Rynki na żywo.
(1186)Inflacja PPI w USA mocno poniżej oczekiwań
Drugie z rzędu pozytywne zaskoczenie makro z USA. Po wczorajszym odczycie CPI dziś mamy mocno oddalony w dół odczyt inflacji w cenach producenta. Spadek do 5,5% (oczekiwano 6,2%) ogółem oraz 4,7% (oczekiwano 5,2%) w odczycie bazowym.
Na dodatek obniżone zostały szacunki za poprzedni miesiąc odpowiednio do 6% z 6,5% oraz do 4,6% z 4,9%. To dobra wiadomość dla byków.
Drugie z rzędu pozytywne zaskoczenie makro z USA. Po wczorajszym odczycie CPI dziś mamy mocno oddalony w dół odczyt inflacji w cenach producenta. Spadek do 5,5% (oczekiwano 6,2%) ogółem oraz 4,7% (oczekiwano 5,2%) w odczycie bazowym.
Na dodatek obniżone zostały szacunki za poprzedni miesiąc odpowiednio do 6% z 6,5% oraz do 4,6% z 4,9%. To dobra wiadomość dla byków.
Europejski przemysł wciąż słaby, ale nie wszystkie segmenty zawodzą
Produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w maju o 0,2% m/m oraz o 1,2% r/r. Dane potwierdzają, że przemysł pozostaje jednym z najsłabszych elementów europejskiej gospodarki, choć obraz nie jest jednolicie negatywny.
Największym problemem pozostaje produkcja dóbr konsumpcyjnych. Produkcja dóbr trwałego użytku spadła o 3,0% r/r, a nietrwałych aż o 10,7%. Jednocześnie produkcja dóbr kapitałowych wzrosła o 2,6%, co sugeruje, że aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw trzyma się lepiej niż popyt konsumencki. Pozytywnie wyróżniła się również Polska, gdzie produkcja wzrosła w maju o 2,0% m/m. Był to jeden z najlepszych wyników w całej Unii Europejskiej.
Dane nie pokazują więc szerokiego załamania europejskiego przemysłu, ale nadal trudno mówić o trwałym i równomiernym ożywieniu. Słabość konsumpcji pozostaje wyraźna, podczas gdy poprawa koncentruje się głównie w energii, dobrach inwestycyjnych oraz części krajów regionu.
Produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w maju o 0,2% m/m oraz o 1,2% r/r. Dane potwierdzają, że przemysł pozostaje jednym z najsłabszych elementów europejskiej gospodarki, choć obraz nie jest jednolicie negatywny.
Największym problemem pozostaje produkcja dóbr konsumpcyjnych. Produkcja dóbr trwałego użytku spadła o 3,0% r/r, a nietrwałych aż o 10,7%. Jednocześnie produkcja dóbr kapitałowych wzrosła o 2,6%, co sugeruje, że aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw trzyma się lepiej niż popyt konsumencki. Pozytywnie wyróżniła się również Polska, gdzie produkcja wzrosła w maju o 2,0% m/m. Był to jeden z najlepszych wyników w całej Unii Europejskiej.
Dane nie pokazują więc szerokiego załamania europejskiego przemysłu, ale nadal trudno mówić o trwałym i równomiernym ożywieniu. Słabość konsumpcji pozostaje wyraźna, podczas gdy poprawa koncentruje się głównie w energii, dobrach inwestycyjnych oraz części krajów regionu.
Dino z szansą na lokalne odbicie
Może tym razem się uda. Kurs akcji Dino w długim trendzie spadkowym szuka szansy na lokalne odbicie. Ostatnie dni przypominają klasyczne ubijanie dołka z wytraceniem impetu spadkowego. Na zmianę trendu na razie nie ma co liczyć, natomiast podejście w okolice 30 zł wygląda na realny scenariusz.
Może tym razem się uda. Kurs akcji Dino w długim trendzie spadkowym szuka szansy na lokalne odbicie. Ostatnie dni przypominają klasyczne ubijanie dołka z wytraceniem impetu spadkowego. Na zmianę trendu na razie nie ma co liczyć, natomiast podejście w okolice 30 zł wygląda na realny scenariusz.
Allegro wciąż mocno kupowane
Kurs akcji Allego na bazie szacunkowych wyników dalej mocno rośnie i to przy potężnych obrotach. Widać, że w walor pakuje się spory kapitał, a jeśli tak, to raczej nie 2-3 sesje. Oznaką siły jest także obecny poziom wykupienia rynku. Wskaźnik RSI sięga poziomów sprzed paru tygodni, kiedy następnie nastąpiło lokalne cofnięcie będące okazją do wejścia w rynek.
Kurs akcji Allego na bazie szacunkowych wyników dalej mocno rośnie i to przy potężnych obrotach. Widać, że w walor pakuje się spory kapitał, a jeśli tak, to raczej nie 2-3 sesje. Oznaką siły jest także obecny poziom wykupienia rynku. Wskaźnik RSI sięga poziomów sprzed paru tygodni, kiedy następnie nastąpiło lokalne cofnięcie będące okazją do wejścia w rynek.
BESI przed wynikami, czyli mocne liczby i nerwowy kurs
Back-end, czyli montaż, test i pakowanie chipów, przez lata uchodził za nudną końcówkę produkcji. Dziś jest jednym z najszybciej zyskujących na znaczeniu segmentów całego semicapu, o czym sporo mówiłem na poświęconym spółce webinarze. Według prognozy Yole, francuskiego domu analitycznego od półprzewodników i pakowania, rynek sprzętu back-end sięgnie w tym roku około 9,5 mld USD i będzie rósł po 6,3% rocznie do 2031. Ważniejsze od samego wzrostu jest jednak jego źródło, bo pieniądze idą w złożoność pakowania, a nie w samą liczbę maszyn jak w zwykłym odbiciu cyklu.
Celnie ujął to Vishal Saroha z Yole :
„advanced packaging przestało być rolą drugoplanową, teraz to ono decyduje, jak szybko da się skalować moce AI i HBM, i to na nowo rozdaje karty w sprzęcie back-end".
Jak się to ma do BESI?
Back-end, czyli montaż, test i pakowanie chipów, przez lata uchodził za nudną końcówkę produkcji. Dziś jest jednym z najszybciej zyskujących na znaczeniu segmentów całego semicapu, o czym sporo mówiłem na poświęconym spółce webinarze. Według prognozy Yole, francuskiego domu analitycznego od półprzewodników i pakowania, rynek sprzętu back-end sięgnie w tym roku około 9,5 mld USD i będzie rósł po 6,3% rocznie do 2031. Ważniejsze od samego wzrostu jest jednak jego źródło, bo pieniądze idą w złożoność pakowania, a nie w samą liczbę maszyn jak w zwykłym odbiciu cyklu.
Celnie ujął to Vishal Saroha z Yole :
„advanced packaging przestało być rolą drugoplanową, teraz to ono decyduje, jak szybko da się skalować moce AI i HBM, i to na nowo rozdaje karty w sprzęcie back-end".
Jak się to ma do BESI?
PayPal na celowniku, czyli jak nisko zeszły wyceny w fintechu
Stripe i fundusz Advent International złożyły wspólną ofertę przejęcia PayPala po 60,50 USD za akcję, co wycenia spółkę na ponad 53 mld USD. To jakieś 28% premii do wtorkowego zamknięcia. W tym układzie Stripe i Advent mieliby PayPala po połowie i nie zamierzają go rozbijać. Rynek zareagował od ręki, akcje przed sesją skoczyły o 16,2%.
PayPal był w 2021 wart u szczytu jakieś 360 mld USD. W tym roku jego kapitalizacja spadła do momentami nawet 36 mld. To jedna z najgłośniejszych historii upadku w całym fintechu ostatnich lat.
Co z tego wynika? Jeśli po spółkę przychodzą kupujący, to najlepiej pokazuje, jak nisko zjechały wyceny w tym sektorze. PayPal był najgłośniejszym przypadkiem, ale nie jedynym, bo Adyen, Fiserv czy Block też zaliczyły spektakularne przeceny kursów. Dość powiedzieć, że sam Stripe, czyli kupujący, jest jako spółka prywatna wyceniany na jakieś 159 mld USD, trzy razy tyle, co cały cel jego oferty.
Kiedy prywatny kapitał wchodzi po giełdową spółkę, zwykle znaczy to, że rynek publiczny wycenił ją niżej, niż gotów jest zapłacić ktoś z zewnątrz.
PayPal przy tym wcale nie jest fundamentalnie martwy, mimo ogromnek stagnacji w biznesie i właśnie dlatego stał się łakomym kąskiem. Cały sektor płatności właśnie się konsolidujde.
Kto wie, czy Block, Adyen albo inne poturbowane na rynku publicznym fintechy również nie zaczną być postrzegane jako łakome kąski do przejęcia.
Stripe i fundusz Advent International złożyły wspólną ofertę przejęcia PayPala po 60,50 USD za akcję, co wycenia spółkę na ponad 53 mld USD. To jakieś 28% premii do wtorkowego zamknięcia. W tym układzie Stripe i Advent mieliby PayPala po połowie i nie zamierzają go rozbijać. Rynek zareagował od ręki, akcje przed sesją skoczyły o 16,2%.
PayPal był w 2021 wart u szczytu jakieś 360 mld USD. W tym roku jego kapitalizacja spadła do momentami nawet 36 mld. To jedna z najgłośniejszych historii upadku w całym fintechu ostatnich lat.
Co z tego wynika? Jeśli po spółkę przychodzą kupujący, to najlepiej pokazuje, jak nisko zjechały wyceny w tym sektorze. PayPal był najgłośniejszym przypadkiem, ale nie jedynym, bo Adyen, Fiserv czy Block też zaliczyły spektakularne przeceny kursów. Dość powiedzieć, że sam Stripe, czyli kupujący, jest jako spółka prywatna wyceniany na jakieś 159 mld USD, trzy razy tyle, co cały cel jego oferty.
Kiedy prywatny kapitał wchodzi po giełdową spółkę, zwykle znaczy to, że rynek publiczny wycenił ją niżej, niż gotów jest zapłacić ktoś z zewnątrz.
PayPal przy tym wcale nie jest fundamentalnie martwy, mimo ogromnek stagnacji w biznesie i właśnie dlatego stał się łakomym kąskiem. Cały sektor płatności właśnie się konsolidujde.
Kto wie, czy Block, Adyen albo inne poturbowane na rynku publicznym fintechy również nie zaczną być postrzegane jako łakome kąski do przejęcia.
Modivo wraca do spadków?
Modivo to dziś najsłabszy komponent indeksu WIG20. Kurs akcji traci ponad 5% i wygląda na to, że nieco lepszy okres dla zdołowanego waloru mógł dobiec końca.
Na wykresie dziennym mamy powrót kursu poniżej testowanego oporu w rejonie 97,60 zł. To zły znak dla byków i groźba powrotu do tendencji spadkowej.
Modivo to dziś najsłabszy komponent indeksu WIG20. Kurs akcji traci ponad 5% i wygląda na to, że nieco lepszy okres dla zdołowanego waloru mógł dobiec końca.
Na wykresie dziennym mamy powrót kursu poniżej testowanego oporu w rejonie 97,60 zł. To zły znak dla byków i groźba powrotu do tendencji spadkowej.
Inflacja CPI w Polsce zgodna ze wstępnymi szacunkami
Mamy ostateczne dane o inflacji CPI w Polsce za czerwiec. Wskaźnik spadał do 2,5% z 3,1% miesiąc wcześniej. To jest zgodne z odczytem wstępnym.
Mamy ostateczne dane o inflacji CPI w Polsce za czerwiec. Wskaźnik spadał do 2,5% z 3,1% miesiąc wcześniej. To jest zgodne z odczytem wstępnym.
Korekcyjny kierunek początku handlu w Europie
Wczorajszy optymizm rynków napędzany m.in., danymi o inflacji CPI z USA napotyka dziś na realizację zysków. Kontrakty na główne indeksy europejskie zniżkują i to całkiem sporo (DAX Futures ok. -1%). Oczywiście nie tworzy to dobrego klimatu dla naszego rynku.
WIG20 po kilku mocnych sesjach zalicza na razie dość delikatną korektę. Na wykresie dziennym mamy niewiele znaczące cofnięcie w okolice 3800 pkt. Sesja może być spadkowa, ale nie przesądza to to wpływie na wzrostowy kierunek trendu.
Wczorajszy optymizm rynków napędzany m.in., danymi o inflacji CPI z USA napotyka dziś na realizację zysków. Kontrakty na główne indeksy europejskie zniżkują i to całkiem sporo (DAX Futures ok. -1%). Oczywiście nie tworzy to dobrego klimatu dla naszego rynku.
WIG20 po kilku mocnych sesjach zalicza na razie dość delikatną korektę. Na wykresie dziennym mamy niewiele znaczące cofnięcie w okolice 3800 pkt. Sesja może być spadkowa, ale nie przesądza to to wpływie na wzrostowy kierunek trendu.
ASML dowiózł świetne wyniki, a rynek wciąż celuje za nisko
ASML wypuściło dziś przed sesją, zgodnie z planem, wyniki za drugi kwartał i nagrany wcześniej wywiad z zarządem. I są naprawdę dobre. Przychody 9,3 mld EUR, zysk netto 2,9 mld EUR, marża brutto 54,0%, przy czym i sprzedaż, i marża wyszły powyżej guidance'u, głównie dzięki popytowi na AI i w logice i pamięci oraz wyższej od oczekiwań sprzedaży z Installed Base Management. Konsensus został więc ładnie pobity, ale przyznam szczerze, że nie samo pobicie zrobiło na mnie największe wrażenie. To co w takim razie?
ASML wypuściło dziś przed sesją, zgodnie z planem, wyniki za drugi kwartał i nagrany wcześniej wywiad z zarządem. I są naprawdę dobre. Przychody 9,3 mld EUR, zysk netto 2,9 mld EUR, marża brutto 54,0%, przy czym i sprzedaż, i marża wyszły powyżej guidance'u, głównie dzięki popytowi na AI i w logice i pamięci oraz wyższej od oczekiwań sprzedaży z Installed Base Management. Konsensus został więc ładnie pobity, ale przyznam szczerze, że nie samo pobicie zrobiło na mnie największe wrażenie. To co w takim razie?
Nowe szczyty hossy w Warszawie
Choć pierwsza faza sesji w Warszawie nie wyglądała imponująco, popołudnie przyniosło poprawę nastrojów na rynkach i ostatecznie pozytywny wynik dla ryzykownych aktywów. Ważnym i chyba przełomowym momentem dnia była publikacja danych o inflacji CPI w USA. Ta okazała się niższa od oczekiwań i rynki wzięły to za dobrą monetę.
W efekcie WIG20 po wzroście o 1,2% wznosi się powyżej dotychczasowego szczytu hossy z 12 czerwca. Mało – ten wzrost odbywa się białą świecą, co dodatkowo wzmacnia poczucie siły rynku. Główny benchmark wydaje się potwierdzać wybicie oporu w rejonie 3700 pkt. Droga do górnego ograniczenia kanału otwarta. Za chwilę znajdziemy się w granicach rynku wykupionego, ale to typowe dla hossy.
Choć pierwsza faza sesji w Warszawie nie wyglądała imponująco, popołudnie przyniosło poprawę nastrojów na rynkach i ostatecznie pozytywny wynik dla ryzykownych aktywów. Ważnym i chyba przełomowym momentem dnia była publikacja danych o inflacji CPI w USA. Ta okazała się niższa od oczekiwań i rynki wzięły to za dobrą monetę.
W efekcie WIG20 po wzroście o 1,2% wznosi się powyżej dotychczasowego szczytu hossy z 12 czerwca. Mało – ten wzrost odbywa się białą świecą, co dodatkowo wzmacnia poczucie siły rynku. Główny benchmark wydaje się potwierdzać wybicie oporu w rejonie 3700 pkt. Droga do górnego ograniczenia kanału otwarta. Za chwilę znajdziemy się w granicach rynku wykupionego, ale to typowe dla hossy.
IBM ponad 20% w plecy
Akcje IBM tracą ponad 20% przed startem sesji w USA po tym, jak firma odnotowała wstępne wyniki sprzedaży w drugim kwartale, które nie spełniły oczekiwań, co przypisuje brak klientom wydawającym pieniądze na chipy i serwery w obliczu niedoborów napędzanych sztuczną inteligencją.
Wstępne przychody za drugi kwartał wyniosły 17,2 miliarda dolarów, poniżej prognoz analityków wynoszących 17,9 miliarda dolarów, a sprzedaż z działu infrastrukturalnego IBM spadła o 7%.
Dyrektor generalny IBM, Arvind Krishna, powiedział, że firma nie przewidziała, iż jej klienci przeniosą wydatki z produktów IBM na zakupy serwerów, pamięci masowej i pamięci, aby zabezpieczyć się przed dalszymi wzrostami cen.
Akcje IBM tracą ponad 20% przed startem sesji w USA po tym, jak firma odnotowała wstępne wyniki sprzedaży w drugim kwartale, które nie spełniły oczekiwań, co przypisuje brak klientom wydawającym pieniądze na chipy i serwery w obliczu niedoborów napędzanych sztuczną inteligencją.
Wstępne przychody za drugi kwartał wyniosły 17,2 miliarda dolarów, poniżej prognoz analityków wynoszących 17,9 miliarda dolarów, a sprzedaż z działu infrastrukturalnego IBM spadła o 7%.
Dyrektor generalny IBM, Arvind Krishna, powiedział, że firma nie przewidziała, iż jej klienci przeniosą wydatki z produktów IBM na zakupy serwerów, pamięci masowej i pamięci, aby zabezpieczyć się przed dalszymi wzrostami cen.
Inflacja CPI w USA poniżej oczekiwań
Mamy dobre dane z USA. Okazuje się, że inflacja CPI w czerwcu spadła do poziomu 3,5% z poziomu 4,2% w maju. Rynek oczekiwał wolniejszego spadku do poziomu 3,8%. W tym samym czasie inflacja bazowa spadła do 2,6% z 2,9% przy oczekiwaniach braku zmian.
Mamy dobre dane z USA. Okazuje się, że inflacja CPI w czerwcu spadła do poziomu 3,5% z poziomu 4,2% w maju. Rynek oczekiwał wolniejszego spadku do poziomu 3,8%. W tym samym czasie inflacja bazowa spadła do 2,6% z 2,9% przy oczekiwaniach braku zmian.
IBM się potknął, a obrywa cały software
Przed otwarciem wtorkowej sesji 14 lipca IBM opublikował wstępne wyniki, które wywołały reakcję znacznie szerszą niż tylko na jego własnych akcjach. Kurs spółki runął o ponad 20%, ale przedsesyjna wyprzedaż objęła też cały szereg innych firm, również takich, które na pierwszy rzut oka niewiele mają z IBM wspólnego. Co dokładnie pokazały wyniki i dlaczego rynek potraktował je jako istotny sygnał dla znacznie większej liczby sektorów?
Przed otwarciem wtorkowej sesji 14 lipca IBM opublikował wstępne wyniki, które wywołały reakcję znacznie szerszą niż tylko na jego własnych akcjach. Kurs spółki runął o ponad 20%, ale przedsesyjna wyprzedaż objęła też cały szereg innych firm, również takich, które na pierwszy rzut oka niewiele mają z IBM wspólnego. Co dokładnie pokazały wyniki i dlaczego rynek potraktował je jako istotny sygnał dla znacznie większej liczby sektorów?
Ropa w górę, podwyżki stóp bardziej prawdopodobne
Traderzy zwiększyli zakłady na szybsze podwyżki stóp procentowych Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego po tym, jak gwałtowne ceny ropy ponownie wzbudziły obawy przed inflacją.
Traderzy spodziewają się, że EBC podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych we wrześniu, a kolejna podwyżka do końca roku jest niemal pewna, a do września w pełni przewidują podwyżkę BOE o ćwierć punktu.
Zależność regionu od importu energii sprawia, że jest on silnie narażony na gwałtowny wzrost cen energii, co przywraca obawy, że decydenci będą musieli zaostrzyć politykę monetarną.
Traderzy zwiększyli zakłady na szybsze podwyżki stóp procentowych Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego po tym, jak gwałtowne ceny ropy ponownie wzbudziły obawy przed inflacją.
Traderzy spodziewają się, że EBC podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych we wrześniu, a kolejna podwyżka do końca roku jest niemal pewna, a do września w pełni przewidują podwyżkę BOE o ćwierć punktu.
Zależność regionu od importu energii sprawia, że jest on silnie narażony na gwałtowny wzrost cen energii, co przywraca obawy, że decydenci będą musieli zaostrzyć politykę monetarną.
Banki dziś w roli hamulcowego
W gronie blue chips najgorsze pozycje pod względem dziennych stóp zwrotu zajmują dziś: Pekao, Alior, mBank, PKO oraz Erste.
Przypadek? Nie sądzę. Po prostu sektor bankowy nie jest w modzie.
Indeks WIG-Banki po kilku dniach solidnego podejścia jest jednak w dobrej formie i obecnie nie widzę powodów do większego niepokoju.
W gronie blue chips najgorsze pozycje pod względem dziennych stóp zwrotu zajmują dziś: Pekao, Alior, mBank, PKO oraz Erste.
Przypadek? Nie sądzę. Po prostu sektor bankowy nie jest w modzie.
Indeks WIG-Banki po kilku dniach solidnego podejścia jest jednak w dobrej formie i obecnie nie widzę powodów do większego niepokoju.
Rajd Allegro po wstępnych wynikach
Bardzo dobre wstępne wyniki Allegro https://stooq.pl/n/?f=1771100 pchają dziś kurs akcji spółki o ponad 6% w górę. Technicznie też wszystko gra. Wygląda na to, że aktualnie realizujemy scenariusz ‘piątki” w strukturze fal Elliotta zainicjowanej w marcu. W krótkim terminie realizacja zysków bardzo możliwa.
Bardzo dobre wstępne wyniki Allegro https://stooq.pl/n/?f=1771100 pchają dziś kurs akcji spółki o ponad 6% w górę. Technicznie też wszystko gra. Wygląda na to, że aktualnie realizujemy scenariusz ‘piątki” w strukturze fal Elliotta zainicjowanej w marcu. W krótkim terminie realizacja zysków bardzo możliwa.
Dlaczego dzisiejszy CPI trzyma rynek za gardło?
Dziś rynek patrzy na jedną liczbę, czyli na publikacje czerwcowych danych o inflacji CPI, które zdecydują, czy Fed podniesie stopy już 29 lipca, czy jeszcze poczeka. Reszta może zaczekać.
Popatrzcie, jak szybko to się przestawia. Jeszcze miesiąc temu CME FedWatch dawał na lipcową podwyżkę raptem 8,3%, w praktyce temat był odpisany. Dziś to już 41,2% na skok do 3,75-4,00%, a 58,8% wciąż obstawia, że stopy zostają na 3,50-3,75% (stan na godzinę 9:40). Tydzień temu było 26,7%, w piątek 34,2%, więc rynek przestraja się niemal z sesji na sesję.
I rzadko jedna liczba tak wprost układa się w decyzję Fedu. Core miesiąc do miesiąca wyjdzie 0,3% i lipcowa podwyżka robi się bardzo realna. Do tego tego samego ranka Warsh zeznaje w Kongresie, więc rynek dostaje dwa uderzenia w kilka godzin.
Dlaczego Warsh mógłby chcieć stopy podnieść?
Dla Warsha to pierwsza duża decyzja w nowym fotelu, i od razu niewygodna, bo w praktyce chodzi o cofnięcie zeszłorocznych cięć. Fed ściął wtedy stopy trzy razy, bojąc się o rynek pracy, a ten strach się nie ziścił i rynek pracy trzyma się mocno. Część komitetu uważa więc, że dwie ostatnie obniżki były zbędne, a Waller, który rok temu pchał cięcia, mówi teraz, że ryzyka „całkowicie się odwróciły". W grze jest raczej jedna korekta niż cały cykl podwyżek, czyli odebranie zeszłorocznego ubezpieczenia, którego gospodarka już nie potrzebuje.
Najciekawsze jest jednak to, skąd ta inflacja się bierze. Płace Fed uznał niedawno za zgodne z celem 2%, więc nie tędy droga. Ceny ciągną cła, wojna z Iranem przez energię i nawozy, a coraz mocniej sam boom AI. O ile cła i ropę bank centralny zwykle przeczekuje jako jednorazowy szok, o tyle setki miliardów lecące w data center to żywy popyt, a taki popyt stopami akurat da się przydusić. Williams z nowojorskiego Fedu mówił wprost, że ceny półprzewodników i sprzętu elektrycznego wyglądają na wykresie jak „kije hokejowe" i że akurat takiej presji nie powinno się przeczekiwać. Dla jastrzębia to gotowy argument, że dzisiejsza drożyzna wymaga reakcji.
Jest wreszcie motyw czysto Warshowy. Jest nowy, o własnych poglądach powiedział niewiele, a pierwszą podwyżką mógłby albo postawić pieczęć pod swoją wiarygodnością strażnika stabilnych cen, albo po prostu wziąć na siebie ruch, który i tak uważa za nieunikniony. Wszystko jednak zależy od danych core za miesięczny core rzędu 0,2% albo niżej. oki co jastrzębie nie mają na lipiec większości.
Dlatego cały dzisiejszy nastrój wisi na jednym odczycie. Gorący core i rynek na serio wycenia lipcową podwyżkę, rentowności w górę, ryzyko pod presją, indeksy w efekcie spadną.
Dane zostaną opublikowane dziś o godzinie 14:30 czasu polskiego, czyli o 8:30 czasu wschodniego w USA.
Dziś rynek patrzy na jedną liczbę, czyli na publikacje czerwcowych danych o inflacji CPI, które zdecydują, czy Fed podniesie stopy już 29 lipca, czy jeszcze poczeka. Reszta może zaczekać.
Popatrzcie, jak szybko to się przestawia. Jeszcze miesiąc temu CME FedWatch dawał na lipcową podwyżkę raptem 8,3%, w praktyce temat był odpisany. Dziś to już 41,2% na skok do 3,75-4,00%, a 58,8% wciąż obstawia, że stopy zostają na 3,50-3,75% (stan na godzinę 9:40). Tydzień temu było 26,7%, w piątek 34,2%, więc rynek przestraja się niemal z sesji na sesję.
I rzadko jedna liczba tak wprost układa się w decyzję Fedu. Core miesiąc do miesiąca wyjdzie 0,3% i lipcowa podwyżka robi się bardzo realna. Do tego tego samego ranka Warsh zeznaje w Kongresie, więc rynek dostaje dwa uderzenia w kilka godzin.
Dlaczego Warsh mógłby chcieć stopy podnieść?
Dla Warsha to pierwsza duża decyzja w nowym fotelu, i od razu niewygodna, bo w praktyce chodzi o cofnięcie zeszłorocznych cięć. Fed ściął wtedy stopy trzy razy, bojąc się o rynek pracy, a ten strach się nie ziścił i rynek pracy trzyma się mocno. Część komitetu uważa więc, że dwie ostatnie obniżki były zbędne, a Waller, który rok temu pchał cięcia, mówi teraz, że ryzyka „całkowicie się odwróciły". W grze jest raczej jedna korekta niż cały cykl podwyżek, czyli odebranie zeszłorocznego ubezpieczenia, którego gospodarka już nie potrzebuje.
Najciekawsze jest jednak to, skąd ta inflacja się bierze. Płace Fed uznał niedawno za zgodne z celem 2%, więc nie tędy droga. Ceny ciągną cła, wojna z Iranem przez energię i nawozy, a coraz mocniej sam boom AI. O ile cła i ropę bank centralny zwykle przeczekuje jako jednorazowy szok, o tyle setki miliardów lecące w data center to żywy popyt, a taki popyt stopami akurat da się przydusić. Williams z nowojorskiego Fedu mówił wprost, że ceny półprzewodników i sprzętu elektrycznego wyglądają na wykresie jak „kije hokejowe" i że akurat takiej presji nie powinno się przeczekiwać. Dla jastrzębia to gotowy argument, że dzisiejsza drożyzna wymaga reakcji.
Jest wreszcie motyw czysto Warshowy. Jest nowy, o własnych poglądach powiedział niewiele, a pierwszą podwyżką mógłby albo postawić pieczęć pod swoją wiarygodnością strażnika stabilnych cen, albo po prostu wziąć na siebie ruch, który i tak uważa za nieunikniony. Wszystko jednak zależy od danych core za miesięczny core rzędu 0,2% albo niżej. oki co jastrzębie nie mają na lipiec większości.
Dlatego cały dzisiejszy nastrój wisi na jednym odczycie. Gorący core i rynek na serio wycenia lipcową podwyżkę, rentowności w górę, ryzyko pod presją, indeksy w efekcie spadną.
Dane zostaną opublikowane dziś o godzinie 14:30 czasu polskiego, czyli o 8:30 czasu wschodniego w USA.
WIG20 na razie nad oporem
Udana końcówka poprzedniego tygodnia sprawiła, że bykom udało się wyjść z indeksem WIG20 powyżej oporu w rejonie 3700 pkt. Rekordu hossy wprawdzie nie mamy, ale utrzymywany pułap daje nadzieję, że jest to jeszcze przed nami. Trend układa się pozytywnie, więc można być dobrej myśli.
Udana końcówka poprzedniego tygodnia sprawiła, że bykom udało się wyjść z indeksem WIG20 powyżej oporu w rejonie 3700 pkt. Rekordu hossy wprawdzie nie mamy, ale utrzymywany pułap daje nadzieję, że jest to jeszcze przed nami. Trend układa się pozytywnie, więc można być dobrej myśli.
Makro - wtorek
Kalendarz mamy dziś w miarę bogaty. Najważniejszymi danymi dnia będzie odczyt inflacji CPI z USA za czerwiec, który poznamy o godz. 14:30.
Kalendarz mamy dziś w miarę bogaty. Najważniejszymi danymi dnia będzie odczyt inflacji CPI z USA za czerwiec, który poznamy o godz. 14:30.
Morgan Stanley o łożyskach jako grze na robotykę
W ostatnich dniach sporo mówi się o świeżym raporcie Morgan Stanley, i mnie też wpadł w oko, bo dotyka wprost tematu, który rozkładałem niedawno na webinarze o Physical AI. Bank bierze na tapet segment łożysk i stawia mu bardzo optymistyczne tezy jako sposób na grę pod robotykę napędzaną physical AI.
W ostatnich dniach sporo mówi się o świeżym raporcie Morgan Stanley, i mnie też wpadł w oko, bo dotyka wprost tematu, który rozkładałem niedawno na webinarze o Physical AI. Bank bierze na tapet segment łożysk i stawia mu bardzo optymistyczne tezy jako sposób na grę pod robotykę napędzaną physical AI.
TSMC - przychody za drugi kwartał już znamy, czekamy na marże i guidance
TSMC podało właśnie przychody za czerwiec, a że to ostatni miesiąc kwartału, znamy już cały drugi kwartał. Spółka pokazuje sprzedaż co miesiąc, więc wystarczy dodać kwiecień, maj i czerwiec, żeby wiedzieć, ile wyszło, jeszcze zanim padnie oficjalny raport 16 lipca.
Liczby są naprawdę mocne. Drugi kwartał to około 40,3 mld USD przychodu, powyżej górnej granicy prognozowanych wcześniej widełek 39,0-40,2 mld. To również o ponad 12% więcej, niż kwartał wcześniej i o jakieś 34% rok do roku w dolarach.
To nowy rekord, z rekordowym skokiem wobec pierwszego kwartału. Sam czerwiec też był rekordowy, plus 6% miesiąc do miesiąca i plus 57% rok do roku, i złamał sezonowość, bo zwykle bywał słabszy. Całe półrocze to 76,1 mld USD, plus 36,7% rok do roku, czyli więcej, niż TSMC zarobiło przez cały 2022 rok.
Skoro przychód za kwartał już znamy, to pewnie spytacie, na co w ogóle patrzeć w czwartek. Bo sama górna linia raczej nikogo nie zelektryzuje.
TSMC podało właśnie przychody za czerwiec, a że to ostatni miesiąc kwartału, znamy już cały drugi kwartał. Spółka pokazuje sprzedaż co miesiąc, więc wystarczy dodać kwiecień, maj i czerwiec, żeby wiedzieć, ile wyszło, jeszcze zanim padnie oficjalny raport 16 lipca.
Liczby są naprawdę mocne. Drugi kwartał to około 40,3 mld USD przychodu, powyżej górnej granicy prognozowanych wcześniej widełek 39,0-40,2 mld. To również o ponad 12% więcej, niż kwartał wcześniej i o jakieś 34% rok do roku w dolarach.
To nowy rekord, z rekordowym skokiem wobec pierwszego kwartału. Sam czerwiec też był rekordowy, plus 6% miesiąc do miesiąca i plus 57% rok do roku, i złamał sezonowość, bo zwykle bywał słabszy. Całe półrocze to 76,1 mld USD, plus 36,7% rok do roku, czyli więcej, niż TSMC zarobiło przez cały 2022 rok.
Skoro przychód za kwartał już znamy, to pewnie spytacie, na co w ogóle patrzeć w czwartek. Bo sama górna linia raczej nikogo nie zelektryzuje.
Prezes SK Hynix: 2027 będzie najgorszym rokiem niedoboru pamięci w historii
W dniu debiutu SK Hynix na Nasdaq, przy akcjach w piątek w górę o ponad 13% do prezes spółki rzucił rynkowi bardzo mocny cytat. W wywiadzie dla Reutersa powiedział wprost, że z perspektywy podaży przyszły rok będzie najgorszy w historii całej branży pamięci.
Co z tego naprawdę wynika ?
W dniu debiutu SK Hynix na Nasdaq, przy akcjach w piątek w górę o ponad 13% do prezes spółki rzucił rynkowi bardzo mocny cytat. W wywiadzie dla Reutersa powiedział wprost, że z perspektywy podaży przyszły rok będzie najgorszy w historii całej branży pamięci.
Co z tego naprawdę wynika ?
Ciekawe wnioski z wywiadu Dylana Patela na temat infrastruktury AI
Dylan Patel z SemiAnalysis udzielił ostatnio wywiadu, w którym przeszedł przez cały stack infrastruktury AI, od modeli i pamięci, przez CPU i sieci, po energię i centra danych. To szeroki, techniczny przegląd tego, gdzie w łańcuchu dostaw jest dziś popyt i gdzie robią się wąskie gardła. Najciekawszy wniosek po przesłuchaniu dotyczył moim zdaniem CPO, ponieważ
Dylan Patel z SemiAnalysis udzielił ostatnio wywiadu, w którym przeszedł przez cały stack infrastruktury AI, od modeli i pamięci, przez CPU i sieci, po energię i centra danych. To szeroki, techniczny przegląd tego, gdzie w łańcuchu dostaw jest dziś popyt i gdzie robią się wąskie gardła. Najciekawszy wniosek po przesłuchaniu dotyczył moim zdaniem CPO, ponieważ
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.