Wstęp
Od początku 2023 roku akcje Tesla podrożały o prawie 50%. Okazuje się, że inwestorzy "z ulicy" na nowo gigantycznie pokochali spółkę Elona Muska. Od 2021 roku Tesla co prawda ani razu w zasadzie nie wypadła z łask inwestorów indywidualnych, bo trudno znaleźć dni sesyjne, gdzie ich wartość zakupów netto tych akcji była ujemna, ale początek stycznia to prawdziwe natarcie popytu. Od swoich szczytów z końca 2021 roku, Tesla traciła w pewnym momencie ponad 75%. Czy słusznie? Częściowo zapewne tak, bo była ekstremalnie przewartościowana. Skala przeceny była jednak zbyt mocna, co zaznaczaliśmy przy okazji analizy sektora elektromobilności. Rynek pojazdów elektrycznych wciąż powinien zwracać uwagę inwestorów.
Zakupy netto akcji Tesla wśród inwestorów indywidualnych
Skala napływów rzędu blisko 300 mln dolarów od inwestorów indywidualnych dziennie robi wrażenie, a dni tutaj pokazane nie obejmują nawet czwartku 26.01 i piątku 27.01, gdzie po ogłoszonych przez Tesla wynikach za ostatni kwartał 2022, kurs w dwa dni podskoczył o blisko 20%.
Segment EV w ogóle przeżył ostatnio rynkowe odrodzenie. Notowania jednego z małych nierentownych producentów, Lucid Group w piątek 27 stycznia, rosły chwilowo nawet 100% na pogłoski o tym, że spółka miałaby zostać przejęta przez saudyjski fundusz.
Elon Musk idolem wielu inwestorów indywidualnych
Tesla od lat ma rosnącą popularność wśród inwestorów indywidualnych. Głównie ze względu na postać miliardera Elona Muska, który publikuje w sieci mocno kontrowersyjne tweety. To przyciąga uwagę drobnych inwestorów i tworzy coraz większe grono wielbicieli.
Zakładam, że fani Muska kupują akcje Tesli głównie dlatego, że wierzą swojemu idolowi. Fundamenty biznesu samej Tesli mają tu dla nich drugorzędne znaczenie. Chociaż same wyniki za ostatni kwartał 2022 i zapowiedź tych za pierwszy kwartał 2023 były naprawdę dobre, to nie oznacza automatycznie, że Tesla będzie rosnąc na nowy szczyt wszechczasów.









