Wstęp
Recesji oczywiście nie da się przewidzieć na 100%. W zasadzie niczego w dłuższej perspektywie niż kwartał nie da się w gospodarce przewidzieć na 100%. Możemy co najwyżej estymować opierając się na wybranych wyprzedzających danych gospodarczych, które w najlepszym stopniu mówią o tym, czego można spodziewać się w gospodarczym ekosystemie. Jedną z takich danych jest indeks PMI.
Indeks PMI ma badać stan koniunktury w różnych punktach cyklu gospodarczego i dawać jasny obraz, gdzie jest gospodarka i dokąd zmierza. Jak dokładnie się go wylicza opisywaliśmy już w osobnym wpisie "Indeks PMI – zobacz przyszłość gospodarki". Interpretacja jest dość prosta. PMI poniżej poniżej 50 punktów - kiepsko. Powyżej 50 punktów - dobrze. Oczywiście to spore uproszczenie, bo jednorazowy spadek poniżej 50 punktów i zawinięcie w kolejnym okresie jeszcze o niczego strasznego nie zwiastuje. Patrząc z perspektywy globalnej okazuje się, że dopiero PMI bliski 45 punktów przekładał się na ujemny wzrost gospodarczy.
Jestem w dalszym ciągu orędownikiem braku dotkliwej recesji, którą obecnie wycenia już rynek akcji i jak na razie dane wyprzedzające wciąż wspierają tę hipotezę. Globalny PMI obliczany przez S&P Global utrzymuje się w dalszym ciągu powyżej granicy 50 punktów, a jeśli wyłączyć z niego Chiny, które istotnie obniżają cały odczyt, to zobaczymy już wartości bliskie 54 punktów. Daleko stąd jeszcze do wskazań recesyjnych.
JP Morgan Global Composite PMI
Ogląda też: Co dalej z GPW i gdzie płynie dziś kapitał globalnych inwestorów? [Merytorycznie o Giełdzie]
Do zarobienia,
Piotr Cymcyk









