Opcja put (opcja sprzedaży)
Opcja put to prawo, ale nie obowiązek, sprzedania instrumentu bazowego, na przykład akcji, po z góry ustalonej cenie w ustalonym czasie. Płacisz premię i od tej chwili masz gwarancję, że pozbędziesz się akcji po tej cenie, choćby na rynku kosztowała połowę mniej.
Put to polisa ubezpieczeniowa na portfel i jednocześnie najprostszy sposób, żeby zarobić na spadku bez krótkiej sprzedaży akcji.
Jak to działa?
Akcja kosztuje 100 zł. Kupujesz put z kursem wykonania 100 zł na trzy miesiące za 4 zł. Masz prawo sprzedać akcję po 100 zł niezależnie od tego, gdzie będzie kurs.
- Akcja spada do 80 zł - twoje prawo sprzedaży po 100 zł jest warte 20 zł, odejmujesz 4 zł premii, zostaje 16 zł zysku, czyli 400% na zainwestowanej kwocie.
- Akcja spada do 96 zł - opcja jest warta 4 zł, wychodzisz na zero.
- Akcja stoi w miejscu albo rośnie - put wygasa bezwartościowo, tracisz 4 zł i ani grosza więcej.
Próg opłacalności to kurs wykonania minus premia, tu 96 zł. Maksymalny zysk nie jest nieograniczony jak w callu, bo akcja nie może spaść poniżej zera, ale w praktyce to niewielka różnica.
Put jako ubezpieczenie
Najważniejsze zastosowanie puta nie ma nic wspólnego ze spekulacją. Masz 100 akcji po 100 zł, czyli 10 000 zł. Boisz się najbliższego kwartału, ale nie chcesz sprzedawać, bo długoterminowo wierzysz w spółkę. Kupujesz put na trzy miesiące z kursem 90 zł za 2 zł na akcję, czyli 200 zł. Od tej chwili wiesz, że najgorsze, co może cię spotkać, to sprzedaż po 90 zł. Twoja maksymalna strata to 10 zł spadku plus 2 zł premii, czyli 12% pozycji, nawet gdyby spółka spadła o 60%.
To jest dokładnie polisa. Płacisz składkę, dostajesz ochronę na określony czas i do określonego poziomu. Jeśli nic się nie stanie, składka przepada. Jeśli stanie się coś złego, polisa się zwraca. Tę pozycję nazywa się protective put i z niej wyrasta duża część instytucjonalnego zarządzania ryzykiem.
Jest tylko jeden haczyk. Ubezpieczenie kosztuje. Put na trzy miesiące z kursem 10% poniżej rynku kosztuje zwykle 1–3% wartości pozycji. Odnawiany co kwartał przez cały rok zjada 4–10% rocznej stopy zwrotu. Mało który portfel to wytrzyma w długim terminie. Dlatego puty kupuje się na konkretne wydarzenia i konkretne okresy, a nie na stałe.
Druga strona, czyli wystawca puta
Wystawca puta dostaje premię i bierze na siebie obowiązek kupienia akcji po kursie wykonania, jeśli kupujący tego zażąda. Jeśli ma gotówkę na ten zakup, to cash-secured put, popularna strategia wśród inwestorów, którzy i tak chcieliby kupić spółkę, tylko taniej. Wystawiasz put z kursem 90 zł na akcję po 100 zł i dostajesz 2 zł premii. Jeśli akcja nie spadnie, zostajesz z premią. Jeśli spadnie poniżej 90 zł, kupujesz po 90 zł, czyli po cenie, którą i tak uważałeś za dobrą, i jeszcze masz 2 zł w kieszeni.
Brzmi świetnie i przez większość czasu działa. Problem w tym, że akcja, którą dostaniesz, nie kosztuje 90 zł. Kosztuje 70 albo 50, bo właśnie dlatego ktoś ci ją wcisnął. Wystawca puta zarabia drobne w spokojnych czasach i oddaje je hurtem, kiedy rynek się załamuje.
Put kontra krótka sprzedaż
Krótka sprzedaż to pożyczenie akcji i sprzedanie ich z nadzieją na odkupienie taniej. Zysk ograniczony do 100%, strata nieograniczona, do tego koszt pożyczki i ryzyko, że pożyczkodawca zażąda akcji z powrotem w najgorszym momencie.
Put odwraca ten układ. Strata ograniczona do premii, zysk wielokrotnie większy od wkładu, żadnego pożyczania. Płacisz za to wartością czasową, jeśli spadek nie przyjdzie przed wygaśnięciem, tracisz, nawet jeśli potem spółka faktycznie runie.
Pułapki, na które trzeba uważać
- Puty drożeją dokładnie wtedy, kiedy ich chcesz. Po pierwszym tąpnięciu zmienność implikowana rośnie i ta sama polisa kosztuje dwa albo trzy razy więcej niż tydzień wcześniej. Ubezpieczenie kupuje się, kiedy jest spokojnie, nie w trakcie pożaru.
- Stały protective put to drogi luksus. Odnawiany bez przerwy zjada kilka procent rocznie i w długim terminie prawie zawsze obniża wynik portfela. Ubezpieczaj konkretne ryzyko, nie cały okres inwestycji
- Cash-secured put nie jest sposobem na kupienie taniej. Dostajesz akcje po kursie wykonania wtedy, gdy rynek wycenia je niżej. Premia łagodzi stratę, ale jej nie kasuje.
- Możesz mieć rację i stracić. Spółka spada, ale miesiąc po wygaśnięciu twojego puta. Przy opcjach termin jest częścią zakładu.
- Put z kursem wykonania daleko poniżej rynku to tani los na loterię. Chroni dopiero przed katastrofą, a przed zwykłą korektą o 10–15% nie chroni wcale.
W skrócie
Opcja put daje prawo sprzedaży po ustalonej cenie. Dla posiadacza akcji to polisa z ustaloną składką i terminem, dla spekulanta zakład na spadek z ograniczoną stratą, a dla wystawcy drobny, regularny dochód z dużym rachunkiem do zapłaty w dniu, kiedy rynek się załamie.
Put to najczęściej ubezpieczenie od rynkowej korekty, ale nie warto opłacać jej cały czas.