Wstęp
Siadając do pisania, przypomina mi się scena z serialu “Suits”, w której Harvey nakłania Mikeʼa do większego zaangażowania przy organizacji kolacji dla nowych aplikantów mówiąc “first impression lasts”. Z jednej strony to przywilej, przynajmniej w teorii powinniście wybaczyć mi wszelkie omyłki, z drugiej zaś brzemię, właśnie ze względu na to pierwsze wrażenie. Chciałbym Was serdecznie przywitać w moim pierwszym materiale! Na start obrałem neocloudy, czyli silnie rosnący w ostatnich kwartałach subsektor, o którym w ostatnim czasie zrobiło się naprawdę głośno. Po dołączeniu do firmowego Discorda prędko zrozumiałem, że w społeczności mamy mnóstwo pozytywnie zakręconych osób w temacie spółek technologicznych i samo rzucanie tickerami najgłośniejszych podmiotów nie zrobi na nikim wrażenia... W tym artykule chciałbym wyjść do Was z inną propozycją. Celem materiału, który macie przed oczami, nie jest powierzchowne omówienie wyników spółek takich jak CoreWeave, Nebius czy IREN, choć i na to przyjdzie czas. Chciałbym, abyśmy zeszli stopień, a może dwa, do modelu biznesowego i tego, na czym w rzeczywistości te firmy zarabiają. Chciałbym zastanowić się nad genezą powstania tego biznesu i wspólnie z Wami rozważyć, co tą branże może czekać w przyszłości.








