Wstęp
Ten wpis miał pierwotnie powstać w formule krótkiego „dlaczego nie” na Discordzie, ale podczas lektury raportu Microsoftu pojawiło się na tyle dużo ciekawych wątków, że uznałem, iż warto je zebrać w nieco szerszej, choć nadal krótszej niż zwykle formie komentarza wynikowego. Ze względu na jego skalę, znaczenie i spore zainteresowanie wśród czytelników (a także fakt, że jest to bezsprzecznie biznes wysokiej jakości) postanowiłem poświęcić mu osobny, krótszy niż zwykle komentarz, zwłaszcza że tym razem faktycznie było coś konkretnego do powiedzenia. Przyjrzymy się przyczynom ostatniego spadku kursu, temu jak postrzegam obecną wycenę oraz czy Microsoft wygląda dziś jak interesujący kandydat do portfela.









