Uważaj na asymetrię ryzyka, gdy inwestujesz

Asymetria ryzyka to rzecz nie do utrzymania na dłuższą metę. Ludzie od początku cywilizacji usiłowali wyrównywać stawkę ryzyka dla wszystkich członków społeczności. Pojedyncze jednostki i nawet całe grupy społeczne zawsze dążyły do scedowania z siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje błędne i szkodliwe działania. Nie trzeba za daleko wybiegać w przeszłość, żeby znaleźć dobre przykłady.

Nawet szlachta z okresu Rzeczpospolitej Obojga Narodów zapewniła sobie prawnie brak możliwości pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej. Szlachcic w praktyce mógł szkodzić krajowi, dręczyć chłopów, czy nie płacić podatków i nie został za to ukarany wyrokiem sądowym. Chłopi z kolei mogli być ukarani przez swojego pana, nawet z błahego powodu. Asymetria ryzyka wśród obywateli była jednym z powodów rozpadu kraju.

Nassim Taleba, autor znany między innymi z książki Antykruchość – czyli dlaczego kapitalizm jest lepszy od komunizmu, w innej książce „Skin in the Game”. Porusza temat asymetrii ryzyka bardzo szczegółowo. Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem, to warto zgłębić tą pozycję 

Książka, która była podstawą do napisania tego artykułu – czyli „Skin in the Game” – Nassima Taleba

Książka, która była podstawą do napisania tego artykułu – czyli „Skin in the Game” – Nassima Taleba

„Arbitrażyści ryzyka”, czyli święte krowy 21 wieku

Dziś również mamy grupy społeczne, które w praktyce są „arbitrażystami ryzyka”. Dobrym przykładem będą: politycy, urzędnicy, czy prezesi spółek państwowych. Ludzie tych profesji rzadko ponoszą kary o nawet zbliżonej wielkości do swoich ewentualnych błędów. Jeżeli polityk zagłosuje za ustawą, która będzie skutkować zamknięciem pewnej branży i utratą miejsc pracy przez tysiące ludzi, to on sam nie straci w tym momencie nic. Stanie się to ewentualnie dopiero przy kolejnych wyborach.

Jeżeli urzędnik przez swoje błędne działania doprowadzi do bankructwa firmę, to on sam nie straci pracy. Tak samo prezesi spółek państwowych, nawet jeżeli okażą się całkowicie nieudolni, to żadna kara ich nie spotka. Nawet jak za jakiś czas stracą stanowisko to i tak dostaną kilkuset tysięczne odprawy.

Ludzie nie znoszą sytuacji, kiedy ktoś nie ponosi odpowiedzialności za własne działania. W jakim świecie żylibyśmy, gdyby sprawcy wypadków drogowych nie odpowiadali za swoje czyny? Gdyby firmy tak jak za komuny nie musiały przynosić zysku, bo i tak reszta społeczeństwa zrzucałaby się na ich ratowanie? Wreszcie, gdyby prezesi firm nie odpowiadali przed akcjonariuszami za działanie na szkodę spółki?

Kodeks Hamurabiego to przykład ustawowego wyrównywania ryzyka

Pierwsze wzmianki o prawnym uregulowaniu tego tematu możemy znaleźć na słynnej steli z Kodeksem Hamurabiego. Już niemal 4 tysiące lat temu, władca Babilonu zdawał sobie sprawę, że dobre i uczciwe prawo nie powinno dawać możliwości zarabiania bez ponoszenia odpowiedzialności za skutki swoich ewentualnych błędnych działań. Prawnicy Hamurabiego spisali prawo, które spowodowało, że imperium Babilonu stało się znacznie bardziej spójne wewnętrznie. Liczba przestępstw i fałszywych oskarżeń znacząco spadła. Wzrosło bowiem ryzyko kary za próby odnoszenia korzyści na nieprawym postępowaniu. Oto kilka z artykułów ponadczasowego prawa :

  • Jeśli ktoś kogoś oskarżył i rzucił na niego podejrzenie o zabójstwo, zaś tego mu nie udowodnił, ten kto go oskarżył, poniesie karę śmierci.
  • Jeśli kupiec dał agentowi handlowemu pieniądze jako pożyczkę bezprocentową, a on tam, gdzie poszedł, poniósł stratę, zwróci kupcowi kapitał
  • Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko mu wybiją.
  • Jeżeli obywatel złamał kość, kość złamią jemu.
  • Jeśli lekarz obywatelowi operację ciężką nożem z brązu wykonał i spowodował śmierć obywatela lub łuk brwiowy obywatela nożem z brązu otworzył i oka obywatela pozbawił, rękę utną mu.
  • Jeśli budowniczy wybudował komuś dom, a dzieła swego nie wykonał trwale i dom, który wybudował, zawali się i zabije właściciela, budowniczy poniesie karę śmierci.

Ostatni artykuł mówi o tym, że jeżeli budowniczy nie przyłoży się należycie do swojej pracy i zbudowana przez niego konstrukcja zawali się, to on poniesie taki sam uszczerbek jak właściciel nieruchomości. Stawka ryzyka została wyrównana. Jeżeli do tej pory nie pracowali uczciwe ze względu na swoją moralność to teraz zaczęli ze względu na swój interes.

Lekcje dla inwestorów

Inwestorzy powinni wystrzegać się asymetrii ryzyka. Gra, w której ryzykuje więcej niż aktualni zarządzający firmą jest zawsze trudniejsza. Osoby, które kupują akcje spółek na długi termin powinni traktować wszystkie spółki państwowe z przymrużeniem oka. W najlepszym scenariuszu powinniśmy inwestować w firmy, gdzie zarządzający, albo członkowie rad nadzorczych są jednocześnie bardzo istotnymi właścicielami prowadzonego przedsiębiorstwa, a ich majątek zależy od kondycji finansowej firmy. Spółki, które w długim terminie dają sensowną stopę zwrotu często przekraczają poziom 30% udziału władz spółki w akcjonariacie. Oto kilka losowych przykładów:

  • Asbis – wzrost kurs za ostatnie 3 lata to 1000%
  • Sunex – wzrostu kursu za ostatnie 3 lata to 900%
  • Spyrosoft – wzrostu kursu za ostatnie 2 lata to + 360%
  • Votum – wzrost kursu za ostatnie 3 lata to +250%
  • Dino – wzrost kursu za ostatnie 3 lata to +150%

Warto szukać spółek gdzie udział kadry zarządzającej w akcjonariacie jest naprawdę bardzo wysoki. Będzie to dla nas najlepszym zabezpieczeniem. Podobnym kluczem powinniśmy się kierować powierzając swoje ciężko zarobione pieniądze do jakiegoś z funduszy inwestycyjnych. Warto sprawdzić, czy zarządzający sam inwestuje część majątku w swoim funduszu. Warren Buffet w swoim własnym funduszu inwestował praktycznie cały kapitał.

Do zarobienia,
Karol Badowski

52
5

Oceń materiał!

52
5


Przeczytaj również:

Ankieta

Ile razy FED podniesie stopy w roku 2022?

  • Max 2
  • 3-4
  • Ponad 4

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: