał pułap i kreśli na wykresie coś w rodzaju kardiogramu. Na razie więc wybitnie nudno.

Ostatni poniedziałek września nie tylko nie przynosi emocji na rynkach, co jest po prostu mega nudny. Przy kompletnie pustym kalendarium inwestorom trudno jest znaleźć przynętę do rozegrania konkretnego kierunku.

Na głównych indeksach europejskich zmiany dokonują się na granicy piątkowych zamknięć. U nas dokładnie to samo. Indeks WIG20 rozpoczął notowania niżej, ale szybko odzyskał pułap i kreśli na wykresie coś w rodzaju kardiogramu. Na razie więc wybitnie nudno.

28 wrz 2026

Nvidia odpala buyback na 235 mld USD

Nvidia opublikowała dzisiaj krótki komunikat, w którym poinformowała, że zarząd zatwierdził dodatkowe 150 mld USD na skup akcji własnych. Razem z niewykorzystaną częścią wcześniejszego programu daje to aż 235 mld USD pozostałej autoryzacji, którą spółka zamierza realizować do końca roku fiskalnego 2028.

Nvidia opublikowała dzisiaj krótki komunikat, w którym poinformowała, że zarząd zatwierdził dodatkowe 150 mld USD na skup akcji własnych. Razem z niewykorzystaną częścią wcześniejszego programu daje to aż 235 mld USD pozostałej autoryzacji, którą spółka zamierza realizować do końca roku fiskalnego 2028.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

28 wrz 2026

OpenAI szykuje DevDay. Czego możemy się spodziewać?

Jutro, 29 września, OpenAI organizuje w San Francisco DevDay 2026, czyli swoje największe coroczne wydarzenie dla deweloperów. Keynote Sama Altmana zaczyna się o 10:00 czasu pacyficznego, czyli o 19:00 w Polsce. Oficjalnie OpenAI zapowiada nowe narzędzia, sesje techniczne wokół API, dema i prezentacje tego, nad czym pracują jego zespoły. Konkretnej listy premier firma jednak nadal nie podała.

Nieoficjalnie wygląda to dużo ciekawiej. Fortune podało, że OpenAI planuje podczas DevDay wypuścić co najmniej kilkanaście nowych produktów, zarówno konsumenckich, jak i korporacyjnych. Firma miała przez ostatnie dwa tygodnie ograniczać większe premiery właśnie po to, żeby część rzeczy zebrać razem na konferencję.

Najbardziej konkretny przeciek dotyczy cyberbezpieczeństwa. OpenAI pracuje nad GPT-6 Cyber oraz osobnym produktem, który ma pomagać klientom bezpiecznie wdrażać model, automatyzować część procesów bezpieczeństwa i łatać podatności. GPT-6 Cyber jest już testowany przez ograniczoną grupę klientów w programie Daybreak Red.

Drugi naturalny obszar to agenci. OpenAI już 10 września pokazało Agents API, które pozwala budować długo działających agentów w infrastrukturze OpenAI, z własnym środowiskiem, pamięcią sesji, narzędziami i możliwością pracy przez dłuższy czas. Dlatego spodziewałbym się, że DevDay mocno pójdzie właśnie w kierunku budowania agentów, ich wdrażania oraz integracji z Codexem i resztą platformy.

Najciekawszy przeciek z perspektywy konsumenckiej dotyczy jednak produktu o nazwie „o”. W interfejsie ChatGPT pojawiły się odniesienia do „o, your always-on assistant”, a w konfiguracji klienta wykryto też nazwę „o” oraz osobny sufiks e-mailowy. OpenAI niczego oficjalnie nie potwierdziło, ale wszystko wskazuje na to, że firma przynajmniej testuje albo przygotowuje asystenta, który ma działać stale w tle, a nie tylko odpowiadać po otwarciu okna czatu.

I tutaj robi się najciekawiej w kontekście Muse. The Information pisało już tydzień temu, że OpenAI rozwija funkcje mające konkurować z zawsze aktywnymi agentami konkurencji i rozważa odpowiedź na Muse od Mety

Jeżeli więc jutro OpenAI pokaże „o” jako pełnoprawnego osobistego agenta, który pamięta użytkownika, działa w tle, obsługuje pocztę i wykonuje wieloetapowe zadania, to dostaniemy potencjalnie pierwszego bezpośredniego konkurenta dla Muse od jednego z największych graczy na rynku, co może wywrzeć presję na akcje Mety.

Oczywiście na razie trzeba to traktować jako ryzyko, a nie potwierdzoną premierę. Oficjalna agenda nie wymienia ani „o”, ani konkurenta dla Muse. Ale jeśli rzeczywiście zobaczymy jutro coś w tym kierunku, to narracja wokół agentów bardzo szybko przejdzie z etapu „Meta znalazła ciekawy nowy produkt” do etapu otwartego wyścigu o to, kto zostanie osobistym agentem użytkownika. I właśnie ten wątek obserwowałbym na DevDay najbliżej.

Jutro, 29 września, OpenAI organizuje w San Francisco DevDay 2026, czyli swoje największe coroczne wydarzenie dla deweloperów. Keynote Sama Altmana zaczyna się o 10:00 czasu pacyficznego, czyli o 19:00 w Polsce. Oficjalnie OpenAI zapowiada nowe narzędzia, sesje techniczne wokół API, dema i prezentacje tego, nad czym pracują jego zespoły. Konkretnej listy premier firma jednak nadal nie podała.

Nieoficjalnie wygląda to dużo ciekawiej. Fortune podało, że OpenAI planuje podczas DevDay wypuścić co najmniej kilkanaście nowych produktów, zarówno konsumenckich, jak i korporacyjnych. Firma miała przez ostatnie dwa tygodnie ograniczać większe premiery właśnie po to, żeby część rzeczy zebrać razem na konferencję.

Najbardziej konkretny przeciek dotyczy cyberbezpieczeństwa. OpenAI pracuje nad GPT-6 Cyber oraz osobnym produktem, który ma pomagać klientom bezpiecznie wdrażać model, automatyzować część procesów bezpieczeństwa i łatać podatności. GPT-6 Cyber jest już testowany przez ograniczoną grupę klientów w programie Daybreak Red.

Drugi naturalny obszar to agenci. OpenAI już 10 września pokazało Agents API, które pozwala budować długo działających agentów w infrastrukturze OpenAI, z własnym środowiskiem, pamięcią sesji, narzędziami i możliwością pracy przez dłuższy czas. Dlatego spodziewałbym się, że DevDay mocno pójdzie właśnie w kierunku budowania agentów, ich wdrażania oraz integracji z Codexem i resztą platformy.

Najciekawszy przeciek z perspektywy konsumenckiej dotyczy jednak produktu o nazwie „o”. W interfejsie ChatGPT pojawiły się odniesienia do „o, your always-on assistant”, a w konfiguracji klienta wykryto też nazwę „o” oraz osobny sufiks e-mailowy. OpenAI niczego oficjalnie nie potwierdziło, ale wszystko wskazuje na to, że firma przynajmniej testuje albo przygotowuje asystenta, który ma działać stale w tle, a nie tylko odpowiadać po otwarciu okna czatu.

I tutaj robi się najciekawiej w kontekście Muse. The Information pisało już tydzień temu, że OpenAI rozwija funkcje mające konkurować z zawsze aktywnymi agentami konkurencji i rozważa odpowiedź na Muse od Mety

Jeżeli więc jutro OpenAI pokaże „o” jako pełnoprawnego osobistego agenta, który pamięta użytkownika, działa w tle, obsługuje pocztę i wykonuje wieloetapowe zadania, to dostaniemy potencjalnie pierwszego bezpośredniego konkurenta dla Muse od jednego z największych graczy na rynku, co może wywrzeć presję na akcje Mety.

Oczywiście na razie trzeba to traktować jako ryzyko, a nie potwierdzoną premierę. Oficjalna agenda nie wymienia ani „o”, ani konkurenta dla Muse. Ale jeśli rzeczywiście zobaczymy jutro coś w tym kierunku, to narracja wokół agentów bardzo szybko przejdzie z etapu „Meta znalazła ciekawy nowy produkt” do etapu otwartego wyścigu o to, kto zostanie osobistym agentem użytkownika. I właśnie ten wątek obserwowałbym na DevDay najbliżej.

28 wrz 2026

FTAI kupuje 27 Boeingów 737-700 od WestJet

FTAI ogłosiło dziś jedną z większych transakcji samolotowych w swojej historii, kupując od WestJet 27 Boeingów 737-700. Najciekawsze jest jednak to, że spółka nie traktuje wszystkich tych samolotów tak samo. Transakcję podzielono na dwie części, z których każda zasila inny element modelu FTAI.

FTAI ogłosiło dziś jedną z większych transakcji samolotowych w swojej historii, kupując od WestJet 27 Boeingów 737-700. Najciekawsze jest jednak to, że spółka nie traktuje wszystkich tych samolotów tak samo. Transakcję podzielono na dwie części, z których każda zasila inny element modelu FTAI.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

28 wrz 2026

Czy NU wejdzie do Europy?

Ciekawa informacja pojawiła się w weekend wokół Nubanku. Spółka prowadzi wstępne rozmowy dotyczące potencjalnego przejęcia brytyjskiego Monzo, a potencjalna wycena transakcji miałaby mieścić się mniej więcej w przedziale 8–10 mld GBP. Monzo ma dziś ponad 16 mln klientów, a w ostatnim roku wygenerowało 1,7 mld GBP przychodów i 172,6 mln GBP skorygowanego zysku przed podatkiem.

Co to może oznaczać dla NU?

Ciekawa informacja pojawiła się w weekend wokół Nubanku. Spółka prowadzi wstępne rozmowy dotyczące potencjalnego przejęcia brytyjskiego Monzo, a potencjalna wycena transakcji miałaby mieścić się mniej więcej w przedziale 8–10 mld GBP. Monzo ma dziś ponad 16 mln klientów, a w ostatnim roku wygenerowało 1,7 mld GBP przychodów i 172,6 mln GBP skorygowanego zysku przed podatkiem.

Co to może oznaczać dla NU?

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

28 wrz 2026

Makro – poniedziałek

Dzisiejszy kalendarz makro można nazwać krótko – poniedziałek. Niestety nie ma nic ciekawego.

Dzisiejszy kalendarz makro można nazwać krótko – poniedziałek. Niestety nie ma nic ciekawego.

28 wrz 2026

Wzrost rentowności obligacji pod koniec burzliwego tygodnia

Indeks Dow lekko w górę dzięki nadziejom na porozumienie w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz

W piątek powróciła globalna wyprzedaż obligacji, hamując wcześniejsze wzrosty na amerykańskim rynku akcji.

Po otwarciu rynków amerykańskich rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA oscylowała w pobliżu najwyższego poziomu odnotowanego w ciągu tygodnia (5,224%). Wskaźnik ten wzrósł po tym, jak dane Uniwersytetu Michigan dotyczące nastrojów konsumentów okazały się nieco wyższe od wcześniejszych szacunków.

Dane te utrzymały obawy o inflację w centrum uwagi, zwłaszcza w kontekście ryzyka przegrzania gospodarki.

Wcześniejszy piątkowy spadek kosztów finansowania był wynikiem obniżki cen ropy, które w tym tygodniu miały istotny wpływ na notowania obligacji. Najaktywniej handlowane kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w grudniu) potaniały po wczorajszych doniesieniach, że negocjatorzy z USA i Iranu omawiają w Nowym Jorku porozumienie w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Jednak w miarę jak ceny ropy odbijały od dziennych minimów, rentowności obligacji również zaczęły rosnąć.

W skali tygodnia rentowności prawdopodobnie zakończą notowania na znacznie wyższym poziomie niż na początku. Rentowność obligacji 10-letnich wzrosła w tym tygodniu o około 0,17 punktu procentowego i nadal utrzymuje się w pobliżu najwyższych poziomów od 19 lat.

Zarówno indeks S&P 500, jak i Nasdaq zmierzają do tygodniowych wzrostów, podczas gdy indeks Dow jest na drodze do odnotowania spadku.

U nas z parkietu generalnie wiało nudą. Indeks WIG20 rozpoczął ostatnią sesję na „neutralnym plusie” rzędu +0,1% i w kolejnych godzinach handlu oscylował wokół poziomu wczorajszego zamknięcia. Wiele do życzenia pozostawiał dzienna zmienność rynku z +0,2% w okolicach półmetka sesji i -0,6% na kwadrans przed końcowym fixingiem.

Przy niewielkich wahaniach sytuacja techniczna głównego benchmarku pozostaje stabilna i w dalszym ciągu faworyzuje obóz byków. Trend wzrostowy jest utrzymany, wskaźniki poruszają się powyżej swoich poziomów równowagi, a układ kursu oraz obu rosnących średnich jest charakterystyczne dla rynku byka. To wszystko po tym, jak po 19 z 23 sesji najgorszego miesiąca w roku WIG20 rośnie 3,9%.

Indeks Dow lekko w górę dzięki nadziejom na porozumienie w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz

W piątek powróciła globalna wyprzedaż obligacji, hamując wcześniejsze wzrosty na amerykańskim rynku akcji.

Po otwarciu rynków amerykańskich rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA oscylowała w pobliżu najwyższego poziomu odnotowanego w ciągu tygodnia (5,224%). Wskaźnik ten wzrósł po tym, jak dane Uniwersytetu Michigan dotyczące nastrojów konsumentów okazały się nieco wyższe od wcześniejszych szacunków.

Dane te utrzymały obawy o inflację w centrum uwagi, zwłaszcza w kontekście ryzyka przegrzania gospodarki.

Wcześniejszy piątkowy spadek kosztów finansowania był wynikiem obniżki cen ropy, które w tym tygodniu miały istotny wpływ na notowania obligacji. Najaktywniej handlowane kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w grudniu) potaniały po wczorajszych doniesieniach, że negocjatorzy z USA i Iranu omawiają w Nowym Jorku porozumienie w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Jednak w miarę jak ceny ropy odbijały od dziennych minimów, rentowności obligacji również zaczęły rosnąć.

W skali tygodnia rentowności prawdopodobnie zakończą notowania na znacznie wyższym poziomie niż na początku. Rentowność obligacji 10-letnich wzrosła w tym tygodniu o około 0,17 punktu procentowego i nadal utrzymuje się w pobliżu najwyższych poziomów od 19 lat.

Zarówno indeks S&P 500, jak i Nasdaq zmierzają do tygodniowych wzrostów, podczas gdy indeks Dow jest na drodze do odnotowania spadku.

U nas z parkietu generalnie wiało nudą. Indeks WIG20 rozpoczął ostatnią sesję na „neutralnym plusie” rzędu +0,1% i w kolejnych godzinach handlu oscylował wokół poziomu wczorajszego zamknięcia. Wiele do życzenia pozostawiał dzienna zmienność rynku z +0,2% w okolicach półmetka sesji i -0,6% na kwadrans przed końcowym fixingiem.

Przy niewielkich wahaniach sytuacja techniczna głównego benchmarku pozostaje stabilna i w dalszym ciągu faworyzuje obóz byków. Trend wzrostowy jest utrzymany, wskaźniki poruszają się powyżej swoich poziomów równowagi, a układ kursu oraz obu rosnących średnich jest charakterystyczne dla rynku byka. To wszystko po tym, jak po 19 z 23 sesji najgorszego miesiąca w roku WIG20 rośnie 3,9%.

25 wrz 2026

Dramat na rynku długoterminowych obligacji wydaje się nie mieć końca

Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła do 5,53%, osiągając najwyższy poziom od czerwca 2004 roku. To wzrost o 25 punktów bazowych w ciągu trzech dni w czasie, gdy rynek obligacji nadal gwałtownie traci na wartości. Przy takim rajdzie rentowności trzeba się liczyć, że oprocentowanie kredytów hipotecznych w USA przekroczy poziom 7,50%.

Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła do 5,53%, osiągając najwyższy poziom od czerwca 2004 roku. To wzrost o 25 punktów bazowych w ciągu trzech dni w czasie, gdy rynek obligacji nadal gwałtownie traci na wartości. Przy takim rajdzie rentowności trzeba się liczyć, że oprocentowanie kredytów hipotecznych w USA przekroczy poziom 7,50%.

25 wrz 2026

Rekordowe dzienne zarobki supertankowców

Fundusz ETF Breakwave Tanker Shipping, śledzący kontrakty terminowe na stawki frachtowe dla tankowców, odnotował w 2026 roku wzrost o 3700%, co jest efektem wojny w Iranie drastycznie ograniczającej podaż jednostek pływających.

Sytuacja ta zbiega się z niemal dwudziestokrotnym wzrostem średnich dziennych przychodów jednostek typu VLCC w bieżącym roku, podczas gdy stawki rocznych czarterów wzrosły rok do roku prawie trzykrotnie, osiągając poziom blisko 150.000 USD za dobę.

Wyższe stawki frachtowe spowodowały również gwałtowny wzrost cen statków. Niedawno niemal nowy supertankowiec został odsprzedany za rekordową kwotę 200 mln USD.

Oczekuje się, że w tym roku globalna flota transportowa wygeneruje ponad 300 mld USD zysku, w porównaniu do około 200 mld USD w 2025 roku.

Hossa ta przyciąga inwestorów typu *family office* oraz podmioty zajmujące się prywatnym finansowaniem dłużnym i kapitałowym, jako że armatorzy dysponują coraz większymi zasobami gotówki i wzmacniają swoje bilanse.

Boom na rynku tankowców przyciąga nowych inwestorów, ponieważ firmy przewozowe generują rekordowe przepływy pieniężne i poprawiają swoją kondycję finansową.

Fundusz ETF Breakwave Tanker Shipping, śledzący kontrakty terminowe na stawki frachtowe dla tankowców, odnotował w 2026 roku wzrost o 3700%, co jest efektem wojny w Iranie drastycznie ograniczającej podaż jednostek pływających.

Sytuacja ta zbiega się z niemal dwudziestokrotnym wzrostem średnich dziennych przychodów jednostek typu VLCC w bieżącym roku, podczas gdy stawki rocznych czarterów wzrosły rok do roku prawie trzykrotnie, osiągając poziom blisko 150.000 USD za dobę.

Wyższe stawki frachtowe spowodowały również gwałtowny wzrost cen statków. Niedawno niemal nowy supertankowiec został odsprzedany za rekordową kwotę 200 mln USD.

Oczekuje się, że w tym roku globalna flota transportowa wygeneruje ponad 300 mld USD zysku, w porównaniu do około 200 mld USD w 2025 roku.

Hossa ta przyciąga inwestorów typu *family office* oraz podmioty zajmujące się prywatnym finansowaniem dłużnym i kapitałowym, jako że armatorzy dysponują coraz większymi zasobami gotówki i wzmacniają swoje bilanse.

Boom na rynku tankowców przyciąga nowych inwestorów, ponieważ firmy przewozowe generują rekordowe przepływy pieniężne i poprawiają swoją kondycję finansową.

25 wrz 2026

Oppenheimer studzi euforię wokół Muse

Od momentu premiery Muse i bardzo dynamicznego wzrostu liczby pobrań aplikacji większość sell-side'u rzuciła się na podwyżki cen docelowych i bardzo szybko zmieniła sentyment wokół Mety. Na załączonym wykresie Citi dobrze widać, jak mocny był sam start produktu na tle pierwszych tygodni ChatGPT, Gemini czy Meta AI. Wall Street rzeczywiście stała się w ostatnich dniach zdecydowanie bardziej bycza wobec spółki.

Od momentu premiery Muse i bardzo dynamicznego wzrostu liczby pobrań aplikacji większość sell-side'u rzuciła się na podwyżki cen docelowych i bardzo szybko zmieniła sentyment wokół Mety. Na załączonym wykresie Citi dobrze widać, jak mocny był sam start produktu na tle pierwszych tygodni ChatGPT, Gemini czy Meta AI. Wall Street rzeczywiście stała się w ostatnich dniach zdecydowanie bardziej bycza wobec spółki.

Dzisiaj dla kontrastu Oppenheimer wyszedł z dużo ostrożniejszym spojrzeniem. Z częścią ich argumentów się zgadzam, chociaż nie widzę w nich niczego fundamentalnie niepokojącego. Po takim ruchu kursu warto jednak zachować trochę chłodnej głowy, bo bardzo łatwo przejść od wcześniejszego niedoceniania Muse do ekstrapolowania pierwszych dwóch tygodni adopcji praktycznie w nieskończoność.

Oppenheimer zwraca uwagę przede wszystkim na to, że rynek może zbyt mocno ekstrapolować świetne pierwsze dane dotyczące pobrań Muse, jednocześnie za słabo uwzględniając skalę przyszłego capexu, kosztów operacyjnych oraz czas potrzebny do zbudowania z tego naprawdę dużego biznesu. To zresztą nie jest pierwszy raz, kiedy analitycy zwracają uwagę, że monetyzacja produktu może pojawić się znacznie później niż sama adopcja.

Do tego z każdym kolejnym wzrostem kursu rośnie moim zdaniem ryzyko emisji akcji. Wciąż mam nadzieję, że Meta nie zdecyduje się na nią już teraz, bo nadal uważam akcje za rozsądnie wycenione. Tyle że przy obecnym kursie taka decyzja byłaby już zdecydowanie łatwiejsza do obrony niż wtedy, kiedy akcje kosztowały 550 USD.

Najciekawsza jest jednak matematyka Oppenheimera bo żeby pokazać swój argument, analitycy zbudowali wręcz absurdalnie optymistyczny scenariusz monetyzacji Muse, gdzie założyli 500 tys. pobrań dziennie aż do końca 2027 roku, około 220 mln pobrań łącznie, 100% konwersji pobrania na aktywnego użytkownika, absolutnie zerowy churn oraz natychmiastową monetyzację 28% użytkowników przy ARPU na poziomie 21,60 USD miesięcznie. Innymi słowy, praktycznie wszystko musiałoby pójść lepiej niż idealnie.

Nawet przy takich założeniach same subskrypcje Muse miałyby wygenerować ich zdaniem około 11 mld USD przychodów w 2027 roku. To oznaczałoby około 4% dodatkowych przychodów względem obecnego konsensusu dla całej Mety oraz około 9% dodatkowego EBIT względem oczekiwań rynku. I to dobrze pokazuje, dlaczego w krótkim terminie nie spodziewałbym się nagle ogromnych rewizji prognoz finansowych tylko dlatego, że pierwsze tygodnie Muse wyglądają świetnie.

Paradoksalnie produkt może nawet krótkoterminowo zwiększyć presję kosztową. Jeżeli adopcja pozostanie tak mocna, Meta dostaje jeszcze lepszy argument za dalszym agresywnym zwiększaniem nakładów na infrastrukturę AI, zanim przychody z Muse staną się naprawdę istotne.

Nie zmienia to mojego spojrzenia na sam produkt. Strategicznie i produktowo Muse pozostaje póki co fantastyczną premierą. Najważniejsze będzie jednak to, co stanie się z zaangażowaniem użytkowników za kilka miesięcy. Istnieje całkiem realne ryzyko, że część osób zachwyci się możliwościami agenta przez pierwsze tygodnie, a później zacznie korzystać z niego dużo rzadziej. Sam fakt, że aplikacja szybko zdobywa pobrania, jeszcze nie mówi nam, czy stanie się codziennym nawykiem. Threads też kiedyś bardzo szybko zdobywało pobrania.

Jeżeli jednak zaangażowanie pozostanie wysokie, liczba nowych kont będzie dalej szybko rosła, a Muse faktycznie stanie się produktem używanym regularnie z niskim churnem, wtedy w długim terminie może to być bardzo duża zmiana dla Mety. Podkreślam jednak słowo długim. W krótkim terminie świetna adopcja produktu nie oznacza jeszcze równie spektakularnych rewizji przychodów i zysków.

25 wrz 2026

Drugi najgorszy w historii odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan

We wrześniu 2026 roku wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan nieznacznie wzrósł do poziomu 48,1 (wobec wstępnego odczytu na poziomie 47,8), pozostając jednak w pobliżu historycznie niskich wartości.

W tym miesiącu pogorszyły się oceny zarówno bieżącej, jak i przyszłej (w perspektywie roku) sytuacji finansowej gospodarstw domowych, a jednocześnie nasiliły się obawy związane z wysokimi cenami.

Warunki zakupu dóbr trwałych uległy niewielkiej poprawie, co częściowo wynikało z przekonania, że ​​dokonanie zakupów już teraz może uchronić konsumentów przed wyższymi cenami w przyszłości.

Tymczasem krótkoterminowe prognozy dotyczące koniunktury gospodarczej uległy znacznemu pogorszeniu w obliczu odnowionych obaw, że wysokie ceny paliw i eskalacja sporów handlowych mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę jako całość.

Nastroje pogorszyły się wśród przedstawicieli obu stron sceny politycznej: poziom optymizmu Republikanów spadł o 20% w porównaniu ze styczniem, a Demokratów o 13%. Oczekiwania inflacyjne na najbliższy rok wzrosły do ​​4,6% (najwyższy poziom od czerwca), natomiast oczekiwania w perspektywie pięcioletniej nieznacznie wzrosły do ​​3,4%, po tym jak przez trzy miesiące z rzędu utrzymywały się na poziomie 3,3%.

Źródło: Uniwersytet Michigan

We wrześniu 2026 roku wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan nieznacznie wzrósł do poziomu 48,1 (wobec wstępnego odczytu na poziomie 47,8), pozostając jednak w pobliżu historycznie niskich wartości.

W tym miesiącu pogorszyły się oceny zarówno bieżącej, jak i przyszłej (w perspektywie roku) sytuacji finansowej gospodarstw domowych, a jednocześnie nasiliły się obawy związane z wysokimi cenami.

Warunki zakupu dóbr trwałych uległy niewielkiej poprawie, co częściowo wynikało z przekonania, że ​​dokonanie zakupów już teraz może uchronić konsumentów przed wyższymi cenami w przyszłości.

Tymczasem krótkoterminowe prognozy dotyczące koniunktury gospodarczej uległy znacznemu pogorszeniu w obliczu odnowionych obaw, że wysokie ceny paliw i eskalacja sporów handlowych mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę jako całość.

Nastroje pogorszyły się wśród przedstawicieli obu stron sceny politycznej: poziom optymizmu Republikanów spadł o 20% w porównaniu ze styczniem, a Demokratów o 13%. Oczekiwania inflacyjne na najbliższy rok wzrosły do ​​4,6% (najwyższy poziom od czerwca), natomiast oczekiwania w perspektywie pięcioletniej nieznacznie wzrosły do ​​3,4%, po tym jak przez trzy miesiące z rzędu utrzymywały się na poziomie 3,3%.

Źródło: Uniwersytet Michigan

25 wrz 2026

Microsoft i nowy Copilot

Microsoft właśnie wypuścił coś, co może potencjalnie zmienić narrację wokół jego AI. Pokazali Copilota, który ma przestać być po prostu czatem podpiętym do pakietu Office, a stać się czymś w rodzaju systemu operacyjnego do pracy, czyli jednym miejscem, z którego AI może faktycznie wykonywać pracę w całej firmie.

Najprościej wyobrazić sobie to tak, że dzisiaj pracownik sam skacze sobie pomiędzy Outlookiem, Teamsem, Excelem, dokumentami i kolejnymi systemami firmy, ale docelowo ma powiedzieć Copilotowi „słuchaj, przygotuj mnie do spotkania z tym klientem”, a agent sam znajdzie korespondencję, przejrzy dokumenty, sprawdzi liczby, zrobi analizę i przygotuje prezentację. Autopilot idzie jeszcze dalej, bo taki agent może działać przez cały czas, mieć własną tożsamość i wykonywać zadania bez czekania za każdym razem na kolejny prompt.

I tutaj zaczyna się dla mnie najciekawsza część z perspektywy inwestycyjnej bo Microsoft ma już Outlooka, Teamsa, Office'a, SharePointa, Azure, GitHuba, ogromną część danych przedsiębiorstw i przede wszystkim uprawnienia potrzebne agentowi, żeby mógł nie tylko odpowiadać na pytania, ale faktycznie coś zrobić. Do tego Microsoft raportował już ponad 30 mln płatnych użytkowników Copilota, więc oczywiście nie zaczynają tutaj od zera.

Do tej pory problem polegał na tym, że Copilot przez długi czas wyglądał gorzej, niż sugerowałaby przewaga dystrybucyjna Microsoftu. Firma miała praktycznie wszystkie potrzebne klocki, ale bardzo brakowało jej takiej organicznej innowacji produktowej, przy której można byłoby powiedzieć: "dobra, teraz rozumiem, dlaczego pracownik miałby zaczynać dzień właśnie tutaj".

Ten update wygląda pod tym względem dużo ciekawiej, bo sam interfejs i sposób korzystania z Copilota zaczynają wreszcie pasować do tego, jak ogromną przewagę Microsoft już ma.

Ogólnie od dawna postrzegam dystrybucję całego ekosystemu Microsoftu jako potencjalnie niedoceniany motor monetyzacji AI. Problem w tym, że spółka do tej pory moim zdaniem nie wykorzystywała w pełni tego potencjału. W ostatnich wynikach widzieliśmy już poprawę adopcji i monetyzacji Copilota, a teraz po raz pierwszy od dłuższego czasu dochodzi do tego produkt, który wygląda jak wyraźny krok naprzód i spotyka się z pozytywnym odbiorem.

Oczywiście nadal trzeba zobaczyć, czy ludzie naprawdę zaczną tego używać w taki sposób i delegować agentom całe procesy, a przede wszystkim czy Microsoft dowiezie odpowiednią jakość i niezawodność działania. To pozostaje otwartym pytaniem. Ale po raz pierwszy od dłuższego czasu można sensownie wyobrazić sobie świat, w którym pracownik nie korzysta już osobno z dziesięciu aplikacji Microsoftu. Korzysta z Copilota, a Copilot korzysta z nich za niego.

Microsoft właśnie wypuścił coś, co może potencjalnie zmienić narrację wokół jego AI. Pokazali Copilota, który ma przestać być po prostu czatem podpiętym do pakietu Office, a stać się czymś w rodzaju systemu operacyjnego do pracy, czyli jednym miejscem, z którego AI może faktycznie wykonywać pracę w całej firmie.

Najprościej wyobrazić sobie to tak, że dzisiaj pracownik sam skacze sobie pomiędzy Outlookiem, Teamsem, Excelem, dokumentami i kolejnymi systemami firmy, ale docelowo ma powiedzieć Copilotowi „słuchaj, przygotuj mnie do spotkania z tym klientem”, a agent sam znajdzie korespondencję, przejrzy dokumenty, sprawdzi liczby, zrobi analizę i przygotuje prezentację. Autopilot idzie jeszcze dalej, bo taki agent może działać przez cały czas, mieć własną tożsamość i wykonywać zadania bez czekania za każdym razem na kolejny prompt.

I tutaj zaczyna się dla mnie najciekawsza część z perspektywy inwestycyjnej bo Microsoft ma już Outlooka, Teamsa, Office'a, SharePointa, Azure, GitHuba, ogromną część danych przedsiębiorstw i przede wszystkim uprawnienia potrzebne agentowi, żeby mógł nie tylko odpowiadać na pytania, ale faktycznie coś zrobić. Do tego Microsoft raportował już ponad 30 mln płatnych użytkowników Copilota, więc oczywiście nie zaczynają tutaj od zera.

Do tej pory problem polegał na tym, że Copilot przez długi czas wyglądał gorzej, niż sugerowałaby przewaga dystrybucyjna Microsoftu. Firma miała praktycznie wszystkie potrzebne klocki, ale bardzo brakowało jej takiej organicznej innowacji produktowej, przy której można byłoby powiedzieć: "dobra, teraz rozumiem, dlaczego pracownik miałby zaczynać dzień właśnie tutaj".

Ten update wygląda pod tym względem dużo ciekawiej, bo sam interfejs i sposób korzystania z Copilota zaczynają wreszcie pasować do tego, jak ogromną przewagę Microsoft już ma.

Ogólnie od dawna postrzegam dystrybucję całego ekosystemu Microsoftu jako potencjalnie niedoceniany motor monetyzacji AI. Problem w tym, że spółka do tej pory moim zdaniem nie wykorzystywała w pełni tego potencjału. W ostatnich wynikach widzieliśmy już poprawę adopcji i monetyzacji Copilota, a teraz po raz pierwszy od dłuższego czasu dochodzi do tego produkt, który wygląda jak wyraźny krok naprzód i spotyka się z pozytywnym odbiorem.

Oczywiście nadal trzeba zobaczyć, czy ludzie naprawdę zaczną tego używać w taki sposób i delegować agentom całe procesy, a przede wszystkim czy Microsoft dowiezie odpowiednią jakość i niezawodność działania. To pozostaje otwartym pytaniem. Ale po raz pierwszy od dłuższego czasu można sensownie wyobrazić sobie świat, w którym pracownik nie korzysta już osobno z dziesięciu aplikacji Microsoftu. Korzysta z Copilota, a Copilot korzysta z nich za niego.

25 wrz 2026

Wall Street rozpoczyna na zielono

W otoczeniu taniejącej ropy i cofających się rentowności obligacji główne amerykańskie indeksy rosną o ok. 0,4%. W przypadku Nasdaq 100 oznacza to dość szybką próbę powrotu w okolice wtorkowego ATH, z którym byki pozostają w pełnym kontakcie.

Na wykresie dziennym mamy korzystny dla byków techniczny obraz rynku z utrzymaniem pozytywnego impetu, co powinno sprzyjać stronie popytowej. Jeśli tylko kosmetyczne spadki ropy i rentowności obligacji mają istotnie pozytywny wpływ na akcje, to można założyć, że większa korekta tych pierwszych mogłaby przynieść akcjom znaczącą ulgę połączoną z wyraźnymi wzrostami. Na czekamy wraz z nadejściem 4Q.

W otoczeniu taniejącej ropy i cofających się rentowności obligacji główne amerykańskie indeksy rosną o ok. 0,4%. W przypadku Nasdaq 100 oznacza to dość szybką próbę powrotu w okolice wtorkowego ATH, z którym byki pozostają w pełnym kontakcie.

Na wykresie dziennym mamy korzystny dla byków techniczny obraz rynku z utrzymaniem pozytywnego impetu, co powinno sprzyjać stronie popytowej. Jeśli tylko kosmetyczne spadki ropy i rentowności obligacji mają istotnie pozytywny wpływ na akcje, to można założyć, że większa korekta tych pierwszych mogłaby przynieść akcjom znaczącą ulgę połączoną z wyraźnymi wzrostami. Na czekamy wraz z nadejściem 4Q.

25 wrz 2026

Anthropic, Akamai i nowa fala popytu na CPU

Ciekawy sygnał przyszedł też z infrastruktury AI, ale tym razem nie z rynku GPU. Anthropic podpisał wczoraj z firmą Akamai siedmioletnią umowę o wartości około 11,6 mld USD na dostarczenie dedykowanej mocy obliczeniowej i usług chmurowych. Co ważne, Akamai wprost mówi, że kontrakt ma obsługiwać szybko rosnące zapotrzebowanie Anthropic na obciążenia CPU, a umowa może zostać rozszerzona o kolejne około 9 mld USD, co podniosłoby jej łączną potencjalną wartość w okolice 20 mld USD.

Dlaczego to tak ciekawe?

Ciekawy sygnał przyszedł też z infrastruktury AI, ale tym razem nie z rynku GPU. Anthropic podpisał wczoraj z firmą Akamai siedmioletnią umowę o wartości około 11,6 mld USD na dostarczenie dedykowanej mocy obliczeniowej i usług chmurowych. Co ważne, Akamai wprost mówi, że kontrakt ma obsługiwać szybko rosnące zapotrzebowanie Anthropic na obciążenia CPU, a umowa może zostać rozszerzona o kolejne około 9 mld USD, co podniosłoby jej łączną potencjalną wartość w okolice 20 mld USD.

Dlaczego to tak ciekawe?

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

25 wrz 2026

Mieszane dane o zamówieniach na dobra trwałe w USA

W sierpniu wartość zamówień na dobra trwałego użytku w USA nie zmieniła się względem poprzedniego miesiąca, kiedy to wzrosła o 0,9% m/m po korekcie w dół z 1,1% i przy oczekiwaniach spadku o 0,3%.

W ujęciu z wyłączeniem środków transportu zamówienia wzrosły 0,3% m/m po 0,7% wzroście w lipcu (korekta w górę z 0,4%), wobec oczekiwanego wzrostu o 0,5%.

W sierpniu wartość zamówień na dobra trwałego użytku w USA nie zmieniła się względem poprzedniego miesiąca, kiedy to wzrosła o 0,9% m/m po korekcie w dół z 1,1% i przy oczekiwaniach spadku o 0,3%.

W ujęciu z wyłączeniem środków transportu zamówienia wzrosły 0,3% m/m po 0,7% wzroście w lipcu (korekta w górę z 0,4%), wobec oczekiwanego wzrostu o 0,5%.

25 wrz 2026

Banki trzymają dziś WIG20 na powierzchni

Mocno podzielony jest dziś segment największych spółek na GPW. O ile głównym hamulcowym mającym na tę chwilę największy bezwzględny wpływ na zmianę indeksu WIG20 jest Orlen, o tyle byki mogą się ratować bankami, których benchmark rośnie aktualnie 0,8%. Summa summarum WIG20 „rośnie neutralnie” o 0,03%.

O tym jak bardzo obóz byków wspierany jest dziś przez banki świadczy też fakt, że w rankingu spółek pozytywnie wpływających na WIG20 trzy pierwsze miejsca zajmują PKO BP, Pekao oraz Erstepl.

Sektorowy benchmark wyznacza przy tym nowe ATH.

W najbliższym czasie trzeba się jednak liczyć z możliwą korektą kursu, bo rynek silnie wykupiony, podobnie jak w połowie kwietnia, co zostało zaznaczone na poniższym wykresie.

Mocno podzielony jest dziś segment największych spółek na GPW. O ile głównym hamulcowym mającym na tę chwilę największy bezwzględny wpływ na zmianę indeksu WIG20 jest Orlen, o tyle byki mogą się ratować bankami, których benchmark rośnie aktualnie 0,8%. Summa summarum WIG20 „rośnie neutralnie” o 0,03%.

O tym jak bardzo obóz byków wspierany jest dziś przez banki świadczy też fakt, że w rankingu spółek pozytywnie wpływających na WIG20 trzy pierwsze miejsca zajmują PKO BP, Pekao oraz Erstepl.

Sektorowy benchmark wyznacza przy tym nowe ATH.

W najbliższym czasie trzeba się jednak liczyć z możliwą korektą kursu, bo rynek silnie wykupiony, podobnie jak w połowie kwietnia, co zostało zaznaczone na poniższym wykresie.

25 wrz 2026

Perspektywa silnego 4Q po historycznie najsłabszym miesiącu w roku

Wrzesień zyskał miano najgorszego miesiąca w roku dla indeksu S&P 500. W okresie od 1950 roku średnia stopa zwrotu benchmarku we wrześniu była ujemna i wyniosła -0,7%.

Dabra wiadomość jest taka, że tym niedźwiedzim miesiącu następuje ostatni kwartał, który z kolei jest historycznie jednym z najbardziej zyskownych okresów na rynku.

Oczywiście to tylko historyczna statystyka, która nie gwarantuje, że sytuacja się powtórzy, natomiast warto ją mieć z tyłu głowy.

Wrzesień zyskał miano najgorszego miesiąca w roku dla indeksu S&P 500. W okresie od 1950 roku średnia stopa zwrotu benchmarku we wrześniu była ujemna i wyniosła -0,7%.

Dabra wiadomość jest taka, że tym niedźwiedzim miesiącu następuje ostatni kwartał, który z kolei jest historycznie jednym z najbardziej zyskownych okresów na rynku.

Oczywiście to tylko historyczna statystyka, która nie gwarantuje, że sytuacja się powtórzy, natomiast warto ją mieć z tyłu głowy.

25 wrz 2026

Dalszy gwałtowny wzrost kosztów obsługi japońskiego długu publicznego

Rentowności japońskich obligacji skarbowych o długim terminie zapadalności gwałtownie rosną, zbliżając się do rekordowych poziomów.

Rentowność 40-letnich obligacji JGB wzrosła o 6 punktów bazowych do 4,27%, czyli poziomu zaledwie o 12 punktów bazowych niższego od rekordu 4,39% odnotowanego w maju.

Rentowność 30-letnich obligacji JGB na krótko wzrosła do 4,23% – po raz pierwszy od momentu ich emisji w 1999 roku – podczas gdy rentowność obligacji 20-letnich osiągnęła 3,97%, co stanowi najwyższy wynik od trzech dekad.

A tak btw, to lata temu prezes jednego z największych wtedy bankowych domów maklerskich w Polsce, nie chciał mi płacić succes fee od wyników zarządzanego portfela obligacji twierdząc, że inwestycje w tę klasę aktywów są wolne od ryzyka 😊

Rentowności japońskich obligacji skarbowych o długim terminie zapadalności gwałtownie rosną, zbliżając się do rekordowych poziomów.

Rentowność 40-letnich obligacji JGB wzrosła o 6 punktów bazowych do 4,27%, czyli poziomu zaledwie o 12 punktów bazowych niższego od rekordu 4,39% odnotowanego w maju.

Rentowność 30-letnich obligacji JGB na krótko wzrosła do 4,23% – po raz pierwszy od momentu ich emisji w 1999 roku – podczas gdy rentowność obligacji 20-letnich osiągnęła 3,97%, co stanowi najwyższy wynik od trzech dekad.

A tak btw, to lata temu prezes jednego z największych wtedy bankowych domów maklerskich w Polsce, nie chciał mi płacić succes fee od wyników zarządzanego portfela obligacji twierdząc, że inwestycje w tę klasę aktywów są wolne od ryzyka 😊

25 wrz 2026

Modivo nie rezygnuje z próby przetestowania swojej długoterminowej średniej

W środę, a zwłaszcza wczoraj kurs akcji Modivo dosłownie całował się już ze swoją długoterminową średnią SMA200, poniżej której pozostaje od 14 miesięcy. Wczorajsza sesja przyniosła jednak kontrę niedźwiedzi, która zamieniła początkowy wzrost o 1,2% w spadek na zamknięciu o 4,2%.

Byki nie wywieszają jednak białej flagi i dziś kurs akcji po wzroście o 2,4% zapewnia walorowi pozycję lidera w gronie blue chips. To może sugerować, że strona popytowa nie zrezygnuje w najbliższym czasie z próby przetestowania średniej. W tym miejscu trzeba też jasno powiedzieć, że ewentualny pozytywny wynik takiego testu może oznaczać techniczny sygnał zmiany trendu.

W środę, a zwłaszcza wczoraj kurs akcji Modivo dosłownie całował się już ze swoją długoterminową średnią SMA200, poniżej której pozostaje od 14 miesięcy. Wczorajsza sesja przyniosła jednak kontrę niedźwiedzi, która zamieniła początkowy wzrost o 1,2% w spadek na zamknięciu o 4,2%.

Byki nie wywieszają jednak białej flagi i dziś kurs akcji po wzroście o 2,4% zapewnia walorowi pozycję lidera w gronie blue chips. To może sugerować, że strona popytowa nie zrezygnuje w najbliższym czasie z próby przetestowania średniej. W tym miejscu trzeba też jasno powiedzieć, że ewentualny pozytywny wynik takiego testu może oznaczać techniczny sygnał zmiany trendu.

25 wrz 2026

Rośnie presja na naruszenie blisko 2-letniego silnego trendu wzrostowego na Orlenie

U progu południa zmiany na poszczególnych komponentach indeksu WIG20 są niewielkie, więc też wpływ pojedynczych walorów na zmianę benchmarku pozostaje mocno ograniczony. Wyjątkiem jest Orelen, który przy spadku o 1,1% i wadze w indeksie na poziomie ok. 14% odbiera mu ok. 0,15% pełniąc dziś w ten sposób rolę głównego hamulcowego.

Na wykresie dziennym od wtorku niedźwiedzie testują rosnącą linię popytu średnioterminowego trendu wzrostowego, a od środy kurs akcji dosłownie leży na tej linii. To oznacza, że dalsze odejście może już co najmniej naruszyć trend, jaki na Orlenie rozwija się blisko dwóch lat.

U progu południa zmiany na poszczególnych komponentach indeksu WIG20 są niewielkie, więc też wpływ pojedynczych walorów na zmianę benchmarku pozostaje mocno ograniczony. Wyjątkiem jest Orelen, który przy spadku o 1,1% i wadze w indeksie na poziomie ok. 14% odbiera mu ok. 0,15% pełniąc dziś w ten sposób rolę głównego hamulcowego.

Na wykresie dziennym od wtorku niedźwiedzie testują rosnącą linię popytu średnioterminowego trendu wzrostowego, a od środy kurs akcji dosłownie leży na tej linii. To oznacza, że dalsze odejście może już co najmniej naruszyć trend, jaki na Orlenie rozwija się blisko dwóch lat.

25 wrz 2026

Kurs jena japońskiego nadal wykazuje dużą zmienność

Prezydent USA Donald Trump wyraził zaniepokojenie osłabieniem jena podczas spotkania z japońską premier Sanae Takaichi, a japońska minister finansów zapowiedziała kontynuację współpracy z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem w kwestiach walutowych.

Jednocześnie przedstawiciele władz Japonii odrzucili pogląd, jakoby tamtejsze warunki finansowe pozostawały zbyt luźne.

Minister ds. strategii wzrostu Minoru Kiuchi oświadczył, że era agresywnego luzowania polityki pieniężnej dobiegła końca, a Japonia znajduje się obecnie w fazie wzrostu cen i stóp procentowych.

W rezultacie kurs jena umocnił się do poziomu ok. 158,4 za dolara amerykańskiego po pięciu dniach ciągłego osłabienia.

Wypowiedzi te zdają się mieć na celu wsparcie jena bez konieczności natychmiastowej zmiany polityki, zwłaszcza że kurs waluty ponownie zbliżył się do bacznie obserwowanego poziomu 160 jenów za dolara.

Presja rośnie, gdyż bardziej jastrzębie nastawienie Rezerwy Federalnej kontrastuje z polityką Banku Japonii, Rynki wyceniają na 71% prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przez Fed w październiku, podczas gdy BOJ jedynie sygnalizuje możliwość dalszego zacieśniania polityki.

Japonia stoi również w obliczu ponownego ryzyka interwencji walutowej po tym, jak – według doniesień – władze przeprowadziły w dziś kolejny „rate check”, czyli sprawdzenie kursu u dealerów walutowych, co miało miejsce po skoordynowanej interwencji USA i Japonii w lipcu.

Jen staje się coraz ważniejszym zagadnieniem w relacjach politycznych między USA a Japonią.

Prezydent USA Donald Trump wyraził zaniepokojenie osłabieniem jena podczas spotkania z japońską premier Sanae Takaichi, a japońska minister finansów zapowiedziała kontynuację współpracy z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem w kwestiach walutowych.

Jednocześnie przedstawiciele władz Japonii odrzucili pogląd, jakoby tamtejsze warunki finansowe pozostawały zbyt luźne.

Minister ds. strategii wzrostu Minoru Kiuchi oświadczył, że era agresywnego luzowania polityki pieniężnej dobiegła końca, a Japonia znajduje się obecnie w fazie wzrostu cen i stóp procentowych.

W rezultacie kurs jena umocnił się do poziomu ok. 158,4 za dolara amerykańskiego po pięciu dniach ciągłego osłabienia.

Wypowiedzi te zdają się mieć na celu wsparcie jena bez konieczności natychmiastowej zmiany polityki, zwłaszcza że kurs waluty ponownie zbliżył się do bacznie obserwowanego poziomu 160 jenów za dolara.

Presja rośnie, gdyż bardziej jastrzębie nastawienie Rezerwy Federalnej kontrastuje z polityką Banku Japonii, Rynki wyceniają na 71% prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przez Fed w październiku, podczas gdy BOJ jedynie sygnalizuje możliwość dalszego zacieśniania polityki.

Japonia stoi również w obliczu ponownego ryzyka interwencji walutowej po tym, jak – według doniesień – władze przeprowadziły w dziś kolejny „rate check”, czyli sprawdzenie kursu u dealerów walutowych, co miało miejsce po skoordynowanej interwencji USA i Japonii w lipcu.

Jen staje się coraz ważniejszym zagadnieniem w relacjach politycznych między USA a Japonią.

25 wrz 2026