Rynki na żywo.
(1211)Spadek na GPW bez większego znaczenia
Dzisiejsza sesja na GPW z pewnością nie należała do porywających. Ten fakt wpisuje się jednak w tendencję, z jaką mamy do czynienia od ok. 1,5 tygodnia. Powód jest prosty – dzisiejszemu handlowi nie towarzyszyły wielce istotne wydarzenia, zarówno te z kalendarza, jak też nieoczekiwane.
Generalnie podążaliśmy za zmianami na głównych rynkach europejskich. Cieszyć może za to fakt, że spadek indeksu WIG20 o 0,8% był słabszy względem cofnięcia DAX o 1,2% czy też CAC40 o 1,1%. W mniejszej skali przeceny kluczową rolę odegrały walory Allegro. Ich kurs po wzroście o 3,5% znalazł się na poziomie najwyższym od ponad 5 lat. Podobny, tyle że negatywny wpływ miał dziś PKO BP, odbierając indeksowi wszystkie punkty dostarczone przez Allegro. Banki pozostają ostatnio w defensywie, co jednak nie przeszkodziło w ustanowieniu nowego ATH na finiszu zeszłego tygodnia.
Dzisiejszy spadek WIG20 o 0,8% nie zmienia sytuacji rynkowej. Główny indeks naszej giełdy pozostaje w trendzie wzrostowym w każdym interwale. Rynek porusza się w górę w regularny i spokojny sposób. Taki stan może się utrzymywać przez dłuższy czas, za co zacieram ręce.
Anthropic szykuje nowy model AI. Czy nadchodzi Claude Fable 5.5?
The Information donosi, że Anthropic przygotowuje się do premiery nowego modelu AI, który ma być wyraźnie lepszy od obecnie dostępnych modeli spółki pod względem rozumowania i czegoś, co można określić mianem intuicji.
The Information donosi, że Anthropic przygotowuje się do premiery nowego modelu AI, który ma być wyraźnie lepszy od obecnie dostępnych modeli spółki pod względem rozumowania i czegoś, co można określić mianem intuicji.
Hossa na amerykańskim rynku akcji nie wykazuje oznak spowolnienia
Od momentu rozpoczęcia obecnej hossy, czyli od 12 października 2022 roku, indeks S&P 500 osiągnął 124 historyczne maksima. W tym czasie indeks zyskał 118% wchodząc w piąty rok trwania trendu wzrostowego. Tylko w bieżącym roku indeks odnotował 28 historycznych szczytów, podczas gdy w latach 2025 i 2024 było ich odpowiednio 39 oraz 57.
Dla porównania, w 2021 roku indeks S&P 500 osiągnął 70 historycznych maksimów, a w 2020 roku – 33.
Co więcej, minęło już ponad 1003 sesje giełdowe, podczas których indeks S&P 500 ani razu nie spadł do nowego minimum z ostatnich 52 tygodni. Jest to szósta najdłuższa taka seria w historii.
Dla zobrazowania skali: w latach 1990–2000 podobna passa trwała 2556 dni i zakończyła się 21 listopada.
Rynek przeżywa historyczną hossę.
Od momentu rozpoczęcia obecnej hossy, czyli od 12 października 2022 roku, indeks S&P 500 osiągnął 124 historyczne maksima. W tym czasie indeks zyskał 118% wchodząc w piąty rok trwania trendu wzrostowego. Tylko w bieżącym roku indeks odnotował 28 historycznych szczytów, podczas gdy w latach 2025 i 2024 było ich odpowiednio 39 oraz 57.
Dla porównania, w 2021 roku indeks S&P 500 osiągnął 70 historycznych maksimów, a w 2020 roku – 33.
Co więcej, minęło już ponad 1003 sesje giełdowe, podczas których indeks S&P 500 ani razu nie spadł do nowego minimum z ostatnich 52 tygodni. Jest to szósta najdłuższa taka seria w historii.
Dla zobrazowania skali: w latach 1990–2000 podobna passa trwała 2556 dni i zakończyła się 21 listopada.
Rynek przeżywa historyczną hossę.
Słabe dane z rynku nieruchomości w USA
Wskaźnik koniunktury na rynku mieszkaniowym (Housing Market Index – HMI), opracowywany przez NAHB oraz Wells Fargo i odzwierciedlający nastroje amerykańskich deweloperów budujących domy jednorodzinne, spadł w październiku 2026 roku drugi miesiąc z rzędu – do poziomu 29 punktów.
Jest to najniższy wynik od czerwca 2012 roku. We wrześniu wskaźnik wynosił 32 punkty, a prognozowano, że utrzyma się na tym samym poziomie. Ocena bieżących warunków sprzedaży obniżyła się o dwa punkty do 33, oczekiwania dotyczące sprzedaży w ciągu najbliższych sześciu miesięcy spadły o pięć punktów do 32, a wskaźnik zainteresowania ze strony potencjalnych nabywców zmniejszył się o pięć punktów do 18.
Wskaźnik koniunktury na rynku mieszkaniowym (Housing Market Index – HMI), opracowywany przez NAHB oraz Wells Fargo i odzwierciedlający nastroje amerykańskich deweloperów budujących domy jednorodzinne, spadł w październiku 2026 roku drugi miesiąc z rzędu – do poziomu 29 punktów.
Jest to najniższy wynik od czerwca 2012 roku. We wrześniu wskaźnik wynosił 32 punkty, a prognozowano, że utrzyma się na tym samym poziomie. Ocena bieżących warunków sprzedaży obniżyła się o dwa punkty do 33, oczekiwania dotyczące sprzedaży w ciągu najbliższych sześciu miesięcy spadły o pięć punktów do 32, a wskaźnik zainteresowania ze strony potencjalnych nabywców zmniejszył się o pięć punktów do 18.
Asbis całuje średnią SMA50, co nie zdarza się często
Spoglądając na statystykę dzisiejszej sesji trudno nie zauważyć negatywnie wyróżniającego się Asbisu. Kurs akcji traci niemal 10% przy obrotach przekraczających 113 mln zł. Walor jest jednocześnie liderem negatywnego wpływu na indeks mWIG40, co można uznać za wydarzenie historyczne.
Sytuacja na wykresie dziennym jest nietypowa. Kurs akcji dotknął średnią 50-dniową po raz pierwszy od siedmiu miesięcy. Różnica jest taka, że ten poprzedni epizod dokonał się stabilnym powolnym trendzie wzrostowym. Obecnie mamy korektę przekraczającą 20% od ATH z 6 października.
Widoczny spadek na razie można traktować jako klasyczny szum. Trudno uniknąć lokalnego cofnięcia, kiedy kurs akcji od początku roku do ostatniego szczytu wzrósł ponad pięciokrotnie.
Spoglądając na statystykę dzisiejszej sesji trudno nie zauważyć negatywnie wyróżniającego się Asbisu. Kurs akcji traci niemal 10% przy obrotach przekraczających 113 mln zł. Walor jest jednocześnie liderem negatywnego wpływu na indeks mWIG40, co można uznać za wydarzenie historyczne.
Sytuacja na wykresie dziennym jest nietypowa. Kurs akcji dotknął średnią 50-dniową po raz pierwszy od siedmiu miesięcy. Różnica jest taka, że ten poprzedni epizod dokonał się stabilnym powolnym trendzie wzrostowym. Obecnie mamy korektę przekraczającą 20% od ATH z 6 października.
Widoczny spadek na razie można traktować jako klasyczny szum. Trudno uniknąć lokalnego cofnięcia, kiedy kurs akcji od początku roku do ostatniego szczytu wzrósł ponad pięciokrotnie.
Inflacja CPI w Kanadzie rośnie wolniej niż oczekiwano
We wrześniu inflacja CPI w Kanadzie wyniosła 3,1% w ujęciu rocznym. Oznacza to wzrost o 0,1 p.p. względem odczytu sierpniowego na poziomie 3%. Rynek oczekiwał wzrostu do 3,2%.
We wrześniu inflacja CPI w Kanadzie wyniosła 3,1% w ujęciu rocznym. Oznacza to wzrost o 0,1 p.p. względem odczytu sierpniowego na poziomie 3%. Rynek oczekiwał wzrostu do 3,2%.
PKO BP może prowokować korektę na bankach
Była dziś już mowa o bankach widzianych przez pryzmat sektorowego indeksu WIG-Banki i o tym, że trwa tam walka rynkowych stron na poziomie średniej SMA50. Być może kluczem do odpowiedzi na pytanie o kierunek rozstrzygnięcia przynosi dziś zachowanie lidera bankowego sektora, czyli PKO BP.
Kurs akcji traci w tym momencie 2,6%, co jest najgorszym wynikiem w gronie blue chips. Dodatkowo PKO BP ma drugą po Orlenie największą wagę w WIG20 ok. 14,3%. Łatwo zatem policzyć negatywny wpływ na benchmark.
Na wykresie dziennym kurs akcji testuje krótszą średnią. Ewentualne zejście poniżej 113 zł może dać pozytywny wynik tego testu.
Była dziś już mowa o bankach widzianych przez pryzmat sektorowego indeksu WIG-Banki i o tym, że trwa tam walka rynkowych stron na poziomie średniej SMA50. Być może kluczem do odpowiedzi na pytanie o kierunek rozstrzygnięcia przynosi dziś zachowanie lidera bankowego sektora, czyli PKO BP.
Kurs akcji traci w tym momencie 2,6%, co jest najgorszym wynikiem w gronie blue chips. Dodatkowo PKO BP ma drugą po Orlenie największą wagę w WIG20 ok. 14,3%. Łatwo zatem policzyć negatywny wpływ na benchmark.
Na wykresie dziennym kurs akcji testuje krótszą średnią. Ewentualne zejście poniżej 113 zł może dać pozytywny wynik tego testu.
Spadki na rynku francuskich obligacji w obliczu zamieszek wywierających presję na rząd
Francuskie obligacje radziły sobie gorzej na tle papierów dłużnych innych krajów europejskich, co doprowadziło do rozszerzenia spreadu między rentownością 10-letnich obligacji francuskich a ich niemieckimi odpowiednikami o nawet osiem punktów bazowych – do poziomu 146 punktów bazowych, najwyższego od dwóch tygodni. Różnica względem rentowności obligacji włoskich osiągnęła rekordowy poziom, podczas gdy kurs euro spadł, a indeks giełdowy CAC 40 obniżył się o 1,5%.
W miniony weekend Francję dotknęła fala ataków na budynki użyteczności publicznej, sklepy i restauracje, a związki zawodowe wezwały do ogólnokrajowego strajku 5 listopada. Jednak ogromne zadłużenie oraz deficyt budżetowy – jeden z najwyższych w strefie euro – sprawiają, że rząd nie może po prostu zwiększyć wydatków, aby uspokoić nastroje społeczne.
Francja stoi dziś w obliczu kryzysu społecznego, imigracyjnego, energetycznego, gospodarczego oraz fiskalnego. Dzieje się to w czasie, gdy prezydent Francji wprawdzie sprawuje urząd, ale nie posiada realnej władzy. Nic z tego, co wydarzyło się w miniony weekend, nie wskazuje na możliwość umocnienia euro ani spadku rentowności francuskich obligacji.
Francuskie obligacje radziły sobie gorzej na tle papierów dłużnych innych krajów europejskich, co doprowadziło do rozszerzenia spreadu między rentownością 10-letnich obligacji francuskich a ich niemieckimi odpowiednikami o nawet osiem punktów bazowych – do poziomu 146 punktów bazowych, najwyższego od dwóch tygodni. Różnica względem rentowności obligacji włoskich osiągnęła rekordowy poziom, podczas gdy kurs euro spadł, a indeks giełdowy CAC 40 obniżył się o 1,5%.
W miniony weekend Francję dotknęła fala ataków na budynki użyteczności publicznej, sklepy i restauracje, a związki zawodowe wezwały do ogólnokrajowego strajku 5 listopada. Jednak ogromne zadłużenie oraz deficyt budżetowy – jeden z najwyższych w strefie euro – sprawiają, że rząd nie może po prostu zwiększyć wydatków, aby uspokoić nastroje społeczne.
Francja stoi dziś w obliczu kryzysu społecznego, imigracyjnego, energetycznego, gospodarczego oraz fiskalnego. Dzieje się to w czasie, gdy prezydent Francji wprawdzie sprawuje urząd, ale nie posiada realnej władzy. Nic z tego, co wydarzyło się w miniony weekend, nie wskazuje na możliwość umocnienia euro ani spadku rentowności francuskich obligacji.
Kruk wciąż z podciętymi skrzydłami
Nie zachwyciły inwestorów szacunkowe wyniki Kruka na III kwartał, które emitent opublikował po zakończeniu sesji piątkowej. Skonsolidowany zysk netto szacowany jest na poziomie 198 mln zł, wstępna EBITDA gotówkowa grupy na 651 mln zł, a szacunkowy wskaźnik długu netto do EBITDA gotówkowej podliczono na 2,7.
Akcje Kruka nie radzą sobie dobrze w ostatnim czasie. Po blisko 8% tąpnięciu podczas sesji 9 października wywołanym informacją o 44% spadku inwestycji w portfele wierzytelności bykom nie udało się wyprowadzić znaczącej kontry. Dzisiejszy spadek o ok. 2,4% dodatkowo potwierdza słabość waloru. Trend jest ewidentnie spadkowy, na co wskazują spadające kolejne górki i dołki oraz sam układ kursu i średnich. Poprawy na horyzoncie na razie nie widać.
Nie zachwyciły inwestorów szacunkowe wyniki Kruka na III kwartał, które emitent opublikował po zakończeniu sesji piątkowej. Skonsolidowany zysk netto szacowany jest na poziomie 198 mln zł, wstępna EBITDA gotówkowa grupy na 651 mln zł, a szacunkowy wskaźnik długu netto do EBITDA gotówkowej podliczono na 2,7.
Akcje Kruka nie radzą sobie dobrze w ostatnim czasie. Po blisko 8% tąpnięciu podczas sesji 9 października wywołanym informacją o 44% spadku inwestycji w portfele wierzytelności bykom nie udało się wyprowadzić znaczącej kontry. Dzisiejszy spadek o ok. 2,4% dodatkowo potwierdza słabość waloru. Trend jest ewidentnie spadkowy, na co wskazują spadające kolejne górki i dołki oraz sam układ kursu i średnich. Poprawy na horyzoncie na razie nie widać.
Japońskie banki znaczącymi sprzedawcami netto zagranicznych obligacji długoterminowych
We wrześniu japońskie banki sprzedały zagraniczne obligacje o wartości 16 miliardów dolarów. Była to największa miesięczna sprzedaż od lutego. Jest to jednocześnie dziewiąty miesiąc z rzędu, w którym odnotowano sprzedaż. Tak długiej serii nie było od 2022 roku.
W rezultacie łączna wartość zagranicznych dłużnych papierów wartościowych sprzedanych przez japońskie banki w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku była najwyższa dla tego okresu od 2005 roku.
Japońskie instytucje finansowe skierowały swoje zainteresowanie ku krajowym rynkowi obligacji rządowych, których rentowność wzrosła do najwyższego poziomu od trzech dekad.
W ciągu pięciu miesięcy kończących się w sierpniu, duże banki oraz firmy ubezpieczeniowe zakupiły japońskie obligacje rządowe o terminie wykupu wynoszącym co najmniej dwa lata na łączną kwotę 34 miliardów dolarów. Był to największy pięciomiesięczny wolumen zakupów od początku 2023 roku.
We wrześniu japońskie banki sprzedały zagraniczne obligacje o wartości 16 miliardów dolarów. Była to największa miesięczna sprzedaż od lutego. Jest to jednocześnie dziewiąty miesiąc z rzędu, w którym odnotowano sprzedaż. Tak długiej serii nie było od 2022 roku.
W rezultacie łączna wartość zagranicznych dłużnych papierów wartościowych sprzedanych przez japońskie banki w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku była najwyższa dla tego okresu od 2005 roku.
Japońskie instytucje finansowe skierowały swoje zainteresowanie ku krajowym rynkowi obligacji rządowych, których rentowność wzrosła do najwyższego poziomu od trzech dekad.
W ciągu pięciu miesięcy kończących się w sierpniu, duże banki oraz firmy ubezpieczeniowe zakupiły japońskie obligacje rządowe o terminie wykupu wynoszącym co najmniej dwa lata na łączną kwotę 34 miliardów dolarów. Był to największy pięciomiesięczny wolumen zakupów od początku 2023 roku.
Skrajnie wykupione Allegro przyspiesza wzrost
Allegro jest dobrym przykładem potwierdzającym tezę, że bardzo często inwestowanie w walory wykupione przynosi zdecydowanie lepsze rezultaty od pakowania kasy w papiery wyprzedane. Dziś kurs akcji rośnie 1,8% co sprawia, że Allegro jest najmocniej rosnącym walorem w gronie blue chips.
Wykres dzienny potwierdza powyższe. Nie dość, że wskaźniki techniczne wskazują na skrajne wykupienie, to kurs przyspiesza wzrost o charakterze parabolicznym. Tendencja wykupionego rynku rozpoczęła się w tym przypadku pół roku temu w połowie kwietnia. Od tego czasu akcje podrożały o ok. 85%.
Allegro jest dobrym przykładem potwierdzającym tezę, że bardzo często inwestowanie w walory wykupione przynosi zdecydowanie lepsze rezultaty od pakowania kasy w papiery wyprzedane. Dziś kurs akcji rośnie 1,8% co sprawia, że Allegro jest najmocniej rosnącym walorem w gronie blue chips.
Wykres dzienny potwierdza powyższe. Nie dość, że wskaźniki techniczne wskazują na skrajne wykupienie, to kurs przyspiesza wzrost o charakterze parabolicznym. Tendencja wykupionego rynku rozpoczęła się w tym przypadku pół roku temu w połowie kwietnia. Od tego czasu akcje podrożały o ok. 85%.
„Czarny poniedziałek” znów przełożony?
W trakcie weekendu w mediach społecznościowych błyskawicznie rozprzestrzeniały się zapowiedzi „czarnego poniedziałku”. Wygląda jednak na to, że to straszenie może być nieaktualne.
Po rozpoczęciu rzekomego krachu na giełdzie – „czarnego poniedziałku” – kontrakty terminowe na indeks Nasdaq 100 rosną o blisko 1%. Indeks S&P 500 na otwarciu sesji znów zyska około 350 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej.
Tak więc ten szum zasługuje jedynie na zignorowanie.
W trakcie weekendu w mediach społecznościowych błyskawicznie rozprzestrzeniały się zapowiedzi „czarnego poniedziałku”. Wygląda jednak na to, że to straszenie może być nieaktualne.
Po rozpoczęciu rzekomego krachu na giełdzie – „czarnego poniedziałku” – kontrakty terminowe na indeks Nasdaq 100 rosną o blisko 1%. Indeks S&P 500 na otwarciu sesji znów zyska około 350 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej.
Tak więc ten szum zasługuje jedynie na zignorowanie.
Banki w roli outsiderów
Jeszcze większą niż KGHM szkodę głównemu benchmarkowi wyrządzają dziś banki, którym od kilku tygodni nie wiedzie się najlepiej. Słabsza na tle całego rynku passa jest zatem potwierdzona kolejnym gorszym dniem. Kurs sektorowego benchmarku WIG-Banki traci aktualnie 0,8%, czyli dwa razy więcej niż WIG20.
Na wykresie dziennym indeksu od 8 października trwa flirt kursu z jego rosnącą 50-dniową średnią. Rozstrzygnięcia tego testu na razie nie widać, więc tym bardziej brak jest podstaw, by faworyzować obóz niedźwiedzi. Na razie wygląda na to, że mamy do czynienia z lokalnym cofnięciem.
Jeszcze większą niż KGHM szkodę głównemu benchmarkowi wyrządzają dziś banki, którym od kilku tygodni nie wiedzie się najlepiej. Słabsza na tle całego rynku passa jest zatem potwierdzona kolejnym gorszym dniem. Kurs sektorowego benchmarku WIG-Banki traci aktualnie 0,8%, czyli dwa razy więcej niż WIG20.
Na wykresie dziennym indeksu od 8 października trwa flirt kursu z jego rosnącą 50-dniową średnią. Rozstrzygnięcia tego testu na razie nie widać, więc tym bardziej brak jest podstaw, by faworyzować obóz niedźwiedzi. Na razie wygląda na to, że mamy do czynienia z lokalnym cofnięciem.
Ważą się losy korekty na KGHM
WIG20 traci po dwóch godzinach handlu ok. 0,4%, do czego w dużym stopniu przyczynia się KGHM. Walor jest obecnie liderem outsiderów w gronie blue chips po spadku o ok. 2% i na razie nie zanosi się, aby ta sytuacja miała się zmienić.
Katastrofy na szczęście nie widać, natomiast pojawiają się niepokojące sygnały dla średnioterminowego trendu miedziowego giganta. Kurs akcji po raz kolejny w krótkim odstępie czasu testuje z góry poziom 320 zł, który spokojnie można traktować jako wsparcie. Dodatkowo jest to również test czerwonej linii, czyli średniej SMA200. Jeśli te zapory pękną, wówczas trzeba będzie się liczyć z zejściem w okolice 290 zł. Baki mają więc czego bronić.
WIG20 traci po dwóch godzinach handlu ok. 0,4%, do czego w dużym stopniu przyczynia się KGHM. Walor jest obecnie liderem outsiderów w gronie blue chips po spadku o ok. 2% i na razie nie zanosi się, aby ta sytuacja miała się zmienić.
Katastrofy na szczęście nie widać, natomiast pojawiają się niepokojące sygnały dla średnioterminowego trendu miedziowego giganta. Kurs akcji po raz kolejny w krótkim odstępie czasu testuje z góry poziom 320 zł, który spokojnie można traktować jako wsparcie. Dodatkowo jest to również test czerwonej linii, czyli średniej SMA200. Jeśli te zapory pękną, wówczas trzeba będzie się liczyć z zejściem w okolice 290 zł. Baki mają więc czego bronić.
Indonezja pogrąża się w giełdowej wyprzedaży. Kolejny problem dla Sea Limited?
Na indonezyjskiej giełdzie trwa prawdziwa panika, która może być kolejnym czynnikiem wywierającym presję na wycenę Sea Limited. W piątek główny indeks giełdy w Dżakarcie spadł o 11,6%, notując najgorszą sesję od 1998 roku, a w poniedziałek dokłada kolejne ponad 5% spadku. Od początku roku indonezyjski rynek stracił już ponad 40% wartości, stając się najgorzej radzącym sobie dużym rynkiem akcji na świecie.
Na indonezyjskiej giełdzie trwa prawdziwa panika, która może być kolejnym czynnikiem wywierającym presję na wycenę Sea Limited. W piątek główny indeks giełdy w Dżakarcie spadł o 11,6%, notując najgorszą sesję od 1998 roku, a w poniedziałek dokłada kolejne ponad 5% spadku. Od początku roku indonezyjski rynek stracił już ponad 40% wartości, stając się najgorzej radzącym sobie dużym rynkiem akcji na świecie.
Czy sektor AI stoi w obliczu gwałtownego odwrócenia trendu?
Zestawiony przez Goldman Sachs koszyk azjatyckich spółek produkujących sprzęt dla branży AI spadł w zeszłym tygodniu o 11%. Był to największy spadek od połowy lipca.
Akcje Nan Ya Plastics, producenta materiałów do płytek drukowanych, tąpnęły o 12% względem swojego historycznego szczytu. Z kolei notowania spółek Unimicron, SK Hynix oraz Samsung Electronics spadły odpowiednio o 57% i 43% w stosunku do swoich czerwcowych maksimów.
W USA akcje spółek półprzewodnikowych taniały przez osiem sesji z rzędu – najdłuższa taka seria spadkowa od 2008 roku. Główny indeks sektora (reprezentowany m.in. przez fundusz SOXX) stracił 16%, co wynika z powracających obaw o inflację, które mogą utrzymać koszty finansowania na wysokim poziomie.
Napięcia związane z finansowaniem rozprzestrzeniają się w całym ekosystemie AI: akcje CoreWeave spadły w ciągu tygodnia o 25%, a obligacje spółki osiągnęły poziomy typowe dla podmiotów w poważnych tarapatach finansowych.
Tymczasem dyrektor generalny Broadcom, Hock Tan, ostrzegł w zeszłym tygodniu, że dostęp do kapitału może stać się główną barierą dla rozwoju AI. Istnieje ryzyko, że giganci chmurowi (tzw. hyperscalerzy) oraz mniejsi dostawcy usług chmurowych zaczną opóźniać realizację projektów i ograniczać zamówienia u azjatyckich producentów chipów oraz dostawców sprzętu.
Wątpliwości co do trwałości boomu na inwestycje związane z AI narastają w szybkim tempie.
Zestawiony przez Goldman Sachs koszyk azjatyckich spółek produkujących sprzęt dla branży AI spadł w zeszłym tygodniu o 11%. Był to największy spadek od połowy lipca.
Akcje Nan Ya Plastics, producenta materiałów do płytek drukowanych, tąpnęły o 12% względem swojego historycznego szczytu. Z kolei notowania spółek Unimicron, SK Hynix oraz Samsung Electronics spadły odpowiednio o 57% i 43% w stosunku do swoich czerwcowych maksimów.
W USA akcje spółek półprzewodnikowych taniały przez osiem sesji z rzędu – najdłuższa taka seria spadkowa od 2008 roku. Główny indeks sektora (reprezentowany m.in. przez fundusz SOXX) stracił 16%, co wynika z powracających obaw o inflację, które mogą utrzymać koszty finansowania na wysokim poziomie.
Napięcia związane z finansowaniem rozprzestrzeniają się w całym ekosystemie AI: akcje CoreWeave spadły w ciągu tygodnia o 25%, a obligacje spółki osiągnęły poziomy typowe dla podmiotów w poważnych tarapatach finansowych.
Tymczasem dyrektor generalny Broadcom, Hock Tan, ostrzegł w zeszłym tygodniu, że dostęp do kapitału może stać się główną barierą dla rozwoju AI. Istnieje ryzyko, że giganci chmurowi (tzw. hyperscalerzy) oraz mniejsi dostawcy usług chmurowych zaczną opóźniać realizację projektów i ograniczać zamówienia u azjatyckich producentów chipów oraz dostawców sprzętu.
Wątpliwości co do trwałości boomu na inwestycje związane z AI narastają w szybkim tempie.
Wzrost gospodarczy Chin w trzecim kwartale przyspieszył do 4,5%
Wzrost gospodarczy Chin przyspieszył w trzecim kwartale do 4,5% w ujęciu rocznym, ponieważ silny zagraniczny popyt na chińskie towary technologiczne w dużej mierze zrekompensował negatywne skutki pogłębiającego się kryzysu na rynku nieruchomości oraz słabego popytu konsumpcyjnego.
Wynik za trzeci kwartał okazał się lepszy od prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters, którzy przewidywali wzrost na poziomie 4,4%. Był on również wyższy niż odnotowany w drugim kwartale najniższy od trzech lat poziom 4,3%.
W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku inwestycje w środki trwałe na obszarach miejskich spadły o 7,2%. We wrześniu sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,1%, a produkcja przemysłowa zwiększyła się o 5,5% w ujęciu rocznym. Stopa bezrobocia na obszarach miejskich wyniosła we wrześniu 5,2%.
Wzrost gospodarczy Chin przyspieszył w trzecim kwartale do 4,5% w ujęciu rocznym, ponieważ silny zagraniczny popyt na chińskie towary technologiczne w dużej mierze zrekompensował negatywne skutki pogłębiającego się kryzysu na rynku nieruchomości oraz słabego popytu konsumpcyjnego.
Wynik za trzeci kwartał okazał się lepszy od prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters, którzy przewidywali wzrost na poziomie 4,4%. Był on również wyższy niż odnotowany w drugim kwartale najniższy od trzech lat poziom 4,3%.
W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku inwestycje w środki trwałe na obszarach miejskich spadły o 7,2%. We wrześniu sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,1%, a produkcja przemysłowa zwiększyła się o 5,5% w ujęciu rocznym. Stopa bezrobocia na obszarach miejskich wyniosła we wrześniu 5,2%.
DAX pozostaje w kleszczach
Nie da się ukryć, że sytuacja na rynku niemieckim jest zdecydowanie bardziej skomplikowana niż u nas. Podczas gdy w Warszawie byki prowadzą z niedźwiedziami co najmniej kilkoma bramkami i utrzymują ten rezultat przez długi czas, we Frankfurcie trwa wymiana ciosów i w krótkim terminie sytuacja nie jest rozstrzygnięta.
Na wykresie dziennym DAX po udanym ubiegłym tygodniu mamy cofnięcie z poziomu opadającej średniej SMA50. Główny niemiecki benchmark od ponad miesiąca pozostaje w kleszczach między średnimi co sprawia, że sytuacja jest niejednoznaczna. Obecnie walka toczny się ponownie na linii frontu wyznaczonej magicznym poziomem 25500 pkt.
Nie da się ukryć, że sytuacja na rynku niemieckim jest zdecydowanie bardziej skomplikowana niż u nas. Podczas gdy w Warszawie byki prowadzą z niedźwiedziami co najmniej kilkoma bramkami i utrzymują ten rezultat przez długi czas, we Frankfurcie trwa wymiana ciosów i w krótkim terminie sytuacja nie jest rozstrzygnięta.
Na wykresie dziennym DAX po udanym ubiegłym tygodniu mamy cofnięcie z poziomu opadającej średniej SMA50. Główny niemiecki benchmark od ponad miesiąca pozostaje w kleszczach między średnimi co sprawia, że sytuacja jest niejednoznaczna. Obecnie walka toczny się ponownie na linii frontu wyznaczonej magicznym poziomem 25500 pkt.
WIG20 stabilnie przy ATH
Tak jak można było oczekiwać początek sesji na rynku kasowym GPW jest mało ekspresyjny. Główny benchmark warszawskiej giełdy w ślad za europejskimi potentatami chętniej spogląda na południe, ale na razie bez większej dynamiki zmian. WIG20 traci w tym momencie ok. 0,4% po nieudanej próbie przebicia się na plus.
Co to oznacza dla sytuacji technicznej benchmarku?
Na razie nic. Po ostatnich wzrostach z wyznaczeniem w piątek nowego ATH włącznie trend jest na tyle silny, że jego zanegowanie wymagałoby zdecydowanie większej słabości, czego po takim cofnięciu nie widać. Kurs znacznie powyżej średnich, wskaźniki w strefach wzrostu = wszystko jest OK i sprzyja cierpliwym inwestorom.
Tak jak można było oczekiwać początek sesji na rynku kasowym GPW jest mało ekspresyjny. Główny benchmark warszawskiej giełdy w ślad za europejskimi potentatami chętniej spogląda na południe, ale na razie bez większej dynamiki zmian. WIG20 traci w tym momencie ok. 0,4% po nieudanej próbie przebicia się na plus.
Co to oznacza dla sytuacji technicznej benchmarku?
Na razie nic. Po ostatnich wzrostach z wyznaczeniem w piątek nowego ATH włącznie trend jest na tyle silny, że jego zanegowanie wymagałoby zdecydowanie większej słabości, czego po takim cofnięciu nie widać. Kurs znacznie powyżej średnich, wskaźniki w strefach wzrostu = wszystko jest OK i sprzyja cierpliwym inwestorom.
MKS Instruments – zarząd przygotowuje się na WFE przekraczające 300 mld USD
Bank of America opublikował ciekawą notatkę po spotkaniu z Johnem T.C. Lee, prezesem MKS Instruments, oraz Pareshem Misrą, odpowiedzialnym za relacje inwestorskie. Kilka wątków jest naprawdę interesujących, szczególnie w kontekście naszej tezy inwestycyjnej dotyczącej MKSI i potencjalnego wydłużenia obecnego cyklu inwestycyjnego w półprzewodnikach.
Bank of America opublikował ciekawą notatkę po spotkaniu z Johnem T.C. Lee, prezesem MKS Instruments, oraz Pareshem Misrą, odpowiedzialnym za relacje inwestorskie. Kilka wątków jest naprawdę interesujących, szczególnie w kontekście naszej tezy inwestycyjnej dotyczącej MKSI i potencjalnego wydłużenia obecnego cyklu inwestycyjnego w półprzewodnikach.
Mieszane nastroje o poranku w Europie
Początek tygodnia na europejskich parkietach nie zapowiada się szczególnie ciekawie dla byków. Po mieszanej sesji w Azji z niewielkim odbiciem koreańskiego KOSPI kontrakty na główne indeksy europejskie nie podążają w jednym kierunku. Podczas gdy DAX Futures traci ok. 0,4%, jego paryski odpowiednik zyskuje 0,25%. Przewaga po stronie niedźwiedzi jest niewielka, ale to też pokazuje, że wstępna faza handlu nie będzie jednoznaczna.
U nas kontrakty na WIG20 tracą w pierwszych minutach po otwarciu ok. 0,1%, co tylko potwierdza nieznaczną przewagę podażowej strony rynku. Na wykresie godzinowym mamy zatem niewiele znaczące zmiany. Kurs FW20Z2620 pomimo cofnięcia pozostaje w kontakcie z oporem wyznaczonym szczytem sprzed blisko czterech tygodni. Dopóki będzie pozostawał powyżej swoich podstawowych średnich, dopóty warunki powinien dyktować obóz byków.
Początek tygodnia na europejskich parkietach nie zapowiada się szczególnie ciekawie dla byków. Po mieszanej sesji w Azji z niewielkim odbiciem koreańskiego KOSPI kontrakty na główne indeksy europejskie nie podążają w jednym kierunku. Podczas gdy DAX Futures traci ok. 0,4%, jego paryski odpowiednik zyskuje 0,25%. Przewaga po stronie niedźwiedzi jest niewielka, ale to też pokazuje, że wstępna faza handlu nie będzie jednoznaczna.
U nas kontrakty na WIG20 tracą w pierwszych minutach po otwarciu ok. 0,1%, co tylko potwierdza nieznaczną przewagę podażowej strony rynku. Na wykresie godzinowym mamy zatem niewiele znaczące zmiany. Kurs FW20Z2620 pomimo cofnięcia pozostaje w kontakcie z oporem wyznaczonym szczytem sprzed blisko czterech tygodni. Dopóki będzie pozostawał powyżej swoich podstawowych średnich, dopóty warunki powinien dyktować obóz byków.
Trudny tydzień dla sektora AI
Za nami trudny tydzień za oceanem chrakteryzujący się w szczególności pogłębieniem spadków na Nasdaq w obliczu rosnących obaw o sektor AI. Główny indeks spółek technologicznych zakończył tydzień spadkiem o 4,5%. W piątek akcje spółek technologicznych gwałtownie potaniały, kończąc najgorszy tydzień od czerwca.
Walory powiązane z sektorem sztucznej inteligencji (AI) znalazły się pod dodatkową presją, co spowodowało spadek indeksu Nasdaq Composite o 2,1%. W skali całego tygodnia ten zdominowany przez spółki technologiczne indeks stracił 4,5%.
Indeks S&P 500 zakończył piątkowe notowania spadkiem o 1,1%, natomiast indeks Dow Jones Industrial Average obniżył się o 0,3%, choć w ujęciu tygodniowym zdołał odnotować wzrost.
Sytuacja w sektorze AI pozostaje niestabilna – w piątek ponownie spadły notowania spółki CoreWeave. Ten wspierany przez Nvidię dostawca mocy obliczeniowej znalazł się w ubiegłym tygodniu w centrum wyprzedaży akcji technologicznych. Inwestorzy obawiają się, jak wyższe koszty finansowania zewnętrznego wpłyną na najbardziej zadłużone podmioty zaangażowane w budowę centrów danych.
Wcześniej nastroje na rynkach nieco się ustabilizowały, a inwestorzy ograniczyli oczekiwania co do podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną (Fed) w bieżącym miesiącu – stało się to po wypowiedzi przewodniczącego Kevina Warsha podczas konferencji w Bangkoku.
Tymczasem pod koniec piątkowej sesji gwałtownie wzrosły ceny ropy naftowej typu Brent, osiągając poziom 109,86 USD za baryłkę – co oznacza wzrost o 3,7% i najwyższy wynik od maja.
Wraz ze spadkiem oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych osłabił się również dolar.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA – kluczowego instrumentu dłużnego – zakończyła tydzień na poziomie 5,097%, co oznacza dla nich najlepszy wynik od lutego.
Za nami trudny tydzień za oceanem chrakteryzujący się w szczególności pogłębieniem spadków na Nasdaq w obliczu rosnących obaw o sektor AI. Główny indeks spółek technologicznych zakończył tydzień spadkiem o 4,5%. W piątek akcje spółek technologicznych gwałtownie potaniały, kończąc najgorszy tydzień od czerwca.
Walory powiązane z sektorem sztucznej inteligencji (AI) znalazły się pod dodatkową presją, co spowodowało spadek indeksu Nasdaq Composite o 2,1%. W skali całego tygodnia ten zdominowany przez spółki technologiczne indeks stracił 4,5%.
Indeks S&P 500 zakończył piątkowe notowania spadkiem o 1,1%, natomiast indeks Dow Jones Industrial Average obniżył się o 0,3%, choć w ujęciu tygodniowym zdołał odnotować wzrost.
Sytuacja w sektorze AI pozostaje niestabilna – w piątek ponownie spadły notowania spółki CoreWeave. Ten wspierany przez Nvidię dostawca mocy obliczeniowej znalazł się w ubiegłym tygodniu w centrum wyprzedaży akcji technologicznych. Inwestorzy obawiają się, jak wyższe koszty finansowania zewnętrznego wpłyną na najbardziej zadłużone podmioty zaangażowane w budowę centrów danych.
Wcześniej nastroje na rynkach nieco się ustabilizowały, a inwestorzy ograniczyli oczekiwania co do podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną (Fed) w bieżącym miesiącu – stało się to po wypowiedzi przewodniczącego Kevina Warsha podczas konferencji w Bangkoku.
Tymczasem pod koniec piątkowej sesji gwałtownie wzrosły ceny ropy naftowej typu Brent, osiągając poziom 109,86 USD za baryłkę – co oznacza wzrost o 3,7% i najwyższy wynik od maja.
Wraz ze spadkiem oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych osłabił się również dolar.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA – kluczowego instrumentu dłużnego – zakończyła tydzień na poziomie 5,097%, co oznacza dla nich najlepszy wynik od lutego.
Makro – poniedziałek
Poniedziałki z reguły charakteryzują się ubogim kalendarium makro i tak jest również dziś. Z ciekawszych danych, które nie wpłyną jednak na atmosferę rynków, mamy jedynie:
PKB Chin za III kwartał (04:00)
Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna z Chin za wrzesień (04:00)
Inflacja CPI z Kanady za wrzesień (14:30)
Poniedziałki z reguły charakteryzują się ubogim kalendarium makro i tak jest również dziś. Z ciekawszych danych, które nie wpłyną jednak na atmosferę rynków, mamy jedynie:
PKB Chin za III kwartał (04:00)
Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna z Chin za wrzesień (04:00)
Inflacja CPI z Kanady za wrzesień (14:30)
ASML zagrozi BESI? Kilka przemyśleń po najnowszej analizie SemiAnalysis
SemiAnalysis opublikowało wczoraj bardzo ciekawą analizę sugerującą, że ASML pracuje nad własną maszyną do hybrid bondingu. Autorzy przeanalizowali patenty spółki i doszli do wniosku, że Holendrzy mogą rozwijać urządzenie typu die-to-wafer (D2W), czyli technologię, w której specjalizuje się BESI. Ich zdaniem ASML mogłoby wykorzystać swoje doświadczenie w precyzyjnym pozycjonowaniu i kontroli zanieczyszczeń, aby w przyszłości odebrać BESI część rynku, zwłaszcza w zaawansowanej logice.
SemiAnalysis opublikowało wczoraj bardzo ciekawą analizę sugerującą, że ASML pracuje nad własną maszyną do hybrid bondingu. Autorzy przeanalizowali patenty spółki i doszli do wniosku, że Holendrzy mogą rozwijać urządzenie typu die-to-wafer (D2W), czyli technologię, w której specjalizuje się BESI. Ich zdaniem ASML mogłoby wykorzystać swoje doświadczenie w precyzyjnym pozycjonowaniu i kontroli zanieczyszczeń, aby w przyszłości odebrać BESI część rynku, zwłaszcza w zaawansowanej logice.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.