Cztery niedowartościowane dziś spółki z USA

opublikowano: 15 grudnia 2020

Powszechnie pisze się dziś o silnym wykupieniu i przewartościowaniu rynku, zwłaszcza w przypadku giełdy amerykańskiej. Istnieje przecież jednak szansa, że rynek przewartościowany wcale nie jest! W końcu pogłoski o rychłej rynkowej katastrofie pojawiają się regularnie od 2017 roku. Tymczasem nawet globalna pandemia wirusa, a więc niewątpliwie jeden z największych czarnych łabędzi od lat, nie zdołał zachwiać amerykańskim rynkiem na długo. Będąc otoczonym informacjami o przewartościowaniu niemal wszystkich spółek, coraz większym wyzwaniem jest znalezienie spółki, która stałaby po przeciwnej stronie i sprawiała wrażenie niedowartościowanej. Mimo wszystko spróbowałem wybrać kilka takich, które na tle swojej branży wydały się umknąć w tym roku inwestorom. Inwestowanie w spółki niedowartościowane sprowadza się dla mnie do porównania obecnej wyceny rynkowej danego podmiotu z jej przyszłym potencjałem szacowanym na bazie ogólnych wyników branży, w jakiej spółka działa i kondycji samej spółki.

Warto jednak pamiętać, że takie inwestowanie w podmioty, których wycena odstaje od sektorowej konkurencji, wcale nie oznacza większych szans na lepszą stopę zwrotu w przyszłości. Każdy kij ma dwa końce i tak jak z jednej strony znalezienie w rynkowej masie przed inwestorskim tłumem spółki w danym momencie niedowartościowanej, może być bardzo dobrą okazją, tak z drugiej strony spółka może być niedowartościowana z powodów, o których szersze grono inwestorów po prostu nie zdaje sobie jeszcze sprawy.

Tym razem skupiam się wyłącznie na spółkach zagranicznych, w których dodatkowo dochodzi dla inwestora ryzyko walutowe. Przy silnie słabnącym dolarze wobec złotego, zakup spółki denominowanej w dolarach wydaje się być nawet podwójnie atrakcyjny, a już na pewno o wiele bardziej atrakcyjny niż jeszcze pół roku temu.

Alibaba (BABA.US)

Jedna z największych spółek e-commerce na świecie, chiński odpowiednik Amazona zdecydowanie odstaje stopą zwrotu od innych gigantów e-commerce. Podczas gdy kurs Amazona od początku 2020 roku zyskał ponad 70%, Alibaba jest na zaledwie 20% plusie. Oczywiście, 20% zysku to nie jest mało, ale w porównaniu z innymi gigantami branży e-commerce wynik wygląda mało imponująco. Wystarczy spojrzeć do tabeli poniżej.

SpółkaStopa zwrotu od początku 2020
Mercado Libre~ 180 %
JD.com~ 120 %
Amazon~ 70 %
eBay~ 40 %
Alibaba~ 20%

O obecnej sile branży e-commerce raczej nie trzeba nikogo przekonywać. Nawet na naszym podwórku debiutujące Allegro udowodniło, jak ogromny jest apetyt inwestorów na wszystko, co związane z elektronicznym handlem. Należąca również do Alibaby strona Tmall.com jest obecnie najczęściej odwiedzaną stroną w całych Chinach i jednocześnie trzecią najchętniej odwiedzaną na świecie (zaraz po Google.com i YouTube.com). Ponadto Alibaba coraz bardziej rozpycha się również w innych niż klasyczny e-commerce branżach, jak przetwarzanie danych w chmurze (stanowią już blisko 10% wszystkich przychodów) czy cyfrowa rozrywka. Ma też blisko 1/3 udziałów w Ant Group – najwyżej wycenianym FinTechu na świecie, którego giełdowy debiut został ostatnio przełożony. Wyniki finansowe Alibaby też nie wyglądają najgorzej. Przychody zwiększyły się ponad trzykrotnie w ciągu ostatnich trzech lat. Jeśli ktoś chciałby uzyskać ekspozycję na spółkę z gatunku gigantów e-commerce, ale marudzi, że inne spółki są „zbyt drogie”, Alibaba będzie stanowiła ciekawą alternatywę.

Kurs akcji Alibaba od początku 2020 roku

Kurs akcji Alibaba od początku 2020 roku

AT&T (T.US)

Spółki telekomunikacyjne 2020 roku nie zaliczą do najbardziej udanych. Dotyczy to zarówno zagranicznego parkietu, jak i warszawskiej giełdy. Play Communications zakończy rok na plusie tylko dzięki ogłoszonemu na spółkę wezwaniu, Orange Polska jest na blisko 10% minusie, a Netia w praktyce wyszła kursem na zero. Na amerykańskim rynku, telekomunikacyjni czempioni również nie mogą poszczycić się dobrymi stopami zwrotu. Verizon Communications (VZ.US) od początku 2020 zyskał 1,96%, a Comcast 15,93%. Za antylidera branży uznać można jednak bez wątpienia korporację AT&T, która swojego czasu była największym telekomem na świecie. Po marcowych spadkach i rynkowym krachu inwestorzy nie powrócili jednak do niej kapitałem tak szybko, jak do innych spółek. Obecnie stopa zwrotu od początku 2020 roku oscyluje na poziomie (minus) 16,5%.

Historia dywidend (w dolarach na akcje spółki AT&T)

Historia dywidend (w dolarach na akcje spółki AT&T)
Źródło: DividendScholar.com

Oczywiście AT&T faktycznie stoi przed kilkoma wyzwaniami. Rosnące znaczenie streamingu, spore zadłużenie i wdrażanie sieci 5G są dla spółki problemami natury fundamentalnej, ale dopóki nie wymyślimy innego sposobu na komunikację telefoniczną niż obecny, to jednak AT&T powinno utrzymać się na rynku. Spłycanie więc sukcesu spółki do sukcesu w podpięciu się pod rosnący trend streamingu można więc traktować trochę z przymrużeniem oka. Przy obecnej cenie rzędu 30 dolarów za akcję, stopa dywidendy przekroczy zapewne 6% w skali roku, więc potencjalne ryzyko z inwestycji w spółkę jest przynajmniej trochę ograniczone. Zwłaszcza że AT&T traktować można raczej jako spółkę bezpieczną. Rating kredytowy na poziomie BBB, wskaźnik wypłaty zysków mniejszy niż 65% i blisko 36 lat wzrostów dywidendy. Nawet jeśli AT&T nie będzie podążało ścieżką rozwoju i szukania nowych alternatyw dla swojego biznesu, to obecna działalność powinna spokojnie zapewnić zyski jeszcze przez lata, co przy dotychczasowej polityce dywidendowej i obecnej cenie może oznaczać całkiem niezłą okazję dla inwestorów typowo dywidendowych.

Kurs akcji AT&T od początku 2020 roku

Kurs akcji AT&T od początku 2020 roku

Altria (MO.US)

Altria to jeden z największych holdingów tytoniowo-alkoholowych świata. Należy do niej m.in. Philip Morris International. W całej swojej ponad 40-letniej giełdowej historii naprawdę na palcach można policzyć okresy korekt przekraczających 20%. Obecna trwa od 2017 roku, gdy spółka dotarła do poziomu 60 USD za akcje. Podobne okresy dłuższej korekty miały miejsce w latach 2008-2010 oraz przy pękaniu bańki internetowej na przełomie millenium. Kurs Altria zawsze wychodził z nich do tej pory silniejszy. Ciekawym porównaniem bezpośrednio do kursu Altria będzie notowanie Philip Morris, które odrobiło już pandemiczne spadki i wyszło na roczny plus rzędu 4% (nie licząc kolejnych 4% z dywidend). Idąc tą samą ścieżką, Altria miałaby jeszcze potencjał na około 15-20% zwyżki kursu, a obecna od 2017 roku korekta kursu technicznie również wydaje się bliska przełamania.

Jeśli ktoś obawia się, że moda na palenie klasycznych papierosów przemija, to pewnie ma rację, ale już w ostatnim wywiadzie nowy CEO Philip Morris, którym swoją drogą został ostatnio Polak Jacek Olczak, jasno zapowiedział, że tytoniowe korporacje są gotowe do walki o konsumenta e-papierosów. Altria również ostatnio kupiła 35% udziałów w spółce JUUL, która jest liderem na rynku e-papierosów.

Kurs akcji Altria od początku 2020 roku

Kurs akcji Altria od początku 2020 roku

Intel Corporation (INTC.US)

Jeśli 2020 rok można uznać za gigantyczną imprezę spółek technologicznych, to Intel zdecydowanie nie dostał na nią zaproszenia. Problemy w produkcji przez spółkę nowych chipsetów w technologii 7nm opóźnią ich wejście na rynek aż do 2022 roku. Można mieć obawy, że te opóźnienie wprost nadciągnie trochę finanse Intela i spowoduje spadek udziałów w rynku na rzecz Apple czy AMD, ale Intel jest naprawdę dobrze przygotowany na przeczekanie tego problemu. Spółka uruchomiła kilka miesięcy temu linię procesorów Tiger Lake, które już wiadomo, że zostaną wprowadzone w laptopach Dell, HP oraz Asus. Popyt na produkty Intela w dalszym ciągu wydaje się być więc całkiem niezły, co spokojnie powinno pozwolić firmie na „przeczekanie” opóźnień do 2022 roku. Przychody rosną, zyski albo biją rynkowe oczekiwania albo są z nimi zgodne. Zadłużenie spółki również jest względnie niewielkie.

Tymczasem Intel wydaje się przez rynek jakby zapomniany. Stopa zwrotu od początku 2020 roku równa jest minus 14%, podczas gdy inni flagowi producenci hardware IT dali już zarobić od początku 2020 roku odpowiednio 110% (AMD), czy 125% (Nvidia). Intel nigdy nie był i nie będzie spekulacyjną spółką, na której będziesz zarabiać średnio po 20-30% rocznie, ale przy obecnej wycenie daje według mnie potencjał na właśnie taką zwyżkę, a dodatkowo zapewnia niewielką, choć regularną dywidendę rzędu 2,5-3%.

Kurs akcji Intel Corporation od początku 2020 roku

Kurs akcji Intel Corporation od początku 2020 roku

Uwaga – obecnie nie posiadam żadnej z poniższych spółek w swoim portfelu, ale być może zdecyduję się na ich zakup do końca 2020 roku.

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

Powyższa treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis DNA Rynków oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

23
1

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

23
1


Przeczytaj także:

Ankieta

Czy zapiszesz się na debiut Huuuge Games?

  • Tak, zapisuję się. Będzie rakieta!
  • Zapisałbym się, ale szkoda mi blokować pieniądze
  • Nie, to będzie słaby debiut

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: