Wstęp
Jakiś czas temu w artykule „USA kontynuuje z Chinami wojnę na półprzewodniki” pisaliśmy, że USA zaostrzają wojnę technologiczną z Chinami. Obecnie na celowniku administracji Bidena znalazły się głównie firmy zajmujące się produkcją półprzewodników. Przedsiębiorstwa z kapitałem amerykańskim mają do wyboru albo opuścić Państwo Środka, albo załapać się na sankcje.
W tym również te dotyczące samych pracowników amerykańskich, którzy mogą nawet stracić obywatelstwo. Jak można było się domyślać, chińskie kierownictwo polityczne musiało zareagować na te działania. Podjęto decyzję o ograniczeniu od 1 sierpnia eksportu dwóch rodzajów metali rzadkich. Chodzi o gal i german.
Chiny odpowiadają za około 60% globalnej podaży germanu. W przypadku galu za 80%. Rudy germanu są niezwykle rzadkie. Większość jest produktem ubocznym produkcji cynku i popiołu lotnego z węgla. Oba metale są wykorzystywane w chipach komputerowych oraz sektorze obronnym i energii odnawialnej. German jest kluczowy do produkcji kabli światłowodowych oraz wykorzystuje się go w produkcji chipów komputerowych. Jest również ważny dla technologii niskoemisyjnych, takich jak ogniwa słoneczne.
Eksport metali ziem rzadkich w 2019 r.
Chiny niekwestionowanym liderem w produkcji metali ziem rzadkich
Można powiedzieć, że metale ziem rzadkich są silną bronią w rękach Chińczyków. Na powyższym wykresie widać, że Państwo Środka jest niekwestionowanym liderem, jeżeli chodzi o ich eksport. Bez metali ziem rzadkich gospodarki wysokorozwinięte nie są w stanie dobrze funkcjonować.
Zapotrzebowanie na metale tego typu rośnie dynamicznie. W 1950 było to mniej niż 100 ton rocznie, w 1990 roku 40 000 ton rocznie, w 2000 roku 80 000 ton, a obecnie ponad 300 tys. ton. Do niedawna Stany Zjednoczone miały tylko jedną kopalnię tych surowców zlokalizowaną w Kalifornii. W ostatnich latach operatorzy kopalni amerykańskich wysłali do Chin tysiące ton skoncentrowanych pierwiastków ziem rzadkich, ponieważ w USA nie ma odpowiednich urządzeń do procesu ich przerabiania. W sumie prawie 80% sprowadzanych do USA pierwiastków w latach 2017 - 2020 pochodziło z Chin. Chińczycy zdają sobie sprawę ze swojej przewagi na tym polu nad innymi i jak widać, starają się ją wykorzystywać na swoją korzyść, jak tylko mogą.









