Wstęp
Cześć! Zapraszam na kolejne wydanie komentarza rynkowego, w którym przyjrzymy się temu, co działo się w ostatnim tygodniu na amerykańskiej giełdzie i co czeka nas w najbliższych dniach, bo wielkimi krokami zbliża się sezon wynikowy.
Mam nadzieję, że weekend mija Wam spokojnie, a przynajmniej spokojniej niż czwartkowa sesja, podczas której na rynku zrobiło się naprawdę nerwowo. Wszystko za sprawą dość mylącego artykułu Financial Times, który wywołał niemałe zamieszanie wokół OpenAI i doprowadził do przeceny między innymi Nvidii, Oracle oraz wielu innych spółek półprzewodnikowych. Inwestorzy przestraszyli się, że z dnia na dzień z przychodów OpenAI wyparowało 20 mld USD w ujęciu annualizowanym. Tyle że, jak się później okazało, żadnego nagłego załamania przychodów nie było, a całe zamieszanie wynikało z różnic w sposobie ich liczenia.
Do tego rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich przebiła w tym tygodniu 5,3%, osiągając najwyższy poziom od 2002 roku. I właśnie od rynku obligacji zaczniemy, bo dzieje się tam coś bardzo ciekawego. Spółki wzrostowe znoszą bowiem obecny wzrost rentowności znacznie lepiej, niż sugerowałaby klasyczna teoria wyceny. Zastanowimy się, dlaczego tak się dzieje.
Następnie pokażę Wam kilka interesujących danych dotyczących przeciętnej spółki software'owej i tego, czy w jej wynikach widać już realny wpływ sztucznej inteligencji. Porozmawiamy też o wyborach, a na koniec wrócimy do OpenAI i najnowszych danych dotyczących szerokiego sektora AI. Zapraszam!








