K.I.S.S.: recenzja książki - DNA Rynków

K.I.S.S.: recenzja książki

Wilki z Wall Street po polsku

Po powieść „K.I.S.S” sięgałem ze sporą ciekawością. W końcu jej autor – Tomasz Prusek razem ze swoim ponad 20-letnim doświadczeniem publicystycznym na pewno pisać potrafi. Dodatkowo środowisko polskiego rynku finansowego, w którym dzieje się cała akcja również jest mu bardzo bliskie. Poza tym, po dziesiątkach thrillerów w finansowym klimacie od zagranicznych autorów perspektywa poruszania się wyobraźnią po codziennie mijanych ulicach i budynkach wydawała się bardzo interesująca. Jak widać, całość dostała u mnie solidny kredyt zaufania jeszcze na samym początku Pytanie brzmi czy udało się go spłacić?

Płytkie kulisy finansowego świata…

Niestety, ciężko mi odpowiedzieć na takie pytanie jednoznacznie. Fabularnie K.I.S.S… nie porywa. W założeniu to powieść sensacyjna. Mamy grupkę młodych yuppies, którzy zarządzają funduszami inwestycyjnymi. Wśród nich, główną bohaterkę – Olgę, która nie akceptuje roli maszynki do głosowania podczas walnych zgromadzeń spółek w jakie zainwestował jej fundusz. Jak łatwo się domyśleć, takie zachowanie przysparza jej kilku silnych wrogów, którzy szukają zemsty. Dookoła, co jakiś czas plątają się poboczne wątki polityczne i miłosne. Problem w tym, że większość całej historii jest do bólu przewidywalna i niezbyt głęboka. Podobnie jak bohaterowie. Czytelnik nie znajdzie tu skomplikowanych postaci ani żadnych możliwości poznania czy zrozumienia pobudek jakie stoją za takim, a nie innym zachowaniem każdej z nich. Opisy bardziej pozwalają poznać gust modowy każdego bohatera niż jego charakter. Trochę to tandente i zdecydowanie obniżające poziom całej narracji. Przy takim prowadzeniu historii główny morał jaki chciał przemycić autor niestety wyślizguje się i znika.

Zobacz najnowszy odcinek DNA Rynków:

które przeczytasz w jeden wieczór

Tylko dlaczego w takim razie przeczytałem „K.I.S.S” w dwa wieczory i po pierwszym naprawdę ciągnęło mnie do „jeszcze jednego rozdziału”? Dlatego, że pomimo tego co opisałem wyżej – to naprawdę przyjemne czytadło. Napisana bardzo lekko i zrozumiale. Ci, którzy nie mają z rynkiem kapitałowym i finansami nic wspólnego zrozumieją K.I.S.S bez problemu. Dla tych, którzy zajmują się nim na co dzień – sposób tłumaczenia niektórych procesów przez autora nie będzie się z kolei wydawał irytujący czy nużący. Dodatkowo będą mogli pobawić się w odnalezienie w książce kilku odniesień do przeszłych afer z polskiego rynku. Bezlitosna walka o władzę? Ciągnięcie gotówki od mniejszościowych akcjonariuszy? Bierność funduszy inwestycyjnych? Da się tu znaleźć każde z tych. I tak, jakimś dziwnym zrządzeniem losu pomimo wypomnianych na początku braków warsztatowych autora – całość się broni. Oczywiście w finalnym rozrachunku to nie będzie książka, która szerokim echem odbije się w literaturze. Typowego czytelnika odstraszy już opis umiejscawiający ją w giełdowym świecie i okładka sugerująca podręcznik od podstaw przedsiębioczości. Tym niemniej jednak Ci jakkolwiek zainteresowani polskim światem finansów – będą zadowoleni.

Do zarobienia!Piotr Cymcyk

– Lekkie pióro autora- Przyjemnie się czyta- Sprawnie przedstawione merytoryczne elementy
– Bardzo płytka fabuła- Brak ciekawie rozpisanych postaci
Ocena i recenzja książki KISS Tomasza Pruska



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Piotr CymcykNazywam się Piotr Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2012 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy, dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

A co gdybyś mógł uczestniczyć w szkoleniach DNA Rynków?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 94 )

Wyboista droga Ubera na giełdę, czyli od zera do… zera?


28 lat Giełdy Papierów Wartościowych


Millenialsi wolą kawę od emerytury?


Cena wolności od pracy, czyli czy warto pracować mniej?


Wizjoner czy Wariat? Cienka granica pomiędzy sukcesem i upadkiem firmy


6 ciekawych giełdowych debiutów jakie jeszcze zobaczymy w 2019 roku


Slider
Slider

Polecane wpisy

Innowacja – modne słowo czy wróg u bram sektora bankowego?


6 ciekawych giełdowych debiutów jakie jeszcze zobaczymy w 2019 roku


Wizjoner czy Wariat? Cienka granica pomiędzy sukcesem i upadkiem firmy


Wyboista droga Ubera na giełdę, czyli od zera do… zera?


Cena wolności od pracy, czyli czy warto pracować mniej?


28 lat Giełdy Papierów Wartościowych