Amerykańskie puszczanie oka w stronę socjalizmu

Niezależnie od tego, co mówi o sobie większość polityków zachodu, reprezentuje oni dziś poglądy i zachowania socjalistyczne. Dla przypomnienia: „socjalizm” nie równa się „komunizm”, choć wiele osób wydaje się o tym zapominać. Gotówkowe rozdawnictwo trwa w najlepsze, w największym stopniu w kolebce kapitalizmu. Decyzja o wysyłce każdemu Amerykaninowi czeku na 1200 dolarów przez administrację Trumpa okazała się być dla obywateli tak ekscytująca, że oczywiście chcieliby jej powtórki. Ostatnie badanie przeprowadzone przez WalletHub „The Coronavirus Relief Survey” pokazuje, że kolejnej rundy czeków stymulujących oczekuje 84% Amerykanów. Niestety większość z nich dalej nie zdaje sobie sprawy, że darmowe pieniądze mają wielką cenę.

Ogólnoświatowy lockdown to coś, z czym gospodarki nie miały jeszcze styczności, nawet w najgorszych czasach wojny. Długoterminowe skutki tego ekonomicznego eksperymentu wciąż pozostają nieznane, a krótkoterminowe okazują się fatalne. Biuro Kongresu USA opublikowało 19 maja oficjalną prognozę, w której spodziewa się, że w drugim kwartale 2020 roku amerykańska gospodarka skurczy się o ponad 8%. To wynik, który jeszcze niedawno zostałby wyśmiany przez największych pesymistów i na pewno na stałe znajdzie swoje miejsce w ekonomicznej historii świata. Bez cienia wątpliwości można więc stwierdzić, że jesteśmy dziś w niesłychanie głębokiej recesji gospodarczej.

W odpowiedzi na pandemiczny kryzys Amerykanie, podobnie jak większość świata, uruchomili największy swój własny pakiet stymulacyjny, który za wszelką cenę na ograniczyć skutki tej zapaści. Jego efektywność ocenić będzie można dopiero za jakiś czas, ale jego wpływ na zmianę mentalności w sercu kapitalistycznego świata już zaczyna być widoczny.

To nie pierwsza recesja z jaką musi uporać się świat i na pewno nie ostatnia. Jednak, to pierwsza taka recesja, gdzie podjęto niemalże ogólnoświatową decyzję o próbie zadrukowania jej gotówką. USA nie są tu wyjątkiem choć na pewno ich metody należą do najbardziej niestandardowych. Wysyłka czeków na 1200 USD dla każdego Amerykanina zdecydowanie wyróżnia się spośród wszystkich światowych pakietów stymulacyjnych.

Darmowe pieniądze sporo kosztują

Tylko, że darmowe pieniądze zawsze sporo kosztują. Drukowanie bilionów dolarów, czy miliardów euro i złotówek nie jest problemem dziś. Nie będzie nawet problemem jutro, ani za miesiąc. Będzie problemem w przyszłości. Każde pieniądze pożycza się nie od banku, czy kolegi, ale od siebie. Siebie z przyszłości. W skali narodowej pożycza się je od przyszłych pokoleń. To one będą miały problem. Dlaczego? Bo każdy wprowadzony do systemu nowy pieniądz niszczy wartość obecnych w systemie pieniędzy. Zazwyczaj jest to proces powolny, ale zazwyczaj nie wprowadza się do systemu tak wielkiej gotówki w zaledwie kilka miesięcy.

Inflacja zapuka do światowych drzwi szybciej niż może nam się wydawać. Niektóre produkty na skutek pandemicznego kryzysu już wystrzeliły do niewidzianych wcześniej poziomów cen. Ceny wołowiny w hurcie w USA dla przykłądu od lutego podrożały o 60%. Jedna z restauracji na Broadwayu zaczęła nawet doliczać klientom 26% podatek „COVID-19” zrzucając winę na 50% wzrost cen części kurczaka. Przykładów podobnych wzrostów dałoby znaleźć się więcej. Podstawowe koszty życia będą rosły, a wzrost wynagrodzeń raczej nie pokryje się z nimi w porównywalnym zakresie.

Cena wołowiny w hurcie w dolarach za 100 funtów wagi

Cena wołowiny w hurcie w dolarach za 100 funtów wagi
ZeroHedge

Ponad 30 milionów bezrobotnych o jakich wzbogaciła się Ameryka od początku 2020 roku nawet po lock-downie nie zniknie z dnia na dzień. Niektóre badania mówią nawet, że ponad 40% zwolnień może okazać się parmenetnymi. Tak, bezrobocie płaci dziś w Stanach więcej niż pracodawcy, o czym pisałem w osobnym tekście, który możesz przeczytać tutaj. Ten stan nie będzie utrzymywał się jednak w nieskończoność, a przy rosnących kosztach życia, trwała utrata pracy dla wielu może okazać się katastrofą. Zwłaszcza, że obecny wzrost bezrobocia dotknął glównie najgorzej opłacanych pracowników, co świetnie widać po danych, gdzie rosnące bezrobocie zbiega sięz silnym wzrostem średniego wynagrodzenia pracujących.

Podatek od pandemii na jednym z amerykańskich paragonów

Daj Pan piątaka

Co zrobi przeciętna amerykańska rodzina w pierwszej kolejności? Sięgnie po pieniądze na przetrwanie do swoich rachunków emerytalnych. Sporo z nich już to zrobiło. MagnifyMoney przeprowadził ankietę pośród 1239 Amerykanów, którzy posiadają takie rachunki. Spośród przebadanych okazało się, że 30% już wyciągnęło z nich średnio prawie 7000 dolarów tylko w okresie 1 marca – 1 maja. Kolejne 19% z kolei powiedziało, że jeszcze tego nie zrobiło, ale niedługo zamierza.

Drenowanie oszczędności może jednak doprowadzić do finansowego progu załamania coraz więcej Amerykanów. Precedens pieniędzy w kopercie bez rozumienia ich konsekwencji będzie już bliski wywierania presji na rządzących aby znowu „coś zrobić”. Jakże prorocze mogą się wtedy okazać słowa jednego z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych – Benjamina Franklina, o tym, że „Kiedy ludzie odkryją, że są w stanie przegłosowąć transfer pieniędzy dla samych siebie, oznaczać to będzie koniec republiki.” Co będzie bowiem stało na przeszkodzie aby wtedy oddawać swoje głosy głównie na tych, którzy dadzą? Od tego punktu może być już bardzo blisko do trwałej zmiany mentalności w kolebce kapitalizmu.

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

21

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

21
0


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Gdzie prognozujesz rynek (WIG) na koniec 2020?

  • Ponad 10% w górę
  • Konsolidacja -10 do +10%
  • Ponad 10% w dół

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: