Jak stać się inwestorem lepszym od 90% rynku?

zasady inwestycyjne

Każdy kto miał okazję inwestować na giełdzie przez dłuższy czas wie, że zarabianie na rynku nie jest proste. Na inwestora czeka wiele pułapek. Jedną z nich jest psychologia (zobacz naszą bazę wpisów w tym temacie). Jednak oprócz emocji musimy również posiadać odpowiednią wiedzę. Przyda się ona przy analizie sprawozdań finansowych i ocenie potencjału inwestycyjnego przedsiębiorstwa. Doświadczenie oczywiście również się przyda, ale przyjdzie ono z czasem. Na początku wystarczy posiadać wiedzę i być przygotowanym pod względem mentalnym.

Chociaż nauka inwestowania to proces długoterminowy, to warto go zacząć od zapoznania się z pewnymi podstawowymi zasadami. W naszym cyklu gdzie nakreślaliśmy dla was sylwetki wielkich inwestorów pokazaliśmy, że najwięksi potrafili zarabiać na rynku nawet ponad 20% rocznie. Jednym z najlepszych przykładów jest Joel Greenblatt czy Bracia Chandler. Wszyscy najwięksi inwestorzy w historii trzymali się pewnych jasno określonych reguł. Oto kilka najważniejszych porad od nich.

Inwestuj tylko w firmy, których biznes rozumiesz

Warren Buffett, który był chyba największym, a na pewno najbogatszym inwestorem w historii twierdzi, że powinno się inwestować tylko w akcje firm, których biznes dobrze rozumiemy. Takie podejście zapewniło „Wyroczni z Omaha” dziesiątki miliardów zysków. Idea, która stoi za inwestycją w coś co rozumiemy jest prosta. Chodzi o to, że jeżeli dogłębnie rozumiemy model biznesowy danej firmy i to w jakiej branży działa, to o wiele szybciej niż inni inwestorzy dostrzeżemy potencjał akcji. Unikniemy także dużych obsunięć kapitału, gdyż będziemy w stanie sprzedać nasz pakiet udziałów przed dekoniunkturą w danej branży.

Żeby było to łatwiej zrozumieć, to opowiem na moim przykładzie. Ja np. bardzo dobrze znam się na spółkach gamingowych. Kiedyś sam dużo grałem w gry i doskonale wiem, która produkcja ma potencjał, a która go nie posiada. Jestem również w stanie bardzo szybko po premierze ocenić czy dana gra jest dobrej, czy złej jakości. Zanim inni gracze dojdą do takich samych wniosków co ja, mi uda się już sprzedać, albo kupić pakiet akcji po znacznie korzystniejszej cenie.  

Partner biznesowy Warrena Buffetta – Charlie Munger na przestrzeni całego swojego długiego życia obserwował powstawanie i rozwój wielu branż. Był świadkiem upadku jednych i rozkwitu innych. Zamiast gonić za modą lub podążać za chwilowymi tendencjami rynkowymi, inwestorzy powinni lepiej skupić się na tym, co rozumieją. Munger pomógł osadzić tę filozofię w DNA Berkshire Hathaway:

„Mamy trzy koszyki inwestowania: tak, nie i zbyt trudne do zrozumienia”. – Charlie Munger

Warren Buffett bardzo lubi inwestować w firmy mające monopol w konkretnej branży

Czuj się dobrze tylko z kilkoma spółkami w portfelu

Dobre pomysły są rzadkie. Jeżeli chcecie osiągać naprawdę ponadprzeciętne rezultaty inwestycyjne, to zbyt duża dywersyfikacja portfela będzie wam szkodzić. Jednym zdaniem dywersyfikacja przeszkadza w fenomenalnych zyskach. Większość najlepszych inwestorów posiadała nie więcej niż 10 spółek w portfelu. Joel Greenblatt miał ich od 6 do 8. W wywiadach wielokrotnie powtarzał, że z chęcią posiadałby bardziej zdywersyfikowany portfel, ale niestety okazja na rynku jest towarem deficytowym.

Naprawdę rzadko jest tak, iż większość spółek z danego indeksu giełdowego jest handlowana istotnie poniżej swojej rzeczywistej wartości fundamentalnej. Taka sytuacja może mieć właściwie miejsce tylko podczas bessy. Wtedy gdy inwestorzy są w panice, a indeksy spadają po 30-40%.

W normalnych czasach, jeżeli uda nam się znaleźć 10 naprawdę dobrych okazji inwestycyjnych spośród 500 firm notowanych na giełdzie to jest to przyzwoity wynik.  Portfel Buffetta z kolei był jeszcze bardziej skoncentrowany niż ten Greenblatta. Na ogół największa pozycja miała w nim od 25 do 35% udziału. W 1980 roku 5 największych pozycji portfelowych „Wyroczni z Omaha” miało 50% wagi w całości portfela.

W 1990 roku waga 5 największych podmiotów wynosiła 70% ogółu. Natomiast w 2000 roku około 60%.  Są nawet badania naukowe, które wykazują, że zbyt duża dywersyfikacja szkodzi. Jedne z nich przeprowadził Robert Hangstrom. Wygenerował 3000 losowych portfeli złożonych z 250, 100, 50 i 15 różnych akcji.

Wśród portfeli zawierających po 250 akcji maksymalna stopa zwrotu z dowolnego portfela w tym okresie wyniosła 16% rocznie. Nawet te najlepiej radzące sobie portfele nie radziły sobie w żaden znaczący sposób lepiej od ogólnego rynku. Spośród portfeli z setką różnych akcji, najlepszy miał 18,3% rocznej stopy zwrotu. Spośród tych z 50 akcjami najlepszy miał 19,2% stopy zwrotu. Wreszcie tymi najlepszymi okazały się portfele złożone z najmniejszej liczby akcji. Lider osiągnął zysk na poziomie 26,6%.

Warren Buffett miał zawsze w portfelu tylko kilka najważniejszych spółek

Stawiaj sobie realne cele inwestycyjne

W inwestowaniu należy sobie stawiać realne cele odnośnie stopy zwrotu. Jeżeli postawimy sobie poprzeczkę za wysoko, szybko zniechęcimy się do rynków i zaczniemy wierzyć w legendę rynku efektywnego. Od razu trzeba zauważyć iż to jaką stopę zwrotu uda nam się uzyskać zależy od ilości czasu, jaki możemy przeznaczyć na inwestycje. Czym więcej tym lepiej.

Najbardziej czasochłonne style inwestycyjne polegają na inwestowaniu po tzw. wycenie. Są to strategie inwestowania w wartość. Wykorzystują one fakt nieefektywności rynków w krótkich i średnich okresach czasu. Inwestorami typu value byli np. wspomniany wcześniej Joel Grennblatt, Warren Buffett, czy Bracia Chandler.

Inwestowanie w wartość i szybka rotacja spółek w portfelu, chociaż najbardziej opłacalna, jest również bardzo czasochłonna. Aby ją stosować w praktyce, musielibyśmy przeznaczać na inwestycje co najmniej kilkanaście godzin w ciągu tygodnia. Przy pracy na pełen etat jest to mało prawdopodobne.

Na szczęście dla osób dysponujących mniejszą ilością czasu z pomocą przychodzą style inwestycyjne typu growth. Sam także w praktyce jestem inwestorem skupiających się na spółkach silnie wzrostowych. Taka strategia jest o wiele mniej czasochłonna, a również pozwala uzyskiwać bardzo dobre stopy zwroty. Inwestorem, który uzyskał najlepszą stopę zwrotu stosując tą strategię, był Peter Lynch.

W niezwykle korzystnym okresie wielkiej hossy na giełdzie amerykańskiej z lat 1977 – 1990 był w stanie uzyskać 29% średniorocznej stopy zwrotu. Inni świetni inwestorzy typu growth w dłuższym horyzoncie 20-30 lat uzyskiwali średnio 15-20% średniorocznej stopy  zwrotu. Taki wynik należy uznać za wybitny.

               Najlepsi inwestorzy świata wraz z ich średnioroczną stopą zwrotu ponad indeks S&P 500

Cały czas ucz się nowych rzeczy

Charlie Munger powiedział, że nie zna ani jednego mądrego człowieka, który cały czas nie próbowałby uczyć się nowych rzeczy. Pamiętajmy, że procent składany działa nie tylko w odniesieniu do majątku, ale również do naszej wiedzy. Wiedzy, która z czasem zacznie przynosić nam coraz wyższe stopy zwrotu. 4 kluczową i być może najważniejszą zasadą inwestycyjną jest – ciągłe dokształcanie się w temacie inwestowania. Zresztą nawyk ciągłej nauki przyda nam się nie tylko w samym inwestowaniu. Inne dziedziny życia również na tym skorzystają. Najlepsi inwestorzy świata uczyli się przez całe życie. Warren Buffett zaczął naukę zawodu w wieku kilku lat. Jednak nigdy nie odniósłby tak wielkiego sukcesu, jeżeli spocząłby na laurach w okresie dorosłości. Dzisiaj „Wyrocznia z Omaha” ma ponad 90 lat i wciąż nie zaczyna dnia bez ponad godzinnej lektury sprawozdań finansowych i czytania komunikatów ze spółek

Do zarobienia,
Karol Badowski

Porcja informacji o rynku prosto na Twoją skrzynkę w każdą niedzielę o 19:00



    Chcę zapisać się do newslettera i wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych przeze mnie danych zgodnie z Polityką Prywatności strony DNA Rynków.

    67
    5
    Zastrzeżenie prawne

    Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments