Meta może jeszcze w tym roku przegonić Google Search w reklamie

Meta może jeszcze w tym roku przegonić Google Search w reklamie

Bernstein prognozuje, że jeszcze przed końcem 2026 roku biznes reklamowy Mety może prześcignąć Google Search i stać się największym pojedynczym miejscem wydatków reklamowych na świecie. Analitycy zwracają uwagę, że w 2Q26 Meta przejęła niemal połowę całego przyrostu wydatków na reklamę cyfrową, a AI zamiast zaburzać pozycję największych platform, na razie jeszcze ją wzmacnia. Lepsze rekomendacje treści, targetowanie i pomiar przekładają się na wyższą konwersję, a skala własnych danych sprawia, że Meta korzysta na tym szczególnie mocno.

BofA patrzy już na kolejny etap monetyzacji AI. Według doniesień Meta może niedługo uruchomić Hatch, osobistego agenta działającego bezpośrednio w Instagramie i WhatsAppie, który ma samodzielnie poruszać się po stronach internetowych, robić zakupy, rezerwacje czy wypełniać formularze. BofA pozostaje optymistycznie nastawione do spółki, ale zaznacza, że sukces będzie zależał od tego, czy Hatch rzeczywiście odróżni się funkcjonalnością od OpenAI i Gemini oraz czy użytkownicy zaufają agentowi wykonującemu działania na ich komputerach. Ich zdaniem jest to dopiero początek szerszego cyklu produktowego Mety obejmującego nowe modele, agentów, własne chipy i produkty AR.

Podobnie patrzy na spółkę Morgan Stanley, który uważa, że niedawna ugoda dotycząca korzystania z social mediów przez nastolatków może usuwać część niepewności regulacyjnej i otwierać drogę do szybszego wypuszczania nowych produktów, podobnie jak stało się wcześniej z Google po rozstrzygnięciach antymonopolowych.

Wspólny mianownik tych raportów jest więc dość jasny. Meta wchodzi w kolejny etap cyklu AI już z reklamą rosnącą wyjątkowo mocno, a rynek być może w końcu zacznie coraz bardziej patrzeć na nowe produkty AI jako potencjalne źródło dodatkowych przychodów, a nie wyłącznie gigantycznego capexu.

01 wrz 2026

Najnowsze.

ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat

Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.

Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.

Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.

Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.

Jurek Tomaszewski ASML (ASML)