VIX ma wielkie oczy - czym jest indeks strachu? - DNA Rynków

VIX ma wielkie oczy – czym jest indeks strachu?

Stare jak historia ludzkości powiedzenie mówi, że pieniądz daje władzę. Również władzę nad giełdą. Co zatem rządzi pieniądzem i decyzjami inwestycyjnymi – chciwość, strach, a może jedno i drugie? Czy dałoby się stworzyć indeks giełdowy będący barometrem nastrojów inwestycyjnych? Udało się pewnej grupie ambitnych Amerykanów ponad 25 lat temu, którzy stworzyli Indeks VIX.

Czym jest VIX?

Początki indeksu VIX (Volatility Indeks) sięgają 19 stycznia 1993, gdy został on wprowadzony w Chicago przez CBOE. Od tego czasu nazywany jest indeksem strachu. VIX odzwierciedla oczekiwaną przez inwestorów zmienność poziomu indeksu S&P 500 w okresie najbliższych 30 dni. Konkretniej, wyraża zmienność oczekiwań względem cen opcji na wspomniany indeks. Oznacza to, że jeśli ceny opcji na indeks S&P 500 nagle rosną lub nagle spadają, indeks VIX rośnie. Jeśli dynamika zmian cen tych opcji spada, to również odczyt indeksu VIX spada. Wzrost indeksu strachu oznacza, że nad S&P 500 nadciągają niespokojne czasy i w okresie najbliższych 30 dni istnieje wysoka szansa wystąpienia sporych zmian na giełdzie. Niestety, nie przewiduje, czy na plus, czy na minus, tzn. VIX nie prognozuje czy S&P 500 wzrośnie lub spadnie o 10%. Widzi jedynie przewidywany ruch cen o 10%, natomiast nie ma dla niego znaczenia, czy będzie to zmiana dodatnia czy ujemna.

Nie tylko „kobieta zmienną jest” – co dokładnie mierzy indeks VIX

Indeks odzwierciedla zmienność cen, a nie ich kierunek (wzrost lub spadek). Jedną z najbardziej popularnych miar zmienności jest odchylenie standardowe. Mierzy ono w jakim stopniu wartość indeksu jest oddalona od średniej wartości tego indeksu z danego okresu czasu. Statystycznie, 68% wszystkich odczytów będzie znajdować się w odległości jednego odchylenia standardowego od średniej. By jednak uzyskać większą dokładność, warto zbadać zakres wyznaczony przez 2 odchylenia standardowe od średniej. W tym przypadku będzie zawierać się około 95,5% wszystkich wartości. Czyli, np. jeżeli średnia wartość indeksu S&P 500 za okres 30 dni wynosi 2500 pkt., przy odchyleniu standardowym wynoszącym 50 pkt to 95,5% wszystkich wartości indeksu w danym okresie znajdzie się w przedziale od 2400 pkt do 2600 pkt. Konkluzja dotycząca sposobu funkcjonowania indeksu jest jedna. Im wyższe wahania cen (zarówno w górę, jak i w dół) tym wyższe odchylenie standardowe i wyższa zmienność. W tej sytuacji VIX rośnie. Im wahania cen są mniejsze, tym niższe odchylenie standardowe i niższa zmienność, powodująca spadek VIX.

W VIXie prawda, w wodzie zdrowie?

Indeks VIX daje inwestorowi pogląd na sytuację rynkową, która może wystąpić w przeciągu najbliższych 30 dni mówiąc jak „niepewna” może być jego inwestycja. W praktyce, warto zwrócić uwagę na następującą sytuację: Indeks VIX systematycznie spada przy równoczesnym wzroście wartości Indeksu S&P 500. W tej sytuacji nagły skok wartości indeksu strachu może oznaczać wystąpienie korekty lub załamanie się trendu wzrostowego. Zestawiając notowania VIX oraz S&P500 w okresie 01.1993 – 05.2019 zobaczymy, że okresom nagłych wzrostów lub spadków indeksu S&P 500 towarzyszą nagłe skoki notowań indeksu strachu ponad jego średni poziom wynoszący 19,23. Wyjątkowo widoczne jest to w latach 2002-2003 oraz 2008-2009, w czasach kryzysu.

Notowania indeksu VIX w zestawieniu z indeksem S&P500
Notowania indeksu VIX w zestawieniu z indeksem S&P500Źródło: Opracowanie własne na podstawie www.stooq.pl

Na pierwszy rzut oka skoki wartości indeksu VIX skorelowane są z nagłymi wzrostami lub spadkami notowań S&P 500. Co jednak na temat tej zależności mają do powiedzenia liczby? Opierając się na badaniu przeprowadzonym przez portal Bossa, można zweryfikować skuteczność indeksu VIX w prognozowaniu ruchów S&P 500. Budując prosty model regresji liniowej zależności pomiędzy modułem dziennej stopy zwrotu S&P 500 od indeksu VIX otrzymujemy współczynnik R2 na poziomie 0,296. Tłumacząc „z polskiego na nasze” – indeks VIX w 29,6% przypadków trafnie przewidywał zmiany indeksu S&P 500.

Indeks chciwości czy strachu?

Skoro VIX prognozuje zmiany S&P 500 niezależnie od ich kierunku to, dlaczego jest nazywany indeksem strachu, a nie chciwości? Cóż, warto przypomnieć sobie, że na giełdach byki wchodzą po schodach, a niedźwiedzie skaczą z okna. Co do zasady, ceny akcji rosną powoli, z kolei spadki występują nagle i mają drastyczny przebieg. W związku z tym to właśnie spadki mają większą dynamikę niż wzrosty. To z kolei prowadzi do wyższych notowań VIX w okresach spadków niż wzrostów. Wystarczy spojrzeć na notowania VIX po upadku banku Lehman Brothers w październiku 2008 roku – w skrajnym momencie indeks wzrósł do ponad 80 punktów! Dla porównania, w okresie od 01.1993 do 05.2019 r. średnia wartość indeksu VIX w okresach wzrostów wynosiła 18,48. Słowem, panika na giełdzie ma bardziej dynamiczny przebieg niż euforia. I w większym stopniu wpływa na notowania VIX.

Zarabianie na panice, czy strach ma wielkie oczy?

Indeks strachu to nie tylko rynkowy barometr ale także okazja do zarobku. Co może wydać się zaskakujące – na giełdzie można handlować kontraktami terminowymi nie tylko na akcje, obligacje, płody rolne czy pogodę, ale również na zmienność rynku. Na Chicago Board Options Exchange dostępne są (od 2004r.) kontrakty terminowe oraz (od 2006r.) opcje na indeks VIX. Z tej możliwości mogą skorzystać osoby mające dostęp do CBOE, co dla rodzimych inwestorów może stanowić pewną przeszkodę.

Polscy inwestorzy mogą inwestować w indeks VIX za pośrednictwem dostępnych w niektórych domach maklerskich kontraktów CFD, opartych o wspomniany indeks. Jest to aktualnie najprostszy sposób istniejący na naszym rynku umożliwiający zarabianie, gdy na giełdzie intensywnie leje się krew lub szampan, czyli w okresach paniki lub euforii.

Indeks VIX może być ciekawym narzędziem dla inwestora – zarówno jako barometr nastroju inwestorów, jak również pozycja w portfelu inwestycyjnym. Inwestorzy posiadający już doświadczenie i wiedzę w obrocie instrumentami pochodnymi mogą ciekawie zdywersyfikować swój portfel dzięki instrumentom opartym o VIX. Z kolei każdy, kto chce wiedzieć, co dzieje się pod powierzchnią rynku i jakie panują na nim nastroje, wystarczy, że spojrzy na wykres. Okazuje się, że strach może mieć wielkie oczy, a indeks VIX można porównać do światełka w giełdowym tunelu. Widać je z oddali, ale dopiero z bliska okaże się, czy jest to światełko nadziei, czy nadjeżdżający z naprzeciwka pociąg.

Do zarobienia!
Maciej Kietliński 



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Maciej KietlińskiMaciej Kietliński - makler papierów wartościowych lic. nr 3261, doktorant SGH. Od ponad 10 lat aktywny inwestor giełdowy.
Slider
Slider

Ankieta

A co gdybyś mógł uczestniczyć w szkoleniach DNA Rynków?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 90 [1] => 91 )

Jak stworzyć własny ETF i ile to kosztuje?


Sell in may and go away - czy można zarobić dzięki „wakacjom od giełdy”?


IPO wszystkim czyli jak spółka wchodzi na giełdę?


Automat do zarabiania na giełdzie? Czym jest HFT


Dark Pools - ciemniejsza strona giełdy


Podróże po światowych giełdach | Paryż


Slider
Slider

Polecane wpisy

Rynkowa teoria cyklu prezydenckiego - czy to dobra strategia?


10 pytań, które zadaje sobie każdy inwestor, cz. 1


Podróże po światowych giełdach | Paryż


New Connect – Lampa Alladyna czy Puszka Pandory?


Automat do zarabiania na giełdzie? Czym jest HFT


Gra o tron w świecie funduszy indeksowych