Rynki na żywo.
(1186)FTAI Aviation z pierwszym w historii programem skupu akcji własnych
FTAI Aviation ogłosiło program skupu akcji o wartości do 500 mln USD. Program został zatwierdzony wczoraj po sesji i może działać do 30 września 2029 roku albo do wcześniejszego wykorzystania całej puli. Skup ma być finansowany gotówką znajdującą się na bilansie spółki.
FTAI Aviation ogłosiło program skupu akcji o wartości do 500 mln USD. Program został zatwierdzony wczoraj po sesji i może działać do 30 września 2029 roku albo do wcześniejszego wykorzystania całej puli. Skup ma być finansowany gotówką znajdującą się na bilansie spółki.
Produkcja przemysłowa w strefie euro bez zmian w lipcu
Dynamika produkcji przemysłowej w strefie euro wyniosła w lipcu 0% w ujęciu rocznym. Ponieważ rynek oczekiwał spadku o -0,3%, dane teoretycznie są lepsze od konsensusu, tyle że odczyt za poprzedni miesiąc został zrewidowany w dół do -0,3% z poziomu +0,1%. Nominalnie zatem odczyt jest bliski neutralności.
Dynamika produkcji przemysłowej w strefie euro wyniosła w lipcu 0% w ujęciu rocznym. Ponieważ rynek oczekiwał spadku o -0,3%, dane teoretycznie są lepsze od konsensusu, tyle że odczyt za poprzedni miesiąc został zrewidowany w dół do -0,3% z poziomu +0,1%. Nominalnie zatem odczyt jest bliski neutralności.
PGE spada 1,5% po publikacji wyników
Po zakończeniu wczorajszej sesji Grupa PGE opublikowała swoje wyniki finansowe. Emitent w II kwartale br. Emitent odnotował w II kwartale 2026 br. 2,02 mld zł zysku netto j.d. Wcześniej PGE szacowało zysk netto j.d. w II kwartale na ok. 2,06 mld zł. W tym okresie przychody ze sprzedaży wyniosły 15,26 mld zł, EBIT mld zł, a EBITDA wyniosła 4,11 mld zł, także zgodnie z szacunkami.
Po neutralnym otwarciu sesji kurs akcji w ciągu niespełna 3 minut wzrósł o 1,8% do poziomu 14,19 zł. To było jednak wszystko na co stać było obóz byków i następnie razem z rynkiem walor przeszedł w fazę osuwania prowadzącego do spadku kursu o 2%.
Na wykresie dziennym obecnie tworzy się układ na kształt proporca jako krótkoterminowej formacji kontynuacji trendu. Choć wskaźniki impetu, zwłaszcza RSI(14) obniżają loty, to nadal są wykupione sugerując dalszy odpoczynek po bardzo silnych wzrostach zainicjowanych na początku trzeciej dekady sierpnia.
Po zakończeniu wczorajszej sesji Grupa PGE opublikowała swoje wyniki finansowe. Emitent w II kwartale br. Emitent odnotował w II kwartale 2026 br. 2,02 mld zł zysku netto j.d. Wcześniej PGE szacowało zysk netto j.d. w II kwartale na ok. 2,06 mld zł. W tym okresie przychody ze sprzedaży wyniosły 15,26 mld zł, EBIT mld zł, a EBITDA wyniosła 4,11 mld zł, także zgodnie z szacunkami.
Po neutralnym otwarciu sesji kurs akcji w ciągu niespełna 3 minut wzrósł o 1,8% do poziomu 14,19 zł. To było jednak wszystko na co stać było obóz byków i następnie razem z rynkiem walor przeszedł w fazę osuwania prowadzącego do spadku kursu o 2%.
Na wykresie dziennym obecnie tworzy się układ na kształt proporca jako krótkoterminowej formacji kontynuacji trendu. Choć wskaźniki impetu, zwłaszcza RSI(14) obniżają loty, to nadal są wykupione sugerując dalszy odpoczynek po bardzo silnych wzrostach zainicjowanych na początku trzeciej dekady sierpnia.
No i po wzrostach na europejskich parkietach
Skala porannego odbicia na europejskich nie była powalająca, co pomimo zielonego koloru głównych benchmarków mogło sugerować słabość rynków. Niestety chyba tak właśnie jest, bo niemiecki DAX zszedł właśnie do poziomu neutralnego odbijając się od oporu w rejonie 25.500 pkt, a francuski CAC 40 pozostaje już tylko 0,15% na plusie.
U nas spadek WIG20 zostaje pogłębiony do 1,2%, z czego ok. 0,4% przypada na odciętą dywidendę na PZU. Kurs indeksu traci pułap 4100 pkt. i wraca też poniżej oporu/wsparcia na poziomie lokalnego szczytu z 4085 pkt. Średnio to wygląda, ale trend średnioterminowy na razie jest zdecydowanie dla byków.
Skala porannego odbicia na europejskich nie była powalająca, co pomimo zielonego koloru głównych benchmarków mogło sugerować słabość rynków. Niestety chyba tak właśnie jest, bo niemiecki DAX zszedł właśnie do poziomu neutralnego odbijając się od oporu w rejonie 25.500 pkt, a francuski CAC 40 pozostaje już tylko 0,15% na plusie.
U nas spadek WIG20 zostaje pogłębiony do 1,2%, z czego ok. 0,4% przypada na odciętą dywidendę na PZU. Kurs indeksu traci pułap 4100 pkt. i wraca też poniżej oporu/wsparcia na poziomie lokalnego szczytu z 4085 pkt. Średnio to wygląda, ale trend średnioterminowy na razie jest zdecydowanie dla byków.
Kosmetyczne odreagowanie KGHM w odpowiedzi na odbicie miedzi i srebra
Kurs akcji KGHM rośnie o poranku ok. 2,5% i jest to jak na razie najmocniejszy dziś walor w gronie blue chips. Pretekstu do odreagowania dostarczają wzrosty na rynku miedzi (+0,6%) oraz srebra (+1,5%) przy stabilnej postawie dolara.
Choć wzrost waloru o 2,5% wygląda całkiem rozsądnie z punktu widzenia cyfr, to na wykresie jest to na razie tylko kosmetyczne odreagowanie wcześniejszego spadku, który od lokalnego szczytu z zeszłego tygodnia wyniósł 15,6%. Dziś byki próbują odzyskać pułap powyżej poziomu testowanej właśnie z dołu średniej 50-dniowej.
Kurs akcji KGHM rośnie o poranku ok. 2,5% i jest to jak na razie najmocniejszy dziś walor w gronie blue chips. Pretekstu do odreagowania dostarczają wzrosty na rynku miedzi (+0,6%) oraz srebra (+1,5%) przy stabilnej postawie dolara.
Choć wzrost waloru o 2,5% wygląda całkiem rozsądnie z punktu widzenia cyfr, to na wykresie jest to na razie tylko kosmetyczne odreagowanie wcześniejszego spadku, który od lokalnego szczytu z zeszłego tygodnia wyniósł 15,6%. Dziś byki próbują odzyskać pułap powyżej poziomu testowanej właśnie z dołu średniej 50-dniowej.
DAX próbuje odzyskać wsparcie w rejonie 25.500 pkt.
Zgodnie ze wskazaniami rosnących o poranku kontraktów, główny niemiecki benchmark świeci w pierwszej fazie handlu na zielono. Po dodatnim otwarciu +0,45% indeks rośnie aktualnie +0,36%, czyli utrzymuje pułap z początku sesji.
Na wykresie dziennym widać ten lekki wzrost zaininicjowany już wczoraj budową dolnego cienia świecy jako powrót do naruszonego wsparcia w rejonie 25.500 pkt. i próbę powrotu na wyższe na wyższe poziomu celem zanegowania niedźwiedziej wymowy notowań z ostatnich dni.
Zgodnie ze wskazaniami rosnących o poranku kontraktów, główny niemiecki benchmark świeci w pierwszej fazie handlu na zielono. Po dodatnim otwarciu +0,45% indeks rośnie aktualnie +0,36%, czyli utrzymuje pułap z początku sesji.
Na wykresie dziennym widać ten lekki wzrost zaininicjowany już wczoraj budową dolnego cienia świecy jako powrót do naruszonego wsparcia w rejonie 25.500 pkt. i próbę powrotu na wyższe na wyższe poziomu celem zanegowania niedźwiedziej wymowy notowań z ostatnich dni.
WIG20 obciążony odcięciem dywidendy na PZU
Wstępny optymizm kontraktów na WIG20 zostaje negatywnie zweryfikowany na początku sesji kasowej. Po dodatnim otwarciu FW20U2620 tracą teraz 0,2% wobec cofnięcia WIG20 o 0,6%. Różnica ta wynika jest konsekwencją odcięcia dywidendy na PZU w wysokości 4,80 zł na akcję, co obniża kurs odniesienia waloru o 4,73 zł odbierając indeksowi jeszcze przed otwarciem sesji 0,38% w kursie odniesienia.
Na wykresie dziennym kurs benchmarku pomimo tego negatywnego wpływu odcięcia dywidendy na PZU utrzymuje na razie pułap 4100 zł oraz wsparcie na poziomie lokalnego maksimum z 11 sierpnia. Nie widać zatem technicznych sygnałów sprzedaży również z racji pozostawania wskaźników powyżej poziomów równowagi.
Wstępny optymizm kontraktów na WIG20 zostaje negatywnie zweryfikowany na początku sesji kasowej. Po dodatnim otwarciu FW20U2620 tracą teraz 0,2% wobec cofnięcia WIG20 o 0,6%. Różnica ta wynika jest konsekwencją odcięcia dywidendy na PZU w wysokości 4,80 zł na akcję, co obniża kurs odniesienia waloru o 4,73 zł odbierając indeksowi jeszcze przed otwarciem sesji 0,38% w kursie odniesienia.
Na wykresie dziennym kurs benchmarku pomimo tego negatywnego wpływu odcięcia dywidendy na PZU utrzymuje na razie pułap 4100 zł oraz wsparcie na poziomie lokalnego maksimum z 11 sierpnia. Nie widać zatem technicznych sygnałów sprzedaży również z racji pozostawania wskaźników powyżej poziomów równowagi.
Lekkie odreagowanie na rynkach akcji przed decyzją FOMC
Dzisiejszy poranek w Fed Day przynosi lekką ulgę inwestorom działającym na rynkach aktywów ryzykownych. Za sprawą delikatnego cofnięcia na rynku ropy nieznacznie cofają się rentowności obligacji, co jest ruchem o zasięgu globalnym.
W tych okolicznościach obserwujemy także odreagowanie w górę na rynkach akcji. W Azji mamy zdecydowaną przewagę koloru zielonego, w szczególności na najważniejszych benchmarkach. W Europie ok. 0,2%-0,3% zyskują kontrakty na DAX oraz CAC40. W górę odbijają też kontrakty amerykańskie. Nasdaq 100 Future rośnie 0,2%.
U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,24% na plusie, a teraz rosną 0,17%. Na wykresie godzinowym kurs testuje z dołu 50-godzinową średnią, która została przełamana w poniedziałek. Po wczorajszym w przejściu w okolicach południa do odrabiania strat, wskaźniki są w pozytywnym momentum i walczą o przyjście powyżej swoich poziomów równowagi.
Dzisiejszy poranek w Fed Day przynosi lekką ulgę inwestorom działającym na rynkach aktywów ryzykownych. Za sprawą delikatnego cofnięcia na rynku ropy nieznacznie cofają się rentowności obligacji, co jest ruchem o zasięgu globalnym.
W tych okolicznościach obserwujemy także odreagowanie w górę na rynkach akcji. W Azji mamy zdecydowaną przewagę koloru zielonego, w szczególności na najważniejszych benchmarkach. W Europie ok. 0,2%-0,3% zyskują kontrakty na DAX oraz CAC40. W górę odbijają też kontrakty amerykańskie. Nasdaq 100 Future rośnie 0,2%.
U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,24% na plusie, a teraz rosną 0,17%. Na wykresie godzinowym kurs testuje z dołu 50-godzinową średnią, która została przełamana w poniedziałek. Po wczorajszym w przejściu w okolicach południa do odrabiania strat, wskaźniki są w pozytywnym momentum i walczą o przyjście powyżej swoich poziomów równowagi.
Akcje w USA po raz szósty w dół w ciągu ostatnich siedmiu sesji
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA osiągnęła na wczorajszym zamknięciu nowe maksimum powyżej 5%, podczas gdy notowania akcji spadły po raz szósty w ciągu ostatnich siedmiu sesji.
Największe spadki odnotował indeks Nasdaq Composite tracąc 0,8%. Indeks Dow Jones Industrial Average zniżkował o 0,6%, a S&P 500 spadł o 0,4%. Rentowność referencyjnych obligacji skarbowych wzrosła do 5,047%, ale na zamknięciu cofnęła się do 5,004% – najwyższego poziomu od 2007 roku. Ruch ten w dużej mierze odzwierciedlał sytuację na rynku ropy, gdzie cena Brent wzrosła o 2,9% osiągając 108,75 USD za baryłkę.
Zamknięcie kluczowego rurociągu naftowego w Arabii Saudyjskiej zaniepokoiło w tym tygodniu inwestorów, powodując wzrost cen energii i podsycając obawy, że jeszcze większe ograniczenie podaży ropy może przyczynić się do wzrostu inflacji.
Łącznie czynniki te zwiększyły presję na Rezerwę Federalną przed dzisiejszą decyzją w sprawie stóp procentowych. Według danych CME Group inwestorzy oceniają obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp o 25 punktów bazowych na 94%, podczas gdy tydzień wcześniej wskaźnik ten wynosił 59%.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA osiągnęła na wczorajszym zamknięciu nowe maksimum powyżej 5%, podczas gdy notowania akcji spadły po raz szósty w ciągu ostatnich siedmiu sesji.
Największe spadki odnotował indeks Nasdaq Composite tracąc 0,8%. Indeks Dow Jones Industrial Average zniżkował o 0,6%, a S&P 500 spadł o 0,4%. Rentowność referencyjnych obligacji skarbowych wzrosła do 5,047%, ale na zamknięciu cofnęła się do 5,004% – najwyższego poziomu od 2007 roku. Ruch ten w dużej mierze odzwierciedlał sytuację na rynku ropy, gdzie cena Brent wzrosła o 2,9% osiągając 108,75 USD za baryłkę.
Zamknięcie kluczowego rurociągu naftowego w Arabii Saudyjskiej zaniepokoiło w tym tygodniu inwestorów, powodując wzrost cen energii i podsycając obawy, że jeszcze większe ograniczenie podaży ropy może przyczynić się do wzrostu inflacji.
Łącznie czynniki te zwiększyły presję na Rezerwę Federalną przed dzisiejszą decyzją w sprawie stóp procentowych. Według danych CME Group inwestorzy oceniają obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp o 25 punktów bazowych na 94%, podczas gdy tydzień wcześniej wskaźnik ten wynosił 59%.
Makro – środa
W dzisiejszym kalendarzy makroekonomicznym pozycję nr 1 zajmuje decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych, a w zasadzie w sprawie podwyżki stóp o 25 pb. Pozostałe ciekawe dane to:
Inflacja CPI z Wielkiej Brytanii za sierpień (08:00)
Produkcja przemysłowa w strefie euro lipiec (11:00)
Inflacja bazowa z Polski za sierpień (14:00)
Sprzedaż detaliczna z USA za sierpień (14:30)
Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA (14:30)
Decyzja FOMC ws. stóp procentowych (20:00)
Projekcje makroekonomiczne FOMC (20:00)
Konferencja prasowa po posiedzeniu FOMC (20:30)
W dzisiejszym kalendarzy makroekonomicznym pozycję nr 1 zajmuje decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych, a w zasadzie w sprawie podwyżki stóp o 25 pb. Pozostałe ciekawe dane to:
Inflacja CPI z Wielkiej Brytanii za sierpień (08:00)
Produkcja przemysłowa w strefie euro lipiec (11:00)
Inflacja bazowa z Polski za sierpień (14:00)
Sprzedaż detaliczna z USA za sierpień (14:30)
Tygodniowa zmiana zapasów ropy w USA (14:30)
Decyzja FOMC ws. stóp procentowych (20:00)
Projekcje makroekonomiczne FOMC (20:00)
Konferencja prasowa po posiedzeniu FOMC (20:30)
Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii zgodnie z oczekiwaniami
Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii wzrosła w sierpniu do poziomu 3,1% r/r z 2,9% w lipcu. Odczyt jest zgodny z oczekiwaniami rynku.
Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii wzrosła w sierpniu do poziomu 3,1% r/r z 2,9% w lipcu. Odczyt jest zgodny z oczekiwaniami rynku.
BofA jeszcze mocniej podnosi prognozy dla półprzewodników
Bank of America ponownie mocno podnosi prognozy dla półprzewodników. Bank zakłada teraz 18% średniorocznego wzrostu rynku do 2030 roku, wobec 14% wcześniej, i podnosi szacunek jego wartości w 2030 roku z 2,7 do 3,2 bln USD. Głównym powodem są mocniejszy popyt z centrów danych i przede wszystkim pamięci.
Dla mnie jeszcze ciekawsze są jednak nowe prognozy dla producentów sprzętu do fabryk. BofA oczekuje już 156 mld USD WFE w 2026 roku, +33% r/r, i 210 mld USD w 2027, +34% r/r. Do 2030 roku rynek miałby dojść aż do 360 mld USD. Dla porównania jeszcze pod koniec marca bank prognozował odpowiednio 140 mld, 171 mld i 201 mld USD. Innymi słowy, w ciągu niecałych sześciu miesięcy prognoza WFE na 2030 rok wzrosła o prawie 80%.
Największa zmiana siedzi w pamięciach. Sam CAPEX na sprzęt do produkcji DRAM ma według BofA wynieść 61 mld USD w 2026 i 85 mld USD w 2027 roku. Bank wskazuje na utrzymujące się mocne zamówienia AI, zobowiązania klientów do rezerwowania kolejnych mocy oraz potrzebę coraz większych inwestycji w pamięć.
Ciekawym dodatkowym punktem jest rynek wynajmu GPU. Cena wynajmu Nvidii B200 utrzymuje się przy około 5,72 USD za godzinę, czyli mniej niż 10% poniżej marcowego szczytu w okolicach 6,10 USD. Przy całej ostatniej dyskusji o możliwym spowolnieniu AI nie wygląda to więc na rynek, na którym popyt na compute nagle się załamał.
Bank of America ponownie mocno podnosi prognozy dla półprzewodników. Bank zakłada teraz 18% średniorocznego wzrostu rynku do 2030 roku, wobec 14% wcześniej, i podnosi szacunek jego wartości w 2030 roku z 2,7 do 3,2 bln USD. Głównym powodem są mocniejszy popyt z centrów danych i przede wszystkim pamięci.
Dla mnie jeszcze ciekawsze są jednak nowe prognozy dla producentów sprzętu do fabryk. BofA oczekuje już 156 mld USD WFE w 2026 roku, +33% r/r, i 210 mld USD w 2027, +34% r/r. Do 2030 roku rynek miałby dojść aż do 360 mld USD. Dla porównania jeszcze pod koniec marca bank prognozował odpowiednio 140 mld, 171 mld i 201 mld USD. Innymi słowy, w ciągu niecałych sześciu miesięcy prognoza WFE na 2030 rok wzrosła o prawie 80%.
Największa zmiana siedzi w pamięciach. Sam CAPEX na sprzęt do produkcji DRAM ma według BofA wynieść 61 mld USD w 2026 i 85 mld USD w 2027 roku. Bank wskazuje na utrzymujące się mocne zamówienia AI, zobowiązania klientów do rezerwowania kolejnych mocy oraz potrzebę coraz większych inwestycji w pamięć.
Ciekawym dodatkowym punktem jest rynek wynajmu GPU. Cena wynajmu Nvidii B200 utrzymuje się przy około 5,72 USD za godzinę, czyli mniej niż 10% poniżej marcowego szczytu w okolicach 6,10 USD. Przy całej ostatniej dyskusji o możliwym spowolnieniu AI nie wygląda to więc na rynek, na którym popyt na compute nagle się załamał.
Przedpołudniowy spadek WIG20 mało perspektywiczny
Wtorek nie przyniósł poprawy atmosfery na globalnym rynku akcji. Ten od dłuższego już czasu pozostaje pod presją rentowności obligacji, które rosną z obawy o wzrost inflacji wywołany drożejącą ropą i gotowymi paliwami na skutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostem marży rafineryjnej.
Tak też było i dziś. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych przed południem poszybowała w górę do poziomu 5,047%, najwyżej od 19 lipca 2007 roku. W godzinach popołudniowych nastąpiło cofnięcie do ok. 5%.
Ruch ten w dużej mierze podążał za cenami ropy, a cena ropy Brent wzrosła i w maksimum sesji była dziś na poziomie 108,73 dolarów za baryłkę. Inwestorami wstrząsnęło w tym tygodniu zamknięcie kluczowego rurociągu ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, powodując wzrost cen energii i podsycając obawy, że jeszcze większe ograniczenia w dostawach ropy mogą przyczynić się do wzrostu inflacji.
Razem działania te zwiększyły presję na Rezerwę Federalną przed jutrzejszą decyzją o stopach procentowych. Inwestorzy obecnie widzą 93% prawdopodobieństwo, że urzędnicy podniosą stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego, według danych CME Group, w porównaniu do 59% tydzień temu.
W tych okolicznościach na rynkach akcji od rana panowała ponura atmosfera. W Europie handel rozpoczął się od spadków, które znacznie przybrały na sile w pierwszej godzinie sesji kasowej. DAX oraz CAC 40 ok. godziny 10:00 traciły odpowiednio -1,1% i -1%. Nasz WIG20 w tym samym czasie zanurkował na głębokość -1,6%.
Jeszcze przed południem atmosfera zaczęła się poprawiać wraz z rysującym się cofnięciem na rynku ropy. W efekcie WIG20 odrobił wszystkie dzienne straty i na zamknięciu zameldował się poziomie neutralnym. Główne indeksy europejskie tyle szczęścia nie miały, ale tam również handel zakończył się wyraźnie powyżej poziomów minimalnych – DAX -0,15% pod kreską, a CAC 40 -0,34%.
U nas w gronie blue chps najbardziej pozytywnie wyróżniały się Kęty, których akcje wzrosły na zamknięciu 9,7% po zawarciu warunkowej umowy nabycia grupy Metra z jednoczesnym podtrzymaniem polityki dywidendowej. Hamulcowym do końca sesji pozostał Orlen. Kurs akcji spadł o 2,5% po tym, jak rząd postanowił wrócić do podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.
Na wykresie dziennym WIG20 byki obroniły wsparcie w rejonie 4085 pkt., a neutralne zamknięcie indeksu wskazuje, że rynek po silnych wzrostach z pierwszej połowy ubiegłego tygodnia buduje kolejną krótkoterminową konsolidację stanowiącą przystanek w średnioterminowym trendzie wzrostowym.
Wtorek nie przyniósł poprawy atmosfery na globalnym rynku akcji. Ten od dłuższego już czasu pozostaje pod presją rentowności obligacji, które rosną z obawy o wzrost inflacji wywołany drożejącą ropą i gotowymi paliwami na skutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostem marży rafineryjnej.
Tak też było i dziś. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych przed południem poszybowała w górę do poziomu 5,047%, najwyżej od 19 lipca 2007 roku. W godzinach popołudniowych nastąpiło cofnięcie do ok. 5%.
Ruch ten w dużej mierze podążał za cenami ropy, a cena ropy Brent wzrosła i w maksimum sesji była dziś na poziomie 108,73 dolarów za baryłkę. Inwestorami wstrząsnęło w tym tygodniu zamknięcie kluczowego rurociągu ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, powodując wzrost cen energii i podsycając obawy, że jeszcze większe ograniczenia w dostawach ropy mogą przyczynić się do wzrostu inflacji.
Razem działania te zwiększyły presję na Rezerwę Federalną przed jutrzejszą decyzją o stopach procentowych. Inwestorzy obecnie widzą 93% prawdopodobieństwo, że urzędnicy podniosą stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego, według danych CME Group, w porównaniu do 59% tydzień temu.
W tych okolicznościach na rynkach akcji od rana panowała ponura atmosfera. W Europie handel rozpoczął się od spadków, które znacznie przybrały na sile w pierwszej godzinie sesji kasowej. DAX oraz CAC 40 ok. godziny 10:00 traciły odpowiednio -1,1% i -1%. Nasz WIG20 w tym samym czasie zanurkował na głębokość -1,6%.
Jeszcze przed południem atmosfera zaczęła się poprawiać wraz z rysującym się cofnięciem na rynku ropy. W efekcie WIG20 odrobił wszystkie dzienne straty i na zamknięciu zameldował się poziomie neutralnym. Główne indeksy europejskie tyle szczęścia nie miały, ale tam również handel zakończył się wyraźnie powyżej poziomów minimalnych – DAX -0,15% pod kreską, a CAC 40 -0,34%.
U nas w gronie blue chps najbardziej pozytywnie wyróżniały się Kęty, których akcje wzrosły na zamknięciu 9,7% po zawarciu warunkowej umowy nabycia grupy Metra z jednoczesnym podtrzymaniem polityki dywidendowej. Hamulcowym do końca sesji pozostał Orlen. Kurs akcji spadł o 2,5% po tym, jak rząd postanowił wrócić do podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.
Na wykresie dziennym WIG20 byki obroniły wsparcie w rejonie 4085 pkt., a neutralne zamknięcie indeksu wskazuje, że rynek po silnych wzrostach z pierwszej połowy ubiegłego tygodnia buduje kolejną krótkoterminową konsolidację stanowiącą przystanek w średnioterminowym trendzie wzrostowym.
Meta uruchamia Meta One. 15 mln subskrypcji i triali na starcie
Meta uruchomiła globalnie Meta One, czyli nowy system płatnych subskrypcji obejmujący Instagram, Facebook, WhatsApp i Meta AI. Najtańsze plany dla pojedynczych aplikacji zaczynają się od 2,99 USD miesięcznie, natomiast właściwe pakiety Meta One kosztują 7,99 USD za Core i 19,99 USD za Premium. W zamian użytkownik dostaje funkcje premium w aplikacjach i przede wszystkim większe limity na najbardziej kosztowne obliczeniowo narzędzia AI, w tym generowanie i edycję obrazów, wideo czy Restyle na Instagramie. Meta AI w podstawowej wersji dalej pozostaje darmowe.
Skala na starcie jest już całkiem ciekawa. Meta podaje, że uruchomiła ponad 50 płatnych funkcji, a wcześniejsze plany zebrały łącznie 15 mln subskrypcji i okresów próbnych. Jednocześnie Meta twierdzi, że retencja pojedynczych subskrypcji jest mocna, a w testach pakietów ponad połowa abonentów korzystała zarówno z funkcji AI, jak i dodatkowych funkcji samych aplikacji.
Do tego dochodzą osobne pakiety dla twórców i biznesu od 14,99 do 499 USD miesięcznie, obejmujące m.in. większy dostęp do Meta Business Agent, analitykę, narzędzia publikacyjne i ochronę przed podszywaniem się pod konto. Z czasem Meta chce dołożyć do Meta One także Edits i okulary AI.
Dla mnie najciekawszy jest tutaj sam mechanizm. Meta zaczyna coraz wyraźniej dokładać drugi model monetyzacji obok reklamy do dystrybucji liczącej miliardy użytkowników. Nie musi najpierw zbudować osobnej aplikacji AI i dopiero walczyć o użytkownika. Może sprzedawać AI bezpośrednio wewnątrz Instagrama, WhatsAppa i Facebooka, gdzie użytkownik już jest. Po premierze Muse jest to kolejny mały, ale konkretny element tezy, że ogromna istniejąca dystrybucja może być jedną z największych przewag Mety w monetyzacji konsumenckiego AI.
Meta uruchomiła globalnie Meta One, czyli nowy system płatnych subskrypcji obejmujący Instagram, Facebook, WhatsApp i Meta AI. Najtańsze plany dla pojedynczych aplikacji zaczynają się od 2,99 USD miesięcznie, natomiast właściwe pakiety Meta One kosztują 7,99 USD za Core i 19,99 USD za Premium. W zamian użytkownik dostaje funkcje premium w aplikacjach i przede wszystkim większe limity na najbardziej kosztowne obliczeniowo narzędzia AI, w tym generowanie i edycję obrazów, wideo czy Restyle na Instagramie. Meta AI w podstawowej wersji dalej pozostaje darmowe.
Skala na starcie jest już całkiem ciekawa. Meta podaje, że uruchomiła ponad 50 płatnych funkcji, a wcześniejsze plany zebrały łącznie 15 mln subskrypcji i okresów próbnych. Jednocześnie Meta twierdzi, że retencja pojedynczych subskrypcji jest mocna, a w testach pakietów ponad połowa abonentów korzystała zarówno z funkcji AI, jak i dodatkowych funkcji samych aplikacji.
Do tego dochodzą osobne pakiety dla twórców i biznesu od 14,99 do 499 USD miesięcznie, obejmujące m.in. większy dostęp do Meta Business Agent, analitykę, narzędzia publikacyjne i ochronę przed podszywaniem się pod konto. Z czasem Meta chce dołożyć do Meta One także Edits i okulary AI.
Dla mnie najciekawszy jest tutaj sam mechanizm. Meta zaczyna coraz wyraźniej dokładać drugi model monetyzacji obok reklamy do dystrybucji liczącej miliardy użytkowników. Nie musi najpierw zbudować osobnej aplikacji AI i dopiero walczyć o użytkownika. Może sprzedawać AI bezpośrednio wewnątrz Instagrama, WhatsAppa i Facebooka, gdzie użytkownik już jest. Po premierze Muse jest to kolejny mały, ale konkretny element tezy, że ogromna istniejąca dystrybucja może być jedną z największych przewag Mety w monetyzacji konsumenckiego AI.
Rekordowa dźwignia na amerykańskim rynku akcji
Zadłużenie z tytułu zakupu akcji na kredyt (margin debt) w USA znów gwałtownie rośnie. W sierpniu zadłużenie to wzrosło o 36,6 mld USD, osiągając poziom 1,45 bln USD – drugi najwyższy wynik w historii. Nastąpiło to po rekordowym spadku odnotowanym w lipcu, kiedy to wartość zadłużenia zmalała o 84,8 mld USD.
W ciągu ostatniego roku kwota środków pożyczanych na inwestycje giełdowe wzrosła o 394 mld USD. W rezultacie relacja zadłużenia z tytułu zakupu akcji na kredyt do amerykańskiej podaży pieniądza M2 wzrosła do 6,3%, osiągając drugi najwyższy poziom w historii.
Wartość ta jest obecnie zbliżona do szczytowych poziomów obserwowanych w okresie bańki internetowej „dot com” na przełomie wieków.
Poziom dźwigni finansowej na amerykańskim rynku akcji nigdy wcześniej nie był tak wysoki.
Zadłużenie z tytułu zakupu akcji na kredyt (margin debt) w USA znów gwałtownie rośnie. W sierpniu zadłużenie to wzrosło o 36,6 mld USD, osiągając poziom 1,45 bln USD – drugi najwyższy wynik w historii. Nastąpiło to po rekordowym spadku odnotowanym w lipcu, kiedy to wartość zadłużenia zmalała o 84,8 mld USD.
W ciągu ostatniego roku kwota środków pożyczanych na inwestycje giełdowe wzrosła o 394 mld USD. W rezultacie relacja zadłużenia z tytułu zakupu akcji na kredyt do amerykańskiej podaży pieniądza M2 wzrosła do 6,3%, osiągając drugi najwyższy poziom w historii.
Wartość ta jest obecnie zbliżona do szczytowych poziomów obserwowanych w okresie bańki internetowej „dot com” na przełomie wieków.
Poziom dźwigni finansowej na amerykańskim rynku akcji nigdy wcześniej nie był tak wysoki.
Meta przyspiesza z własnymi chipami AI
Meta coraz mocniej wchodzi we własne chipy AI. W 2027 roku chce wdrożyć dwa nowe układy, a skala robi się już naprawdę duża. Spółka zakontraktowała ponad 1 GW mocy opartej na własnym krzemie w ciągu 12 miesięcy.
Pierwszy będzie Arke, który ma wejść do centrów danych w pierwszej połowie 2027 roku. Pod koniec roku dołączy Astrid, kolejna i szerzej wdrażana generacja. Meta projektuje te układy wspólnie z Broadcomem, a produkuje je TSMC.
Pierwszych 12 sztuk Arke Meta dostała 1 września. W testach wyniki były tylko 2–3% inne od wcześniejszych symulacji, a już pierwszego dnia czipy uruchomiły modele.
Najważniejsze jest jednak to, do czego Meta chce ich używać. Spółka skupia się przede wszystkim na inferencji, czyli codziennym uruchamianiu już wytrenowanych modeli. To właśnie tutaj przy ogromnej skali każdy zaoszczędzony dolar i wat może mieć znaczenie.
Meta nie próbuje więc zastąpić Nvidii, ale próbuje zabrać jej te zadania, które sama wykonuje w największej skali i które najbardziej opłaca się zoptymalizować pod siebie. Jeżeli produkty pokroju Muse faktycznie zaczną generować ogromny ruch, własny krzem może stać się jednym ze sposobów na mocne obniżenie kosztu obsługi tych użytkowników.
Meta coraz mocniej wchodzi we własne chipy AI. W 2027 roku chce wdrożyć dwa nowe układy, a skala robi się już naprawdę duża. Spółka zakontraktowała ponad 1 GW mocy opartej na własnym krzemie w ciągu 12 miesięcy.
Pierwszy będzie Arke, który ma wejść do centrów danych w pierwszej połowie 2027 roku. Pod koniec roku dołączy Astrid, kolejna i szerzej wdrażana generacja. Meta projektuje te układy wspólnie z Broadcomem, a produkuje je TSMC.
Pierwszych 12 sztuk Arke Meta dostała 1 września. W testach wyniki były tylko 2–3% inne od wcześniejszych symulacji, a już pierwszego dnia czipy uruchomiły modele.
Najważniejsze jest jednak to, do czego Meta chce ich używać. Spółka skupia się przede wszystkim na inferencji, czyli codziennym uruchamianiu już wytrenowanych modeli. To właśnie tutaj przy ogromnej skali każdy zaoszczędzony dolar i wat może mieć znaczenie.
Meta nie próbuje więc zastąpić Nvidii, ale próbuje zabrać jej te zadania, które sama wykonuje w największej skali i które najbardziej opłaca się zoptymalizować pod siebie. Jeżeli produkty pokroju Muse faktycznie zaczną generować ogromny ruch, własny krzem może stać się jednym ze sposobów na mocne obniżenie kosztu obsługi tych użytkowników.
Axon Enterprise pozyskuje kapitał – czy to zwiastun kolejnych przejęć?
Axon Enterprise ogłosił planowaną emisję obligacji zamiennych o wartości 1 miliarda dolarów (z opcją zwiększania o kolejne 150 milionów). Wprawdzie nie jest jeszcze znana cena konwersji, ale w ujęciu tu i teraz będzie to oznaczać tani kapitał dla spółki, który nie będzie obciążony odsetkami. Początkowe reakcje rynku na takie wydarzenia są zwykle negatywne, patrząc jednak w dłuższej perspektywie taka emisja może sygnalizować, że Axon po raz kolejny będzie chciał dokonać jakiegoś przejęcia. Poniżej wskazuję mój typ do potencjalnego przejęcia.
Axon Enterprise ogłosił planowaną emisję obligacji zamiennych o wartości 1 miliarda dolarów (z opcją zwiększania o kolejne 150 milionów). Wprawdzie nie jest jeszcze znana cena konwersji, ale w ujęciu tu i teraz będzie to oznaczać tani kapitał dla spółki, który nie będzie obciążony odsetkami. Początkowe reakcje rynku na takie wydarzenia są zwykle negatywne, patrząc jednak w dłuższej perspektywie taka emisja może sygnalizować, że Axon po raz kolejny będzie chciał dokonać jakiegoś przejęcia. Poniżej wskazuję mój typ do potencjalnego przejęcia.
Niewielkie minusy na starcie Wall Street
Na dzień przed niemal przesądzoną podwyżką stóp procentowych Fed, Amerykanie rozpoczynają sesję od kosmetycznych ujemnych zmian głównych indeksów. Po wczorajszej presji na spółki technologiczne wywołanej wezwaniem do wolniejszego tempa rozwoju sektora AI, dziś prestiżowy technologiczny indeks Nasdaq 100 traci 0,05%, podczas gdy S&P 500 oraz Dow Industrial spadają odpowiednio 0,3% oraz 0,6%.
Na wykresie dziennym Nasdaq 100 wczoraj bykom udało się obronić pocałowane wsparcie w rejonie 28.875 pkt. Dziś gra idzie o tą samą stawkę jako plan minimum, bo bykom marzy się powrót do górnego ograniczenia konsolidacji w rejonie 29.700 pkt. Pytanie tylko czy można liczyć na większą zmienność w przeddzień decyzji FOMC.
Na dzień przed niemal przesądzoną podwyżką stóp procentowych Fed, Amerykanie rozpoczynają sesję od kosmetycznych ujemnych zmian głównych indeksów. Po wczorajszej presji na spółki technologiczne wywołanej wezwaniem do wolniejszego tempa rozwoju sektora AI, dziś prestiżowy technologiczny indeks Nasdaq 100 traci 0,05%, podczas gdy S&P 500 oraz Dow Industrial spadają odpowiednio 0,3% oraz 0,6%.
Na wykresie dziennym Nasdaq 100 wczoraj bykom udało się obronić pocałowane wsparcie w rejonie 28.875 pkt. Dziś gra idzie o tą samą stawkę jako plan minimum, bo bykom marzy się powrót do górnego ograniczenia konsolidacji w rejonie 29.700 pkt. Pytanie tylko czy można liczyć na większą zmienność w przeddzień decyzji FOMC.
Postępująca słabość drugiej linii spółek na GPW
Od 28 sierpnia obserwujemy wyraźny zwrot w dół na wykresie siły relatywnej indeksu spółek średnich mWIG40 względem głównego benchmarku WIG20. W ciągu 13 sesji z dzisiejszą włącznie benchmark drugiej linii oddał całą przewagę, na którą pracował od końca marca. Nie jest to z pewnością przypadek. Taka tendencja oznacza przetasowania w portfelach funduszy na rzecz spółek o większej kapitalizacji.
Konsekwencją słabnięcia mWIG40 jest pierwsze od marca przełamanie średnioterminowej średniej z 50 sesji oraz dodatkowo wybicie z formacji RGR, co jest dodatkowym argumentem po stronie niedźwiedzi. Potwierdzeniem przejęcie inicjatywy przez podażową stronę rynku jest wreszcie zejście wskaźników technicznych poniżej swoich poziomów równowagi.
Od 28 sierpnia obserwujemy wyraźny zwrot w dół na wykresie siły relatywnej indeksu spółek średnich mWIG40 względem głównego benchmarku WIG20. W ciągu 13 sesji z dzisiejszą włącznie benchmark drugiej linii oddał całą przewagę, na którą pracował od końca marca. Nie jest to z pewnością przypadek. Taka tendencja oznacza przetasowania w portfelach funduszy na rzecz spółek o większej kapitalizacji.
Konsekwencją słabnięcia mWIG40 jest pierwsze od marca przełamanie średnioterminowej średniej z 50 sesji oraz dodatkowo wybicie z formacji RGR, co jest dodatkowym argumentem po stronie niedźwiedzi. Potwierdzeniem przejęcie inicjatywy przez podażową stronę rynku jest wreszcie zejście wskaźników technicznych poniżej swoich poziomów równowagi.
NY Empire State Manufacturing Index wyraźnie poniżej oczekiwań
Indeks aktywności firm sektora produkcyjnego na terenie stanu Nowy Jork wyniósł we wrześniu tylko 7,6 pkt. po dwóch kolejnych znacznie lepszych odczytach 15,6 pkt. w lipcu oraz 20,6 pkt. w sierpniu. To wyraźnie mniej od rynkowego konsensusu na poziomie 14,7 pkt. i jednocześnie najniżej od czerwca. Odczyt dodatni wciąż jednak oznacza poprawę warunków gospodarczych, tyle że wolniejszą.
Indeks aktywności firm sektora produkcyjnego na terenie stanu Nowy Jork wyniósł we wrześniu tylko 7,6 pkt. po dwóch kolejnych znacznie lepszych odczytach 15,6 pkt. w lipcu oraz 20,6 pkt. w sierpniu. To wyraźnie mniej od rynkowego konsensusu na poziomie 14,7 pkt. i jednocześnie najniżej od czerwca. Odczyt dodatni wciąż jednak oznacza poprawę warunków gospodarczych, tyle że wolniejszą.
Japonia rozpoczyna najszybszy od dziesięcioleci cykl podwyżek stóp procentowych
Oczekuje się, że w tym tygodniu, a dokładnie w piątek Bank Japonii (BOJ) podniesie główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do poziomu 1,25%. Będzie to trzecia podwyżka w ciągu niespełna 10 miesięcy i najszybsze tempo zacieśniania polityki pieniężnej od 1990 roku.
Decyzja ta zapada w sytuacji, gdy jen pozostaje słaby, utrzymuje się presja inflacyjna, a rentowność japońskich obligacji rośnie. Bank Japonii stara się jednocześnie wspierać walutę i kontrolować wzrost rentowności obligacji.
Tymczasem rynki wyceniają prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przed grudniem na ponad 80%.
Wyższa rentowność japońskich papierów wartościowych może również zmienić globalne przepływy kapitału, ponieważ rosnące krajowe stopy zwrotu mogą skłonić japońskich inwestorów do wycofywania środków z zagranicy i lokowania ich w kraju.
Może to wesprzeć kurs jena, ale jednocześnie stwarza ryzyko dla rynków światowych – zwłaszcza jeśli japońscy inwestorzy ograniczą zakupy amerykańskich obligacji skarbowych lub dokonają repatriacji kapitału.
Warto zauważyć, że od końca lipca – kiedy Japonia rozpoczęła ostatnią interwencję walutową – kurs jena wzrósł o blisko 6%.
Stawka jest tym wyższa, że Japonia przeznaczyła rekordową kwotę 15,4 bln jenów (ok. 100 mld USD) na interwencje walutowe, przy czym część tych działań została prawdopodobnie sfinansowana ze sprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych.
Japonia eksportuje mniej taniego kapitału za granicę, co w dłuższej perspektywie może być odczuwalne na rynkach światowych.
Oczekuje się, że w tym tygodniu, a dokładnie w piątek Bank Japonii (BOJ) podniesie główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do poziomu 1,25%. Będzie to trzecia podwyżka w ciągu niespełna 10 miesięcy i najszybsze tempo zacieśniania polityki pieniężnej od 1990 roku.
Decyzja ta zapada w sytuacji, gdy jen pozostaje słaby, utrzymuje się presja inflacyjna, a rentowność japońskich obligacji rośnie. Bank Japonii stara się jednocześnie wspierać walutę i kontrolować wzrost rentowności obligacji.
Tymczasem rynki wyceniają prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp przed grudniem na ponad 80%.
Wyższa rentowność japońskich papierów wartościowych może również zmienić globalne przepływy kapitału, ponieważ rosnące krajowe stopy zwrotu mogą skłonić japońskich inwestorów do wycofywania środków z zagranicy i lokowania ich w kraju.
Może to wesprzeć kurs jena, ale jednocześnie stwarza ryzyko dla rynków światowych – zwłaszcza jeśli japońscy inwestorzy ograniczą zakupy amerykańskich obligacji skarbowych lub dokonają repatriacji kapitału.
Warto zauważyć, że od końca lipca – kiedy Japonia rozpoczęła ostatnią interwencję walutową – kurs jena wzrósł o blisko 6%.
Stawka jest tym wyższa, że Japonia przeznaczyła rekordową kwotę 15,4 bln jenów (ok. 100 mld USD) na interwencje walutowe, przy czym część tych działań została prawdopodobnie sfinansowana ze sprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych.
Japonia eksportuje mniej taniego kapitału za granicę, co w dłuższej perspektywie może być odczuwalne na rynkach światowych.
PZU tylko 2 grosze od ATH
PZU to jeden z trzech walorów najmocniej wspierających dziś indeks WIG20 po Kętach i Allegro. Pomimo, że wzrost kursu dochodzący w maksimum sesji do +0,7% nie powala, to jest wystarczający, by kurs akcji znalazł w bezpośredniej bliskości z dotychczasowym historycznym rekordem notowań.
Przy założeniu, że dzisiejsza sesja zakończyła się bieżącym poziomie, to na wykresie możemy mieć ATH w cenach zamknięcia. W cenach maksymalnych do rekordu wszechczasów brakuje jeszcze 2 groszy od aktualnego maksimum dnia. Wskaźniki techniczne pozostające w ekspansji sugerują spore szanse na poprawienie wczorajszych rekordów, choć niekoniecznie dziś.
PZU to jeden z trzech walorów najmocniej wspierających dziś indeks WIG20 po Kętach i Allegro. Pomimo, że wzrost kursu dochodzący w maksimum sesji do +0,7% nie powala, to jest wystarczający, by kurs akcji znalazł w bezpośredniej bliskości z dotychczasowym historycznym rekordem notowań.
Przy założeniu, że dzisiejsza sesja zakończyła się bieżącym poziomie, to na wykresie możemy mieć ATH w cenach zamknięcia. W cenach maksymalnych do rekordu wszechczasów brakuje jeszcze 2 groszy od aktualnego maksimum dnia. Wskaźniki techniczne pozostające w ekspansji sugerują spore szanse na poprawienie wczorajszych rekordów, choć niekoniecznie dziś.
Atrakcyjność obligacji wciąż ograniczona pomimo gigantycznej wyprzedaży
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA znajduje się na najwyższym od 2000 roku poziomie w relacji do analogicznego wskaźnika dla indeksu S&P 500. To jednak wciąż za mało, by w istotnym stopniu skłonić inwestorów lokujących kapitał w różne klasy aktywów do rezygnacji z akcji na rzecz obligacji.
Tym bardziej, że Wells Fargo zwraca uwagę, że udział akcji w portfelach inwestycyjnych – w relacji do obligacji – jest najwyższy od 1969 roku.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA znajduje się na najwyższym od 2000 roku poziomie w relacji do analogicznego wskaźnika dla indeksu S&P 500. To jednak wciąż za mało, by w istotnym stopniu skłonić inwestorów lokujących kapitał w różne klasy aktywów do rezygnacji z akcji na rzecz obligacji.
Tym bardziej, że Wells Fargo zwraca uwagę, że udział akcji w portfelach inwestycyjnych – w relacji do obligacji – jest najwyższy od 1969 roku.
Większość strat na WIG20 odrobiona
Jesteśmy dokładnie na półmetku sesji kasowej na GPW, któremu towarzyszą już lepsze nastroje niż w pierwszej godzinie handlu, podczas której WIG20 stracił 1,6%. Obecnie spadek zmniejszył się do 0,5%, co zawdzięczamy m.in. dalszemu wzrostowi na Kętach sięgającemu w porywach 11%, zwyżkom akcji Allegro, PZU, CD Projektu, spółek energetycznych, a także zmniejszeniu skali spadku najmocniej przecenionych spółek w gronie blue chips.
Na wykresie dziennym WIG20 mamy próbę zanegowania zejścia poniżej poziomu maksimum z 11 sierpnia, o czym świadczy wyraźny już dolny cień dzisiejszej dziennej świecy. Obecnie kurs indeksu ponownie przytulony jest do górnego ograniczenia długoterminowego kanału trendowego, czyli byki utrzymują kontakt z rekordowymi poziomami indeksu.
Jesteśmy dokładnie na półmetku sesji kasowej na GPW, któremu towarzyszą już lepsze nastroje niż w pierwszej godzinie handlu, podczas której WIG20 stracił 1,6%. Obecnie spadek zmniejszył się do 0,5%, co zawdzięczamy m.in. dalszemu wzrostowi na Kętach sięgającemu w porywach 11%, zwyżkom akcji Allegro, PZU, CD Projektu, spółek energetycznych, a także zmniejszeniu skali spadku najmocniej przecenionych spółek w gronie blue chips.
Na wykresie dziennym WIG20 mamy próbę zanegowania zejścia poniżej poziomu maksimum z 11 sierpnia, o czym świadczy wyraźny już dolny cień dzisiejszej dziennej świecy. Obecnie kurs indeksu ponownie przytulony jest do górnego ograniczenia długoterminowego kanału trendowego, czyli byki utrzymują kontakt z rekordowymi poziomami indeksu.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.