Wnioski z ogólnoświatowego badania inwestorów po 2020 roku.

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

30 sie 20217 min czytania

Wstęp

Trafiłem ostatnio na dość ciekawy raport Natixis Invstment Managers. Firma przebadała 8550 inwestorów z łącznie 24 krajów w marcu i kwietniu 2021 roku. Celem było zrozumienie ich poglądów na rynki oraz inwestycje. Każdy z inwestorów, który wziął udział w badaniu, dysponował majątkiem na inwestycje o wartości minimum 100 tysięcy dolarów (lub ekwiwalent tej wartości mierzony za pomocą parytetu siły nabywczej). Każdy z nich udzielał odpowiedzi (oczywiście zdalnie) w ankiecie składającej się z 43 pytań.

Skąd przebadano inwestorów do badania Natixis?

Wpływ pandemii na różnych inwestorów

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zamożni inwestorzy przeszli przez pandemię bez większych problemów. W skali światowej ponad 54% twierdzi, że uniknęło któregokolwiek z kluczowych zagrożeń dla zdrowia i stabilności finansowej. Jednak jedna czwarta stwierdziła, że ​​podczas pandemii utraciła dochód osobisty, a 19% twierdzi, że zostało zmuszone do wykorzystania oszczędności osobistych lub aktywów emerytalnych. W końcu prawie jedna piąta stwierdziła, że ​​pogorszyło się ich bezpieczeństwo finansowe.

Najsilniej na swoich inwestycjach wpływ pandemii odczuli inwestorzy z Ameryki Łacińskiej. Aż 30% z nich twierdzi, że mocno zaszkodziła ona ich finansowemu bezpieczeństwu, a ponad 1/3 twierdzi ponadto, że przez pandemię stracili swoje dochody. Co piąty zmuszony był do naruszenia swoich oszczędności emerytalnych. Dla porównania w skali całego świata tej odsetek wynosił 7%. Mniej, ale również silnie pandemię odczuli inwestorzy z Azji. Prawie 20% z nich twierdzi, że doświadczyli istotnego naruszenia swojego bezpieczeństwa finansowego, a blisko 60% w dalszym ciągu stresuje się swoją finansową sytuacją.

Inwestorzy z Europy i Ameryki Północnej są na kompletnie przeciwnym biegunie tego badania. Dla porównania: 62% europejskich inwestorów twierdzi, że "nie doświadczyło żadnego wpływu COVID", 60% z nich twierdzi, że czuje się "czuje się raczej pewnie, jeśli chodzi o swoje finanse, a nie stresująco". Podobne wrażenia mają Amerykanie i Kanadyjczycy. Również 60% twierdzi, że nie odczuło praktycznie żadnego wpływu COVID na swoją stabilność finansową, a 80% (!) mówi, że czują się optymistycznie, jeśli chodzi o ich stabilność finansową w przyszłości.

W sumie ciężko dziwić się takiemu rozkładowi. W końcu japoński indeks Nikkei znajduje się obecnie na poziomach około 15% wyższych niż pod koniec 2019 roku tuż przed wybuchem pandemii. Tymczasem patrząc na amerykański S&P w tym samym okresie, zobaczymy, że jest on ponad 32% wyżej, niż przed pandemią. Nasdaq zaliczył z kolei już prawie 40% zwyżki w porównaniu z końcem 2019. Nawet nasz rodzimy WIG poradził sobie w tym okresie lepiej niż azjatyckie indeksy.

Prawie 15% rocznie to przecież normalka (ponad inflację!)

Tak naprawdę to jest najbardziej szokujący i alarmujący mnie wniosek z tego badania. Przypomnę, że mówimy tu o naprawdę solidnej próbce, bo ponad 8500 respondentów. Imponujące dwucyfrowe stopy zwrotu z rynków w 2020 roku, funkcjonowanie szczepionek i perspektywy ponownego szerokiego otwierania globalnych gospodarek składają się na absurdalną falę oczekiwań wśród inwestorów.

Po osiąganiu zwrotów o średnio 12,5% powyżej inflacji w ubiegłym roku dziś inwestorzy oczekują... jeszcze więcej. W 2021 r. spodziewają się osiągać roczny zwrot na poziomie 13% powyżej inflacji. Ok, mamy część roku za nami i wiemy, jak wygląda rzeczywistość. Te oczekiwania chociaż są wysokie, mogą znaleźć jeszcze jakieś racjonalne uzasadnienie. Jednak Ci sami inwestorzy w dłuższej perspektywie spodziewają się stopy zwrotu rzędu... 14,5% ponad inflację rocznie!

Rynkowi specjaliści za realistyczną długoterminową stopę zwrotu ponad inflację, wskazują liczbę rzedu 5,3%. Rozjazd w oczekiwaniach, a tym, co profesjonaliści uważają za realne, jest największy w historii i wynosi 174%. To o 53 punkty procentowe więcej niż w 2020 roku. Eksperci finansów behawioralnych powiedzieliby, że to wprost perfekcyjny przykład dziwnej tendencji, w której inwestorzy widząc dodatnie zwroty w bardzo trudnych rynkowych warunkach, zakładają jeszcze lepsze zwroty w warunkach, które przecież na pewno będą lepsze. Niezrozumienie, że rynek dyskontuje przyszłość, będzie w tym przypadku prowadziło zapewne do pewnych frustracji (to mały problem) lub co gorsze do podejmowania zbyt dużego ryzyka dla swojego portfela, żeby tylko osiągnąć swoją oczekiwaną stopę zwrotu (a to już potencjalnie ogromny problem).

Inwestorzy z Polski nie byli, co prawda poddani temu badaniu, ale regularnie uczestnicząc w życiu polskiego finansowego twittera, często widzę podobne schematy myślowe, gdzie rozczarowanie stopą zwrotu z jakiejś inwestycji, gdy spółka tak dobrze sobie radzi dziś (w porównaniu sprzed rokiem), bywa niekiedy naprawdę wysokie. "Bez sensu" i "bananowy rynek" to najlżejsze z określeń takiej sytuacji. Cóż, czasem to nie jest bez sensu i to nie rynek jest bananowy. Czasem rynek po prostu zdyskontował już lepszą kondycję spółki i teraz zwyczajnie weryfikuje swoje oczekiwania. Jeszcze raz przypomnę, że inwestowanie to nie jest patrzenie we wsteczne lusterko, ale przez przednią szybę.

Oczekiwana przez inwestorów indywidualnych stopa zwrotu ponad inflację w latach od 2014 do 2021

Większa tolerancja na zmienność

To akurat pozytywny wniosek płynący z badania. Ok, ewidentnie długoterminowe oczekiwania inwestorów są oderwane od rzeczywistości, ale przynajmniej nie oczekują oni ich realizacji przy stabilnym portfelu bez rynkowych wahań. W 2020 uczestniczyliśmy w najszybszej dotychczas bessie i jednocześnie najszybszej hossie w historii. Jestem pewien, że taka zmienność mocno przetasowała portfele krótkoterminowych trejderów. Stworzyła nowych bogaczy, a innych majątku pozbawiła. Jednak nie trzeba było być trejderem, żeby doświadczenie takiej zmienności zahartowało inwestorskiego ducha. Sześciu na dziesięciu inwestorów (58%) twierdzi, że nie ma nic przeciwko podejmowaniu ryzyka dla osiągnięcia swoich celów. Jednocześnie aż siedmiu na dziesięciu (68%) przyznaje, że ruchy rynku o 10% w górę lub w dół są normalnym zjawiskiem. Tyle samo osób twierdzi, że zmienność stwarza z reguły rynkowe okazje. To prawda i jest to miód na uszy moje. Im więcej nas i im szybciej zrozumiemy, że zmienność jest ceną, jaką należy zapłacić za szansę ponadprzeciętnych wzrostów, tym lepiej. Gdyby w tym momencie skończyć to badanie, to pomyślałbym, że może i inwestorzy mają szalone oczekiwania, ale przynajmniej wiedzą, z czym to się je.

Niestety nie. Brak racjonalności w globalnej inwestorskiej braci nie ginie. Tak, oczekują oni absurdalnej stopy zwrotu ponad inflację. Tak, wiedzą, że ryzyko jest koniecznie. Ale... trzy czwarte inwestorów na całym świecie twierdzi, że... przedkłada bezpieczeństwo swoich inwestycji nad ich wynikami. Sześciu na dziesięciu (58%) posuwa się do stwierdzenia, że ​​zmienność podważa ich cele w zakresie oszczędności i inwestycji! Jak to jest spójne z poprzednimi dwoma wnioskami? Ja nie mam pojęcia. Do tego okazuje się, że pomimo poprzednich wniosków i wyników badania wciąż to właśnie zmienność jest, niezależnie od lokalizacji inwestora, w top 3 jest inwestorskich strachów. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni mi, gdzie tu jest racjonalność.

Największe strachy inwestorów

Kluczowa inwestycyjna lekcja

Ostatnim z badanych elementów były lekcje wyciągnięte na przyszłość. Tutaj w końcu odpowiedzi budzą moje lekkie nadzieje i zapalają światełko w tym tunelu. Najczęściej inwestorzy wskazywali na potrzebę unikania emocjonalnych decyzji inwestycyjnych (29%) jako kluczową naukę z minionego roku. Inwestorzy informują również, że pandemia wykazała potrzebę lepszego zrozumienia ryzyka w ich portfelach (25%). Ciężko nie zgodzić się ze słusznością tych wniosków. Oczywiście deklaracje lekcji, a wdrożenie tego w rzeczywistości to inna sprawa, ale sam wzrost świadomości o tym, że inwestowanie nie powinno być emocjonalne, a ryzyko i rebalancing portfela mają istotne znaczenie, jest już dobrym objawem.

Ciekawszym z tej sekcji ankiety jest jednak to, jaka grupa wiekowa najszybciej i najłatwiej adaptuje się do dynamicznych rynkowych zmian, a byli to... Millennialsi. To właśnie to pokolenie było najbardziej skłonne do kalibracji portfela na nową rzeczywistość. Jako grupa byli bardziej skłonni do zwiększania inwestycji w trakcie pandemii, czy wzrostu swojej aktywności tradingowej.

Reakcje na pandemię w różnych grupach wiekowych

Ta ostatnia tabelka jest swoją drogą chyba najbardziej optymistyczną z całego badania. Zapominając na chwilę o wcześniejszym braku racjonaliści, widać tu, że inwestorzy co do zasady trzymają się klasycznego cyklu życia inwestora. Starsi byli mniej skłonni do podejmowania dodatkowego ryzyka, trzymali się wcześniejszych strategii, nie zwiększali dźwigni podczas obsunięć rynkowych. Młodsi inwestorzy z kolei byli ewidentnie bardziej skłonni do ryzyka i chętniej wykorzystywali kryzys do zwiększenia swojej alokacji. W końcu nawet nietrafiona decyzja w ich przypadku nie oznacza emerytalnych problemów. Wciąż mają w końcu mnóstwo czasu na odrobienie strat. Trzymajmy się takiego podejścia na przestrzeni naszego inwestorskiego życia, a wszystko (raczej) będzie dobrze.

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

Zobacz profil
Komentarze: 0

Zastrzeżenia prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

NIE PRZEGAP

Może Cię zainteresować

Hossa zmienia silnik_ WIG20 kontra S&P 500
Rynki i makro

Przez 4 lata GPW pokonała USA. Teraz role się odwrócą

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

08 paź 2026
Meta wyprzedza ChatGPT! Duże zmiany w moim portfelu i co dalej z Novo Nordisk

Meta wyprzedza ChatGPT! Duże zmiany w moim portfelu i co dalej z Novo Nordisk?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

28 wrz 2026
Fed podnosi stopy, Nasdaq rośnie - tak, to normalne. Intel trafi do mojego portfela
Popularne
Serie tematyczne

Fed podnosi stopy, Nasdaq rośnie - tak, to normalne. Intel trafi do mojego portfela?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

21 wrz 2026
Buffett nie miał żadnych supermocy. Na czym naprawdę zbudował swoją legendę
Popularne
Strategie i edukacja

Buffett nie miał żadnych supermocy. Na czym naprawdę zbudował swoją legendę?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

19 wrz 2026
10% szans, że AI zniszczy świat Ta panika to polityczna ustawka!
Popularne
Rynki i makro

10% szans, że AI zniszczy świat? Ta panika to polityczna ustawka!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

18 wrz 2026
Boom AI robi fortuny także bez chipów. Brakuje elektryków i budowlańców!
Spółki i sektory

Boom AI robi fortuny także bez chipów. Brakuje elektryków i budowlańców!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

18 wrz 2026
AI weszła na nowy poziom. OpenAI, Meta i Nvidia właśnie pokazują, co będzie dalej
Popularne
Serie tematyczne

AI weszła na nowy poziom. OpenAI, Meta i Nvidia właśnie pokazują, co będzie dalej

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

15 wrz 2026
Michael Burry znowu przewiduje wielki krach. Jego własny portfel często mówi coś innego
Popularne
Strategie i edukacja

Michael Burry znowu przewiduje wielki krach. Jego własny portfel często mówi coś innego

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

15 wrz 2026
Rynek oszalał na punkcie spółek cyberbezpieczeństwa. Ja mówię STOP
Spółki i sektory

Rynek oszalał na punkcie spółek cyberbezpieczeństwa. Ja mówię: STOP

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

09 wrz 2026
Zobacz centrum wiedzy