Rynki na żywo.
(1174)Końcówka sesji w Warszawie pod znakiem dominacji byków
Po mocnym początku sesji w Warszawie kolejne godziny handlu były dość nudne. Ale rynek nie miał ochoty się cofać i w ten sposób pokazywał swoją siłę. Taki wariant rozgrywany jest dość często i z reguły prowadzi do kontynuacji ruchu w dojrzałej fazie handlu. Wygląda na to, że dziś jest podobnie.
Co nam sprzyja?
Przede wszystkim stabilna wzrostowa postawa rynków bazowych. Nasdaq po dobry starcie również się nie cofa. DAX kilka zapalał czerwoną lampkę, ale obecnie znów bliżej mu do maksimów niż do minimów sesji.
Po mocnym początku sesji w Warszawie kolejne godziny handlu były dość nudne. Ale rynek nie miał ochoty się cofać i w ten sposób pokazywał swoją siłę. Taki wariant rozgrywany jest dość często i z reguły prowadzi do kontynuacji ruchu w dojrzałej fazie handlu. Wygląda na to, że dziś jest podobnie.
Co nam sprzyja?
Przede wszystkim stabilna wzrostowa postawa rynków bazowych. Nasdaq po dobry starcie również się nie cofa. DAX kilka zapalał czerwoną lampkę, ale obecnie znów bliżej mu do maksimów niż do minimów sesji.
Potężna zmienność amerykańskich akcji technologicznych
Spread indeksu zmienności Nasdaq 100 (VXN) nad indeksem zmienności S&P 500 (VIX) osiąga obecnie nawet 13 punktów. Jest to najwyższy poziom od czasu pęknięcia bańki dot-com na początku tego stulecia. Od lutego wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.
Innymi słowy akcje technologiczne niosą znacznie większe ryzyko niż reszta rynku, nawet większe niż podczas covidowego krachu w 2020 roku.
Jedynym okresem z większą premią były skutki bańki dot-com z 2000 roku, kiedy ta różnica na krótko wzrosła powyżej 30 po załamaniu. Niemniej jednak akcje technologiczne rzadko były tak zmienne. To niezwykle ryzykowny rynek, co wielu inwestorów ignoruje.
Spread indeksu zmienności Nasdaq 100 (VXN) nad indeksem zmienności S&P 500 (VIX) osiąga obecnie nawet 13 punktów. Jest to najwyższy poziom od czasu pęknięcia bańki dot-com na początku tego stulecia. Od lutego wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.
Innymi słowy akcje technologiczne niosą znacznie większe ryzyko niż reszta rynku, nawet większe niż podczas covidowego krachu w 2020 roku.
Jedynym okresem z większą premią były skutki bańki dot-com z 2000 roku, kiedy ta różnica na krótko wzrosła powyżej 30 po załamaniu. Niemniej jednak akcje technologiczne rzadko były tak zmienne. To niezwykle ryzykowny rynek, co wielu inwestorów ignoruje.
Wzrostowy początek Sesji na Wall Street
Zdecydowanie po myśli byków rozpoczyna się dzisiejszy handel na Wall Street. Szczególnie korzystne zmiany dla byków obserwujemy na rynku technologicznym, gdzie prestiżowy benchmark Nasdaq 100 rośnie w pierwszej fazie sesji już 1,5%. W dotychczasowym maksimum notowań wychodzimy powyżej maksimum sesji wczorajszej.
Na wykresie dziennym wczorajsze cofnięcie po mocniejszym starcie nie zdołało sprowadzić kursu indeksu z powrotem poniżej obronionego wsparcia w rejonie 28.500 pkt. Dzisiejszy wzrostowy początek wydaje się potwierdzać, że ta zapora wspierająca obóz byków jest raczej szczelna.
Zdecydowanie po myśli byków rozpoczyna się dzisiejszy handel na Wall Street. Szczególnie korzystne zmiany dla byków obserwujemy na rynku technologicznym, gdzie prestiżowy benchmark Nasdaq 100 rośnie w pierwszej fazie sesji już 1,5%. W dotychczasowym maksimum notowań wychodzimy powyżej maksimum sesji wczorajszej.
Na wykresie dziennym wczorajsze cofnięcie po mocniejszym starcie nie zdołało sprowadzić kursu indeksu z powrotem poniżej obronionego wsparcia w rejonie 28.500 pkt. Dzisiejszy wzrostowy początek wydaje się potwierdzać, że ta zapora wspierająca obóz byków jest raczej szczelna.
Rozkwit handlu z dźwignią w USA
Dług marżowy w USA wzrósł w czerwcu o 86,5 miliarda dolarów osiągając 1,5 biliona dolarów, co jest poziomem rekordowym. Wskaźnik ten wzrósł o 494 miliardy dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy i ponad dwukrotnie wzrósł od początku 2024 roku. Dla porównania, w szczycie w 2021 roku wynosił 936 miliardów dolarów, zanim rozpoczął się rynek niedźwiedzia w 2022 roku.
Historycznie gwałtowne wzrosty długu marżowego względem S&P 500 poprzedzały szczyty rynku, dając podobne sygnały ostrzegawcze w latach 2000, 2007, 2015, 2018 i 2022.
Tymczasem nadwyżka wzrostu marży, miara tego, jak szybko rośnie dług marżowy rok do roku w porównaniu do zwrotu S&P 500, wzrosła do 31%, co jest najwyższym poziomem od czasów sprzed GFC.
Dług marżowy w USA wzrósł w czerwcu o 86,5 miliarda dolarów osiągając 1,5 biliona dolarów, co jest poziomem rekordowym. Wskaźnik ten wzrósł o 494 miliardy dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy i ponad dwukrotnie wzrósł od początku 2024 roku. Dla porównania, w szczycie w 2021 roku wynosił 936 miliardów dolarów, zanim rozpoczął się rynek niedźwiedzia w 2022 roku.
Historycznie gwałtowne wzrosty długu marżowego względem S&P 500 poprzedzały szczyty rynku, dając podobne sygnały ostrzegawcze w latach 2000, 2007, 2015, 2018 i 2022.
Tymczasem nadwyżka wzrostu marży, miara tego, jak szybko rośnie dług marżowy rok do roku w porównaniu do zwrotu S&P 500, wzrosła do 31%, co jest najwyższym poziomem od czasów sprzed GFC.
3M Company ponad 6% w górę w Pre Market po wynikach za 2Q
Amerykański gigant 3M ogłosił dziś wyniki za drugi kwartał, które przekroczyły oczekiwania analityków. Prognozy zostały przekroczone zarówno przez zyski jak i przychody, co skłoniło firmę do podniesienia rocznych prognoz.
Akcje spółki wzrosły o ponad 6% w handlu Pre Market po ogłoszeniu wyników.
Konglomerat przemysłowy odnotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,40 USD, przewyższając konsensus analityków wynoszący 2,24 USD o 0,16 USD. Przychody osiągnęły 6,5 miliarda dolarów, przekraczając szacunki 6,4 miliarda dolarów i stanowiąc wzrost o 2,4% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Skorygowana sprzedaż organiczna wzrosła o 5,4% rok do roku. Firma podniosła swoje roczne skorygowane prognozy EPS za cały rok 2026 do przedziału od 8,80 do 8,95 USD, z poprzedniego zakresu 8,50 do 8,70 USD. Mediana 8,88 USD przekracza konsensus analityków wynoszący 8,74 USD.
Amerykański gigant 3M ogłosił dziś wyniki za drugi kwartał, które przekroczyły oczekiwania analityków. Prognozy zostały przekroczone zarówno przez zyski jak i przychody, co skłoniło firmę do podniesienia rocznych prognoz.
Akcje spółki wzrosły o ponad 6% w handlu Pre Market po ogłoszeniu wyników.
Konglomerat przemysłowy odnotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,40 USD, przewyższając konsensus analityków wynoszący 2,24 USD o 0,16 USD. Przychody osiągnęły 6,5 miliarda dolarów, przekraczając szacunki 6,4 miliarda dolarów i stanowiąc wzrost o 2,4% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Skorygowana sprzedaż organiczna wzrosła o 5,4% rok do roku. Firma podniosła swoje roczne skorygowane prognozy EPS za cały rok 2026 do przedziału od 8,80 do 8,95 USD, z poprzedniego zakresu 8,50 do 8,70 USD. Mediana 8,88 USD przekracza konsensus analityków wynoszący 8,74 USD.
Spokojniejsza faza sesji po nowym szczycie hossy
Przedpołudniowy rajd byków w Warszawie zrobił wrażenie, zwłaszcza na tle spokojnych głównych rynków europejskich. Trwał jednak tak długo, dopóki WIG20 nie naruszył (minimalnie) dotychczasowego szczytu obecnej hossy podczas sesji z ostatniego czwartku.
Z drugiej strony trudno oczekiwać ciągłego pompowania rynku przez bite 8 godzin, bo musielibyśmy skończyć dzisiejsze notowania w chmurach.
Mając na uwadze fakt, że WIG20 cały czas rośnie powyżej 1%, trudno odmówić stronie popytowej, że sprawuje kontrolę. Na wykresie dziennym tego cofnięcia niemalże nie widać.
Przedpołudniowy rajd byków w Warszawie zrobił wrażenie, zwłaszcza na tle spokojnych głównych rynków europejskich. Trwał jednak tak długo, dopóki WIG20 nie naruszył (minimalnie) dotychczasowego szczytu obecnej hossy podczas sesji z ostatniego czwartku.
Z drugiej strony trudno oczekiwać ciągłego pompowania rynku przez bite 8 godzin, bo musielibyśmy skończyć dzisiejsze notowania w chmurach.
Mając na uwadze fakt, że WIG20 cały czas rośnie powyżej 1%, trudno odmówić stronie popytowej, że sprawuje kontrolę. Na wykresie dziennym tego cofnięcia niemalże nie widać.
General Motors przekracza oczekiwania i podnosi prognozy
General Motors opublikował wyniki za drugi kwartał. Skorygowany zysk na akcję w wysokości 3,57 USD przekroczył konsensus analityków wynoszący 3,18 USD, podczas gdy przychody w wysokości 48,0 miliarda USD przewyższyły oczekiwania na poziomie 46,99 miliarda USD. Przychody wzrosły o 1,9% rok do roku z 47,1 miliarda dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku.
Producent podniósł swoje prognozy skorygowanego EBIT za cały rok 2026 po raz drugi w tym roku. GM przewiduje teraz skorygowany EPS na poziomie 12,00 do 14,00 USD, z medianą na poziomie 13,00 USD, co przewyższa konsensus analityków wynoszący 12,79 dolarów.
General Motors opublikował wyniki za drugi kwartał. Skorygowany zysk na akcję w wysokości 3,57 USD przekroczył konsensus analityków wynoszący 3,18 USD, podczas gdy przychody w wysokości 48,0 miliarda USD przewyższyły oczekiwania na poziomie 46,99 miliarda USD. Przychody wzrosły o 1,9% rok do roku z 47,1 miliarda dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku.
Producent podniósł swoje prognozy skorygowanego EBIT za cały rok 2026 po raz drugi w tym roku. GM przewiduje teraz skorygowany EPS na poziomie 12,00 do 14,00 USD, z medianą na poziomie 13,00 USD, co przewyższa konsensus analityków wynoszący 12,79 dolarów.
Budimex powalczy o nowe ATH
Kolejnym po PZU walorem, który będzie się starał o nowy historyczny rekord notowań prawdopodobnie będzie Budimex. Walor ten zdecydowanie wyróżnia się dziś w gronie blue chips pod względem procentowej zmiany kursu ustępując miejsca tylko KGHM. Gdyby jeszcze obroty były wyższe niż te obecne marne 10 mln zł, sytuacja wyglądałaby bardziej perspektywicznie.
Na wykresie dziennym widać walkę o doprowadzenie do testu dotychczasowego rekordu z końcówki lutego, ale tutaj faktycznie przydałaby się większa aktywność nie tylko dla skuteczności przeprowadzenia procesu, ale także dla jego wiarygodności.
Kolejnym po PZU walorem, który będzie się starał o nowy historyczny rekord notowań prawdopodobnie będzie Budimex. Walor ten zdecydowanie wyróżnia się dziś w gronie blue chips pod względem procentowej zmiany kursu ustępując miejsca tylko KGHM. Gdyby jeszcze obroty były wyższe niż te obecne marne 10 mln zł, sytuacja wyglądałaby bardziej perspektywicznie.
Na wykresie dziennym widać walkę o doprowadzenie do testu dotychczasowego rekordu z końcówki lutego, ale tutaj faktycznie przydałaby się większa aktywność nie tylko dla skuteczności przeprowadzenia procesu, ale także dla jego wiarygodności.
TSMC podnosi ceny od 2027
TSMC szykuje kolejne podwyżki cen produkcji chipów o 5-10% od 2027 roku, donosi Nikkei Asia. Skala zależy od klienta i produktu, a co ciekawe, najmocniej, bo do 10%, mają zdrożeć dojrzałe procesy (12, 16 i 28 nm). Negocjacje ruszyły w czerwcu, zamknęły się w lipcu, a nowy cennik wchodzi z początkiem 2027.
To kolejny dowód siły cenowej TSMC i wsparcie dla marż, bo podwyżki mają pokryć rosnące koszty materiałów, sprzętu i budowy fabryk za granicą. C.C. Wei już w czerwcu mówił, że chciałby podnieść ceny, ale bez gwałtownych ruchów, jakie zafundowały niektóre firmy pamięciowe by nie niszczyć ekosystemu, wysuwając lekki przytyk w stronę rynku pamięci.
Źródło: Reuters — TSMC to raise chipmaking prices by up to 10% in 2027, Nikkei Asia reports
TSMC szykuje kolejne podwyżki cen produkcji chipów o 5-10% od 2027 roku, donosi Nikkei Asia. Skala zależy od klienta i produktu, a co ciekawe, najmocniej, bo do 10%, mają zdrożeć dojrzałe procesy (12, 16 i 28 nm). Negocjacje ruszyły w czerwcu, zamknęły się w lipcu, a nowy cennik wchodzi z początkiem 2027.
To kolejny dowód siły cenowej TSMC i wsparcie dla marż, bo podwyżki mają pokryć rosnące koszty materiałów, sprzętu i budowy fabryk za granicą. C.C. Wei już w czerwcu mówił, że chciałby podnieść ceny, ale bez gwałtownych ruchów, jakie zafundowały niektóre firmy pamięciowe by nie niszczyć ekosystemu, wysuwając lekki przytyk w stronę rynku pamięci.
Źródło: Reuters — TSMC to raise chipmaking prices by up to 10% in 2027, Nikkei Asia reports
Bitcoin najwyżej od połowy czerwca
Poprawiają się także notowania Bitcoina. Kurs najważniejszej krypto wczoraj wzrósł 1,35% i już wtedy sygnalizował, że jest przygotowany na dalsze wzmocnienie. Po dzisiejszym wzroście o kolejne 1,5% byki dają jasny sygnał, że stawką jest doprowadzenie do testu lokalnego oporu na poziomie maksimum z połowy czerwca czyli w rejonie 67.000 dolarów.
Od testu do wybicia droga daleka, jednak z podobną stacją na wykresie dziennym od dłuższego czasu nie mieliśmy do czynienia. No cóż. Nie ma co gdybać. Okolice poziomu 67.000 dolarów są kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Trzeba poczekać na to, co tutaj się wydarzy.
Poprawiają się także notowania Bitcoina. Kurs najważniejszej krypto wczoraj wzrósł 1,35% i już wtedy sygnalizował, że jest przygotowany na dalsze wzmocnienie. Po dzisiejszym wzroście o kolejne 1,5% byki dają jasny sygnał, że stawką jest doprowadzenie do testu lokalnego oporu na poziomie maksimum z połowy czerwca czyli w rejonie 67.000 dolarów.
Od testu do wybicia droga daleka, jednak z podobną stacją na wykresie dziennym od dłuższego czasu nie mieliśmy do czynienia. No cóż. Nie ma co gdybać. Okolice poziomu 67.000 dolarów są kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Trzeba poczekać na to, co tutaj się wydarzy.
Besi - dobry news tuż przed wynikami
Besi, holenderski lider maszyn do zaawansowanego pakowania chipów, urósł dziś o ponad 4%. Powód to doniesienia z Korei, że Samsung wybrał go jako preferowanego dostawcę maszyn do hybrid bondingu, czyli nowszej metody łączenia kości pamięci HBM, która daje lepszą wydajność i niższy pobór prądu i jest fundamentem tezy inwestycyjnej. Dobra wiadomość trafia w ciekawy moment, bo Besi pokazuje wyniki za drugi kwartał już w najbliższy czwartek 23 lipca.
Besi, holenderski lider maszyn do zaawansowanego pakowania chipów, urósł dziś o ponad 4%. Powód to doniesienia z Korei, że Samsung wybrał go jako preferowanego dostawcę maszyn do hybrid bondingu, czyli nowszej metody łączenia kości pamięci HBM, która daje lepszą wydajność i niższy pobór prądu i jest fundamentem tezy inwestycyjnej. Dobra wiadomość trafia w ciekawy moment, bo Besi pokazuje wyniki za drugi kwartał już w najbliższy czwartek 23 lipca.
Złoto próbuje odbijać z poziomu 4000 USD
Trwający już blisko pół roku trend spadkowy na złocie wciąż obowiązuje. Nie znaczy to jednak, że od czasu do czasu rynek nie może spróbować zagrać w kierunku przeciwnym. Wygląda na to, że z jedną z takich prób możemy mieć do czynienia obecnie. Pytanie tylko czy nie za wcześnie.
Złoto jest aktywem wrażliwym na oczekiwania dotyczące stóp procentowych Fed, które z kolei pozostają zakładnikiem inflacji. Obawy dotyczące inflacji ponownie pojawiają się na stole w obliczu obaw związanych z narastającymi napięciami między USA a Iranem w konflikcie na Bliskim Wschodzie, który według analityków utrzymuje ceny ropy na wysokim poziomie. Są to czynniki zdecydowanie niesprzyjające złotu.
Na wykresie dziennym szlachetnego metalu mamy próbę podbicia jego ceny po tym, jak testowane psychologiczne wsparcie na poziomie 4000 dolarów za uncję cały czas się trzyma. Chwilowe odreagowanie jest jak najbardziej możliwe. O zmianie trendu na wzrostowy na razie jednak raczej nie ma co liczyć. Także od strony technicznej. Spadkowa linia trendu prowadzona od szczytu z początku marca, kurs poniżej spadającej średniej SMA50 oraz oscylatory pozostające poniżej swoich poziomów neutralnych to argumenty wciąż faworyzujące obóz niedźwiedzi.
Trwający już blisko pół roku trend spadkowy na złocie wciąż obowiązuje. Nie znaczy to jednak, że od czasu do czasu rynek nie może spróbować zagrać w kierunku przeciwnym. Wygląda na to, że z jedną z takich prób możemy mieć do czynienia obecnie. Pytanie tylko czy nie za wcześnie.
Złoto jest aktywem wrażliwym na oczekiwania dotyczące stóp procentowych Fed, które z kolei pozostają zakładnikiem inflacji. Obawy dotyczące inflacji ponownie pojawiają się na stole w obliczu obaw związanych z narastającymi napięciami między USA a Iranem w konflikcie na Bliskim Wschodzie, który według analityków utrzymuje ceny ropy na wysokim poziomie. Są to czynniki zdecydowanie niesprzyjające złotu.
Na wykresie dziennym szlachetnego metalu mamy próbę podbicia jego ceny po tym, jak testowane psychologiczne wsparcie na poziomie 4000 dolarów za uncję cały czas się trzyma. Chwilowe odreagowanie jest jak najbardziej możliwe. O zmianie trendu na wzrostowy na razie jednak raczej nie ma co liczyć. Także od strony technicznej. Spadkowa linia trendu prowadzona od szczytu z początku marca, kurs poniżej spadającej średniej SMA50 oraz oscylatory pozostające poniżej swoich poziomów neutralnych to argumenty wciąż faworyzujące obóz niedźwiedzi.
Indeks instytutu ZEW najwyżej od lutego
Opublikowany przed chwilą lipcowy odczyt niemieckiego indeksu instytutu ZEW stanowi pozytywne zaskoczenie. Wartość indeksu rośnie do poziomu 26,3 pkt. z 10,5 pkt. w czerwcu. Rynek oczekiwał 17,5 pkt. Jest to poziom najwyższy od lutego.
Opublikowany przed chwilą lipcowy odczyt niemieckiego indeksu instytutu ZEW stanowi pozytywne zaskoczenie. Wartość indeksu rośnie do poziomu 26,3 pkt. z 10,5 pkt. w czerwcu. Rynek oczekiwał 17,5 pkt. Jest to poziom najwyższy od lutego.
PZU coraz bliżej kluczowego oporu
Skoro rosną banki, to czemu poprawa nastroju nie miałaby dotyczyć także innego segmentu sektora finansowego czyli ubezpieczycieli? Na to pytanie odpowiada nam dziś PZU, którego kurs rośnie 1,6%, przebija się przez okrągły poziom 70 zł i jednoznacznie kieruje się w stronę kluczowego oporu na poziomie ATH.
Na wykresie dziennym sytuacja techniczna wygląda na klarowną. Od ostatniego lokalnego dołka z początku czerwca byki spokojnie i bez większych problemów systematycznie przesuwają się w górę. Przejście poziomu 70 zł jest prawdopodobnie zapowiedzią ataku szczytowego czyli testu rekordu z początku lutego br.
Skoro rosną banki, to czemu poprawa nastroju nie miałaby dotyczyć także innego segmentu sektora finansowego czyli ubezpieczycieli? Na to pytanie odpowiada nam dziś PZU, którego kurs rośnie 1,6%, przebija się przez okrągły poziom 70 zł i jednoznacznie kieruje się w stronę kluczowego oporu na poziomie ATH.
Na wykresie dziennym sytuacja techniczna wygląda na klarowną. Od ostatniego lokalnego dołka z początku czerwca byki spokojnie i bez większych problemów systematycznie przesuwają się w górę. Przejście poziomu 70 zł jest prawdopodobnie zapowiedzią ataku szczytowego czyli testu rekordu z początku lutego br.
Rośnie powiązanie akcji koreańskich z amerykańskimi
Transakcje AI w Korei Południowej i USA stają się coraz bardziej synchronizowane. 60-dniowa korelacja między indeksem KOSPI a Nasdaq 100 wzrosła do +0,46, co jest najwyższym wynikiem od lipca 2024 roku. Oznacza to wyraźne odwrócenie od ujemnej korelacji -0,20 odnotowanej w marcu. Dla porównania, średnia z 5 lat wynosi zaledwie +0,16, czyli prawie jedną trzecią 60-dniowego wskaźnika.
Ponadto wrażliwość Nasdaq 100 na spadki akcji południowokoreańskich osiągnęła najwyższy poziom od 1990 roku. Jednocześnie wrażliwość indeksu MSCI World na rynek południowokoreański osiągnęła najwyższy poziom od 4 lat. Innymi słowy, spadki akcji Korei Południowej coraz częściej stanowią wczesną lekturę apetytu na ryzyko akcji w USA i na świecie, szczególnie w sektorze technologicznym.
Transakcje AI w Korei Południowej i USA stają się coraz bardziej synchronizowane. 60-dniowa korelacja między indeksem KOSPI a Nasdaq 100 wzrosła do +0,46, co jest najwyższym wynikiem od lipca 2024 roku. Oznacza to wyraźne odwrócenie od ujemnej korelacji -0,20 odnotowanej w marcu. Dla porównania, średnia z 5 lat wynosi zaledwie +0,16, czyli prawie jedną trzecią 60-dniowego wskaźnika.
Ponadto wrażliwość Nasdaq 100 na spadki akcji południowokoreańskich osiągnęła najwyższy poziom od 1990 roku. Jednocześnie wrażliwość indeksu MSCI World na rynek południowokoreański osiągnęła najwyższy poziom od 4 lat. Innymi słowy, spadki akcji Korei Południowej coraz częściej stanowią wczesną lekturę apetytu na ryzyko akcji w USA i na świecie, szczególnie w sektorze technologicznym.
Rynek rozszerzony przez banki
Nie tylko KGHM daje dziś rynkowi siłę. Wzrost głównego indeksu wyraźnie wspierają także banki, których sektorowy benchmark WIG-Banki rośnie aktualnie nieco powyżej 1%. Widać zatem, że reprezentacja spółek drożejących wzbogaca się o bardzo ważne komponenty, stąd sukces całego rynku.
Wracając do banków ciekawie prezentuje się sytuacja techniczna sektorowego benchmarku. Jego kurs w piątek dotarł do krótkoterminowej linii trendu wzrostowego opartej na 50-dniowej średniej i dokładnie od tego momentu próbuje powrócić do „właściwego” kierunku zmian. Wczorajsza poprawa wraz z dzisiejszą daje nadzieję, że plan byków się powiedzie.
Nie tylko KGHM daje dziś rynkowi siłę. Wzrost głównego indeksu wyraźnie wspierają także banki, których sektorowy benchmark WIG-Banki rośnie aktualnie nieco powyżej 1%. Widać zatem, że reprezentacja spółek drożejących wzbogaca się o bardzo ważne komponenty, stąd sukces całego rynku.
Wracając do banków ciekawie prezentuje się sytuacja techniczna sektorowego benchmarku. Jego kurs w piątek dotarł do krótkoterminowej linii trendu wzrostowego opartej na 50-dniowej średniej i dokładnie od tego momentu próbuje powrócić do „właściwego” kierunku zmian. Wczorajsza poprawa wraz z dzisiejszą daje nadzieję, że plan byków się powiedzie.
DAX na razie nam nie dorównuje
Neutralnie przed startem sesji kasowej zachowywały się kontrakty na DAX. Nie chciały rosnąć i tak też prezentuje się na początku sesji instrument bazowy. Jego kurs tuż po rozpoczęciu handlu rósł 0,3% czyli dość skromnie, a i tak ma obecnie problem z utrzymanie tego pułapu.
Na fajerwerki na razie nie ma co liczyć. Widać wyraźnie, że rynek niemiecki od czasu kiedy DAX nie utrzymał wybicia oporu w rejonie 25.500 pkt. pozostaje w fazie odpoczynku. W trakcie dwóch ostatnich sesji kurs indeksu zwiedzał poziomy poniżej 50-dniowej średniej. Dziś próbuje wrócić powyżej. Zobaczymy czy ten plan się powiedzie.
Neutralnie przed startem sesji kasowej zachowywały się kontrakty na DAX. Nie chciały rosnąć i tak też prezentuje się na początku sesji instrument bazowy. Jego kurs tuż po rozpoczęciu handlu rósł 0,3% czyli dość skromnie, a i tak ma obecnie problem z utrzymanie tego pułapu.
Na fajerwerki na razie nie ma co liczyć. Widać wyraźnie, że rynek niemiecki od czasu kiedy DAX nie utrzymał wybicia oporu w rejonie 25.500 pkt. pozostaje w fazie odpoczynku. W trakcie dwóch ostatnich sesji kurs indeksu zwiedzał poziomy poniżej 50-dniowej średniej. Dziś próbuje wrócić powyżej. Zobaczymy czy ten plan się powiedzie.
KGHM gwiazdą początku sesji na GPW
Bardzo mocno na początku sesji zachowują się dziś walory KGHM. Ich kurs rośnie w pierwsze fazie handlu blisko 4%. Jeśli spojrzymy jak zachowują się dziś metale, w tym miedź oraz srebro, to wszystko jest jasne. To one dają bykom siłę do odbicia waloru.
Z kolei miejsce, z którego to odbicie się dokonuje też jest bardzo ważne. To wsparcie na poziomie lokalnego maksimum z początku maja. Obserwowany powrót kursu powyżej 300 zł jest gwarantem uniknięcia głębszej korekty pod warunkiem oczywiście, że się utrzyma. Odbicie to jest oczywiście bardzo cenne dla całego rynku.
Bardzo mocno na początku sesji zachowują się dziś walory KGHM. Ich kurs rośnie w pierwsze fazie handlu blisko 4%. Jeśli spojrzymy jak zachowują się dziś metale, w tym miedź oraz srebro, to wszystko jest jasne. To one dają bykom siłę do odbicia waloru.
Z kolei miejsce, z którego to odbicie się dokonuje też jest bardzo ważne. To wsparcie na poziomie lokalnego maksimum z początku maja. Obserwowany powrót kursu powyżej 300 zł jest gwarantem uniknięcia głębszej korekty pod warunkiem oczywiście, że się utrzyma. Odbicie to jest oczywiście bardzo cenne dla całego rynku.
WIG20 wyraźnie w górę na starcie sesji kasowej
Nie myliły się kontrakty na WIG20 rosnąc we wstępnej fazie handlu 0,8%. Teraz można nawet powiedzieć, że ten wzrost był niedoszacowany, ponieważ sam indeks rośnie 1% w pierwszej fazie sesji. Siłą napędową w gronie blue chips faktycznie jest KGHM rosnący ponad 3%, a któremu będziemy się bliżej przyglądać w kolejnych wpisach.
Indeks WIG20 po pierwszych transakcjach wygląda dość optymistycznie. Na wykresie dziennym początkowy wzrost od razu doprowadził do wyjścia powyżej maksimum sesji wczorajszej, którego przecież w popołudniowej fazie handlu nie udało się utrzymać. Tym samym podchodzimy już bezpośrednio w okolice rocznego maksimum i jednocześnie dotychczasowego szczytu hossy.
Nie myliły się kontrakty na WIG20 rosnąc we wstępnej fazie handlu 0,8%. Teraz można nawet powiedzieć, że ten wzrost był niedoszacowany, ponieważ sam indeks rośnie 1% w pierwszej fazie sesji. Siłą napędową w gronie blue chips faktycznie jest KGHM rosnący ponad 3%, a któremu będziemy się bliżej przyglądać w kolejnych wpisach.
Indeks WIG20 po pierwszych transakcjach wygląda dość optymistycznie. Na wykresie dziennym początkowy wzrost od razu doprowadził do wyjścia powyżej maksimum sesji wczorajszej, którego przecież w popołudniowej fazie handlu nie udało się utrzymać. Tym samym podchodzimy już bezpośrednio w okolice rocznego maksimum i jednocześnie dotychczasowego szczytu hossy.
Zróżnicowane nastroje o poranku
Przed startem sesji kasowej w Europie nastroje na rynkach są zróżnicowane. W Azji przeważały wzrosty. Indeks Nikkei 225 po przedłużonym weekendzie cieszy się ze wzrostu o 3%. Jednocześnie KOSPI podnosi się o 4,1%, a według Citi południowokoreańskie akcje mają się odbić po brutalnej wyprzedaży z celem indeksu do 10.000 pkt. Ponad 4% rośnie także indeks giełdy na Tajwanie.
W Europie zmienność jest dziś niemalże zerowa. Kontrakty na główne indeksy DAX oraz CAC 40 oscylują wokół poziomów wczorajszego zamknięcia sesji. W górę spoglądają natomiast kontrakty na indeksy amerykańskie po tym, jak wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się poniżej poziomów z początku handlu.
U nas kontrakty na WIG20 otworzyły się całkiem nieźle, bo 0,5% nad kreską. Jednocześnie pierwsze transakcje przynoszą dalsze umocnienie rynku. Na wykresie godzinowym FW20 Future obserwujemy próbę powrotu powyżej poziomu 50-okresoowej średniej, czego wczoraj nie udało się dowieźć do końca sesji. Nadzieję na poprawę nastroju daje m.in. wysokie TKO na akcjach KGHM po wyraźnym wzroście na rynku miedzi.
Przed startem sesji kasowej w Europie nastroje na rynkach są zróżnicowane. W Azji przeważały wzrosty. Indeks Nikkei 225 po przedłużonym weekendzie cieszy się ze wzrostu o 3%. Jednocześnie KOSPI podnosi się o 4,1%, a według Citi południowokoreańskie akcje mają się odbić po brutalnej wyprzedaży z celem indeksu do 10.000 pkt. Ponad 4% rośnie także indeks giełdy na Tajwanie.
W Europie zmienność jest dziś niemalże zerowa. Kontrakty na główne indeksy DAX oraz CAC 40 oscylują wokół poziomów wczorajszego zamknięcia sesji. W górę spoglądają natomiast kontrakty na indeksy amerykańskie po tym, jak wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się poniżej poziomów z początku handlu.
U nas kontrakty na WIG20 otworzyły się całkiem nieźle, bo 0,5% nad kreską. Jednocześnie pierwsze transakcje przynoszą dalsze umocnienie rynku. Na wykresie godzinowym FW20 Future obserwujemy próbę powrotu powyżej poziomu 50-okresoowej średniej, czego wczoraj nie udało się dowieźć do końca sesji. Nadzieję na poprawę nastroju daje m.in. wysokie TKO na akcjach KGHM po wyraźnym wzroście na rynku miedzi.
Wczoraj za oceanem
Wczoraj za oceanem rynkom ciążyły obawy związane ze sztuczną inteligencją oraz napięcia na Bliskim Wschodzie. Główne amerykańskie indeksy akcyjne spadły minimalnie. Większe straty zanotował jedynie indeks Dow Industrials. Dow spadł o 0,6%, S&P 500 zniżkował o 0,2%, a indeks Nasdaq Composite zakończył dzień tylko 0,1%, po wzroście powyżej 1% w porannym handlu.
Akcje firm półprzewodnikowych oraz innych związanych z rozbudową infrastruktury AI zdołały jednak zakończyć dzień na plusie. Indeks półprzewodników PHLX wzrósł na zamknięciu 0,6%. Wcześniej benchmark chipów zyskiwał ponad 3%.
Ceny ropy wzrosły. Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,3% do 89,22 USD za baryłkę, a amerykański benchmark wzrósł o 0,9% do 83,23 USD. Wcześniej podczas sesji kontrakty terminowe na ropę Brent przekroczyły 90 dolarów za baryłkę po zaostrzeniu walk między USA a Iranem w weekend. Zyski zmniejszyły się po tym, jak Iran oświadczył, że otrzymał propozycje mediatorów mające zapobiec dalszej eskalacji. Długotrwałe napięcia z Iranem mogą podnieść cenę ropy i wzbudzić obawy o wyższą inflację.
W najbliższych dniach inwestorzy przeanalizują szereg długo wyczekiwanych raportów finansowych firm, w tym Alphabet, Tesla, IBM i Intel. Poza tym to spokojny tydzień dla danych gospodarczych i prelegentów Rezerwy Federalnej.
Wczoraj za oceanem rynkom ciążyły obawy związane ze sztuczną inteligencją oraz napięcia na Bliskim Wschodzie. Główne amerykańskie indeksy akcyjne spadły minimalnie. Większe straty zanotował jedynie indeks Dow Industrials. Dow spadł o 0,6%, S&P 500 zniżkował o 0,2%, a indeks Nasdaq Composite zakończył dzień tylko 0,1%, po wzroście powyżej 1% w porannym handlu.
Akcje firm półprzewodnikowych oraz innych związanych z rozbudową infrastruktury AI zdołały jednak zakończyć dzień na plusie. Indeks półprzewodników PHLX wzrósł na zamknięciu 0,6%. Wcześniej benchmark chipów zyskiwał ponad 3%.
Ceny ropy wzrosły. Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,3% do 89,22 USD za baryłkę, a amerykański benchmark wzrósł o 0,9% do 83,23 USD. Wcześniej podczas sesji kontrakty terminowe na ropę Brent przekroczyły 90 dolarów za baryłkę po zaostrzeniu walk między USA a Iranem w weekend. Zyski zmniejszyły się po tym, jak Iran oświadczył, że otrzymał propozycje mediatorów mające zapobiec dalszej eskalacji. Długotrwałe napięcia z Iranem mogą podnieść cenę ropy i wzbudzić obawy o wyższą inflację.
W najbliższych dniach inwestorzy przeanalizują szereg długo wyczekiwanych raportów finansowych firm, w tym Alphabet, Tesla, IBM i Intel. Poza tym to spokojny tydzień dla danych gospodarczych i prelegentów Rezerwy Federalnej.
Dane z brytyjskiego rynku pracy
Stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii utrzymała się w maju na poziomie 4,9%, co jest odczytem zgodnym z oczekiwaniami.
Jednocześnie wnioski o zasiłek dla bezrobotnych wzrosły w czerwcu do 6,7 tys. z 1,3 tys. poprzednio. Oczekiwano 28,3 tys.
Stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii utrzymała się w maju na poziomie 4,9%, co jest odczytem zgodnym z oczekiwaniami.
Jednocześnie wnioski o zasiłek dla bezrobotnych wzrosły w czerwcu do 6,7 tys. z 1,3 tys. poprzednio. Oczekiwano 28,3 tys.
Makro – wtorek
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie zawiera w zasadzie żadnych danych, które mogą mieć wpływ na nastroje rynkowe. Jeśli na cokolwiek zwrócić uwagę, to ewentualnie na:
Dane CPI z Nowej Zelandii (00:45)
Dane brytyjskiego rynku pracy za czerwiec (08:00)
Indeks instytutu ZEW z Niemiec (11:00)
Tygodniowa zmiana zapasów w USA wg API (22:40)
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie zawiera w zasadzie żadnych danych, które mogą mieć wpływ na nastroje rynkowe. Jeśli na cokolwiek zwrócić uwagę, to ewentualnie na:
Dane CPI z Nowej Zelandii (00:45)
Dane brytyjskiego rynku pracy za czerwiec (08:00)
Indeks instytutu ZEW z Niemiec (11:00)
Tygodniowa zmiana zapasów w USA wg API (22:40)
Lepsza sesja w Warszawie, ale bez przełomu
Po trzech kolejnych spadkowych sesjach na GPW, początek nowego tygodnia przynosi umiarkowaną poprawę nastrojów, co rano wcale nie było scenariuszem bazowym. Przez weekend doszło bowiem do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie po tym, jak amerykańskie wojsko potwierdziło, że trzeci żołnierz sił USA zginął podczas ostatnich operacji. W konsekwencji cena ropy Brent wzniosła się powyżej 90 dolarów za baryłkę wywierając negatywny wpływ na sentyment do rynków akcji.
Przed rozpoczęciem sesji kasowej na GPW nastroje były słabe. Nie licząc indeksu Hang Seng w Hong Kongu wszędzie na głównych rynkach przeważały spadki. Szczególnie interesujące nas kontrakty na DAX oraz inne europejskie benchmarki traciły, tyle że tylko kosmetycznie w granicach 0,3%. Dominacja czerwonego koloru nie wskazywała więc na szczególną słabość rynków lecz bardziej na ignorowanie zagrożeń.
Początek sesji w Warszawie również przyniósł kosmetyczny spadek indeksu WIG20 o 0,3%, czego niedźwiedziom nie udało się utrzymać już w pierwszych 5 minutach sesji. Słabość strony podażowej wspierana ponownym cofnięciem ropy Brent poniżej 90 dolarów za baryłkę szybko wykorzystały byki, dzięki czemu pod kreską byliśmy tylko przez moment, po czym rynek na ok. 1,5 godziny ruszył wyraźnie w górę. Zakres dziennych wahań został ustalony ok. godziny 10:30. Reszta dnia to bujanie się zakończone ostatecznie wzrostem indeksu WIG20 o 0,47%.
W sytuacji technicznej rynku bez zmian. Kurs głównego benchmarku po trzech dniach bardzo umiarkowanego cofnięcia kontruje w górę, ale nie z siłą, która zagroziłaby grającym na krótko. W rezultacie WIG20 waha się w rejonie 3800 pkt. przy niskiej zmienności rynku.
Po trzech kolejnych spadkowych sesjach na GPW, początek nowego tygodnia przynosi umiarkowaną poprawę nastrojów, co rano wcale nie było scenariuszem bazowym. Przez weekend doszło bowiem do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie po tym, jak amerykańskie wojsko potwierdziło, że trzeci żołnierz sił USA zginął podczas ostatnich operacji. W konsekwencji cena ropy Brent wzniosła się powyżej 90 dolarów za baryłkę wywierając negatywny wpływ na sentyment do rynków akcji.
Przed rozpoczęciem sesji kasowej na GPW nastroje były słabe. Nie licząc indeksu Hang Seng w Hong Kongu wszędzie na głównych rynkach przeważały spadki. Szczególnie interesujące nas kontrakty na DAX oraz inne europejskie benchmarki traciły, tyle że tylko kosmetycznie w granicach 0,3%. Dominacja czerwonego koloru nie wskazywała więc na szczególną słabość rynków lecz bardziej na ignorowanie zagrożeń.
Początek sesji w Warszawie również przyniósł kosmetyczny spadek indeksu WIG20 o 0,3%, czego niedźwiedziom nie udało się utrzymać już w pierwszych 5 minutach sesji. Słabość strony podażowej wspierana ponownym cofnięciem ropy Brent poniżej 90 dolarów za baryłkę szybko wykorzystały byki, dzięki czemu pod kreską byliśmy tylko przez moment, po czym rynek na ok. 1,5 godziny ruszył wyraźnie w górę. Zakres dziennych wahań został ustalony ok. godziny 10:30. Reszta dnia to bujanie się zakończone ostatecznie wzrostem indeksu WIG20 o 0,47%.
W sytuacji technicznej rynku bez zmian. Kurs głównego benchmarku po trzech dniach bardzo umiarkowanego cofnięcia kontruje w górę, ale nie z siłą, która zagroziłaby grającym na krótko. W rezultacie WIG20 waha się w rejonie 3800 pkt. przy niskiej zmienności rynku.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.