6 ciekawych giełdowych debiutów jakie jeszcze zobaczymy w 2019 roku - DNA Rynków

6 ciekawych giełdowych debiutów jakie jeszcze zobaczymy w 2019 roku

Podczas gdy na polskim rynku na giełdzie bardziej spółek ubywa niż przybywa (co pokazywaliśmy tutaj), na światowych rynkach pokusa wejścia na giełdę jest dla firm jakby większa niż u nas. Pomijając dotychczasowych debiutantów, jak Lyft, Pinterest czy Uber (co myślimy i tym debiucie możesz przeczytać tutaj), sprawdziliśmy jakie jeszcze nowości mogą na nas czekać na światowych giełdach w 2019 roku. Poniżej 6 najciekawszych spółek, które jeszcze w tym roku mają zadebiutować na światowych giełdach.

1. Airbnb

Airbnb debiut na giełdzie w 2019 roku

Ekonomia współdzielenia dotarła jak widać nie tylko do branży transportowej. Airbnb wprowadziło sporo demokracji do mocno zamkniętego rynku krótkoterminowego wynajmu lokum. Dziś, każdy kto ma wolny pokój albo mieszkanie może wynająć je innym niczym pokój hotelowy. Platforma rywalizuje z branżą hotelarską od niemal 10 lat i obecnie wyceniana jest na około 31 mld dolarów. To więcej niż sieć hoteli Hilton i jedna z większych wyszukiwarek podróżniczych Expedia razem wziętych! Firmie udało się też przebić imponujący poziom miliarda dolarów przychodów kwartalnie. W przeciwieństwie jedak do większości technologicznych IPO Airbnb osiąga już rzeczywiste i regularne zyski. Przy obecnych zasobach spółka ma też szereg możliwości do dalszego rozwoju. Możliwe jest np. wejście bezpośrednio na rynek turystyczny czy wynajmu aut. Długoterminowe perspektywy wyglądają więc naprawdę nieźle.

2. Palantir Technologies

Palantir Technologies debiut na giełdzie w 2019 roku

To jedna z bardziej tajemniczych spółek. Założona przez Petera Thiela znanego m.in z zakładania PayPala czy wczesnych inwestycji w Facebooka i wspomniane wcześniej Airbnb. Działalność Palantira jest owiana sporą tajemnicą. Pewnie dlatego, że wśród klientów znaleźć można agencje wywiadowcze czy piechotę morską USA. Podobno, miała też odegrać znaczącą rolę w złapaniu Osamy Bin Landena w 2011 roku. To trochę tłumaczy, dlaczego założyciel nigdzie nie rusza się bez sporej obstawy. Palantir wykorzystuje sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe pomagając klientom przebić się przez petabajty danych. Przypomina to szukanie igły już nawet nie w stogu siana, a na całym polu. Tylko, że Palantir ma do tego swój własny wykrywacz metalu. Zgodnie z wycenami banków spółka może być warta nawet 41 mld USD. Peter Thiel skłania się jednaj bliżej do 12 mld USD. Niezależnie od tego kto ma rację, Palantir działa w mocno perspektywicznej branży Big Data i… jak na razie nie ma licznej konkurencji.

3. Postmates

Postmates debiut na giełdzie w 2019 roku

Postmates to kolejna spółka, która wykorzystała potencjał ekonomii współdzielenia. Tym razem w branży dostawczej. Można pokusić się o porównywanie Postmates do większych podmiotów dostarczających jedzenie na zamówienie, jak UberEats czy GrubHub. Nie będzie to jednak w 100% prawda. Postmates dostarcza bowiem również zakupy. W przyszłości będzie musiał zapewne konkurować na tym rynku z Amazonem. Na razie jednak dostawa produktów tego samego dnia, poniżej godziny pozostaje domeną Postmates. Z drugiej strony Amazon udowodnił już, że jeśli ma potrzebę włączyć jakąś firmę do siebie, to robi to bez względu na cenę. Według ostatniej rundy pozyskiwania kapitalu od prywatnych inwestorów Postmates wyceniono na ok. 1,2 mld USD. Ciężko odnieść się jednak do tego czy to dużo czy mało. Oficjalnych danych finansowych jak na razie – brak.

4. Robinhood

Robinhood debiut na giełdzie w 2019 roku

Zabrać bogatym i oddać biednym. Większość kojarzących legendę średniowiecznego Robin Hooda kojarzy tą filozofię. Brzmi pięknie i… niesamowicie nierealnie w rzeczywistym świecie. A jednak, platformie Robinhood jakoś się udaje. Umożliwiając handel na rynkach finansowych zwykłemu Kowalskiemu bez pobierania żadnej prowizji jest obecnie wyceniany na ponad 5,5 mld USD. Sporo jak na zerowe przychody z prowizji. Oficjalnie, Robinhood zarabia na płatnej wersji swojej aplikacji (pozwala m.in. na zajmowanie pozycji z dźwignią) oraz na odsetkach od pieniędzy leżących na kontach użytkowników. Mniej oficjalnie, sprzedawać ma również dane swoich klientów do innych brokerów, z którymi to tak chciał walczyć. Nie przeszkadza to chyba jednak wielu osobom bo platforma przekroczyła już ponad 5 milionów aktywnych kont.

5. Slack

Slack Technologies debiut na giełdzie w 2019 roku

Amerykański rynek zdecydowanie wydaje się faworyzować debiuty nierentownych spółek technologicznych. Popularny komunikator, wykorzystywany głównie przez firmy zaraportował ostatnio ok. 135 mln USD kwartalnych przychodów. To wzrost o niemal 65%! Zaraportował również 39 mln USD kwartalnej straty. To wzrost już „tylko” o 50%. Pomimo potencjalnej konkurencji ze strony Google czy Microsoft, Slack to naszybciej rosnący SaaS (Software as a Servce) w historii. Jeszcze 4 lata temu używany przez niewiele ponad 350 tysięcy użytkowników, dziś ma ich ponad 8 milionów. Wykorzystuje go 65 firm z listy Fortune 100, a ponad 70 tysięcy przedsiębiorstw opłaca rozszerzoną wersję. Debiut zaplanowany na 20 czerwca będzie niestety jedynie wyprzedażą akcji od obecnych inwestorów, co oznacza że Slack nie dostanie z tego tytułu żadnej gotówki na rozwój. Szkoda, bo branża ESN (Enterprise Social Networking), w jakiej działa, jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się na świecie.

6. WeWork

WeWork debiut na giełdzie w 2019 roku

Jak najłatwiej zarobić na startupach? Poza świadczeniem im usług prawnych i doradczych, można wynajmować im biurka. Niby nic odkrywczego, ale to WeWork, a nie inni, osiągnął z tego tytułu w 2018 roku prawie 2 mld USD przychodów. Niezwykle ciekawe jest, że stosowany przez spółkę model biznesowy jest możliwy do skopiowania niemalże przez każdego. To jednak WeWork obecny jest dziś w 99 miastach w 26 krajach i posiada niemal 400 tysięcy użytkowników globalnie. Jeden z raportów wskazał nawet, że firma niedługo zostanie największym prywatnym najemcą powierzchni biurowej w Nowym Jorku. Piękny i stabilny biznes? Nie do końca. Poza szybkim podwojeniem przychodów WeWork podwoił też swoje straty. One również sięgnęły prawie 2 mld USD (tak, tyle co całe przychody). Jak widać nawet jego majętny sponsor – japoński SoftBank nie może finansować tej zabawy w nieskończoność i zdecydował się odzyskać trochę godności przez giełdowy debiut. Może wyjaśnia to po części dlaczego tak niewielu ten prosty model biznesowy chce skopiować?

Sporo tu oczywiście domysłów, ale niektórym z tych debiutów możemy się przyjrzeć bliżej podobnie jak wcześniej Uberowi. Daj nam znać w ankiecie poniżej i komentarzach, która z nich ciekawi Cię najbardziej, a my przyjrzymy się jej DNA z bliska.

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

DNA której spółki chciałbyś poznać bliżej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...


Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Piotr CymcykNazywam się Piotr Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2012 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy, dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

A co gdybyś mógł uczestniczyć w szkoleniach DNA Rynków?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 94 )

Kiełbasa WIGborcza, czyli jak wybory wpływają na giełdę cz.1


W funduszu siedzi leń, nic nie robi cały...


Kiełbasa WIGborcza, czyli jak wybory wpływają na giełdę cz.2


Innowacja – modne słowo czy wróg u bram sektora bankowego?


Slider
Slider

Polecane wpisy

Kiełbasa WIGborcza, czyli jak wybory wpływają na giełdę cz.2


Kiełbasa WIGborcza, czyli jak wybory wpływają na giełdę cz.1


W funduszu siedzi leń, nic nie robi cały...


Innowacja – modne słowo czy wróg u bram sektora bankowego?


Wizjoner czy Wariat? Cienka granica pomiędzy sukcesem i upadkiem firmy


Wyboista droga Ubera na giełdę, czyli od zera do… zera?