Rynki na żywo.
(1175)Zaskakujący spadek liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA
Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych spadła do zaledwie 187 tysięcy w tygodniu kończącym się 18 lipca 2026 roku z 209 tysięcy w poprzednim tygodniu. Trzeba będzie poczekać na wyjaśnienie tego szacunku, bo coś tu jest nie tak. Konsensus wynosił 212 tysięcy.
Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych spadła do zaledwie 187 tysięcy w tygodniu kończącym się 18 lipca 2026 roku z 209 tysięcy w poprzednim tygodniu. Trzeba będzie poczekać na wyjaśnienie tego szacunku, bo coś tu jest nie tak. Konsensus wynosił 212 tysięcy.
Stopy EBC bez zmian zgodnie z oczekiwaniami
Zaskoczenia nie było. Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Stopa refinansowa wynosi 2,40%, a depozytowa 2,25%. Więcej na ten temat powinniśmy się dowiedzieć po godzinie 14:45, kiedy rozpocznie się konferencja prasowa Christine Lagarde.
Zaskoczenia nie było. Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Stopa refinansowa wynosi 2,40%, a depozytowa 2,25%. Więcej na ten temat powinniśmy się dowiedzieć po godzinie 14:45, kiedy rozpocznie się konferencja prasowa Christine Lagarde.
Poważne straty południowokoreańskiego detalu
Koreańscy indywidualni inwestorzy zainwestowali ok. 9,45 miliarda dolarów w ETF-y z pojedynczą dźwignią od ich premiery 27 maja, przy czym większość środków trafia do produktów monitorowanych przez Samsung Electronics i SK Hynix. Tylko w ciągu ostatnich 3 tygodni inwestorzy rodzinni zainwestowali ok. 2,92 miliarda dolarów w ETF-y powiązane z lewarowaniem SK Hynix, podczas gdy produkty powiązane z Samsung Electronics przyciągnęły kolejne ok. 1,56 miliarda dolarów.
Szerzej rzecz biorąc, koreańskie gospodarstwa domowe włożyły szacunkowo ok. 70 miliardów dolarów w akcje i ETF-y tylko w drugim kwartale.
Tymczasem zagraniczni inwestorzy poszli w przeciwnym kierunku i sprzedali koreańskie akcje za rekordowe 110 miliardów dolarów od początku roku. Sytuacja jest bolesna ponieważ indeks KOSPI spadł o 24% od szczytu z czerwca, SK Hynix spadł o 35%, a Samsung Electronics stracił 28%. Inwestorzy detaliczni kupują ten spadek, podczas gdy prawie wszyscy inni sprzedają.
Koreańscy indywidualni inwestorzy zainwestowali ok. 9,45 miliarda dolarów w ETF-y z pojedynczą dźwignią od ich premiery 27 maja, przy czym większość środków trafia do produktów monitorowanych przez Samsung Electronics i SK Hynix. Tylko w ciągu ostatnich 3 tygodni inwestorzy rodzinni zainwestowali ok. 2,92 miliarda dolarów w ETF-y powiązane z lewarowaniem SK Hynix, podczas gdy produkty powiązane z Samsung Electronics przyciągnęły kolejne ok. 1,56 miliarda dolarów.
Szerzej rzecz biorąc, koreańskie gospodarstwa domowe włożyły szacunkowo ok. 70 miliardów dolarów w akcje i ETF-y tylko w drugim kwartale.
Tymczasem zagraniczni inwestorzy poszli w przeciwnym kierunku i sprzedali koreańskie akcje za rekordowe 110 miliardów dolarów od początku roku. Sytuacja jest bolesna ponieważ indeks KOSPI spadł o 24% od szczytu z czerwca, SK Hynix spadł o 35%, a Samsung Electronics stracił 28%. Inwestorzy detaliczni kupują ten spadek, podczas gdy prawie wszyscy inni sprzedają.
Mobileye daje wyniki lepsze od oczekiwań, ale jakość poprawy marż jest dyskusyjna
Mobileye pokazało za drugi kwartał 508 mln USD przychodów wobec oczekiwanych 481 mln USD. Sprzedaż była mniej więcej płaska rok do roku, ale skorygowany zysk na akcję wzrósł o 50%, do 0,19 USD przebijając konsensus na poziomie 0,06 USD.
Mobileye pokazało za drugi kwartał 508 mln USD przychodów wobec oczekiwanych 481 mln USD. Sprzedaż była mniej więcej płaska rok do roku, ale skorygowany zysk na akcję wzrósł o 50%, do 0,19 USD przebijając konsensus na poziomie 0,06 USD.
Dino z powrotem poniżej 30 zł
Nie nacieszyli się posiadacze akcji Dino zbyt długim przebywaniem kursu powyżej okrągłego poziomu 30 zł. Wczorajsza podpucha ze strony dobrych danych o czerwcowej sprzedaży detalicznej w Polsce wygląda jednak na mało perspektywiczną. Dziś sentyment do waloru słabnie i kurs wraca z powrotem poniżej 30 zł.
Na wykresie dziennym problemy z utrzymaniem przywołanego pułapu oznaczają także ryzyko powrotu poniżej średniej SMA50, go groziłoby załamaniem odbicia realizowanego od dwóch tygodni. Podobny scenariusz z jedynie naruszeniem średniej w trakcie trendu spadkowego realizowaliśmy wielokrotnie. Szybki powrót poniżej średniej zawsze oznaczał późniejsze kłopoty byków.
Nie nacieszyli się posiadacze akcji Dino zbyt długim przebywaniem kursu powyżej okrągłego poziomu 30 zł. Wczorajsza podpucha ze strony dobrych danych o czerwcowej sprzedaży detalicznej w Polsce wygląda jednak na mało perspektywiczną. Dziś sentyment do waloru słabnie i kurs wraca z powrotem poniżej 30 zł.
Na wykresie dziennym problemy z utrzymaniem przywołanego pułapu oznaczają także ryzyko powrotu poniżej średniej SMA50, go groziłoby załamaniem odbicia realizowanego od dwóch tygodni. Podobny scenariusz z jedynie naruszeniem średniej w trakcie trendu spadkowego realizowaliśmy wielokrotnie. Szybki powrót poniżej średniej zawsze oznaczał późniejsze kłopoty byków.
mBank wyraźnie słabszy na tle całego sektora
Bardzo silny do połowy czerwca był mBank. Wygląda na to, że teraz za tamtą siłę rynek wystawia rachunek. Od ok. 1,5 tygodnia cierpi cały sektor, natomiast mBank na tle benchmarku jest ostatnio zdecydowanie słabszy.
Na wykresie dziennym kurs akcji schodzi poniżej lokalnego dołka z 30 czerwca, co jest pierwszym negatywnym sygnałem po tym, jak lipcowe maksima nie dosięgły szczytu z połowy czerwca. Po drugie rynek schodzi także poniżej średniej SMA50 powyżej której utrzymywał się od marca. Na poziomie 1288 zł mamy wsparcie i chyba tutaj należałoby szukać wskazówek co dalej w krótkim terminie, bo trend średnioterminowy nie jest w żaden sposób zagrożony.
Bardzo silny do połowy czerwca był mBank. Wygląda na to, że teraz za tamtą siłę rynek wystawia rachunek. Od ok. 1,5 tygodnia cierpi cały sektor, natomiast mBank na tle benchmarku jest ostatnio zdecydowanie słabszy.
Na wykresie dziennym kurs akcji schodzi poniżej lokalnego dołka z 30 czerwca, co jest pierwszym negatywnym sygnałem po tym, jak lipcowe maksima nie dosięgły szczytu z połowy czerwca. Po drugie rynek schodzi także poniżej średniej SMA50 powyżej której utrzymywał się od marca. Na poziomie 1288 zł mamy wsparcie i chyba tutaj należałoby szukać wskazówek co dalej w krótkim terminie, bo trend średnioterminowy nie jest w żaden sposób zagrożony.
Szok energetyczny podbija rentowności obligacji
Ropa WTI właśnie wzrosła powyżej 90 dolarów za baryłkę. Po raz ostatni na tym pułapie byliśmy 8 czerwca, ale wtedy rynek był w fazie spadkowej.
Coraz wyższe ceny ropy naftowej pomagają rodzą coraz większe obawy o inflację, co w rezultacie prowadzi do gwałtownego wzrostu rentowności obligacji długoterminowych.
Rentowność brytyjskich 30-latek wzrosła do 5,73%, amerykańskie do 5,14%, w Japonii do 3,89%, a w Niemczech do 3,65%. Najbardziej uderzające jest to, że rentowność papierów japońskich jest obecnie na wyższym poziomie niż niemieckich po dekadach niemal zerowych stóp.
Ropa WTI właśnie wzrosła powyżej 90 dolarów za baryłkę. Po raz ostatni na tym pułapie byliśmy 8 czerwca, ale wtedy rynek był w fazie spadkowej.
Coraz wyższe ceny ropy naftowej pomagają rodzą coraz większe obawy o inflację, co w rezultacie prowadzi do gwałtownego wzrostu rentowności obligacji długoterminowych.
Rentowność brytyjskich 30-latek wzrosła do 5,73%, amerykańskie do 5,14%, w Japonii do 3,89%, a w Niemczech do 3,65%. Najbardziej uderzające jest to, że rentowność papierów japońskich jest obecnie na wyższym poziomie niż niemieckich po dekadach niemal zerowych stóp.
Banki ponownie ciążą całemu rynkowi
O ile początek tygodnia przyniósł na bankach całkiem ciekawe odreagowanie ostatniej słabości, o tyle od wczoraj cały sektor ponownie jest pod presją podaży. Dziś nawet przez moment rynek mierzony sektorowym indeksem WIG-Banki nie był na plusie, a kolejne fragmenty handlu przynoszą coraz niższe pułapy notowań.
Na wykresie dziennym kurs benchmarku pozostaje jeszcze powyżej linii popytu prowadzonej od dołka z 5 maja, ale ponownie się do niej zbliża. Linia wzmocniona jest średnią SMA50, więc można mieć nadzieję, że wytrzyma. Najważniejsze, że trend wzrostowy na razie nie został zanegowany.
O ile początek tygodnia przyniósł na bankach całkiem ciekawe odreagowanie ostatniej słabości, o tyle od wczoraj cały sektor ponownie jest pod presją podaży. Dziś nawet przez moment rynek mierzony sektorowym indeksem WIG-Banki nie był na plusie, a kolejne fragmenty handlu przynoszą coraz niższe pułapy notowań.
Na wykresie dziennym kurs benchmarku pozostaje jeszcze powyżej linii popytu prowadzonej od dołka z 5 maja, ale ponownie się do niej zbliża. Linia wzmocniona jest średnią SMA50, więc można mieć nadzieję, że wytrzyma. Najważniejsze, że trend wzrostowy na razie nie został zanegowany.
Sezon wyników w USA na razie dla byków
Sezon wyników finansowych w USA wciąż wysyła ten sam sygnał: zyski korporacji wciąż się utrzymują. Do tej pory 65% firm z indeksu S&P 500 przebiło szacunki za II kwartał co najmniej o jedno odchylenie standardowe, podczas gdy tylko 6% nie udało się spełnić oczekiwań.
Sezon wyników finansowych w USA wciąż wysyła ten sam sygnał: zyski korporacji wciąż się utrzymują. Do tej pory 65% firm z indeksu S&P 500 przebiło szacunki za II kwartał co najmniej o jedno odchylenie standardowe, podczas gdy tylko 6% nie udało się spełnić oczekiwań.
Pompa na PGE kontynuowana
Wczorajszy mega wzrost kursu akcji PGE chyba nie był przypadkowy. Dziś pompa jest kontynuowana i mamy dalsze podbicie waloru o kolejne 3%, co ponownie pomaga indeksowi WIG20.
Wczoraj PAP Biznes powołując się na Bloomberg podał, że pojawiła się rekomendacja „kupuj” z ceną docelową 11,90 zł od Trigon DM. Nie sądzę jednak, aby ona była driverem obecnego wzrostu waloru. Od wczoraj pozytywny sentyment dotyczy całego sektora, a nie tylko PGE.
Na wykresie dziennym kurs akcji kontynuuje rajd powyżej 10 zł w kierunku oporu w rejonie 11,35 zł. Odległość jest jeszcze spora i ten moment poziom ten wydaje się zbyt odległy. Niemniej jednak przy sporym impecie i pozytywnym momentum wszystko jest możliwe.
Wczorajszy mega wzrost kursu akcji PGE chyba nie był przypadkowy. Dziś pompa jest kontynuowana i mamy dalsze podbicie waloru o kolejne 3%, co ponownie pomaga indeksowi WIG20.
Wczoraj PAP Biznes powołując się na Bloomberg podał, że pojawiła się rekomendacja „kupuj” z ceną docelową 11,90 zł od Trigon DM. Nie sądzę jednak, aby ona była driverem obecnego wzrostu waloru. Od wczoraj pozytywny sentyment dotyczy całego sektora, a nie tylko PGE.
Na wykresie dziennym kurs akcji kontynuuje rajd powyżej 10 zł w kierunku oporu w rejonie 11,35 zł. Odległość jest jeszcze spora i ten moment poziom ten wydaje się zbyt odległy. Niemniej jednak przy sporym impecie i pozytywnym momentum wszystko jest możliwe.
Besi Q2 - mocne zamówienia potwierdzają tezę
Besi pokazało dziś wyniki za drugi kwartał. W firmie, która produkuje maszyny dla przemysłu półprzewodnikowego, najwięcej mówi jeden wskaźnik, czyli booking, inaczej wartość nowych zamówień, bo to on zapowiada, co dopiero nadejdzie. Rozłożmy raport wokół tej liczby i wyciągnijmy wnioski.
Besi pokazało dziś wyniki za drugi kwartał. W firmie, która produkuje maszyny dla przemysłu półprzewodnikowego, najwięcej mówi jeden wskaźnik, czyli booking, inaczej wartość nowych zamówień, bo to on zapowiada, co dopiero nadejdzie. Rozłożmy raport wokół tej liczby i wyciągnijmy wnioski.
LPP powyżej linii podaży
WIG20 wygrzebał się z początkowego odejścia i przełączył lampkę z czerwonej na zieloną. Spora w tym zasługa nie tylko Orlenu, ale także innych walorów w tym LPP. Kurs akcji odzieżowej firmy rośnie w porywach 2,9% przy obrotach 26 mln zł. O wyróżnieniu waloru świadczy fakt, że pod względem dziennej stopy zwrotu zajmuje obecnie drugą pozycję w gronie blue chips po Orlenie. Pod względem wartości obrotu jest trzeci po Orlenie i Allegro.
Dzisiejszy wzrost sprawia, że na wykresie dziennym kurs akcji przeciął linii podaży prowadzoną po szczytach z kwietnia oraz z przełomu maja i czerwca. Dość wyraźnie przekroczona jest także 50-dniowa średnia. Pozytywne jest także momentu. To wszystko sprawia, że walor ma szanse na dalsze rozwinięcie ruchu wzrostowego, zwłaszcza że nie jest jeszcze wykupiony.
WIG20 wygrzebał się z początkowego odejścia i przełączył lampkę z czerwonej na zieloną. Spora w tym zasługa nie tylko Orlenu, ale także innych walorów w tym LPP. Kurs akcji odzieżowej firmy rośnie w porywach 2,9% przy obrotach 26 mln zł. O wyróżnieniu waloru świadczy fakt, że pod względem dziennej stopy zwrotu zajmuje obecnie drugą pozycję w gronie blue chips po Orlenie. Pod względem wartości obrotu jest trzeci po Orlenie i Allegro.
Dzisiejszy wzrost sprawia, że na wykresie dziennym kurs akcji przeciął linii podaży prowadzoną po szczytach z kwietnia oraz z przełomu maja i czerwca. Dość wyraźnie przekroczona jest także 50-dniowa średnia. Pozytywne jest także momentu. To wszystko sprawia, że walor ma szanse na dalsze rozwinięcie ruchu wzrostowego, zwłaszcza że nie jest jeszcze wykupiony.
Wzrost Orlenu amortyzuje cofnięcie WIG20
Orlen nie może się nacieszyć z dalszego wzrostu cen ropy, która w przypadku gatunku Brent od listopadowego dołka czyli w ciągu zaledwie trzech tygodni wzrosła już niemal 40%. Korelacja pomiędzy ruchem cen ropy a Orlenu jest wyraźna. Wczoraj Orlen po raz pierwszy w historii notowany był powyżej 150 zł. Dziś ruch wzrostowy jest kontynuowany wraz ze zbliżaniem się ropy (Brent) do okrągłego poziomu 100 zł. Wzrost Orlenu amortyzuje częściowo spadek WIG20, tyle że marne to pocieszenie, szczególnie przy dystrybutorze na stacji.
Na wykresie dziennym kurs akcji po czerwcowym odbiciu od wzrostowej linii trendu konsekwentnie kontynuuje rajd byków, które nic sobie nie robią z faktu, że rynek jest już solidnie wykupiony.
Czyżby ten ruch miał być kontynuowany aż do górnego ograniczenia kanału?
Wykluczyć się tego nie da, choć na dziś taki scenariusz może się wydawać przesadzony.
Orlen nie może się nacieszyć z dalszego wzrostu cen ropy, która w przypadku gatunku Brent od listopadowego dołka czyli w ciągu zaledwie trzech tygodni wzrosła już niemal 40%. Korelacja pomiędzy ruchem cen ropy a Orlenu jest wyraźna. Wczoraj Orlen po raz pierwszy w historii notowany był powyżej 150 zł. Dziś ruch wzrostowy jest kontynuowany wraz ze zbliżaniem się ropy (Brent) do okrągłego poziomu 100 zł. Wzrost Orlenu amortyzuje częściowo spadek WIG20, tyle że marne to pocieszenie, szczególnie przy dystrybutorze na stacji.
Na wykresie dziennym kurs akcji po czerwcowym odbiciu od wzrostowej linii trendu konsekwentnie kontynuuje rajd byków, które nic sobie nie robią z faktu, że rynek jest już solidnie wykupiony.
Czyżby ten ruch miał być kontynuowany aż do górnego ograniczenia kanału?
Wykluczyć się tego nie da, choć na dziś taki scenariusz może się wydawać przesadzony.
DAX z powrotem poniżej 25.000 pkt.
Mocniej niż można było oczekiwać cofa się w pierwszej fazie sesji rynek niemiecki. Dobre nastroje jakie od wtorku panowały we Frankfurcie, dziś poddawane są próbie.
We wtorek DAX wrócił w cenach zamknięcia powyżej swojej 50-dniowej średniej. Wczoraj kurs głównego niemieckiego benchmarku uciekł w górę pozostawiając po sesji całkiem sympatyczny obraz rynku. Dziś jednak cofamy się o ok. 0,9% i choć nie jest to cofnięcie dramatyczne, to wystarcza by cały dorobek wczorajszego dnia z nawiązką został zjedzony.
Powrót kursu poniżej 25.000 pkt. oznacza jednocześnie powrót do przywołanej średniej. Pomimo tego trend cały czas jest wzrostowy, tyle że wspinaczka przychodzi z trudem i wymaga cierpliwości.
Mocniej niż można było oczekiwać cofa się w pierwszej fazie sesji rynek niemiecki. Dobre nastroje jakie od wtorku panowały we Frankfurcie, dziś poddawane są próbie.
We wtorek DAX wrócił w cenach zamknięcia powyżej swojej 50-dniowej średniej. Wczoraj kurs głównego niemieckiego benchmarku uciekł w górę pozostawiając po sesji całkiem sympatyczny obraz rynku. Dziś jednak cofamy się o ok. 0,9% i choć nie jest to cofnięcie dramatyczne, to wystarcza by cały dorobek wczorajszego dnia z nawiązką został zjedzony.
Powrót kursu poniżej 25.000 pkt. oznacza jednocześnie powrót do przywołanej średniej. Pomimo tego trend cały czas jest wzrostowy, tyle że wspinaczka przychodzi z trudem i wymaga cierpliwości.
WIG20 z kosmetycznym cofnięciem
Zgodnie z tym co we wstępnej fazie handlu sygnalizowały kontrakty, WIG20 podobnie traci ok. 0,3-0,4%. Zmiany są zatem kosmetyczne i na rynku nie widać niepokoju. Na wykresie dziennym kurs indeksu na razie nie wychodzi poza zakres wczorajszych wahań. Na tym etapie mamy więc świecę wewnętrzną i chwilowe wstrzymanie ruchu kierunkowego.
Zgodnie z tym co we wstępnej fazie handlu sygnalizowały kontrakty, WIG20 podobnie traci ok. 0,3-0,4%. Zmiany są zatem kosmetyczne i na rynku nie widać niepokoju. Na wykresie dziennym kurs indeksu na razie nie wychodzi poza zakres wczorajszych wahań. Na tym etapie mamy więc świecę wewnętrzną i chwilowe wstrzymanie ruchu kierunkowego.
Zmienne nastroje na rynkach
Po wczorajszej stonowanej sesji na Wall Street wyniki kwartalne podały Alphabet, Tesla oraz IBM. Szczegóły w poprzednim wpisie. Oprócz cyfr istotna była pierwsza reakcja rynku, którą poznaliśmy już wczoraj w handlu After Hours. Ta niestety nie była entuzjastyczna. Cała trójka notowana była w kolorze czerwonym. Słabe przyjęcie raportów nie przeszkodziło dziś we wzrostach w Azji, natomiast w Europie czy USA wygląda to słabiej. Kontrakty na DAX tracą przed startem sesji kasowej ok. 0,5%. Kontrakty na indeksy amerykańskie również świecą na czerwono.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczęły handel 0,3% na minusie. Cofnięcie jest zatem zgodne z tendencją większości, ale nie jest głębokie. Na wykresie godzinowym FW20U2620 mamy klasyczne cofnięcie po tym, jak wczoraj rynek osiągnął stan lekkiego wykupienia. Nie jest to w każdym razie żaden zwrot, a jedynie lokalne zawieszenie pompowania rynku.
Po wczorajszej stonowanej sesji na Wall Street wyniki kwartalne podały Alphabet, Tesla oraz IBM. Szczegóły w poprzednim wpisie. Oprócz cyfr istotna była pierwsza reakcja rynku, którą poznaliśmy już wczoraj w handlu After Hours. Ta niestety nie była entuzjastyczna. Cała trójka notowana była w kolorze czerwonym. Słabe przyjęcie raportów nie przeszkodziło dziś we wzrostach w Azji, natomiast w Europie czy USA wygląda to słabiej. Kontrakty na DAX tracą przed startem sesji kasowej ok. 0,5%. Kontrakty na indeksy amerykańskie również świecą na czerwono.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczęły handel 0,3% na minusie. Cofnięcie jest zatem zgodne z tendencją większości, ale nie jest głębokie. Na wykresie godzinowym FW20U2620 mamy klasyczne cofnięcie po tym, jak wczoraj rynek osiągnął stan lekkiego wykupienia. Nie jest to w każdym razie żaden zwrot, a jedynie lokalne zawieszenie pompowania rynku.
Wzrost cen ropy zbliża rentowności obligacji do szczytów z 2026 roku
Wczoraj ruchy na giełdzie były stonowane. Indeks Nasdaq 100 stracił 0,54%, benchmark największych spółek S&P 500 pozostał neutralny, podczas gdy Dow Industrial zyskła 0,12%. Głównym prooblemem byków był kolejny silny wzrost cen ropy, który coraz mocniej uderza w atrakcyjność posiadania akcji przy obecnych wycenach rynku,
Ropa Brent, międzynarodowy punkt odniesienia, notowana jest ponad 20 dolarów powyżej swoich najniższych wartości z początku lipca. Szybki powrót ropy do poziomu bliskiego 100 dolarów za baryłkę już podniósł średnie ceny paliwa na dystrybutorach w USA powyżej 4 dolarów za galon i podsyca obawy dotyczące inflacji.
Perspektywa, że wyższe ceny energii podniosą inflację sprawia, że rentowności 10-letnich obligacji skarbowych zbliżają się do szczytu w 2026 roku, a traderzy widzą teraz 25% prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy procentowe w przyszłą środę. Na początku tygodnia ryzyko zacieśnienia wynosiło ok. 16%.
Po zamknięciu Wall Street inwestorzy analizowali wyniki Google, firmy macierzystej Alphabet, producenta samochodów Tesli oraz IBM, dając wstępną ocenę zysków w dużych firmach technologicznych.
Alphabet odnotował wzrost przychodów o 24% w drugim kwartale, napędzany dynamicznym biznesem chmurowym, jednak wolny przepływ gotówki firmy stał się ujemny, ponieważ firma nadal intensywnie inwestuje w centra danych dla obliczeń AI. Akcje spadły po godzinach o ok. 3%.
Akcje Tesli spadły o około 4% w handlu poza godzinami pracy po tym, jak firma poinformowała o spadku wolnych przepływów pieniężnych po raz pierwszy od ponad dwóch lat, dzięki 5,8 miliarda dolarów wydatków inwestycyjnych na rozszerzenie działalności w dziedzinie sztucznej inteligencji i robotyki.
Akcje IBM spadły po sesji o ok. 0,5% po tym, jak firma potwierdziła rozczarowujące wyniki, które zaprezentowała w zeszłym tygodniu, w rzadkim posunięciu wymazującym około 67 miliardów dolarów wartości na giełdzie.
Wczoraj ruchy na giełdzie były stonowane. Indeks Nasdaq 100 stracił 0,54%, benchmark największych spółek S&P 500 pozostał neutralny, podczas gdy Dow Industrial zyskła 0,12%. Głównym prooblemem byków był kolejny silny wzrost cen ropy, który coraz mocniej uderza w atrakcyjność posiadania akcji przy obecnych wycenach rynku,
Ropa Brent, międzynarodowy punkt odniesienia, notowana jest ponad 20 dolarów powyżej swoich najniższych wartości z początku lipca. Szybki powrót ropy do poziomu bliskiego 100 dolarów za baryłkę już podniósł średnie ceny paliwa na dystrybutorach w USA powyżej 4 dolarów za galon i podsyca obawy dotyczące inflacji.
Perspektywa, że wyższe ceny energii podniosą inflację sprawia, że rentowności 10-letnich obligacji skarbowych zbliżają się do szczytu w 2026 roku, a traderzy widzą teraz 25% prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy procentowe w przyszłą środę. Na początku tygodnia ryzyko zacieśnienia wynosiło ok. 16%.
Po zamknięciu Wall Street inwestorzy analizowali wyniki Google, firmy macierzystej Alphabet, producenta samochodów Tesli oraz IBM, dając wstępną ocenę zysków w dużych firmach technologicznych.
Alphabet odnotował wzrost przychodów o 24% w drugim kwartale, napędzany dynamicznym biznesem chmurowym, jednak wolny przepływ gotówki firmy stał się ujemny, ponieważ firma nadal intensywnie inwestuje w centra danych dla obliczeń AI. Akcje spadły po godzinach o ok. 3%.
Akcje Tesli spadły o około 4% w handlu poza godzinami pracy po tym, jak firma poinformowała o spadku wolnych przepływów pieniężnych po raz pierwszy od ponad dwóch lat, dzięki 5,8 miliarda dolarów wydatków inwestycyjnych na rozszerzenie działalności w dziedzinie sztucznej inteligencji i robotyki.
Akcje IBM spadły po sesji o ok. 0,5% po tym, jak firma potwierdziła rozczarowujące wyniki, które zaprezentowała w zeszłym tygodniu, w rzadkim posunięciu wymazującym około 67 miliardów dolarów wartości na giełdzie.
Makro – czwartek
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie zawiera danych o krytycznym znaczeniu. Nie jest też jednak puste. Do ważniejszych publikacji zaliczyć należy:
Stopa bezrobocia w Polsce za czerwiec (09:30)
Decyzja w sprawie stóp procentowych ECB (14:15)
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych (14:30)
Konferencja po posiedzeniu EBC (14:45)
Intel - wyniki kwartalne (po sesji w USA)
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie zawiera danych o krytycznym znaczeniu. Nie jest też jednak puste. Do ważniejszych publikacji zaliczyć należy:
Stopa bezrobocia w Polsce za czerwiec (09:30)
Decyzja w sprawie stóp procentowych ECB (14:15)
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych (14:30)
Konferencja po posiedzeniu EBC (14:45)
Intel - wyniki kwartalne (po sesji w USA)
Kolejny rekord hossy w Warszawie
Za nami druga z rzędu dobrze rozgrana przez byki sesja na GPW. Indeks WIG20 rośnie na zamknięciu 0,6% i wyznacza nowe maksimum hossy. Dzisiejsze notowania rozpoczęły się neutralnie, po czym jeszcze przed południem strona popytowa przejęła inicjatywę, dzięki której rynek w porywach rósł cały 1%. W końcowym sukcesie największy udział mają dziś Orlen, KGHM oraz PGE. To one wypracowały najwięcej punktów dla głównego benchmarku. Niedźwiedzie walczyły bankami, których spadki jedynie spowolniły wzrost rynku. Okazały się jednak zbyt małe, by ten wzrost zablokować.
Za nami druga z rzędu dobrze rozgrana przez byki sesja na GPW. Indeks WIG20 rośnie na zamknięciu 0,6% i wyznacza nowe maksimum hossy. Dzisiejsze notowania rozpoczęły się neutralnie, po czym jeszcze przed południem strona popytowa przejęła inicjatywę, dzięki której rynek w porywach rósł cały 1%. W końcowym sukcesie największy udział mają dziś Orlen, KGHM oraz PGE. To one wypracowały najwięcej punktów dla głównego benchmarku. Niedźwiedzie walczyły bankami, których spadki jedynie spowolniły wzrost rynku. Okazały się jednak zbyt małe, by ten wzrost zablokować.
Huang broni chińskiego open-source i punktuje panikę wokół Kimi
Jensen Huang w ekskluzywnym wywiadzie dla Axios (Behind the Curtain, Mike Allen, 22 lipca) stanął w obronie chińskich modeli open-source i uznał panikę wokół Kimi za odwróconą do góry nogami. Chińskie modele nazywa doskonałymi, twierdzi, że amerykańskie firmy powinny móc ich używać, a strach przed backdoorami do Pekinu odbija, bo modele da się pobrać, dostroić i odpalić w zamkniętym sandboxie, a otwartość jego zdaniem czyni AI bezpieczniejszym. O rywalizacji z Chinami mówi krótko, zero szans, żeby zepchnęły amerykańskie firmy z drogi.
Jensen Huang w ekskluzywnym wywiadzie dla Axios (Behind the Curtain, Mike Allen, 22 lipca) stanął w obronie chińskich modeli open-source i uznał panikę wokół Kimi za odwróconą do góry nogami. Chińskie modele nazywa doskonałymi, twierdzi, że amerykańskie firmy powinny móc ich używać, a strach przed backdoorami do Pekinu odbija, bo modele da się pobrać, dostroić i odpalić w zamkniętym sandboxie, a otwartość jego zdaniem czyni AI bezpieczniejszym. O rywalizacji z Chinami mówi krótko, zero szans, żeby zepchnęły amerykańskie firmy z drogi.
Nieoczekiwany wzrost zapasów ropy
W danych tygodniowych od EIA mamy w ubiegłym tygodniu wzrost zapasów ropy o 2,01 mln baryłek po ich spadku o 1,69 mln tydzień wcześniej. Dane są zaskoczeniem, by rynek oczekiwał spadku o 0,5 mln.
Tylko czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla kształtowania się cen w obecnych wojennych warunkach? Bez odpowiedzi.
W danych tygodniowych od EIA mamy w ubiegłym tygodniu wzrost zapasów ropy o 2,01 mln baryłek po ich spadku o 1,69 mln tydzień wcześniej. Dane są zaskoczeniem, by rynek oczekiwał spadku o 0,5 mln.
Tylko czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla kształtowania się cen w obecnych wojennych warunkach? Bez odpowiedzi.
Moody's Q2 2026, mocne wyniki i dług pod AI jako realny motor emisji
Moody's pokazało bardzo mocny drugi kwartał ponad konsensus sell-side. Przychody w górę o 15%, skorygowany zysk na akcję o 31%, do tego podniesiona prognoza i solidne zwroty kapitału. Dla nas ciekawszy jest jednak jeden wątek z konferencji, czyli to, co zarząd mówił o fali emisji długu pod AI, bo dokładnie o tej szansie dla Moody's opowiadałem.
Moody's pokazało bardzo mocny drugi kwartał ponad konsensus sell-side. Przychody w górę o 15%, skorygowany zysk na akcję o 31%, do tego podniesiona prognoza i solidne zwroty kapitału. Dla nas ciekawszy jest jednak jeden wątek z konferencji, czyli to, co zarząd mówił o fali emisji długu pod AI, bo dokładnie o tej szansie dla Moody's opowiadałem.
AMD łapie Anthropic na układy MI450 i dokłada do 5 mld USD inwestycji
AMD i Anthropic ogłosiły dziś strategiczne partnerstwo, w którym Anthropic wdroży do 2 GW akceleratorów AMD Instinct MI450, a AMD dołoży do 5 mld USD inwestycji w samego Anthropic.
To kolejny frontowy lab, po OpenAI, który stawia na krzem AMD obok Nvidii. Ciekawsze jest jednak to, że ta umowa promieniuje piętro niżej, na łańcuch pod AMD, więc wyjaśnię, czemu to pośrednio dobra wiadomość także dla innych spółek.
AMD i Anthropic ogłosiły dziś strategiczne partnerstwo, w którym Anthropic wdroży do 2 GW akceleratorów AMD Instinct MI450, a AMD dołoży do 5 mld USD inwestycji w samego Anthropic.
To kolejny frontowy lab, po OpenAI, który stawia na krzem AMD obok Nvidii. Ciekawsze jest jednak to, że ta umowa promieniuje piętro niżej, na łańcuch pod AMD, więc wyjaśnię, czemu to pośrednio dobra wiadomość także dla innych spółek.
Moody's podnosi rating Argentyny do B3, perspektywa pozytywna
Moody's podniósł rating Argentyny do B3 z Caa1 i zmienił perspektywę ze stabilnej na pozytywną. To już trzecia podwyżka ratingu Argentyny w niespełna trzy miesiące, a agencja tłumaczy ją wyraźnie mniejszym ryzykiem niewypłacalności i tym, że stabilizacja makro wchodzi w trwalszą fazę. W tle jest robota rządu Milei, czyli utrzymywane nadwyżki fiskalne, spadająca inflacja i odbudowa rezerw, bo bank centralny dokupił w pierwszym półroczu ponad 10 mld USD walut, realizując cel uzgodniony z MFW.
Trzeba pamiętać, że B3 to wciąż rating głęboko spekulacyjny, sporo poniżej poziomu inwestycyjnego, więc żadnej rewolucji jakościowej tu nie ma. Liczy się jednak kierunek, bo pozytywna perspektywa to sygnał, że kolejne podwyżki są na stole. Głównym ryzykiem zostają wybory prezydenckie w 2027 i pytanie o ciągłość polityki, choć Moody's zaznacza, że wachlarz możliwych scenariuszy wyraźnie się zawęził.
Źródła: Moody's Ratings — rating action (447174) · Reuters — Moody's lifts Argentina ratings to 'B3' with 'positive' outlook
Moody's podniósł rating Argentyny do B3 z Caa1 i zmienił perspektywę ze stabilnej na pozytywną. To już trzecia podwyżka ratingu Argentyny w niespełna trzy miesiące, a agencja tłumaczy ją wyraźnie mniejszym ryzykiem niewypłacalności i tym, że stabilizacja makro wchodzi w trwalszą fazę. W tle jest robota rządu Milei, czyli utrzymywane nadwyżki fiskalne, spadająca inflacja i odbudowa rezerw, bo bank centralny dokupił w pierwszym półroczu ponad 10 mld USD walut, realizując cel uzgodniony z MFW.
Trzeba pamiętać, że B3 to wciąż rating głęboko spekulacyjny, sporo poniżej poziomu inwestycyjnego, więc żadnej rewolucji jakościowej tu nie ma. Liczy się jednak kierunek, bo pozytywna perspektywa to sygnał, że kolejne podwyżki są na stole. Głównym ryzykiem zostają wybory prezydenckie w 2027 i pytanie o ciągłość polityki, choć Moody's zaznacza, że wachlarz możliwych scenariuszy wyraźnie się zawęził.
Źródła: Moody's Ratings — rating action (447174) · Reuters — Moody's lifts Argentina ratings to 'B3' with 'positive' outlook
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.