Wstęp
W tej rewizji na liście priorytetów znajdziecie spółki zarówno z Kilimandżaro, jak i z portfela Szaleńca. Dotychczas priorytety wybieraliśmy wyłącznie z portfela głównego. Teraz rozszerzamy tę zasadę.
Dlaczego? Część pozycji ze Szaleńca inwestycyjnie dojrzała. Nasza ocena tych spółek ewoluowała i dziś widzimy wśród nich takie, które pasują również do portfela głównego. Trafiły do portfela spekulacyjnego na określonym etapie swojej historii, ale to przypisanie nie musi być stałą etykietą do ich ryzyka i nie powinno nią być.
Dlatego przy wyborze priorytetów kierujemy się od dziś aktualną oceną danej inwestycji niezależnie od portfela. Jeśli spółka spełnia nasze kryteria pozycji priorytetowej, chcemy ją uwzględnić również wtedy, gdy znajduje się jeszcze w Szaleńcu. Dotyczy to wybranych pozycji, a nie całego portfela spekulacyjnego.
Rozważamy także przeniesienie części takich spółek do Kilimandżaro.
Nie oznacza to oczywiście, że obniżamy wymagania wobec spółek trafiających na listę priorytetów. Wręcz przeciwnie. Chcemy, żeby lista możliwie najlepiej odzwierciedlała naszą aktualną ocenę jakości biznesu, jego perspektyw i relacji potencjalnego zysku do podejmowanego ryzyka W DANYM MOMENCIE.
Jeżeli spółka, którą dwa lata temu traktowaliśmy jako inwestycję spekulacyjną, zrealizowała istotną część naszej tezy, poprawiła fundamenty i ograniczyła ryzyka, które pierwotnie uzasadniały jej obecność w Szaleńcu, nie widzę powodu, żebyśmy nadal traktowali ją tak samo. Samo przypisanie do konkretnego portfela nie powinno być ważniejsze od tego, jak rzeczywiście zmienił się biznes.
Na liście priorytetów nigdy nie będą pojawiały się jednak pozycje, które rozgrywam przez kontrakty terminowe.
Niektóre kontrakty są dla mnie wprost zastępnikiem akcji, ale zarządzam tą ekspozycją inaczej niż pozycjami spot. Kiedy ekspozycja na jedną pozycję kontraktową przekracza milion złotych, decyzje o jej wielkości mają istotne znaczenie dla całego portfela. Dużo łatwiej podejmuję wtedy decyzję o szybkim zmniejszeniu lub zwiększeniu pozycji, również bez zmiany mojej oceny samej spółki.
Nie chcę, żeby takie ruchy były odczytywane jako podważenie jakości priorytetu albo nagłe zwiększenie przekonania do niego. Dlatego pozycje kontraktowe pozostają poza listą.





