Największe przekręty giełdowe w historii – piramida Madoffa

opublikowano: 17 września 2020

Okazuje się, że największa piramida na świecie nie nosi imienia Cheopsa, Chefrena czy Mykerinosa, ale do niedawna uznawanego za jednego z najskuteczniejszych „czarodziejów z WallStreet”– Bernarda Madoffa, który stworzył największą piramidę finansową w historii. Zaczęło się jak zwykle, niewinnie.

Początki Bernarda Madoffa

W przypadku Bernarda Madoffa największą wartość miała nie jego firma, czy model biznesowy, ale nieposzlakowana (do czasu) renoma nobliwego, doświadczonego i skutecznego bankiera z WalStreet. Madoff znany był jako współzałożyciel i szef rady nadzorczej giełdy NASDAQ, ojciec elektronicznego handlu akcjami oraz filantrop przeznaczający miliony dolarów na badania nad leczeniem białaczki. Pełnił również funkcję prezesa rady dyrektorów uniwersytetu Yeshiva. Niezwykle zamożny człowiek, który postanowił podzielić się swoją wiedzą i umożliwić również innym zbicie majątku na giełdzie. Życiorys człowieka sukcesu, który spełnia „amerykański sen o bogactwie”. Niestety, nikomu nie przyszło do głowy, by zapytać, czyje bogactwo miał na myśli.

Bernard Madoff

Czy chciałbyś bowiem zarabiać 8%-12% rocznie niezależnie od koniunktury gospodarczej? Taki właśnie zwrot z powierzonego kapitału „wypracowywała” w latach swojej niechlubnej świetności Bernard Madoff Investment Securities – firma należąca do bohatera tej opowieści. Spółka została założona w 1960 roku i w początkowym okresie zapewne zajmowała się tradycyjnym asset managementem, a nawet osiągała dobre wyniki, co przekładało się na rosnącą reputację i zyski Bernarda Madoffa. Odnośnie pytania o uzyskiwanie zwrotu w wysokości 8%-12% rocznie, dość naturalną reakcją byłoby pytanie „gdzie mam podpisać?”. To nie było jednak takie proste.

Madoff w ciągu ostatnich kilkunastu lat swojego procederu zaczął regularnie „dowozić” świetne wyniki, więc rachunek w jego firmie inwestycyjnej stał się towarem luksusowym. Do Madoffa nie można było przyjść ot tak, z ulicy, przynosząc w garści kilkaset z trudem uciułanych dolarów. U Madoffa mogłeś inwestować, jeśli zostałeś polecony przez aktualnego klienta. I jeśli miałeś wolne 10 mln dolarów. Madoff stał się bankierem dla bogatych. Jeden celebryta przyciągał następnego, a stan rachunku „Bernie’ego”, jak mówili do niego bliscy znajomi, stale rósł. W końcu kto nie chciałby inwestować u kogoś, kto był współtwórcą NASDAQ oraz rokrocznie osiągał świetne wyniki finansowe? 

Z tego założenia wyszli m.in. John Malkovich i Kevin Bacon, fundacja Stevena Spielberga, fundacja Uniwersytetu Colombia, członkowie elitarnego Palm Beach Country Club oraz banki: HSBC, Fortis, Royal Bank of Scotland. Co prawda niektóre instytucje, jak np. Goldman Sachs, Credit Suisse i Societe Generale przeczuwały, że geniusz inwestycyjny Madoffa jest zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy, ale kto by się tym przejmował, skoro zyski stale rosły i nawet były wypłacane bez żadnych problemów. Wystarczy spojrzeć na wykres obrazujący, jak wyglądał wzrost wartości 1$ zainwestowanego w fundusz hedgingowy Fairfield Sentry Limited, będący częścią Fairfield Greenwich Group, który oddał zasadniczo wszystkie swoje aktywa pod zarządzanie Madoffa.

Wzrost wartości jednego dolara zainwestowanego w Fairfield Sentry Ltd w latach 1990-2008

Wzrost wartości jednego dolara zainwestowanego w Fairfield Sentry Ltd w latach 1990-2008
Źródło: www.bespokeinvest.typepad.com

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie nadszedł nieszczęsny 2008 rok i do drzwi WallStreet zapukał największy finansowy kryzys w historii, a do „starego, dobrego Bernie’go” zapukali inwestorzy, chcący wycofać 7 mld kapitału oraz należnych zysków. Jakże wielkie było ich zaskoczenie, gdy okazało się, że ich konta oszczędnościowe są puste niczym przedwyborcze obietnice. Jak to możliwe?

Szybko, zanim ktoś się zorientuje, że to bez sensu

Okazało się, że od 13 lat firma nie inwestowała żadnych pieniędzy, a rzekomo wypracowane zyski wypłacane były z … wpłat następnych klientów. Czyli Ty wpłaciłeś 1 mln dolarów, po roku należało Ci się 10% czyli 100 tyięcy dolarów, które pochodziły … z mojego miliona, który wpłaciłem po Tobie. A skąd się brało moje należne 10% (100 tys. $)? Z rachunku kolejnego inwestora. I tak dalej. Ktoś rozsądny powie, że przecież ten model przekrętu, zwany schematem Ponziego, musi kiedyś się zawalić, bo przecież skoro ani 1$ nie jest pomnażany na giełdzie, to kiedyś w tym diabelskim kołowrotku musi zabraknąć pieniędzy. Słusznie. Zabrakło.

Niemniej jednak przez 20 lat działalności Madoffa jadowicie zielony strumień dolarów płynął szeroką wstęgą do firmy Bernie’go, więc dopóki kasa płynęła, cały przekręt mógł trwać w najlepsze. W końcu kto śmiałby podważać reputację zasłużonego finansisty i filantropa. A że piramida finansowa, jak nazywa się powyższe zjawisko, musi kiedyś się zawalić – no cóż, jak zapewne myślał Madoff, jest to ryzyko zawodowe, które jest w stanie ponieść dla kolekcji luksusowych zegarków, jachtów, rezydencji w Palm Beach oraz kilku mniejszych w innych częściach Stanów Zjednoczonych, jak również w Cap d’Antibes we Francji czy kapci wyszywanych złotą nitką. Kwestia gustu… i uczciwości. Taki „drobiazg”. 11 grudnia 2008 roku o 7:00 rano do nowojorskiego apartamentu Madoffa zapukali tym razem już nie inwestorzy z prośbą o zwrot pieniędzy, a agenci FBI z nakazem aresztowania, a na światło dzienne wychodzi jeden z największych przekrętów finansowych w dziejach.

Ile udało się odzyskać z piramidy Madoffa?

Ile udało się odzyskać z piramidy Madoffa?
Źródło: www.bloomberg.com

Z dnia na dzień zaczęły pojawiać się nowe doniesienia medialne o kolejnych ofiarach przekrętu Madoffa: Fairfield Greenwich, który stracił dzięki Bernie’emu ponad 7,5 mld dolarów, fundusze hedgingowe: Kingate Management – 3,5 mld dolarów i Tremont Capital z lokatą 3,3 mld dol. Dołączył do nich Banco Santander ze stratą 2,3 mld euro. Oprócz dużych instytucji w gronie poszkodowanych znalazł się również Steven Spielberg oraz cała rzesza gwiazd i gwiazdeczek Hollywood. Piramida Madoffa składała się prawie 5 tys. rachunków od miliardów dolarów po setki tysięcy każdy.

Jaka jest całościowa skala zjawiska? Straty szacuje się na około 65 mld dolarów, czyli ponad 240 mld zł (przy czym ta kwota uwzględnia też sztuczne zyski dopisywane do rachunków). Kwota ta odpowiada … 60%  dochodów budżetu Polski zaplanowanych na 2020 rok. Bernard Madoff został skazany w ekspresowym, 3-miesięcznym tempie na maksymalny wymiar kary, czyli 150 lat więzienia. Co prawda może wyjść wcześniej za dobre sprawowanie, ale może do tego dojść po odsiedzeniu 85% kary, czyli 127 lat, co go raczej średnio urządza. W tym przypadku wymiar sprawiedliwości spisał się nienagannie. Co z ofiarami przekrętu? W tym przypadku również istnieje łyżka miodu w beczce dziegciu. Odzyskano 70% z 19 mld $, która zdaniem sądu należy się osobom poszkodowanym. Daje to 13,3 mld $, z czego 11,3 mld $ wypłacono ofiarom.

Jak odzyskano miliardy z piramidy Madoffa

Jak odzyskano miliardy z piramidy Madoffa
Źródło: www.bloomberg.com

Takiego wyniku nasz wymiar sprawiedliwości oraz likwidatorzy mogą jedynie pozazdrościć. Skąd taka skuteczność? Odzyskiwaniem pieniędzy zajmuje się Irving Picard, znany nowojorski prawnik, który jest opłacany w zależności od wielkości kwoty, jaką uda mu się odzyskać. Do tej pory otrzymał za swoje usługi 1,67 mld $, jednak pewnie niejeden z inwestorów Amber Gold byłby w stanie przeboleć taką prowizję, gdyby odzyskał 70% straconych pieniędzy. Skąd Picard wziął 13,3 mld $ skoro firma Madoffa u schyłku swojej działalności nie miała prawie żadnych pieniędzy?

Niewielki % uzyskano z licytacji majątku Bernie’go, w tym słynnych złotych kapci. Żonie zostawiono 2,5 mln $ na waciki. Zdecydowana większość odzyskanej kwoty pochodzi od … klientów, którzy otrzymali od Madoffa „zyski” z zainwestowanego kapitału. Picard to prawnik jak się patrzy, wyszedł z założenia, że skoro „zyski” z inwestycji były „wirtualne” i pochodziły z wpłat kolejnych inwestorów, to były naliczone i pobrane bezprawnie, więc należy je zwrócić. Udało się tak odzyskać 13,3 mld USD. Wykres wyżej obrazuje skąd Picard uzyskał pieniądze na spłatę poszkodowanych.

Jedynie 650 mln dolarów pochodzi z licytacji majątku firmy Madoffa. 6 mld dolarów odzyskał Picard z pieniędzy wypłaconych w formie zysków największym klientom przez samego Madoffa, 800 mln dolarów oddały banki, prawie 2 mld dolarów – fundusze inwestycyjne.

Irving Picard – prawnik odzyskujący pieniądze z piramidy

Irving Picard - prawnik odzyskujący pieniądze z piramidy

Osoby z najmniejszymi roszczeniami, są spłacane w pierwszej kolejności. Prawie 1400 ofiar Madoffa odzyskało wpłaty w 100%. Pozostali są spłacani sukcesywnie, w transzach najczęściej po kilkadziesiąt/kilkaset milionów dolarów. Picard nie składa jednak broni i bombarduje sąd apelacyjny kolejnymi dziesiątkami pozwów na łączną kwotę 4 mld USD. Są szanse na to, ze odzyska nawet 90% zasądzonej kwoty. To tak na wypadek, gdyby ktoś wątpił w skuteczność stosowania premii od wyników.

A morał tej historii jest krótki i znany – nie istnieje nic takiego, jak zysk gwarantowany.

Do zarobienia,
Maciej Kietliński

37
2

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

37
2


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Czy sądzisz, że Allegro przebije do końca 2020 cenę 100 zł?

  • Tak
  • Nie

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: