Czwartkowa poprawa nastrojów na rynkach

Czwartkowa poprawa nastrojów na rynkach

Czwartek przyniósł uspokojenie napiętej w ostatnich dniach atmosfery na rynkach finansowych. Kluczowe było przede wszystkim globalne cofnięcie rentowności obligacji skarbowych po tym, jak gubernator Fed Christopher Waller zapowiedział, że poprze utrzymanie stóp procentowych na stałym poziomie, jeśli dane inflacyjne z sierpnia to potwierdzą. W efekcie obserwowaliśmy spadki rentowności obligacji od Japonii przez Europę po Stany Zjednoczone, co pozytywnie wpłynęło na inne klasy aktywów.

Rynki były spokojniejsze, pomimo że ceny ropy naftowej rosły już czwarty dzień z rzędu. Przyczyną wzrostu ropy Brent o ponad 5% w dalszym ciągu są napięcia na Bliskim Wschodzie, które przeważają nad komentarzami prezydenta Trumpa, że nie spodziewa się, iż niedawne walki między USA a Iranem potrwają "zbyt długo".

Uspokojenie na rynku długu przyniosło ulgę akcjom, głównie na Wall Street. W momencie pisania tego komentarza główne amerykańskie indeksy rosły. S&P 500 zyskiwał 1,1%, a Nasdaq 100 notowany był 1,2% powyżej wczorajszego zamknięcia. W Europie aż tak dobrze nie było. DAX rósł 0,6%, podczas gdy CAC40 oscylował przy poziomie neutralnym.

Na GPW nastroje były mieszane. Główny indeks WIG20 pomimo porannego cofnięcia o 0,9% zakończył sesję 0,4% na plusie, do czego w największym stopniu przyczyniły się walory KGHM (+2,3%) oraz PZU (+1,6%). Zdecydowanie słabo zaprezentował się tymczasem benchmark drugiej linii spółek mWIG40. Jego kurs spadł o 1,5% głównie za sprawą spadku XTB o 9,8% w następstwie sprzedaży przez głównego akcjonariusza w ABB 8% akcji spółki po 160 zł za sztukę.

Sytuacja WIG20 na wykresie dziennym sugeruje rosnącą presję popytu. Kurs indeksu po raz kolejny zastukał w górne ograniczenie wąskiej konsolidacji, w której pozostaje od początku sierpnia. To znak, że byki trzymają rynek pod kontrolą, co prędzej czy później powinno zaowocować kontynuacją średnioterminowego trendu wzrostowego.

03 wrz 2026

Najnowsze.

ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat

Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.

Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.

Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.

Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.

Jurek Tomaszewski ASML (ASML)

Broadcom szuka kolejnych miliardów dla OpenAI. Geniusze z Mongolii potrzebują pieniędzy na studia

Bloomberg donosi, że Broadcom prowadzi wstępne rozmowy dotyczące pozyskania około 30 mld USD finansowania dłużnego, które miałoby umożliwić OpenAI zakup projektowanych wspólnie akceleratorów AI. Z kolei Wall Street Journal wskazuje na kwotę przekraczającą 50 mld USD. To doniesienia o potencjalnym finansowaniu tego samego przedsięwzięcia, przy czym formalny proces według Bloomberga jeszcze się nie rozpoczął, a ostateczna struktura transakcji pozostaje otwarta.

Co ciekawe, zaledwie kilka dni temu informowano o organizowanym przez Broadcom pakiecie finansowania o wartości 60 mld USD, przeznaczonym na infrastrukturę wykorzystywaną przez Anthropic i innych klientów. Z tej kwoty 42 mld USD stanowi dług zabezpieczony, przy którym Broadcom zapewnia wsparcie wartości rezydualnej sprzętu. Oznacza to, że spółka pomaga klientom finansować zakup infrastruktury, a jednocześnie bierze na siebie część ryzyka związanego z jej przyszłą wartością.

I tutaj przypomniał mi się jeden z zabawniejszych fragmentów ostatniej konferencji wynikowej Broadcomu. Hock Tan, zapytany o zależność zamówień od zewnętrznego finansowania Anthropic i OpenAI, porównał te firmy do dwóch geniuszy znajdujących się gdzieś pośrodku Mongolii, którzy muszą dostać się na studia, żeby zrealizować swój potencjał. Broadcom, jak tłumaczył, po prostu robi wszystko, co może, żeby im w tym pomóc. No cóż, wygląda na to, że Hock Tan właśnie organizuje obu geniuszom kredyt studencki na kilkadziesiąt miliardów dolarów.

Żarty żartami, ale ekonomicznie ma to sporo sensu. Broadcom chce sprzedawać coraz więcej własnych akceleratorów, a jego dwaj potencjalnie najwięksi klienci potrzebują ogromnych nakładów, żeby móc budować własną infrastrukturę obliczeniową. Na tej samej konferencji Tan przekonywał, że oba laboratoria z czasem staną się samodzielnymi hyperscalerami. Finansowanie ma więc przyspieszyć ich rozwój, a przy okazji zabezpieczyć przyszły popyt na produkty Broadcomu.

Tyle że właśnie tutaj zaczyna się również ryzyko circular financing. Coraz większa część popytu na infrastrukturę AI zależy od tego, czy dostawcy sprzętu i instytucje finansowe będą gotowi pomagać klientom finansować kolejne zakupy. Sam mechanizm nie musi być niczym złym, szczególnie jeśli OpenAI i Anthropic faktycznie osiągną skalę przychodów, której spodziewa się Hock Tan. Problem pojawi się wtedy, gdy tempo monetyzacji AI nie nadąży za nakładami, a wierzyciele zaczną bardziej konserwatywnie podchodzić do finansowania kolejnych projektów. W takim scenariuszu ryzyko nie ograniczy się już do samych laboratoriów, ale zacznie przenosić się również na ich dostawców.

Jurek Tomaszewski Broadcom (AVGO)