Rynki na żywo.

(1456)
Szybkie filtry:

Duże prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych EBC w grudniu

Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie koszty kredytu w przyszłym miesiącu – już po raz trzeci od wybuchu wojny w Iranie – poinformował członek Rady Prezesów, Ante Zigman. Chorwat powołuje się przede wszystkim na fakt, że w październiku inflacja w strefie euro nadal rosła.

Tym samym Zigman dołącza do innych decydentów, sugerując kolejną podwyżkę stopy depozytowej o 25 punktów bazowych podczas ostatniego w 2026 roku posiedzenia EBC. Obecnie ceny konsumpcyjne rosną w tempie dwukrotnie wyższym od celu inflacyjnego banku, który wynosi 2%.

Choć rynki spodziewają się dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w 2027 roku, Zigman nie chciał składać żadnych deklaracji, zaznaczając, że jest jeszcze za wcześnie, by określić, jakie działania będą konieczne. Wskazał przy tym na optymizm na rynkach energii, który pojawił się po zwycięstwie Demokratów w wyborach środkowej kadencji w USA.

„Obecnie znajdujemy się w sytuacji, w której cena ropy naftowej spadła w ciągu ostatnich kilku dni o prawie 20%” – powiedział Zigman. „Trudno jednak przewidzieć, czy taki stan się utrzyma, czy ceny energii będą dalej spadać, czy też wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego”.

Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie koszty kredytu w przyszłym miesiącu – już po raz trzeci od wybuchu wojny w Iranie – poinformował członek Rady Prezesów, Ante Zigman. Chorwat powołuje się przede wszystkim na fakt, że w październiku inflacja w strefie euro nadal rosła.

Tym samym Zigman dołącza do innych decydentów, sugerując kolejną podwyżkę stopy depozytowej o 25 punktów bazowych podczas ostatniego w 2026 roku posiedzenia EBC. Obecnie ceny konsumpcyjne rosną w tempie dwukrotnie wyższym od celu inflacyjnego banku, który wynosi 2%.

Choć rynki spodziewają się dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w 2027 roku, Zigman nie chciał składać żadnych deklaracji, zaznaczając, że jest jeszcze za wcześnie, by określić, jakie działania będą konieczne. Wskazał przy tym na optymizm na rynkach energii, który pojawił się po zwycięstwie Demokratów w wyborach środkowej kadencji w USA.

„Obecnie znajdujemy się w sytuacji, w której cena ropy naftowej spadła w ciągu ostatnich kilku dni o prawie 20%” – powiedział Zigman. „Trudno jednak przewidzieć, czy taki stan się utrzyma, czy ceny energii będą dalej spadać, czy też wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego”.

15 minut temu

Azoty próbują odbijać od wsparcia

Grupy Azoty to nie jest już od lat wymarzony walor dla inwestorów preferujących długoterminowe strategie oparte na trzymaniu akcji. Trend długoterminowy zmienił się tu na przełomie 2015 i 2016 roku, a w ostatnich latach co jakiś czas cena akcji dobija w dół w okolice 16 zł, gdzie można wyznaczyć długoterminowe wsparcie.

Taką sytuację mamy obecnie. Po wczorajszym spadku przekraczającym 4% kurs akcji naruszył ten magiczny poziom 16 zł zamykając się na 15,91 zł. Efekt – dynamiczne odbicie podczas dzisiejszej sesji z najwyższą dzienną stopą zwrotu spośród wszystkich uczestników indeksu mWIG40.

Skala odbicia jest oczywiście adekwatna do tempa ostatniej przeceny. Kurs akcji od szczytu z 4 września w ciągu dwóch miesięcy spadł aż o 36,6%, więc nic dziwnego, że pierwsze odbicie też jest soczyste.

54 minuty temu

Złoto powiększa odbicie, gdy dolar słabnie

Złoto kontynuuje odbicie powyżej 4100 USD w obliczu spadku wartości dolara i rentowności obligacji. Ceny złota wzrosły nawet o 2,1%, osiągając 4147 USD za uncję. Jest to kontynuacja środowego rajdu, podczas którego kruszec zyskał 3%, co stanowiło największy dzienny wzrost od sierpnia. W tym samym czasie srebro zyskało 1,7%, osiągając poziom 53,11 USD za uncję.

Poniższy wykres doskonale pokazuje oczywistą zależność pomiędzy kruszcem a walutą, w której ten kruszec jest wyceniany.

Złoto kontynuuje odbicie powyżej 4100 USD w obliczu spadku wartości dolara i rentowności obligacji. Ceny złota wzrosły nawet o 2,1%, osiągając 4147 USD za uncję. Jest to kontynuacja środowego rajdu, podczas którego kruszec zyskał 3%, co stanowiło największy dzienny wzrost od sierpnia. W tym samym czasie srebro zyskało 1,7%, osiągając poziom 53,11 USD za uncję.

Poniższy wykres doskonale pokazuje oczywistą zależność pomiędzy kruszcem a walutą, w której ten kruszec jest wyceniany.

1 godzinę temu

Micron wstrzymuje prace na Tajwanie

Wygląda na to, że Micron ma na Tajwanie dość nietypowy problem. Według Bloomberga spółka wstrzymała prace nad budową zakładu Fab 11E, inwestycją wartą około 3–4,5 mld USD, która miała zwiększyć moce produkcyjne pamięci DRAM i HBM w 2028 roku. Powodem jest przeciągający się konflikt ze związkami zawodowymi, które domagają się większych premii i udziału pracowników w zyskach spółki. Związkowcy postulowali nawet przeznaczanie 15% zysku operacyjnego Microna na premie dla pracowników.

I tutaj robi się ciekawie, bo rynek pamięci już teraz zmaga się z ograniczoną podażą, a producenci próbują nadążyć za rosnącym popytem ze strony infrastruktury AI. Jeśli uruchomienie fabryki rzeczywiście się opóźni, w 2028 roku na rynek może trafić mniej nowych mocy produkcyjnych, niż wcześniej zakładano. To potencjalnie dobra wiadomość dla cen pamięci i marż producentów, a zła dla sprzedawców sprzętu. Na razie jednak mowa o wstrzymaniu prac, a nie definitywnym anulowaniu inwestycji. Micron nie potwierdził jeszcze, jak długo potrwa przestój.

Źródło – Bloomberg, 5 listopada 2026 (przedruk w The Edge)

Wygląda na to, że Micron ma na Tajwanie dość nietypowy problem. Według Bloomberga spółka wstrzymała prace nad budową zakładu Fab 11E, inwestycją wartą około 3–4,5 mld USD, która miała zwiększyć moce produkcyjne pamięci DRAM i HBM w 2028 roku. Powodem jest przeciągający się konflikt ze związkami zawodowymi, które domagają się większych premii i udziału pracowników w zyskach spółki. Związkowcy postulowali nawet przeznaczanie 15% zysku operacyjnego Microna na premie dla pracowników.

I tutaj robi się ciekawie, bo rynek pamięci już teraz zmaga się z ograniczoną podażą, a producenci próbują nadążyć za rosnącym popytem ze strony infrastruktury AI. Jeśli uruchomienie fabryki rzeczywiście się opóźni, w 2028 roku na rynek może trafić mniej nowych mocy produkcyjnych, niż wcześniej zakładano. To potencjalnie dobra wiadomość dla cen pamięci i marż producentów, a zła dla sprzedawców sprzętu. Na razie jednak mowa o wstrzymaniu prac, a nie definitywnym anulowaniu inwestycji. Micron nie potwierdził jeszcze, jak długo potrwa przestój.

Źródło – Bloomberg, 5 listopada 2026 (przedruk w The Edge)

1 godzinę temu

Kolejny wzrost inflacji PPI w strefie euro

Inflacja PPI w strefie euro przyspieszyła we wrześnie do 11,1% w ujęciu rocznym z 8,3% w sierpniu (po korekcie z 8,2%). Wynik przewyższył oczekiwania rynku na poziomie 10,9%.

Inflacja PPI w strefie euro przyspieszyła we wrześnie do 11,1% w ujęciu rocznym z 8,3% w sierpniu (po korekcie z 8,2%). Wynik przewyższył oczekiwania rynku na poziomie 10,9%.

1 godzinę temu

Brutalna wyprzedaż akcji południowokoreańskich spółek z sektora półprzewodników

Podczas dzisiejszej sesji południowokoreański indeks KOSPI spadł o 5,3%, co uruchomiło mechanizm automatycznego wstrzymania handlu. Akcje Samsung Electronics straciły 7,6%, a SK Hynix aż 9,5%. Straty objęły cały sektor technologiczny. Kurs Samsung SDI spadł o 15,3%, a wiele innych spółek powiązanych z branżą półprzewodników również odnotowało dotkliwe spadki.

Wyprzedaż była reakcją na rozczarowujące wyniki finansowe amerykańskich projektantów układów scalonych – firm Qualcomm oraz Arm – co na nowo rozbudziło obawy o perspektywy wzrostu w całym sektorze półprzewodników.

Presję na producentów chipów oraz dostawców sprzętu zwiększyły dodatkowo: słabszy popyt na smartfony, rosnące koszty pamięci oraz niepewność co do zwrotu z ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję (AI). Inwestorzy coraz bardziej obawiają się również, że ewentualne opóźnienia w budowie centrów danych w USA mogą osłabić przyszły popyt na układy pamięci.

Biorąc pod uwagę, że Samsung i SK Hynix odpowiadają za około 50% wartości indeksu KOSPI, spadki notowań tych dwóch gigantów szczególnie mocno uderzyły w cały indeks. W rezultacie benchmark KOSPI znajduje się obecnie o 42% poniżej swojego czerwcowego szczytu, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Proces pękania bańki na akcjach spółek z sektora półprzewodników nabiera tempa.

Podczas dzisiejszej sesji południowokoreański indeks KOSPI spadł o 5,3%, co uruchomiło mechanizm automatycznego wstrzymania handlu. Akcje Samsung Electronics straciły 7,6%, a SK Hynix aż 9,5%. Straty objęły cały sektor technologiczny. Kurs Samsung SDI spadł o 15,3%, a wiele innych spółek powiązanych z branżą półprzewodników również odnotowało dotkliwe spadki.

Wyprzedaż była reakcją na rozczarowujące wyniki finansowe amerykańskich projektantów układów scalonych – firm Qualcomm oraz Arm – co na nowo rozbudziło obawy o perspektywy wzrostu w całym sektorze półprzewodników.

Presję na producentów chipów oraz dostawców sprzętu zwiększyły dodatkowo: słabszy popyt na smartfony, rosnące koszty pamięci oraz niepewność co do zwrotu z ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję (AI). Inwestorzy coraz bardziej obawiają się również, że ewentualne opóźnienia w budowie centrów danych w USA mogą osłabić przyszły popyt na układy pamięci.

Biorąc pod uwagę, że Samsung i SK Hynix odpowiadają za około 50% wartości indeksu KOSPI, spadki notowań tych dwóch gigantów szczególnie mocno uderzyły w cały indeks. W rezultacie benchmark KOSPI znajduje się obecnie o 42% poniżej swojego czerwcowego szczytu, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Proces pękania bańki na akcjach spółek z sektora półprzewodników nabiera tempa.

2 godziny temu

Orlen ponownie najsłabszym komponentem indeksu WIG20

Końcówka wczorajszej sesji była wyjątkowo nieprzyjemna dla walorów Orlenu. Kurs akcji gwałtownie spadł wraz z dynamicznym cofnięciem na rynku ropy i w konsekwencji zakończył wczorajszą sesję 2,7% pod kreską, co sprawiło, że Orlen był najsłabszym komponentem WIG20. Wygląda na to, że echa wczorajszej przeceny na rynku ropy są dziś jeszcze słyszalne. Kurs akcji płockiego koncernu cofa się ok. 0,8% przy ogólnym wzroście WIG20 o ok. 0,6%.

Na wykresie dziennym niedźwiedzie walczą już o przetestowanie 200-dniowej średniej, z którą ostatni kontakt miał miejsce 13 lutego 2025 r. Ostatni fragment sesji przynosi lekką poprawę oddalającą nieco zagrożenie, jednak walor w dalszym ciągu jest w negatywnym momentum.

Końcówka wczorajszej sesji była wyjątkowo nieprzyjemna dla walorów Orlenu. Kurs akcji gwałtownie spadł wraz z dynamicznym cofnięciem na rynku ropy i w konsekwencji zakończył wczorajszą sesję 2,7% pod kreską, co sprawiło, że Orlen był najsłabszym komponentem WIG20. Wygląda na to, że echa wczorajszej przeceny na rynku ropy są dziś jeszcze słyszalne. Kurs akcji płockiego koncernu cofa się ok. 0,8% przy ogólnym wzroście WIG20 o ok. 0,6%.

Na wykresie dziennym niedźwiedzie walczą już o przetestowanie 200-dniowej średniej, z którą ostatni kontakt miał miejsce 13 lutego 2025 r. Ostatni fragment sesji przynosi lekką poprawę oddalającą nieco zagrożenie, jednak walor w dalszym ciągu jest w negatywnym momentum.

2 godziny temu

PKO BP nie chce rosnąć po publikacji wyników powyżej oczekiwań

Jednym z walorów, który przykuwa dziś uwagę inwestorów jest PKO BP. Wszystko za sprawą ogłoszenia wyników za III kwartał, które na wszystkich najważniejszych pozycjach rachunku wyników wypadły powyżej oczekiwań rynku, w tym zysk netto, który przekroczył konsensus PAP o 4,1%. Wygląda jednak na to, że nie jest to wystarczający argument do podbicia kursu akcji najważniejszego banku. Ten nie chce rosnąć i pod koniec pierwszej godziny handlu traci 0,8%.

Na wykresie dziennym dzisiejsza świeca podobna do wczorajszej z racji górnego cienia napotyka ścianę w postaci średniej SMA50, przez którą nie potrafi się przebić. To zdecydowanie niekomfortowa sytuacja, która może skutkować dalszym odejściem.

Jednym z walorów, który przykuwa dziś uwagę inwestorów jest PKO BP. Wszystko za sprawą ogłoszenia wyników za III kwartał, które na wszystkich najważniejszych pozycjach rachunku wyników wypadły powyżej oczekiwań rynku, w tym zysk netto, który przekroczył konsensus PAP o 4,1%. Wygląda jednak na to, że nie jest to wystarczający argument do podbicia kursu akcji najważniejszego banku. Ten nie chce rosnąć i pod koniec pierwszej godziny handlu traci 0,8%.

Na wykresie dziennym dzisiejsza świeca podobna do wczorajszej z racji górnego cienia napotyka ścianę w postaci średniej SMA50, przez którą nie potrafi się przebić. To zdecydowanie niekomfortowa sytuacja, która może skutkować dalszym odejściem.

3 godziny temu

DAX o włos od nowego ATH

Bardzo ciekawie wygląda pierwsza godzina dzisiejszego handlu we Frankfurcie. Po wczorajszym rajdzie byków strona popytowa nie cofa się, lecz w dalszym ciągu wykazuje aktywność. Efektem tego jest spokojne przedłużenie wczorajszego wzrostu o ok. 0,6%. Od nowego ATH dzieli nas zaledwie 11 pkt.

Na wykresie dziennym perspektywy wyznaczenia nowego historycznego rekordu są bardzo dobre. Rynek jest bowiem w zdecydowanym ruchu kierunkowym, co potwierdza wyraźnie pozytywne momentu. Wygląda na to, że niebawem poziom ATH powinien zostać poprawiony.

Bardzo ciekawie wygląda pierwsza godzina dzisiejszego handlu we Frankfurcie. Po wczorajszym rajdzie byków strona popytowa nie cofa się, lecz w dalszym ciągu wykazuje aktywność. Efektem tego jest spokojne przedłużenie wczorajszego wzrostu o ok. 0,6%. Od nowego ATH dzieli nas zaledwie 11 pkt.

Na wykresie dziennym perspektywy wyznaczenia nowego historycznego rekordu są bardzo dobre. Rynek jest bowiem w zdecydowanym ruchu kierunkowym, co potwierdza wyraźnie pozytywne momentu. Wygląda na to, że niebawem poziom ATH powinien zostać poprawiony.

3 godziny temu

WIG20 wyraźnie w górę w pierwszym fragmencie sesji kasowej

Pierwsze takty na rynku kasowym GPW przynoszą próbę przedłużenia wczorajszego wykorzystania poprawy atmosfery na globalnych rynkach akcji. Przy sporej przewadze spółek drożejących nad taniejącymi w gronie blue chips (18:2) WIG20 rośnie w pierwszych minutach sesji ok. 0,8% wychodząc powyżej maksymalnych poziomów wczorajszej sesji.

Na wykresie dziennym WIG20 oznacza to dalsze umocnienie kursu benchmarku powyżej 50-dniowej średniej oraz utrzymanie oscylatorów impetu powyżej ich poziomów równowagi. Wygląda na to, że strategia byków na dzisiejszą sesję zakłada szybkie umocnienie rynku i następnie utrzymanie tej zdobyczy.

Pierwsze takty na rynku kasowym GPW przynoszą próbę przedłużenia wczorajszego wykorzystania poprawy atmosfery na globalnych rynkach akcji. Przy sporej przewadze spółek drożejących nad taniejącymi w gronie blue chips (18:2) WIG20 rośnie w pierwszych minutach sesji ok. 0,8% wychodząc powyżej maksymalnych poziomów wczorajszej sesji.

Na wykresie dziennym WIG20 oznacza to dalsze umocnienie kursu benchmarku powyżej 50-dniowej średniej oraz utrzymanie oscylatorów impetu powyżej ich poziomów równowagi. Wygląda na to, że strategia byków na dzisiejszą sesję zakłada szybkie umocnienie rynku i następnie utrzymanie tej zdobyczy.

3 godziny temu

Poranek z przewagą pozytywnych nastrojów

Po mocnych pozytywnych zwrotach w reakcji na wyniki wyborów połówkowych w USA, dziś obserwujemy kontynuację tych tendencji, tyle że ze znacznym spadkiem ich dynamiki. W dalszym ciągu pod presją pozostają ceny ropy naftowej, spadają ceny europejskiego gazu, osłabia się dolar i cofają się rentowności obligacji, a złoto po dalszym wzroście o ok. 1,5% notowane jest na poziomie 4120 USD za baryłkę.

Na rynkach akcji mamy podzieloną sesja w Azji. Benchmarki z największym udziałem technologii (zwłaszcza spółek chipowych) zanotowały zdecydowany spadek – w Korei Południowej KOSPI spadł 5,3%, w Japonii Nikkei 225 zniżkował 1,8%, a na Taiwanie Taiex ląduje 3,2% pod kreską. Pozostałe azjatyckie indeksy świecą wyraźnie na zielono.

W Europie nastroje przed dzisiejszą sesją są dobre. Kontrakty na główne indeksy rosną. DAX Future zyskuje ok. 0,4%, podczas gdy kontrakty na francuski CAC 40 rośnie 0,8%. U nas kontrakty na WIG20 zyskują w pierwszych transakcjach ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 nie widać zmian, które na tle wczorajszych na razie wyglądają niewinnie. Rynek po odrobieniu ponad połowy zakresu ostatniego cofnięcia może szukać chwilowej konsolidacji.

Po mocnych pozytywnych zwrotach w reakcji na wyniki wyborów połówkowych w USA, dziś obserwujemy kontynuację tych tendencji, tyle że ze znacznym spadkiem ich dynamiki. W dalszym ciągu pod presją pozostają ceny ropy naftowej, spadają ceny europejskiego gazu, osłabia się dolar i cofają się rentowności obligacji, a złoto po dalszym wzroście o ok. 1,5% notowane jest na poziomie 4120 USD za baryłkę.

Na rynkach akcji mamy podzieloną sesja w Azji. Benchmarki z największym udziałem technologii (zwłaszcza spółek chipowych) zanotowały zdecydowany spadek – w Korei Południowej KOSPI spadł 5,3%, w Japonii Nikkei 225 zniżkował 1,8%, a na Taiwanie Taiex ląduje 3,2% pod kreską. Pozostałe azjatyckie indeksy świecą wyraźnie na zielono.

W Europie nastroje przed dzisiejszą sesją są dobre. Kontrakty na główne indeksy rosną. DAX Future zyskuje ok. 0,4%, podczas gdy kontrakty na francuski CAC 40 rośnie 0,8%. U nas kontrakty na WIG20 zyskują w pierwszych transakcjach ok. 0,2%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 nie widać zmian, które na tle wczorajszych na razie wyglądają niewinnie. Rynek po odrobieniu ponad połowy zakresu ostatniego cofnięcia może szukać chwilowej konsolidacji.

4 godziny temu

Załamanie na akcjach amerykańskich spółek z sektora półprzewodników pogłębia się

Wczoraj indeks spółek półprzewodnikowych Philadelphia Semiconductor Index spadł o kolejne 3,1%, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Obecnie indeks znajduje się już 30% poniżej swojego czerwcowego szczytu.

W rezultacie fundusz ETF typu „3x leveraged” (z trzykrotną dźwignią finansową), oparty na sektorze półprzewodników spadł o 9%.

Wczoraj indeks spółek półprzewodnikowych Philadelphia Semiconductor Index spadł o kolejne 3,1%, osiągając najniższy poziom od kwietnia. Obecnie indeks znajduje się już 30% poniżej swojego czerwcowego szczytu.

W rezultacie fundusz ETF typu „3x leveraged” (z trzykrotną dźwignią finansową), oparty na sektorze półprzewodników spadł o 9%.

4 godziny temu

Dow z najlepszym wynikiem od 18 miesięcy, ceny ropy w dół

Amerykańskie giełdy odnotowały silne wzrosty, a ceny ropy gwałtownie spadły, gdy inwestorzy zareagowali na „niebieską falę” – zwycięstwo Demokratów, dzięki któremu przejęli oni kontrolę nad obiema izbami Kongresu.

Indeks Dow zyskał 1569 punktów, czyli 3% – był to największy wzrost od kwietnia 2025 roku. Indeks Nasdaq wzrósł o 1,4%, odrabiając straty z handlu pozagiełdowego, który miał miejsce w momencie napływu pierwszych wyników wyborczych. Ceny ropy spadły po tym, jak wiceprezydent JD Vance wskazał wojnę USA z Iranem jako przyczynę porażki Republikanów, co rozbudziło nadzieje na zawarcie porozumienia pokojowego. Kontrakty terminowe na ropę Brent z najbliższym terminem dostawy potaniały o 8,7%, do poziomu 94,62 dolara za baryłkę. Gwałtowne ruchy na rynkach nastąpiły po wypowiedzi prezydenta Trumpa, który zadeklarował, że zaakceptuje wyniki wyborów i liczy na współpracę z Demokratami.

Analitycy zauważają, że podział władzy może oznaczać brak istotnych zmian w kluczowych obszarach polityki gospodarczej, takich jak regulacje dotyczące sztucznej inteligencji (AI). Demokratom będzie bowiem trudno przeforsować odpowiednie ustawy, jeśli prezydent Trump zdecyduje się na ich zawetowanie.

Porażki Republikanów na szczeblu stanowym – w tym w wyborach na gubernatorów w Teksasie i Ohio – mogą zagrozić planom budowy centrów danych. Mimo to, giganci branży, tacy jak Amazon czy Microsoft, odnotowali wzrosty. Inwestorzy uznali, że ewentualne nowe przeszkody w rozwoju sztucznej inteligencji mogą w rzeczywistości utrwalić przewagę rynkową tych firm.

Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych spadła, a dolar osłabił się względem euro, jena japońskiego oraz innych walut.

Amerykańskie giełdy odnotowały silne wzrosty, a ceny ropy gwałtownie spadły, gdy inwestorzy zareagowali na „niebieską falę” – zwycięstwo Demokratów, dzięki któremu przejęli oni kontrolę nad obiema izbami Kongresu.

Indeks Dow zyskał 1569 punktów, czyli 3% – był to największy wzrost od kwietnia 2025 roku. Indeks Nasdaq wzrósł o 1,4%, odrabiając straty z handlu pozagiełdowego, który miał miejsce w momencie napływu pierwszych wyników wyborczych. Ceny ropy spadły po tym, jak wiceprezydent JD Vance wskazał wojnę USA z Iranem jako przyczynę porażki Republikanów, co rozbudziło nadzieje na zawarcie porozumienia pokojowego. Kontrakty terminowe na ropę Brent z najbliższym terminem dostawy potaniały o 8,7%, do poziomu 94,62 dolara za baryłkę. Gwałtowne ruchy na rynkach nastąpiły po wypowiedzi prezydenta Trumpa, który zadeklarował, że zaakceptuje wyniki wyborów i liczy na współpracę z Demokratami.

Analitycy zauważają, że podział władzy może oznaczać brak istotnych zmian w kluczowych obszarach polityki gospodarczej, takich jak regulacje dotyczące sztucznej inteligencji (AI). Demokratom będzie bowiem trudno przeforsować odpowiednie ustawy, jeśli prezydent Trump zdecyduje się na ich zawetowanie.

Porażki Republikanów na szczeblu stanowym – w tym w wyborach na gubernatorów w Teksasie i Ohio – mogą zagrozić planom budowy centrów danych. Mimo to, giganci branży, tacy jak Amazon czy Microsoft, odnotowali wzrosty. Inwestorzy uznali, że ewentualne nowe przeszkody w rozwoju sztucznej inteligencji mogą w rzeczywistości utrwalić przewagę rynkową tych firm.

Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych spadła, a dolar osłabił się względem euro, jena japońskiego oraz innych walut.

4 godziny temu

Wzrost zamówień w niemieckim przemyśle zbliżony do oczekiwań

Zamówienia fabryczne w Niemczech wzrosły we wrześniu o 4,4% miesiąc do miesiąca, odrabiając zrewidowany w dół spadek o 10,1% w sierpniu, jednak nie spełniły się prognozy rynkowe przewidujące wzrost na poziomie 4,8%. Był to najszybszy wzrost od marca, napędzany głównie wzrostem zamówień z branży motoryzacyjnej o 10,5% po osłabieniu w poprzednich dwóch miesiącach, częściowo spowodowanym zmianami produkcji i przestojami fabryk.

Zamówienia z zakresu inżynierii mechanicznej również wzrosły o 8,3%. Z kolei zamówienia na samoloty, statki, pociągi i pojazdy wojskowe spadły o 10,4% po silnym popycie na początku tego roku. Według kategorii wzrosły zamówienia na dobra inwestycyjne (5,3%), dobra pośrednie (0,5%) i dobra konsumpcyjne (14,4%). Zamówienia krajowe wzrosły o 6,6%, podczas gdy popyt zagraniczny wzrósł o 2,8%, czemu sprzyjały zyski zarówno na rynkach strefy euro (4,5%), jak i spoza strefy euro (1,6%).

Po wyłączeniu kontraktów o dużej skali zamówienia wzrosły o 5,1%. W mniej zmiennym okresie trzech miesięcy zamówienia fabryczne wzrosły w trzecim kwartale o 0,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem, czyli o 0,1% bez dużych zamówień.

Zamówienia fabryczne w Niemczech wzrosły we wrześniu o 4,4% miesiąc do miesiąca, odrabiając zrewidowany w dół spadek o 10,1% w sierpniu, jednak nie spełniły się prognozy rynkowe przewidujące wzrost na poziomie 4,8%. Był to najszybszy wzrost od marca, napędzany głównie wzrostem zamówień z branży motoryzacyjnej o 10,5% po osłabieniu w poprzednich dwóch miesiącach, częściowo spowodowanym zmianami produkcji i przestojami fabryk.

Zamówienia z zakresu inżynierii mechanicznej również wzrosły o 8,3%. Z kolei zamówienia na samoloty, statki, pociągi i pojazdy wojskowe spadły o 10,4% po silnym popycie na początku tego roku. Według kategorii wzrosły zamówienia na dobra inwestycyjne (5,3%), dobra pośrednie (0,5%) i dobra konsumpcyjne (14,4%). Zamówienia krajowe wzrosły o 6,6%, podczas gdy popyt zagraniczny wzrósł o 2,8%, czemu sprzyjały zyski zarówno na rynkach strefy euro (4,5%), jak i spoza strefy euro (1,6%).

Po wyłączeniu kontraktów o dużej skali zamówienia wzrosły o 5,1%. W mniej zmiennym okresie trzech miesięcy zamówienia fabryczne wzrosły w trzecim kwartale o 0,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem, czyli o 0,1% bez dużych zamówień.

4 godziny temu

Makro – czwartek

Mamy bogaty tydzień, jeśli chodzi o wydarzenia makro, więc także dziś nie zabraknie ciekawych danych. Te najważniejszych z nich należy zaliczyć m.in.:

Zamówienia w niemieckim przemyśle za wrzesień (08:00)

Inflacja PPI w strefie euro za wrzesień (11:00)

Raport Challengera z USA za październik (11:30)

Decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych (13:00)

Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14:30)

Tygodniowa zmiana zapasów gazu w USA (16:30)

W USA wyniki przed sesją na Wall Street podaje m.in. ConocoPhillips oraz Sony Group, a po sesji Monster Beverage oraz Cloudflare.

Mamy bogaty tydzień, jeśli chodzi o wydarzenia makro, więc także dziś nie zabraknie ciekawych danych. Te najważniejszych z nich należy zaliczyć m.in.:

Zamówienia w niemieckim przemyśle za wrzesień (08:00)

Inflacja PPI w strefie euro za wrzesień (11:00)

Raport Challengera z USA za październik (11:30)

Decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych (13:00)

Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14:30)

Tygodniowa zmiana zapasów gazu w USA (16:30)

W USA wyniki przed sesją na Wall Street podaje m.in. ConocoPhillips oraz Sony Group, a po sesji Monster Beverage oraz Cloudflare.

5 godzin temu

Rynki w euforii po zwycięstwie Demokratów w wyborach połówkowych w USA

Nieczęsto na rynkach dochodzi do tak mocnych zwrotów akcji jak dziś. Pierwszą reakcją kontraktów na Nasdaq 100 na zwycięstwo Demokratów był ich spadek o ok. 2,4% sięgający poziomów, które po raz ostatni widzieliśmy pod koniec lipca. Rozgrywało się to w godzinach nocnych polskiego czasu. Radość niedźwiedzi nie trwała jednak długo i zanim się obudziliśmy, globalne rynki akcji odrobiły straty wywołane przejęciem kontroli nad Kongresem USA przez Demokratów. Niepewność związana z wyborami środka kadencji ustąpiła, a inwestorzy – korzystając z okazji do zakupów po spadkach – powrócili na rynek.

Akcje odrobiły wcześniejsze straty, wychodząc na wyraźny plus. Zyskały także obligacje skarbowe oraz złoto. Inwestorzy nabrali przekonania, że ​​wyniki wyborów nie przyniosą gwałtownych zmian, co otworzyło nowe możliwości w sektorach, które niedawno ucierpiały na skutek wyprzedaży – na przykład w branży technologicznej. Wreszcie mocna wrażenie zrobiły także spadki cen ropy przekraczające 9%. Taki jest dzisiejszy krajobraz rynków, którego wczoraj chyba mało kto się spodziewał, pomimo, że sam wynik wyborów nie jest zaskoczeniem.

Nasz rynek akcji nic szczególnego nie zrobił. Wzrost indeksu WIG20 o 1,2% trudno nazwać spektakularnym. Wynika on jedynie z faktu, że poszliśmy tą samą drogą co wszyscy. W gronie blue chips największą zasługą dla podniesienia wartości indeksu mogą się dziś pochwalić: Allegro (+3,3%), KGHM (+4,2%) oraz PKO BP (+1,8%). W roli hamulcowego wystąpił w zasadzie tylko Orlen, którego kurs akcji runął dopiero w końcówce sesji o 2,7% wraz z tąpnięciem na rynku ropy.

Na wykresie dziennym WIG20 dzisiejszy wzrost doskonale koresponduje z ostatnią obroną średniej 50-dniowej oraz wsparciem tuż poniżej poziomu 4100 pkt. To właśnie brak sukcesu niedźwiedzi w tym rejonie umożliwił przy dzisiejszym wzroście powrót powyżej średniej, co poniekąd przypomina sytuację z początku lipca i daje nadzieje na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.

Nieczęsto na rynkach dochodzi do tak mocnych zwrotów akcji jak dziś. Pierwszą reakcją kontraktów na Nasdaq 100 na zwycięstwo Demokratów był ich spadek o ok. 2,4% sięgający poziomów, które po raz ostatni widzieliśmy pod koniec lipca. Rozgrywało się to w godzinach nocnych polskiego czasu. Radość niedźwiedzi nie trwała jednak długo i zanim się obudziliśmy, globalne rynki akcji odrobiły straty wywołane przejęciem kontroli nad Kongresem USA przez Demokratów. Niepewność związana z wyborami środka kadencji ustąpiła, a inwestorzy – korzystając z okazji do zakupów po spadkach – powrócili na rynek.

Akcje odrobiły wcześniejsze straty, wychodząc na wyraźny plus. Zyskały także obligacje skarbowe oraz złoto. Inwestorzy nabrali przekonania, że ​​wyniki wyborów nie przyniosą gwałtownych zmian, co otworzyło nowe możliwości w sektorach, które niedawno ucierpiały na skutek wyprzedaży – na przykład w branży technologicznej. Wreszcie mocna wrażenie zrobiły także spadki cen ropy przekraczające 9%. Taki jest dzisiejszy krajobraz rynków, którego wczoraj chyba mało kto się spodziewał, pomimo, że sam wynik wyborów nie jest zaskoczeniem.

Nasz rynek akcji nic szczególnego nie zrobił. Wzrost indeksu WIG20 o 1,2% trudno nazwać spektakularnym. Wynika on jedynie z faktu, że poszliśmy tą samą drogą co wszyscy. W gronie blue chips największą zasługą dla podniesienia wartości indeksu mogą się dziś pochwalić: Allegro (+3,3%), KGHM (+4,2%) oraz PKO BP (+1,8%). W roli hamulcowego wystąpił w zasadzie tylko Orlen, którego kurs akcji runął dopiero w końcówce sesji o 2,7% wraz z tąpnięciem na rynku ropy.

Na wykresie dziennym WIG20 dzisiejszy wzrost doskonale koresponduje z ostatnią obroną średniej 50-dniowej oraz wsparciem tuż poniżej poziomu 4100 pkt. To właśnie brak sukcesu niedźwiedzi w tym rejonie umożliwił przy dzisiejszym wzroście powrót powyżej średniej, co poniekąd przypomina sytuację z początku lipca i daje nadzieje na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.

18 godzin temu

Mocny spadek cen ropy po wypowiedzi JD Vance'a

W swoim pierwszym komentarzu od czasu ogłoszenia wyników wiceprezydent JD Vance wskazuje cztery powody, dla których Republikanie przegrali wybory środka kadencji w USA. Są to:

1. Wojna z Iranem

2. Koszty utrzymania i inflacja

3. Oczekiwanie wyborców na politykę „America First”

4. Relacje z Izraelem

„Jeśli ktoś chce dowodzić, że wojna z Iranem była tego warta – że warto było przez nią stracić Senat na najbliższe 6 lat – niech próbuje. Ale wszyscy wiedzą, dlaczego przegraliśmy” – stwierdza Vance.

Po wypowiedzi Vance’a ceny ropy w USA gwałtownie spadają. Brent (-4,5%), WTI (-4,3%).

W swoim pierwszym komentarzu od czasu ogłoszenia wyników wiceprezydent JD Vance wskazuje cztery powody, dla których Republikanie przegrali wybory środka kadencji w USA. Są to:

1. Wojna z Iranem

2. Koszty utrzymania i inflacja

3. Oczekiwanie wyborców na politykę „America First”

4. Relacje z Izraelem

„Jeśli ktoś chce dowodzić, że wojna z Iranem była tego warta – że warto było przez nią stracić Senat na najbliższe 6 lat – niech próbuje. Ale wszyscy wiedzą, dlaczego przegraliśmy” – stwierdza Vance.

Po wypowiedzi Vance’a ceny ropy w USA gwałtownie spadają. Brent (-4,5%), WTI (-4,3%).

19 godzin temu

Nowe maksimum hossy potwierdza siłę Allegro

Tylko na jednodniowe cofnięcie, które ironicznie i z przymrużeniem oka określiłem wczoraj mianem „kapitulacji”, wystarczyło niedźwiedziom paliwa. Przy dzisiejszej byczej atmosferze na rynku, kurs akcji lidera polskiego e-commerce wzrosły 3,3% ustanawiając w trakcie dnia nowe maksimum obecnej hossy.

Na wykresie dziennym nic dodać, nic ująć. Siła waloru jest potężna, co pozwala kreować dalszy wzrost w warunkach permanentnego wykupienia rynku. Kurs akcji zamyka się wprawdzie 1 grosz poniżej szczytu z poniedziałku, ale nie ma to żadnego znaczenia. Trend wzrostowy jest niezwykle silny i nic na razie nie wskazuje, by w najbliższym czasie miało się w tym zakresie coś zmienić.

Tylko na jednodniowe cofnięcie, które ironicznie i z przymrużeniem oka określiłem wczoraj mianem „kapitulacji”, wystarczyło niedźwiedziom paliwa. Przy dzisiejszej byczej atmosferze na rynku, kurs akcji lidera polskiego e-commerce wzrosły 3,3% ustanawiając w trakcie dnia nowe maksimum obecnej hossy.

Na wykresie dziennym nic dodać, nic ująć. Siła waloru jest potężna, co pozwala kreować dalszy wzrost w warunkach permanentnego wykupienia rynku. Kurs akcji zamyka się wprawdzie 1 grosz poniżej szczytu z poniedziałku, ale nie ma to żadnego znaczenia. Trend wzrostowy jest niezwykle silny i nic na razie nie wskazuje, by w najbliższym czasie miało się w tym zakresie coś zmienić.

19 godzin temu

Kolejne cofnięcie indeksu ISM dla usług w USA

Wskaźnik ISM Services PMI spadł w październiku do 54,5 pkt., najniższego poziomu od trzech miesięcy, w porównaniu do 54,9 we wrześniu i prognoz na poziomie 54,8. Odczyt wskazał na spowolnienie wzrostu usług, na co wpływa aktywność gospodarcza (53,8 pkt. vs 56,5 pkt.), nowe zamówienia (55,9 pkt. vs 59,8 pkt.) oraz zapasy (55,4 pkt. vs 57,8 pkt.).

Tymczasem wyniki dostaw dostawców spadły (56,7 pkt. w porównaniu z 53,2 pkt.), zatrudnienie wzrosło drugi miesiąc (51,4 pkt. w porównaniu z 50,1 pkt.), a presja cenowa osłabła (73 pkt. w porównaniu z 74 pkt.). Wpływ taryf i kosztów paliwa w dalszym ciągu jest najczęściej wymienianą kwestią wpływającą na łańcuchy dostaw respondentów, podczas gdy wielu respondentów wskazało, że nie widzi jeszcze pełnych skutków tych eskalacji kosztów lub nie przekazało ich klientom.

Oznacza to, że nadejdzie większa presja cenowa, jeśli wpływ na koszty ropy i taryf nie zostanie złagodzony, nawet jeśli nie wzrosną one w stosunku do obecnego poziomu. Komentarze na temat ograniczeń w łańcuchu dostaw znacznie rosły z miesiąca na miesiąc, twierdzi Steve Miller, przewodniczący ISM.

Wskaźnik ISM Services PMI spadł w październiku do 54,5 pkt., najniższego poziomu od trzech miesięcy, w porównaniu do 54,9 we wrześniu i prognoz na poziomie 54,8. Odczyt wskazał na spowolnienie wzrostu usług, na co wpływa aktywność gospodarcza (53,8 pkt. vs 56,5 pkt.), nowe zamówienia (55,9 pkt. vs 59,8 pkt.) oraz zapasy (55,4 pkt. vs 57,8 pkt.).

Tymczasem wyniki dostaw dostawców spadły (56,7 pkt. w porównaniu z 53,2 pkt.), zatrudnienie wzrosło drugi miesiąc (51,4 pkt. w porównaniu z 50,1 pkt.), a presja cenowa osłabła (73 pkt. w porównaniu z 74 pkt.). Wpływ taryf i kosztów paliwa w dalszym ciągu jest najczęściej wymienianą kwestią wpływającą na łańcuchy dostaw respondentów, podczas gdy wielu respondentów wskazało, że nie widzi jeszcze pełnych skutków tych eskalacji kosztów lub nie przekazało ich klientom.

Oznacza to, że nadejdzie większa presja cenowa, jeśli wpływ na koszty ropy i taryf nie zostanie złagodzony, nawet jeśli nie wzrosną one w stosunku do obecnego poziomu. Komentarze na temat ograniczeń w łańcuchu dostaw znacznie rosły z miesiąca na miesiąc, twierdzi Steve Miller, przewodniczący ISM.

20 godzin temu

Benefit nie musi już dziś walczyć o ATH

Benefit to dziś niekwestionowany lider pozytywnego wpływu na benchmark drugiej linii spółek. Walor o najwyższym udziale w kapitalizacji indeksu na poziomie ok. 11% przy wzroście kursu o 2,5% jest „przewodnikiem stada”.

O sile pozytywnego wpływu na indeks decyduje przede wszystkim samego waloru, a ta jest oczywista. Kurs akcji wyznacza dziś nowe ATH, co jednoznacznie wskazuje z jakim kierunkiem trendu mamy do czynienia. To jest po prostu uporczywa hossa.

Benefit to dziś niekwestionowany lider pozytywnego wpływu na benchmark drugiej linii spółek. Walor o najwyższym udziale w kapitalizacji indeksu na poziomie ok. 11% przy wzroście kursu o 2,5% jest „przewodnikiem stada”.

O sile pozytywnego wpływu na indeks decyduje przede wszystkim samego waloru, a ta jest oczywista. Kurs akcji wyznacza dziś nowe ATH, co jednoznacznie wskazuje z jakim kierunkiem trendu mamy do czynienia. To jest po prostu uporczywa hossa.

21 godzin temu

Pod powierzchnią indeksu S&P 500 rozwija się „cicha” bessa

Aż 60% spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 znajduje się obecnie w fazie bessy, mimo że sam indeks jest zaledwie o około 3% poniżej swojego ostatniego historycznego szczytu.

Co istotne, tzw. „wspaniała siódemka” (Magnificent 7) straciła od 15 października 4 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej, a indeks spółek półprzewodnikowych (Semiconductor Index) spadł od czerwca o ponad 30%, po raz pierwszy od roku przebijając w dół swoją 200-dniową średnią kroczącą.

Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy wycofują się z zatłoczonych pozycji związanych ze sztuczną inteligencją (AI) i przenoszą kapitał do sektorów defensywnych, które dotychczas cieszyły się mniejszym zainteresowaniem.

Inwestorzy coraz częściej kwestionują koszty rozwoju infrastruktury AI oraz czas potrzebny na osiągnięcie zwrotu z inwestycji. Dzieje się to w sytuacji, gdy przepływy pieniężne największych dostawców usług chmurowych (hyperscalers) maleją, a firmy te w coraz większym stopniu polegają na finansowaniu dłużnym i emisji akcji. Dług długoterminowy samej spółki Amazon wzrósł w ciągu zaledwie 9 miesięcy z 66 miliardów do 173 miliardów dolarów.

Jednocześnie różnica w rentowności (spread) obligacji korporacyjnych o ratingach B- oraz CCC wzrosła do około 8% – poziom ten od 1996 roku odnotowano mniej niż pięciokrotnie.

W każdym z poprzednich takich przypadków indeks S&P 500 znajdował się co najmniej 11,5% poniżej swojego maksimum z ostatnich 52 tygodni.

Aż 60% spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 znajduje się obecnie w fazie bessy, mimo że sam indeks jest zaledwie o około 3% poniżej swojego ostatniego historycznego szczytu.

Co istotne, tzw. „wspaniała siódemka” (Magnificent 7) straciła od 15 października 4 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej, a indeks spółek półprzewodnikowych (Semiconductor Index) spadł od czerwca o ponad 30%, po raz pierwszy od roku przebijając w dół swoją 200-dniową średnią kroczącą.

Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy wycofują się z zatłoczonych pozycji związanych ze sztuczną inteligencją (AI) i przenoszą kapitał do sektorów defensywnych, które dotychczas cieszyły się mniejszym zainteresowaniem.

Inwestorzy coraz częściej kwestionują koszty rozwoju infrastruktury AI oraz czas potrzebny na osiągnięcie zwrotu z inwestycji. Dzieje się to w sytuacji, gdy przepływy pieniężne największych dostawców usług chmurowych (hyperscalers) maleją, a firmy te w coraz większym stopniu polegają na finansowaniu dłużnym i emisji akcji. Dług długoterminowy samej spółki Amazon wzrósł w ciągu zaledwie 9 miesięcy z 66 miliardów do 173 miliardów dolarów.

Jednocześnie różnica w rentowności (spread) obligacji korporacyjnych o ratingach B- oraz CCC wzrosła do około 8% – poziom ten od 1996 roku odnotowano mniej niż pięciokrotnie.

W każdym z poprzednich takich przypadków indeks S&P 500 znajdował się co najmniej 11,5% poniżej swojego maksimum z ostatnich 52 tygodni.

21 godzin temu

Orange ze spojrzeniem w kierunku ATH

Dzisiejsze odbicie indeksu mWIG40 w dużym stopniu zawdzięczamy m.in. walorom Orange. Ich kurs rośnie aktualnie 3,8%, a to przekłada się spory pozytywny wpływ na indeks. Pod tym względem Orang jest dziś na drugim miejscu za Benefitem

Przy okazji warto rzucić okiem na wykres dzienny operatora. Kurs akcji wraca powyżej naruszonego wcześniej oporu w rejonie 16,50 zł i ma już ATH na wyciągnięcie ręki. Wydaje się, że jest to dobra okazja by ten rekord poprawić, choć niekoniecznie dziś.

Dzisiejsze odbicie indeksu mWIG40 w dużym stopniu zawdzięczamy m.in. walorom Orange. Ich kurs rośnie aktualnie 3,8%, a to przekłada się spory pozytywny wpływ na indeks. Pod tym względem Orang jest dziś na drugim miejscu za Benefitem

Przy okazji warto rzucić okiem na wykres dzienny operatora. Kurs akcji wraca powyżej naruszonego wcześniej oporu w rejonie 16,50 zł i ma już ATH na wyciągnięcie ręki. Wydaje się, że jest to dobra okazja by ten rekord poprawić, choć niekoniecznie dziś.

22 godziny temu

Raport ADP powyżej oczekiwań

W październiku 2026 roku sektor prywatny w USA utworzył 86 tys. miejsc pracy, co przewyższyło oczekiwania rynku na poziomie 69 tys. i nastąpiło po skorygowanej w dół wrześniowej wartości 86 tys.

W październiku 2026 roku sektor prywatny w USA utworzył 86 tys. miejsc pracy, co przewyższyło oczekiwania rynku na poziomie 69 tys. i nastąpiło po skorygowanej w dół wrześniowej wartości 86 tys.

22 godziny temu

Inwestycje związane ze sztuczną inteligencją tracą na znaczeniu

Koszyk spółek AI opracowany przez Goldman Sachs spadł od maja o 24%, zbliżając się do najniższego poziomu od marca 2026 roku. W tym samym czasie indeks Nasdaq 100 obniżył się o 10% względem swoich szczytów, osiągając najniższy poziom od lipca.

Wyprzedaż ta odzwierciedla rosnące obawy inwestorów dotyczące ogromnych kosztów infrastruktury AI – w tym coraz większego polegania gigantów technologicznych na finansowaniu dłużnym i kapitałowym – a także niepewności co do tego, jak długo trzeba będzie czekać, aż inwestycje te zaczną przynosić wymierne zyski.

Jednocześnie indeks S&P 500 (po wyłączeniu spółek z sektora AI) osiągnął najwyższy poziom w historii, dzięki lepszym wynikom sektorów defensywnych oraz branż niezwiązanych ze sztuczną inteligencją.

Koszyk spółek AI opracowany przez Goldman Sachs spadł od maja o 24%, zbliżając się do najniższego poziomu od marca 2026 roku. W tym samym czasie indeks Nasdaq 100 obniżył się o 10% względem swoich szczytów, osiągając najniższy poziom od lipca.

Wyprzedaż ta odzwierciedla rosnące obawy inwestorów dotyczące ogromnych kosztów infrastruktury AI – w tym coraz większego polegania gigantów technologicznych na finansowaniu dłużnym i kapitałowym – a także niepewności co do tego, jak długo trzeba będzie czekać, aż inwestycje te zaczną przynosić wymierne zyski.

Jednocześnie indeks S&P 500 (po wyłączeniu spółek z sektora AI) osiągnął najwyższy poziom w historii, dzięki lepszym wynikom sektorów defensywnych oraz branż niezwiązanych ze sztuczną inteligencją.

23 godziny temu