Rynki na żywo.

(1175)
Szybkie filtry:

BofA jeszcze mocniej podnosi prognozy dla półprzewodników

Bank of America ponownie mocno podnosi prognozy dla półprzewodników. Bank zakłada teraz 18% średniorocznego wzrostu rynku do 2030 roku, wobec 14% wcześniej, i podnosi szacunek jego wartości w 2030 roku z 2,7 do 3,2 bln USD. Głównym powodem są mocniejszy popyt z centrów danych i przede wszystkim pamięci.

Dla mnie jeszcze ciekawsze są jednak nowe prognozy dla producentów sprzętu do fabryk. BofA oczekuje już 156 mld USD WFE w 2026 roku, +33% r/r, i 210 mld USD w 2027, +34% r/r. Do 2030 roku rynek miałby dojść aż do 360 mld USD. Dla porównania jeszcze pod koniec marca bank prognozował odpowiednio 140 mld, 171 mld i 201 mld USD. Innymi słowy, w ciągu niecałych sześciu miesięcy prognoza WFE na 2030 rok wzrosła o prawie 80%.

Największa zmiana siedzi w pamięciach. Sam CAPEX na sprzęt do produkcji DRAM ma według BofA wynieść 61 mld USD w 2026 i 85 mld USD w 2027 roku. Bank wskazuje na utrzymujące się mocne zamówienia AI, zobowiązania klientów do rezerwowania kolejnych mocy oraz potrzebę coraz większych inwestycji w pamięć.

Ciekawym dodatkowym punktem jest rynek wynajmu GPU. Cena wynajmu Nvidii B200 utrzymuje się przy około 5,72 USD za godzinę, czyli mniej niż 10% poniżej marcowego szczytu w okolicach 6,10 USD. Przy całej ostatniej dyskusji o możliwym spowolnieniu AI nie wygląda to więc na rynek, na którym popyt na compute nagle się załamał.

Bank of America ponownie mocno podnosi prognozy dla półprzewodników. Bank zakłada teraz 18% średniorocznego wzrostu rynku do 2030 roku, wobec 14% wcześniej, i podnosi szacunek jego wartości w 2030 roku z 2,7 do 3,2 bln USD. Głównym powodem są mocniejszy popyt z centrów danych i przede wszystkim pamięci.

Dla mnie jeszcze ciekawsze są jednak nowe prognozy dla producentów sprzętu do fabryk. BofA oczekuje już 156 mld USD WFE w 2026 roku, +33% r/r, i 210 mld USD w 2027, +34% r/r. Do 2030 roku rynek miałby dojść aż do 360 mld USD. Dla porównania jeszcze pod koniec marca bank prognozował odpowiednio 140 mld, 171 mld i 201 mld USD. Innymi słowy, w ciągu niecałych sześciu miesięcy prognoza WFE na 2030 rok wzrosła o prawie 80%.

Największa zmiana siedzi w pamięciach. Sam CAPEX na sprzęt do produkcji DRAM ma według BofA wynieść 61 mld USD w 2026 i 85 mld USD w 2027 roku. Bank wskazuje na utrzymujące się mocne zamówienia AI, zobowiązania klientów do rezerwowania kolejnych mocy oraz potrzebę coraz większych inwestycji w pamięć.

Ciekawym dodatkowym punktem jest rynek wynajmu GPU. Cena wynajmu Nvidii B200 utrzymuje się przy około 5,72 USD za godzinę, czyli mniej niż 10% poniżej marcowego szczytu w okolicach 6,10 USD. Przy całej ostatniej dyskusji o możliwym spowolnieniu AI nie wygląda to więc na rynek, na którym popyt na compute nagle się załamał.

16 wrz 2026

Przedpołudniowy spadek WIG20 mało perspektywiczny

Wtorek nie przyniósł poprawy atmosfery na globalnym rynku akcji. Ten od dłuższego już czasu pozostaje pod presją rentowności obligacji, które rosną z obawy o wzrost inflacji wywołany drożejącą ropą i gotowymi paliwami na skutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostem marży rafineryjnej.

Tak też było i dziś. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych przed południem poszybowała w górę do poziomu 5,047%, najwyżej od 19 lipca 2007 roku. W godzinach popołudniowych nastąpiło cofnięcie do ok. 5%.

Ruch ten w dużej mierze podążał za cenami ropy, a cena ropy Brent wzrosła i w maksimum sesji była dziś na poziomie 108,73 dolarów za baryłkę. Inwestorami wstrząsnęło w tym tygodniu zamknięcie kluczowego rurociągu ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, powodując wzrost cen energii i podsycając obawy, że jeszcze większe ograniczenia w dostawach ropy mogą przyczynić się do wzrostu inflacji.

Razem działania te zwiększyły presję na Rezerwę Federalną przed jutrzejszą decyzją o stopach procentowych. Inwestorzy obecnie widzą 93% prawdopodobieństwo, że urzędnicy podniosą stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego, według danych CME Group, w porównaniu do 59% tydzień temu.

W tych okolicznościach na rynkach akcji od rana panowała ponura atmosfera. W Europie handel rozpoczął się od spadków, które znacznie przybrały na sile w pierwszej godzinie sesji kasowej. DAX oraz CAC 40 ok. godziny 10:00 traciły odpowiednio -1,1% i -1%. Nasz WIG20 w tym samym czasie zanurkował na głębokość -1,6%.

Jeszcze przed południem atmosfera zaczęła się poprawiać wraz z rysującym się cofnięciem na rynku ropy. W efekcie WIG20 odrobił wszystkie dzienne straty i na zamknięciu zameldował się poziomie neutralnym. Główne indeksy europejskie tyle szczęścia nie miały, ale tam również handel zakończył się wyraźnie powyżej poziomów minimalnych – DAX -0,15% pod kreską, a CAC 40 -0,34%.

U nas w gronie blue chps najbardziej pozytywnie wyróżniały się Kęty, których akcje wzrosły na zamknięciu 9,7% po zawarciu warunkowej umowy nabycia grupy Metra z jednoczesnym podtrzymaniem polityki dywidendowej. Hamulcowym do końca sesji pozostał Orlen. Kurs akcji spadł o 2,5% po tym, jak rząd postanowił wrócić do podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.

Na wykresie dziennym WIG20 byki obroniły wsparcie w rejonie 4085 pkt., a neutralne zamknięcie indeksu wskazuje, że rynek po silnych wzrostach z pierwszej połowy ubiegłego tygodnia buduje kolejną krótkoterminową konsolidację stanowiącą przystanek w średnioterminowym trendzie wzrostowym.

Wtorek nie przyniósł poprawy atmosfery na globalnym rynku akcji. Ten od dłuższego już czasu pozostaje pod presją rentowności obligacji, które rosną z obawy o wzrost inflacji wywołany drożejącą ropą i gotowymi paliwami na skutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostem marży rafineryjnej.

Tak też było i dziś. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych przed południem poszybowała w górę do poziomu 5,047%, najwyżej od 19 lipca 2007 roku. W godzinach popołudniowych nastąpiło cofnięcie do ok. 5%.

Ruch ten w dużej mierze podążał za cenami ropy, a cena ropy Brent wzrosła i w maksimum sesji była dziś na poziomie 108,73 dolarów za baryłkę. Inwestorami wstrząsnęło w tym tygodniu zamknięcie kluczowego rurociągu ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, powodując wzrost cen energii i podsycając obawy, że jeszcze większe ograniczenia w dostawach ropy mogą przyczynić się do wzrostu inflacji.

Razem działania te zwiększyły presję na Rezerwę Federalną przed jutrzejszą decyzją o stopach procentowych. Inwestorzy obecnie widzą 93% prawdopodobieństwo, że urzędnicy podniosą stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego, według danych CME Group, w porównaniu do 59% tydzień temu.

W tych okolicznościach na rynkach akcji od rana panowała ponura atmosfera. W Europie handel rozpoczął się od spadków, które znacznie przybrały na sile w pierwszej godzinie sesji kasowej. DAX oraz CAC 40 ok. godziny 10:00 traciły odpowiednio -1,1% i -1%. Nasz WIG20 w tym samym czasie zanurkował na głębokość -1,6%.

Jeszcze przed południem atmosfera zaczęła się poprawiać wraz z rysującym się cofnięciem na rynku ropy. W efekcie WIG20 odrobił wszystkie dzienne straty i na zamknięciu zameldował się poziomie neutralnym. Główne indeksy europejskie tyle szczęścia nie miały, ale tam również handel zakończył się wyraźnie powyżej poziomów minimalnych – DAX -0,15% pod kreską, a CAC 40 -0,34%.

U nas w gronie blue chps najbardziej pozytywnie wyróżniały się Kęty, których akcje wzrosły na zamknięciu 9,7% po zawarciu warunkowej umowy nabycia grupy Metra z jednoczesnym podtrzymaniem polityki dywidendowej. Hamulcowym do końca sesji pozostał Orlen. Kurs akcji spadł o 2,5% po tym, jak rząd postanowił wrócić do podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.

Na wykresie dziennym WIG20 byki obroniły wsparcie w rejonie 4085 pkt., a neutralne zamknięcie indeksu wskazuje, że rynek po silnych wzrostach z pierwszej połowy ubiegłego tygodnia buduje kolejną krótkoterminową konsolidację stanowiącą przystanek w średnioterminowym trendzie wzrostowym.

15 wrz 2026

Meta uruchamia Meta One. 15 mln subskrypcji i triali na starcie

Meta uruchomiła globalnie Meta One, czyli nowy system płatnych subskrypcji obejmujący Instagram, Facebook, WhatsApp i Meta AI. Najtańsze plany dla pojedynczych aplikacji zaczynają się od 2,99 USD miesięcznie, natomiast właściwe pakiety Meta One kosztują 7,99 USD za Core i 19,99 USD za Premium. W zamian użytkownik dostaje funkcje premium w aplikacjach i przede wszystkim większe limity na najbardziej kosztowne obliczeniowo narzędzia AI, w tym generowanie i edycję obrazów, wideo czy Restyle na Instagramie. Meta AI w podstawowej wersji dalej pozostaje darmowe.

Skala na starcie jest już całkiem ciekawa. Meta podaje, że uruchomiła ponad 50 płatnych funkcji, a wcześniejsze plany zebrały łącznie 15 mln subskrypcji i okresów próbnych. Jednocześnie Meta twierdzi, że retencja pojedynczych subskrypcji jest mocna, a w testach pakietów ponad połowa abonentów korzystała zarówno z funkcji AI, jak i dodatkowych funkcji samych aplikacji.

Do tego dochodzą osobne pakiety dla twórców i biznesu od 14,99 do 499 USD miesięcznie, obejmujące m.in. większy dostęp do Meta Business Agent, analitykę, narzędzia publikacyjne i ochronę przed podszywaniem się pod konto. Z czasem Meta chce dołożyć do Meta One także Edits i okulary AI.

Dla mnie najciekawszy jest tutaj sam mechanizm. Meta zaczyna coraz wyraźniej dokładać drugi model monetyzacji obok reklamy do dystrybucji liczącej miliardy użytkowników. Nie musi najpierw zbudować osobnej aplikacji AI i dopiero walczyć o użytkownika. Może sprzedawać AI bezpośrednio wewnątrz Instagrama, WhatsAppa i Facebooka, gdzie użytkownik już jest. Po premierze Muse jest to kolejny mały, ale konkretny element tezy, że ogromna istniejąca dystrybucja może być jedną z największych przewag Mety w monetyzacji konsumenckiego AI.

Meta uruchomiła globalnie Meta One, czyli nowy system płatnych subskrypcji obejmujący Instagram, Facebook, WhatsApp i Meta AI. Najtańsze plany dla pojedynczych aplikacji zaczynają się od 2,99 USD miesięcznie, natomiast właściwe pakiety Meta One kosztują 7,99 USD za Core i 19,99 USD za Premium. W zamian użytkownik dostaje funkcje premium w aplikacjach i przede wszystkim większe limity na najbardziej kosztowne obliczeniowo narzędzia AI, w tym generowanie i edycję obrazów, wideo czy Restyle na Instagramie. Meta AI w podstawowej wersji dalej pozostaje darmowe.

Skala na starcie jest już całkiem ciekawa. Meta podaje, że uruchomiła ponad 50 płatnych funkcji, a wcześniejsze plany zebrały łącznie 15 mln subskrypcji i okresów próbnych. Jednocześnie Meta twierdzi, że retencja pojedynczych subskrypcji jest mocna, a w testach pakietów ponad połowa abonentów korzystała zarówno z funkcji AI, jak i dodatkowych funkcji samych aplikacji.

Do tego dochodzą osobne pakiety dla twórców i biznesu od 14,99 do 499 USD miesięcznie, obejmujące m.in. większy dostęp do Meta Business Agent, analitykę, narzędzia publikacyjne i ochronę przed podszywaniem się pod konto. Z czasem Meta chce dołożyć do Meta One także Edits i okulary AI.

Dla mnie najciekawszy jest tutaj sam mechanizm. Meta zaczyna coraz wyraźniej dokładać drugi model monetyzacji obok reklamy do dystrybucji liczącej miliardy użytkowników. Nie musi najpierw zbudować osobnej aplikacji AI i dopiero walczyć o użytkownika. Może sprzedawać AI bezpośrednio wewnątrz Instagrama, WhatsAppa i Facebooka, gdzie użytkownik już jest. Po premierze Muse jest to kolejny mały, ale konkretny element tezy, że ogromna istniejąca dystrybucja może być jedną z największych przewag Mety w monetyzacji konsumenckiego AI.

15 wrz 2026

Rekordowa dźwignia na amerykańskim rynku akcji

Zadłużenie z tytułu zakupu akcji na kredyt (margin debt) w USA znów gwałtownie rośnie. W sierpniu zadłużenie to wzrosło o 36,6 mld USD, osiągając poziom 1,45 bln USD – drugi najwyższy wynik w historii. Nastąpiło to po rekordowym spadku odnotowanym w lipcu, kiedy to wartość zadłużenia zmalała o 84,8 mld USD.

W ciągu ostatniego roku kwota środków pożyczanych na inwestycje giełdowe wzrosła o 394 mld USD. W rezultacie relacja zadłużenia z tytułu zakupu akcji na kredyt do amerykańskiej podaży pieniądza M2 wzrosła do 6,3%, osiągając drugi najwyższy poziom w historii.

Wartość ta jest obecnie zbliżona do szczytowych poziomów obserwowanych w okresie bańki internetowej „dot com” na przełomie wieków.

Poziom dźwigni finansowej na amerykańskim rynku akcji nigdy wcześniej nie był tak wysoki.

Zadłużenie z tytułu zakupu akcji na kredyt (margin debt) w USA znów gwałtownie rośnie. W sierpniu zadłużenie to wzrosło o 36,6 mld USD, osiągając poziom 1,45 bln USD – drugi najwyższy wynik w historii. Nastąpiło to po rekordowym spadku odnotowanym w lipcu, kiedy to wartość zadłużenia zmalała o 84,8 mld USD.

W ciągu ostatniego roku kwota środków pożyczanych na inwestycje giełdowe wzrosła o 394 mld USD. W rezultacie relacja zadłużenia z tytułu zakupu akcji na kredyt do amerykańskiej podaży pieniądza M2 wzrosła do 6,3%, osiągając drugi najwyższy poziom w historii.

Wartość ta jest obecnie zbliżona do szczytowych poziomów obserwowanych w okresie bańki internetowej „dot com” na przełomie wieków.

Poziom dźwigni finansowej na amerykańskim rynku akcji nigdy wcześniej nie był tak wysoki.

15 wrz 2026

Meta przyspiesza z własnymi chipami AI

Meta coraz mocniej wchodzi we własne chipy AI. W 2027 roku chce wdrożyć dwa nowe układy, a skala robi się już naprawdę duża. Spółka zakontraktowała ponad 1 GW mocy opartej na własnym krzemie w ciągu 12 miesięcy.

Pierwszy będzie Arke, który ma wejść do centrów danych w pierwszej połowie 2027 roku. Pod koniec roku dołączy Astrid, kolejna i szerzej wdrażana generacja. Meta projektuje te układy wspólnie z Broadcomem, a produkuje je TSMC.

Pierwszych 12 sztuk Arke Meta dostała 1 września. W testach wyniki były tylko 2–3% inne od wcześniejszych symulacji, a już pierwszego dnia czipy uruchomiły modele.

Najważniejsze jest jednak to, do czego Meta chce ich używać. Spółka skupia się przede wszystkim na inferencji, czyli codziennym uruchamianiu już wytrenowanych modeli. To właśnie tutaj przy ogromnej skali każdy zaoszczędzony dolar i wat może mieć znaczenie.

Meta nie próbuje więc zastąpić Nvidii, ale próbuje zabrać jej te zadania, które sama wykonuje w największej skali i które najbardziej opłaca się zoptymalizować pod siebie. Jeżeli produkty pokroju Muse faktycznie zaczną generować ogromny ruch, własny krzem może stać się jednym ze sposobów na mocne obniżenie kosztu obsługi tych użytkowników.

Meta coraz mocniej wchodzi we własne chipy AI. W 2027 roku chce wdrożyć dwa nowe układy, a skala robi się już naprawdę duża. Spółka zakontraktowała ponad 1 GW mocy opartej na własnym krzemie w ciągu 12 miesięcy.

Pierwszy będzie Arke, który ma wejść do centrów danych w pierwszej połowie 2027 roku. Pod koniec roku dołączy Astrid, kolejna i szerzej wdrażana generacja. Meta projektuje te układy wspólnie z Broadcomem, a produkuje je TSMC.

Pierwszych 12 sztuk Arke Meta dostała 1 września. W testach wyniki były tylko 2–3% inne od wcześniejszych symulacji, a już pierwszego dnia czipy uruchomiły modele.

Najważniejsze jest jednak to, do czego Meta chce ich używać. Spółka skupia się przede wszystkim na inferencji, czyli codziennym uruchamianiu już wytrenowanych modeli. To właśnie tutaj przy ogromnej skali każdy zaoszczędzony dolar i wat może mieć znaczenie.

Meta nie próbuje więc zastąpić Nvidii, ale próbuje zabrać jej te zadania, które sama wykonuje w największej skali i które najbardziej opłaca się zoptymalizować pod siebie. Jeżeli produkty pokroju Muse faktycznie zaczną generować ogromny ruch, własny krzem może stać się jednym ze sposobów na mocne obniżenie kosztu obsługi tych użytkowników.

15 wrz 2026

Axon Enterprise pozyskuje kapitał – czy to zwiastun kolejnych przejęć?

Axon Enterprise ogłosił planowaną emisję obligacji zamiennych o wartości 1 miliarda dolarów (z opcją zwiększania o kolejne 150 milionów). Wprawdzie nie jest jeszcze znana cena konwersji, ale w ujęciu tu i teraz będzie to oznaczać tani kapitał dla spółki, który nie będzie obciążony odsetkami. Początkowe reakcje rynku na takie wydarzenia są zwykle negatywne, patrząc jednak w dłuższej perspektywie taka emisja może sygnalizować, że Axon po raz kolejny będzie chciał dokonać jakiegoś przejęcia. Poniżej wskazuję mój typ do potencjalnego przejęcia.

Axon Enterprise ogłosił planowaną emisję obligacji zamiennych o wartości 1 miliarda dolarów (z opcją zwiększania o kolejne 150 milionów). Wprawdzie nie jest jeszcze znana cena konwersji, ale w ujęciu tu i teraz będzie to oznaczać tani kapitał dla spółki, który nie będzie obciążony odsetkami. Początkowe reakcje rynku na takie wydarzenia są zwykle negatywne, patrząc jednak w dłuższej perspektywie taka emisja może sygnalizować, że Axon po raz kolejny będzie chciał dokonać jakiegoś przejęcia. Poniżej wskazuję mój typ do potencjalnego przejęcia.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

15 wrz 2026

Niewielkie minusy na starcie Wall Street

Na dzień przed niemal przesądzoną podwyżką stóp procentowych Fed, Amerykanie rozpoczynają sesję od kosmetycznych ujemnych zmian głównych indeksów. Po wczorajszej presji na spółki technologiczne wywołanej wezwaniem do wolniejszego tempa rozwoju sektora AI, dziś prestiżowy technologiczny indeks Nasdaq 100 traci 0,05%, podczas gdy S&P 500 oraz Dow Industrial spadają odpowiednio 0,3% oraz 0,6%.

Na wykresie dziennym Nasdaq 100 wczoraj bykom udało się obronić pocałowane wsparcie w rejonie 28.875 pkt. Dziś gra idzie o tą samą stawkę jako plan minimum, bo bykom marzy się powrót do górnego ograniczenia konsolidacji w rejonie 29.700 pkt. Pytanie tylko czy można liczyć na większą zmienność w przeddzień decyzji FOMC.

Na dzień przed niemal przesądzoną podwyżką stóp procentowych Fed, Amerykanie rozpoczynają sesję od kosmetycznych ujemnych zmian głównych indeksów. Po wczorajszej presji na spółki technologiczne wywołanej wezwaniem do wolniejszego tempa rozwoju sektora AI, dziś prestiżowy technologiczny indeks Nasdaq 100 traci 0,05%, podczas gdy S&P 500 oraz Dow Industrial spadają odpowiednio 0,3% oraz 0,6%.

Na wykresie dziennym Nasdaq 100 wczoraj bykom udało się obronić pocałowane wsparcie w rejonie 28.875 pkt. Dziś gra idzie o tą samą stawkę jako plan minimum, bo bykom marzy się powrót do górnego ograniczenia konsolidacji w rejonie 29.700 pkt. Pytanie tylko czy można liczyć na większą zmienność w przeddzień decyzji FOMC.

15 wrz 2026

Postępująca słabość drugiej linii spółek na GPW

Od 28 sierpnia obserwujemy wyraźny zwrot w dół na wykresie siły relatywnej indeksu spółek średnich mWIG40 względem głównego benchmarku WIG20. W ciągu 13 sesji z dzisiejszą włącznie benchmark drugiej linii oddał całą przewagę, na którą pracował od końca marca. Nie jest to z pewnością przypadek. Taka tendencja oznacza przetasowania w portfelach funduszy na rzecz spółek o większej kapitalizacji.

Konsekwencją słabnięcia mWIG40 jest pierwsze od marca przełamanie średnioterminowej średniej z 50 sesji oraz dodatkowo wybicie z formacji RGR, co jest dodatkowym argumentem po stronie niedźwiedzi. Potwierdzeniem przejęcie inicjatywy przez podażową stronę rynku jest wreszcie zejście wskaźników technicznych poniżej swoich poziomów równowagi.

Od 28 sierpnia obserwujemy wyraźny zwrot w dół na wykresie siły relatywnej indeksu spółek średnich mWIG40 względem głównego benchmarku WIG20. W ciągu 13 sesji z dzisiejszą włącznie benchmark drugiej linii oddał całą przewagę, na którą pracował od końca marca. Nie jest to z pewnością przypadek. Taka tendencja oznacza przetasowania w portfelach funduszy na rzecz spółek o większej kapitalizacji.

Konsekwencją słabnięcia mWIG40 jest pierwsze od marca przełamanie średnioterminowej średniej z 50 sesji oraz dodatkowo wybicie z formacji RGR, co jest dodatkowym argumentem po stronie niedźwiedzi. Potwierdzeniem przejęcie inicjatywy przez podażową stronę rynku jest wreszcie zejście wskaźników technicznych poniżej swoich poziomów równowagi.

15 wrz 2026

NY Empire State Manufacturing Index wyraźnie poniżej oczekiwań

Indeks aktywności firm sektora produkcyjnego na terenie stanu Nowy Jork wyniósł we wrześniu tylko 7,6 pkt. po dwóch kolejnych znacznie lepszych odczytach 15,6 pkt. w lipcu oraz 20,6 pkt. w sierpniu. To wyraźnie mniej od rynkowego konsensusu na poziomie 14,7 pkt. i jednocześnie najniżej od czerwca. Odczyt dodatni wciąż jednak oznacza poprawę warunków gospodarczych, tyle że wolniejszą.

Indeks aktywności firm sektora produkcyjnego na terenie stanu Nowy Jork wyniósł we wrześniu tylko 7,6 pkt. po dwóch kolejnych znacznie lepszych odczytach 15,6 pkt. w lipcu oraz 20,6 pkt. w sierpniu. To wyraźnie mniej od rynkowego konsensusu na poziomie 14,7 pkt. i jednocześnie najniżej od czerwca. Odczyt dodatni wciąż jednak oznacza poprawę warunków gospodarczych, tyle że wolniejszą.

15 wrz 2026

Japonia rozpoczyna najszybszy od dziesięcioleci cykl podwyżek stóp procentowych

Oczekuje się, że w tym tygodniu, a dokładnie w piątek Bank Japonii (BOJ) podniesie główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do poziomu 1,25%. Będzie to trzecia podwyżka w ciągu niespełna 10 miesięcy i najszybsze tempo zacieśniania polityki pieniężnej od 1990 roku.

Decyzja ta zapada w sytuacji, gdy jen pozostaje słaby, utrzymuje się presja inflacyjna, a rentowność japońskich obligacji rośnie. Bank Japonii stara się jednocześnie wspierać walutę i kontrolować wzrost rentowności obligacji.

Tymczasem rynki wyceniają prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przed grudniem na ponad 80%.

Wyższa rentowność japońskich papierów wartościowych może również zmienić globalne przepływy kapitału, ponieważ rosnące krajowe stopy zwrotu mogą skłonić japońskich inwestorów do wycofywania środków z zagranicy i lokowania ich w kraju.

Może to wesprzeć kurs jena, ale jednocześnie stwarza ryzyko dla rynków światowych – zwłaszcza jeśli japońscy inwestorzy ograniczą zakupy amerykańskich obligacji skarbowych lub dokonają repatriacji kapitału.

Warto zauważyć, że od końca lipca – kiedy Japonia rozpoczęła ostatnią interwencję walutową – kurs jena wzrósł o blisko 6%.

Stawka jest tym wyższa, że ​​Japonia przeznaczyła rekordową kwotę 15,4 bln jenów (ok. 100 mld USD) na interwencje walutowe, przy czym część tych działań została prawdopodobnie sfinansowana ze sprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych.

Japonia eksportuje mniej taniego kapitału za granicę, co w dłuższej perspektywie może być odczuwalne na rynkach światowych.

Oczekuje się, że w tym tygodniu, a dokładnie w piątek Bank Japonii (BOJ) podniesie główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do poziomu 1,25%. Będzie to trzecia podwyżka w ciągu niespełna 10 miesięcy i najszybsze tempo zacieśniania polityki pieniężnej od 1990 roku.

Decyzja ta zapada w sytuacji, gdy jen pozostaje słaby, utrzymuje się presja inflacyjna, a rentowność japońskich obligacji rośnie. Bank Japonii stara się jednocześnie wspierać walutę i kontrolować wzrost rentowności obligacji.

Tymczasem rynki wyceniają prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przed grudniem na ponad 80%.

Wyższa rentowność japońskich papierów wartościowych może również zmienić globalne przepływy kapitału, ponieważ rosnące krajowe stopy zwrotu mogą skłonić japońskich inwestorów do wycofywania środków z zagranicy i lokowania ich w kraju.

Może to wesprzeć kurs jena, ale jednocześnie stwarza ryzyko dla rynków światowych – zwłaszcza jeśli japońscy inwestorzy ograniczą zakupy amerykańskich obligacji skarbowych lub dokonają repatriacji kapitału.

Warto zauważyć, że od końca lipca – kiedy Japonia rozpoczęła ostatnią interwencję walutową – kurs jena wzrósł o blisko 6%.

Stawka jest tym wyższa, że ​​Japonia przeznaczyła rekordową kwotę 15,4 bln jenów (ok. 100 mld USD) na interwencje walutowe, przy czym część tych działań została prawdopodobnie sfinansowana ze sprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych.

Japonia eksportuje mniej taniego kapitału za granicę, co w dłuższej perspektywie może być odczuwalne na rynkach światowych.

15 wrz 2026

PZU tylko 2 grosze od ATH

PZU to jeden z trzech walorów najmocniej wspierających dziś indeks WIG20 po Kętach i Allegro. Pomimo, że wzrost kursu dochodzący w maksimum sesji do +0,7% nie powala, to jest wystarczający, by kurs akcji znalazł w bezpośredniej bliskości z dotychczasowym historycznym rekordem notowań.

Przy założeniu, że dzisiejsza sesja zakończyła się bieżącym poziomie, to na wykresie możemy mieć ATH w cenach zamknięcia. W cenach maksymalnych do rekordu wszechczasów brakuje jeszcze 2 groszy od aktualnego maksimum dnia. Wskaźniki techniczne pozostające w ekspansji sugerują spore szanse na poprawienie wczorajszych rekordów, choć niekoniecznie dziś.

PZU to jeden z trzech walorów najmocniej wspierających dziś indeks WIG20 po Kętach i Allegro. Pomimo, że wzrost kursu dochodzący w maksimum sesji do +0,7% nie powala, to jest wystarczający, by kurs akcji znalazł w bezpośredniej bliskości z dotychczasowym historycznym rekordem notowań.

Przy założeniu, że dzisiejsza sesja zakończyła się bieżącym poziomie, to na wykresie możemy mieć ATH w cenach zamknięcia. W cenach maksymalnych do rekordu wszechczasów brakuje jeszcze 2 groszy od aktualnego maksimum dnia. Wskaźniki techniczne pozostające w ekspansji sugerują spore szanse na poprawienie wczorajszych rekordów, choć niekoniecznie dziś.

15 wrz 2026

Atrakcyjność obligacji wciąż ograniczona pomimo gigantycznej wyprzedaży

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA znajduje się na najwyższym od 2000 roku poziomie w relacji do analogicznego wskaźnika dla indeksu S&P 500. To jednak wciąż za mało, by w istotnym stopniu skłonić inwestorów lokujących kapitał w różne klasy aktywów do rezygnacji z akcji na rzecz obligacji.

Tym bardziej, że Wells Fargo zwraca uwagę, że udział akcji w portfelach inwestycyjnych – w relacji do obligacji – jest najwyższy od 1969 roku.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA znajduje się na najwyższym od 2000 roku poziomie w relacji do analogicznego wskaźnika dla indeksu S&P 500. To jednak wciąż za mało, by w istotnym stopniu skłonić inwestorów lokujących kapitał w różne klasy aktywów do rezygnacji z akcji na rzecz obligacji.

Tym bardziej, że Wells Fargo zwraca uwagę, że udział akcji w portfelach inwestycyjnych – w relacji do obligacji – jest najwyższy od 1969 roku.

15 wrz 2026

Większość strat na WIG20 odrobiona

Jesteśmy dokładnie na półmetku sesji kasowej na GPW, któremu towarzyszą już lepsze nastroje niż w pierwszej godzinie handlu, podczas której WIG20 stracił 1,6%. Obecnie spadek zmniejszył się do 0,5%, co zawdzięczamy m.in. dalszemu wzrostowi na Kętach sięgającemu w porywach 11%, zwyżkom akcji Allegro, PZU, CD Projektu, spółek energetycznych, a także zmniejszeniu skali spadku najmocniej przecenionych spółek w gronie blue chips.

Na wykresie dziennym WIG20 mamy próbę zanegowania zejścia poniżej poziomu maksimum z 11 sierpnia, o czym świadczy wyraźny już dolny cień dzisiejszej dziennej świecy. Obecnie kurs indeksu ponownie przytulony jest do górnego ograniczenia długoterminowego kanału trendowego, czyli byki utrzymują kontakt z rekordowymi poziomami indeksu.

Jesteśmy dokładnie na półmetku sesji kasowej na GPW, któremu towarzyszą już lepsze nastroje niż w pierwszej godzinie handlu, podczas której WIG20 stracił 1,6%. Obecnie spadek zmniejszył się do 0,5%, co zawdzięczamy m.in. dalszemu wzrostowi na Kętach sięgającemu w porywach 11%, zwyżkom akcji Allegro, PZU, CD Projektu, spółek energetycznych, a także zmniejszeniu skali spadku najmocniej przecenionych spółek w gronie blue chips.

Na wykresie dziennym WIG20 mamy próbę zanegowania zejścia poniżej poziomu maksimum z 11 sierpnia, o czym świadczy wyraźny już dolny cień dzisiejszej dziennej świecy. Obecnie kurs indeksu ponownie przytulony jest do górnego ograniczenia długoterminowego kanału trendowego, czyli byki utrzymują kontakt z rekordowymi poziomami indeksu.

15 wrz 2026

Handel akcjami spółek związanych z AI pod presją

Strategia typu „pair trade” banku Goldman Sachs – zakładająca zajęcie długich pozycji na zwycięzcach w sektorze AI i krótkich na spółkach najbardziej narażonych na ryzyko związane z tą technologią – odnotowała spadek o 10%, co stanowiło najgorszy wynik od czasu wstrząsu wywołanego przez DeepSeek w styczniu 2025 roku.

Bezpośrednią przyczyną była debata na temat spowolnienia tempa rozwoju sztucznej inteligencji, co przypomniało o tym, jak bardzo zatłoczony stał się konsensus rynkowy dotyczący tego sektora.

Strategia typu „pair trade” banku Goldman Sachs – zakładająca zajęcie długich pozycji na zwycięzcach w sektorze AI i krótkich na spółkach najbardziej narażonych na ryzyko związane z tą technologią – odnotowała spadek o 10%, co stanowiło najgorszy wynik od czasu wstrząsu wywołanego przez DeepSeek w styczniu 2025 roku.

Bezpośrednią przyczyną była debata na temat spowolnienia tempa rozwoju sztucznej inteligencji, co przypomniało o tym, jak bardzo zatłoczony stał się konsensus rynkowy dotyczący tego sektora.

15 wrz 2026

Orlen głównym hamulcowym w gronie blue chips z powodu windfall tax

Po blisko 3 godz. sesji w Warszawie główny indeks WIG20 traci 1,4%. Największy udział w tym spadku ma natomiast Orlen, którego akcje tanieją o blisko 4% po tym, jak rząd postanowił wrócić do podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.

Stawka nowej daniny zwanej windfall tax ma wynieść 60%. Ministerstwo Finansów w ocenie skutków regulacji projektu oszacowało podstawę opodatkowania nowym podatkiem dla Orlenu na 4 mld zł.

Skutki techniczne dla waloru są takie, że kurs akcji cofa się do wybitego oporu w rejonie 157 zł. Konsekwencje są więc na razie umiarkowane, ale trudno powiedzieć czy rynek w pełni wycenił już istotną dla Orlenu zmianę w otoczeniu. Jeśli nie, to w grę może wchodzić cofnięcie do dolnego ograniczenia długoterminowego kanału trendu wzrostowego do korekty zakończonej w trzecie dekadzie czerwca.

Po blisko 3 godz. sesji w Warszawie główny indeks WIG20 traci 1,4%. Największy udział w tym spadku ma natomiast Orlen, którego akcje tanieją o blisko 4% po tym, jak rząd postanowił wrócić do podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.

Stawka nowej daniny zwanej windfall tax ma wynieść 60%. Ministerstwo Finansów w ocenie skutków regulacji projektu oszacowało podstawę opodatkowania nowym podatkiem dla Orlenu na 4 mld zł.

Skutki techniczne dla waloru są takie, że kurs akcji cofa się do wybitego oporu w rejonie 157 zł. Konsekwencje są więc na razie umiarkowane, ale trudno powiedzieć czy rynek w pełni wycenił już istotną dla Orlenu zmianę w otoczeniu. Jeśli nie, to w grę może wchodzić cofnięcie do dolnego ograniczenia długoterminowego kanału trendu wzrostowego do korekty zakończonej w trzecie dekadzie czerwca.

15 wrz 2026

Kęty kupują nowy silnik wzrostu

Grupa Kęty ogłosiła bardzo duże przejęcie, które może realnie zmienić sposób patrzenia na tę spółkę. Firma podpisała warunkową umowę nabycia 100% udziałów w podmiocie będącym właścicielem Grupy METRA, zintegrowanego pionowo producenta profili aluminiowych posiadającego 9 zakładów we Włoszech, USA i Kanadzie. METRA ma w 2026 roku wygenerować około 600 mln EUR przychodów i 90 mln EUR EBITDA, a ponad 45% sprzedaży pochodzi z Ameryki Północnej. Transakcja wycenia cały biznes na 645 mln EUR EV, czyli około 7,2x prognozowanej EBITDA, natomiast sama cena za udziały, po uwzględnieniu zadłużenia netto, może wynieść do 450 mln EUR. Grupa Kęty.

Dlaczego to ciekawe?

Grupa Kęty ogłosiła bardzo duże przejęcie, które może realnie zmienić sposób patrzenia na tę spółkę. Firma podpisała warunkową umowę nabycia 100% udziałów w podmiocie będącym właścicielem Grupy METRA, zintegrowanego pionowo producenta profili aluminiowych posiadającego 9 zakładów we Włoszech, USA i Kanadzie. METRA ma w 2026 roku wygenerować około 600 mln EUR przychodów i 90 mln EUR EBITDA, a ponad 45% sprzedaży pochodzi z Ameryki Północnej. Transakcja wycenia cały biznes na 645 mln EUR EV, czyli około 7,2x prognozowanej EBITDA, natomiast sama cena za udziały, po uwzględnieniu zadłużenia netto, może wynieść do 450 mln EUR. Grupa Kęty.

Dlaczego to ciekawe?

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

15 wrz 2026

Indeks instytutu ZEW najwyżej od lutego, ale poniżej oczekiwań

Niemiecki wskaźnik nastrojów gospodarczych ZEW rośnie we wrześniu do poziomu 34,7 pkt. z 34,2 pkt. w sierpniu osiągając najwyższą wartość od lutego br. Wzrost ten nie sprostał jednak oczekiwaniom rynku, który szacował odczyt na poziomie 40 pkt.

Niemiecki wskaźnik nastrojów gospodarczych ZEW rośnie we wrześniu do poziomu 34,7 pkt. z 34,2 pkt. w sierpniu osiągając najwyższą wartość od lutego br. Wzrost ten nie sprostał jednak oczekiwaniom rynku, który szacował odczyt na poziomie 40 pkt.

15 wrz 2026

ASML szykuje się na jeszcze większy popyt na EUV

ASML zaczyna przygotowywać się na scenariusz, w którym obecne moce produkcyjne na EUV okażą się za małe. Według Reutersa spółka analizuje możliwość wyprodukowania w 2028 roku ponad 110 maszyn EUV. Informacja pochodzi z notatki JPMorgan po spotkaniu z CFO ASML.

To kolejny mocny sygnał dotyczący popytu na sprzęt półprzewodnikowy. ASML jest już praktycznie wyprzedany na 2027 rok, kiedy może wyprodukować co najmniej 80 systemów EUV. Zarząd wcześniej zakładał zwiększenie produkcji o około 30% w 2028 roku, ale teraz bada możliwość pójścia jeszcze wyżej. JPMorgan pisze wprost, że popyt pozostaje „very very strong”, a większość nowych zamówień dotyczy już dostaw w 2028 roku.

Co ciekawe, ograniczeniem nie jest obecnie łańcuch dostaw, tylko tempo samego montażu maszyn EUV przez ASML. To trochę inny problem niż w poprzednich cyklach. Klienci chcą kupować więcej, komponenty są dostępne, ale ASML musi zwiększyć przepustowość własnych fabryk.

JPMorgan zwraca też uwagę, że rośnie intensywność wykorzystania EUV, czyli liczba etapów produkcji pojedynczego chipa wymagających litografii EUV. Innymi słowy, popyt rośnie nie tylko dlatego, że powstaje więcej fabryk i chipów, ale również dlatego, że kolejne generacje półprzewodników potrzebują coraz więcej ekspozycji EUV na każdy wyprodukowany układ.

Do tego dochodzą kolejni klienci. Intel ma ponownie stać się istotnym odbiorcą ASML w 2027 roku, a JPMorgan wskazuje również rozwijający się Terafab Muska. High-NA EUV zacznie być wdrażane w 2028 roku, choć istotniejsza skala adopcji ma przypaść dopiero na kolejną dekadę.

Dla całego koszyka semicapów jest to kolejny argument, że obecny cykl inwestycyjny nie kończy się na 2026 czy 2027 roku. W przypadku ASML backlog zaczyna przesuwać się już na 2028, a spółka zastanawia się nie nad tym, skąd znaleźć klientów na dodatkowe maszyny, tylko jak fizycznie wyprodukować ich wystarczająco dużo.

ASML zaczyna przygotowywać się na scenariusz, w którym obecne moce produkcyjne na EUV okażą się za małe. Według Reutersa spółka analizuje możliwość wyprodukowania w 2028 roku ponad 110 maszyn EUV. Informacja pochodzi z notatki JPMorgan po spotkaniu z CFO ASML.

To kolejny mocny sygnał dotyczący popytu na sprzęt półprzewodnikowy. ASML jest już praktycznie wyprzedany na 2027 rok, kiedy może wyprodukować co najmniej 80 systemów EUV. Zarząd wcześniej zakładał zwiększenie produkcji o około 30% w 2028 roku, ale teraz bada możliwość pójścia jeszcze wyżej. JPMorgan pisze wprost, że popyt pozostaje „very very strong”, a większość nowych zamówień dotyczy już dostaw w 2028 roku.

Co ciekawe, ograniczeniem nie jest obecnie łańcuch dostaw, tylko tempo samego montażu maszyn EUV przez ASML. To trochę inny problem niż w poprzednich cyklach. Klienci chcą kupować więcej, komponenty są dostępne, ale ASML musi zwiększyć przepustowość własnych fabryk.

JPMorgan zwraca też uwagę, że rośnie intensywność wykorzystania EUV, czyli liczba etapów produkcji pojedynczego chipa wymagających litografii EUV. Innymi słowy, popyt rośnie nie tylko dlatego, że powstaje więcej fabryk i chipów, ale również dlatego, że kolejne generacje półprzewodników potrzebują coraz więcej ekspozycji EUV na każdy wyprodukowany układ.

Do tego dochodzą kolejni klienci. Intel ma ponownie stać się istotnym odbiorcą ASML w 2027 roku, a JPMorgan wskazuje również rozwijający się Terafab Muska. High-NA EUV zacznie być wdrażane w 2028 roku, choć istotniejsza skala adopcji ma przypaść dopiero na kolejną dekadę.

Dla całego koszyka semicapów jest to kolejny argument, że obecny cykl inwestycyjny nie kończy się na 2026 czy 2027 roku. W przypadku ASML backlog zaczyna przesuwać się już na 2028, a spółka zastanawia się nie nad tym, skąd znaleźć klientów na dodatkowe maszyny, tylko jak fizycznie wyprodukować ich wystarczająco dużo.

15 wrz 2026

Kęty ostro w górę po ujawnieniu przejęcia dużego włoskiego producenta

Po zakończeniu wczorajszej sesji Grupa Kęty poinformowała o podpisaniu warunkowej umowy zakupu 100 proc. udziałów spółki Fengari Holdings I B.V., właściciela spółek z grupy Metra. Cena nabycia, uwzględniająca zadłużenie netto grupy Metra, może wynieść do 450 mln euro. Została ona ustalona na bazie wyceny wartości przedsiębiorstwa (enterprise value) w kwocie 645 mln euro pomniejszonej o dług bankowy oraz inne pozycje o charakterze dłużnym, ustalonych według stanu na dzień 31 marca 2026 r. Transakcja nie będzie miała istotnego wpływu na obowiązującą politykę dywidendową Kęt. cena nabycia została ustalona.

Rynek z entuzjazmem przyjął tę informację, czemu daje wyraz przez gwałtowny wzrost kursu akcji w porywach nawet o 9,7%.

Przy okazji imponująco przedstawia się sytuacja techniczna waloru. Wczoraj kurs dotarł do hipotetycznej linii popytu, równoległej do linii podaży prowadzonej po szczytach z 27 lipca i 8 września. Kto by wczoraj przypuszczał, że dziś ot tej wymyślonej linii nastąpi tak gwałtowne odbicie, które zaprowadzi walor dokładnie w punkt z powrotem do linii podaży.

Po zakończeniu wczorajszej sesji Grupa Kęty poinformowała o podpisaniu warunkowej umowy zakupu 100 proc. udziałów spółki Fengari Holdings I B.V., właściciela spółek z grupy Metra. Cena nabycia, uwzględniająca zadłużenie netto grupy Metra, może wynieść do 450 mln euro. Została ona ustalona na bazie wyceny wartości przedsiębiorstwa (enterprise value) w kwocie 645 mln euro pomniejszonej o dług bankowy oraz inne pozycje o charakterze dłużnym, ustalonych według stanu na dzień 31 marca 2026 r. Transakcja nie będzie miała istotnego wpływu na obowiązującą politykę dywidendową Kęt. cena nabycia została ustalona.

Rynek z entuzjazmem przyjął tę informację, czemu daje wyraz przez gwałtowny wzrost kursu akcji w porywach nawet o 9,7%.

Przy okazji imponująco przedstawia się sytuacja techniczna waloru. Wczoraj kurs dotarł do hipotetycznej linii popytu, równoległej do linii podaży prowadzonej po szczytach z 27 lipca i 8 września. Kto by wczoraj przypuszczał, że dziś ot tej wymyślonej linii nastąpi tak gwałtowne odbicie, które zaprowadzi walor dokładnie w punkt z powrotem do linii podaży.

15 wrz 2026

Gwałtowny wzrost cen chińskiej ropy

Kontrakty terminowe na ropę naftową w juanach w Szanghaju gwałtownie wzrosły do ​​929,4 juanów za baryłkę, czyli do około 138,50 USD, co stanowi najwyższy poziom od momentu uruchomienia kontraktu w 2018 roku. To ogromna, około 30 USD premia za baryłkę w porównaniu z ropą Brent.

Do tego ruchu doszło w momencie, gdy zamknięcie saudyjskiego rurociągu Wschód-Zachód zagraża globalnym dostawom ropy, a ataki i zakłócenia na Bliskim Wschodzie podnoszą koszty transportu i dostaw.

Chińskie rafinerie również aktywnie poszukują alternatywnych źródeł dostaw, a zakupy ropy z Afryki Zachodniej, Kanady i Ameryki Południowej gwałtownie rosną w miarę jak dostęp do baryłek z Iranu i Rosji staje się trudniejszy.

To sprawiło, że chińskie rafinerie stały się jednymi z marginalnych odbiorców ropy, wspierając lokalne ceny, mimo że płacą wyższe premie i koszty transportu. Chiny płacą więcej za ropę w momencie, gdy globalna podaż się załamuje.

Kontrakty terminowe na ropę naftową w juanach w Szanghaju gwałtownie wzrosły do ​​929,4 juanów za baryłkę, czyli do około 138,50 USD, co stanowi najwyższy poziom od momentu uruchomienia kontraktu w 2018 roku. To ogromna, około 30 USD premia za baryłkę w porównaniu z ropą Brent.

Do tego ruchu doszło w momencie, gdy zamknięcie saudyjskiego rurociągu Wschód-Zachód zagraża globalnym dostawom ropy, a ataki i zakłócenia na Bliskim Wschodzie podnoszą koszty transportu i dostaw.

Chińskie rafinerie również aktywnie poszukują alternatywnych źródeł dostaw, a zakupy ropy z Afryki Zachodniej, Kanady i Ameryki Południowej gwałtownie rosną w miarę jak dostęp do baryłek z Iranu i Rosji staje się trudniejszy.

To sprawiło, że chińskie rafinerie stały się jednymi z marginalnych odbiorców ropy, wspierając lokalne ceny, mimo że płacą wyższe premie i koszty transportu. Chiny płacą więcej za ropę w momencie, gdy globalna podaż się załamuje.

15 wrz 2026

Terafab Muska zaczyna realnie zamawiać sprzęt do produkcji chipów

Kolejny ciekawy sygnał dla producentów sprzętu półprzewodnikowego. Według koreańskiej prasy Terafab Muska jeszcze w drugim kwartale złożył znaczną część zamówień na sprzęt do produkcji wafli u ASML, Applied Materials, Lam Research, Tokyo Electron. Od początku drugiego półrocza zamówienia zaczynają przesuwać się również w stronę pakowania i pozostałych etapów back-endu.

Pierwszym potwierdzonym przykładem jest Hanmi Semiconductor (konkurent BESI), które miało otrzymać zamówienie na sprzęt do zaawansowanego pakowania chipów AI. Wartość i wielkość kontraktu nie zostały ujawnione. Hanmi rozmawia też podobno o rozszerzeniu współpracy między innymi o bondere TC wykorzystywane przy produkcji HBM.

Dla mnie ciekawszy jest jednak szerszy read-through. Terafab powoli przestaje być powerpointowym projektem Muska i zaczyna pojawiać się jako kolejny realny klient dla całego łańcucha semicapów. Najpierw ASML, AMAT, Lam i TEL, teraz coraz więcej sprzętu do pakowania. Jeżeli projekt faktycznie dojdzie do zakładanej skali, dokłada to kolejnego dużego kupującego sprzęt obok TSMC, Samsunga, Intela, producentów pamięci i hyperscalerów coraz mocniej wchodzących we własny krzem.

Na razie nie przeceniałbym jednak wpływu na wyniki poszczególnych spółek. Nie znamy wartości tych zamówień ani harmonogramu dostaw. Sam Korea Economic Daily podaje obecnie, że pierwszy rozruch Terafab ma nastąpić w 2029 roku, a nie w 2028, jak pojawia się w części wtórnych wpisów. Docelowa wartość projektu ma sięgać nawet 119 mld USD.

Kolejny ciekawy sygnał dla producentów sprzętu półprzewodnikowego. Według koreańskiej prasy Terafab Muska jeszcze w drugim kwartale złożył znaczną część zamówień na sprzęt do produkcji wafli u ASML, Applied Materials, Lam Research, Tokyo Electron. Od początku drugiego półrocza zamówienia zaczynają przesuwać się również w stronę pakowania i pozostałych etapów back-endu.

Pierwszym potwierdzonym przykładem jest Hanmi Semiconductor (konkurent BESI), które miało otrzymać zamówienie na sprzęt do zaawansowanego pakowania chipów AI. Wartość i wielkość kontraktu nie zostały ujawnione. Hanmi rozmawia też podobno o rozszerzeniu współpracy między innymi o bondere TC wykorzystywane przy produkcji HBM.

Dla mnie ciekawszy jest jednak szerszy read-through. Terafab powoli przestaje być powerpointowym projektem Muska i zaczyna pojawiać się jako kolejny realny klient dla całego łańcucha semicapów. Najpierw ASML, AMAT, Lam i TEL, teraz coraz więcej sprzętu do pakowania. Jeżeli projekt faktycznie dojdzie do zakładanej skali, dokłada to kolejnego dużego kupującego sprzęt obok TSMC, Samsunga, Intela, producentów pamięci i hyperscalerów coraz mocniej wchodzących we własny krzem.

Na razie nie przeceniałbym jednak wpływu na wyniki poszczególnych spółek. Nie znamy wartości tych zamówień ani harmonogramu dostaw. Sam Korea Economic Daily podaje obecnie, że pierwszy rozruch Terafab ma nastąpić w 2029 roku, a nie w 2028, jak pojawia się w części wtórnych wpisów. Docelowa wartość projektu ma sięgać nawet 119 mld USD.

15 wrz 2026

DAX najniżej od lipca

Komplikuje się sytuacja byków na rynku niemieckim. DAX po słabszym otwarciu pogłębia odejście i traci już 1% schodząc do poziomu najniższego od 22 lipca i jest na dobrej drodze do kontynuowania korekty.

Pogorszył się techniczny obraz rynku. Kurs indeksu wybija się w dół z kanału wzrostowego prowadzonego od kwietnia/maja. Spadek jest kontynuowany przy spadającej średniej SMA50, co sugeruje, że celem niedźwiedzi może być teraz dłuższa średnia z 200 sesji. Wskaźniki poniżej swoich poziomów równowagi oraz w negatywnym momentu nie zapowiadają na razie poprawy.

Komplikuje się sytuacja byków na rynku niemieckim. DAX po słabszym otwarciu pogłębia odejście i traci już 1% schodząc do poziomu najniższego od 22 lipca i jest na dobrej drodze do kontynuowania korekty.

Pogorszył się techniczny obraz rynku. Kurs indeksu wybija się w dół z kanału wzrostowego prowadzonego od kwietnia/maja. Spadek jest kontynuowany przy spadającej średniej SMA50, co sugeruje, że celem niedźwiedzi może być teraz dłuższa średnia z 200 sesji. Wskaźniki poniżej swoich poziomów równowagi oraz w negatywnym momentu nie zapowiadają na razie poprawy.

15 wrz 2026

Inflacja CPI w Polsce

Wzrost sierpniowej inflacji CPI w Polsce do 3,4% z 3% w lipcu jest zgodny z danymi wstępnymi. W ujęciu miesięcznym mamy za to spadek do 0,3% z 0,8% w poprzednim miesiącu przy oczekiwaniach na poziomie 0,4%. Poziom CPI rok do roku jest najwyższy od czerwca 2025 ubiegłego roku.

Wzrost sierpniowej inflacji CPI w Polsce do 3,4% z 3% w lipcu jest zgodny z danymi wstępnymi. W ujęciu miesięcznym mamy za to spadek do 0,3% z 0,8% w poprzednim miesiącu przy oczekiwaniach na poziomie 0,4%. Poziom CPI rok do roku jest najwyższy od czerwca 2025 ubiegłego roku.

15 wrz 2026

Słabsze nastroje o poranku

Dzisiejsze poranne nastroje na rynkach ponownie pozostają pod presją rosnące ceny ropy oraz rentowności amerykańskich obligacji. Cena ropa Brent wczoraj oraz w piątek dobiła do poziomu 100 dolarów za baryłkę, po czy w obu przypadkach rynek nieznacznie się cofnął. Dziś jednak obserwujemy ponowny wzrost o 1,8% do 107,60 USD, co świadczy o utrzymującej się presji. Z kolei rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych sięga już poziomu 5,034%, tj. najwyższego od 17 lipca 2007 r.

Rynki akcji mają problem z udźwignięciem tego ciężaru. W Azji parkiety zalały się kolorem czerwonym. Na neutralnym poziomie sesję kończy tylko Nikkei 225, reszta indeksów jest wyraźnie pod kreską. W Europie też byki są w defensywie. Kontrakty na DAX oraz CAC40 tracą o poranku po 0,4%. Dokładnie w tej samej skali zniżkują amerykańskie kontrakty na S&P 500 oraz Nasdaq 100.

U nas początek sesji kasowej jest znacznie bardziej dotkliwy dla posiadaczy akcji. WIG20 w pierwszej fazie sesji schodzi ponad 1% pod kreskę przede wszystkim za sprawą Orlenu, PKO BP oraz KGHM. Jedynym, ale niewystarczającym atutem byków są Kęty, których akcje rosną o 8% po porannej informacji, że emitent ma warunkową umowę nabycia Grupy Metra za maks. 450 mln euro.

Na wykresie dziennym WIG20 obserwujemy zejście kursu indeksu poniżej poziomu 4100 zł z jednoczesnym minimalnym naruszeniem lokalnego szczytu z 11 sierpnia. Jeśli pułap ten nie wytrzyma, to mocniejsze wsparcie mamy dopiero w okolicach 3925 pkt., czyli w minimum sesji z 19 sierpnia. Wskaźniki na razie pozostają powyżej swoich poziomów równowagi, ale przy negatywnym momentum.

Dzisiejsze poranne nastroje na rynkach ponownie pozostają pod presją rosnące ceny ropy oraz rentowności amerykańskich obligacji. Cena ropa Brent wczoraj oraz w piątek dobiła do poziomu 100 dolarów za baryłkę, po czy w obu przypadkach rynek nieznacznie się cofnął. Dziś jednak obserwujemy ponowny wzrost o 1,8% do 107,60 USD, co świadczy o utrzymującej się presji. Z kolei rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych sięga już poziomu 5,034%, tj. najwyższego od 17 lipca 2007 r.

Rynki akcji mają problem z udźwignięciem tego ciężaru. W Azji parkiety zalały się kolorem czerwonym. Na neutralnym poziomie sesję kończy tylko Nikkei 225, reszta indeksów jest wyraźnie pod kreską. W Europie też byki są w defensywie. Kontrakty na DAX oraz CAC40 tracą o poranku po 0,4%. Dokładnie w tej samej skali zniżkują amerykańskie kontrakty na S&P 500 oraz Nasdaq 100.

U nas początek sesji kasowej jest znacznie bardziej dotkliwy dla posiadaczy akcji. WIG20 w pierwszej fazie sesji schodzi ponad 1% pod kreskę przede wszystkim za sprawą Orlenu, PKO BP oraz KGHM. Jedynym, ale niewystarczającym atutem byków są Kęty, których akcje rosną o 8% po porannej informacji, że emitent ma warunkową umowę nabycia Grupy Metra za maks. 450 mln euro.

Na wykresie dziennym WIG20 obserwujemy zejście kursu indeksu poniżej poziomu 4100 zł z jednoczesnym minimalnym naruszeniem lokalnego szczytu z 11 sierpnia. Jeśli pułap ten nie wytrzyma, to mocniejsze wsparcie mamy dopiero w okolicach 3925 pkt., czyli w minimum sesji z 19 sierpnia. Wskaźniki na razie pozostają powyżej swoich poziomów równowagi, ale przy negatywnym momentum.

15 wrz 2026