Wstęp
Kluczem do sukcesu w długoterminowym budowaniu wartości na giełdzie jest odpowiednia strategia. Istnieją pewne ciekawe podobieństwa w strategiach czterech świetnych spółek, które śledzimy i którymi chcemy się z wami podzielić. Mimo że każda z nich działa w innej branży, łączy je wiele wspólnych cech, co pozwala wyciągnąć intrygujące wnioski na przyszłość. Jedną z nich jest to, że wszystkie nadal są zarządzane przez założycieli, którzy mają znaczący udział w akcjonariacie. Kluczowym podobieństwem jest ich koncentracja na długoterminowym budowaniu wartości i przewag konkurencyjnych, a nie na krótkotrwałym zadowalaniu inwestorów.
Jakie jeszcze występują podobieństwa? Przede wszystkim, zamiast przeznaczać bieżące zyski na maksymalizację dywidend czy skupów akcji, inwestują je ponownie w biznes. Może wydawać się to mniej opłacalne w krótkim okresie, ale na dłuższą metę przynosi ogromną wartość dodaną. W przypadku czterech spółek, jakie dziś omówimy, istnieje jeden rodzaj inwestycji, który jest wspólny dla wszystkich. Aktywem tym są nieruchomości. Dlaczego spółki, które mogą sobie pozwolić na kupowanie, a nie wynajem nieruchomości, odnoszą takie korzyści w biznesie? Omówmy to na przykładzie czterech zwycięzców.
Jak LVMH po cichu buduje luksusowe imperium nieruchomości
LVMH to gigant w świecie luksusu, o którego biznesie w szczegółach możecie posłuchać tutaj. Analizę jednych z ostatnich wyników przeczytacie z kolei tu. Spółka prowadzi strategiczne inwestycje w nieruchomości. Aktywnie poszerza swoje imperium poprzez nabywanie i rozwój nieruchomości w najbardziej prestiżowych lokalizacjach na świecie.
Od Piątej Alei w Nowym Jorku, przez Pola Elizejskie w Paryżu, aż po Miami Design District. LVMH posiada naprawdę imponującą sieć nieruchomości, które stanowią fundament działalności. Inwestycje te umożliwiają firmie utrzymanie i wzmocnienie swojej obecności w miejscach o najwyższym natężeniu ruchu klientów.
W 2023 roku LVMH ustanowiło nowy rekord, inwestując 2,45 miliarda euro w nieruchomośc. Buduje to buduje fundament pod ich długoterminową przewagę nad konkurencją. Zaburza to również krótkoterminowo wskaźniki wolnych przepływów gotówki (którą liczy się, odejmując od przepływów operacyjnych wydatki CAPEX).
Kluczowym jednak w tym kontekście jest umiejętność zróżnicowania wydatków capex związanych z utrzymywaniem działalności (tzw maintenance capex) i wydatków inwestycyjnych wspierających wzrost (growth capex). Wszystkie firmy, które dziś sobie omówimy inwestują bardzo dużo w growth capex. Przez to nie powinniśmy je oceniać miarą wskaźnika Free Cash Flow (a jak już, to lepiej go znormalizować).









