Rynki na żywo.

(1435)
Szybkie filtry:

Orlen wciąż w zawieszeniu na poziomie wsparcia

Niewyjaśniona pozostaje sytuacja techniczna Orlenu. Kurs akcji zszedł rano na chwilę do poziomu najniższego od 2 października, jednak w kolejnych godzinach handlu, także obecnie oscyluje wokół poziomu neutralnego.

W konsekwencji na wykresie dziennym jest to jego przyspawanie do wsparcia w rejonie 145 zł, więc sytuacja techniczna jest mocna niejasna. Przechylenie się w którąkolwiek ze stron może mieć znaczenie dla całego rynku.

Niewyjaśniona pozostaje sytuacja techniczna Orlenu. Kurs akcji zszedł rano na chwilę do poziomu najniższego od 2 października, jednak w kolejnych godzinach handlu, także obecnie oscyluje wokół poziomu neutralnego.

W konsekwencji na wykresie dziennym jest to jego przyspawanie do wsparcia w rejonie 145 zł, więc sytuacja techniczna jest mocna niejasna. Przechylenie się w którąkolwiek ze stron może mieć znaczenie dla całego rynku.

22 godziny temu

Fundusze hedgingowe wycofują się z inwestycji w rekordowym tempie

Według danych Morgan Stanley, fundusze hedgingowe po raz pierwszy od początku 2023 roku ograniczyły swoje zaangażowanie w sektor AI poniżej poziomu neutralnego. Działania te wpisują się w szerszy trend: od czerwca fundusze hedgingowe zmniejszyły swoje łączne zaangażowanie (pozycje długie i krótkie) na globalnych rynkach akcji o 8%. Jest to najdłuższy w historii okres tak znaczącej redukcji pozycji.

Największe cięcia dotknęły hyperscalerów czyli wielkich dostawców usług chmrowych, ale także sektory energetyczny, materiałowy oraz nieruchomości. Obecnie od 35% do 40% funduszy hedgingowych (stosujących strategie długie/krótkie) osiąga od początku roku wyniki zerowe lub ujemne.

Jednocześnie sześciomiesięczna korelacja między spółkami wchodzącymi w skład indeksu S&P 500 spadła poniżej 10%, osiągając rekordowo niski poziom. Świadczy to o tym, jak niezależnie od siebie poruszają się poszczególne akcje w ramach indeksu.

Rosnące rozbieżności na rynku uwidoczniły się w czwartek. Indeks S&P 500 zakończył dzień spadkiem, mimo że ponad 80% spółek wchodzących w jego skład zyskało na wartości. Była to pierwsza taka sesja w ciągu niemal 40 lat, dla których dostępne są dane.

Fundusze hedgingowe redukują swoje zaangażowanie w rekordowym tempie. Niewykluczone jednak, że czeka nas jeszcze fala wyprzedaży.

Według danych Morgan Stanley, fundusze hedgingowe po raz pierwszy od początku 2023 roku ograniczyły swoje zaangażowanie w sektor AI poniżej poziomu neutralnego. Działania te wpisują się w szerszy trend: od czerwca fundusze hedgingowe zmniejszyły swoje łączne zaangażowanie (pozycje długie i krótkie) na globalnych rynkach akcji o 8%. Jest to najdłuższy w historii okres tak znaczącej redukcji pozycji.

Największe cięcia dotknęły hyperscalerów czyli wielkich dostawców usług chmrowych, ale także sektory energetyczny, materiałowy oraz nieruchomości. Obecnie od 35% do 40% funduszy hedgingowych (stosujących strategie długie/krótkie) osiąga od początku roku wyniki zerowe lub ujemne.

Jednocześnie sześciomiesięczna korelacja między spółkami wchodzącymi w skład indeksu S&P 500 spadła poniżej 10%, osiągając rekordowo niski poziom. Świadczy to o tym, jak niezależnie od siebie poruszają się poszczególne akcje w ramach indeksu.

Rosnące rozbieżności na rynku uwidoczniły się w czwartek. Indeks S&P 500 zakończył dzień spadkiem, mimo że ponad 80% spółek wchodzących w jego skład zyskało na wartości. Była to pierwsza taka sesja w ciągu niemal 40 lat, dla których dostępne są dane.

Fundusze hedgingowe redukują swoje zaangażowanie w rekordowym tempie. Niewykluczone jednak, że czeka nas jeszcze fala wyprzedaży.

23 godziny temu

Próba obrony wsparcia na Pekao

Po dwóch ciężkich dniach dla sektora bankowego na horyzoncie rysuje się odreagowanie. Trudno oszacować w jakim stopniu pomaga w tym zmiana decyzji premiera, który ogłosił dziś, że złożył kontrasygnatę pod postanowieniem prezydenta o powołaniu czterech nowych członków zarządu NBP, co powinno pozwolić uniknąć potencjalnego paraliżu kluczowych funkcji banku centralnego.

Na tę chwilę największym beneficjantem rysującego się odbicia jest Pekao. Kurs akcji banku rośnie ponad 2% i jest na dobrej drodze do przerwania przeceny zainicjowanej w piątek. Na wykresie dziennym widać też wyraźną próbę obrony wsparcia w rejonie 250 zł. Poziom ten staje się obecnie istotny w krótkim terminie. Jego ewentualne przełamanie mogłoby skierować rynek w stronę rosnącej linii trendu prowadzonej od września 2025 roku oraz średniej SMA200.

Po dwóch ciężkich dniach dla sektora bankowego na horyzoncie rysuje się odreagowanie. Trudno oszacować w jakim stopniu pomaga w tym zmiana decyzji premiera, który ogłosił dziś, że złożył kontrasygnatę pod postanowieniem prezydenta o powołaniu czterech nowych członków zarządu NBP, co powinno pozwolić uniknąć potencjalnego paraliżu kluczowych funkcji banku centralnego.

Na tę chwilę największym beneficjantem rysującego się odbicia jest Pekao. Kurs akcji banku rośnie ponad 2% i jest na dobrej drodze do przerwania przeceny zainicjowanej w piątek. Na wykresie dziennym widać też wyraźną próbę obrony wsparcia w rejonie 250 zł. Poziom ten staje się obecnie istotny w krótkim terminie. Jego ewentualne przełamanie mogłoby skierować rynek w stronę rosnącej linii trendu prowadzonej od września 2025 roku oraz średniej SMA200.

wt. 13:44

Akcje Shopify spadły o 19% w handlu przed sesją

W handlu Pre Open akcje Shopify spadły o ponad 19%. Obecnie tracą 15,6%. Spółka oferująca oprogramowanie dla e-commerce przedstawiła wyniki za trzeci kwartał, w których przychody osiągnęły jedynie poziom oczekiwań, natomiast wskaźnik wartości sprzedanych towarów (GMV) oraz przychody z subskrypcji okazały się niższe od prognoz.

Skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,49 USD, przewyższając oczekiwania analityków na poziomie 0,47 USD. Przychody wzrosły o 32% w ujęciu rocznym, osiągając 3,74 mld USD, co jest zgodne z konsensusem rynkowym.

W handlu Pre Open akcje Shopify spadły o ponad 19%. Obecnie tracą 15,6%. Spółka oferująca oprogramowanie dla e-commerce przedstawiła wyniki za trzeci kwartał, w których przychody osiągnęły jedynie poziom oczekiwań, natomiast wskaźnik wartości sprzedanych towarów (GMV) oraz przychody z subskrypcji okazały się niższe od prognoz.

Skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,49 USD, przewyższając oczekiwania analityków na poziomie 0,47 USD. Przychody wzrosły o 32% w ujęciu rocznym, osiągając 3,74 mld USD, co jest zgodne z konsensusem rynkowym.

wt. 13:15

Allegro w końcu „kapituluje”?

Do wczoraj walory Allegro nic sobie nie robiły z pogorszenia atmosfery na GPW, z jakim mamy do czynienia od piątku. Nie dość, że wbrew rynkowi nie spadały, to jeszcze wczoraj kurs akcji niekwestionowanego lidera branży e-commerce w Polsce osiągnął najwyższy poziom tegorocznej hossy zainicjowanej u progu wiosny z poziomu 25,53 zł.

Nic jednak nie trwa wiecznie i dziś także Allegro dołącza do spadkowiczów ze stratą 3,8%. Na wykresie dziennym spadek ten jest jednak ledwo widoczny na tle ostatniego rajdu, który doprowadził do skrajnego wykupienia rynku prezentowanego przez popularne oscylatory. Być może jakąś rolę w dzisiejszym cofnięciu odegrało dotarcie do okrągłego poziomu 60 zł.

Słowo "kapitulacja" użyte w tytule wpisu jest oczywiście wyłącznie zabiegiem redakcyjnym, stąd cudzysłów i proszę je traktować wyłącznie z przymrużeniem oka. Walor pomimo dzisiejszego cofnięcia pozostaje w niezwykle silnym trendzie wzrostowym.

Do wczoraj walory Allegro nic sobie nie robiły z pogorszenia atmosfery na GPW, z jakim mamy do czynienia od piątku. Nie dość, że wbrew rynkowi nie spadały, to jeszcze wczoraj kurs akcji niekwestionowanego lidera branży e-commerce w Polsce osiągnął najwyższy poziom tegorocznej hossy zainicjowanej u progu wiosny z poziomu 25,53 zł.

Nic jednak nie trwa wiecznie i dziś także Allegro dołącza do spadkowiczów ze stratą 3,8%. Na wykresie dziennym spadek ten jest jednak ledwo widoczny na tle ostatniego rajdu, który doprowadził do skrajnego wykupienia rynku prezentowanego przez popularne oscylatory. Być może jakąś rolę w dzisiejszym cofnięciu odegrało dotarcie do okrągłego poziomu 60 zł.

Słowo "kapitulacja" użyte w tytule wpisu jest oczywiście wyłącznie zabiegiem redakcyjnym, stąd cudzysłów i proszę je traktować wyłącznie z przymrużeniem oka. Walor pomimo dzisiejszego cofnięcia pozostaje w niezwykle silnym trendzie wzrostowym.

wt. 12:45

Inwestorzy w szybkim tempie wyprzedają akcje amerykańskich spółek technologicznych

Indeks Nasdaq 100 spadł w ciągu ostatnich trzech sesji o 6,1%. Jest to największy trzydniowy spadek od czasu wyprzedaży, która miała miejsce w kwietniu 2025 roku, a także trzeci co do wielkości trzydniowy spadek od czasu bessy w 2022 roku. Od 6 października indeks Nasdaq 100 stracił 10,4%, osiągając najniższy poziom od końca lipca i wchodząc tym samym w fazę korekty technicznej.

Główną przyczyną są akcje spółek z sektora półprzewodników. iShares Semiconductor ETF spadł w tym samym okresie o 22%. Od początku roku indeks Nasdaq 100 zyskał 10%, co oznacza gorszy wynik niż w przypadku indeksu S&P 500 o równej wadze (+15%) czy spółek o małej kapitalizacji (+13%). Akcje spółek technologicznych, które dotychczas osiągały najlepsze wyniki, nagle stały się aktywami o najsłabszych notowaniach.

Indeks Nasdaq 100 spadł w ciągu ostatnich trzech sesji o 6,1%. Jest to największy trzydniowy spadek od czasu wyprzedaży, która miała miejsce w kwietniu 2025 roku, a także trzeci co do wielkości trzydniowy spadek od czasu bessy w 2022 roku. Od 6 października indeks Nasdaq 100 stracił 10,4%, osiągając najniższy poziom od końca lipca i wchodząc tym samym w fazę korekty technicznej.

Główną przyczyną są akcje spółek z sektora półprzewodników. iShares Semiconductor ETF spadł w tym samym okresie o 22%. Od początku roku indeks Nasdaq 100 zyskał 10%, co oznacza gorszy wynik niż w przypadku indeksu S&P 500 o równej wadze (+15%) czy spółek o małej kapitalizacji (+13%). Akcje spółek technologicznych, które dotychczas osiągały najlepsze wyniki, nagle stały się aktywami o najsłabszych notowaniach.

wt. 12:17

Szwecja przygotowuje się do pierwszej od 2023 roku podwyżki stóp procentowych

Szwedzki bank centralny Riksbank przygotowuje się do podniesienia kosztu pieniądza, wpisując się w globalny trend zaostrzania polityki pieniężnej w celu walki z inflacją.

Według wszystkich 18 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg, jutro decydenci w Sztokholmie zagłosują za podniesieniem głównej stopy procentowej o 25 pb z 1,75% do 2,00%. Byłby to pierwszy ruch Riksbanku od roku i pierwsza podwyżka stóp od 2023 roku.

Decyzja ta wynika z poprawy perspektyw gospodarczych Szwecji wspieranych przez ekspansywną politykę fiskalną i rosnący eksport, co stwarza ryzyko przyspieszenia wzrostu cen i skłania władze monetarne do zmiany nastawienia. Choć dotychczas inflacja w Szwecji pozostawała na umiarkowanym poziomie, silniejszy wzrost gospodarczy w połączeniu z wyższymi kosztami energii i osłabieniem waluty grozi przyspieszeniem tempa wzrostu cen.

Szwedzki bank centralny Riksbank przygotowuje się do podniesienia kosztu pieniądza, wpisując się w globalny trend zaostrzania polityki pieniężnej w celu walki z inflacją.

Według wszystkich 18 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg, jutro decydenci w Sztokholmie zagłosują za podniesieniem głównej stopy procentowej o 25 pb z 1,75% do 2,00%. Byłby to pierwszy ruch Riksbanku od roku i pierwsza podwyżka stóp od 2023 roku.

Decyzja ta wynika z poprawy perspektyw gospodarczych Szwecji wspieranych przez ekspansywną politykę fiskalną i rosnący eksport, co stwarza ryzyko przyspieszenia wzrostu cen i skłania władze monetarne do zmiany nastawienia. Choć dotychczas inflacja w Szwecji pozostawała na umiarkowanym poziomie, silniejszy wzrost gospodarczy w połączeniu z wyższymi kosztami energii i osłabieniem waluty grozi przyspieszeniem tempa wzrostu cen.

wt. 11:54

sWIG80 zmierza do kluczowego wsparcia

O ile dotychczasowe cofnięcie na WIG20 wygląda w miarę spokojnie, spadek mWIG80 jest nieco wyraźniejszy, ale również w granicach bezpieczeństwa, o tyle sWIG80 wydaje się poruszać w zupełnie innej przestrzeni. Przede wszystkim zacząć należy od tego, że kurs benchmarku trzeciej linii spółek spadł od swojego szczytu z początku czerwca o ponad 11%, co oznacza, że indeks jest w korekcie.

O wejściu w korektę zdecydowało zeszłotygodniowe wybicie wsparcia w rejonie 30.250 pkt. pokrywające się ze zniesieniem Fibo 23,6% wielkiej fali wzrostowej zainicjowanej w sierpniu 2024 roku. Wygląda jednak na to, że niedźwiedzie mają już na wyciągnięcie ręki kolejne i to jeszcze ważniejsze wsparcie w okolicach 28.800 pkt., które pokrywa się ze zniesieniem 38,2%. Wszystko wskazuje na to, że trwają przygotowania do jego przetestowania w najbliższym czasie, a poziom jest kluczowy.

O ile dotychczasowe cofnięcie na WIG20 wygląda w miarę spokojnie, spadek mWIG80 jest nieco wyraźniejszy, ale również w granicach bezpieczeństwa, o tyle sWIG80 wydaje się poruszać w zupełnie innej przestrzeni. Przede wszystkim zacząć należy od tego, że kurs benchmarku trzeciej linii spółek spadł od swojego szczytu z początku czerwca o ponad 11%, co oznacza, że indeks jest w korekcie.

O wejściu w korektę zdecydowało zeszłotygodniowe wybicie wsparcia w rejonie 30.250 pkt. pokrywające się ze zniesieniem Fibo 23,6% wielkiej fali wzrostowej zainicjowanej w sierpniu 2024 roku. Wygląda jednak na to, że niedźwiedzie mają już na wyciągnięcie ręki kolejne i to jeszcze ważniejsze wsparcie w okolicach 28.800 pkt., które pokrywa się ze zniesieniem 38,2%. Wszystko wskazuje na to, że trwają przygotowania do jego przetestowania w najbliższym czasie, a poziom jest kluczowy.

wt. 11:32

Fundusze lewarowane ponownie w modzie

Amerykańskie fundusze ETF z dźwignią przyciągnęły w ciągu ostatniego miesiąca napływ ponad 15 miliardów dolarów, co stanowi największy miesięczny napływ kroczący od co najmniej 2 lat. Oznacza to gwałtowne odwrócenie trendu z -2 miliardów dolarów obserwowanego na początku października. Dla porównania, podczas ożywienia na rynku w kwietniu 2025 r. kwota ta osiągnęła najwyższy poziom +12 miliardów dolarów.

Gwałtowny wzrost spowodowany był głównie popytem inwestorów detalicznych na lewarowane fundusze ETF oparte na akcjach technologicznych. 3-krotny lewarowany długi ETF na półprzewodniki (Direxion Daily Semiconductor Bull 3X ETF) sam w sobie przyciągnął w październiku +7,3 miliarda dolarów, co stanowi największy miesięczny napływ w historii.

Tak agresywne inwestowanie w lewarowane kapitałowe fundusze ETF przez inwestorów indywidualnych często kończy się klęską, więc trzeba je traktować jako sygnał ostrzegawczy. Pamiętamy co wydarzyło się na początku lata na południowokoreańskiej giełdzie.

Amerykańskie fundusze ETF z dźwignią przyciągnęły w ciągu ostatniego miesiąca napływ ponad 15 miliardów dolarów, co stanowi największy miesięczny napływ kroczący od co najmniej 2 lat. Oznacza to gwałtowne odwrócenie trendu z -2 miliardów dolarów obserwowanego na początku października. Dla porównania, podczas ożywienia na rynku w kwietniu 2025 r. kwota ta osiągnęła najwyższy poziom +12 miliardów dolarów.

Gwałtowny wzrost spowodowany był głównie popytem inwestorów detalicznych na lewarowane fundusze ETF oparte na akcjach technologicznych. 3-krotny lewarowany długi ETF na półprzewodniki (Direxion Daily Semiconductor Bull 3X ETF) sam w sobie przyciągnął w październiku +7,3 miliarda dolarów, co stanowi największy miesięczny napływ w historii.

Tak agresywne inwestowanie w lewarowane kapitałowe fundusze ETF przez inwestorów indywidualnych często kończy się klęską, więc trzeba je traktować jako sygnał ostrzegawczy. Pamiętamy co wydarzyło się na początku lata na południowokoreańskiej giełdzie.

wt. 10:52

Energetyka wychodzi na prowadzenie

Pojawiło się światełko w tunelu. Przewaga niedźwiedzi pierwszej linii spółek 20:0 sprzed godziny topnieje do 12:8, co podbija WIG20 z powrotem powyżej poziomu 4100 pkt. i jest istotne w punktu widzenia obrony wsparcia w okolicach nieco poniżej tego okrągłego poziomu.

Obecnie w gronie blue chips pozytywnie wyróżnia się sektor energetyczny. Obaj jego przedstawiciele PGE i Tauron zajmują dwa pierwsze miejsca w rankingu dziennej stopy zwrotu, a sektorowy benchmark WIG-Energia rośnie aktualnie 0,8%.

Na wykresie dziennym ciekawiej prezentuje się PGE. Kurs akcji rośnie 0,9%, co pozwala na uniknięcie spadku poniżej poziomu lokalnego minimum sprzed dwóch tygodni. W tej sytuacji walor znajduje się na razie bardziej w fazie odpoczynku niż osuwania.

Pojawiło się światełko w tunelu. Przewaga niedźwiedzi pierwszej linii spółek 20:0 sprzed godziny topnieje do 12:8, co podbija WIG20 z powrotem powyżej poziomu 4100 pkt. i jest istotne w punktu widzenia obrony wsparcia w okolicach nieco poniżej tego okrągłego poziomu.

Obecnie w gronie blue chips pozytywnie wyróżnia się sektor energetyczny. Obaj jego przedstawiciele PGE i Tauron zajmują dwa pierwsze miejsca w rankingu dziennej stopy zwrotu, a sektorowy benchmark WIG-Energia rośnie aktualnie 0,8%.

Na wykresie dziennym ciekawiej prezentuje się PGE. Kurs akcji rośnie 0,9%, co pozwala na uniknięcie spadku poniżej poziomu lokalnego minimum sprzed dwóch tygodni. W tej sytuacji walor znajduje się na razie bardziej w fazie odpoczynku niż osuwania.

wt. 10:16

Cyfrowy Polsat na razie nie może znaleźć dna

Kolejny, czwarty już z rzędu spadek sprawdza kurs akcji Cyfrowego Polsatu 34% poniżej szczytu z połowy października. Choć wczorajsze i dzisiejsze zejścia skorelowane są z ogólną koniunkturą całego rynku, są to także wciąż echa opublikowanej w czwartek strategii na lata 2029-2030+, która nie przypadła inwestorom do gustu.

Na wykresie dziennym choć impet spadku zmalał względem czwartku i piątku, to jednak walor schodzi na coraz niższe poziomy, a końca kłopotów byków na razie nie widać. Dotychczas kurs akcji wchodził w kolejne wsparcia jak nóż w masło, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by w perspektywie było zejście do 12-miesięcznych minimów w rejonie 10,70 zł.

Kolejny, czwarty już z rzędu spadek sprawdza kurs akcji Cyfrowego Polsatu 34% poniżej szczytu z połowy października. Choć wczorajsze i dzisiejsze zejścia skorelowane są z ogólną koniunkturą całego rynku, są to także wciąż echa opublikowanej w czwartek strategii na lata 2029-2030+, która nie przypadła inwestorom do gustu.

Na wykresie dziennym choć impet spadku zmalał względem czwartku i piątku, to jednak walor schodzi na coraz niższe poziomy, a końca kłopotów byków na razie nie widać. Dotychczas kurs akcji wchodził w kolejne wsparcia jak nóż w masło, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by w perspektywie było zejście do 12-miesięcznych minimów w rejonie 10,70 zł.

wt. 09:56

KGHM w roli głównego hamulcowego

Od samego początku dzisiejszej sesji szczególnie negatywnie w gronie blue chips wyróżniają się walory KGHM. Ich kurs traci w porywach ponad 5%, czyli najwięcej ze wszystkich komponentów WIG20, co nawet przy nieszczególnie wysokiej wadze w kapitalizacji benchmarku (ok. 6,8%) wystarcza do wyrządzenia wymiernych szkód. KGHM jest dziś największym obciążeniem dla głównego indeksu.

Poważniejsze problemy pojawiły się w piątek, kiedy kurs akcji zszedł w cenie zamknięcia poniżej poziomu wsparcia w rejonie 290 zł. Wczorajsze odreagowanie było niestety zbyt słabe by zanegować piątkowy sygnał, a dziś mamy pogłębienie odejścia i niestety wygląda na to, że niedźwiedzie mogły sobie otworzyć drogę do kolejnego i tym razem kluczowego wsparcia w okolicach 240 zł.

Od samego początku dzisiejszej sesji szczególnie negatywnie w gronie blue chips wyróżniają się walory KGHM. Ich kurs traci w porywach ponad 5%, czyli najwięcej ze wszystkich komponentów WIG20, co nawet przy nieszczególnie wysokiej wadze w kapitalizacji benchmarku (ok. 6,8%) wystarcza do wyrządzenia wymiernych szkód. KGHM jest dziś największym obciążeniem dla głównego indeksu.

Poważniejsze problemy pojawiły się w piątek, kiedy kurs akcji zszedł w cenie zamknięcia poniżej poziomu wsparcia w rejonie 290 zł. Wczorajsze odreagowanie było niestety zbyt słabe by zanegować piątkowy sygnał, a dziś mamy pogłębienie odejścia i niestety wygląda na to, że niedźwiedzie mogły sobie otworzyć drogę do kolejnego i tym razem kluczowego wsparcia w okolicach 240 zł.

wt. 09:28

Nowe minima odejścia w Warszawie

No więc sesja w Warszawie zaczyna realizować wczorajszy scenariusz, czyli relatywnie spokojniejszy początek i następnie stopniowe dociskanie strony podażowej przy ograniczonym odbiorze akcji. W konsekwencji WIG20 szybko pogłębia spadek do 1,7%, co kopiują także benchmarki drugiej i trzeciej linii spółek.

Robi się nerwowo, ponieważ na wykresie dziennym kurs głównego indeksu schodzi poniżej minimum sesji wczorajszej, czyli pogłębia całe cofnięcie realizowane od piątku i melduje się na wsparciu nieco poniżej poziomu 4100 pkt. Trudno to będzie odwrócić, jeśli momentami wszystkie walory świecą na czerwono. Szerokość wybitnie sprzyja niedźwiedziom.

No więc sesja w Warszawie zaczyna realizować wczorajszy scenariusz, czyli relatywnie spokojniejszy początek i następnie stopniowe dociskanie strony podażowej przy ograniczonym odbiorze akcji. W konsekwencji WIG20 szybko pogłębia spadek do 1,7%, co kopiują także benchmarki drugiej i trzeciej linii spółek.

Robi się nerwowo, ponieważ na wykresie dziennym kurs głównego indeksu schodzi poniżej minimum sesji wczorajszej, czyli pogłębia całe cofnięcie realizowane od piątku i melduje się na wsparciu nieco poniżej poziomu 4100 pkt. Trudno to będzie odwrócić, jeśli momentami wszystkie walory świecą na czerwono. Szerokość wybitnie sprzyja niedźwiedziom.

wt. 08:57

DAX konsekwentnie według wskazań kontraktów

Rynek niemiecki co zapowiadał o poranku, realizuje w pierwszej fazie sesji kasowej. DAX traci po 30 minutach handlu ok. 1% pokazując, że wczorajszy zryw pod pomyślny początek sesji na Wall Street okazał się pułapką.

Na wykresie dziennym głównego banchmarku byki ponownie zostały wyparte ze strefy oporu 25.800-25.900 pkt., jednak nie są to na razie ruchy o dużym znaczeniu, ponieważ handel w ostatnich dniach układa się w kratkę. Mimo wszystko położenie kursu względem średnich oraz oscylatory powyżej swoich poziomów równowagi wskazują, że byki wciąż kontrolują rynek.

Rynek niemiecki co zapowiadał o poranku, realizuje w pierwszej fazie sesji kasowej. DAX traci po 30 minutach handlu ok. 1% pokazując, że wczorajszy zryw pod pomyślny początek sesji na Wall Street okazał się pułapką.

Na wykresie dziennym głównego banchmarku byki ponownie zostały wyparte ze strefy oporu 25.800-25.900 pkt., jednak nie są to na razie ruchy o dużym znaczeniu, ponieważ handel w ostatnich dniach układa się w kratkę. Mimo wszystko położenie kursu względem średnich oraz oscylatory powyżej swoich poziomów równowagi wskazują, że byki wciąż kontrolują rynek.

wt. 08:36

WIG20 na razie nie potwierdza skali wstępnego pesymizmu kontraktów

Początek sesji kasowej w Warszawie na razie wygląda na ciut mocniejszy względem wstępnego handlu na kontraktach. WIG20 traci w pierwszych minutach „tylko” 0,7%, a nie 1,3% wzorem instrumentu pochodnego. To jednak tylko początek, który wczoraj też był spokojny, a później pamiętamy czym się to skończyło.

WIG20 nie schodzi więc poniżej minimum sesji wczorajszej. Na wykresie dziennym benchmark mimo wszystko utrzymuje kontakt ze swoją 50-dniową średnią. Odległość od wsparcia w rejonie 4100 pkt. też na razie wydaje się bezpieczna.

Początek sesji kasowej w Warszawie na razie wygląda na ciut mocniejszy względem wstępnego handlu na kontraktach. WIG20 traci w pierwszych minutach „tylko” 0,7%, a nie 1,3% wzorem instrumentu pochodnego. To jednak tylko początek, który wczoraj też był spokojny, a później pamiętamy czym się to skończyło.

WIG20 nie schodzi więc poniżej minimum sesji wczorajszej. Na wykresie dziennym benchmark mimo wszystko utrzymuje kontakt ze swoją 50-dniową średnią. Odległość od wsparcia w rejonie 4100 pkt. też na razie wydaje się bezpieczna.

wt. 08:11

Ciężki poranek na rynkach akcji

Po wczorajszych spadkach na Wall Street dzisiejsze nastroje na rynkach akcji nie są najlepsze. Podczas sesji azjatyckiej najważniejsze indeksy zaliczyły spadek, który szczególnie mocno dotknął giełdy w Indonezji (-3,6%), Korei Południowej (-3,6%) oraz na Taiwanie (-3,6%). Ciekawe jak zareagowałaby giełda w Tokio, która jednak jest dziś zamknięta z uwagi na święto.

W Europie również zanosi się na mocne spadki. Kontrakty na DAX tracą 1,2%, a ich francuskie odpowiedniki zniżkują 0,9%. W USA sytuacja również wygląda ponuro. Po bardzo słabej sesji kontrakty na S&P500, Nasdaq100 oraz Dow Jones spadają w granicach 0,5-0,6%.

U nas kontrakty na WIG20 wpisują się w tę ogólnoświatową atmosferę i tracą po otwarciu ok. 1,3%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 oznacza to zejście poniżej minimów sesji wczorajszej, czyli pogłębienie dotychczasowej przeceny. Sytuacja na wykresie godzinowym sugeruje, że rynek podąża w kierunku kluczowego wsparcia w rejonie 4100 pkt., które wyznacza dołek z początku października.

Po wczorajszych spadkach na Wall Street dzisiejsze nastroje na rynkach akcji nie są najlepsze. Podczas sesji azjatyckiej najważniejsze indeksy zaliczyły spadek, który szczególnie mocno dotknął giełdy w Indonezji (-3,6%), Korei Południowej (-3,6%) oraz na Taiwanie (-3,6%). Ciekawe jak zareagowałaby giełda w Tokio, która jednak jest dziś zamknięta z uwagi na święto.

W Europie również zanosi się na mocne spadki. Kontrakty na DAX tracą 1,2%, a ich francuskie odpowiedniki zniżkują 0,9%. W USA sytuacja również wygląda ponuro. Po bardzo słabej sesji kontrakty na S&P500, Nasdaq100 oraz Dow Jones spadają w granicach 0,5-0,6%.

U nas kontrakty na WIG20 wpisują się w tę ogólnoświatową atmosferę i tracą po otwarciu ok. 1,3%. Na wykresie godzinowym FW20Z2620 oznacza to zejście poniżej minimów sesji wczorajszej, czyli pogłębienie dotychczasowej przeceny. Sytuacja na wykresie godzinowym sugeruje, że rynek podąża w kierunku kluczowego wsparcia w rejonie 4100 pkt., które wyznacza dołek z początku października.

wt. 07:55

Inflacja CPI w Szwajcarii rośnie do poziomu najwyższego od blisko trzech lat

Inflacja CPI w Szwajcarii wzrosła w październiku do poziomu 1,5% w ujęciu roczny z 1% we wrześniu. Odczyt jest wyższy od oczekiwań rynku na poziomie 1,3%. Tak wysokiego poziomu nie widzieliśmy od grudnia 2023 roku.

Inflacja CPI w Szwajcarii wzrosła w październiku do poziomu 1,5% w ujęciu roczny z 1% we wrześniu. Odczyt jest wyższy od oczekiwań rynku na poziomie 1,3%. Tak wysokiego poziomu nie widzieliśmy od grudnia 2023 roku.

wt. 07:35

Intel pogłębia przecenę po przeskoczeniu przez obszar kwietniowej luki hossy

Akcje Intela spadły wczoraj o 8,8% kończąc handel na poziomie 59,97 USD. Powodem tak sporej przeceny pozostają skutki raportu finansowego z zeszłego czwartku, które nadal odbijają się echem na giełdzie po sesji z najgwałtowniejszym jednodniowym spadkiem od 1974 roku.

Głównym problemem emitenta są rozczarowujące perspektywy na IV kwartał 2026 roku. Zarząd przewiduje przychody na poziomie 15–16 miliardów dolarów oraz skorygowany EPS na poziomie 0,25 USD. Oba te wskaźniki były znacznie niższe od oczekiwań analityków – około 17,1 miliarda dolarów przychodów i 0,44 USD zysku na akcję.

Bardzo ciekawie, ale złowieszczo prezentuje się wykres dzienny waloru. W piątek kurs akcji dosłownie przeskoczył w dół przez lukę hossy powstałą w kwietniu. Jej obszar był dotąd ważnym wsparciem, które w obecnych warunkach przekształciło się w opór. Kolejną strefą wsparcia jest obszar konsolidacji z okresu styczeń – kwiecień.

Od absolutnego szczytu z 30 czerwca do minimum wczorajszej sesji akcje Intela straciły niemal 60%.

Akcje Intela spadły wczoraj o 8,8% kończąc handel na poziomie 59,97 USD. Powodem tak sporej przeceny pozostają skutki raportu finansowego z zeszłego czwartku, które nadal odbijają się echem na giełdzie po sesji z najgwałtowniejszym jednodniowym spadkiem od 1974 roku.

Głównym problemem emitenta są rozczarowujące perspektywy na IV kwartał 2026 roku. Zarząd przewiduje przychody na poziomie 15–16 miliardów dolarów oraz skorygowany EPS na poziomie 0,25 USD. Oba te wskaźniki były znacznie niższe od oczekiwań analityków – około 17,1 miliarda dolarów przychodów i 0,44 USD zysku na akcję.

Bardzo ciekawie, ale złowieszczo prezentuje się wykres dzienny waloru. W piątek kurs akcji dosłownie przeskoczył w dół przez lukę hossy powstałą w kwietniu. Jej obszar był dotąd ważnym wsparciem, które w obecnych warunkach przekształciło się w opór. Kolejną strefą wsparcia jest obszar konsolidacji z okresu styczeń – kwiecień.

Od absolutnego szczytu z 30 czerwca do minimum wczorajszej sesji akcje Intela straciły niemal 60%.

wt. 07:30

Apple w dół po publikacji wyników. Nasdaq pogłębia przecenę pomimo dobrego początku sesji

Wczoraj w handlu po godzinach akcje Apple zanotowały spadek. Producent iPhone’ów przedstawił wyniki przychodów, które nieznacznie przekroczyły oczekiwania, jednak przedstawione dane dotyczące marż oraz segmentu usług zaniepokoiły część inwestorów. W momencie zakończenia telekonferencji wynikowej spółki, kurs akcji był niższy o około 3%.

Apple poinformowało, że w kwartale kończącym się we wrześniu przychody wzrosły o 12%, co nieznacznie przewyższyło prognozy Wall Street. Marża zysku brutto – wskaźnik uważnie śledzony przez rynek – wyniosła 47,9%, również nieznacznie przekraczając szacunki analityków. Z kolei w segmencie usług, charakteryzującym się wysokimi marżami, tempo wzrostu nadal wyhamowuje. Niektórzy analitycy wyrażają również wątpliwości, czy dalsze podnoszenie cen pozwoli utrzymać dotychczasowe marże.

Wcześniej początkowe wzrosty na giełdach wyparowały, mimo spadku cen ropy naftowej. Kontrakty terminowe na ropę Brent potaniały o 7,6% w związku z sygnałami, że USA i Iran mogą być skłonne do podjęcia działań dyplomatycznych, co mogłoby zapobiec eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Sytuacja ta wsparła indeks Dow Jones, który zyskał 0,5%. Z kolei indeksy S&P 500 oraz Nasdaq spadły odpowiednio o 0,4% i 1%. W minionym tygodniu silna wyprzedaż sprawiła, że ​​indeks Nasdaq zakończył październik spadkiem o 5,3%. Mimo wzrostów w przypadku spółek takich jak Amazon czy SpaceX, inne podmioty, w tym Intel oraz CoreWeave, kontynuowały spadki z poprzedniego tygodnia.

W obliczu intensywnego dla rynków tygodnia, inwestorzy śledzą również jutrzejsze wybory uzupełniające (midterm elections) w USA, które rozstrzygną, która partia przejmie kontrolę nad Kongresem, a także piątkowy raport z rynku pracy.

Wczoraj w handlu po godzinach akcje Apple zanotowały spadek. Producent iPhone’ów przedstawił wyniki przychodów, które nieznacznie przekroczyły oczekiwania, jednak przedstawione dane dotyczące marż oraz segmentu usług zaniepokoiły część inwestorów. W momencie zakończenia telekonferencji wynikowej spółki, kurs akcji był niższy o około 3%.

Apple poinformowało, że w kwartale kończącym się we wrześniu przychody wzrosły o 12%, co nieznacznie przewyższyło prognozy Wall Street. Marża zysku brutto – wskaźnik uważnie śledzony przez rynek – wyniosła 47,9%, również nieznacznie przekraczając szacunki analityków. Z kolei w segmencie usług, charakteryzującym się wysokimi marżami, tempo wzrostu nadal wyhamowuje. Niektórzy analitycy wyrażają również wątpliwości, czy dalsze podnoszenie cen pozwoli utrzymać dotychczasowe marże.

Wcześniej początkowe wzrosty na giełdach wyparowały, mimo spadku cen ropy naftowej. Kontrakty terminowe na ropę Brent potaniały o 7,6% w związku z sygnałami, że USA i Iran mogą być skłonne do podjęcia działań dyplomatycznych, co mogłoby zapobiec eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Sytuacja ta wsparła indeks Dow Jones, który zyskał 0,5%. Z kolei indeksy S&P 500 oraz Nasdaq spadły odpowiednio o 0,4% i 1%. W minionym tygodniu silna wyprzedaż sprawiła, że ​​indeks Nasdaq zakończył październik spadkiem o 5,3%. Mimo wzrostów w przypadku spółek takich jak Amazon czy SpaceX, inne podmioty, w tym Intel oraz CoreWeave, kontynuowały spadki z poprzedniego tygodnia.

W obliczu intensywnego dla rynków tygodnia, inwestorzy śledzą również jutrzejsze wybory uzupełniające (midterm elections) w USA, które rozstrzygną, która partia przejmie kontrolę nad Kongresem, a także piątkowy raport z rynku pracy.

wt. 07:15

Australia podnosi stopy procentowe do najwyższego poziomu od 18 lat, aby walczyć z inflacją

Bank Rezerw Australii (RBA) podniósł dziś główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do poziomu 4,85% – najwyższego od listopada 2008 roku. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters i stanowiła piątą podwyżkę stóp w tym roku, ale nie zapadła jednogłośnie. Sześciu członków rady opowiedziało się za podwyżką, a trzech było za utrzymaniem stóp na dotychczasowym poziomie.

Bank centralny podniósł również swoje prognozy inflacyjne wskazując, że powrót inflacji do docelowego przedziału 2–3% nastąpi prawdopodobnie dopiero pod koniec 2027 roku.

Jak podał Bank Rezerw Australii (RBA), wynika to m.in. z wyższych cen paliw i innych surowców, a także z innych czynników – w tym inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją – które napędzają szybki wzrost cen dóbr technologicznych.

Bank Rezerw Australii (RBA) podniósł dziś główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do poziomu 4,85% – najwyższego od listopada 2008 roku. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters i stanowiła piątą podwyżkę stóp w tym roku, ale nie zapadła jednogłośnie. Sześciu członków rady opowiedziało się za podwyżką, a trzech było za utrzymaniem stóp na dotychczasowym poziomie.

Bank centralny podniósł również swoje prognozy inflacyjne wskazując, że powrót inflacji do docelowego przedziału 2–3% nastąpi prawdopodobnie dopiero pod koniec 2027 roku.

Jak podał Bank Rezerw Australii (RBA), wynika to m.in. z wyższych cen paliw i innych surowców, a także z innych czynników – w tym inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją – które napędzają szybki wzrost cen dóbr technologicznych.

wt. 07:07

Makro – wtorek

Dzisiejszy kalendarz makro nie jest tak obfity jak wczorajszy, co nie znaczy jednak, że nie znajdziemy w nim ciekawych publikacji. Do tych najważniejszych zaliczamy m.in.:

Decyzja RBA w sprawie stóp procentowych w Australii wraz z prognozami (04:30)

Inflacja CPI w Szwajcarii za październik (08:30)

Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za wrzesień (16:00)

Liczba wakatów w USA wg JOLTS za wrzesień (16:00)

Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA wg API (22:40)

Wyniki finansowe przed sesją na Wall Street podają m.in. Shopify, Ferrari, Eaton oraz Pfizer. Po sesji swoimi osiągnięciami pochwalą tacy emitenci jak: Arista Networks, AMD, Booking Holdings czy też Amgen.

Dzisiejszy kalendarz makro nie jest tak obfity jak wczorajszy, co nie znaczy jednak, że nie znajdziemy w nim ciekawych publikacji. Do tych najważniejszych zaliczamy m.in.:

Decyzja RBA w sprawie stóp procentowych w Australii wraz z prognozami (04:30)

Inflacja CPI w Szwajcarii za październik (08:30)

Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za wrzesień (16:00)

Liczba wakatów w USA wg JOLTS za wrzesień (16:00)

Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA wg API (22:40)

Wyniki finansowe przed sesją na Wall Street podają m.in. Shopify, Ferrari, Eaton oraz Pfizer. Po sesji swoimi osiągnięciami pochwalą tacy emitenci jak: Arista Networks, AMD, Booking Holdings czy też Amgen.

wt. 06:55

WIG20 słabszy od otoczenia, ale bez dramatu

Za nami ciekawa, ale mimo wszystko trochę smutna sesja w Warszawie. Przed jej rozpoczęciem inwestorzy oraz komentatorzy zastanawiali się jakie będą nastroje o poranku w związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Rynki nie lubią bowiem takich sytuacji, które niosą w sobie niepewność podnosząc tym samym poziom ryzyka.

Początek sesji upłynął jednak w atmosferze spokoju. Minimalny spadek indeksu WIG20 o ok. 0,2% pokrywał się z atmosferą na głównych parkietach europejskich, a do tego spadek rentowności polskich obligacji 10-letnich przy niewielkim osłabieniu złotego potwierdzał, że jesteśmy wolni od nerwowych reakcji inwestorów.

Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z nadejściem południa. Główny benchmark zaczął pogłębiać odejście, które trudno było już uzasadnić koniunkturą zewnętrzną. WIG20 zaczął coraz bardziej odstawać w dół względem chociażby DAX. Działo się tak przede wszystkim za sprawą banków, które przewodziły spadkom w gronie blue chips, a waga tego sektora w rynku dała niedźwiedziom dodatkowe paliwo.

W krytycznym momencie w popołudniowej fazie sesji WIG20 tracił 1,7%, co też trudno uznać za dramat mając na uwadze piątkowe cofnięcie o 2,4%. Na szczęście decydująca faza handlu pozwoliła na odrobienie znacznej części wcześniejszych strat, w czym pomagała poprawa nastrojów rynkowych wspierana powiększającym się odbiciem na Wall Street po dwóch kolejnych trudnych dniach dla byków. Zamknięcie głównego indeksu GPW 0,7% pod kreską nie jest niczym szczególnym ani też niebezpiecznym.

Sytuacja techniczna rynku nie pogorszyła się w sposób istotny. Owszem w trakcie sesji kurs WIG20 naruszył swoją 50-dniową średnią po raz pierwszy od 8 lipca 2025 roku, jednak zamknięcie powyżej średniej nie pozwala na wyciąganie daleko idących wniosków, które miałyby faworyzować obóz niedźwiedzi. Nie doszło też do jakiegokolwiek naruszenia wsparcia w rejonie 4085 pkt., więc na razie są podstawy do zachowania spokoju.

Za nami ciekawa, ale mimo wszystko trochę smutna sesja w Warszawie. Przed jej rozpoczęciem inwestorzy oraz komentatorzy zastanawiali się jakie będą nastroje o poranku w związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Rynki nie lubią bowiem takich sytuacji, które niosą w sobie niepewność podnosząc tym samym poziom ryzyka.

Początek sesji upłynął jednak w atmosferze spokoju. Minimalny spadek indeksu WIG20 o ok. 0,2% pokrywał się z atmosferą na głównych parkietach europejskich, a do tego spadek rentowności polskich obligacji 10-letnich przy niewielkim osłabieniu złotego potwierdzał, że jesteśmy wolni od nerwowych reakcji inwestorów.

Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z nadejściem południa. Główny benchmark zaczął pogłębiać odejście, które trudno było już uzasadnić koniunkturą zewnętrzną. WIG20 zaczął coraz bardziej odstawać w dół względem chociażby DAX. Działo się tak przede wszystkim za sprawą banków, które przewodziły spadkom w gronie blue chips, a waga tego sektora w rynku dała niedźwiedziom dodatkowe paliwo.

W krytycznym momencie w popołudniowej fazie sesji WIG20 tracił 1,7%, co też trudno uznać za dramat mając na uwadze piątkowe cofnięcie o 2,4%. Na szczęście decydująca faza handlu pozwoliła na odrobienie znacznej części wcześniejszych strat, w czym pomagała poprawa nastrojów rynkowych wspierana powiększającym się odbiciem na Wall Street po dwóch kolejnych trudnych dniach dla byków. Zamknięcie głównego indeksu GPW 0,7% pod kreską nie jest niczym szczególnym ani też niebezpiecznym.

Sytuacja techniczna rynku nie pogorszyła się w sposób istotny. Owszem w trakcie sesji kurs WIG20 naruszył swoją 50-dniową średnią po raz pierwszy od 8 lipca 2025 roku, jednak zamknięcie powyżej średniej nie pozwala na wyciąganie daleko idących wniosków, które miałyby faworyzować obóz niedźwiedzi. Nie doszło też do jakiegokolwiek naruszenia wsparcia w rejonie 4085 pkt., więc na razie są podstawy do zachowania spokoju.

pon. 16:58

Świetne preeliminary od Sygnity

Sygnity wystrzeliło dzisiaj na GPW o około 13% po publikacji wstępnych wyników za trzeci kwartał i patrząc na liczby, trudno się temu specjalnie dziwić. Spółka pokazała naprawdę bardzo mocny kwartał, zarówno pod względem wzrostu przychodów, jak i rentowności.

Sygnity wystrzeliło dzisiaj na GPW o około 13% po publikacji wstępnych wyników za trzeci kwartał i patrząc na liczby, trudno się temu specjalnie dziwić. Spółka pokazała naprawdę bardzo mocny kwartał, zarówno pod względem wzrostu przychodów, jak i rentowności.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

pon. 16:22

Listopad statystycznie korzystny dla S&P 500

Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby w roku wyborów połówkowych zarówno październik, jak i listopad przyniosły spadki. W pięciu przypadkach, gdy październik kończył się na minusie, listopad za każdym razem przynosił odbicie i kończył się wzrostami. Za nami spadkowy październik, więc czas na wzrostowy listopad.

W roku wyborów środka kadencji listopad jest miesiącem, w którym najczęściej (w 78,9% przypadków) historycznie odnotowywało się wzrosty. Od 1950 roku listopad był średnio najlepszym miesiącem w roku. W ciągu ostatnich 20 lat zajmuje drugie miejsce, w ciągu ostatnich 10 lat jest najlepszy, a w latach wyborów połówkowych plasuje się na drugiej pozycji.

Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby w roku wyborów połówkowych zarówno październik, jak i listopad przyniosły spadki. W pięciu przypadkach, gdy październik kończył się na minusie, listopad za każdym razem przynosił odbicie i kończył się wzrostami. Za nami spadkowy październik, więc czas na wzrostowy listopad.

W roku wyborów środka kadencji listopad jest miesiącem, w którym najczęściej (w 78,9% przypadków) historycznie odnotowywało się wzrosty. Od 1950 roku listopad był średnio najlepszym miesiącem w roku. W ciągu ostatnich 20 lat zajmuje drugie miejsce, w ciągu ostatnich 10 lat jest najlepszy, a w latach wyborów połówkowych plasuje się na drugiej pozycji.

pon. 15:40