Implied Volatility IV (zmienność implikowana)
Oczekiwana przez rynek przyszła zmienność ceny instrumentu, "wyciągnięta" z bieżących cen opcji. To rynkowy barometr strachu i niepewności, który mówi, jak duże wahania kursu inwestorzy wyceniają na najbliższą przyszłość, zanim te wahania w ogóle nastąpią.
Kluczowe słowo to implikowana. Ta zmienność nie wynika z przeszłych danych, tylko jest wydedukowana z tego, ile ludzie są tu i teraz gotowi zapłacić za opcje.
Zmienność, której jeszcze nie było
Trzeba rozróżnić dwa rodzaje zmienności.
Zmienność historyczna patrzy wstecz. Mówi jak bardzo kurs faktycznie się wahał w przeszłości. To fakty.
Zmienność implikowana patrzy w przód, Mówi jak bardzo rynek spodziewa się, że kurs będzie się wahał. Tego nie da się odczytać z wykresu. To siedzi w cenach opcji.
Mechanizm jest następujący: im więcej niepewności przed nami, tym droższe stają się opcje (bo dają ochronę przed dużym ruchem). Z tej ceny, odwracając model wyceny opcji, można wyliczyć, jaką zmienność rynek już "wkalkulował".
Wysokie ceny opcji = wysokie IV = rynek spodziewa się dużych ruchów.
Tanie opcje = niskie IV = rynek liczy na spokój.
IV nie mówi NIGDY, w którą stronę pójdzie kurs. Mówi tylko, jak mocno w którąkolwiek stronę może pójść.
Dlaczego to "wskaźnik strachu"
Bo IV rośnie najmocniej tam, gdzie robi się nerwowo. Przed wynikami spółki, decyzją banku centralnego, wyborami czy w trakcie krachu. Wtedy niepewność skacze, a wszyscy rzucają się po zabezpieczenie, więc opcje drożeją i IV idzie w górę.
Najsłynniejszy przykład to VIX. Indeks liczony właśnie z implikowanej zmienności opcji na S&P 500, potocznie nazywany "indeksem strachu".
Gdy rynki panikują, to VIX strzela w górę.
Gdy panuje nuda i spokój, osuwa się nisko. VIX to takie zbiorcze opakowanie IV dla rynku.
Dlaczego IV jest ważna dla inwestora?
- Zmienność to realnie cena opcji. Kupując opcję, płacisz w dużej mierze za zmienność. Wysoka IV oznacza drogie opcje. Możesz mieć rację co do kierunku ruchu i wciąż stracić, bo przepłaciłeś za zawyżoną zmienność, która potem spadła. Dla każdego, kto dotyka opcji, IV jest równie ważna jak sam kurs instrumentu bazowego.
- To sygnał nastrojów. Nawet jeśli nie handlujesz opcjami, to IV (a w sumie VIX) mówi, w jakim stanie jest rynek. Skrajnie niska zmienność bywa oznaką beztroski. Skrajnie wysoka oznaką paniki, która historycznie bywała okazją do kupowania spadków. Taki rynkowy termometr, który jest tym lepszy, im większy jest udział opcji w handlu na rynku.
- Dobry kontekst dla ruchu po wynikach. Przed publikacją raportu IV potrafi mocno spuchnąć. Tuż po raporcie gwałtownie spada, bo niepewność znika (tzw. IV crush). Dlatego zdarza się, że spółka pokazuje świetne wyniki, kurs rośnie, a posiadacz opcji call i tak traci, bo zapłacił za napompowaną zmienność, która właśnie wyparowała.
Pułapki, na które trzeba uważać
Implikowana zmienność pokazuje, czego rynek oczekuje. Problem polega jednak na tym, że rynek regularnie się myli. Wysoka IV nie gwarantuje dużego ruchu, a niska nie chroni przed gwałtownym tąpnięciem. To zbiorowy zakład o przyszłość. Tylko i aż tyle... zakład!
Wysoka IV nie mówi o kierunku. To najczęstszy błąd początkujących: "zmienność wysoka, więc coś się stanie, więc kupuję opcję". IV nie ma kierunku. Mówi tylko o sile ruchu. Możesz trafić ze zmiennością i kompletnie nie trafić z kierunkiem.
IV crush to ryzyko. Kupowanie opcji tuż przed znanym wydarzeniem (wyniki, decyzja FOMC), gdy IV jest najwyżej, to klasyczna pułapka. Niepewność po fakcie znika, IV się załamuje, a wartość opcji topnieje, nawet gdy kurs poszedł w twoją stronę, to zapłaciłeś za napompowany balon, który zaraz straci powietrze i jest to... pewne.
W skrócie
Implied Volatility to jeden z tych wskaźników, które mówią więcej o psychologii rynku niż o samej spółce. Nie powie ci, dokąd pójdzie kurs, ale powie, jak bardzo rynek boi się tego, czego nie wie. To czasem cenniejsza informacja niż kolejny wykres.
Implikowana zmienność nie mówi, w którą stronę. Mówi, jak bardzo rynek boi się tego, czego jeszcze nie wie.