Gubałówka, czyli portfel na bazie ETF i w miarę pasywny
Tę część portfela prowadzę w miarę pasywnie i wyłącznie na funduszach ETF. Żadnych pojedynczych spółek.
To najspokojniejszy z moich portfeli, ale nie wolno pomylić spokoju z asekuracją i kompletnym brakiem ryzyka. Rdzeniem są szerokie i płynne ekspozycje, tj. globalne indeksy, rynki wschodzące, czasem konkretny sektor czy szersza ekspozycja na jakiś obszar.
Skład rotuje 2-3 razy w roku. Bywa tak, że jest portfel okresowo jest bardziej ofensywny, niż sugerowałaby nazwa.
Niezależnie od ekspozycji ryzyka wszystko trzymam tu w wybitnie płynnych instrumentach, więc w praktycznie każdej chwili upłynnię to do gotówki po cenie rynkowej.
Nazwa nie jest przypadkowa. Gubałówka to często pierwsza "góra" powyżej 1000 metrów, na którą trafia przeciętny Polak. Każdy da radę, a jak nie da, to wjedzie kolejką. Dokładnie taka jest ta strategia. Nie trzeba tutaj lat doświadczenia, żeby ją realizować. To dobry punkt startu.
Ile kapitału potrzeba, żeby powielić portfel Gubałówka?
W zasadzie dowolny kapitał będzie ok. Inwestycje są bardzo płynne, a wejście i wyjście możliwe w dowolnym momencie, niezależnie od wielkości pieniędzy. Portfel składa się też z niewielu głównych instrumentów, więc nawet 15 tysięcy złotych w zupełności wystarczy, by go odwzorować.
W co inwestuje portfel Gubałówka?
Wyłącznie w fundusze ETF. Nie interesują mnie tu pojedyncze akcje ani obligacje. Czasem zdarzy mi się sięgnąć po ekspozycję walutową. Żeby odwzorować ten portfel, potrzebujesz konta maklerskiego z dostępem do rynków zagranicznych.
Czego się po nim spodziewać?
To portfel zbliżony do rdzenia, a nie hazardu. Od wykręcania stóp zwrotu mam inne strategie. Tutaj stawiam na płynność, szeroką dywersyfikację i decyzje, które nie wymagają siedzenia przy notowaniach po kilka godzin dziennie.
W długim terminie oczekuję od tej strategii kilku punktów procentowych ponad inflację. Realnie powinno to być około 3–4% rocznie powyżej inflacji, uśredniając oczywiście przez pełny cykl.
To nie jest żadna obietnica, tylko cel. Rok w rok wynik będzie się wahał. W dobrych latach mocno w górę, w słabych pewnie zejdzie pod kreskę.
Sama jednak konstrukcja portfela sprawia, że nagłe, gwałtowne obsunięcia całego portfela są mało prawdopodobne, chociaż przy okresowo bardziej ofensywnych ekspozycjach pojedyncze pozycje potrafią się zakołysać mocniej.
To pomysł dla osób, które:
- nie lubią ryzyka w pojedynczych spółkach, ale akceptują szersze wahania rynku,
- myślą długoterminowo,
- potrzebują wysokiej płynności,
- nie chcą angażować się w rynek na pełen etat,
- wolą poświęcać na inwestycje kilka minut dziennie, nie kilka godzin.
Sprawdź pozostałe portfele DNA:
– Portfel fundamentalny Kilimandżaro - w ten sposób prowadzę swój portfel długoterminowy z horyzontem na wiele lat;
– Portfel spekulacyjny Szaleniec - w ten sposób prowadzę swoje krótkoterminowe, spekulacyjne zagrania na rynku (inwestycje spekulacyjne);
Jak mogę zyskać dostęp do portfela Gubałówka?
Pełny wgląd do portfela Gubałówka oraz innych naszych portfeli dostępny jest dla subskrybentów DNA Premium.



