Wstęp
W poniedziałek 21 grudnia spółka Tesla stanie się pełnoprawnym członkiem indeksu S&P500 z wpływem na ten indeks zależnym od swojej rynkowej kapitalizacji z piątku 18 grudnia i wiele wskazuje, że zajmie od razu szóste miejsce.
Jaką ogromną różnicę może zrobić jeden rok. Tesla jeszcze na początku 2020 roku posiadała kapitalizację rzędu 75 miliardów dolarów. Dziś jest wyceniana przez rynek na blisko 600 mld, osiągając wzrost na poziomie ponad 680%.
Poniższy wykres przedstawia kapitalizację w miliardach dolarów 12 najwyżej wycenianych spółek motoryzacyjnych na świecie. Dla porównania podano kapitalizację obecną (słupki niebieskie) oraz z początku 2019 roku (słupki czerwone). Spółka Elona Muska jest dziś większa niż pięć kolejnych największych producentów aut na świecie razem wziętych!
Kapitalizacja (w mld USD) największych spółek motoryzacyjnych na świecie obecnie (15.12.2020) oraz na początku 2020 roku
O tym, dlaczego Tesla może osiągać tak spektakularne wyniki, pisaliśmy już we wpisie "Dlaczego akcje Tesli rosną i dlaczego powinny przestać (lub nie)"
Patrząc po obecnych wynikach finansowych Tesli, taki wzrost wydaje się oczywiście kompletnie oderwany od rzeczywistości, ale z drugiej strony rynek przecież nigdy nie wycenia rzeczywistości.
Wielu nie zdaje sobie sprawy, że ten silny wzrost sentymentu inwestorów i zwrot w kierunku aut elektrycznych nie dotyczy jedynie Tesli, o której bez wątpienia mówi się najgłośniej. Kojarzycie marki BYD lub NIO? Chińscy producenci aut elektrycznych również zanotowali imponujące wzrosty swoich notowań i w ciągu zaledwie roku z nieznanych podmiotów stali się odpowiednio piątym i szóstym najwyżej wycenianym podmiotem z tego sektora. Historia NIO z perspektywy wzrostu kursu jest jeszcze bardziej imponująca niż Tesli, bo kurs w tym przypadku wzrósł o prawie 1500% (od początku 2020 roku)!
Wielka Brytania już dąży do całkowitego przejścia na wyłącznie samochody elektryczne do 2030 roku, co oczywiście jest terminem nierealnym i podobnie jak Brexit będzie przekładane. Nie zmienia to jednak faktu, że w miarę upływu czasu sprzedaż aut elektrycznych będzie tylko rosła. Czy w takim wypadku kapitalizacja Tesli faktycznie jest przesadzona? Co o tym myślicie?
Do zarobienia!
Piotr Cymcyk









