Dlaczego nie potrafisz poczekać na zyski?

Dlaczego nie potrafisz poczekać na zyski?

Niejeden raz w swoim życiu stanęliśmy (i zapewne jeszcze nieraz staniemy) przed trudnym wyborem, którego konsekwencje są odległe i mgliste. Wiele fundamentalnych decyzji życiowych zaowocuje dopiero po kilku, a nawet kilkunastu latach. Skąd możemy wiedzieć, co będzie dla nas lepsze za 15 lat lub nawet 5 lat? Co stoi za naszą decyzją, kiedy wybieramy konkretny wariant? Może to dobry czas na 3-letnią lokatę w banku? Albo zamiast lokaty kupię sobie teraz samochód? Czy to dobrze, że zdecydowałem się zapisać na ten kurs? Przecież odbędzie się dopiero za pół roku… Warto zrozumieć bliżej nasze preferencje podczas podejmowania decyzji, których konsekwencje są odroczone w czasie.

Zacznijmy od wyboru pomiędzy A i B dla tych 3 przypadków (Herrnstein 1990)

Zacznijmy od wyboru pomiędzy A i B dla tych 3 przypadków (Herrnstein 1990)

Zapewne nie różnimy się od siebie w swoich decyzjach aż tak bardzo, dlatego też podejrzewam, że nasze wybory kształtują się mniej więcej tak: Problem I: A; Problem II: B; Problem III: B;

Zastanawiająca w naszym wyborze jest różnica pomiędzy problemem 1 i 3, bo dlaczego nie chcemy czekać tydzień na 15 zł w 1 przypadku, ale za rok już spokojnie poczekamy tydzień na takie samo 15 zł. Co więcej, jeżeli wybieramy 100 zł dzisiaj kosztem 115 zł za tydzień, oznacza to, że tygodniowa stopa procentowa na poziomie 15% jest dla nas za niska! A tymczasem w problemie II wybieramy opcję B z tygodniową stopę na poziomie 14,2%. Wydaje się więc, że nie wszystkie nasze decyzje są spójne pod kątem racjonalności.

Istotne są dla nas wydarzenia, które jesteśmy w stanie sobie łatwo przypomnieć albo wyobrazić, zgodnie z omawianą wcześniej Heurystyką dostępności (zobacz też „Czemu w kółko kupujesz te same spółki?”), odczuwamy zadowolenie na myśl o bliskiej nagrodzie. Zauważ, że jesteś w stanie w miarę dokładnie opisać swój jutrzejszy dzień. Nie jesteś w stanie jednak, opisać tego samego dnia za rok z taką samą pewnością. Dlatego wybieramy w problemie I opcję A i B w III przypadku – nagroda jest dla nas bardziej dostępna.

Ekonomiści historycznie dostrzegali problem ludzi związany z nieracjonalnym dyskontowaniem odroczonych nagród. Fisher zauważywszy, że ludzie o niskich miesięcznych dochodach dużo częściej ulegają pokusom dnia codziennego (zwłaszcza w dniu wypłaty), postanowił to zilustrować pewną historią o rolniku, który nie naprawiał przeciekającego dachu. W czasie deszczu nie mógł on załatać dziury (bo ciągle padało!), a kiedy przestawało padać krzyczał radośnie, „Hej! Już nic nie kapie!”.

Znane większości problemy z prokrastynacją, są niczym innym jak przedkładaniem dzisiejszej nagrody nad lepszym jutrem. Jak myślisz, większość ludzi chodzi do dentysty regularnie i profilaktycznie? Czy może umówi się na wizytę dopiero z bólem? No właśnie.

Wybieranie natychmiastowej nagrody przez ludzi jest spowodowane naszym piętnem ewolucyjnym. Przez tysiące lat, zachowanie (zwierząt i ludzi) zorientowane na teraźniejszość gratyfikowało takie zachowania, dostarczając im pozytywnych bodźców. Idąc tokiem rozumowania byłej Premier Kopacz – Człowiek powalający dinozaura, zmuszony był do natychmiastowej konsumpcji, inaczej mięso wędrowało do żołądka sąsiada, innych padlinożerców, albo w najgorszym wypadku się zepsuło. Co więcej, gdy zaczęto przyglądać się aktywności poszczególnych obszarów mózgu w trakcie podejmowanych decyzji za pomocą rezonansu magnetycznego, zauważono że wybierając natychmiastową gratyfikację aktywny jest układ limbiczny – kształtujący się u zwierząt od 150 mln lat, natomiast młodsze obszary mózgu takie jak te znajdujące się w przedniej części czaszki, aktywują się przy wybieraniu odroczonej gratyfikacji. Wydaje się zatem, że wybierając większą, ale późniejszą nagrodę postępujemy bardziej „po ludzku” (Patrz: Samokontrola – Planista i Realizator).

Zaznaczmy, że cały ten czas mówimy o pieniądzach lub jedzeniu jako o nagrodzie, a przecież nie zawsze musimy stać przed takim wyborem. Wyobraź sobie Davida Hasselhoffa, któremu na planie Słonecznego Patrolu w 1990 roku, Pamela Anderson zaproponowała taki układ: Jedno moje zdjęcie topless na pamiątkę dzisiaj, albo 1 000 moich zdjęć topless, dam Ci je dopiero za 50 lat. Jak widać nie zawsze wybór dalszej, większej „nagrody” można więc uznać za racjonalny.

Nagrody i kary definiują nasz wybór

Jak zmieniają się nasze wybory w zależności czy czeka nas nagroda czy kara? Podczas badań ankietowani zostali poproszeni o wskazanie dwóch kwot, które chcą otrzymać dzisiaj i za rok, pomiędzy którymi wybór jest im obojętny. Wyniki wyglądały następująco: respondenci są obojętni pomiędzy 10 USD dzisiaj a 21 USD za rok, a w przypadku strat pomiędzy 10 USD dzisiaj i 15 USD za rok. Do dyskontowania nagród używamy większej stopy dyskontowej i zgodnie z teorią perspektywy, straty bolą nas bardziej niż zyski, dlatego smutek spowodowany utratą 15 USD za rok jest równy satysfakcji uzyskania 21 USD za rok.

Teoria perspektywy

Teoria perspektywy

Postawmy hipotezę, że częstsze wybieranie natychmiastowej nagrody kosztem większej nagrody oddalonej w czasie, jest spowodowane niepewnością, która naturalnie związana jest z przyszłością. Dr Białaszek wraz z zespołem poruszyli tę kwestię w swoich badaniach, sprawdzając zależności pomiędzy prawdopodobieństwem otrzymania natychmiastowej nagrody a przyszłej 100% pewnej nagrody. Na przykład: Wybór pomiędzy stawką 200 zł teraz z prawdopodobieństwem 60% vs 200 zł za 2 lata i p = 100%. Impulsywni badani, czyli ci którzy wcześniej wybierali natychmiastowe nagrody, w dalszym ciągu nie zwracali uwagi na odroczone w czasie sumy pieniędzy i ignorując ryzyko nieotrzymania żadnej nagrody, w dalszym ciągu ostawali przy natychmiastowej nagrodzie. Zatem hipoteza o unikaniu odroczonych w czasie nagród przez ludzi ze względu na niepewność / ryzyko związane z przyszłością należy odrzucić.

Są jednak wyjątki = respondenci chętniej wybierają wariant bardziej oddalony w czasie w momencie, gdy najbliższa alternatywa, również nie jest natychmiastowa. Wówczas dyskontowanie następuje w sposób widoczny na rysunku.

Hiperboliczne dyskontowanie nagród o różnych wartościach

Hiperboliczne dyskontowanie nagród o różnych wartościach
Źródło: P. Zielonka: Punkt Odniesienia – rzecz o motywacyjnych i poznawczych inklinacjach w ekonomii behawioralnej, Wydaw. CeDeWu, Warszawa 2019, s. 106.

Dajmy temu wybrzmieć. Kiedy obie nagrody są oddalone w czasie od obecnej chwili (punkt A na rysunku), to wybierzemy nagrodę zasadniczą, punkt B będzie dniem granicznym, po którym zaczniemy preferować mniejszą nagrodę, natomiast w punkcie C nagroda już jest tak blisko, że nie zdołamy już jej się oprzeć.

Dobrze tłumaczy to też nasze zachowania inwestycyjne. Masa inwestorów, nawet jeśli kupiła spółkę z założeniem długoterminowym (chcąc otrzymać nagrodę zasadniczą), to widząc już pewne zyski na rachunku (mała nagroda), nie są w stanie wytrzymać w swojej decyzji inwestycyjnej. Jeśli jednak ze spółką NIC się nie zmieniło, to tak naprawdę jedynym powodem do sprzedaży jest chęć uzyskania nagrody, jak najszybciej, nawet jeśli jest ona niewielka. Widać to najlepiej przy inwestowaniu, które miało być długoterminowe, a szczęśliwie w kilka dni po inwestycji, spółka akurat wystrzela o kilkanaście procent w górę. Mało który inwestor będzie wówczas wytrwały w swoich założeniach i utrzyma spółkę w portfelu. Pokusa natychmiastowego szybkiego zysku będzie często zbyt silna. Warto w takich momentach zadać sobie pytanie, czy faktycznie warto się na nią skusić. Jeśli spółka faktycznie ma fundamentalny potencjał, to często w długim terminie okazuje się, że po prostu nie warto.

Do zarobienia,
Andrzej Wodecki

72
2

Oceń materiał!

72
2


Przeczytaj również:

Ankieta

Ile razy FED podniesie stopy w roku 2022?

  • Max 2
  • 3-4
  • Ponad 4

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: