Rynki na żywo.
(1176)Wolniejszy niż oczekiwano spadek w polskim przemyśle
Indeks PMI dla polskiego sektora przemysłowego wzrósł w lipcu do poziomu 49 pkt. z 46,1 pkt. w czerwcu. Nadal zatem jesteśmy w strefie recesji, ale już tylko nieznacznie, bo oczekiwania sugerowały odczyt na poziomie 47,5 pkt.
W komentarzu do raportu czytamy m.in., że „Wskaźnik PMI odzyskał większość strat poniesionych w czerwcu na początku drugiej połowy roku, głównie dzięki wolniejszym spadkom produkcji i nowych zamówień oraz dawno niewidzianemu wzrostowi zatrudnienia. Ogólne warunki prowadzenia działalności jednak nadal się pogarszały, a 12-miesięczne perspektywy pozostały stonowane, mimo poprawy od czerwca. Presje związane z podażą i inflacją znów złagodniały. Czas dostaw od dostawców wydłużył się w najmniejszym stopniu od lutego, tuż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Inflacja cen surowców spowalniała trzeci miesiąc z rzędu, a ceny wyrobów gotowych wzrosły w najwolniejszym tempie od marca, choć tempo wzrostu obu wskaźników pozostawało wyższe niż ich długoterminowe średnie”.
Indeks PMI dla polskiego sektora przemysłowego wzrósł w lipcu do poziomu 49 pkt. z 46,1 pkt. w czerwcu. Nadal zatem jesteśmy w strefie recesji, ale już tylko nieznacznie, bo oczekiwania sugerowały odczyt na poziomie 47,5 pkt.
W komentarzu do raportu czytamy m.in., że „Wskaźnik PMI odzyskał większość strat poniesionych w czerwcu na początku drugiej połowy roku, głównie dzięki wolniejszym spadkom produkcji i nowych zamówień oraz dawno niewidzianemu wzrostowi zatrudnienia. Ogólne warunki prowadzenia działalności jednak nadal się pogarszały, a 12-miesięczne perspektywy pozostały stonowane, mimo poprawy od czerwca. Presje związane z podażą i inflacją znów złagodniały. Czas dostaw od dostawców wydłużył się w najmniejszym stopniu od lutego, tuż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Inflacja cen surowców spowalniała trzeci miesiąc z rzędu, a ceny wyrobów gotowych wzrosły w najwolniejszym tempie od marca, choć tempo wzrostu obu wskaźników pozostawało wyższe niż ich długoterminowe średnie”.
Sierpień przywitany ochoczo na runkach akcji
Nie licząc KOSPI, który po euforycznym piątkowym odbiciu o 18,5% cofa się dziś o 5,6%, atmosfera na rynkach azjatyckich jest spokojna. Europa cieszy się ze spadku cen ropy (Brent -5,85%, WTI -6,65%), co sygnalizuje wzrostem kontraktów na DAX o 1% i na CAC40 o 0,7%.
Kontrakty na amerykańskie indeksy też rosną od +0,52% na S&P500 do 0,92% na Russell 2000.
U nas kontrakty na WIG20 zyskują 0,56% i na wykresie godzinowym wychodzą wyraźnie powyżej maksimum sesji piątkowej. Wygląda na to, że sierpień przywitamy dobrą atmosferą na rynkach.
Nie licząc KOSPI, który po euforycznym piątkowym odbiciu o 18,5% cofa się dziś o 5,6%, atmosfera na rynkach azjatyckich jest spokojna. Europa cieszy się ze spadku cen ropy (Brent -5,85%, WTI -6,65%), co sygnalizuje wzrostem kontraktów na DAX o 1% i na CAC40 o 0,7%.
Kontrakty na amerykańskie indeksy też rosną od +0,52% na S&P500 do 0,92% na Russell 2000.
U nas kontrakty na WIG20 zyskują 0,56% i na wykresie godzinowym wychodzą wyraźnie powyżej maksimum sesji piątkowej. Wygląda na to, że sierpień przywitamy dobrą atmosferą na rynkach.
Słabe dane o sprzedaży detalicznej z Niemiec
Sprzedaż detaliczna u naszych zachodnich sąsiadów zmniejszyła się w czerwcu o 1,1% m/m po wzroście o 1,2% m/m w maju. Oczekiwano spadku o 0,4% m/m. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 0,2% r/r o wzroście o 2,1% r/r poprzednio.
Sprzedaż detaliczna u naszych zachodnich sąsiadów zmniejszyła się w czerwcu o 1,1% m/m po wzroście o 1,2% m/m w maju. Oczekiwano spadku o 0,4% m/m. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 0,2% r/r o wzroście o 2,1% r/r poprzednio.
Makro – poniedziałek
Pierwszy w tym miesiącu kalendarz makroekonomiczny zdominowany jest tradycyjnie przez odczyty indeksów PMI/ISM dla sektora przemysłowego z poszczególnych gospodarek. Poza tym wiele ciekawego nie zobaczymy:
Indeksy PMI dla przemysłu za lipiec (cały dzień)
Sprzedaż detaliczna z Niemiec za czerwiec (08:00)
Inflacja CPI ze Szwajcarii za lipiec (08:30)
Indeks ISM dla przemysłu z USA za lipiec (16:00)
Pierwszy w tym miesiącu kalendarz makroekonomiczny zdominowany jest tradycyjnie przez odczyty indeksów PMI/ISM dla sektora przemysłowego z poszczególnych gospodarek. Poza tym wiele ciekawego nie zobaczymy:
Indeksy PMI dla przemysłu za lipiec (cały dzień)
Sprzedaż detaliczna z Niemiec za czerwiec (08:00)
Inflacja CPI ze Szwajcarii za lipiec (08:30)
Indeks ISM dla przemysłu z USA za lipiec (16:00)
Tegoroczny lipiec najlepszym miesiącem dla WIG20 od 1,5 roku
Po mocnej sesji czwartkowej z nowym rekordem hossy na indeksie WIG20, piętek przyniósł kontynuację podbicia rynku w Warszawie. Wprawdzie z już nieco mniejszą dynamiką, ale dzisiejsza sesja sprawiła, że w skali całego tygodnia wzrost głównego benchmarku powiększył się do 2,46%. Cały lipiec WIG20 kończy wzrostem o 9,28% co oznacza, że za nami najlepszy miesiąc od stycznia 2025 r., kiedy indeks zyskał 11,03%. Do pełni szczęścia na poziomie ATH z października 2007 roku zabrakło zaledwie 0,29%.
Tegoroczny lipiec pokazał siłę polskiego rynku nie tylko z racji stopy zwrotu benchmarku. Nasz rynek wykazał się bowiem sporą odpornością na globalne wahania rynków w następstwie geopolityki, wzrostu cen ropy, presji inflacyjnej oraz zmasowanej wyprzedaży na globalnym rynku technologicznym. Byki zawsze miały argumenty albo do prowadzenia wzrostu, albo do blokowania spadku. Lokalna słabość jednego sektora zastępowana była siłą innego.
Po 20 miesiącach hossy rynek w dalszym ciągu nie wysyła sygnałów zbliżającego się jej zakończenia. Średnioterminowy trend wzrostowy jest kontynuowany dopóki nie ma sygnałów jego zmiany. Nowe maksimum rynku i to na zamknięciu miesiąca z pewnością takim sygnałem nie jest.
Po mocnej sesji czwartkowej z nowym rekordem hossy na indeksie WIG20, piętek przyniósł kontynuację podbicia rynku w Warszawie. Wprawdzie z już nieco mniejszą dynamiką, ale dzisiejsza sesja sprawiła, że w skali całego tygodnia wzrost głównego benchmarku powiększył się do 2,46%. Cały lipiec WIG20 kończy wzrostem o 9,28% co oznacza, że za nami najlepszy miesiąc od stycznia 2025 r., kiedy indeks zyskał 11,03%. Do pełni szczęścia na poziomie ATH z października 2007 roku zabrakło zaledwie 0,29%.
Tegoroczny lipiec pokazał siłę polskiego rynku nie tylko z racji stopy zwrotu benchmarku. Nasz rynek wykazał się bowiem sporą odpornością na globalne wahania rynków w następstwie geopolityki, wzrostu cen ropy, presji inflacyjnej oraz zmasowanej wyprzedaży na globalnym rynku technologicznym. Byki zawsze miały argumenty albo do prowadzenia wzrostu, albo do blokowania spadku. Lokalna słabość jednego sektora zastępowana była siłą innego.
Po 20 miesiącach hossy rynek w dalszym ciągu nie wysyła sygnałów zbliżającego się jej zakończenia. Średnioterminowy trend wzrostowy jest kontynuowany dopóki nie ma sygnałów jego zmiany. Nowe maksimum rynku i to na zamknięciu miesiąca z pewnością takim sygnałem nie jest.
Perimeter Solutions po drugim kwartale 2026
Perimeter pokazał kwartał, który na poziomie skonsolidowanym wygląda bardzo dobrze. Przychód 213,8 mln USD i 31% w górę rok do roku, skorygowana EBITDA 105,6 mln USD i 16% w górę. A kurs mimo to zareagował spadkami. Poniżej rozbieram, co dokładnie pokazały segmenty, co powiedział zarząd i gdzie moim zdaniem szukać przyczyny tej reakcji.
Perimeter pokazał kwartał, który na poziomie skonsolidowanym wygląda bardzo dobrze. Przychód 213,8 mln USD i 31% w górę rok do roku, skorygowana EBITDA 105,6 mln USD i 16% w górę. A kurs mimo to zareagował spadkami. Poniżej rozbieram, co dokładnie pokazały segmenty, co powiedział zarząd i gdzie moim zdaniem szukać przyczyny tej reakcji.
Wzrost wydatków na AI w dużych firmach technologicznych nie wykazuje oznak spowolnienia
Łączne prognozy nakładów inwestycyjnych w 2026 roku dla Amazon, Alphabet, Meta i Microsoft wzrosły do prawie 750 miliardów dolarów, co stanowi najwyższy poziom w historii.
Amazon podniósł w tym tygodniu swoje całoroczne prognozy do 220 mld USD, w porównaniu z 200 mld USD, a prezes Andy Jassy powiedział, że większość tych wydatków zostanie przeznaczona na AI.
Alfabet podniósł prognozy wydatków inwestycyjnych na 2026 rok do 195-205 miliardów, w porównaniu do 190 mld USD wcześniej.
Jednocześnie Microsoft potwierdził prognozę wydatków na poziomie około 190 mld USD, podczas gdy Meta podwyższył dolną granicę swoich prognoz nakładów inwestycyjnych na 2026 rok do 130 mld USD ze 125 mld USD, utrzymując górną granicę na niezmienionym poziomie 145 mld USD.
Wydaje się, że gwałtowny wzrost inwestycji dużych firm technologicznych w sztuczną inteligencję jeszcze się nie zakończył. Pytanie brzmi, czy zyski nadążą za wydatkami.
Łączne prognozy nakładów inwestycyjnych w 2026 roku dla Amazon, Alphabet, Meta i Microsoft wzrosły do prawie 750 miliardów dolarów, co stanowi najwyższy poziom w historii.
Amazon podniósł w tym tygodniu swoje całoroczne prognozy do 220 mld USD, w porównaniu z 200 mld USD, a prezes Andy Jassy powiedział, że większość tych wydatków zostanie przeznaczona na AI.
Alfabet podniósł prognozy wydatków inwestycyjnych na 2026 rok do 195-205 miliardów, w porównaniu do 190 mld USD wcześniej.
Jednocześnie Microsoft potwierdził prognozę wydatków na poziomie około 190 mld USD, podczas gdy Meta podwyższył dolną granicę swoich prognoz nakładów inwestycyjnych na 2026 rok do 130 mld USD ze 125 mld USD, utrzymując górną granicę na niezmienionym poziomie 145 mld USD.
Wydaje się, że gwałtowny wzrost inwestycji dużych firm technologicznych w sztuczną inteligencję jeszcze się nie zakończył. Pytanie brzmi, czy zyski nadążą za wydatkami.
Michigan Consumer Sentiment – kolejne lepsze dane z USA
Wskaźnik Nastrojów Konsumenckich Uniwersytetu Michigan został zrewidowany w górę do 55,2 w lipcu 2026 r. z wstępnego odczytu 54,0, osiągając najwyższy poziom od lutego, zanim konflikt amerykańsko-irański doprowadził do wzrostu cen benzyny.
Nastroje poprawiły się we wszystkich grupach dochodowych, wiekowych, edukacyjnych, zamożnych i politycznych.
Pięcioletnia prognoza konsumentów dotycząca warunków gospodarczych wzrosła do najwyższego poziomu od 12 miesięcy, choć pozostała znacznie poniżej średniej historycznej.
Pomimo poprawy, ogólny nastrój był nadal o 11% niższy niż rok wcześniej, odzwierciedlając utrzymujące się obawy dotyczące wysokich cen i trwałych skutków kilkuletniej wysokiej inflacji.
Oczekiwania inflacyjne na przyszły rok spadły do 4,2% z 4,6% w czerwcu, podczas gdy oczekiwania długoterminowe utrzymały się na poziomie 3,3%.
Ankiety na potrzeby badania przeprowadzono między 23 czerwca a 27 lipca.
Wskaźnik Nastrojów Konsumenckich Uniwersytetu Michigan został zrewidowany w górę do 55,2 w lipcu 2026 r. z wstępnego odczytu 54,0, osiągając najwyższy poziom od lutego, zanim konflikt amerykańsko-irański doprowadził do wzrostu cen benzyny.
Nastroje poprawiły się we wszystkich grupach dochodowych, wiekowych, edukacyjnych, zamożnych i politycznych.
Pięcioletnia prognoza konsumentów dotycząca warunków gospodarczych wzrosła do najwyższego poziomu od 12 miesięcy, choć pozostała znacznie poniżej średniej historycznej.
Pomimo poprawy, ogólny nastrój był nadal o 11% niższy niż rok wcześniej, odzwierciedlając utrzymujące się obawy dotyczące wysokich cen i trwałych skutków kilkuletniej wysokiej inflacji.
Oczekiwania inflacyjne na przyszły rok spadły do 4,2% z 4,6% w czerwcu, podczas gdy oczekiwania długoterminowe utrzymały się na poziomie 3,3%.
Ankiety na potrzeby badania przeprowadzono między 23 czerwca a 27 lipca.
Pozytywne zaskoczenie w odczycie indeksu Chicago PMI
Mocne dane z USA. Indeks Chicago PMI obrazujący zmiany aktywności gospodarczej sektora wytwórczego w rejonie Chicago, będącym jednym z największych okręgów przemysłowych na świecie, wzrósł w lipcu do poziomu 57,6 pkt. z 56,7 pkt. w czerwcu, przebijając oczekiwania rynku na poziomie 56 pkt. To kolejny dowód na niezwykłą odporność amerykańskiej gospodarki.
Warto też zauważyć, że dzisiejsze dane oznaczają trzeci najwyższy odczyt Chicago PMI w okresie od ponad czterech ostatnich lat, co dodatkowo wpisuje się w zdecydowanie lepsze tegoroczne odczyty względem lat poprzednich (2023-2025).
Mocne dane z USA. Indeks Chicago PMI obrazujący zmiany aktywności gospodarczej sektora wytwórczego w rejonie Chicago, będącym jednym z największych okręgów przemysłowych na świecie, wzrósł w lipcu do poziomu 57,6 pkt. z 56,7 pkt. w czerwcu, przebijając oczekiwania rynku na poziomie 56 pkt. To kolejny dowód na niezwykłą odporność amerykańskiej gospodarki.
Warto też zauważyć, że dzisiejsze dane oznaczają trzeci najwyższy odczyt Chicago PMI w okresie od ponad czterech ostatnich lat, co dodatkowo wpisuje się w zdecydowanie lepsze tegoroczne odczyty względem lat poprzednich (2023-2025).
Nasdaq 100 korzysta z odbicia na globalnym rynku technologicznym
Silne odbicie w górę na rynku technologicznym, które wcześniej wywindowało południowokoreański benchmark KOSPI aż o 18,5% w górę, obecnie realizowane jest na indeksie Nasdaq 100. Tutaj oczywiście tak spektakularnego rajdu nie ma. Prestiżowy amerykański benchmark rośnie „tylko” 1%, ale też wcześniej nie zaliczył tak dramatycznego spadku jak KOSPI, więc procentowy potencjał odbicia jest nieporównywalnie mniejszy.
Na wykresie dziennym po środowym oczyszczeniu rynku kurs benchmarku na razie wykonał klasyczny ruch powrotny do przełamanego przed tygodniem wsparcia w rejonie 28.500 pkt. Zobaczymy czy od tego pułapu się odbije, czy jednak po chwilowej refleksji podąży dalej na północ. Od tego może zależeć giełdowa koniunktura w kolejnych dniach i tygodniach.
Silne odbicie w górę na rynku technologicznym, które wcześniej wywindowało południowokoreański benchmark KOSPI aż o 18,5% w górę, obecnie realizowane jest na indeksie Nasdaq 100. Tutaj oczywiście tak spektakularnego rajdu nie ma. Prestiżowy amerykański benchmark rośnie „tylko” 1%, ale też wcześniej nie zaliczył tak dramatycznego spadku jak KOSPI, więc procentowy potencjał odbicia jest nieporównywalnie mniejszy.
Na wykresie dziennym po środowym oczyszczeniu rynku kurs benchmarku na razie wykonał klasyczny ruch powrotny do przełamanego przed tygodniem wsparcia w rejonie 28.500 pkt. Zobaczymy czy od tego pułapu się odbije, czy jednak po chwilowej refleksji podąży dalej na północ. Od tego może zależeć giełdowa koniunktura w kolejnych dniach i tygodniach.
Nasilenie walk na Bliskim Wschodzie ponownie podbija ceny ropy
Irańska armia poinformowała o rozpoczęciu ataków na strategiczne amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie i Bahrajnie. Nastąpiło to wkrótce po tym, jak Egipt poinformował o ataku drona na dwa statki w śródziemnomorskim porcie Damietta.
Incydent ten oznacza pierwszy atak na terytorium Egiptu od czasu wybuchu wojny między USA a Iranem pod koniec lutego.
Niestety eskalacja w regionie powoduje, że poranne spadki na rynku ropy przechodzą do historii, kiedy Brent po dzisiejszym spadku o 2,6% rośnie aktualnie o 2%.
Irańska armia poinformowała o rozpoczęciu ataków na strategiczne amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie i Bahrajnie. Nastąpiło to wkrótce po tym, jak Egipt poinformował o ataku drona na dwa statki w śródziemnomorskim porcie Damietta.
Incydent ten oznacza pierwszy atak na terytorium Egiptu od czasu wybuchu wojny między USA a Iranem pod koniec lutego.
Niestety eskalacja w regionie powoduje, że poranne spadki na rynku ropy przechodzą do historii, kiedy Brent po dzisiejszym spadku o 2,6% rośnie aktualnie o 2%.
Formacja objęcia bessy na Kętach
Nieprawdopodobne? A jednak. Tego tygodnia, który na WIG20 wygląda solidnie, Kęty do najlepszych raczej nie zaliczą.
W poniedziałek handel rozpoczął się optymistycznie od potwierdzenia ATH, które natychmiast zostało jeszcze poprawione. Niestety pierwsze kilka minut sesji wyznaczyło maksimum całego tygodnia, a potem było już tylko gorzej.
Dziś po kolejnym spadku na wykresie dziennym rysuje się piąta z rzędu świeca z czarnym kormusem schodzącym dodatkowo do minimum całego tygodnia.
W konsekwencji ponuro prezentuje się wykres w interwale tygodniowym. Czarny korpus bieżącej tygodniowej świecy w całości przesłania świecę białą z wcześniejszego tygodnia, co oznacza, że mamy do czynienia z formacją objęcia bessy.
Wierzę, że w kolejnym tygodniu formacja ta zostanie zanegowana, ale co innego wiara, a co innego fakty.
Nieprawdopodobne? A jednak. Tego tygodnia, który na WIG20 wygląda solidnie, Kęty do najlepszych raczej nie zaliczą.
W poniedziałek handel rozpoczął się optymistycznie od potwierdzenia ATH, które natychmiast zostało jeszcze poprawione. Niestety pierwsze kilka minut sesji wyznaczyło maksimum całego tygodnia, a potem było już tylko gorzej.
Dziś po kolejnym spadku na wykresie dziennym rysuje się piąta z rzędu świeca z czarnym kormusem schodzącym dodatkowo do minimum całego tygodnia.
W konsekwencji ponuro prezentuje się wykres w interwale tygodniowym. Czarny korpus bieżącej tygodniowej świecy w całości przesłania świecę białą z wcześniejszego tygodnia, co oznacza, że mamy do czynienia z formacją objęcia bessy.
Wierzę, że w kolejnym tygodniu formacja ta zostanie zanegowana, ale co innego wiara, a co innego fakty.
Spadająca gwiazda na DAXie po uderzeniu w opór
Ciekawie zapowiadała się dzisiejsza sesja we Frankfurcie w pierwszej godzinie handlu. DAX atakował opór na wysokości ATH, do którego zabrakło zaledwie 8,59 pkt. czyli 0,03%. Niestety od godziny 09:34 niemiecki benchmark już tylko się cofa, na razie do poziomu otwarcia sesji.
To sprawia, że na wykresie dziennym na ten moment rysujemy świecę doji z górnym cieniem tworzącą formację spadającej gwiazdy, co trochę psuje obraz całego tygodnia. Wygląda na to, że strona popytowa jest jeszcze za słaba na łamanie oporów i kontynuację rajdu.
Ciekawie zapowiadała się dzisiejsza sesja we Frankfurcie w pierwszej godzinie handlu. DAX atakował opór na wysokości ATH, do którego zabrakło zaledwie 8,59 pkt. czyli 0,03%. Niestety od godziny 09:34 niemiecki benchmark już tylko się cofa, na razie do poziomu otwarcia sesji.
To sprawia, że na wykresie dziennym na ten moment rysujemy świecę doji z górnym cieniem tworzącą formację spadającej gwiazdy, co trochę psuje obraz całego tygodnia. Wygląda na to, że strona popytowa jest jeszcze za słaba na łamanie oporów i kontynuację rajdu.
Aixtron po drugim kwartale, czyli optyka i power semis z drugiej strony lady
Zacznijmy od tego, co ta firma w ogóle robi, bo mało kto ją zna, a siedzi w bardzo ciekawym miejscu branży półprzewodników. Aixtron to niemiecka spółka produkująca maszyny do osadzania warstw na płytkach półprzewodnikowych, ale nie w klasycznym krzemie, a w tak zwanych półprzewodnikach złożonych, czyli azotku galu, węgliku krzemu i materiałach na bazie fosforku indu. Z tego pierwszego robi się nowoczesną energoelektronikę, z ostatniego lasery do komunikacji optycznej, a jeszcze inna gałąź to diody LED i micro LED.
Sam ostatni kwartał nie był świetny, bo przychód spadł o 16% rok do roku do 115 mln EUR. Konferencja była jednak bardzo ciekawa. Poniżej to, co zarząd powiedział o optyce i o energoelektronice, i dlaczego warto to czytać razem z tezą o spółce Infineon.
Zacznijmy od tego, co ta firma w ogóle robi, bo mało kto ją zna, a siedzi w bardzo ciekawym miejscu branży półprzewodników. Aixtron to niemiecka spółka produkująca maszyny do osadzania warstw na płytkach półprzewodnikowych, ale nie w klasycznym krzemie, a w tak zwanych półprzewodnikach złożonych, czyli azotku galu, węgliku krzemu i materiałach na bazie fosforku indu. Z tego pierwszego robi się nowoczesną energoelektronikę, z ostatniego lasery do komunikacji optycznej, a jeszcze inna gałąź to diody LED i micro LED.
Sam ostatni kwartał nie był świetny, bo przychód spadł o 16% rok do roku do 115 mln EUR. Konferencja była jednak bardzo ciekawa. Poniżej to, co zarząd powiedział o optyce i o energoelektronice, i dlaczego warto to czytać razem z tezą o spółce Infineon.
Enea z największym pozytywnym wpływem na indeks mWIG40
Bardzo mocne dzisiejsze odbicie w sektorze energetycznym dotyczy wszystkich trzech największych koncernów, w tym Enei notowanej w drugiej linii spółek. Kurs akcji rośnie aktualnie 4,6%, co daje walorowi pozycję lidera wśród komponentów indeksu mWIG40 zarówno pod względem dziennej zmiany kursu, jak również z racji największego pozytywnego wpływu na zmianę benchmarku.
Niestety sytuację tę zawdzięczamy jedynie silnemu odbiciu w górę po czterech kolejnych sesjach spadkowych zamiast przyspieszeniu średnioterminowego wzrostu. Od ok. 2,5 miesiąca Enea pozostaje w tendencji bocznej, co oznacza relatywną słabość względem całego rynku.
Bardzo mocne dzisiejsze odbicie w sektorze energetycznym dotyczy wszystkich trzech największych koncernów, w tym Enei notowanej w drugiej linii spółek. Kurs akcji rośnie aktualnie 4,6%, co daje walorowi pozycję lidera wśród komponentów indeksu mWIG40 zarówno pod względem dziennej zmiany kursu, jak również z racji największego pozytywnego wpływu na zmianę benchmarku.
Niestety sytuację tę zawdzięczamy jedynie silnemu odbiciu w górę po czterech kolejnych sesjach spadkowych zamiast przyspieszeniu średnioterminowego wzrostu. Od ok. 2,5 miesiąca Enea pozostaje w tendencji bocznej, co oznacza relatywną słabość względem całego rynku.
Co w kalendarzu w przyszłym tygodniu?
Pierwszy tydzień sierpnia będzie ciekawy z punktu widzenia wydarzeń makro. Kalendarz danych na przyszły tydzień jest wypełniony po brzegi.
Najważniejsze będą dane z amerykańskiego rynku pracy za lipiec, które poznamy w piątek 7 sierpnia.
BofA spodziewa się, że pracowników wzrośnie poniżej konsensusu (ale nadal stanowczo) o 80 tys. (prywatne: 95 tys.), a stopa bezrobocia zaokrągli do 4,3%.
Pierwszy tydzień sierpnia będzie ciekawy z punktu widzenia wydarzeń makro. Kalendarz danych na przyszły tydzień jest wypełniony po brzegi.
Najważniejsze będą dane z amerykańskiego rynku pracy za lipiec, które poznamy w piątek 7 sierpnia.
BofA spodziewa się, że pracowników wzrośnie poniżej konsensusu (ale nadal stanowczo) o 80 tys. (prywatne: 95 tys.), a stopa bezrobocia zaokrągli do 4,3%.
PKO BP cofnięty po ATH
Mocna popołudniowa faza poprzedniej sesji sprawiła, że byki już wczoraj mogły świętować z okazji nowego ATH na walorach PKO BP. Dziś w początkowej fazie sesji ten rekord został jeszcze poprawiony i obecnie wynosi 114,10 zł. Kolejne etapy sesji przynoszą jednak realizację zysków i w konsekwencji spadek w południe o 1,7%.
Do końca sesji jest jeszcze daleko i wszystko może się zmienić. Na tę chwilę sytuacja na wykresie dziennym wygląda tak, jakby rynek chciał grać na końcowy obraz z zasłoną ciemnej chmury. Taki układ jest możliwy pod warunkiem zamknięcia sesji ma poziomie nie wyższym niż 111,48 zł (połowa białego korpusu wczorajszej świecy dziennej).
Mocna popołudniowa faza poprzedniej sesji sprawiła, że byki już wczoraj mogły świętować z okazji nowego ATH na walorach PKO BP. Dziś w początkowej fazie sesji ten rekord został jeszcze poprawiony i obecnie wynosi 114,10 zł. Kolejne etapy sesji przynoszą jednak realizację zysków i w konsekwencji spadek w południe o 1,7%.
Do końca sesji jest jeszcze daleko i wszystko może się zmienić. Na tę chwilę sytuacja na wykresie dziennym wygląda tak, jakby rynek chciał grać na końcowy obraz z zasłoną ciemnej chmury. Taki układ jest możliwy pod warunkiem zamknięcia sesji ma poziomie nie wyższym niż 111,48 zł (połowa białego korpusu wczorajszej świecy dziennej).
Energetyka wraca do roli sektora wspierającego rynek
Widać wymienność sektorów na warszawskim parkiecie. Od początku tygodnia do wczoraj sektorowy benchmark WIG-Energia zaliczył cztery kolejne spadki pozostając w tym czasie w silnej ujemnej korelacji z całym rynkiem, który od poniedziałku systematycznie rósł niesiony m.in. przez banki.
Dziś wzrost zdecydowanie słabnie wraz z cofnięciem wszystkich spółek finansowych (banki + PZU) wchodzących w skład indeksu WIG20, co jest amortyzowane przez energetykę. Ktoś słabnie, to pałeczkę lidera przejmuje ktoś inny. To korzystna sytuacja dla byków.
Indeks WIG-Energia po kilku bardzo słabych sesjach odbija dziś mocno w górę i rośnie 3,6%, a w dotychczasowym maksimum sesji sięga od razu najwyższych wartości z wtorku. Byki odzyskują średnią SMA50, ale na SMA200 to jeszcze za mało. Jeśli wczoraj ktoś skazał energetykę na pożarcie, dziś świeci oczami.
Widać wymienność sektorów na warszawskim parkiecie. Od początku tygodnia do wczoraj sektorowy benchmark WIG-Energia zaliczył cztery kolejne spadki pozostając w tym czasie w silnej ujemnej korelacji z całym rynkiem, który od poniedziałku systematycznie rósł niesiony m.in. przez banki.
Dziś wzrost zdecydowanie słabnie wraz z cofnięciem wszystkich spółek finansowych (banki + PZU) wchodzących w skład indeksu WIG20, co jest amortyzowane przez energetykę. Ktoś słabnie, to pałeczkę lidera przejmuje ktoś inny. To korzystna sytuacja dla byków.
Indeks WIG-Energia po kilku bardzo słabych sesjach odbija dziś mocno w górę i rośnie 3,6%, a w dotychczasowym maksimum sesji sięga od razu najwyższych wartości z wtorku. Byki odzyskują średnią SMA50, ale na SMA200 to jeszcze za mało. Jeśli wczoraj ktoś skazał energetykę na pożarcie, dziś świeci oczami.
Wzrost stopy bezrobocia w Niemczech
Spowolnienie w niemieckim przemyśle odbija się na rynku pracy. Sezonowo skorygowana stopa bezrobocia w Niemczech wzrosła w lipcu do 6,4%, przekraczając prognozę na poziomie 6,3% i powracając do poziomów widzianych po raz ostatni podczas pandemii w 2020 roku. Bezrobocie wzrosło o 6000 osób.
Spowolnienie w niemieckim przemyśle odbija się na rynku pracy. Sezonowo skorygowana stopa bezrobocia w Niemczech wzrosła w lipcu do 6,4%, przekraczając prognozę na poziomie 6,3% i powracając do poziomów widzianych po raz ostatni podczas pandemii w 2020 roku. Bezrobocie wzrosło o 6000 osób.
Żabka wraca w okolice ubiegłotygodniowych rekordów pod planowane przejęcie
Bohaterem dzisiejszej sesji w gronie blue chips jest Żabka, której kurs rośnie aktualnie 8,5%, ale zaraz po otwarciu rynku walor zyskiwał nawet 12,1%. To efekt informacji jaka pojawiła się o poranku, że kanadyjska firma Alimentation Couche-Tard chce przejąć Grupę Żabka i w tym celu ogłosi wezwanie na wszystkie akcje spółki po 32 zł/akcję.
Żabka podała też wyniki, lekko powyżej konsensusu, jednak w związku z perspektywą przejścia, wyniki te nie maja dziś żadnego znaczenia.
Efektem jest powrót kursu w okolice rekordów z połowy ubiegłego tygodnia. Technika i sygnały z niej płynące też są bez znaczenia. Jeśli wezwanie na całość zostanie ogłoszone, to kurs ustabilizuje się w okolicach ceny wezwania aż do jego zakończenia.
Bohaterem dzisiejszej sesji w gronie blue chips jest Żabka, której kurs rośnie aktualnie 8,5%, ale zaraz po otwarciu rynku walor zyskiwał nawet 12,1%. To efekt informacji jaka pojawiła się o poranku, że kanadyjska firma Alimentation Couche-Tard chce przejąć Grupę Żabka i w tym celu ogłosi wezwanie na wszystkie akcje spółki po 32 zł/akcję.
Żabka podała też wyniki, lekko powyżej konsensusu, jednak w związku z perspektywą przejścia, wyniki te nie maja dziś żadnego znaczenia.
Efektem jest powrót kursu w okolice rekordów z połowy ubiegłego tygodnia. Technika i sygnały z niej płynące też są bez znaczenia. Jeśli wezwanie na całość zostanie ogłoszone, to kurs ustabilizuje się w okolicach ceny wezwania aż do jego zakończenia.
Eksplozja wzrostowa południowokoreańskich akcji
Akcje na giełdzie w Seulu wystrzeliły w górę z niespotykaną siłą po tym, jak decydenci podjęli działania mające na celu stabilizację rynków. Indeks KOSPI wzrósł 18,5%, co stanowi najwyższy dzienny wzrost w historii przerywając 3-dniowy spadek, która sprowadził indeks w dół o 17%. SK Hynix wzrósł o 30% dzięki pierwszemu w historii bezpośredniemu zakupowi akcji spółki na otwartym rynku przez prezesa SK Group, Cheya Tae-wona, podczas gdy Samsung wzrósł aż o 27%.
Odbicie nastąpiło po tym, jak koreańskie władze ogłosiły szeroki pakiet stabilizacyjny rynku, obejmujący zastrzyk około 13,9 miliarda dolarów do państwowego funduszu majątkowego na strategiczne inwestycje w sztuczną inteligencję, a także zaostrzenie wymogów dotyczących depozytów dla lewarowanych funduszy ETF, które weszły w życie dziś w celu zmniejszenia zmienności spowodowanej dźwignią finansową.
Jednocześnie inwestorzy nabrali przekonania, że delewarowanie, które napędzało w tym tygodniu wyprzedaż, dobiega końca, a silniejsze prognozy dotyczące wydatków na sztuczną inteligencję ze strony amerykańskich dużych firm technologicznych pomogły przywrócić zaufanie do akcji spółek z branży półprzewodników.
W międzyczasie Japonia i Korea przeprowadziły w nocy rzadką, skoordynowaną interwencję walutową, prawdopodobnie wspólnie z USA, co pomogło ustabilizować wona i wzmocniło zaufanie decydentów do zdecydowanych działań na rzecz wsparcia rynków finansowych.
Akcje na giełdzie w Seulu wystrzeliły w górę z niespotykaną siłą po tym, jak decydenci podjęli działania mające na celu stabilizację rynków. Indeks KOSPI wzrósł 18,5%, co stanowi najwyższy dzienny wzrost w historii przerywając 3-dniowy spadek, która sprowadził indeks w dół o 17%. SK Hynix wzrósł o 30% dzięki pierwszemu w historii bezpośredniemu zakupowi akcji spółki na otwartym rynku przez prezesa SK Group, Cheya Tae-wona, podczas gdy Samsung wzrósł aż o 27%.
Odbicie nastąpiło po tym, jak koreańskie władze ogłosiły szeroki pakiet stabilizacyjny rynku, obejmujący zastrzyk około 13,9 miliarda dolarów do państwowego funduszu majątkowego na strategiczne inwestycje w sztuczną inteligencję, a także zaostrzenie wymogów dotyczących depozytów dla lewarowanych funduszy ETF, które weszły w życie dziś w celu zmniejszenia zmienności spowodowanej dźwignią finansową.
Jednocześnie inwestorzy nabrali przekonania, że delewarowanie, które napędzało w tym tygodniu wyprzedaż, dobiega końca, a silniejsze prognozy dotyczące wydatków na sztuczną inteligencję ze strony amerykańskich dużych firm technologicznych pomogły przywrócić zaufanie do akcji spółek z branży półprzewodników.
W międzyczasie Japonia i Korea przeprowadziły w nocy rzadką, skoordynowaną interwencję walutową, prawdopodobnie wspólnie z USA, co pomogło ustabilizować wona i wzmocniło zaufanie decydentów do zdecydowanych działań na rzecz wsparcia rynków finansowych.
DAX o włos od nowego ATH
Dobra atmosfera rozlewa się dziś po zdecydowanej większości rynków, a wpływa na to kilka czynników wspomnianych już dziś przy okazji wpisu dot. WIG20. Dostrzega je m.in. rynek niemiecki, który w ostatnich dniach przypomniał sobie o kierunku północnym.
DAX rośnie pod koniec pierwszej godziny handlu ok. 1% i prawdopodobnie wybije wreszcie opór w rejonie 25.500 pkt., o który walczy od początku tygodnia. Dzisiejszy wzrost znacznie przybliża też kurs benchmarku do ATH z 6 lipca. Braku mniej niż 10 punktów, więc mamy doskonałą okazję by ten rekord podkręcić jeszcze dziś.
Dobra atmosfera rozlewa się dziś po zdecydowanej większości rynków, a wpływa na to kilka czynników wspomnianych już dziś przy okazji wpisu dot. WIG20. Dostrzega je m.in. rynek niemiecki, który w ostatnich dniach przypomniał sobie o kierunku północnym.
DAX rośnie pod koniec pierwszej godziny handlu ok. 1% i prawdopodobnie wybije wreszcie opór w rejonie 25.500 pkt., o który walczy od początku tygodnia. Dzisiejszy wzrost znacznie przybliża też kurs benchmarku do ATH z 6 lipca. Braku mniej niż 10 punktów, więc mamy doskonałą okazję by ten rekord podkręcić jeszcze dziś.
Wstępny odczyt inflacji CPI w Polsce zgodny z oczekiwaniami
Według wstępnych szacunków inflacja CPI w Polsce wzrosła zgodnie z oczekiwaniami do poziomu 3% r/r z 2,5% r/r w czerwcu. W ujęciu miesięcznym wzrost do 0,8% po ujemnym odczycie -0,5% w czerwcu również pokrywa się z konsensusem.
Według wstępnych szacunków inflacja CPI w Polsce wzrosła zgodnie z oczekiwaniami do poziomu 3% r/r z 2,5% r/r w czerwcu. W ujęciu miesięcznym wzrost do 0,8% po ujemnym odczycie -0,5% w czerwcu również pokrywa się z konsensusem.
WIG20 kontynuuje rajd
Pierwsze takty sesji kasowej w Warszawie przynoszą kontynuację rajdu, w jakim pozostajemy od początku kończącego się dziś ostatniego tygodnia lipca. Bykom sprzyja atmosfera zewnętrzna tj. wzrosty na rynkach bazowych, brak potężnego uderzenia na Iran zapowiadanego przez prezydenta Trumpa, cofnięcie na rynku ropy oraz spadek rentowności obligacji.
WIG20 w pierwszych minutach sesji zbliżył się do swojego ATH sprzed 19 lat na odległość zaledwie 12 punktów. Jak dobrze pójdzie, to poziom ten może zostać poprawiony jeszcze dziś. W krótkim terminie zagrożeniem dla benchmarku jest dotarcie oscylatora RSI(14) do granicy rynku wykupionego. Pomimo tego realne pozostaje dotarcie kurs indeksu do linii podaży prowadzonej od lokalnego maksimum z marca 2025 r. przez szczyt z kwietnia bieżącego roku.
Pierwsze takty sesji kasowej w Warszawie przynoszą kontynuację rajdu, w jakim pozostajemy od początku kończącego się dziś ostatniego tygodnia lipca. Bykom sprzyja atmosfera zewnętrzna tj. wzrosty na rynkach bazowych, brak potężnego uderzenia na Iran zapowiadanego przez prezydenta Trumpa, cofnięcie na rynku ropy oraz spadek rentowności obligacji.
WIG20 w pierwszych minutach sesji zbliżył się do swojego ATH sprzed 19 lat na odległość zaledwie 12 punktów. Jak dobrze pójdzie, to poziom ten może zostać poprawiony jeszcze dziś. W krótkim terminie zagrożeniem dla benchmarku jest dotarcie oscylatora RSI(14) do granicy rynku wykupionego. Pomimo tego realne pozostaje dotarcie kurs indeksu do linii podaży prowadzonej od lokalnego maksimum z marca 2025 r. przez szczyt z kwietnia bieżącego roku.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.