Akcje w górę na koniec tygodnia pomimo wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych Fed
Akcje w górę na koniec tygodnia pomimo wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych Fed
Piątkowa sesja na globalnym rynku akcji przebiegła po myśli byków. Wyjątkiem był region Azji i Pacyfiku, gdzie sesja stała pod znakiem wyraźnych spadków na całej szerokości rynków od Australii przez Japonię, Koreę Południową, Chiny czy Tajwan.
Na najważniejszych parkietach europejskich oraz w USA przeważały jednak wzrosty. Bykom sprzyjało cofnięcie z rekordowych poziomów na rynku ropy, a także nieznaczne spadki rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Wydarzeniem dnia była publikacja sierpniowej inflacji CPI w USA. Departament Pracy poinformował, że w ubiegłym miesiącu inflacja utrzymała się na poziomie 3,4%. Wynik ten był zgodny z przewidywaniami analityków i identyczny z odczytem lipcowym. Jednak kluczowy wskaźnik bazowy, obrazujący podstawowe tendencje cenowe, okazał się wyższy od oczekiwań.
Co to oznacza dla Fed?
Rynki uznają obecnie podwyżkę stóp w przyszłym tygodniu za bardzo prawdopodobną. Notowania kontraktów terminowych na stopy procentowe wskazują na około 85-procentowe prawdopodobieństwo, że bank centralny podniesie docelowy przedział dla stóp rynku międzybankowego (typu „overnight”) o 25 punktów bazowych. Przed publikacją raportu szanse te oceniano na około 70%.
Wśród decydentów Fed panują silne podziały w kwestii ewentualnej podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu poświęconym polityce pieniężnej. Podczas poprzedniego spotkania w lipcu trzech przedstawicieli opowiedziało się za podwyżką, a inni sygnalizowali później, że mogą do nich dołączyć, jeśli sytuacja inflacyjna nie ulegnie poprawie.
Ceny z wyłączeniem żywności i energii – tzw. inflacja bazowa, którą ekonomiści śledzą w celu oceny podstawowych trendów cenowych – wzrosły o 2,4% w ujęciu rocznym. Wynik ten był zgodny z oczekiwaniami. Jednak w ujęciu miesięcznym ceny bazowe wzrosły o 0,3%, co stanowiło wynik wyższy zarówno w porównaniu z poprzednim miesiącem, jak i z prognozami. Odczyt ten przerwał serię danych z dwóch poprzednich miesięcy, które napawały pewnym optymizmem i zdawały się potwierdzać prognozy banku centralnego, iż w drugiej połowie roku inflacja wyhamuje w miarę wygasania skutków ceł.
Publikowane dane skłaniają inwestorów do obstawiania podwyżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu, a to za sprawą wpływu tych informacji na kluczowy dla Rezerwy Federalnej wskaźnik inflacji – indeks cen wydatków konsumpcyjnych (PCE).
Analizując dane dotyczące wskaźnika CPI, wielu ekonomistów szacuje obecnie, że bazowy wskaźnik cen PCE wzrósł w ubiegłym miesiącu o 0,3%. Zdaniem wielu obserwatorów działań Fedu, tempo to może stanowić impuls do podniesienia stóp procentowych.
U nas WIG20 zrósł dziś o 0,7%, a w całym tygodniu zyskał 1,2%. Na wykresie tygodniowym główny benchmark wyznaczył nowe ATH zarówno w cenach bezwzględnych jak też w cenach zamknięciu. Tym samym byki kontrolują trwającą hossę i na razie nie ma sygnałów zmiany tej sytuacji.
Najnowsze.
ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat
Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.
Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.
Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.
Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.
Wielcy pokazali karty, czyli co agenci Google, OpenAI i Microsoftu mówią o Mecie
Similarweb policzył, że 5 października Muse miało 2,182 mln dziennych aktywnych użytkowników w aplikacjach na iPhone'a i Androida. Trzynastego września, według odczytu z tego samego wykresu, było ich około 0,2 mln, więc w trzy tygodnie liczba wzrosła około dziesięciokrotnie.
Ponad dwa tygodnie po moim webinarze o Mecie swoich nowych agentów pokazali Microsoft, OpenAI i Google, więc sprawdzam przy okazji, co z tego, co mówiłem 22 września, na razie się potwierdza.
Broadcom szuka kolejnych miliardów dla OpenAI. Geniusze z Mongolii potrzebują pieniędzy na studia
Bloomberg donosi, że Broadcom prowadzi wstępne rozmowy dotyczące pozyskania około 30 mld USD finansowania dłużnego, które miałoby umożliwić OpenAI zakup projektowanych wspólnie akceleratorów AI. Z kolei Wall Street Journal wskazuje na kwotę przekraczającą 50 mld USD. To doniesienia o potencjalnym finansowaniu tego samego przedsięwzięcia, przy czym formalny proces według Bloomberga jeszcze się nie rozpoczął, a ostateczna struktura transakcji pozostaje otwarta.
Co ciekawe, zaledwie kilka dni temu informowano o organizowanym przez Broadcom pakiecie finansowania o wartości 60 mld USD, przeznaczonym na infrastrukturę wykorzystywaną przez Anthropic i innych klientów. Z tej kwoty 42 mld USD stanowi dług zabezpieczony, przy którym Broadcom zapewnia wsparcie wartości rezydualnej sprzętu. Oznacza to, że spółka pomaga klientom finansować zakup infrastruktury, a jednocześnie bierze na siebie część ryzyka związanego z jej przyszłą wartością.
I tutaj przypomniał mi się jeden z zabawniejszych fragmentów ostatniej konferencji wynikowej Broadcomu. Hock Tan, zapytany o zależność zamówień od zewnętrznego finansowania Anthropic i OpenAI, porównał te firmy do dwóch geniuszy znajdujących się gdzieś pośrodku Mongolii, którzy muszą dostać się na studia, żeby zrealizować swój potencjał. Broadcom, jak tłumaczył, po prostu robi wszystko, co może, żeby im w tym pomóc. No cóż, wygląda na to, że Hock Tan właśnie organizuje obu geniuszom kredyt studencki na kilkadziesiąt miliardów dolarów.
Żarty żartami, ale ekonomicznie ma to sporo sensu. Broadcom chce sprzedawać coraz więcej własnych akceleratorów, a jego dwaj potencjalnie najwięksi klienci potrzebują ogromnych nakładów, żeby móc budować własną infrastrukturę obliczeniową. Na tej samej konferencji Tan przekonywał, że oba laboratoria z czasem staną się samodzielnymi hyperscalerami. Finansowanie ma więc przyspieszyć ich rozwój, a przy okazji zabezpieczyć przyszły popyt na produkty Broadcomu.
Tyle że właśnie tutaj zaczyna się również ryzyko circular financing. Coraz większa część popytu na infrastrukturę AI zależy od tego, czy dostawcy sprzętu i instytucje finansowe będą gotowi pomagać klientom finansować kolejne zakupy. Sam mechanizm nie musi być niczym złym, szczególnie jeśli OpenAI i Anthropic faktycznie osiągną skalę przychodów, której spodziewa się Hock Tan. Problem pojawi się wtedy, gdy tempo monetyzacji AI nie nadąży za nakładami, a wierzyciele zaczną bardziej konserwatywnie podchodzić do finansowania kolejnych projektów. W takim scenariuszu ryzyko nie ograniczy się już do samych laboratoriów, ale zacznie przenosić się również na ich dostawców.