Rynki na żywo.

(1466)
Szybkie filtry:

Krwawa łaźnia na amerykańskim rynku akcji

To, co dzieje się obecnie na giełdzie, jest całkowicie jasne. Z fundamentalnego punktu widzenia od wczoraj nie zmieniło się absolutnie nic. Obecna sytuacja to efekt zderzenia rekordowego poziomu dźwigni finansowej z nagłą zmianą nastrojów rynkowych. To właśnie nastroje są głównym czynnikiem kształtującym ceny.

Od miesięcy wiadomo było, że mamy do czynienia z historycznie wysokim poziomem dźwigni finansowej na dzisiejszych rynkach.

Oto dokładnie to, co dzieje się, gdy w warunkach nadmiernego zadłużenia (dźwigni) nastroje inwestorów ulegają odwróceniu. Do tego dochodzi jeszcze tzw. efekt ciasnych drzwi -> podręcznik.

Przy okazji warto jeszcze raz rzucić okiem na Nasdaq 100, którego kurs po brutalnym sforsowaniu 200-dniowej średniej obecnie przełamuje kluczowe wsparcie w rejonie 27.200 pkt. Na poniższym wykresie zaznaczyłem próg bessy, czyli poziom 20% poniżej ATH z 6 października.

To, co dzieje się obecnie na giełdzie, jest całkowicie jasne. Z fundamentalnego punktu widzenia od wczoraj nie zmieniło się absolutnie nic. Obecna sytuacja to efekt zderzenia rekordowego poziomu dźwigni finansowej z nagłą zmianą nastrojów rynkowych. To właśnie nastroje są głównym czynnikiem kształtującym ceny.

Od miesięcy wiadomo było, że mamy do czynienia z historycznie wysokim poziomem dźwigni finansowej na dzisiejszych rynkach.

Oto dokładnie to, co dzieje się, gdy w warunkach nadmiernego zadłużenia (dźwigni) nastroje inwestorów ulegają odwróceniu. Do tego dochodzi jeszcze tzw. efekt ciasnych drzwi -> podręcznik.

Przy okazji warto jeszcze raz rzucić okiem na Nasdaq 100, którego kurs po brutalnym sforsowaniu 200-dniowej średniej obecnie przełamuje kluczowe wsparcie w rejonie 27.200 pkt. Na poniższym wykresie zaznaczyłem próg bessy, czyli poziom 20% poniżej ATH z 6 października.

7 minut temu

Potężna przecena AMD i innych akcji chipów

Za mocny spadek Nasdaq 100 w dużej mierze odpowiadają akcje chipów. Przykładem jest tutaj AMD. Spadek jego kurs sięga już 13,5%, ponieważ wyprzedaż akcji chipów po wyborach środka kadencji w USA nabiera tempa. Akcje są teraz niższe o ponad 35% od szczytu z 6 października, co skasowało ponad 380 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej w ciągu ostatniego miesiąca.

51 minut temu

Rozczarowujący początek handlu na rynku technologicznym w USA

Nie tak miał wyglądać początek dzisiejszej sesji za oceanem. Szczególnie jeśli chodzi o rynek technologiczny, którego prestiżowy benchmark Nasdaq 100 traci już o tej porze 3,2%. Owszem, kontrakty na ten indeks w poprzednich godzinach sygnalizowały ujemne otwarcie, ale nie w tej skali.

Na wykresie dziennym Nasdaq 100 sytuacja jest poważna. Kurs benchmarku z hukiem przełamuje 200-sesyjną średnią i za chwilę może dojść do testowania kluczowego wsparcia na poziomie minimum z końcówki lipca, bo odległość do to miejsca jest niewielka, z dynamika spadku potężna.

Nie tak miał wyglądać początek dzisiejszej sesji za oceanem. Szczególnie jeśli chodzi o rynek technologiczny, którego prestiżowy benchmark Nasdaq 100 traci już o tej porze 3,2%. Owszem, kontrakty na ten indeks w poprzednich godzinach sygnalizowały ujemne otwarcie, ale nie w tej skali.

Na wykresie dziennym Nasdaq 100 sytuacja jest poważna. Kurs benchmarku z hukiem przełamuje 200-sesyjną średnią i za chwilę może dojść do testowania kluczowego wsparcia na poziomie minimum z końcówki lipca, bo odległość do to miejsca jest niewielka, z dynamika spadku potężna.

1 godzinę temu

Bank Anglii zgodnie z oczekiwaniami podwyższył stopy procentowe

Bank Anglii podjął decyzję o podniesieniu głównej stopy procentowej o 25 punktów bazowych, do poziomu 4%, przy poparciu 8 członków Komitetu wobec 1 głosu przeciwnego – co było zgodne z oczekiwaniami. Jest to pierwsza podwyżka kosztu pieniądza od sierpnia 2023 roku. Jedna z członkiń Komitetu, Catherine Mann, opowiedziała się za wzrostem stóp o 0,5 punktu procentowego, do poziomu 4,25%.

Oczekuje się, że inflacja w Wielkiej Brytanii wzrośnie z obecnych 3,5% do około 5% w połowie przyszłego roku. Następnie przewiduje się jej spadek, w miarę jak słabnąć będzie wpływ rosnących cen energii, a restrykcyjna polityka pieniężna zacznie skuteczniej ograniczać presję inflacyjną. Ponadto dane dotyczące aktywności gospodarczej z ostatnich miesięcy okazały się na ogół lepsze od oczekiwań, co stanowiło dodatkowy argument za umiarkowanym zaostrzeniem polityki pieniężnej.

Przedstawiciele Banku podkreślili, że ścieżka polityki pieniężnej nie jest z góry ustalona. Komitet będzie na każdym posiedzeniu analizował napływające dane i w razie potrzeby korygował główną stopę procentową, aby zapewnić powrót inflacji CPI do celu na poziomie 2% w średnim okresie.

Bank Anglii podjął decyzję o podniesieniu głównej stopy procentowej o 25 punktów bazowych, do poziomu 4%, przy poparciu 8 członków Komitetu wobec 1 głosu przeciwnego – co było zgodne z oczekiwaniami. Jest to pierwsza podwyżka kosztu pieniądza od sierpnia 2023 roku. Jedna z członkiń Komitetu, Catherine Mann, opowiedziała się za wzrostem stóp o 0,5 punktu procentowego, do poziomu 4,25%.

Oczekuje się, że inflacja w Wielkiej Brytanii wzrośnie z obecnych 3,5% do około 5% w połowie przyszłego roku. Następnie przewiduje się jej spadek, w miarę jak słabnąć będzie wpływ rosnących cen energii, a restrykcyjna polityka pieniężna zacznie skuteczniej ograniczać presję inflacyjną. Ponadto dane dotyczące aktywności gospodarczej z ostatnich miesięcy okazały się na ogół lepsze od oczekiwań, co stanowiło dodatkowy argument za umiarkowanym zaostrzeniem polityki pieniężnej.

Przedstawiciele Banku podkreślili, że ścieżka polityki pieniężnej nie jest z góry ustalona. Komitet będzie na każdym posiedzeniu analizował napływające dane i w razie potrzeby korygował główną stopę procentową, aby zapewnić powrót inflacji CPI do celu na poziomie 2% w średnim okresie.

1 godzinę temu

Indeks Nastrojów Inwestorów – byki utrzymują przewagę

Podczas gdy amerykańska ulica pogrąża się w strachu, nasi krajowi inwestorzy indywidualni zachowują optymizm. Nie jest on przesadny i od ubiegłego tygodnia raczej na niskim poziomie, natomiast na drugim wykresie poniżej widać wyraźnie, iż po raz ostatni przewaga niedźwiedzi i to minimalna pojawiła się w badaniu z 2 kwietnia, czyli ponad osiem miesięcy temu.

Dziś udział byków rośnie do 44,1% z 37,3% przed tygodniem, podczas gdy udział niedźwiedzi też rośnie, tyle że wolniej - do 37,3% z 33,9% poprzednio. Dodatnie różnica pomiędzy optymistami a pesymistami powiększa się tym samym do 6,8 p.p. z 3,4 p.p. w poprzednim tygodniu.

Podczas gdy amerykańska ulica pogrąża się w strachu, nasi krajowi inwestorzy indywidualni zachowują optymizm. Nie jest on przesadny i od ubiegłego tygodnia raczej na niskim poziomie, natomiast na drugim wykresie poniżej widać wyraźnie, iż po raz ostatni przewaga niedźwiedzi i to minimalna pojawiła się w badaniu z 2 kwietnia, czyli ponad osiem miesięcy temu.

Dziś udział byków rośnie do 44,1% z 37,3% przed tygodniem, podczas gdy udział niedźwiedzi też rośnie, tyle że wolniej - do 37,3% z 33,9% poprzednio. Dodatnie różnica pomiędzy optymistami a pesymistami powiększa się tym samym do 6,8 p.p. z 3,4 p.p. w poprzednim tygodniu.

1 godzinę temu

Mocny spadek liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA

Liczba nowych bezrobotnych w USA spadła w ostatnim tygodniu października o 6 tys. do 189 ty., poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 196 tys. i w porównaniu ze skorygowanymi 195 tys. w poprzednim tygodniu. Odczyt był najniższy od połowy lipca, co wskazuje na ciągłą odporność rynku pracy pomimo nasilających się trudności gospodarczych.

Wysokie zyski przedsiębiorstw i odporny popyt krajowy pomagają ograniczyć zwolnienia, podczas gdy pracodawcy zachowują ostrożność, jeśli chodzi o zmiany kadrowe w obliczu niepewności związanej z wojną w Iranie, podwyższonymi kosztami energii, polityką Fed i polityką handlową.

Liczba nowych bezrobotnych w USA spadła w ostatnim tygodniu października o 6 tys. do 189 ty., poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 196 tys. i w porównaniu ze skorygowanymi 195 tys. w poprzednim tygodniu. Odczyt był najniższy od połowy lipca, co wskazuje na ciągłą odporność rynku pracy pomimo nasilających się trudności gospodarczych.

Wysokie zyski przedsiębiorstw i odporny popyt krajowy pomagają ograniczyć zwolnienia, podczas gdy pracodawcy zachowują ostrożność, jeśli chodzi o zmiany kadrowe w obliczu niepewności związanej z wojną w Iranie, podwyższonymi kosztami energii, polityką Fed i polityką handlową.

2 godziny temu

Rosnący pesymizm amerykańskiej ulicy w badaniu AAII

Znaczny przyrost niedźwiedzi widać w wynikach wczorajszej ankiety AAII. Udział niedźwiedzi wzrósł do poziomu 48,4% z 41,4% przed tygodniem. W tym samym czasie obóz byków skurczył się do 34,1% z 37,8% w poprzednim badaniu. Uwzględniając te ruchy wskaźnik Bull-Bear Spread rozszerzył się do -14,3 p.p. z -3,6% przed tygodniem i jest to jego najniższy poziom od tygodnia zakończonego 25 września.

Znaczny przyrost niedźwiedzi widać w wynikach wczorajszej ankiety AAII. Udział niedźwiedzi wzrósł do poziomu 48,4% z 41,4% przed tygodniem. W tym samym czasie obóz byków skurczył się do 34,1% z 37,8% w poprzednim badaniu. Uwzględniając te ruchy wskaźnik Bull-Bear Spread rozszerzył się do -14,3 p.p. z -3,6% przed tygodniem i jest to jego najniższy poziom od tygodnia zakończonego 25 września.

2 godziny temu

ING Bank Śląski mocno w plecy po wczorajszym rajdzie

Spoglądając na dzisiejszą statystykę drugiej linii spółek, w oczy rzuca się ING Bank Śląski jako negatywny bohater dzisiejszej sesji. Kurs akcji traci bowiem aż 4,2% podczas sesji, gdzie sektorowy benchmark WIG-Bank zyskuje nieco ponad 1% uwzględniając w tym wzroście negatywny wpływ naszego bohatera wpisu. O co chodzi?

Wygląda na to, że mamy do czynienia z tzw. dostosowaniem do rynku, ponieważ wczoraj INGBSK zyskał nieoczekiwanie aż 8,1%, dzięki czemu na wykresie dziennym pojawiła się długa biała świeca wybijająca opór na poziomie wrześniowego rekordu, ustanawiająca nowe ATH. Byki zbyt daleko tutaj uciekły, więc muszą zaczekać na pozostałych.

Spoglądając na dzisiejszą statystykę drugiej linii spółek, w oczy rzuca się ING Bank Śląski jako negatywny bohater dzisiejszej sesji. Kurs akcji traci bowiem aż 4,2% podczas sesji, gdzie sektorowy benchmark WIG-Bank zyskuje nieco ponad 1% uwzględniając w tym wzroście negatywny wpływ naszego bohatera wpisu. O co chodzi?

Wygląda na to, że mamy do czynienia z tzw. dostosowaniem do rynku, ponieważ wczoraj INGBSK zyskał nieoczekiwanie aż 8,1%, dzięki czemu na wykresie dziennym pojawiła się długa biała świeca wybijająca opór na poziomie wrześniowego rekordu, ustanawiająca nowe ATH. Byki zbyt daleko tutaj uciekły, więc muszą zaczekać na pozostałych.

2 godziny temu

Jak inflacja w USA uderza w amerykańskich konsumentów

Wczoraj wiceprezydent JD Vance wskazał inflację jako drugi po wojnie z Iranem najważniejszy powód wyborczej porażki Republikanów i trudno nie przyznać mu racji. Inflacja bowiem z nawiązką zniwelowała wszelkie wzrosty płac amerykańskich konsumentów, które miały miejsce od czasu pandemii w 2020 roku. Od kwietnia 2020 roku ceny konsumpcyjne w USA wzrosły o 31,3%, osiągając we wrześniu najwyższy poziom w historii. W tym samym okresie średnie wynagrodzenie godzinowe wzrosło tylko o 25,9%.

Sytuacja ta ma miejsce w czasie, gdy inflacja CPI utrzymuje się powyżej celu 2% wyznaczonego przez Fed już przez 67 miesięcy z rzędu. Jest to trzeci najdłuższy taki okres w ciągu ostatnich 100 lat. Dłuższe okresy odnotowano jedynie dwukrotnie: przez 242 miesiące (do 1986 roku) oraz przez 128 miesięcy (do 1997 roku). Inflacja nieustannie osłabia siłę nabywczą Amerykanów.

Wczoraj wiceprezydent JD Vance wskazał inflację jako drugi po wojnie z Iranem najważniejszy powód wyborczej porażki Republikanów i trudno nie przyznać mu racji. Inflacja bowiem z nawiązką zniwelowała wszelkie wzrosty płac amerykańskich konsumentów, które miały miejsce od czasu pandemii w 2020 roku. Od kwietnia 2020 roku ceny konsumpcyjne w USA wzrosły o 31,3%, osiągając we wrześniu najwyższy poziom w historii. W tym samym okresie średnie wynagrodzenie godzinowe wzrosło tylko o 25,9%.

Sytuacja ta ma miejsce w czasie, gdy inflacja CPI utrzymuje się powyżej celu 2% wyznaczonego przez Fed już przez 67 miesięcy z rzędu. Jest to trzeci najdłuższy taki okres w ciągu ostatnich 100 lat. Dłuższe okresy odnotowano jedynie dwukrotnie: przez 242 miesiące (do 1986 roku) oraz przez 128 miesięcy (do 1997 roku). Inflacja nieustannie osłabia siłę nabywczą Amerykanów.

3 godziny temu

LPP najwyżej w historii

Jeśli szukać wyróżniających się dziś walorów w gronie blue chips, zwłaszcza tych z pozytywną wymową, to nie sposób pominąć LPP. Przede wszystkim przy wzroście kursu akcji o 2,6% LPP jest trzecim po Modivo i Dino liderem wzrostów. Z kolei z racji wagi w indeksie na poziomie ok. 6,15% spółka dodaje benchmarkowi najwięcej punktów. No i w końcu sam kurs wyznacza dziś nowe ATH.

Na wykresie dziennym wszystko po myśli byków. Wobec relatywnie płytkiego odejścia w poprzednich dnia, wystarczyły dwie sesje do odrobienia wszystkich strat z nawiązką, dzięki czemu walor bez trudu zameldował się na historycznym maksimum.

Jeśli szukać wyróżniających się dziś walorów w gronie blue chips, zwłaszcza tych z pozytywną wymową, to nie sposób pominąć LPP. Przede wszystkim przy wzroście kursu akcji o 2,6% LPP jest trzecim po Modivo i Dino liderem wzrostów. Z kolei z racji wagi w indeksie na poziomie ok. 6,15% spółka dodaje benchmarkowi najwięcej punktów. No i w końcu sam kurs wyznacza dziś nowe ATH.

Na wykresie dziennym wszystko po myśli byków. Wobec relatywnie płytkiego odejścia w poprzednich dnia, wystarczyły dwie sesje do odrobienia wszystkich strat z nawiązką, dzięki czemu walor bez trudu zameldował się na historycznym maksimum.

3 godziny temu

Duże prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych EBC w grudniu

Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie koszty kredytu w przyszłym miesiącu – już po raz trzeci od wybuchu wojny w Iranie – poinformował członek Rady Prezesów, Ante Zigman. Chorwat powołuje się przede wszystkim na fakt, że w październiku inflacja w strefie euro nadal rosła.

Tym samym Zigman dołącza do innych decydentów, sugerując kolejną podwyżkę stopy depozytowej o 25 punktów bazowych podczas ostatniego w 2026 roku posiedzenia EBC. Obecnie ceny konsumpcyjne rosną w tempie dwukrotnie wyższym od celu inflacyjnego banku, który wynosi 2%.

Choć rynki spodziewają się dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w 2027 roku, Zigman nie chciał składać żadnych deklaracji, zaznaczając, że jest jeszcze za wcześnie, by określić, jakie działania będą konieczne. Wskazał przy tym na optymizm na rynkach energii, który pojawił się po zwycięstwie Demokratów w wyborach środkowej kadencji w USA.

„Obecnie znajdujemy się w sytuacji, w której cena ropy naftowej spadła w ciągu ostatnich kilku dni o prawie 20%” – powiedział Zigman. „Trudno jednak przewidzieć, czy taki stan się utrzyma, czy ceny energii będą dalej spadać, czy też wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego”.

Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie koszty kredytu w przyszłym miesiącu – już po raz trzeci od wybuchu wojny w Iranie – poinformował członek Rady Prezesów, Ante Zigman. Chorwat powołuje się przede wszystkim na fakt, że w październiku inflacja w strefie euro nadal rosła.

Tym samym Zigman dołącza do innych decydentów, sugerując kolejną podwyżkę stopy depozytowej o 25 punktów bazowych podczas ostatniego w 2026 roku posiedzenia EBC. Obecnie ceny konsumpcyjne rosną w tempie dwukrotnie wyższym od celu inflacyjnego banku, który wynosi 2%.

Choć rynki spodziewają się dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w 2027 roku, Zigman nie chciał składać żadnych deklaracji, zaznaczając, że jest jeszcze za wcześnie, by określić, jakie działania będą konieczne. Wskazał przy tym na optymizm na rynkach energii, który pojawił się po zwycięstwie Demokratów w wyborach środkowej kadencji w USA.

„Obecnie znajdujemy się w sytuacji, w której cena ropy naftowej spadła w ciągu ostatnich kilku dni o prawie 20%” – powiedział Zigman. „Trudno jednak przewidzieć, czy taki stan się utrzyma, czy ceny energii będą dalej spadać, czy też wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego”.

4 godziny temu

Azoty próbują odbijać od wsparcia

Grupy Azoty to nie jest już od lat wymarzony walor dla inwestorów preferujących długoterminowe strategie oparte na trzymaniu akcji. Trend długoterminowy zmienił się tu na przełomie 2015 i 2016 roku, a w ostatnich latach co jakiś czas cena akcji dobija w dół w okolice 16 zł, gdzie można wyznaczyć długoterminowe wsparcie.

Taką sytuację mamy obecnie. Po wczorajszym spadku przekraczającym 4% kurs akcji naruszył ten magiczny poziom 16 zł zamykając się na 15,91 zł. Efekt – dynamiczne odbicie podczas dzisiejszej sesji z najwyższą dzienną stopą zwrotu spośród wszystkich uczestników indeksu mWIG40.

Skala odbicia jest oczywiście adekwatna do tempa ostatniej przeceny. Kurs akcji od szczytu z 4 września w ciągu dwóch miesięcy spadł aż o 36,6%, więc nic dziwnego, że pierwsze odbicie też jest soczyste.

Grupy Azoty to nie jest już od lat wymarzony walor dla inwestorów preferujących długoterminowe strategie oparte na trzymaniu akcji. Trend długoterminowy zmienił się tu na przełomie 2015 i 2016 roku, a w ostatnich latach co jakiś czas cena akcji dobija w dół w okolice 16 zł, gdzie można wyznaczyć długoterminowe wsparcie.

Taką sytuację mamy obecnie. Po wczorajszym spadku przekraczającym 4% kurs akcji naruszył ten magiczny poziom 16 zł zamykając się na 15,91 zł. Efekt – dynamiczne odbicie podczas dzisiejszej sesji z najwyższą dzienną stopą zwrotu spośród wszystkich uczestników indeksu mWIG40.

Skala odbicia jest oczywiście adekwatna do tempa ostatniej przeceny. Kurs akcji od szczytu z 4 września w ciągu dwóch miesięcy spadł aż o 36,6%, więc nic dziwnego, że pierwsze odbicie też jest soczyste.

4 godziny temu

Złoto powiększa odbicie, gdy dolar słabnie

Złoto kontynuuje odbicie powyżej 4100 USD w obliczu spadku wartości dolara i rentowności obligacji. Ceny złota wzrosły nawet o 2,1%, osiągając 4147 USD za uncję. Jest to kontynuacja środowego rajdu, podczas którego kruszec zyskał 3%, co stanowiło największy dzienny wzrost od sierpnia. W tym samym czasie srebro zyskało 1,7%, osiągając poziom 53,11 USD za uncję.

Poniższy wykres doskonale pokazuje oczywistą zależność pomiędzy kruszcem a walutą, w której ten kruszec jest wyceniany.

Złoto kontynuuje odbicie powyżej 4100 USD w obliczu spadku wartości dolara i rentowności obligacji. Ceny złota wzrosły nawet o 2,1%, osiągając 4147 USD za uncję. Jest to kontynuacja środowego rajdu, podczas którego kruszec zyskał 3%, co stanowiło największy dzienny wzrost od sierpnia. W tym samym czasie srebro zyskało 1,7%, osiągając poziom 53,11 USD za uncję.

Poniższy wykres doskonale pokazuje oczywistą zależność pomiędzy kruszcem a walutą, w której ten kruszec jest wyceniany.

5 godzin temu

Micron wstrzymuje prace na Tajwanie

Wygląda na to, że Micron ma na Tajwanie dość nietypowy problem. Według Bloomberga spółka wstrzymała prace nad budową zakładu Fab 11E, inwestycją wartą około 3–4,5 mld USD, która miała zwiększyć moce produkcyjne pamięci DRAM i HBM w 2028 roku. Powodem jest przeciągający się konflikt ze związkami zawodowymi, które domagają się większych premii i udziału pracowników w zyskach spółki. Związkowcy postulowali nawet przeznaczanie 15% zysku operacyjnego Microna na premie dla pracowników.

I tutaj robi się ciekawie, bo rynek pamięci już teraz zmaga się z ograniczoną podażą, a producenci próbują nadążyć za rosnącym popytem ze strony infrastruktury AI. Jeśli uruchomienie fabryki rzeczywiście się opóźni, w 2028 roku na rynek może trafić mniej nowych mocy produkcyjnych, niż wcześniej zakładano. To potencjalnie dobra wiadomość dla cen pamięci i marż producentów, a zła dla sprzedawców sprzętu. Na razie jednak mowa o wstrzymaniu prac, a nie definitywnym anulowaniu inwestycji. Micron nie potwierdził jeszcze, jak długo potrwa przestój.

Źródło – Bloomberg, 5 listopada 2026 (przedruk w The Edge)

Wygląda na to, że Micron ma na Tajwanie dość nietypowy problem. Według Bloomberga spółka wstrzymała prace nad budową zakładu Fab 11E, inwestycją wartą około 3–4,5 mld USD, która miała zwiększyć moce produkcyjne pamięci DRAM i HBM w 2028 roku. Powodem jest przeciągający się konflikt ze związkami zawodowymi, które domagają się większych premii i udziału pracowników w zyskach spółki. Związkowcy postulowali nawet przeznaczanie 15% zysku operacyjnego Microna na premie dla pracowników.

I tutaj robi się ciekawie, bo rynek pamięci już teraz zmaga się z ograniczoną podażą, a producenci próbują nadążyć za rosnącym popytem ze strony infrastruktury AI. Jeśli uruchomienie fabryki rzeczywiście się opóźni, w 2028 roku na rynek może trafić mniej nowych mocy produkcyjnych, niż wcześniej zakładano. To potencjalnie dobra wiadomość dla cen pamięci i marż producentów, a zła dla sprzedawców sprzętu. Na razie jednak mowa o wstrzymaniu prac, a nie definitywnym anulowaniu inwestycji. Micron nie potwierdził jeszcze, jak długo potrwa przestój.

Źródło – Bloomberg, 5 listopada 2026 (przedruk w The Edge)

5 godzin temu

Kolejny wzrost inflacji PPI w strefie euro

Inflacja PPI w strefie euro przyspieszyła we wrześnie do 11,1% w ujęciu rocznym z 8,3% w sierpniu (po korekcie z 8,2%). Wynik przewyższył oczekiwania rynku na poziomie 10,9%.

Inflacja PPI w strefie euro przyspieszyła we wrześnie do 11,1% w ujęciu rocznym z 8,3% w sierpniu (po korekcie z 8,2%). Wynik przewyższył oczekiwania rynku na poziomie 10,9%.

5 godzin temu

Brutalna wyprzedaż akcji południowokoreańskich spółek z sektora półprzewodników

Podczas dzisiejszej sesji południowokoreański indeks KOSPI spadł o 5,3%, co uruchomiło mechanizm automatycznego wstrzymania handlu. Akcje Samsung Electronics straciły 7,6%, a SK Hynix aż 9,5%. Straty objęły cały sektor technologiczny. Kurs Samsung SDI spadł o 15,3%, a wiele innych spółek powiązanych z branżą półprzewodników również odnotowało dotkliwe spadki.

Wyprzedaż była reakcją na rozczarowujące wyniki finansowe amerykańskich projektantów układów scalonych – firm Qualcomm oraz Arm – co na nowo rozbudziło obawy o perspektywy wzrostu w całym sektorze półprzewodników.

Presję na producentów chipów oraz dostawców sprzętu zwiększyły dodatkowo: słabszy popyt na smartfony, rosnące koszty pamięci oraz niepewność co do zwrotu z ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję (AI). Inwestorzy coraz bardziej obawiają się również, że ewentualne opóźnienia w budowie centrów danych w USA mogą osłabić przyszły popyt na układy pamięci.

Biorąc pod uwagę, że Samsung i SK Hynix odpowiadają za około 50% wartości indeksu KOSPI, spadki notowań tych dwóch gigantów szczególnie mocno uderzyły w cały indeks. W rezultacie benchmark KOSPI znajduje się obecnie o 42% poniżej swojego czerwcowego szczytu, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Proces pękania bańki na akcjach spółek z sektora półprzewodników nabiera tempa.

Podczas dzisiejszej sesji południowokoreański indeks KOSPI spadł o 5,3%, co uruchomiło mechanizm automatycznego wstrzymania handlu. Akcje Samsung Electronics straciły 7,6%, a SK Hynix aż 9,5%. Straty objęły cały sektor technologiczny. Kurs Samsung SDI spadł o 15,3%, a wiele innych spółek powiązanych z branżą półprzewodników również odnotowało dotkliwe spadki.

Wyprzedaż była reakcją na rozczarowujące wyniki finansowe amerykańskich projektantów układów scalonych – firm Qualcomm oraz Arm – co na nowo rozbudziło obawy o perspektywy wzrostu w całym sektorze półprzewodników.

Presję na producentów chipów oraz dostawców sprzętu zwiększyły dodatkowo: słabszy popyt na smartfony, rosnące koszty pamięci oraz niepewność co do zwrotu z ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję (AI). Inwestorzy coraz bardziej obawiają się również, że ewentualne opóźnienia w budowie centrów danych w USA mogą osłabić przyszły popyt na układy pamięci.

Biorąc pod uwagę, że Samsung i SK Hynix odpowiadają za około 50% wartości indeksu KOSPI, spadki notowań tych dwóch gigantów szczególnie mocno uderzyły w cały indeks. W rezultacie benchmark KOSPI znajduje się obecnie o 42% poniżej swojego czerwcowego szczytu, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Proces pękania bańki na akcjach spółek z sektora półprzewodników nabiera tempa.

6 godzin temu

Orlen ponownie najsłabszym komponentem indeksu WIG20

Końcówka wczorajszej sesji była wyjątkowo nieprzyjemna dla walorów Orlenu. Kurs akcji gwałtownie spadł wraz z dynamicznym cofnięciem na rynku ropy i w konsekwencji zakończył wczorajszą sesję 2,7% pod kreską, co sprawiło, że Orlen był najsłabszym komponentem WIG20. Wygląda na to, że echa wczorajszej przeceny na rynku ropy są dziś jeszcze słyszalne. Kurs akcji płockiego koncernu cofa się ok. 0,8% przy ogólnym wzroście WIG20 o ok. 0,6%.

Na wykresie dziennym niedźwiedzie walczą już o przetestowanie 200-dniowej średniej, z którą ostatni kontakt miał miejsce 13 lutego 2025 r. Ostatni fragment sesji przynosi lekką poprawę oddalającą nieco zagrożenie, jednak walor w dalszym ciągu jest w negatywnym momentum.

Końcówka wczorajszej sesji była wyjątkowo nieprzyjemna dla walorów Orlenu. Kurs akcji gwałtownie spadł wraz z dynamicznym cofnięciem na rynku ropy i w konsekwencji zakończył wczorajszą sesję 2,7% pod kreską, co sprawiło, że Orlen był najsłabszym komponentem WIG20. Wygląda na to, że echa wczorajszej przeceny na rynku ropy są dziś jeszcze słyszalne. Kurs akcji płockiego koncernu cofa się ok. 0,8% przy ogólnym wzroście WIG20 o ok. 0,6%.

Na wykresie dziennym niedźwiedzie walczą już o przetestowanie 200-dniowej średniej, z którą ostatni kontakt miał miejsce 13 lutego 2025 r. Ostatni fragment sesji przynosi lekką poprawę oddalającą nieco zagrożenie, jednak walor w dalszym ciągu jest w negatywnym momentum.

6 godzin temu

PKO BP nie chce rosnąć po publikacji wyników powyżej oczekiwań

Jednym z walorów, który przykuwa dziś uwagę inwestorów jest PKO BP. Wszystko za sprawą ogłoszenia wyników za III kwartał, które na wszystkich najważniejszych pozycjach rachunku wyników wypadły powyżej oczekiwań rynku, w tym zysk netto, który przekroczył konsensus PAP o 4,1%. Wygląda jednak na to, że nie jest to wystarczający argument do podbicia kursu akcji najważniejszego banku. Ten nie chce rosnąć i pod koniec pierwszej godziny handlu traci 0,8%.

Na wykresie dziennym dzisiejsza świeca podobna do wczorajszej z racji górnego cienia napotyka ścianę w postaci średniej SMA50, przez którą nie potrafi się przebić. To zdecydowanie niekomfortowa sytuacja, która może skutkować dalszym odejściem.

Jednym z walorów, który przykuwa dziś uwagę inwestorów jest PKO BP. Wszystko za sprawą ogłoszenia wyników za III kwartał, które na wszystkich najważniejszych pozycjach rachunku wyników wypadły powyżej oczekiwań rynku, w tym zysk netto, który przekroczył konsensus PAP o 4,1%. Wygląda jednak na to, że nie jest to wystarczający argument do podbicia kursu akcji najważniejszego banku. Ten nie chce rosnąć i pod koniec pierwszej godziny handlu traci 0,8%.

Na wykresie dziennym dzisiejsza świeca podobna do wczorajszej z racji górnego cienia napotyka ścianę w postaci średniej SMA50, przez którą nie potrafi się przebić. To zdecydowanie niekomfortowa sytuacja, która może skutkować dalszym odejściem.

7 godzin temu

DAX o włos od nowego ATH

Bardzo ciekawie wygląda pierwsza godzina dzisiejszego handlu we Frankfurcie. Po wczorajszym rajdzie byków strona popytowa nie cofa się, lecz w dalszym ciągu wykazuje aktywność. Efektem tego jest spokojne przedłużenie wczorajszego wzrostu o ok. 0,6%. Od nowego ATH dzieli nas zaledwie 11 pkt.

Na wykresie dziennym perspektywy wyznaczenia nowego historycznego rekordu są bardzo dobre. Rynek jest bowiem w zdecydowanym ruchu kierunkowym, co potwierdza wyraźnie pozytywne momentu. Wygląda na to, że niebawem poziom ATH powinien zostać poprawiony.

Bardzo ciekawie wygląda pierwsza godzina dzisiejszego handlu we Frankfurcie. Po wczorajszym rajdzie byków strona popytowa nie cofa się, lecz w dalszym ciągu wykazuje aktywność. Efektem tego jest spokojne przedłużenie wczorajszego wzrostu o ok. 0,6%. Od nowego ATH dzieli nas zaledwie 11 pkt.

Na wykresie dziennym perspektywy wyznaczenia nowego historycznego rekordu są bardzo dobre. Rynek jest bowiem w zdecydowanym ruchu kierunkowym, co potwierdza wyraźnie pozytywne momentu. Wygląda na to, że niebawem poziom ATH powinien zostać poprawiony.

7 godzin temu

WIG20 wyraźnie w górę w pierwszym fragmencie sesji kasowej

Pierwsze takty na rynku kasowym GPW przynoszą próbę przedłużenia wczorajszego wykorzystania poprawy atmosfery na globalnych rynkach akcji. Przy sporej przewadze spółek drożejących nad taniejącymi w gronie blue chips (18:2) WIG20 rośnie w pierwszych minutach sesji ok. 0,8% wychodząc powyżej maksymalnych poziomów wczorajszej sesji.

Na wykresie dziennym WIG20 oznacza to dalsze umocnienie kursu benchmarku powyżej 50-dniowej średniej oraz utrzymanie oscylatorów impetu powyżej ich poziomów równowagi. Wygląda na to, że strategia byków na dzisiejszą sesję zakłada szybkie umocnienie rynku i następnie utrzymanie tej zdobyczy.

Pierwsze takty na rynku kasowym GPW przynoszą próbę przedłużenia wczorajszego wykorzystania poprawy atmosfery na globalnych rynkach akcji. Przy sporej przewadze spółek drożejących nad taniejącymi w gronie blue chips (18:2) WIG20 rośnie w pierwszych minutach sesji ok. 0,8% wychodząc powyżej maksymalnych poziomów wczorajszej sesji.

Na wykresie dziennym WIG20 oznacza to dalsze umocnienie kursu benchmarku powyżej 50-dniowej średniej oraz utrzymanie oscylatorów impetu powyżej ich poziomów równowagi. Wygląda na to, że strategia byków na dzisiejszą sesję zakłada szybkie umocnienie rynku i następnie utrzymanie tej zdobyczy.

7 godzin temu

Poranek z przewagą pozytywnych nastrojów

Po mocnych pozytywnych zwrotach w reakcji na wyniki wyborów połówkowych w USA, dziś obserwujemy kontynuację tych tendencji, tyle że ze znacznym spadkiem ich dynamiki. W dalszym ciągu pod presją pozostają ceny ropy naftowej, spadają ceny europejskiego gazu, osłabia się dolar i cofają się rentowności obligacji, a złoto po dalszym wzroście o ok. 1,5% notowane jest na poziomie 4120 USD za baryłkę.

Na rynkach akcji mamy podzieloną sesja w Azji. Benchmarki z największym udziałem technologii (zwłaszcza spółek chipowych) zanotowały zdecydowany spadek – w Korei Południowej KOSPI spadł 5,3%, w Japonii Nikkei 225 zniżkował 1,8%, a na Taiwanie Taiex ląduje 3,2% pod kreską. Pozostałe azjatyckie indeksy świecą wyraźnie na zielono.

W Europie nastroje przed dzisiejszą sesją są dobre. Kontrakty na główne indeksy rosną. DAX Future zyskuje ok. 0,4%, podczas gdy kontrakty na francuski CAC 40 rośnie 0,8%. U nas kontrakty na WIG20 zyskują w pierwszych transakcjach ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 nie widać zmian, które na tle wczorajszych na razie wyglądają niewinnie. Rynek po odrobieniu ponad połowy zakresu ostatniego cofnięcia może szukać chwilowej konsolidacji.

Po mocnych pozytywnych zwrotach w reakcji na wyniki wyborów połówkowych w USA, dziś obserwujemy kontynuację tych tendencji, tyle że ze znacznym spadkiem ich dynamiki. W dalszym ciągu pod presją pozostają ceny ropy naftowej, spadają ceny europejskiego gazu, osłabia się dolar i cofają się rentowności obligacji, a złoto po dalszym wzroście o ok. 1,5% notowane jest na poziomie 4120 USD za baryłkę.

Na rynkach akcji mamy podzieloną sesja w Azji. Benchmarki z największym udziałem technologii (zwłaszcza spółek chipowych) zanotowały zdecydowany spadek – w Korei Południowej KOSPI spadł 5,3%, w Japonii Nikkei 225 zniżkował 1,8%, a na Taiwanie Taiex ląduje 3,2% pod kreską. Pozostałe azjatyckie indeksy świecą wyraźnie na zielono.

W Europie nastroje przed dzisiejszą sesją są dobre. Kontrakty na główne indeksy rosną. DAX Future zyskuje ok. 0,4%, podczas gdy kontrakty na francuski CAC 40 rośnie 0,8%. U nas kontrakty na WIG20 zyskują w pierwszych transakcjach ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 nie widać zmian, które na tle wczorajszych na razie wyglądają niewinnie. Rynek po odrobieniu ponad połowy zakresu ostatniego cofnięcia może szukać chwilowej konsolidacji.

8 godzin temu

Załamanie na akcjach amerykańskich spółek z sektora półprzewodników pogłębia się

Wczoraj indeks spółek półprzewodnikowych Philadelphia Semiconductor Index spadł o kolejne 3,1%, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Obecnie indeks znajduje się już 30% poniżej swojego czerwcowego szczytu.

W rezultacie fundusz ETF typu „3x leveraged” (z trzykrotną dźwignią finansową), oparty na sektorze półprzewodników spadł o 9%.

Wczoraj indeks spółek półprzewodnikowych Philadelphia Semiconductor Index spadł o kolejne 3,1%, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Obecnie indeks znajduje się już 30% poniżej swojego czerwcowego szczytu.

W rezultacie fundusz ETF typu „3x leveraged” (z trzykrotną dźwignią finansową), oparty na sektorze półprzewodników spadł o 9%.

8 godzin temu

Dow z najlepszym wynikiem od 18 miesięcy, ceny ropy w dół

Amerykańskie giełdy odnotowały silne wzrosty, a ceny ropy gwałtownie spadły, gdy inwestorzy zareagowali na „niebieską falę” – zwycięstwo Demokratów, dzięki któremu przejęli oni kontrolę nad obiema izbami Kongresu.

Indeks Dow zyskał 1569 punktów, czyli 3% – był to największy wzrost od kwietnia 2025 roku. Indeks Nasdaq wzrósł o 1,4%, odrabiając straty z handlu pozagiełdowego, który miał miejsce w momencie napływu pierwszych wyników wyborczych. Ceny ropy spadły po tym, jak wiceprezydent JD Vance wskazał wojnę USA z Iranem jako przyczynę porażki Republikanów, co rozbudziło nadzieje na zawarcie porozumienia pokojowego. Kontrakty terminowe na ropę Brent z najbliższym terminem dostawy potaniały o 8,7%, do poziomu 94,62 dolara za baryłkę. Gwałtowne ruchy na rynkach nastąpiły po wypowiedzi prezydenta Trumpa, który zadeklarował, że zaakceptuje wyniki wyborów i liczy na współpracę z Demokratami.

Analitycy zauważają, że podział władzy może oznaczać brak istotnych zmian w kluczowych obszarach polityki gospodarczej, takich jak regulacje dotyczące sztucznej inteligencji (AI). Demokratom będzie bowiem trudno przeforsować odpowiednie ustawy, jeśli prezydent Trump zdecyduje się na ich zawetowanie.

Porażki Republikanów na szczeblu stanowym – w tym w wyborach na gubernatorów w Teksasie i Ohio – mogą zagrozić planom budowy centrów danych. Mimo to, giganci branży, tacy jak Amazon czy Microsoft, odnotowali wzrosty. Inwestorzy uznali, że ewentualne nowe przeszkody w rozwoju sztucznej inteligencji mogą w rzeczywistości utrwalić przewagę rynkową tych firm.

Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych spadła, a dolar osłabił się względem euro, jena japońskiego oraz innych walut.

Amerykańskie giełdy odnotowały silne wzrosty, a ceny ropy gwałtownie spadły, gdy inwestorzy zareagowali na „niebieską falę” – zwycięstwo Demokratów, dzięki któremu przejęli oni kontrolę nad obiema izbami Kongresu.

Indeks Dow zyskał 1569 punktów, czyli 3% – był to największy wzrost od kwietnia 2025 roku. Indeks Nasdaq wzrósł o 1,4%, odrabiając straty z handlu pozagiełdowego, który miał miejsce w momencie napływu pierwszych wyników wyborczych. Ceny ropy spadły po tym, jak wiceprezydent JD Vance wskazał wojnę USA z Iranem jako przyczynę porażki Republikanów, co rozbudziło nadzieje na zawarcie porozumienia pokojowego. Kontrakty terminowe na ropę Brent z najbliższym terminem dostawy potaniały o 8,7%, do poziomu 94,62 dolara za baryłkę. Gwałtowne ruchy na rynkach nastąpiły po wypowiedzi prezydenta Trumpa, który zadeklarował, że zaakceptuje wyniki wyborów i liczy na współpracę z Demokratami.

Analitycy zauważają, że podział władzy może oznaczać brak istotnych zmian w kluczowych obszarach polityki gospodarczej, takich jak regulacje dotyczące sztucznej inteligencji (AI). Demokratom będzie bowiem trudno przeforsować odpowiednie ustawy, jeśli prezydent Trump zdecyduje się na ich zawetowanie.

Porażki Republikanów na szczeblu stanowym – w tym w wyborach na gubernatorów w Teksasie i Ohio – mogą zagrozić planom budowy centrów danych. Mimo to, giganci branży, tacy jak Amazon czy Microsoft, odnotowali wzrosty. Inwestorzy uznali, że ewentualne nowe przeszkody w rozwoju sztucznej inteligencji mogą w rzeczywistości utrwalić przewagę rynkową tych firm.

Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych spadła, a dolar osłabił się względem euro, jena japońskiego oraz innych walut.

8 godzin temu

Wzrost zamówień w niemieckim przemyśle zbliżony do oczekiwań

Zamówienia fabryczne w Niemczech wzrosły we wrześniu o 4,4% miesiąc do miesiąca, odrabiając zrewidowany w dół spadek o 10,1% w sierpniu, jednak nie spełniły się prognozy rynkowe przewidujące wzrost na poziomie 4,8%. Był to najszybszy wzrost od marca, napędzany głównie wzrostem zamówień z branży motoryzacyjnej o 10,5% po osłabieniu w poprzednich dwóch miesiącach, częściowo spowodowanym zmianami produkcji i przestojami fabryk.

Zamówienia z zakresu inżynierii mechanicznej również wzrosły o 8,3%. Z kolei zamówienia na samoloty, statki, pociągi i pojazdy wojskowe spadły o 10,4% po silnym popycie na początku tego roku. Według kategorii wzrosły zamówienia na dobra inwestycyjne (5,3%), dobra pośrednie (0,5%) i dobra konsumpcyjne (14,4%). Zamówienia krajowe wzrosły o 6,6%, podczas gdy popyt zagraniczny wzrósł o 2,8%, czemu sprzyjały zyski zarówno na rynkach strefy euro (4,5%), jak i spoza strefy euro (1,6%).

Po wyłączeniu kontraktów o dużej skali zamówienia wzrosły o 5,1%. W mniej zmiennym okresie trzech miesięcy zamówienia fabryczne wzrosły w trzecim kwartale o 0,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem, czyli o 0,1% bez dużych zamówień.

Zamówienia fabryczne w Niemczech wzrosły we wrześniu o 4,4% miesiąc do miesiąca, odrabiając zrewidowany w dół spadek o 10,1% w sierpniu, jednak nie spełniły się prognozy rynkowe przewidujące wzrost na poziomie 4,8%. Był to najszybszy wzrost od marca, napędzany głównie wzrostem zamówień z branży motoryzacyjnej o 10,5% po osłabieniu w poprzednich dwóch miesiącach, częściowo spowodowanym zmianami produkcji i przestojami fabryk.

Zamówienia z zakresu inżynierii mechanicznej również wzrosły o 8,3%. Z kolei zamówienia na samoloty, statki, pociągi i pojazdy wojskowe spadły o 10,4% po silnym popycie na początku tego roku. Według kategorii wzrosły zamówienia na dobra inwestycyjne (5,3%), dobra pośrednie (0,5%) i dobra konsumpcyjne (14,4%). Zamówienia krajowe wzrosły o 6,6%, podczas gdy popyt zagraniczny wzrósł o 2,8%, czemu sprzyjały zyski zarówno na rynkach strefy euro (4,5%), jak i spoza strefy euro (1,6%).

Po wyłączeniu kontraktów o dużej skali zamówienia wzrosły o 5,1%. W mniej zmiennym okresie trzech miesięcy zamówienia fabryczne wzrosły w trzecim kwartale o 0,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem, czyli o 0,1% bez dużych zamówień.

9 godzin temu