Wstęp
Na pewno kojarzysz powtarzaną frazę o tym, jak ważna jest zawsze dywersyfikacja w świecie inwestora. Przede wszystkim warto zacząć od tego, że często inwestorzy myślą, że dywersyfikują swój portfel, ale tak naprawdę, to do tej dywersyfikacji im bardzo daleko. Portfel składający się z akcji PZU, PKO oraz PEO to nie jest zdywersyfikowany portfel. Tak samo jak kupno akcji i obligacji korporacyjnych też nie jest wybitnie silną dywersyfikacją itd.
Są też takie momenty na rynku, gdzie pewne elementy dywersyfikacji tracą na znaczeniu. Jeśli bowiem mamy akurat taki rynkowy okres, gdzie klasy aktywów lub rynki są ze sobą mocno pozytywnie skorelowane, to czy dywersyfikacja cokolwiek zmieni w zachowaniu Twojego portfela? Nie bardzo. Jedynym jej efektem będą większe koszty dla portfela.
Tak właśnie było ostatnio w przypadku różnych rynków akcyjnych. Poniżej widzisz wykres przedstawiający korelację pomiędzy rynkami akcyjnymi z krajów grupy G20 od 1970 roku do czerwca 2022. Gdy korelacja ta jest silna (czerwony obszar), to dywersyfikacja pomiędzy rynkami akcyjnymi krajów rozwiniętych nie ma zbyt dużego znaczenia. Tak było chociażby w latach 2005, 2011, czy 2020. Gdy jednak korelacja zbliża się do zera, to dywersyfikacja zyskuje podwójną siłę. Tak też jest dzisiaj. Podobne wykresy warto analizować dla różnych klas aktywów. Pierwsza połowa 2022 roku, to silne spadki zarówno na rynkach akcji, jak i obligacji, krypto, a nawet na niektórych surowcach. Wszystko w otoczce wysokiej inflacji, więc i gotówka została poturbowana. Gdy korelacja pomiędzy klasami jest wysoka, to nawet dobra dywersyfikacja nie zmieni naszego finalnego wyniku.
Średnia korelacja pomiędzy rynkami akcji dla krajów z grupy G20 od 1970 roku
Ogląda też: Ile na CDR stracił Master Pharm i kto sprzedaje sektor energetyczny [Merytorycznie o Giełdzie]
Do zarobienia,
Piotr Cymcyk









