Wstęp
Rok 2023 zostanie w portfelach zaliczony, jako bardzo udany. W momencie, gdy to piszę pozostały co prawda jeszcze dwie sesje, ale będą one raczej mierne pod kątem obrotów i zbyt wiele się tam nie zmieni. Czas więc na podsumowanie i opis tego, co według mnie czekać może nas w 2024 roku.
Jak radzi sobie Portfel Spekulacyjny?
- Stopa zwrotu w 2023 roku = 51.1%
- Stopa zwrotu od uruchomienia (październik 2021) = 108%
- Zysk nominalny od uruchomienia = 235 000 PLN
Portfel spekulacyjny, w przeciwieństwie do Kilimandżaro, z założenia będzie radził sobie o wiele lepiej w bessie, bo tutaj reagujemy na wydarzenia na bieżąco. Portfel spekulacyjny osiągnął w 2023 roku stopę zwrotu rzędu ponad 50%, a od początku funkcjonowania (październik 2021) stopę zwrotu rzędu 108%. Uważam ten wynik za fenomenalny, biorąc pod uwagę, że portfel wystartował w zasadzie na szczytach hossy i przeżył bessę 2022. Taki wynik w lekko ponad dwa lata to również wynik, który każdy z subskrybentów mógł osiągnąć, bo żadne z transakcji nie były transakcjami ad hoc, które trwałyby po kilka dni. Dzięki tym działaniom byłem w stanie ochronić pewien segment kapitału i następnie przenieść część środków do portfela emerytalnego.
Jak radzi sobie Gubałówka?
- Stopa zwrotu w 2023 roku = 16.5%
- Stopa zwrotu od uruchomienia (październik 2019) = 32.7%
- Zysk nominalny od uruchomienia = 163 000 PLN
Stabilny portfel Gubałówka, gdzie odkładam całą swoją poduszkę finansową, osiągnął w 2023 roku stopę zwrotu rzędu 16.5%. Czy to sukces? Tak. To nie jest portfel, który ma bić indeksy giełdowe. To jest portfel, który ma być stosunkowo stabilny i w długim okresie chronić przed inflacją. Jego łączna stopa zwrotu od startu wynosi na dziś prawie 33%. Skumulowana inflacja za ten sam okres dla Polski wynosi na dziś 38%. Portfel nie odstaje od niej mocno i biorą pod uwagę, że w pierwszej połowie roku 2024 spodziewany jest dalszy spadek tempa inflacji, to sądzę, że dokładnie około drugiego kwartału 2024, portfel Gubałówka przegoni stopą zwrotu poziom skumulowanej inflacji. Dokładnie taki jest długoterminowy cel tego portfela - lekkie przebicie inflacji przy względnie niewielkich obsunięciach kapitału. Tymczasem od września 2019 roku maksymalne obsunięcie kapitału dla portfela Gubałówka wynosiła około 11%. Oznacza to, że w najgorszym możliwym wypadku inwestor powielający Gubałówkę zobaczyłby spadek portfela o około 11%. Każdy przeżyłby mentalnie taki spadek.
Jak radzi sobie Kilimandżaro?
- Stopa zwrotu w 2023 roku = 25.6%
- Stopa zwrotu od uruchomienia (październik 2020) = 6.2%
- Zysk nominalny od uruchomienia = 44 000 PLN
Portfel emerytalny Kilimandżaro ma za zadanie wyłapywać długoterminowe trendy i szukać inwestycyjnych pereł. Z założenia nie ruszać mają go nawet wielkie obsunięcia kapitału, bo jego bazowy horyzont liczony jest w latach. Celem Kilimandżaro nie jest uczynić nikogo bogatym szybko. Jego celem jest osiąganie w długim terminie stopy zwrotu przebijającej bazowe indeksy giełdowe dwukrotnie, a więc około 16% średniorocznie, co pozwala na dublowanie kapitału mniej więcej co 5 lat. To realne założenia, które dobre zarządzanie portfelem jest w stanie spełnić. Wiąże się jednak z pewnymi wyzwaniami. Głównym jest konieczność tolerancji lat, w których obrana strategia będzie radziła sobie gorzej od rynku. Takim był rok 2022 i połowa roku 2023. Stopa zwrotu w całym 2023 roku sięgnęła dla tego portfela około 26%, jej większa część została jednak wygenerowana dopiero od drugiej polowy 2023 roku. Przez fatalny dla strategii rok 2022, stopa zwrotu od początku funkcjonowania sięga około 7%. Niezmiennie uważam jednak, że dobrze realizowane strategie dokupowania wybranych podmiotów, w ciągu najbliższych dwóch lat przyniosą dla tej strategii duże korzyści.
Łącznie z bardzo niewielkim portfelem kryptowalut, którego łączna wartość na dziś to około 70 tysięcy złotych, po zyskach z 2023 roku, łączna wartość portfela całkowitego (wszystkie portfele razem) jest równa około 2,1 mln zł. Tylko co dalej?






