Rynki na żywo.

(1186)
Szybkie filtry:

DAX testuje wsparcie w rejonie 25.900 pkt.

Ciekawie przebiega początek dzisiejszej sesji na frankfurckim parkiecie. Rynek niemiecki pod presją drożejącej ropy i gazu musi się zmierzyć z podażą, która szczególnie wczoraj dała o sobie znać, ale dziś też nie odpuszcza. DAX traci w pierwszej fazie handlu ok. 0,2%, a więc podobnie jak u nas w ograniczonym zakresie.

Nie zmienia to faktu, że aktualnie mamy do czynienia z testem wsparcia w rejonie 25.900 pkt. Pułap ten został osiągnięty już wczoraj po mocnym cofnięciu indeksu. Dopiero niewielkie odbicie w górę w końcówce sesji pozwoliło uniknąć dramatu i rynek zamknął się minimalnie nad wsparciem. Dziś niewielkie cofnięcie wystarcza by poziom 25.900 pkt. ponownie był pod presją. Czekamy na rozstrzygnięcie i wynik tego testu.

Ciekawie przebiega początek dzisiejszej sesji na frankfurckim parkiecie. Rynek niemiecki pod presją drożejącej ropy i gazu musi się zmierzyć z podażą, która szczególnie wczoraj dała o sobie znać, ale dziś też nie odpuszcza. DAX traci w pierwszej fazie handlu ok. 0,2%, a więc podobnie jak u nas w ograniczonym zakresie.

Nie zmienia to faktu, że aktualnie mamy do czynienia z testem wsparcia w rejonie 25.900 pkt. Pułap ten został osiągnięty już wczoraj po mocnym cofnięciu indeksu. Dopiero niewielkie odbicie w górę w końcówce sesji pozwoliło uniknąć dramatu i rynek zamknął się minimalnie nad wsparciem. Dziś niewielkie cofnięcie wystarcza by poziom 25.900 pkt. ponownie był pod presją. Czekamy na rozstrzygnięcie i wynik tego testu.

02 wrz 2026

Umiarkowane cofnięcie na rynku kasowym GPW

Zgodnie z kierunkiem wskazanym wcześniej przez kontrakty na WIG20 rozpoczyna się handel na rynku kasowym. Przewaga ilości spółek spadkowych na wzrostowymi jest widoczna, ale niedźwiedzie nie wyróżniają się na razie pod względem jakości. Stąd też spadek WIG20 ogranicza się do 0,3%, a przy tej skali odejścia można wręcz mówić o stabilizacji rynku.

Potwierdza to zresztą wykres dzienny głównego benchmarku GPW. WIG20 przy niewielkich wahaniach utrzymuje się w wąskiej konsolidacji i od kilku tygodni porusza się w bok. Także dziś wahania są na razie zbyt małe, by myśleć o wybiciu z tego marazmu w którymkolwiek kierunku. Nie ma zatem póki co żadnych sygnałów sugerujących mocniejszą korektę średnioterminowego trendu wzrostowego.

Zgodnie z kierunkiem wskazanym wcześniej przez kontrakty na WIG20 rozpoczyna się handel na rynku kasowym. Przewaga ilości spółek spadkowych na wzrostowymi jest widoczna, ale niedźwiedzie nie wyróżniają się na razie pod względem jakości. Stąd też spadek WIG20 ogranicza się do 0,3%, a przy tej skali odejścia można wręcz mówić o stabilizacji rynku.

Potwierdza to zresztą wykres dzienny głównego benchmarku GPW. WIG20 przy niewielkich wahaniach utrzymuje się w wąskiej konsolidacji i od kilku tygodni porusza się w bok. Także dziś wahania są na razie zbyt małe, by myśleć o wybiciu z tego marazmu w którymkolwiek kierunku. Nie ma zatem póki co żadnych sygnałów sugerujących mocniejszą korektę średnioterminowego trendu wzrostowego.

02 wrz 2026

Niedźwiedzie nastroje o poranku

Wzrost cen na rynku ropy jest kontynuowany, ponieważ konflikt na Bliskim Wschodzie nie słabnie. Brent rośnie dziś powyżej 4% i jest kwotowany już powyżej 95 USD za baryłkę, co umacnia obawy o presję inflacyjną.

Kryzys na rynku obligacji trwa w najlepsze. Dziś na skutek dalszej wyprzedaży rentowność 10-letnich obligacji Japonii rośnie już powyżej 3% dochodząc do nowego rekordu tego stulecia 3,016%. Rentowność ich amerykańskich odpowiedników przekracza poziom 4,8%.

Akcje stają się coraz bardziej wrażliwe na ten kryzys. Sesja w Azji przebiegła zdecydowanie niedźwiedzio ze spadkami indeksów Nikkei 225 oraz Kospi o odpowiednio 2,8% oraz 3,8%. Nastroje są więc ponure.

W Europie kontrakty na główne indeksy również wyraźnie spadają. DAX Future traci 0,5%, a kontrakty na CAC 40 cofają się o 0,3%. Tracą również kontrakty na indeksy z Wall Street. Szczególnie na Nasdaq 100, gdzie spadek na tę chwilę sięga 0,4%.

U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,3% pod kreską, czyli z relatywnie umiarkowanym spadkiem. Na wykresie godzinowym kurs FW20U2620 odbija się w dół od swoich 50 i 200 godzinowych średnich. Nadal jednak pozostaje w strefie konsolidacji ok. 3950-4040 pkt., więc nic szczególnego się tutaj na razie nie dzieje.

Wzrost cen na rynku ropy jest kontynuowany, ponieważ konflikt na Bliskim Wschodzie nie słabnie. Brent rośnie dziś powyżej 4% i jest kwotowany już powyżej 95 USD za baryłkę, co umacnia obawy o presję inflacyjną.

Kryzys na rynku obligacji trwa w najlepsze. Dziś na skutek dalszej wyprzedaży rentowność 10-letnich obligacji Japonii rośnie już powyżej 3% dochodząc do nowego rekordu tego stulecia 3,016%. Rentowność ich amerykańskich odpowiedników przekracza poziom 4,8%.

Akcje stają się coraz bardziej wrażliwe na ten kryzys. Sesja w Azji przebiegła zdecydowanie niedźwiedzio ze spadkami indeksów Nikkei 225 oraz Kospi o odpowiednio 2,8% oraz 3,8%. Nastroje są więc ponure.

W Europie kontrakty na główne indeksy również wyraźnie spadają. DAX Future traci 0,5%, a kontrakty na CAC 40 cofają się o 0,3%. Tracą również kontrakty na indeksy z Wall Street. Szczególnie na Nasdaq 100, gdzie spadek na tę chwilę sięga 0,4%.

U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,3% pod kreską, czyli z relatywnie umiarkowanym spadkiem. Na wykresie godzinowym kurs FW20U2620 odbija się w dół od swoich 50 i 200 godzinowych średnich. Nadal jednak pozostaje w strefie konsolidacji ok. 3950-4040 pkt., więc nic szczególnego się tutaj na razie nie dzieje.

02 wrz 2026

Gwałtowny wzrost rentowności obligacji na całym świecie

Pogłębiający się kryzys na globalnym rynku obligacji powoduje wzrost kosztów pożyczek do wieloletnich maksimów, a rentowność 10-letnich obligacji Japonii osiągnęła 3% po raz pierwszy od 1996 roku.

Globalna gospodarka stoi przed nowym wyzwaniem do pokonania: niespokojnym rynkiem obligacji, który utrzymuje koszty pożyczek na najwyższym poziomie od dziesięcioleci.

Wczoraj kryzys na rynkach obligacji pogłębił się, gdy rentowność 10-letnich obligacji Japonii osiągnęła 3% po raz pierwszy od 1996 roku. Rynki w innych silnie zadłużonych krajach również przeżywały wstrząs. Rentowność 30-letnich obligacji Wielkiej Brytanii osiągnęła najwyższy poziom od 1998 roku. Rentowność obligacji w Niemczech i Francji wzrosła do najwyższych poziomów od ponad dekady. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych zbliżyła się do 4,8%, poziomu osiągniętego ostatnio w styczniu 2025 r.

Wzrost stóp procentowych ma głębokie konsekwencje dla światowej gospodarki, wywierając presję na wszystkich, od nabywców domów po posiadaczy kart kredytowych, a zwłaszcza rządy, które w ostatnich latach zaciągnęły ogromne pożyczki.

Wyprzedaż obligacji narasta od tygodni i odzwierciedla szereg czynników. Ostatnim katalizatorem był wzrost cen ropy naftowej w tym tygodniu po wznowieniu walk w Zatoce Perskiej. Kiedy ceny energii rosną i przekładają się na gospodarkę, inwestorzy obligacji domagają się wyższych rentowności, aby zrekompensować wyższą inflację.

Kraje silnie zadłużone – w tym Stany Zjednoczone – ucierpiały najbardziej. Odzwierciedla to obawy inwestorów dotyczące potencjalnej spirali zadłużenia, w której wyższe rentowności podnoszą koszty refinansowania istniejącego zadłużenia, co wymaga jeszcze większego zadłużania. Inwestorzy twierdzą, że lawina obligacji emitowanych przez amerykańskie firmy technologiczne w celu sfinansowania boomu na sztuczną inteligencję również winduje rentowność, ograniczając popyt na obligacje rządowe.

Gwałtowny wzrost rentowności obligacji nastąpił pomimo wysiłków ministrów finansów, którzy uspokoili rynki, będąc gośćmi Sekretarza Skarbu Scotta Bessenta na spotkaniu G20 w Asheville w Karolinie Północnej.

Rynki akcji jak dotąd ignorowały wyprzedaż obligacji, choć indeksy wczoraj spadły. Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,8%, S&P 500 o 0,7%, a Nasdaq Composite o 1%. Niektórzy obstawiają, że utrzymujący się wzrost rentowności obligacji może przebić to, co wielu uważa za bańkę spekulacyjną na rynku akcji opartych na sztucznej inteligencji.

Banki centralne przechodzą do bardziej agresywnego podejścia do walki z inflacją, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie przedłuża się, a ceny energii ponownie rosną. Piątkowe przemówienie prezesa Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, dostarczyło inwestorom najnowszych dowodów na to, że bankierzy centralni nie uważają, aby walka z inflacją dobiegła końca.

Inwestorzy podwyższyli zakłady na to, że Fed podniesie stopy procentowe w tym miesiącu – a dołączy do niego kilka innych banków centralnych. Rynki uwzględniają w cenach podwyżki stóp procentowych w nadchodzących tygodniach ze strony Europejskiego Banku Centralnego, Banku Japonii oraz banków centralnych Australii i Nowej Zelandii.

Globalne ceny ropy wzrosły o około 13% w ciągu ostatniego miesiąca, co spowodowało, że cena referencyjnej ropy Brent ponownie przekroczyła 94 dolary za baryłkę. Ceny gazu ziemnego również wzrosły do ​​wieloletnich maksimów, ponieważ europejscy i azjatyccy nabywcy walczą o mniejsze dostawy LNG.

Pogłębiający się kryzys na globalnym rynku obligacji powoduje wzrost kosztów pożyczek do wieloletnich maksimów, a rentowność 10-letnich obligacji Japonii osiągnęła 3% po raz pierwszy od 1996 roku.

Globalna gospodarka stoi przed nowym wyzwaniem do pokonania: niespokojnym rynkiem obligacji, który utrzymuje koszty pożyczek na najwyższym poziomie od dziesięcioleci.

Wczoraj kryzys na rynkach obligacji pogłębił się, gdy rentowność 10-letnich obligacji Japonii osiągnęła 3% po raz pierwszy od 1996 roku. Rynki w innych silnie zadłużonych krajach również przeżywały wstrząs. Rentowność 30-letnich obligacji Wielkiej Brytanii osiągnęła najwyższy poziom od 1998 roku. Rentowność obligacji w Niemczech i Francji wzrosła do najwyższych poziomów od ponad dekady. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych zbliżyła się do 4,8%, poziomu osiągniętego ostatnio w styczniu 2025 r.

Wzrost stóp procentowych ma głębokie konsekwencje dla światowej gospodarki, wywierając presję na wszystkich, od nabywców domów po posiadaczy kart kredytowych, a zwłaszcza rządy, które w ostatnich latach zaciągnęły ogromne pożyczki.

Wyprzedaż obligacji narasta od tygodni i odzwierciedla szereg czynników. Ostatnim katalizatorem był wzrost cen ropy naftowej w tym tygodniu po wznowieniu walk w Zatoce Perskiej. Kiedy ceny energii rosną i przekładają się na gospodarkę, inwestorzy obligacji domagają się wyższych rentowności, aby zrekompensować wyższą inflację.

Kraje silnie zadłużone – w tym Stany Zjednoczone – ucierpiały najbardziej. Odzwierciedla to obawy inwestorów dotyczące potencjalnej spirali zadłużenia, w której wyższe rentowności podnoszą koszty refinansowania istniejącego zadłużenia, co wymaga jeszcze większego zadłużania. Inwestorzy twierdzą, że lawina obligacji emitowanych przez amerykańskie firmy technologiczne w celu sfinansowania boomu na sztuczną inteligencję również winduje rentowność, ograniczając popyt na obligacje rządowe.

Gwałtowny wzrost rentowności obligacji nastąpił pomimo wysiłków ministrów finansów, którzy uspokoili rynki, będąc gośćmi Sekretarza Skarbu Scotta Bessenta na spotkaniu G20 w Asheville w Karolinie Północnej.

Rynki akcji jak dotąd ignorowały wyprzedaż obligacji, choć indeksy wczoraj spadły. Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,8%, S&P 500 o 0,7%, a Nasdaq Composite o 1%. Niektórzy obstawiają, że utrzymujący się wzrost rentowności obligacji może przebić to, co wielu uważa za bańkę spekulacyjną na rynku akcji opartych na sztucznej inteligencji.

Banki centralne przechodzą do bardziej agresywnego podejścia do walki z inflacją, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie przedłuża się, a ceny energii ponownie rosną. Piątkowe przemówienie prezesa Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, dostarczyło inwestorom najnowszych dowodów na to, że bankierzy centralni nie uważają, aby walka z inflacją dobiegła końca.

Inwestorzy podwyższyli zakłady na to, że Fed podniesie stopy procentowe w tym miesiącu – a dołączy do niego kilka innych banków centralnych. Rynki uwzględniają w cenach podwyżki stóp procentowych w nadchodzących tygodniach ze strony Europejskiego Banku Centralnego, Banku Japonii oraz banków centralnych Australii i Nowej Zelandii.

Globalne ceny ropy wzrosły o około 13% w ciągu ostatniego miesiąca, co spowodowało, że cena referencyjnej ropy Brent ponownie przekroczyła 94 dolary za baryłkę. Ceny gazu ziemnego również wzrosły do ​​wieloletnich maksimów, ponieważ europejscy i azjatyccy nabywcy walczą o mniejsze dostawy LNG.

02 wrz 2026

Ludzie giną – kurs Axona spada

Misja spółki Axon Enterprise zawiera się w krótkim credo: „Protect life”. Tym razem świat obiegła informacja, że gdy w poniedziałek na Times Square zginęła jedna osoba (notabene vice-president Bank of America) a następnie zginęła także zabójczyni, która trzymając w rękach dwa noże ruszyła w kierunku policjantów. Świat obiegła informacja, że policjanci użyli produktu Axon Enterprise w postaci Tasera, który „nie zadział”, co zmusiło ich do użycia broni palnej i śmiertelnego postrzelania niezrównoważonej psychicznie morderczyni.

W rzeczywistości sprawa jest bardziej złożona. W dalszej części tego tekstu przedstawiam kilka informacji odnośnie tego jak było naprawdę oraz stawiam hipotezę odnośnie szczegółów, co do których nie mamy oficjalnych danych. Na koniec, jak zawsze, wskażę moje aktualne nastawienie do spółki Axon. Dużo dłuższy tekst o Axon i jego produktach, w tym porównanie Taserów, pisałem w lipcu, tekst jest dostępny TUTAJ.

Misja spółki Axon Enterprise zawiera się w krótkim credo: „Protect life”. Tym razem świat obiegła informacja, że gdy w poniedziałek na Times Square zginęła jedna osoba (notabene vice-president Bank of America) a następnie zginęła także zabójczyni, która trzymając w rękach dwa noże ruszyła w kierunku policjantów. Świat obiegła informacja, że policjanci użyli produktu Axon Enterprise w postaci Tasera, który „nie zadział”, co zmusiło ich do użycia broni palnej i śmiertelnego postrzelania niezrównoważonej psychicznie morderczyni.

W rzeczywistości sprawa jest bardziej złożona. W dalszej części tego tekstu przedstawiam kilka informacji odnośnie tego jak było naprawdę oraz stawiam hipotezę odnośnie szczegółów, co do których nie mamy oficjalnych danych. Na koniec, jak zawsze, wskażę moje aktualne nastawienie do spółki Axon. Dużo dłuższy tekst o Axon i jego produktach, w tym porównanie Taserów, pisałem w lipcu, tekst jest dostępny TUTAJ.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

02 wrz 2026

Makro – środa

Kalendarz środka tygodnia przypomina nam o decyzjach banków centralnych, co w najbliższym czasie będzie jednym z głównych tematów rynkowych. Poza tym poznamy kilka mniej istotnych odczytów. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim na:

PKB Australii za II kwartał – pierwszy odczyt (03:30)

Decyzja RBNZ ws. stóp procentowych w Nowej Zelandii (04:00)

Raport ADP z USA za sierpień (14:15)

Decyzja BoC ws. stóp procentowych w Kanadzie (15:45)

Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za lipiec (16:00)

Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA wg DOE (16:30)

Kalendarz środka tygodnia przypomina nam o decyzjach banków centralnych, co w najbliższym czasie będzie jednym z głównych tematów rynkowych. Poza tym poznamy kilka mniej istotnych odczytów. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim na:

PKB Australii za II kwartał – pierwszy odczyt (03:30)

Decyzja RBNZ ws. stóp procentowych w Nowej Zelandii (04:00)

Raport ADP z USA za sierpień (14:15)

Decyzja BoC ws. stóp procentowych w Kanadzie (15:45)

Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za lipiec (16:00)

Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA wg DOE (16:30)

02 wrz 2026

Meta Business Agents mogą otworzyć kolejny duży rynek

Trafiłem dziś na bardzo ciekawą rozmowę ekspercką z AlphaSense dotyczącą Mety. Rozmówca śledzi ponad 300 reklamodawców, którzy łącznie wydają na reklamy ponad 1 mld USD rocznie. Najważniejszy wniosek jest taki, że popyt na reklamy Mety nadal wygląda bardzo mocno, a Meta Business Agents mogą dołożyć kolejny duży silnik wzrostu.

W tej grupie wydatki na Meta rosły o ponad 30% r/r zarówno w Q1, jak i Q2, a w Q3 i Q4 mają nadal rosnąć o ponad 20%. Wolniejsze tempo wynika według niego głównie z coraz trudniejszej bazy. Patrząc na wzrost w ujęciu dwuletnim, sytuacja wręcz się poprawia. Dynamika przekroczyła 60% w Q2 i na podobnym poziomie ma zostać do końca roku.

Do tej pory największym motorem były Reels. Ich udział w wydatkach urósł w rok z poniżej 30% do prawie 40%, co dawało około 4–5 pkt proc. dodatkowego wzrostu. Ten efekt będzie jednak z czasem słabł. W jego miejsce pojawiają się reklamy o wyższych stawkach, np. prowadzące bezpośrednio do WhatsAppa i Messengera, reklamy zakupowe czy reklamy wyświetlane na treściach twórców. Te ostatnie są szczególnie ciekawe, bo tworzą zupełnie nową powierzchnię reklamową tam, gdzie wcześniej reklam nie było.

Najciekawszy jest jednak Meta Business Agents. Ekspert opisuje ten produkt jako coś znacznie szerszego niż kolejne narzędzie do prowadzenia reklam. Agent ma łączyć dane z Meta Ads, Google Analytics, systemu CRM, Shopify czy Stripe i podpowiadać małej firmie, co się sprzedaje, komu, czego brakuje na magazynie i gdzie firma zarabia albo traci pieniądze. Do tego dochodzi automatyzacja reklam i obsługi klientów.

Pierwsze wykorzystanie wygląda obiecująco. W ciągu sześciu tygodni liczba firm korzystających z Business Agents w jego grupie wzrosła z 30 do 45, czyli o 50%, mimo że Meta aktywnie ich do tego nie namawiała. To około 15% jego grupy, podczas gdy dla całego rynku szacuje wykorzystanie dopiero na około 3%.

Ciekawy jest też sposób, w jaki Meta może na tym zarabiać. Jedną z funkcji ma być automatyczne podlinkowanie marki, kiedy ktoś wspomni ją w rozmowie na WhatsAppie, Messengerze czy Instagramie. Dzisiaj ma to przede wszystkim zachęcać firmy do abonamentu za 10–30 USD miesięcznie, ale ekspert uważa, że z czasem takie wzmianki mogą trafić do aukcyjnego systemu reklamowego. Dla dużych marek możliwość zapłacenia za kliknięcie dokładnie w momencie, gdy klient o nich rozmawia, może być bardzo wartościowa.

Dlatego jego zdaniem rynek Mety może być docelowo dużo większy niż sama reklama internetowa, bo jeśli dołączymy do niego automatyczną obsługę klienta, komunikację firm z użytkownikami i agentów AI, szacuje ten rynek nawet na ponad 3 bln USD rocznie. To oczywiście tylko jego estymacja, ale kierunek jest ciekawy. Meta próbuje zarabiać już nie tylko na uwadze użytkownika, ale coraz szerzej na całej relacji między firmą a klientem.

Trafiłem dziś na bardzo ciekawą rozmowę ekspercką z AlphaSense dotyczącą Mety. Rozmówca śledzi ponad 300 reklamodawców, którzy łącznie wydają na reklamy ponad 1 mld USD rocznie. Najważniejszy wniosek jest taki, że popyt na reklamy Mety nadal wygląda bardzo mocno, a Meta Business Agents mogą dołożyć kolejny duży silnik wzrostu.

W tej grupie wydatki na Meta rosły o ponad 30% r/r zarówno w Q1, jak i Q2, a w Q3 i Q4 mają nadal rosnąć o ponad 20%. Wolniejsze tempo wynika według niego głównie z coraz trudniejszej bazy. Patrząc na wzrost w ujęciu dwuletnim, sytuacja wręcz się poprawia. Dynamika przekroczyła 60% w Q2 i na podobnym poziomie ma zostać do końca roku.

Do tej pory największym motorem były Reels. Ich udział w wydatkach urósł w rok z poniżej 30% do prawie 40%, co dawało około 4–5 pkt proc. dodatkowego wzrostu. Ten efekt będzie jednak z czasem słabł. W jego miejsce pojawiają się reklamy o wyższych stawkach, np. prowadzące bezpośrednio do WhatsAppa i Messengera, reklamy zakupowe czy reklamy wyświetlane na treściach twórców. Te ostatnie są szczególnie ciekawe, bo tworzą zupełnie nową powierzchnię reklamową tam, gdzie wcześniej reklam nie było.

Najciekawszy jest jednak Meta Business Agents. Ekspert opisuje ten produkt jako coś znacznie szerszego niż kolejne narzędzie do prowadzenia reklam. Agent ma łączyć dane z Meta Ads, Google Analytics, systemu CRM, Shopify czy Stripe i podpowiadać małej firmie, co się sprzedaje, komu, czego brakuje na magazynie i gdzie firma zarabia albo traci pieniądze. Do tego dochodzi automatyzacja reklam i obsługi klientów.

Pierwsze wykorzystanie wygląda obiecująco. W ciągu sześciu tygodni liczba firm korzystających z Business Agents w jego grupie wzrosła z 30 do 45, czyli o 50%, mimo że Meta aktywnie ich do tego nie namawiała. To około 15% jego grupy, podczas gdy dla całego rynku szacuje wykorzystanie dopiero na około 3%.

Ciekawy jest też sposób, w jaki Meta może na tym zarabiać. Jedną z funkcji ma być automatyczne podlinkowanie marki, kiedy ktoś wspomni ją w rozmowie na WhatsAppie, Messengerze czy Instagramie. Dzisiaj ma to przede wszystkim zachęcać firmy do abonamentu za 10–30 USD miesięcznie, ale ekspert uważa, że z czasem takie wzmianki mogą trafić do aukcyjnego systemu reklamowego. Dla dużych marek możliwość zapłacenia za kliknięcie dokładnie w momencie, gdy klient o nich rozmawia, może być bardzo wartościowa.

Dlatego jego zdaniem rynek Mety może być docelowo dużo większy niż sama reklama internetowa, bo jeśli dołączymy do niego automatyczną obsługę klienta, komunikację firm z użytkownikami i agentów AI, szacuje ten rynek nawet na ponad 3 bln USD rocznie. To oczywiście tylko jego estymacja, ale kierunek jest ciekawy. Meta próbuje zarabiać już nie tylko na uwadze użytkownika, ale coraz szerzej na całej relacji między firmą a klientem.

01 wrz 2026

David Vélez: fintechy dodały Brazylii 1,6 bln reali PKB

David Vélez, założyciel i CEO Nubanku, podlinkował dziś ciekawe badanie opisane przez Poder360. Według modelu przygotowanego przez Reglab ekspansja cyfrowych instytucji finansowych w latach 2016–2026 zwiększyła skumulowany PKB Brazylii o co najmniej 1,6 bln BRL. Bez nich realny PKB w I kwartale 2026 miałby być około 2,2% niższy.

Mechanizm jest taki, że większa konkurencja obniżyła marże tradycyjnych banków, oprocentowanie kredytów i opłaty. Badanie szacuje 102 mld BRL oszczędności na odsetkach i 47 mld BRL na opłatach bankowych, a do tego 982 mld BRL dodatkowej konsumpcji gospodarstw domowych.

Nubank i inne fintechy rozbiły brazylijski oligopol bankowy poprzez konkurencję, powiększając również przy tym cały rynek.

David Vélez, założyciel i CEO Nubanku, podlinkował dziś ciekawe badanie opisane przez Poder360. Według modelu przygotowanego przez Reglab ekspansja cyfrowych instytucji finansowych w latach 2016–2026 zwiększyła skumulowany PKB Brazylii o co najmniej 1,6 bln BRL. Bez nich realny PKB w I kwartale 2026 miałby być około 2,2% niższy.

Mechanizm jest taki, że większa konkurencja obniżyła marże tradycyjnych banków, oprocentowanie kredytów i opłaty. Badanie szacuje 102 mld BRL oszczędności na odsetkach i 47 mld BRL na opłatach bankowych, a do tego 982 mld BRL dodatkowej konsumpcji gospodarstw domowych.

Nubank i inne fintechy rozbiły brazylijski oligopol bankowy poprzez konkurencję, powiększając również przy tym cały rynek.

01 wrz 2026

Globalna wyprzedaż obligacji psuje nastroje na rynkach akcji

Pierwszy dzień września 2026 roku przejdzie do historii. Dziś nastroje na rynkach akcji były zakładnikiem sytuacji na rynkach długu. Globalna wyprzedaż obligacji nasiliła się, ponieważ inwestorzy przygotowują się na podwyżki stóp procentowych przez Fed i inne banki centralne. Wyprzedaż papierów dłużnych prowadzi do wzrostu ich rentowności podnosząc koszty pożyczek dla rządów i wywierając presję na akcje.

Obawy, że impas na Bliskim Wschodzie utrzyma inflację na wysokim poziomie i zmusi banki centralne do podwyżki stóp procentowych, napędzają wyprzedaż. Na obligacje wpływają również: rosnące deficyty fiskalne na całym świecie, zwiększona konkurencja ze strony kredytobiorców korporacyjnych oraz niechęć prezesa Fed Kevina Warsha do udzielania prognoz na przyszłość.

Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła i była na dobrej drodze do osiągnięcia najwyższego poziomu od stycznia 2025 r., zanim ten ruch został obniżony; rentowność japońskich obligacji osiągnęła 3%, najwyższy poziom od 1996 r., po tym jak sekretarz skarbu USA Scott Bessent zasugerował możliwe podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii. Rentowności obligacji wzrosły również do wieloletnich maksimów w Niemczech i we Francji.

Wzrostom rentowności obligacji sprzyjały ceny ropy naftowej, które nadal rosną w obliczu rosnących napięć na Bliskim Wschodzie, w tym niedawnych ataków na tankowce próbujące przepłynąć nocą przez Cieśninę Ormuz. Powyższe wywierało dziś presję na rynki akcji na całym świecie. Spadki przetoczyły się przez główne rynki azjatyckie z wyjątkiem Korei Południowej i Tajwanu. Niedźwiedzie nie oszczędziły głównych parkietów europejskich, zwłaszcza Niemiec, gdzie dodatkowym katalizatorem spadków były bardzo słabe dane o sprzedaży detalicznej w lipcu.

Nasz rynek nie był dziś w stanie przeciwstawić się globalnej tendencji. Przewaga spadków panowała w każdym segmencie kapitalizacji spółek. Z indeksów najbardziej ucierpiał mWIG40, który cofnął się na zamknięciu o 0,7%. Indeks największych spółek WIG20 stracił 0,5% i na tle innych europejskich benchmarków prezentował się średnio. W krytycznym momencie tracił w południe nawet 1,6% dociskany głównie przez banki i KGHM.

Na wykresie dziennym głównego benchmarku jednak bez większych zmian. Dzisiejsze wahania mieściły się w zakresie, z jakim mamy do czynienia w ostatnich dniach. Tym samym konsolidacja w strefie 3.925 – 4.045 pkt. pozostaje aktywna i nadal obowiązuje.

Pierwszy dzień września 2026 roku przejdzie do historii. Dziś nastroje na rynkach akcji były zakładnikiem sytuacji na rynkach długu. Globalna wyprzedaż obligacji nasiliła się, ponieważ inwestorzy przygotowują się na podwyżki stóp procentowych przez Fed i inne banki centralne. Wyprzedaż papierów dłużnych prowadzi do wzrostu ich rentowności podnosząc koszty pożyczek dla rządów i wywierając presję na akcje.

Obawy, że impas na Bliskim Wschodzie utrzyma inflację na wysokim poziomie i zmusi banki centralne do podwyżki stóp procentowych, napędzają wyprzedaż. Na obligacje wpływają również: rosnące deficyty fiskalne na całym świecie, zwiększona konkurencja ze strony kredytobiorców korporacyjnych oraz niechęć prezesa Fed Kevina Warsha do udzielania prognoz na przyszłość.

Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła i była na dobrej drodze do osiągnięcia najwyższego poziomu od stycznia 2025 r., zanim ten ruch został obniżony; rentowność japońskich obligacji osiągnęła 3%, najwyższy poziom od 1996 r., po tym jak sekretarz skarbu USA Scott Bessent zasugerował możliwe podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii. Rentowności obligacji wzrosły również do wieloletnich maksimów w Niemczech i we Francji.

Wzrostom rentowności obligacji sprzyjały ceny ropy naftowej, które nadal rosną w obliczu rosnących napięć na Bliskim Wschodzie, w tym niedawnych ataków na tankowce próbujące przepłynąć nocą przez Cieśninę Ormuz. Powyższe wywierało dziś presję na rynki akcji na całym świecie. Spadki przetoczyły się przez główne rynki azjatyckie z wyjątkiem Korei Południowej i Tajwanu. Niedźwiedzie nie oszczędziły głównych parkietów europejskich, zwłaszcza Niemiec, gdzie dodatkowym katalizatorem spadków były bardzo słabe dane o sprzedaży detalicznej w lipcu.

Nasz rynek nie był dziś w stanie przeciwstawić się globalnej tendencji. Przewaga spadków panowała w każdym segmencie kapitalizacji spółek. Z indeksów najbardziej ucierpiał mWIG40, który cofnął się na zamknięciu o 0,7%. Indeks największych spółek WIG20 stracił 0,5% i na tle innych europejskich benchmarków prezentował się średnio. W krytycznym momencie tracił w południe nawet 1,6% dociskany głównie przez banki i KGHM.

Na wykresie dziennym głównego benchmarku jednak bez większych zmian. Dzisiejsze wahania mieściły się w zakresie, z jakim mamy do czynienia w ostatnich dniach. Tym samym konsolidacja w strefie 3.925 – 4.045 pkt. pozostaje aktywna i nadal obowiązuje.

01 wrz 2026

Wzrost liczby wakatów w USA

Liczba wakatów w USA wg JOLTS wzrosła w lipcu do poziomu 7.271 mln z 7.182 mln przy oczekiwaniach wzrostu na poziomie 7,3 mln. Wzrosła zamiast spaść ponieważ dane za poprzedni miesiąc zostały skorygowane w dół z poziomu 7.359 mln.

Liczba wakatów w USA wg JOLTS wzrosła w lipcu do poziomu 7.271 mln z 7.182 mln przy oczekiwaniach wzrostu na poziomie 7,3 mln. Wzrosła zamiast spaść ponieważ dane za poprzedni miesiąc zostały skorygowane w dół z poziomu 7.359 mln.

01 wrz 2026

Słabszy od oczekiwań indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu

Indeks ISM dla przemysłu USA spadł w sierpniu do poziomu 54,6 pkt. z 55,6 pkt. w lipcu. Wynik jest poniżej oczekiwań na poziomie 55,2 pkt.

Niższe wartości odnotowały także indeksy zatrudnienia (spadek do 51,2 pkt. z 52,8 pkt., oczekiwano 53 pkt.) oraz nowych zamówień (spadek do 53,7 pkt. z 56,7 pkt.). Indeks cen płaconych pozostał bez zmian na poziomie 71,1 pkt. (oczekiwano 71 pkt.).

Indeks ISM dla przemysłu USA spadł w sierpniu do poziomu 54,6 pkt. z 55,6 pkt. w lipcu. Wynik jest poniżej oczekiwań na poziomie 55,2 pkt.

Niższe wartości odnotowały także indeksy zatrudnienia (spadek do 51,2 pkt. z 52,8 pkt., oczekiwano 53 pkt.) oraz nowych zamówień (spadek do 53,7 pkt. z 56,7 pkt.). Indeks cen płaconych pozostał bez zmian na poziomie 71,1 pkt. (oczekiwano 71 pkt.).

01 wrz 2026

Wall Street na pod kreską zgodnie z oczekiwaniami

Bez niespodzianek rozpoczęła się dzisiejsza sesja na Wall Street. Pod presją drożejącej ropy prowadzącej do wieloletnich rekordów rentowności na globalnym rynku obligacji, główne amerykańskie indeksy indeksy świecą mocno na czerwono. Szczególnie w tej pierwszej fazie sesji cierpli rynek technologiczny. Jego benchmark Nasdaq 100 traci aktualnie 1,2%, ale było już -1,6% pod kreską.

Na wykresie dziennym kurs benchmarku po raz drugi w ostatnich dniach atakuje z góry poziom 29 tys. pkt. Niedźwiedziom udało się zejść poniżej 50-dniowej średniej. Stawką jest otwarcie drogi na północ z perspektywą cofnięcia nawet do poziomu z końca lipca.

Bez niespodzianek rozpoczęła się dzisiejsza sesja na Wall Street. Pod presją drożejącej ropy prowadzącej do wieloletnich rekordów rentowności na globalnym rynku obligacji, główne amerykańskie indeksy indeksy świecą mocno na czerwono. Szczególnie w tej pierwszej fazie sesji cierpli rynek technologiczny. Jego benchmark Nasdaq 100 traci aktualnie 1,2%, ale było już -1,6% pod kreską.

Na wykresie dziennym kurs benchmarku po raz drugi w ostatnich dniach atakuje z góry poziom 29 tys. pkt. Niedźwiedziom udało się zejść poniżej 50-dniowej średniej. Stawką jest otwarcie drogi na północ z perspektywą cofnięcia nawet do poziomu z końca lipca.

01 wrz 2026

Konferencja wynikowa Medtronic a perspektywy dla Intuitive Surgical

Dzisiaj swoje wyniki pokazał gigant branży HealthCare czyli Medtronic. W tej krótkiej notce skupię się wyłącznie na tym czy te wyniki mogą być jakąś wskazówką jeśli chodzi o biznes Intuitive Surgical, z którym Medtronic stara się teraz rywalizować dzięki swojemu robotowi Hugo.

Dzisiaj swoje wyniki pokazał gigant branży HealthCare czyli Medtronic. W tej krótkiej notce skupię się wyłącznie na tym czy te wyniki mogą być jakąś wskazówką jeśli chodzi o biznes Intuitive Surgical, z którym Medtronic stara się teraz rywalizować dzięki swojemu robotowi Hugo.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

01 wrz 2026

Wrzesień trudnym miesiącem dla amerykańskich akcji

Od 1928 roku indeks S&P 500 kończył wrzesień na minusie w 55% przypadków, co czyni go jedynym miesiącem z większą liczbą lat spadkowych niż wzrostowych. Indeks odnotował we wrześniu średnią stopę zwrotu na poziomie -1,1%, a typowy spadek sięgnął -4,7%.

Słabość historycznie nasiliła się pod koniec miesiąca, a w drugiej połowie średnia stopa zwrotu wyniosła -0,91%, co stanowi najsłabszy dwutygodniowy okres w całym roku.

Co ciekawe, najlepszy wrzesień przyniósł wzrost o +14,4%, podczas gdy najgorszy spadek indeksu S&P 500 wyniósł -29,9%.

W związku ze wzrostem rentowności obligacji, narastającą zmiennością i sezonowością września działającą na niekorzyść akcji, sytuacja ta wskazuje, że nadchodzący okres może być trudny dla akcji.

Od 1928 roku indeks S&P 500 kończył wrzesień na minusie w 55% przypadków, co czyni go jedynym miesiącem z większą liczbą lat spadkowych niż wzrostowych. Indeks odnotował we wrześniu średnią stopę zwrotu na poziomie -1,1%, a typowy spadek sięgnął -4,7%.

Słabość historycznie nasiliła się pod koniec miesiąca, a w drugiej połowie średnia stopa zwrotu wyniosła -0,91%, co stanowi najsłabszy dwutygodniowy okres w całym roku.

Co ciekawe, najlepszy wrzesień przyniósł wzrost o +14,4%, podczas gdy najgorszy spadek indeksu S&P 500 wyniósł -29,9%.

W związku ze wzrostem rentowności obligacji, narastającą zmiennością i sezonowością września działającą na niekorzyść akcji, sytuacja ta wskazuje, że nadchodzący okres może być trudny dla akcji.

01 wrz 2026

JSW z perspektywą przetestowania oporu

Kolejnym walorem, który niewiele sobie robi z globalnego nastroju na rynkach jest JSW. Dziś wbrew powszechnej tendencji spadkowej kurs akcji jastrzębskiej spółki rośnie ok. 2,3%, co wpisuje się w ostatni krótkoterminowy trend wyraźnej poprawy nastrojów na tym walorze. Od dołka z końca lipca, kiedy walor zbierał się do ruchu wzrostowego, kurs akcji zyskał do maksimum dzisiejszej sesji już blisko 40%.

Na wykresie dziennym byki poczuły się komfortowo całkiem niedawno, bo dopiero 21 lipca, kiedy kurs akcji z powodzeniem wrócił do testowania oporu w okolicach 29 zł. Od tego momentu obowiązuje tylko jeden kierunek. Wczorajszy i dzisiejszy wzrost powoduje, że na radarze jest obecnie opór w rejonie 36 zł, który powinien zostać „sprawdzony”.

Kolejnym walorem, który niewiele sobie robi z globalnego nastroju na rynkach jest JSW. Dziś wbrew powszechnej tendencji spadkowej kurs akcji jastrzębskiej spółki rośnie ok. 2,3%, co wpisuje się w ostatni krótkoterminowy trend wyraźnej poprawy nastrojów na tym walorze. Od dołka z końca lipca, kiedy walor zbierał się do ruchu wzrostowego, kurs akcji zyskał do maksimum dzisiejszej sesji już blisko 40%.

Na wykresie dziennym byki poczuły się komfortowo całkiem niedawno, bo dopiero 21 lipca, kiedy kurs akcji z powodzeniem wrócił do testowania oporu w okolicach 29 zł. Od tego momentu obowiązuje tylko jeden kierunek. Wczorajszy i dzisiejszy wzrost powoduje, że na radarze jest obecnie opór w rejonie 36 zł, który powinien zostać „sprawdzony”.

01 wrz 2026

Ropa i rentowności ciążą rynkom

Wall Street zaczyna wrzesień pod presją. Kontrakty na S&P 500 spadają około 0,6%, a na Nasdaq 100 około 1,2%. Główne powody to ponowny wzrost rentowności obligacji i drożejąca ropa po kolejnej eskalacji na Bliskim Wschodzie.

Odnowione starcia zwiększyły klasyczne krótkoterminowe obawy, że droższa energia ponownie podbije inflację, a Fed będzie musiał utrzymywać bardziej restrykcyjną politykę. Rynek już mocniej wycenia kolejne podwyżki stóp, a wyprzedaż obligacji dodatkowo zwiększa presję na wysoko wyceniane akcje technologiczne.

Czyli dziś działa dość prosty mechanizm: Bliski Wschód → droższa ropa → większe ryzyko inflacji → wyższe stopy i rentowności → presja na akcje, szczególnie technologię.

Wall Street zaczyna wrzesień pod presją. Kontrakty na S&P 500 spadają około 0,6%, a na Nasdaq 100 około 1,2%. Główne powody to ponowny wzrost rentowności obligacji i drożejąca ropa po kolejnej eskalacji na Bliskim Wschodzie.

Odnowione starcia zwiększyły klasyczne krótkoterminowe obawy, że droższa energia ponownie podbije inflację, a Fed będzie musiał utrzymywać bardziej restrykcyjną politykę. Rynek już mocniej wycenia kolejne podwyżki stóp, a wyprzedaż obligacji dodatkowo zwiększa presję na wysoko wyceniane akcje technologiczne.

Czyli dziś działa dość prosty mechanizm: Bliski Wschód → droższa ropa → większe ryzyko inflacji → wyższe stopy i rentowności → presja na akcje, szczególnie technologię.

01 wrz 2026

Dino zieloną wyspą na spadkowym rynku

Nie wszystkie walory z drużyny WIG20 dziś toną. Oprócz Orlenu wspieranego przez rosnące ceny ropy drożeją m.in. akcje Dino, które od dobrych kilku tygodni przeżywają lokalny renesans. Dziś ich kurs rośnie 0,8% i jest to aktualnie najlepszy dziś walor w tej grupie spółek.

Na wykresie dziennym kurs akcji wyszedł powyżej 200-sesyjnej średniej i co bardzo ważne, dzielnie trzyma się powyżej tego pułapu. Z podobną sytuacją po raz ostatni mieliśmy do czynienia w listopadzie 2024 roku i wówczas stanowiło to zapowiedź sporego średnioterminowego wzrostu.

Nie wszystkie walory z drużyny WIG20 dziś toną. Oprócz Orlenu wspieranego przez rosnące ceny ropy drożeją m.in. akcje Dino, które od dobrych kilku tygodni przeżywają lokalny renesans. Dziś ich kurs rośnie 0,8% i jest to aktualnie najlepszy dziś walor w tej grupie spółek.

Na wykresie dziennym kurs akcji wyszedł powyżej 200-sesyjnej średniej i co bardzo ważne, dzielnie trzyma się powyżej tego pułapu. Z podobną sytuacją po raz ostatni mieliśmy do czynienia w listopadzie 2024 roku i wówczas stanowiło to zapowiedź sporego średnioterminowego wzrostu.

01 wrz 2026

Bardzo niepokojąca globalna wyprzedaż obligacji

Wraz z wyższymi cenami ropy i wynikającą z tego presją inflacyjną rentowności obligacji rządowych znów rosną na całym świecie. Nakłada się to na gigantyczne zadłużenie poszczególnych krajów oraz rosnące potrzeby pożyczkowe, co skłania inwestorów do żądania coraz wyższej premii za ryzyko. Stąd też tak mocny efekt.

Wskaźnik Bloomberga dotyczący rentowności globalnych obligacji skarbowych wzrósł wczoraj do 3,72%, najwyższego poziomu od 2008 roku, czyli Wielkiego Kryzysu Finansowego, co oznacza czwartą z rzędu sesję wzrostów.

Rentowność 10-letnich brytyjskich obligacji skarbowych wzrosła dziś do 5,21%, najwyższego poziomu od 2008 roku, a rentowność 10-letnich japońskich obligacji skarbowych (JGB) osiągnęła 3,00%, najwyższy poziom od 1996 roku.

Jednocześnie rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do 4,78%, najwyższego poziomu od stycznia 2025 roku, a rentowność 30-letnich obligacji osiągnęła 5,27%, zbliżając się do najwyższego poziomu od 2007 roku.

Traderzy wyceniają obecnie około 70% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w tym miesiącu, podczas gdy podwyżka stóp przez BoJ jest niemal pewna, a podwyżka stóp przez EBC jest w pełni uwzględniona w cenach na przyszły tydzień.

Globalny wskaźnik obligacji Bloomberga spadł od początku roku o -0,9%, odwracając wzrost o +6,8% w 2025 r., przy czym wrzesień i październik były historycznie najgorszymi dwoma miesiącami dla indeksu w ciągu ostatniej dekady ze średnią stratą ponad -1% w każdym z nich.

Rosnące rentowności zagrażają obecnie również zahamowaniu napędzanego sztuczną inteligencją rajdu na rynku akcji, ponieważ wyższe rentowności podnoszą koszty finansowania i utrudniają uzasadnienie wysokich wycen akcji.

Wraz z wyższymi cenami ropy i wynikającą z tego presją inflacyjną rentowności obligacji rządowych znów rosną na całym świecie. Nakłada się to na gigantyczne zadłużenie poszczególnych krajów oraz rosnące potrzeby pożyczkowe, co skłania inwestorów do żądania coraz wyższej premii za ryzyko. Stąd też tak mocny efekt.

Wskaźnik Bloomberga dotyczący rentowności globalnych obligacji skarbowych wzrósł wczoraj do 3,72%, najwyższego poziomu od 2008 roku, czyli Wielkiego Kryzysu Finansowego, co oznacza czwartą z rzędu sesję wzrostów.

Rentowność 10-letnich brytyjskich obligacji skarbowych wzrosła dziś do 5,21%, najwyższego poziomu od 2008 roku, a rentowność 10-letnich japońskich obligacji skarbowych (JGB) osiągnęła 3,00%, najwyższy poziom od 1996 roku.

Jednocześnie rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do 4,78%, najwyższego poziomu od stycznia 2025 roku, a rentowność 30-letnich obligacji osiągnęła 5,27%, zbliżając się do najwyższego poziomu od 2007 roku.

Traderzy wyceniają obecnie około 70% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w tym miesiącu, podczas gdy podwyżka stóp przez BoJ jest niemal pewna, a podwyżka stóp przez EBC jest w pełni uwzględniona w cenach na przyszły tydzień.

Globalny wskaźnik obligacji Bloomberga spadł od początku roku o -0,9%, odwracając wzrost o +6,8% w 2025 r., przy czym wrzesień i październik były historycznie najgorszymi dwoma miesiącami dla indeksu w ciągu ostatniej dekady ze średnią stratą ponad -1% w każdym z nich.

Rosnące rentowności zagrażają obecnie również zahamowaniu napędzanego sztuczną inteligencją rajdu na rynku akcji, ponieważ wyższe rentowności podnoszą koszty finansowania i utrudniają uzasadnienie wysokich wycen akcji.

01 wrz 2026

Kęty ponownie na poziomie 50-dniowej średniej

Nie brakuje dziś walorów, których kurs traci ponad 3%. W gronie blue chips jednym z nich są Kęty, obecny lider spadków w grupie największych spółek. Kurs akcji traci 3,4%, co nie zdarza mu się zbyt często, zwłaszcza gdy sama spółka nie wysyła sygnałów uzasadniających cofnięcie.

Na wykresie dziennym w krótkim czasie mamy trzecie uderzenie z góry w średnią 50-dniową. Dwa poprzednie z 31 lipca i 20 sierpnia spotkały się z szybką reakcją strony popytowej, co doprowadziło do odbicia w górę, ale nie przyniosło efektu w postaci nowego szczytu hossy. Dziś kurs akcji ponownie schodzi do przywołanej średniej pełniącej rolę wsparcia, ale dopiero czas pokaże czy uda się odbić w górę, czy też nastąpi przełamanie średniej, z jakim po raz ostatni mieliśmy do czynienia blisko pół roku temu.

Nie brakuje dziś walorów, których kurs traci ponad 3%. W gronie blue chips jednym z nich są Kęty, obecny lider spadków w grupie największych spółek. Kurs akcji traci 3,4%, co nie zdarza mu się zbyt często, zwłaszcza gdy sama spółka nie wysyła sygnałów uzasadniających cofnięcie.

Na wykresie dziennym w krótkim czasie mamy trzecie uderzenie z góry w średnią 50-dniową. Dwa poprzednie z 31 lipca i 20 sierpnia spotkały się z szybką reakcją strony popytowej, co doprowadziło do odbicia w górę, ale nie przyniosło efektu w postaci nowego szczytu hossy. Dziś kurs akcji ponownie schodzi do przywołanej średniej pełniącej rolę wsparcia, ale dopiero czas pokaże czy uda się odbić w górę, czy też nastąpi przełamanie średniej, z jakim po raz ostatni mieliśmy do czynienia blisko pół roku temu.

01 wrz 2026

Meta może jeszcze w tym roku przegonić Google Search w reklamie

Bernstein prognozuje, że jeszcze przed końcem 2026 roku biznes reklamowy Mety może prześcignąć Google Search i stać się największym pojedynczym miejscem wydatków reklamowych na świecie. Analitycy zwracają uwagę, że w 2Q26 Meta przejęła niemal połowę całego przyrostu wydatków na reklamę cyfrową, a AI zamiast zaburzać pozycję największych platform, na razie jeszcze ją wzmacnia. Lepsze rekomendacje treści, targetowanie i pomiar przekładają się na wyższą konwersję, a skala własnych danych sprawia, że Meta korzysta na tym szczególnie mocno.

BofA patrzy już na kolejny etap monetyzacji AI. Według doniesień Meta może niedługo uruchomić Hatch, osobistego agenta działającego bezpośrednio w Instagramie i WhatsAppie, który ma samodzielnie poruszać się po stronach internetowych, robić zakupy, rezerwacje czy wypełniać formularze. BofA pozostaje optymistycznie nastawione do spółki, ale zaznacza, że sukces będzie zależał od tego, czy Hatch rzeczywiście odróżni się funkcjonalnością od OpenAI i Gemini oraz czy użytkownicy zaufają agentowi wykonującemu działania na ich komputerach. Ich zdaniem jest to dopiero początek szerszego cyklu produktowego Mety obejmującego nowe modele, agentów, własne chipy i produkty AR.

Podobnie patrzy na spółkę Morgan Stanley, który uważa, że niedawna ugoda dotycząca korzystania z social mediów przez nastolatków może usuwać część niepewności regulacyjnej i otwierać drogę do szybszego wypuszczania nowych produktów, podobnie jak stało się wcześniej z Google po rozstrzygnięciach antymonopolowych.

Wspólny mianownik tych raportów jest więc dość jasny. Meta wchodzi w kolejny etap cyklu AI już z reklamą rosnącą wyjątkowo mocno, a rynek być może w końcu zacznie coraz bardziej patrzeć na nowe produkty AI jako potencjalne źródło dodatkowych przychodów, a nie wyłącznie gigantycznego capexu.

Bernstein prognozuje, że jeszcze przed końcem 2026 roku biznes reklamowy Mety może prześcignąć Google Search i stać się największym pojedynczym miejscem wydatków reklamowych na świecie. Analitycy zwracają uwagę, że w 2Q26 Meta przejęła niemal połowę całego przyrostu wydatków na reklamę cyfrową, a AI zamiast zaburzać pozycję największych platform, na razie jeszcze ją wzmacnia. Lepsze rekomendacje treści, targetowanie i pomiar przekładają się na wyższą konwersję, a skala własnych danych sprawia, że Meta korzysta na tym szczególnie mocno.

BofA patrzy już na kolejny etap monetyzacji AI. Według doniesień Meta może niedługo uruchomić Hatch, osobistego agenta działającego bezpośrednio w Instagramie i WhatsAppie, który ma samodzielnie poruszać się po stronach internetowych, robić zakupy, rezerwacje czy wypełniać formularze. BofA pozostaje optymistycznie nastawione do spółki, ale zaznacza, że sukces będzie zależał od tego, czy Hatch rzeczywiście odróżni się funkcjonalnością od OpenAI i Gemini oraz czy użytkownicy zaufają agentowi wykonującemu działania na ich komputerach. Ich zdaniem jest to dopiero początek szerszego cyklu produktowego Mety obejmującego nowe modele, agentów, własne chipy i produkty AR.

Podobnie patrzy na spółkę Morgan Stanley, który uważa, że niedawna ugoda dotycząca korzystania z social mediów przez nastolatków może usuwać część niepewności regulacyjnej i otwierać drogę do szybszego wypuszczania nowych produktów, podobnie jak stało się wcześniej z Google po rozstrzygnięciach antymonopolowych.

Wspólny mianownik tych raportów jest więc dość jasny. Meta wchodzi w kolejny etap cyklu AI już z reklamą rosnącą wyjątkowo mocno, a rynek być może w końcu zacznie coraz bardziej patrzeć na nowe produkty AI jako potencjalne źródło dodatkowych przychodów, a nie wyłącznie gigantycznego capexu.

01 wrz 2026

Wrzesień najsłabszy także dla DAX

Wrzesień to najsłabszy miesiąc w roku nie tylko na Wall Street. Rynek niemiecki również nie wspomina go mile. Od 1988 roku wrzesień przyniósł średnią stopę zwrotu indeksu DAX na poziomie -2,0%, przy czym zyski odnotowano zaledwie w 36% przypadków, co jest najniższym wskaźnikiem osiągnięć w jakimkolwiek miesiącu. Jest to również najbardziej niestabilny miesiąc o największej zmienności. Klątwa września jest prawdziwa.

Wrzesień to najsłabszy miesiąc w roku nie tylko na Wall Street. Rynek niemiecki również nie wspomina go mile. Od 1988 roku wrzesień przyniósł średnią stopę zwrotu indeksu DAX na poziomie -2,0%, przy czym zyski odnotowano zaledwie w 36% przypadków, co jest najniższym wskaźnikiem osiągnięć w jakimkolwiek miesiącu. Jest to również najbardziej niestabilny miesiąc o największej zmienności. Klątwa września jest prawdziwa.

01 wrz 2026

Czerwono na rynkach w pierwszym dniu najgorszego miesiąca

O niechlubnej sławie września, który historycznie był miesiącem o najniższej stopie zwrotu indeksu S&P 500 od 1950 roku, pisałem już wczoraj oraz w piątek. Dziś ten najgorszy miesiąc roku rozpoczynamy w minorowych nastrojach. Oczywiście nie z powodów statystycznych, lecz dlatego, że ropa wzrosła o ponad 4% i rosną obawy, że to nie koniec po uderzeniu dwóch tankowców naftowych w Cieśninie Ormuz.

Kontrakty na amerykańskie indeksy mocno tracą. Te na Nasdaq zniżkują ponad 1%. Krwisto wygląda też mapa rynku przed startem Wall Street oparta na danych Pre Market.

O niechlubnej sławie września, który historycznie był miesiącem o najniższej stopie zwrotu indeksu S&P 500 od 1950 roku, pisałem już wczoraj oraz w piątek. Dziś ten najgorszy miesiąc roku rozpoczynamy w minorowych nastrojach. Oczywiście nie z powodów statystycznych, lecz dlatego, że ropa wzrosła o ponad 4% i rosną obawy, że to nie koniec po uderzeniu dwóch tankowców naftowych w Cieśninie Ormuz.

Kontrakty na amerykańskie indeksy mocno tracą. Te na Nasdaq zniżkują ponad 1%. Krwisto wygląda też mapa rynku przed startem Wall Street oparta na danych Pre Market.

01 wrz 2026

Ropa mocno w górę po trafieniu dwóch tankowców

Bloomberg donosi, że dwa supertankowce próbujące opuścić Cieśninę Ormuz zostały trafione przez pociski w szybkim odstępie czasu, co jest najnowszym sygnałem wznowienia działań wojennych wokół kluczowego szlaku wodnego.

Ponowne ataki zagrażają kruchemu ożywieniu dostaw ropy przez ten newralgiczny punkt, który osiągnął mniej więcej połowę poziomu sprzed wojny dzięki tajnym przewozom wahadłowym od głównych producentów z Bliskiego Wschodu.

W konsekwencji ceny ropy Brent rosną o ponad 4% do poziomu powyżej 92 dolary za baryłkę.

Bloomberg donosi, że dwa supertankowce próbujące opuścić Cieśninę Ormuz zostały trafione przez pociski w szybkim odstępie czasu, co jest najnowszym sygnałem wznowienia działań wojennych wokół kluczowego szlaku wodnego.

Ponowne ataki zagrażają kruchemu ożywieniu dostaw ropy przez ten newralgiczny punkt, który osiągnął mniej więcej połowę poziomu sprzed wojny dzięki tajnym przewozom wahadłowym od głównych producentów z Bliskiego Wschodu.

W konsekwencji ceny ropy Brent rosną o ponad 4% do poziomu powyżej 92 dolary za baryłkę.

01 wrz 2026

Spadek cen miedzi i srebra uderza w KGHM

Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie podnosi ceny ropy naftowej, rentowności obligacji oraz umacnia dolara. Ten ostatni z powyższych efektów wywiera presję na metale. Nie tylko na złoto czy srebro, ale także na miedź, co znajduje odzwierciedlenie w notowaniach kontraktów. Spadek cen miedzi i srebra uderza dziś w KGHM, którego kurs traci ponad 3% i ponownie schodzi poniżej poziomu 350 zł.

Na wykresie dziennym mamy potwierdzenie odbicia od poziomu 370 zł, co może doprowadzić do ponownego testowania średniej SMA50 pełniącej rolę wsparcia i pokrywającej się ze wsparciem w rejonie 330 zł.

Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie podnosi ceny ropy naftowej, rentowności obligacji oraz umacnia dolara. Ten ostatni z powyższych efektów wywiera presję na metale. Nie tylko na złoto czy srebro, ale także na miedź, co znajduje odzwierciedlenie w notowaniach kontraktów. Spadek cen miedzi i srebra uderza dziś w KGHM, którego kurs traci ponad 3% i ponownie schodzi poniżej poziomu 350 zł.

Na wykresie dziennym mamy potwierdzenie odbicia od poziomu 370 zł, co może doprowadzić do ponownego testowania średniej SMA50 pełniącej rolę wsparcia i pokrywającej się ze wsparciem w rejonie 330 zł.

01 wrz 2026