Rynki na żywo.
(1186)Drugie podejście do odskoczenia od całej szerokiej strefy wsparcia
W drugiej linii spółek jednym z trzech walorów obok Vercom i Enei, które mogą się dziś pochwalić wzrostem przekraczający 3% jest Mirbud. Już ten fakt jest wystarczającym pretekstem do tego, aby mu się bliżej przyjrzeć. W serwisach na razie nie dostrzegłem informacji, która wskazywałaby na przesłanki do takiego zachowania, ale powiedzmy sobie szczerze – zmienność na poziomie 3% to jak na Mirbud żadna zmienność.
Powyższe potwierdza także „wyróżnienie” dzisiejszej białej świecy na dziennym wykresie. Na tle trzech poprzednich OK, jest lepiej. Tyle że o szersze zakresy tutaj nietrudno. Co do trendu – w połowie maja udało się obronić wsparcie w rejonie 10 zł, a obecnie byki podejmują walkę także na poziomie wyższego dawnego wsparcia w rejonie 11,20 zł. Sukces w tym miejscu oznaczałby obronę całej strefy i chyba o to chodzi.
W drugiej linii spółek jednym z trzech walorów obok Vercom i Enei, które mogą się dziś pochwalić wzrostem przekraczający 3% jest Mirbud. Już ten fakt jest wystarczającym pretekstem do tego, aby mu się bliżej przyjrzeć. W serwisach na razie nie dostrzegłem informacji, która wskazywałaby na przesłanki do takiego zachowania, ale powiedzmy sobie szczerze – zmienność na poziomie 3% to jak na Mirbud żadna zmienność.
Powyższe potwierdza także „wyróżnienie” dzisiejszej białej świecy na dziennym wykresie. Na tle trzech poprzednich OK, jest lepiej. Tyle że o szersze zakresy tutaj nietrudno. Co do trendu – w połowie maja udało się obronić wsparcie w rejonie 10 zł, a obecnie byki podejmują walkę także na poziomie wyższego dawnego wsparcia w rejonie 11,20 zł. Sukces w tym miejscu oznaczałby obronę całej strefy i chyba o to chodzi.
Coraz wyraźniejsza obrona wsparcia na KGHM
Drugi dzień z rzędu bardzo dobrze zachowują się walory KGHM, których kurs rośnie już 3%. Byki konsekwentnie korzystają z wczorajszego rajdu na rynku miedzi – wzrost kontraktów HG.F o ponad 3%, a dziś tylko 0,4% cofnięcie. Drugim argumentem jest realizowane odbicie na rynku srebra, które tylko dziś rośnie 1,3%.
Dzisiejszy wzrost prowadzi do jeszcze większego odskoczenia w górę z poziomu wsparcia w rejonie 300 zł. Co prawda na wykresie dziennym wygląda to na razie dość niewinnie, ale póki co skutecznie zamyka niedźwiedziom otwarcie przestrzeni do rozbudowania spadkowej korekty zainicjowanej w połowie czerwca. Tak trzymać.
Drugi dzień z rzędu bardzo dobrze zachowują się walory KGHM, których kurs rośnie już 3%. Byki konsekwentnie korzystają z wczorajszego rajdu na rynku miedzi – wzrost kontraktów HG.F o ponad 3%, a dziś tylko 0,4% cofnięcie. Drugim argumentem jest realizowane odbicie na rynku srebra, które tylko dziś rośnie 1,3%.
Dzisiejszy wzrost prowadzi do jeszcze większego odskoczenia w górę z poziomu wsparcia w rejonie 300 zł. Co prawda na wykresie dziennym wygląda to na razie dość niewinnie, ale póki co skutecznie zamyka niedźwiedziom otwarcie przestrzeni do rozbudowania spadkowej korekty zainicjowanej w połowie czerwca. Tak trzymać.
Banki dziś w roli hamulcowego
O ile energetyka na tle pozostałych sektorów dziś bryluje, o tyle banki na razie nie zaliczają tego dnia do udanych. Przeciwnie. Przeważają spadki. Na szczęście niezbyt dotkliwe jak chociażby -0,4% na walorach PKO BP. W gronie blue chips najsłabiej spisuje się mBank, którego kurs traci 0,7%. Także w drugiej linii spółek tacy przedstawiciele sektora jak ING czy Bank Millnnium tracą solidarnie po 0,9%.
W rezultacie kurs sektorowego benchmarku WIG-Banki spada aktualnie 0,4%, co ogranicza coraz mocniejszy wzrost indeksu WIG20 sięgający już 0,5%. Na wykresie dziennym bankowego benchmarku cofnięcie jest na tyle skromne, że ledwo widoczne, dzięki czemu jakoś specjalnie nie zakłóca odbicia, z jakim mamy do czynienia od piątku.
O ile energetyka na tle pozostałych sektorów dziś bryluje, o tyle banki na razie nie zaliczają tego dnia do udanych. Przeciwnie. Przeważają spadki. Na szczęście niezbyt dotkliwe jak chociażby -0,4% na walorach PKO BP. W gronie blue chips najsłabiej spisuje się mBank, którego kurs traci 0,7%. Także w drugiej linii spółek tacy przedstawiciele sektora jak ING czy Bank Millnnium tracą solidarnie po 0,9%.
W rezultacie kurs sektorowego benchmarku WIG-Banki spada aktualnie 0,4%, co ogranicza coraz mocniejszy wzrost indeksu WIG20 sięgający już 0,5%. Na wykresie dziennym bankowego benchmarku cofnięcie jest na tyle skromne, że ledwo widoczne, dzięki czemu jakoś specjalnie nie zakłóca odbicia, z jakim mamy do czynienia od piątku.
Byki stawiają na energetykę
Niby nudna ta sesja w Warszawie, ale jednak pod kontrolą byków. WIG20 właśnie odskakuje 0,3% w górę, do czego przyczynia m.in. sektor energetyczny. Ponad 4% rośnie kurs akcji PGE, a ponad 2% dokłada do tego Tauron. W drugiej linii spółek ponad 1% rośnie także Enea.
W rezultacie sektorowy benchmark WIG-Energia zyskuje ponad 2%. Na wykresie dziennym tym wzrostem byki próbują zanegowwać niekorzystny dla nich układ kursu i średnich. Na tę chwilę biała świeca przecina w górę SMA50. Nie jest to jeszcze żaden sygnał kupna, ale takie wybicie strony przeciwnej z uderzenia też jest ważne.
Niby nudna ta sesja w Warszawie, ale jednak pod kontrolą byków. WIG20 właśnie odskakuje 0,3% w górę, do czego przyczynia m.in. sektor energetyczny. Ponad 4% rośnie kurs akcji PGE, a ponad 2% dokłada do tego Tauron. W drugiej linii spółek ponad 1% rośnie także Enea.
W rezultacie sektorowy benchmark WIG-Energia zyskuje ponad 2%. Na wykresie dziennym tym wzrostem byki próbują zanegowwać niekorzystny dla nich układ kursu i średnich. Na tę chwilę biała świeca przecina w górę SMA50. Nie jest to jeszcze żaden sygnał kupna, ale takie wybicie strony przeciwnej z uderzenia też jest ważne.
Neutralny DAX również nic nie zmienia
Sesja we Frankfurcie na razie przebiega podobnie jak u nas. Rynek trochę rozleniwiony, przez co na parkiecie jest trochę nudnawo, a ponadto na ten moment nie widać czynników, które miały ten ospały handel rozkręcić.
Wczoraj bykom udało się powrócić z kursem DAX powyżej 50-dniowej średniej. To dobra widomość oznaczająca, że trend wzrostowy pozostaje pod kontrolą byków. Odchylenia są jednak na tyle skromne, że o ciekawszym handlu na razie możemy tylko pomarzyć. To rynek dla cierpliwych, a nie na rozpalone głowy chciwych spekulantów.
Sesja we Frankfurcie na razie przebiega podobnie jak u nas. Rynek trochę rozleniwiony, przez co na parkiecie jest trochę nudnawo, a ponadto na ten moment nie widać czynników, które miały ten ospały handel rozkręcić.
Wczoraj bykom udało się powrócić z kursem DAX powyżej 50-dniowej średniej. To dobra widomość oznaczająca, że trend wzrostowy pozostaje pod kontrolą byków. Odchylenia są jednak na tyle skromne, że o ciekawszym handlu na razie możemy tylko pomarzyć. To rynek dla cierpliwych, a nie na rozpalone głowy chciwych spekulantów.
WIG20 utrzymuje wczorajszy pułap zamknięcia
Wczorajsza wzrostowa sesja na Wall Street i gra pod wyniki super techów pozwala dziś na utrzymanie pozytywnej atmosfery rynkowej. W Azji w krtakę, ale Kospi oraz Taiwan zakończył handel na ponad 1% plusach. W Eurupie bardziej remisowo (DAX), ale za wskazaniem na plus (CAC40). Rynki ocziwście czekają na wyniki Alphabet, które poznamy po zakończeniu dzisiesjzej sesji na Wall Street.
U nas WIG20 oraz kontrakty na minimalnych plusach wpisują się w tę atmosferę. Jeśli chodzi o główny benchmark to nawet niewielkie wyjście powyżej maksima sesji wczorajszej potwierdza kontynuację ruchu kierunkowego. Przy niewielkiej, prawie neutralnej zmianie procentowej sytuacja techniczna pozostaje bez zmian. Byki kontrolują rynek.
Wczorajsza wzrostowa sesja na Wall Street i gra pod wyniki super techów pozwala dziś na utrzymanie pozytywnej atmosfery rynkowej. W Azji w krtakę, ale Kospi oraz Taiwan zakończył handel na ponad 1% plusach. W Eurupie bardziej remisowo (DAX), ale za wskazaniem na plus (CAC40). Rynki ocziwście czekają na wyniki Alphabet, które poznamy po zakończeniu dzisiesjzej sesji na Wall Street.
U nas WIG20 oraz kontrakty na minimalnych plusach wpisują się w tę atmosferę. Jeśli chodzi o główny benchmark to nawet niewielkie wyjście powyżej maksima sesji wczorajszej potwierdza kontynuację ruchu kierunkowego. Przy niewielkiej, prawie neutralnej zmianie procentowej sytuacja techniczna pozostaje bez zmian. Byki kontrolują rynek.
Dobre dane o sprzedaży detalicznej w Polsce
Dobre dane o sprzedaży detalicznej w Polsce
Dobre dane o sprzedaży detalicznej w Polsce
Przypomnienie
Zgodnie z wczorajszą informacją, publikacja kolejnych komentarzy powinna zostać wznowiona gdy uda mi się domknąć kilka ważnych prywatnych tematów. Niestety nie wiem ile będzie wynosił poślizg.
Zgodnie z wczorajszą informacją, publikacja kolejnych komentarzy powinna zostać wznowiona gdy uda mi się domknąć kilka ważnych prywatnych tematów. Niestety nie wiem ile będzie wynosił poślizg.
W USA wzrost akcji technologicznych przed ogłoszeniem wyników finansowych
Wczoraj na Wall Street akcje przerwały trzydniową serię spadków. Poprawa nastrojów napędzana była ożywieniem akcji chipów oraz nadziejami na silne wyniki niektórych z największych amerykańskich firm technologicznych. Indeks Nasdaq Composite odnotował największe wzrosty spośród głównych amerykańskich indeksów referencyjnych rosnąc o 1,3%. S&P 500 wzrósł o 0,9%. Lider na spadkach, Dow Industrials, zanotował wzrost o 0,7%, czyli 385 punktów.
Ostatnie osłabienie akcji chipów było podsycane obawami, że najnowsi gracze chińskiej sztucznej inteligencji mogą zakłócić tę branżę. Inni obawiają się, że fundamenty biznesu, choć obiecujące, nie dorównają wycenom w sektorze. Bardziej optymistyczni inwestorzy zauważyli, że nowa konkurencja z zagranicy nie eliminuje potrzeby dalszych miliardowych wydatków na wsparcie rozwoju AI.
Niektóre firmy technologiczne powiązane z infrastrukturą AI powróciły wczoraj do formy, która od miesięcy czyni je ulubieńcami inwestorów. Sandisk, Micron i Seagate Technology wzrosły o ponad 10%, podczas gdy Intel, Advanced Micro Devices i Applied Materials wzrosły co najmniej o 7%. Indeks PHLX Semiconductor wzrósł o 5,2%, co jest największym jednodniowym wzrostem w ciągu miesiąca.
Rynek gra pod publikacje wyników finansowych technologicznych gigantów. Pierwszym dużym hiperskalerem w tym kwartale, który ogłosi swoje wyniki finansowe będzie Alphabet. Raport poznamy po zakończeniu dzisiejszej sesji na Wall Street. W tym tygodniu wyniki podadzą także IBM, Intel oraz Tesla. Inwestorzy będą uważnie śledzić wytyczne Alphabet dotyczące wydatków kapitałowych, ponieważ ich ewentualny spadek mógłby wskazywać na ochłodzenie inwestycji w AI.
Wczoraj na Wall Street akcje przerwały trzydniową serię spadków. Poprawa nastrojów napędzana była ożywieniem akcji chipów oraz nadziejami na silne wyniki niektórych z największych amerykańskich firm technologicznych. Indeks Nasdaq Composite odnotował największe wzrosty spośród głównych amerykańskich indeksów referencyjnych rosnąc o 1,3%. S&P 500 wzrósł o 0,9%. Lider na spadkach, Dow Industrials, zanotował wzrost o 0,7%, czyli 385 punktów.
Ostatnie osłabienie akcji chipów było podsycane obawami, że najnowsi gracze chińskiej sztucznej inteligencji mogą zakłócić tę branżę. Inni obawiają się, że fundamenty biznesu, choć obiecujące, nie dorównają wycenom w sektorze. Bardziej optymistyczni inwestorzy zauważyli, że nowa konkurencja z zagranicy nie eliminuje potrzeby dalszych miliardowych wydatków na wsparcie rozwoju AI.
Niektóre firmy technologiczne powiązane z infrastrukturą AI powróciły wczoraj do formy, która od miesięcy czyni je ulubieńcami inwestorów. Sandisk, Micron i Seagate Technology wzrosły o ponad 10%, podczas gdy Intel, Advanced Micro Devices i Applied Materials wzrosły co najmniej o 7%. Indeks PHLX Semiconductor wzrósł o 5,2%, co jest największym jednodniowym wzrostem w ciągu miesiąca.
Rynek gra pod publikacje wyników finansowych technologicznych gigantów. Pierwszym dużym hiperskalerem w tym kwartale, który ogłosi swoje wyniki finansowe będzie Alphabet. Raport poznamy po zakończeniu dzisiejszej sesji na Wall Street. W tym tygodniu wyniki podadzą także IBM, Intel oraz Tesla. Inwestorzy będą uważnie śledzić wytyczne Alphabet dotyczące wydatków kapitałowych, ponieważ ich ewentualny spadek mógłby wskazywać na ochłodzenie inwestycji w AI.
Makro – środa
Dzisiejszy kalendarz makro nie jest jakiś wielce szczególny, ale na tle wczorajszego na pewno ciekawszy. Także z uwagi na fakt, że zawiera dane z krajowego podwórka. Na uwagę zasługują przede wszystkim:
Inflacja CPI z Wielkiej Brytanii za czerwiec (08:00)
Inflacja PPI z Wielkiej Brytanii za czerwiec (08:00)
Sprzedaż detaliczna z Polski za czerwiec (09:30)
Tygodniowa zmiana zapasów paliw w USA (16:30)
Alphabet - wyniki 2Q2026 (po sesji w USA)
Dzisiejszy kalendarz makro nie jest jakiś wielce szczególny, ale na tle wczorajszego na pewno ciekawszy. Także z uwagi na fakt, że zawiera dane z krajowego podwórka. Na uwagę zasługują przede wszystkim:
Inflacja CPI z Wielkiej Brytanii za czerwiec (08:00)
Inflacja PPI z Wielkiej Brytanii za czerwiec (08:00)
Sprzedaż detaliczna z Polski za czerwiec (09:30)
Tygodniowa zmiana zapasów paliw w USA (16:30)
Alphabet - wyniki 2Q2026 (po sesji w USA)
Informacja
Jutro publikacja komentarzy rozpocznie się z nietypowym opóźnieniem z uwagi na to, że mam do załatwienia kilka ważnych spraw. Niestety nie wiem ile będzie wynosił poślizg.
Jutro publikacja komentarzy rozpocznie się z nietypowym opóźnieniem z uwagi na to, że mam do załatwienia kilka ważnych spraw. Niestety nie wiem ile będzie wynosił poślizg.
Nowe rekordy hossy w Warszawie
Początek dzisiejszej sesji na głównych europejskich parkietach nie zapowiadał większych emocji. Przeciwnie. Niemalże zerowa zmienność kontraktów na główne indeksy giełdowe o poranku sugerowała nudny początek oraz przebieg dalszych fragmentów sesji.
Tak też faktycznie było. Niewielkie odchylenie na starcie i brak ochoty do budowania zmienności chociażby na DAXie wskazywało, że może nas czekać spokojna i mało emocjonująca sesja.
Nasz rynek rozpoczął jednak dzisiejsze notowania od mocniejszego akcentu. WIG20 już na samym początku handlu rósł 0,5%, do czego w dużej mierze przyczyniły się walory KGHM, którym sprzyjały wzrosty na rynku miedzi oraz srebra.
Mało tego. Po udanym starcie rynek nie zamierzał się cofać lecz dalej umacniać. Do KGHM dołączyły banki, więc jeszcze przed południem udało się poprawić szczyt hossy ustanowiony w czwartek bez oglądania się na zachowanie innych europejskich benchmarków.
Bykom nie przeszkadzała eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, a w efekcie drożejąca ropa i narastające obawy o inflację. Zresztą widać wyraźnie, że gra idzie pod wyczekiwane publikacje wyników najważniejszych firm technologicznych i obecnie tylko to się liczy.
Ponieważ kilka kolejnych godzin nie przyniosło cofnięcia, końcowa faza sesji przy wsparciu Amerykanów przyniosła nowe rekordy hossy i zamknięcie rynku na poziomie maksimum sesji, co jednoznacznie dowodzi, która z rynkowych sił miała dziś dominację.
Początek dzisiejszej sesji na głównych europejskich parkietach nie zapowiadał większych emocji. Przeciwnie. Niemalże zerowa zmienność kontraktów na główne indeksy giełdowe o poranku sugerowała nudny początek oraz przebieg dalszych fragmentów sesji.
Tak też faktycznie było. Niewielkie odchylenie na starcie i brak ochoty do budowania zmienności chociażby na DAXie wskazywało, że może nas czekać spokojna i mało emocjonująca sesja.
Nasz rynek rozpoczął jednak dzisiejsze notowania od mocniejszego akcentu. WIG20 już na samym początku handlu rósł 0,5%, do czego w dużej mierze przyczyniły się walory KGHM, którym sprzyjały wzrosty na rynku miedzi oraz srebra.
Mało tego. Po udanym starcie rynek nie zamierzał się cofać lecz dalej umacniać. Do KGHM dołączyły banki, więc jeszcze przed południem udało się poprawić szczyt hossy ustanowiony w czwartek bez oglądania się na zachowanie innych europejskich benchmarków.
Bykom nie przeszkadzała eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, a w efekcie drożejąca ropa i narastające obawy o inflację. Zresztą widać wyraźnie, że gra idzie pod wyczekiwane publikacje wyników najważniejszych firm technologicznych i obecnie tylko to się liczy.
Ponieważ kilka kolejnych godzin nie przyniosło cofnięcia, końcowa faza sesji przy wsparciu Amerykanów przyniosła nowe rekordy hossy i zamknięcie rynku na poziomie maksimum sesji, co jednoznacznie dowodzi, która z rynkowych sił miała dziś dominację.
Końcówka sesji w Warszawie pod znakiem dominacji byków
Po mocnym początku sesji w Warszawie kolejne godziny handlu były dość nudne. Ale rynek nie miał ochoty się cofać i w ten sposób pokazywał swoją siłę. Taki wariant rozgrywany jest dość często i z reguły prowadzi do kontynuacji ruchu w dojrzałej fazie handlu. Wygląda na to, że dziś jest podobnie.
Co nam sprzyja?
Przede wszystkim stabilna wzrostowa postawa rynków bazowych. Nasdaq po dobry starcie również się nie cofa. DAX kilka zapalał czerwoną lampkę, ale obecnie znów bliżej mu do maksimów niż do minimów sesji.
Po mocnym początku sesji w Warszawie kolejne godziny handlu były dość nudne. Ale rynek nie miał ochoty się cofać i w ten sposób pokazywał swoją siłę. Taki wariant rozgrywany jest dość często i z reguły prowadzi do kontynuacji ruchu w dojrzałej fazie handlu. Wygląda na to, że dziś jest podobnie.
Co nam sprzyja?
Przede wszystkim stabilna wzrostowa postawa rynków bazowych. Nasdaq po dobry starcie również się nie cofa. DAX kilka zapalał czerwoną lampkę, ale obecnie znów bliżej mu do maksimów niż do minimów sesji.
Potężna zmienność amerykańskich akcji technologicznych
Spread indeksu zmienności Nasdaq 100 (VXN) nad indeksem zmienności S&P 500 (VIX) osiąga obecnie nawet 13 punktów. Jest to najwyższy poziom od czasu pęknięcia bańki dot-com na początku tego stulecia. Od lutego wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.
Innymi słowy akcje technologiczne niosą znacznie większe ryzyko niż reszta rynku, nawet większe niż podczas covidowego krachu w 2020 roku.
Jedynym okresem z większą premią były skutki bańki dot-com z 2000 roku, kiedy ta różnica na krótko wzrosła powyżej 30 po załamaniu. Niemniej jednak akcje technologiczne rzadko były tak zmienne. To niezwykle ryzykowny rynek, co wielu inwestorów ignoruje.
Spread indeksu zmienności Nasdaq 100 (VXN) nad indeksem zmienności S&P 500 (VIX) osiąga obecnie nawet 13 punktów. Jest to najwyższy poziom od czasu pęknięcia bańki dot-com na początku tego stulecia. Od lutego wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.
Innymi słowy akcje technologiczne niosą znacznie większe ryzyko niż reszta rynku, nawet większe niż podczas covidowego krachu w 2020 roku.
Jedynym okresem z większą premią były skutki bańki dot-com z 2000 roku, kiedy ta różnica na krótko wzrosła powyżej 30 po załamaniu. Niemniej jednak akcje technologiczne rzadko były tak zmienne. To niezwykle ryzykowny rynek, co wielu inwestorów ignoruje.
Wzrostowy początek Sesji na Wall Street
Zdecydowanie po myśli byków rozpoczyna się dzisiejszy handel na Wall Street. Szczególnie korzystne zmiany dla byków obserwujemy na rynku technologicznym, gdzie prestiżowy benchmark Nasdaq 100 rośnie w pierwszej fazie sesji już 1,5%. W dotychczasowym maksimum notowań wychodzimy powyżej maksimum sesji wczorajszej.
Na wykresie dziennym wczorajsze cofnięcie po mocniejszym starcie nie zdołało sprowadzić kursu indeksu z powrotem poniżej obronionego wsparcia w rejonie 28.500 pkt. Dzisiejszy wzrostowy początek wydaje się potwierdzać, że ta zapora wspierająca obóz byków jest raczej szczelna.
Zdecydowanie po myśli byków rozpoczyna się dzisiejszy handel na Wall Street. Szczególnie korzystne zmiany dla byków obserwujemy na rynku technologicznym, gdzie prestiżowy benchmark Nasdaq 100 rośnie w pierwszej fazie sesji już 1,5%. W dotychczasowym maksimum notowań wychodzimy powyżej maksimum sesji wczorajszej.
Na wykresie dziennym wczorajsze cofnięcie po mocniejszym starcie nie zdołało sprowadzić kursu indeksu z powrotem poniżej obronionego wsparcia w rejonie 28.500 pkt. Dzisiejszy wzrostowy początek wydaje się potwierdzać, że ta zapora wspierająca obóz byków jest raczej szczelna.
Rozkwit handlu z dźwignią w USA
Dług marżowy w USA wzrósł w czerwcu o 86,5 miliarda dolarów osiągając 1,5 biliona dolarów, co jest poziomem rekordowym. Wskaźnik ten wzrósł o 494 miliardy dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy i ponad dwukrotnie wzrósł od początku 2024 roku. Dla porównania, w szczycie w 2021 roku wynosił 936 miliardów dolarów, zanim rozpoczął się rynek niedźwiedzia w 2022 roku.
Historycznie gwałtowne wzrosty długu marżowego względem S&P 500 poprzedzały szczyty rynku, dając podobne sygnały ostrzegawcze w latach 2000, 2007, 2015, 2018 i 2022.
Tymczasem nadwyżka wzrostu marży, miara tego, jak szybko rośnie dług marżowy rok do roku w porównaniu do zwrotu S&P 500, wzrosła do 31%, co jest najwyższym poziomem od czasów sprzed GFC.
Dług marżowy w USA wzrósł w czerwcu o 86,5 miliarda dolarów osiągając 1,5 biliona dolarów, co jest poziomem rekordowym. Wskaźnik ten wzrósł o 494 miliardy dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy i ponad dwukrotnie wzrósł od początku 2024 roku. Dla porównania, w szczycie w 2021 roku wynosił 936 miliardów dolarów, zanim rozpoczął się rynek niedźwiedzia w 2022 roku.
Historycznie gwałtowne wzrosty długu marżowego względem S&P 500 poprzedzały szczyty rynku, dając podobne sygnały ostrzegawcze w latach 2000, 2007, 2015, 2018 i 2022.
Tymczasem nadwyżka wzrostu marży, miara tego, jak szybko rośnie dług marżowy rok do roku w porównaniu do zwrotu S&P 500, wzrosła do 31%, co jest najwyższym poziomem od czasów sprzed GFC.
3M Company ponad 6% w górę w Pre Market po wynikach za 2Q
Amerykański gigant 3M ogłosił dziś wyniki za drugi kwartał, które przekroczyły oczekiwania analityków. Prognozy zostały przekroczone zarówno przez zyski jak i przychody, co skłoniło firmę do podniesienia rocznych prognoz.
Akcje spółki wzrosły o ponad 6% w handlu Pre Market po ogłoszeniu wyników.
Konglomerat przemysłowy odnotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,40 USD, przewyższając konsensus analityków wynoszący 2,24 USD o 0,16 USD. Przychody osiągnęły 6,5 miliarda dolarów, przekraczając szacunki 6,4 miliarda dolarów i stanowiąc wzrost o 2,4% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Skorygowana sprzedaż organiczna wzrosła o 5,4% rok do roku. Firma podniosła swoje roczne skorygowane prognozy EPS za cały rok 2026 do przedziału od 8,80 do 8,95 USD, z poprzedniego zakresu 8,50 do 8,70 USD. Mediana 8,88 USD przekracza konsensus analityków wynoszący 8,74 USD.
Amerykański gigant 3M ogłosił dziś wyniki za drugi kwartał, które przekroczyły oczekiwania analityków. Prognozy zostały przekroczone zarówno przez zyski jak i przychody, co skłoniło firmę do podniesienia rocznych prognoz.
Akcje spółki wzrosły o ponad 6% w handlu Pre Market po ogłoszeniu wyników.
Konglomerat przemysłowy odnotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,40 USD, przewyższając konsensus analityków wynoszący 2,24 USD o 0,16 USD. Przychody osiągnęły 6,5 miliarda dolarów, przekraczając szacunki 6,4 miliarda dolarów i stanowiąc wzrost o 2,4% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Skorygowana sprzedaż organiczna wzrosła o 5,4% rok do roku. Firma podniosła swoje roczne skorygowane prognozy EPS za cały rok 2026 do przedziału od 8,80 do 8,95 USD, z poprzedniego zakresu 8,50 do 8,70 USD. Mediana 8,88 USD przekracza konsensus analityków wynoszący 8,74 USD.
Spokojniejsza faza sesji po nowym szczycie hossy
Przedpołudniowy rajd byków w Warszawie zrobił wrażenie, zwłaszcza na tle spokojnych głównych rynków europejskich. Trwał jednak tak długo, dopóki WIG20 nie naruszył (minimalnie) dotychczasowego szczytu obecnej hossy podczas sesji z ostatniego czwartku.
Z drugiej strony trudno oczekiwać ciągłego pompowania rynku przez bite 8 godzin, bo musielibyśmy skończyć dzisiejsze notowania w chmurach.
Mając na uwadze fakt, że WIG20 cały czas rośnie powyżej 1%, trudno odmówić stronie popytowej, że sprawuje kontrolę. Na wykresie dziennym tego cofnięcia niemalże nie widać.
Przedpołudniowy rajd byków w Warszawie zrobił wrażenie, zwłaszcza na tle spokojnych głównych rynków europejskich. Trwał jednak tak długo, dopóki WIG20 nie naruszył (minimalnie) dotychczasowego szczytu obecnej hossy podczas sesji z ostatniego czwartku.
Z drugiej strony trudno oczekiwać ciągłego pompowania rynku przez bite 8 godzin, bo musielibyśmy skończyć dzisiejsze notowania w chmurach.
Mając na uwadze fakt, że WIG20 cały czas rośnie powyżej 1%, trudno odmówić stronie popytowej, że sprawuje kontrolę. Na wykresie dziennym tego cofnięcia niemalże nie widać.
General Motors przekracza oczekiwania i podnosi prognozy
General Motors opublikował wyniki za drugi kwartał. Skorygowany zysk na akcję w wysokości 3,57 USD przekroczył konsensus analityków wynoszący 3,18 USD, podczas gdy przychody w wysokości 48,0 miliarda USD przewyższyły oczekiwania na poziomie 46,99 miliarda USD. Przychody wzrosły o 1,9% rok do roku z 47,1 miliarda dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku.
Producent podniósł swoje prognozy skorygowanego EBIT za cały rok 2026 po raz drugi w tym roku. GM przewiduje teraz skorygowany EPS na poziomie 12,00 do 14,00 USD, z medianą na poziomie 13,00 USD, co przewyższa konsensus analityków wynoszący 12,79 dolarów.
General Motors opublikował wyniki za drugi kwartał. Skorygowany zysk na akcję w wysokości 3,57 USD przekroczył konsensus analityków wynoszący 3,18 USD, podczas gdy przychody w wysokości 48,0 miliarda USD przewyższyły oczekiwania na poziomie 46,99 miliarda USD. Przychody wzrosły o 1,9% rok do roku z 47,1 miliarda dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku.
Producent podniósł swoje prognozy skorygowanego EBIT za cały rok 2026 po raz drugi w tym roku. GM przewiduje teraz skorygowany EPS na poziomie 12,00 do 14,00 USD, z medianą na poziomie 13,00 USD, co przewyższa konsensus analityków wynoszący 12,79 dolarów.
Budimex powalczy o nowe ATH
Kolejnym po PZU walorem, który będzie się starał o nowy historyczny rekord notowań prawdopodobnie będzie Budimex. Walor ten zdecydowanie wyróżnia się dziś w gronie blue chips pod względem procentowej zmiany kursu ustępując miejsca tylko KGHM. Gdyby jeszcze obroty były wyższe niż te obecne marne 10 mln zł, sytuacja wyglądałaby bardziej perspektywicznie.
Na wykresie dziennym widać walkę o doprowadzenie do testu dotychczasowego rekordu z końcówki lutego, ale tutaj faktycznie przydałaby się większa aktywność nie tylko dla skuteczności przeprowadzenia procesu, ale także dla jego wiarygodności.
Kolejnym po PZU walorem, który będzie się starał o nowy historyczny rekord notowań prawdopodobnie będzie Budimex. Walor ten zdecydowanie wyróżnia się dziś w gronie blue chips pod względem procentowej zmiany kursu ustępując miejsca tylko KGHM. Gdyby jeszcze obroty były wyższe niż te obecne marne 10 mln zł, sytuacja wyglądałaby bardziej perspektywicznie.
Na wykresie dziennym widać walkę o doprowadzenie do testu dotychczasowego rekordu z końcówki lutego, ale tutaj faktycznie przydałaby się większa aktywność nie tylko dla skuteczności przeprowadzenia procesu, ale także dla jego wiarygodności.
TSMC podnosi ceny od 2027
TSMC szykuje kolejne podwyżki cen produkcji chipów o 5-10% od 2027 roku, donosi Nikkei Asia. Skala zależy od klienta i produktu, a co ciekawe, najmocniej, bo do 10%, mają zdrożeć dojrzałe procesy (12, 16 i 28 nm). Negocjacje ruszyły w czerwcu, zamknęły się w lipcu, a nowy cennik wchodzi z początkiem 2027.
To kolejny dowód siły cenowej TSMC i wsparcie dla marż, bo podwyżki mają pokryć rosnące koszty materiałów, sprzętu i budowy fabryk za granicą. C.C. Wei już w czerwcu mówił, że chciałby podnieść ceny, ale bez gwałtownych ruchów, jakie zafundowały niektóre firmy pamięciowe by nie niszczyć ekosystemu, wysuwając lekki przytyk w stronę rynku pamięci.
Źródło: Reuters — TSMC to raise chipmaking prices by up to 10% in 2027, Nikkei Asia reports
TSMC szykuje kolejne podwyżki cen produkcji chipów o 5-10% od 2027 roku, donosi Nikkei Asia. Skala zależy od klienta i produktu, a co ciekawe, najmocniej, bo do 10%, mają zdrożeć dojrzałe procesy (12, 16 i 28 nm). Negocjacje ruszyły w czerwcu, zamknęły się w lipcu, a nowy cennik wchodzi z początkiem 2027.
To kolejny dowód siły cenowej TSMC i wsparcie dla marż, bo podwyżki mają pokryć rosnące koszty materiałów, sprzętu i budowy fabryk za granicą. C.C. Wei już w czerwcu mówił, że chciałby podnieść ceny, ale bez gwałtownych ruchów, jakie zafundowały niektóre firmy pamięciowe by nie niszczyć ekosystemu, wysuwając lekki przytyk w stronę rynku pamięci.
Źródło: Reuters — TSMC to raise chipmaking prices by up to 10% in 2027, Nikkei Asia reports
Bitcoin najwyżej od połowy czerwca
Poprawiają się także notowania Bitcoina. Kurs najważniejszej krypto wczoraj wzrósł 1,35% i już wtedy sygnalizował, że jest przygotowany na dalsze wzmocnienie. Po dzisiejszym wzroście o kolejne 1,5% byki dają jasny sygnał, że stawką jest doprowadzenie do testu lokalnego oporu na poziomie maksimum z połowy czerwca czyli w rejonie 67.000 dolarów.
Od testu do wybicia droga daleka, jednak z podobną stacją na wykresie dziennym od dłuższego czasu nie mieliśmy do czynienia. No cóż. Nie ma co gdybać. Okolice poziomu 67.000 dolarów są kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Trzeba poczekać na to, co tutaj się wydarzy.
Poprawiają się także notowania Bitcoina. Kurs najważniejszej krypto wczoraj wzrósł 1,35% i już wtedy sygnalizował, że jest przygotowany na dalsze wzmocnienie. Po dzisiejszym wzroście o kolejne 1,5% byki dają jasny sygnał, że stawką jest doprowadzenie do testu lokalnego oporu na poziomie maksimum z połowy czerwca czyli w rejonie 67.000 dolarów.
Od testu do wybicia droga daleka, jednak z podobną stacją na wykresie dziennym od dłuższego czasu nie mieliśmy do czynienia. No cóż. Nie ma co gdybać. Okolice poziomu 67.000 dolarów są kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Trzeba poczekać na to, co tutaj się wydarzy.
Besi - dobry news tuż przed wynikami
Besi, holenderski lider maszyn do zaawansowanego pakowania chipów, urósł dziś o ponad 4%. Powód to doniesienia z Korei, że Samsung wybrał go jako preferowanego dostawcę maszyn do hybrid bondingu, czyli nowszej metody łączenia kości pamięci HBM, która daje lepszą wydajność i niższy pobór prądu i jest fundamentem tezy inwestycyjnej. Dobra wiadomość trafia w ciekawy moment, bo Besi pokazuje wyniki za drugi kwartał już w najbliższy czwartek 23 lipca.
Besi, holenderski lider maszyn do zaawansowanego pakowania chipów, urósł dziś o ponad 4%. Powód to doniesienia z Korei, że Samsung wybrał go jako preferowanego dostawcę maszyn do hybrid bondingu, czyli nowszej metody łączenia kości pamięci HBM, która daje lepszą wydajność i niższy pobór prądu i jest fundamentem tezy inwestycyjnej. Dobra wiadomość trafia w ciekawy moment, bo Besi pokazuje wyniki za drugi kwartał już w najbliższy czwartek 23 lipca.
Złoto próbuje odbijać z poziomu 4000 USD
Trwający już blisko pół roku trend spadkowy na złocie wciąż obowiązuje. Nie znaczy to jednak, że od czasu do czasu rynek nie może spróbować zagrać w kierunku przeciwnym. Wygląda na to, że z jedną z takich prób możemy mieć do czynienia obecnie. Pytanie tylko czy nie za wcześnie.
Złoto jest aktywem wrażliwym na oczekiwania dotyczące stóp procentowych Fed, które z kolei pozostają zakładnikiem inflacji. Obawy dotyczące inflacji ponownie pojawiają się na stole w obliczu obaw związanych z narastającymi napięciami między USA a Iranem w konflikcie na Bliskim Wschodzie, który według analityków utrzymuje ceny ropy na wysokim poziomie. Są to czynniki zdecydowanie niesprzyjające złotu.
Na wykresie dziennym szlachetnego metalu mamy próbę podbicia jego ceny po tym, jak testowane psychologiczne wsparcie na poziomie 4000 dolarów za uncję cały czas się trzyma. Chwilowe odreagowanie jest jak najbardziej możliwe. O zmianie trendu na wzrostowy na razie jednak raczej nie ma co liczyć. Także od strony technicznej. Spadkowa linia trendu prowadzona od szczytu z początku marca, kurs poniżej spadającej średniej SMA50 oraz oscylatory pozostające poniżej swoich poziomów neutralnych to argumenty wciąż faworyzujące obóz niedźwiedzi.
Trwający już blisko pół roku trend spadkowy na złocie wciąż obowiązuje. Nie znaczy to jednak, że od czasu do czasu rynek nie może spróbować zagrać w kierunku przeciwnym. Wygląda na to, że z jedną z takich prób możemy mieć do czynienia obecnie. Pytanie tylko czy nie za wcześnie.
Złoto jest aktywem wrażliwym na oczekiwania dotyczące stóp procentowych Fed, które z kolei pozostają zakładnikiem inflacji. Obawy dotyczące inflacji ponownie pojawiają się na stole w obliczu obaw związanych z narastającymi napięciami między USA a Iranem w konflikcie na Bliskim Wschodzie, który według analityków utrzymuje ceny ropy na wysokim poziomie. Są to czynniki zdecydowanie niesprzyjające złotu.
Na wykresie dziennym szlachetnego metalu mamy próbę podbicia jego ceny po tym, jak testowane psychologiczne wsparcie na poziomie 4000 dolarów za uncję cały czas się trzyma. Chwilowe odreagowanie jest jak najbardziej możliwe. O zmianie trendu na wzrostowy na razie jednak raczej nie ma co liczyć. Także od strony technicznej. Spadkowa linia trendu prowadzona od szczytu z początku marca, kurs poniżej spadającej średniej SMA50 oraz oscylatory pozostające poniżej swoich poziomów neutralnych to argumenty wciąż faworyzujące obóz niedźwiedzi.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.