Wstęp
Pewien czas temu ukazało się bardzo ciekawe badanie Marii Ventura, które pokazało zależności między tym, jaki zawód wykonują rodzice, a tym co potem robią ich dzieci. Okazuje się, że w niektórych branżach dzieci niezwykle często idą w ślady swoich rodziców. W innych z kolei prawie w ogóle. Wiele zależy od tego, jakie są średnie zarobki w danym zawodzie. Czym wyższe, tym większe prawdopodobieństwo kontynuowania kariery rodziców przez ich dzieci.
Z badania wynika, że dzieci są średnio dwa razy bardziej skłonne do wyboru określonej dziedziny, gdy przynajmniej jedno z ich rodziców w niej pracuje. Może to wynikać np. z faktu, że dziecko było świadkiem bardzo wielu rozmów swoich rodziców w domu, którzy dyskutowali o tematach zawodowych. Już od małego oswajali się ze specyficznymi pojęciami i tematyką.
Mieli także wyjątkową możliwość od razu dopytywać rodziców o nurtujące ich kwestie. Zamiast poświęcać wiele godzin na research danej kwestii, mogli właściwie od razu uzyskiwać konkretną odpowiedź od swoich najbliższych.
Rodzice pomagają dzieciom w przyszłej karierze
Autorka badania podkreśla, że znacznie w kontynuowaniu kariery rodziców ma również... zwykły nepotyzm. Członkowie rodziny zwyczajnie bardziej promują swoich podopiecznych. Ten efekt jest jeszcze silniejszy w zawodach, gdzie jest bardzo duży próg wejścia, który wynika z konieczności zrobienia pewnego certyfikatu lub specjalistycznych studiów.
Bardzo dobrym przykładem profesji, gdzie dzieci rodziców mają bardzo ułatwiony start w życiu, jest medycyna. Liczby pokazują, że osoby z rodzin, gdzie przynajmniej jeden rodzic był lekarzem w okresie od 15 do 20 lat po zakończeniu studiów zarabiają średnio o aż 23% więcej niż ich rówieśnicy ze studiów z niemedycznych rodzin.
Osoby z rodzin, gdzie przynajmniej jeden rodzic był lekarzem w okresie od 15 do 20 lat po zakończeniu studiów zarabiają średnio o aż 23% więcej niż ich rówieśnicy ze studiów z niemedycznych rodzin.
Pozostałe uprzywilejowane zawody
Nie tylko dzieci z rodzin medycznych są na uprzywilejowanej pozycji. Okazuje się, że pozostałymi bardzo uprzywilejowanymi zawodami są również prace w sektorze rolniczym, prawo, ekonomia czy sztuka. Z kolei zawodami gdzie najmniej dzieci idzie w ślady rodziców (bo pewnie relatywnie najmniej im się to opłaca) jest zawód informatyka, finansisty czy żołnierza.
Można powiedzieć, że to właśnie w tych trzech ostatnich profesjach najwięcej ludzi pracuje z prawdziwej pasji, a nie dla pieniędzy. Z kolei w zawodzie prawnika, rolnika czy lekarza jest sporo osób, które znalazły się tam tylko dla pieniędzy. Tak przynajmniej wynika z wniosków płynących z pracy Marii Ventury. Szczegóły można zobaczyć na poniższym wykresie.
Czarna linia na wykresie pokazuje szansę na to, że dana osoba wybierze zawód taki sam jaki wykonywał jej rodzic. Wartość 1 oznacza, że szansa na to iż osoba bez członków rodziny zajmujących się daną profesją wybierze dany zawód jest taka sama jak to, że wybierze go również osoba z „koneksjami”









