Rynki na żywo.
(1175)Makro – poniedziałek
W dzisiejszym kalendarzy makroekonomicznym nie znajdziemy danych o kluczowym znaczeniu dla ryków. Zobaczymy jednak kilka ciekawych odczytów, na które warto zwrócić uwagę. Są przede wszystkim:
Produkcja przemysłowa w Japonii za lipiec (06:30)
Inflacja PPI ze Szwajcarii za sierpień (08:30)
Saldo rachunku bieżącego w Polsce za lipiec (14:00)
Inflacja CPI w Kanadzie za sierpień (14:30)
W dzisiejszym kalendarzy makroekonomicznym nie znajdziemy danych o kluczowym znaczeniu dla ryków. Zobaczymy jednak kilka ciekawych odczytów, na które warto zwrócić uwagę. Są przede wszystkim:
Produkcja przemysłowa w Japonii za lipiec (06:30)
Inflacja PPI ze Szwajcarii za sierpień (08:30)
Saldo rachunku bieżącego w Polsce za lipiec (14:00)
Inflacja CPI w Kanadzie za sierpień (14:30)
AbCellera Biologics – krótka relacja z konferencji branżowej
AbCellera, jak wiele firm biotechnologicznych, regularnie bierze udział w konferencjach branżowych organizowanych przy udziale banków i funduszy inwestycyjnych. Takie spotkania służą do promowania wizerunku firmy i utrzymywania relacji z inwestorami, ale przy okazji pozwalają również na bieżąco śledzić postępy i zamierzenia biznesowe spółki. W minionym tygodniu sam założyciel i CEO spółki, Carl Hansen uczestniczył w takiej konferencji, organizowanej przez Cantor Fitzgerald. W dalszej części notki odnoszę się do najważniejszych kwestii jakie wybrzmiały na tym spotkaniu. Przypominam także, że dłuższy wpis dedykowany AbCellerze opublikowałem w sierpniu. Tekst jest dostępny TUTAJ.
AbCellera, jak wiele firm biotechnologicznych, regularnie bierze udział w konferencjach branżowych organizowanych przy udziale banków i funduszy inwestycyjnych. Takie spotkania służą do promowania wizerunku firmy i utrzymywania relacji z inwestorami, ale przy okazji pozwalają również na bieżąco śledzić postępy i zamierzenia biznesowe spółki. W minionym tygodniu sam założyciel i CEO spółki, Carl Hansen uczestniczył w takiej konferencji, organizowanej przez Cantor Fitzgerald. W dalszej części notki odnoszę się do najważniejszych kwestii jakie wybrzmiały na tym spotkaniu. Przypominam także, że dłuższy wpis dedykowany AbCellerze opublikowałem w sierpniu. Tekst jest dostępny TUTAJ.
Akcje w górę na koniec tygodnia pomimo wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych Fed
Piątkowa sesja na globalnym rynku akcji przebiegła po myśli byków. Wyjątkiem był region Azji i Pacyfiku, gdzie sesja stała pod znakiem wyraźnych spadków na całej szerokości rynków od Australii przez Japonię, Koreę Południową, Chiny czy Tajwan.
Na najważniejszych parkietach europejskich oraz w USA przeważały jednak wzrosty. Bykom sprzyjało cofnięcie z rekordowych poziomów na rynku ropy, a także nieznaczne spadki rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Wydarzeniem dnia była publikacja sierpniowej inflacji CPI w USA. Departament Pracy poinformował, że w ubiegłym miesiącu inflacja utrzymała się na poziomie 3,4%. Wynik ten był zgodny z przewidywaniami analityków i identyczny z odczytem lipcowym. Jednak kluczowy wskaźnik bazowy, obrazujący podstawowe tendencje cenowe, okazał się wyższy od oczekiwań.
Co to oznacza dla Fed?
Rynki uznają obecnie podwyżkę stóp w przyszłym tygodniu za bardzo prawdopodobną. Notowania kontraktów terminowych na stopy procentowe wskazują na około 85-procentowe prawdopodobieństwo, że bank centralny podniesie docelowy przedział dla stóp rynku międzybankowego (typu „overnight”) o 25 punktów bazowych. Przed publikacją raportu szanse te oceniano na około 70%.
Wśród decydentów Fed panują silne podziały w kwestii ewentualnej podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu poświęconym polityce pieniężnej. Podczas poprzedniego spotkania w lipcu trzech przedstawicieli opowiedziało się za podwyżką, a inni sygnalizowali później, że mogą do nich dołączyć, jeśli sytuacja inflacyjna nie ulegnie poprawie.
Ceny z wyłączeniem żywności i energii – tzw. inflacja bazowa, którą ekonomiści śledzą w celu oceny podstawowych trendów cenowych – wzrosły o 2,4% w ujęciu rocznym. Wynik ten był zgodny z oczekiwaniami. Jednak w ujęciu miesięcznym ceny bazowe wzrosły o 0,3%, co stanowiło wynik wyższy zarówno w porównaniu z poprzednim miesiącem, jak i z prognozami. Odczyt ten przerwał serię danych z dwóch poprzednich miesięcy, które napawały pewnym optymizmem i zdawały się potwierdzać prognozy banku centralnego, iż w drugiej połowie roku inflacja wyhamuje w miarę wygasania skutków ceł.
Publikowane dane skłaniają inwestorów do obstawiania podwyżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu, a to za sprawą wpływu tych informacji na kluczowy dla Rezerwy Federalnej wskaźnik inflacji – indeks cen wydatków konsumpcyjnych (PCE).
Analizując dane dotyczące wskaźnika CPI, wielu ekonomistów szacuje obecnie, że bazowy wskaźnik cen PCE wzrósł w ubiegłym miesiącu o 0,3%. Zdaniem wielu obserwatorów działań Fedu, tempo to może stanowić impuls do podniesienia stóp procentowych.
U nas WIG20 zrósł dziś o 0,7%, a w całym tygodniu zyskał 1,2%. Na wykresie tygodniowym główny benchmark wyznaczył nowe ATH zarówno w cenach bezwzględnych jak też w cenach zamknięciu. Tym samym byki kontrolują trwającą hossę i na razie nie ma sygnałów zmiany tej sytuacji.
Piątkowa sesja na globalnym rynku akcji przebiegła po myśli byków. Wyjątkiem był region Azji i Pacyfiku, gdzie sesja stała pod znakiem wyraźnych spadków na całej szerokości rynków od Australii przez Japonię, Koreę Południową, Chiny czy Tajwan.
Na najważniejszych parkietach europejskich oraz w USA przeważały jednak wzrosty. Bykom sprzyjało cofnięcie z rekordowych poziomów na rynku ropy, a także nieznaczne spadki rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Wydarzeniem dnia była publikacja sierpniowej inflacji CPI w USA. Departament Pracy poinformował, że w ubiegłym miesiącu inflacja utrzymała się na poziomie 3,4%. Wynik ten był zgodny z przewidywaniami analityków i identyczny z odczytem lipcowym. Jednak kluczowy wskaźnik bazowy, obrazujący podstawowe tendencje cenowe, okazał się wyższy od oczekiwań.
Co to oznacza dla Fed?
Rynki uznają obecnie podwyżkę stóp w przyszłym tygodniu za bardzo prawdopodobną. Notowania kontraktów terminowych na stopy procentowe wskazują na około 85-procentowe prawdopodobieństwo, że bank centralny podniesie docelowy przedział dla stóp rynku międzybankowego (typu „overnight”) o 25 punktów bazowych. Przed publikacją raportu szanse te oceniano na około 70%.
Wśród decydentów Fed panują silne podziały w kwestii ewentualnej podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu poświęconym polityce pieniężnej. Podczas poprzedniego spotkania w lipcu trzech przedstawicieli opowiedziało się za podwyżką, a inni sygnalizowali później, że mogą do nich dołączyć, jeśli sytuacja inflacyjna nie ulegnie poprawie.
Ceny z wyłączeniem żywności i energii – tzw. inflacja bazowa, którą ekonomiści śledzą w celu oceny podstawowych trendów cenowych – wzrosły o 2,4% w ujęciu rocznym. Wynik ten był zgodny z oczekiwaniami. Jednak w ujęciu miesięcznym ceny bazowe wzrosły o 0,3%, co stanowiło wynik wyższy zarówno w porównaniu z poprzednim miesiącem, jak i z prognozami. Odczyt ten przerwał serię danych z dwóch poprzednich miesięcy, które napawały pewnym optymizmem i zdawały się potwierdzać prognozy banku centralnego, iż w drugiej połowie roku inflacja wyhamuje w miarę wygasania skutków ceł.
Publikowane dane skłaniają inwestorów do obstawiania podwyżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu, a to za sprawą wpływu tych informacji na kluczowy dla Rezerwy Federalnej wskaźnik inflacji – indeks cen wydatków konsumpcyjnych (PCE).
Analizując dane dotyczące wskaźnika CPI, wielu ekonomistów szacuje obecnie, że bazowy wskaźnik cen PCE wzrósł w ubiegłym miesiącu o 0,3%. Zdaniem wielu obserwatorów działań Fedu, tempo to może stanowić impuls do podniesienia stóp procentowych.
U nas WIG20 zrósł dziś o 0,7%, a w całym tygodniu zyskał 1,2%. Na wykresie tygodniowym główny benchmark wyznaczył nowe ATH zarówno w cenach bezwzględnych jak też w cenach zamknięciu. Tym samym byki kontrolują trwającą hossę i na razie nie ma sygnałów zmiany tej sytuacji.
Rentowność obligacji skarbowych na poziomie 5% może wywołać korektę na amerykańskim rynku akcji
Z najnowszego sondażu Bloomberga wynika, że zdaniem 29,5% inwestorów wzrost rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych do poziomu 5,00–5,25% wystarczy, by wywołać 10-procentową korektę indeksu S&P 500.
Kolejne 22,1% ankietowanych wskazuje na przedział 5,25–5,50% jako strefę zagrożenia, a 26,2% wymienia zakres 5,50–5,75%. Oznacza to, że niemal 78% respondentów uważa korektę rzędu 10% za możliwą w momencie, gdy rentowność osiągnie poziom 5% lub wyższy.
Rentowność obligacji 10-letnich oscyluje już wokół 4,95%, czyli tuż poniżej szczytowego poziomu z końca 2023 roku (wynoszącego ok. 5%), co stawia rynek w niebezpiecznej bliskości poziomów uznawanych przez inwestorów za potencjalny punkt zwrotny.
Jeszcze większe obawy budzi tempo zmian – ponad 66% ankietowanych uważa, że dla rynku akcji ważniejsza od samej wartości rentowności jest szybkość jej wzrostu.
Rentowność obligacji skarbowych zbliża się do krytycznego poziomu, który może wywołać gwałtowną korektę na rynku akcji.
Z najnowszego sondażu Bloomberga wynika, że zdaniem 29,5% inwestorów wzrost rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych do poziomu 5,00–5,25% wystarczy, by wywołać 10-procentową korektę indeksu S&P 500.
Kolejne 22,1% ankietowanych wskazuje na przedział 5,25–5,50% jako strefę zagrożenia, a 26,2% wymienia zakres 5,50–5,75%. Oznacza to, że niemal 78% respondentów uważa korektę rzędu 10% za możliwą w momencie, gdy rentowność osiągnie poziom 5% lub wyższy.
Rentowność obligacji 10-letnich oscyluje już wokół 4,95%, czyli tuż poniżej szczytowego poziomu z końca 2023 roku (wynoszącego ok. 5%), co stawia rynek w niebezpiecznej bliskości poziomów uznawanych przez inwestorów za potencjalny punkt zwrotny.
Jeszcze większe obawy budzi tempo zmian – ponad 66% ankietowanych uważa, że dla rynku akcji ważniejsza od samej wartości rentowności jest szybkość jej wzrostu.
Rentowność obligacji skarbowych zbliża się do krytycznego poziomu, który może wywołać gwałtowną korektę na rynku akcji.
Indeks Uniwersytetu Michigan wraca nieoczekiwanie do strefy recesji
Indeks Uniwersytetu Michigan spada we wrześniu do poziomu 47,8 pkt. z 51,7 pkt. w sierpniu. Rynek oczekiwał cofnięcia do poziomu 51 pkt. Spadek poniżej neutralnego poziomu 50 uznawany jest za stan recesji.
Do tego mamy wzrost oczekiwań inflacyjnych: krótkoterminowych do 4,6% z 4% poprzednio i długoterminowych do 3,4% z 3,3% poprzednio.
Indeks Uniwersytetu Michigan spada we wrześniu do poziomu 47,8 pkt. z 51,7 pkt. w sierpniu. Rynek oczekiwał cofnięcia do poziomu 51 pkt. Spadek poniżej neutralnego poziomu 50 uznawany jest za stan recesji.
Do tego mamy wzrost oczekiwań inflacyjnych: krótkoterminowych do 4,6% z 4% poprzednio i długoterminowych do 3,4% z 3,3% poprzednio.
Przyzwoity początek sesji na Wall Street
W kratkę w ciągu ostatnich niemal czterech tygodni przebiegają notowania na najważniejszej giełdzie na świecie. Po wczorajszych spadkach dziś byki przystępują do odrabiania strat. Główne indeksy S&P 500, Nasdaq 100 oraz Dow Industrial rosną w granicach 0,9-1,0%.
W efekcie na wykresie dziennym Nasdaq 100 porusza się w wąskiej konsolidacji ograniczonej do strefy wahań ok. 28.870 – 29.700 pkt. flirtując przez cały ten okres ze średnią SMA50. W USA mamy zatem korektę w hossie polegającą na tym, że rynek nie chce spadać.
W kratkę w ciągu ostatnich niemal czterech tygodni przebiegają notowania na najważniejszej giełdzie na świecie. Po wczorajszych spadkach dziś byki przystępują do odrabiania strat. Główne indeksy S&P 500, Nasdaq 100 oraz Dow Industrial rosną w granicach 0,9-1,0%.
W efekcie na wykresie dziennym Nasdaq 100 porusza się w wąskiej konsolidacji ograniczonej do strefy wahań ok. 28.870 – 29.700 pkt. flirtując przez cały ten okres ze średnią SMA50. W USA mamy zatem korektę w hossie polegającą na tym, że rynek nie chce spadać.
Lam Research nie wierzy w de-speccing HBM
Zarząd Lam Research dorzucił właśnie konkretny argument przeciwko tezie, że HBM de-speccing może zaszkodzić semicapom. De-speccing oznacza po prostu wkładanie mniejszej ilości HBM do jednego systemu AI albo pozostawanie przy mniej agresywnej konfiguracji pamięci. W obecnej sytuacji chodzi głównie o to, żeby przy ograniczonej podaży HBM z tej samej liczby kości móc zbudować więcej systemów. Pisałem o tym więcej w notce przy okazji raportu Mizuho opartego między innymi na rozmowach z SemiAnalysis.
Zarząd Lam Research dorzucił właśnie konkretny argument przeciwko tezie, że HBM de-speccing może zaszkodzić semicapom. De-speccing oznacza po prostu wkładanie mniejszej ilości HBM do jednego systemu AI albo pozostawanie przy mniej agresywnej konfiguracji pamięci. W obecnej sytuacji chodzi głównie o to, żeby przy ograniczonej podaży HBM z tej samej liczby kości móc zbudować więcej systemów. Pisałem o tym więcej w notce przy okazji raportu Mizuho opartego między innymi na rozmowach z SemiAnalysis.
I to by było na tyle przed środową decyzją FOMC
Dysponujemy już wszystkimi istotnymi danymi, które poznamy przed posiedzeniem Fed zaplanowanym na 16 września.
Inflacja PPI w USA wzrosła do +5,4%, gospodarka amerykańska przekroczyła oczekiwania, tworząc w sierpniu 162 tys. nowych miejsc pracy, a inflacja CPI wynosi +3,4%.
Mamy również ceny ropy przekraczające 100 USD za baryłkę, rekordowe ceny oleju napędowego oraz inflację wyższą o co najmniej 140 punktów bazowych od celu Fed na poziomie 2,0%.
Warto pamiętać, że niezależnie od tego, jakie kroki podejmie Fed, nie przedstawi on żadnych wytycznych co do dalszych działań.
Nie trzeba dodawać, że przyszły tydzień będzie obfitował w ważne wydarzenia.
Dysponujemy już wszystkimi istotnymi danymi, które poznamy przed posiedzeniem Fed zaplanowanym na 16 września.
Inflacja PPI w USA wzrosła do +5,4%, gospodarka amerykańska przekroczyła oczekiwania, tworząc w sierpniu 162 tys. nowych miejsc pracy, a inflacja CPI wynosi +3,4%.
Mamy również ceny ropy przekraczające 100 USD za baryłkę, rekordowe ceny oleju napędowego oraz inflację wyższą o co najmniej 140 punktów bazowych od celu Fed na poziomie 2,0%.
Warto pamiętać, że niezależnie od tego, jakie kroki podejmie Fed, nie przedstawi on żadnych wytycznych co do dalszych działań.
Nie trzeba dodawać, że przyszły tydzień będzie obfitował w ważne wydarzenia.
Pierwsza reakcja na dane
Pierwsza reakcja na dane CPI z USA była jastrzębia, ale tylko na krótką chwilę. Świadczy o tym chwilowy skok w górę rentowności najbardziej wrażliwych 2-letnich amerykańskich obligacji skarbowych i równie szybki powrót do poziomu sprzed publikacji.
Pierwsza reakcja na dane CPI z USA była jastrzębia, ale tylko na krótką chwilę. Świadczy o tym chwilowy skok w górę rentowności najbardziej wrażliwych 2-letnich amerykańskich obligacji skarbowych i równie szybki powrót do poziomu sprzed publikacji.
Dane CPI z USA niestety powyżej oczekiwań
CPI Headline: 0,4% m/m i 3,4 r/r (prognoza 0,4% m/m i 3,4 r/r)
CPI Core: 0,3% m/m i 2,4 r/r (prognoza 0,4% m/m i 2,4 r/r)
Kluczowy miesięczny odczyt inflacji bazowej wypada na poziomie 0,3%, czyli powyżej oczekiwań 0,2%. To może podbić zakłady dot. decyzji o podwyżce stóp procentowych Fed w najbliższą środę.
CPI Headline: 0,4% m/m i 3,4 r/r (prognoza 0,4% m/m i 3,4 r/r)
CPI Core: 0,3% m/m i 2,4 r/r (prognoza 0,4% m/m i 2,4 r/r)
Kluczowy miesięczny odczyt inflacji bazowej wypada na poziomie 0,3%, czyli powyżej oczekiwań 0,2%. To może podbić zakłady dot. decyzji o podwyżce stóp procentowych Fed w najbliższą środę.
W oczekiwaniu na dane CPI z USA
W USA mamy dziś publikację danych o inflacji CPI – tuż przed kluczową decyzją Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych, która zapadnie w przyszłym tygodniu.
Konsensus rynkowy zakłada miesięczną inflację ogólną na poziomie 0,4% (3,4% w ujęciu rocznym) oraz inflację bazową na poziomie 0,2% (2,4% w ujęciu rocznym).
Kluczowy będzie miesięczny odczyt inflacji bazowej. Wynik powyżej 0,2% prawdopodobnie ponownie zachwiałby rynkowymi oczekiwaniami co do stóp procentowych (obecnie wyceniającymi prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki na nieco poniżej 70%), podczas gdy odczyt poniżej 0,2% by je stonował.
Prognozy poszczególnych ośrodków analitycznych przedstawiają się następująco:
W USA mamy dziś publikację danych o inflacji CPI – tuż przed kluczową decyzją Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych, która zapadnie w przyszłym tygodniu.
Konsensus rynkowy zakłada miesięczną inflację ogólną na poziomie 0,4% (3,4% w ujęciu rocznym) oraz inflację bazową na poziomie 0,2% (2,4% w ujęciu rocznym).
Kluczowy będzie miesięczny odczyt inflacji bazowej. Wynik powyżej 0,2% prawdopodobnie ponownie zachwiałby rynkowymi oczekiwaniami co do stóp procentowych (obecnie wyceniającymi prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki na nieco poniżej 70%), podczas gdy odczyt poniżej 0,2% by je stonował.
Prognozy poszczególnych ośrodków analitycznych przedstawiają się następująco:
UniCredit robi kolejny formalny krok do przejęcia Commerzbanku
Rada UniCredit zatwierdziła podwyższenie kapitału przeznaczoną bezpośrednio na dobrowolną ofertę przejęcia wszystkich akcji Commerzbanku, których bank jeszcze nie posiada. To uruchamia mechanizm emisji akcji potrzebny do rozliczenia transakcji.
To już nie jest polityczna przepychanka wokół Commerzbanku, a coraz bardziej realnie realizowana transakcja. I dalej pasuje do naszej szerszej tezy, że Europa potrzebuje większych banków, jeśli chce konkurować skalą z amerykańskimi instytucjami.
Rada UniCredit zatwierdziła podwyższenie kapitału przeznaczoną bezpośrednio na dobrowolną ofertę przejęcia wszystkich akcji Commerzbanku, których bank jeszcze nie posiada. To uruchamia mechanizm emisji akcji potrzebny do rozliczenia transakcji.
To już nie jest polityczna przepychanka wokół Commerzbanku, a coraz bardziej realnie realizowana transakcja. I dalej pasuje do naszej szerszej tezy, że Europa potrzebuje większych banków, jeśli chce konkurować skalą z amerykańskimi instytucjami.
Słabość Kruka ponownie obnażona
Wielce niebezpieczny dla byków był wczorajszy spadek kursu akcji Kruka o 2%. Zwłaszcza, że dzisiejsze „odbicie” o 0,3% jest jak na razie zdecydowanie za słabe, co tylko potwierdza, ostatnia kondycja waloru pozostawia wiele do życzenia.
Na wykresie dziennym kurs akcji stąpa po cienkim lodzie, kiedy wczoraj zbliżył się do minimum z 3 czerwca na odległość zaledwie 30 groszy. Bykom jak rybie wody potrzebne jest przeniesienie notowań na wyższy poziom celem oddalenia ryzyka przełamania wsparcia, którego ewentualne wybicie może mieć poważne konsekwencje techniczne. Wprawdzie w okolicach poziomu 380 zł mamy jeszcze zniesienie Fibo 61,8%, ale to słabe pocieszenie.
Wielce niebezpieczny dla byków był wczorajszy spadek kursu akcji Kruka o 2%. Zwłaszcza, że dzisiejsze „odbicie” o 0,3% jest jak na razie zdecydowanie za słabe, co tylko potwierdza, ostatnia kondycja waloru pozostawia wiele do życzenia.
Na wykresie dziennym kurs akcji stąpa po cienkim lodzie, kiedy wczoraj zbliżył się do minimum z 3 czerwca na odległość zaledwie 30 groszy. Bykom jak rybie wody potrzebne jest przeniesienie notowań na wyższy poziom celem oddalenia ryzyka przełamania wsparcia, którego ewentualne wybicie może mieć poważne konsekwencje techniczne. Wprawdzie w okolicach poziomu 380 zł mamy jeszcze zniesienie Fibo 61,8%, ale to słabe pocieszenie.
Bogdanka: zysk spada o 98%, mimo większej produkcji
Bogdanka miała w I półroczu 1,36 mld zł przychodów, 113 mln zł EBITDA i tylko 5,1 mln zł zysku netto. EBITDA spadła około 72% r/r, a zysk netto około 98%. Jednocześnie produkcja węgla handlowego wzrosła o 13,1%. Głównym problemem pozostają niższe ceny sprzedaży węgla.
Czyli operacyjnie kopalnia potrafi wydobywać więcej i efektywniej, ale nie ma kontroli nad najważniejszą zmienną wyniku, czyli ceną węgla. To dobrze pokazuje problem spółek surowcowych: poprawa produkcji niewiele daje, jeżeli jednocześnie mocno spada cena realizowana.
Bogdanka miała w I półroczu 1,36 mld zł przychodów, 113 mln zł EBITDA i tylko 5,1 mln zł zysku netto. EBITDA spadła około 72% r/r, a zysk netto około 98%. Jednocześnie produkcja węgla handlowego wzrosła o 13,1%. Głównym problemem pozostają niższe ceny sprzedaży węgla.
Czyli operacyjnie kopalnia potrafi wydobywać więcej i efektywniej, ale nie ma kontroli nad najważniejszą zmienną wyniku, czyli ceną węgla. To dobrze pokazuje problem spółek surowcowych: poprawa produkcji niewiele daje, jeżeli jednocześnie mocno spada cena realizowana.
Ostrożne szacunki EPS dla S&P 500 od Goldan Sachs
Goldman Sachs przyjmuje bardziej ostrożne stanowisko niż reszta rynku i prognozuje wzrost zysku na akcję (EPS) spółek z indeksu S&P 500 w 2026 roku o 24% do poziomu około 340 USD. Jest to wynik znacząco niższy od wzrostu o 31%, zakładanego w szacunkach konsensusu rynkowego.
Goldman Sachs przyjmuje bardziej ostrożne stanowisko niż reszta rynku i prognozuje wzrost zysku na akcję (EPS) spółek z indeksu S&P 500 w 2026 roku o 24% do poziomu około 340 USD. Jest to wynik znacząco niższy od wzrostu o 31%, zakładanego w szacunkach konsensusu rynkowego.
Enflame debiutuje w Szanghaju i rośnie niemal 200%
Chiński producent chipów AI Enflame zebrał w IPO 6,12 mld juanów, około 913 mln USD, a podczas debiutu kurs wzrósł około 180–200%. Spółka prognozuje tegoroczny wzrost przychodów o 326–455%, choć nadal generuje straty. Tencent pozostaje zarówno największym udziałowcem, jak i klientem firmy.
Tu bardziej niż sam debiut interesuje mnie kierunek. Chiny coraz mocniej finansują własny ekosystem chipów AI kapitałem giełdowym. Sankcje USA zamiast zatrzymać rozwój całego sektora tworzą ogromną ekonomiczną motywację do budowy krajowych alternatyw dla Nvidii. Na razie technologicznie są za nią daleko, ale rynek docelowy jest gigantyczny.
Chiński producent chipów AI Enflame zebrał w IPO 6,12 mld juanów, około 913 mln USD, a podczas debiutu kurs wzrósł około 180–200%. Spółka prognozuje tegoroczny wzrost przychodów o 326–455%, choć nadal generuje straty. Tencent pozostaje zarówno największym udziałowcem, jak i klientem firmy.
Tu bardziej niż sam debiut interesuje mnie kierunek. Chiny coraz mocniej finansują własny ekosystem chipów AI kapitałem giełdowym. Sankcje USA zamiast zatrzymać rozwój całego sektora tworzą ogromną ekonomiczną motywację do budowy krajowych alternatyw dla Nvidii. Na razie technologicznie są za nią daleko, ale rynek docelowy jest gigantyczny.
Skrajnie pesymistyczne pozycjonowanie funduszy hedgingowych wobec jena
Dane CFTC wskazują, że pozycja netto funduszy lewarowanych na jenie spadła do poziomu około -120 tys. kontraktów, co jest wynikiem zbliżonym do najniższego poziomu od 2007 roku.
Dzieje się tak po tym, jak fundusze hedgingowe zbudowały jedną z największych od lat krótkich pozycji na jenie, by następnie – w sierpniu – na krótko ją ograniczyć.
Do ponownej wyprzedaży dochodzi mimo umocnienia jena do poziomu około 153–154 JPY za dolara, co stanowi jego najlepszy wynik od lutego.
Kluczowe pytanie brzmi, czy Bank Japonii zdoła przeprowadzić wystarczającą liczbę podwyżek stóp procentowych, aby wesprzeć walutę jednocześnie kolejny ruch Rezerwy Federalnej może zdecydować o tym, czy kurs USD/JPY spadnie w kierunku 152, czy też utrzyma się powyżej 155.
Umocnienie jena mogłoby również zmniejszyć presję na Bank Japonii, by kontynuować zacieśnianie polityki pieniężnej, co utrudniłoby dalszy wzrost wartości tej waluty.
Dane CFTC wskazują, że pozycja netto funduszy lewarowanych na jenie spadła do poziomu około -120 tys. kontraktów, co jest wynikiem zbliżonym do najniższego poziomu od 2007 roku.
Dzieje się tak po tym, jak fundusze hedgingowe zbudowały jedną z największych od lat krótkich pozycji na jenie, by następnie – w sierpniu – na krótko ją ograniczyć.
Do ponownej wyprzedaży dochodzi mimo umocnienia jena do poziomu około 153–154 JPY za dolara, co stanowi jego najlepszy wynik od lutego.
Kluczowe pytanie brzmi, czy Bank Japonii zdoła przeprowadzić wystarczającą liczbę podwyżek stóp procentowych, aby wesprzeć walutę jednocześnie kolejny ruch Rezerwy Federalnej może zdecydować o tym, czy kurs USD/JPY spadnie w kierunku 152, czy też utrzyma się powyżej 155.
Umocnienie jena mogłoby również zmniejszyć presję na Bank Japonii, by kontynuować zacieśnianie polityki pieniężnej, co utrudniłoby dalszy wzrost wartości tej waluty.
PZU wraca w okolice ATH
Jednym z lepiej radzących dziś sobie walorów jest PZU. Po krótkiej 2-sesyjnej korekcie zakończonej w połowie tygodnia, dziś w drugim dniu odbicia kurs akcji rośnie o 1% i jest na dobrej drodze do kontynuacji ruchu wzrostowego i wyznaczenia nowego ATH, który to poziom jest już w zasięgu byków.
Na wykresie dziennym kurs akcji przystąpił do ponownej zwyżki z poziomu powyżej wzrostowej linii trendu zainicjowanego 8 czerwca po naruszeniu średniej SMA-200. Wygląda na to, że walor jest ppd pełną kontrola byków.
Jednym z lepiej radzących dziś sobie walorów jest PZU. Po krótkiej 2-sesyjnej korekcie zakończonej w połowie tygodnia, dziś w drugim dniu odbicia kurs akcji rośnie o 1% i jest na dobrej drodze do kontynuacji ruchu wzrostowego i wyznaczenia nowego ATH, który to poziom jest już w zasięgu byków.
Na wykresie dziennym kurs akcji przystąpił do ponownej zwyżki z poziomu powyżej wzrostowej linii trendu zainicjowanego 8 czerwca po naruszeniu średniej SMA-200. Wygląda na to, że walor jest ppd pełną kontrola byków.
Adobe AI-first ARR +150%, a użytkowników już ponad miliard
Adobe zwiększył kwartalne przychody o 13% do rekordowych 6,76 mld USD, a AI-first ARR wzrósł o ponad 150% r/r. Firma przekroczyła też 1 mld miesięcznie aktywnych użytkowników licząc wszystkie produkty i lekko podniosła całoroczne prognozy.
Firma nie przespała AI i potrafi już je monetyzować. Rynek nadal jednak pozostaje sceptyczny, bo pytanie nie brzmi już „czy Adobe ma AI?”, tylko czy dzięki niemu utrzyma przewagę i pricing power wobec nowych narzędzi generatywnych.
Adobe zwiększył kwartalne przychody o 13% do rekordowych 6,76 mld USD, a AI-first ARR wzrósł o ponad 150% r/r. Firma przekroczyła też 1 mld miesięcznie aktywnych użytkowników licząc wszystkie produkty i lekko podniosła całoroczne prognozy.
Firma nie przespała AI i potrafi już je monetyzować. Rynek nadal jednak pozostaje sceptyczny, bo pytanie nie brzmi już „czy Adobe ma AI?”, tylko czy dzięki niemu utrzyma przewagę i pricing power wobec nowych narzędzi generatywnych.
Oracle: cloud AI +121%
Oracle zwiększył przychody o 30% do 19,3 mld USD, a sam cloud infrastructure aż o 121% do 7,4 mld USD. RPO, czyli zakontraktowane przyszłe przychody, wzrosło do 664 mld USD. Jednocześnie Oracle wydał w kwartale 28,5 mld USD na CAPEX i podtrzymuje plan 90–95 mld USD w całym roku.
Jeden z najmocniejszych obecnie dowodów na naszą tezę o AI. Popyt naprawdę rośnie w tempie trzycyfrowym, ale żeby go obsłużyć, trzeba wydawać absurdalne pieniądze na infrastrukturę. Oracle wygenerował przez to około 5 mld USD ujemnego FCF. Semicapy lubią to
Oracle zwiększył przychody o 30% do 19,3 mld USD, a sam cloud infrastructure aż o 121% do 7,4 mld USD. RPO, czyli zakontraktowane przyszłe przychody, wzrosło do 664 mld USD. Jednocześnie Oracle wydał w kwartale 28,5 mld USD na CAPEX i podtrzymuje plan 90–95 mld USD w całym roku.
Jeden z najmocniejszych obecnie dowodów na naszą tezę o AI. Popyt naprawdę rośnie w tempie trzycyfrowym, ale żeby go obsłużyć, trzeba wydawać absurdalne pieniądze na infrastrukturę. Oracle wygenerował przez to około 5 mld USD ujemnego FCF. Semicapy lubią to
Francja obniża prognozę wzrostu PKB na 2026 rok z 0,7% do 0,5%
Francuski minister finansów Roland Lescure obniżył w piątek rządową prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok, co dodatkowo komplikuje wysiłki na rzecz opanowania wysokiego deficytu budżetowego.
Podczas piątkowej konferencji prasowej minister poinformował, że w 2026 roku produkt krajowy brutto wzrośnie jedynie o 0,5%, podczas gdy wcześniejsze szacunki zakładały wzrost na poziomie 0,7%. Dodał, że w przyszłym roku spodziewa się wzrostu gospodarczego o 1%.
Francuski minister finansów Roland Lescure obniżył w piątek rządową prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok, co dodatkowo komplikuje wysiłki na rzecz opanowania wysokiego deficytu budżetowego.
Podczas piątkowej konferencji prasowej minister poinformował, że w 2026 roku produkt krajowy brutto wzrośnie jedynie o 0,5%, podczas gdy wcześniejsze szacunki zakładały wzrost na poziomie 0,7%. Dodał, że w przyszłym roku spodziewa się wzrostu gospodarczego o 1%.
Azoty w korekcie po odbiciu od oporu
Imponująco prezentował się ostatni wzrost akcji Grupy Azoty. Szczególnie w środowisku gwałtownego wzrostu cen gazu, które są dwukrotnie wyższe niż pod koniec czerwca. Wzrost ten został zatrzymany w poniedziałek po tym, jak prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski ocenił, ze europejski rynek nawozów pozostaje pod presją wysokich i zmiennych cen gazu, który jest kluczowym surowcem w produkcji amoniaku i nawozów azotowych, a presja ta może się utrzymać także w kolejnych miesiącach.
W rozpoczęciu korekty pomogło też dotarcie do oporu na poziomie szczytu z początku czerwca, a w jej kontynuacji nie pomogła poprawa wyników za I półrocze br. -> https://stooq.pl/n/?f=1824101.
Dziś kurs akcji Grupy Azoty traci ponad 5,5% sięgając w minimum sesji zniesienia Fibo 38,2% wzrostu od marcowego minimum do szczytu sprzed tygodnia. To jeden z potencjalnych poziomów zakończenia korekty.
Imponująco prezentował się ostatni wzrost akcji Grupy Azoty. Szczególnie w środowisku gwałtownego wzrostu cen gazu, które są dwukrotnie wyższe niż pod koniec czerwca. Wzrost ten został zatrzymany w poniedziałek po tym, jak prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski ocenił, ze europejski rynek nawozów pozostaje pod presją wysokich i zmiennych cen gazu, który jest kluczowym surowcem w produkcji amoniaku i nawozów azotowych, a presja ta może się utrzymać także w kolejnych miesiącach.
W rozpoczęciu korekty pomogło też dotarcie do oporu na poziomie szczytu z początku czerwca, a w jej kontynuacji nie pomogła poprawa wyników za I półrocze br. -> https://stooq.pl/n/?f=1824101.
Dziś kurs akcji Grupy Azoty traci ponad 5,5% sięgając w minimum sesji zniesienia Fibo 38,2% wzrostu od marcowego minimum do szczytu sprzed tygodnia. To jeden z potencjalnych poziomów zakończenia korekty.
PGE już na plusie
Od cofnięcia do -2,4% w pierwszych 30 minutach sesji rozwijał się dzisiejszy handel na akcjach PGE, które wraz z Tauronem były jedynymi spadkowymi walorami w gronie blue chips. Pomimo sporego blisko 50% wzrostu kursu akcji od 21 sierpnia do wczoraj, ten dzisiejszy początkowy spadek został wykorzystany przez obóz byków do akumulacji akcji. W efekcie kurs PGE rośnie ponad 1% i poprawia rekordy obecnej hossy.
Na wykresie dzienny w dalszym ciągu nie ma żadnych sygnałów osiągnięcia docelowego poziomu trwającego rajdu. Oscylator RSI(14) na poziomie 83,6 jest coraz bardziej krańcowo wykupiony, ale rynek rośnie i na razie nie zamierza się zatrzymywać.
Od cofnięcia do -2,4% w pierwszych 30 minutach sesji rozwijał się dzisiejszy handel na akcjach PGE, które wraz z Tauronem były jedynymi spadkowymi walorami w gronie blue chips. Pomimo sporego blisko 50% wzrostu kursu akcji od 21 sierpnia do wczoraj, ten dzisiejszy początkowy spadek został wykorzystany przez obóz byków do akumulacji akcji. W efekcie kurs PGE rośnie ponad 1% i poprawia rekordy obecnej hossy.
Na wykresie dzienny w dalszym ciągu nie ma żadnych sygnałów osiągnięcia docelowego poziomu trwającego rajdu. Oscylator RSI(14) na poziomie 83,6 jest coraz bardziej krańcowo wykupiony, ale rynek rośnie i na razie nie zamierza się zatrzymywać.
Adobe - rzut oka na wyniki kwartalne
Po zamknięciu czwartkowej sesji Adobe pokazało swoje wyniki kwartalne. Przy okazji była to też pierwsza konferencja po ogłoszeniu nominacji na nowego CEO spółki, którym (od 1 grudnia) zostanie Anil Chakravarthy W tej tekście omówię najważniejsze kwestie związane z ostatnią konferencją wynikową, a także odniosę się do ostatnich zmian personalnych w zarządzie Adobe.
Po zamknięciu czwartkowej sesji Adobe pokazało swoje wyniki kwartalne. Przy okazji była to też pierwsza konferencja po ogłoszeniu nominacji na nowego CEO spółki, którym (od 1 grudnia) zostanie Anil Chakravarthy W tej tekście omówię najważniejsze kwestie związane z ostatnią konferencją wynikową, a także odniosę się do ostatnich zmian personalnych w zarządzie Adobe.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.