Pierwsza firma giełdowa – Holenderska Kompania Wschodnioindyjska

Pierwsza firma giełdowa - Holenderska Kompania Wschodnioindyjska

Dzisiejsze korporacje w stylu Alphabet czy Amazona to naprawdę wpływowe firmy. Nie mają jednak żadnego porównania do Holenderskiej Kompani Wschodnioindyjskiej. Spółki tak potężnej, że wypowiadała wojny i wpływała na losy imperiów. Nigdy wcześniej ani później nie powstała spółka potężniejsza od niej.

„Logo” Holenderskiej Kompani Wschodnioindyjskiej

"Logo" Holenderskiej Kompani Wschodnioindyjskiej

Gdyby Kompania miała być notowana dzisiaj z analogiczną, jak na swoje czasy wyceną, to jej kapitalizacja sięgnęłaby ponad 7 bilionów dolarów wyprzedzając Apple prawie 3-krotnie.

Skromne wielkiego początki

Koniec XV wieku był naznaczony przez Wielkie Odkrycia Geograficzne. Krzysztof Kolumb w 1492 roku odkrył Nowy Kontynent Amerykański. Istotne było również opłynięcie Azji przez portugalskiego żeglarza Vasco da Game w listopadzie 1497. Z czasem ruch handlowy po oceanach przybierał na sile. Kupcy pływali do Ameryki Południowej i przywozili z niej olbrzymie ilości złota i srebra. Wielki wolumen handlu morskiego przewijał się także z Indii do Europy. Prym wiodły przyprawy. Wiele kupców dorobiło się olbrzymich pieniędzy, przywożąc orientalne produkty z Azji.

Z czasem wraz ze wzrostem wartości przewożonych produktów narastał problem piractwa. Pod koniec XVI wieku, z wypraw nie wracało już tak wiele statków. Władze Niderlandów postanowiły więc powołać spółkę do ochrony szlaków handlowych. Tak oto została stworzona pierwsza firma, której udziały (akcje) były wkrótce notowane na giełdzie. Uprawniały one do 18 proc. zysku firmy. W Amsterdamie w roku 1602 aż 1143 zamożnych mieszczan kupiło pierwsze akcje VOC. Wraz z rozwojem spółki udziałowcy mieli możliwość uzyskiwania większych kwot z tytułu posiadania akcji. Giełda akcji w Amsterdamie zaczęła być oblegana przez chętnych inwestorów, rosła też cena udziałów. Od tamtych czasów idea udziałów nie uległa zmianie. Holenderska Kompania Wschodnioindyjska zadekretowała w latach 1630 – 1637, że jej akcje mogą być upłynniane wyłącznie na giełdzie w Amsterdamie. Kompania miała bardzo dużą przewagę rynkową nad innymi firmami. Posiadała tak szeroką „fosę” z definicji Buffeta, o jakiej każdy akcjonariusz może tylko marzyć. Rząd holenderski dał spółce, całkowity monopol na handel między Azją a Europą. Innymi słowy, każdy żaglowiec pod inną banderą był traktowany jak korsarz i złoczyńca.

Najstarsza zachowana akcja VOC z 6 października 1606 wydana dla pana Theunisa Jansza, w tłumaczeniu: „My, niżej podpisani członkowie Izby Kompanii Wschodnio-Indyjskiej z Amsterdamu, poświadczamy otrzymanie od Pana Theunisa Jansza sumy 160 guldenów i 13 stuivers jako zaliczkę z 600 guldenów jakie on zadeklarował się wpłacić (…)”.

Najstarsza zachowana akcja VOC z 6 października 1606 wydana dla pana Theunisa Jansza, w tłumaczeniu: "My, niżej podpisani członkowie Izby Kompanii Wschodnio-Indyjskiej z Amsterdamu, poświadczamy otrzymanie od Pana Theunisa Jansza sumy 160 guldenów i 13 stuivers jako zaliczkę z 600 guldenów jakie on zadeklarował się wpłacić (...)".

VOC posiadało kapitał 5.444.200 guldenów. Przeliczając na współczesną wartość, kompania była warta tyle samo co dzisiejszy dochód narodowy Niemiec i Japonii razem. W okresie swojego szczytu świetności, kompania kontrolowała połowę światowego przemysłu i miała całkowitą kontrolę handlową nad 10 krajami Azji. W latach 1602 – 1796 VOC zatrudniało niemal milion Europejczyków na 4785 statkach. To więcej niż wszystkie inne kompanie Europy w okresie XVI-XVIII w. Przez 200 lat, po dobroci lub przemocą, egzekwowali swoją wolę.

Najważniejsze trasy żeglugowe

Najważniejsze trasy żeglugowe
Źródło: https://transportgeography.org/contents/chapter1/emergence-of-mechanized-transportation-systems/dutch-east-india-company-trade-network/

Za szczyt potęgi kompanii przyjmuje się umownie rok 1669. Wtedy udziałowcy otrzymywali 40% zysku spółki. Sam podmiot prowadził wiele biznesów, nie tylko handlowych, wspierając działalność protestanckich misjonarzy i prowadząc działania wojenne. Kompania utrzymywała wtedy 150 statków handlowych, 40 okrętów, 50 tys. pracowników i własną, ponad 10-tysięczną armię. Akcjonariusze walili drzwiami i oknami, kuszeni przez olbrzymie dywidendy i wizję bogactwa. W okolicach 1669 roku, pomimo tego, że państwo Niderlandów było i tak bardzo bogate, to firma wypłacała samą tylko dywidendę, która wynosiła aż 0,4% PKB całego kraju. Dla porównania PKN Orlen w przypadku Polski to 10 razy mniej bo 0,04% PKB.

Udział dywidendy Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej w PKB całej Holandii

Udział dywidendy Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej w PKB całej Holandii
Źródło : softwareblade.com/ray-dalio-changing-world-order-charts/

Stopa dywidendy dla VOC na przestrzeni lat

Stopa dywidendy dla VOC na przestrzeni lat
Źródło: https://globalfinancialdata.com/the-first-and-the-greatest-the-rise-and-fall-of-the-united-east-india-company

Powyższy wykres pokazuje, że około roku 1669, 40% wypłaty dywidendy skutkowało stopą dywidendy na poziomie ok. 3%. Holenderska Kompania Wschodnioindyjska była więc notowana mniej więcej przy wskaźniku cena do zysku (c/z) na poziomie 13.

Kurs akcji Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskie od początku notowań, aż do momentu zdjęcia z giełdy

Kurs akcji Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskie od początku notowań, aż do momentu zdjęcia z giełdy
Źródło: https://globalfinancialdata.com/the-first-and-the-greatest-the-rise-and-fall-of-the-united-east-india-company

Tak kształtowały się jej notowania. Po starcie w 1602 roku akcjonariusze doświadczyli praktycznie stuletniej hossy windującej ceny do ponad 1100 guldenów. Kurs akcji dużo wcześniej przewidział jednak spadek zysków firmy. Teraz sformułowanie, że „rynek przewiduje przyszłość” nabiera zupełnie nowego znaczenia. Poniżej widzimy, że firma wykazywała permanentną stratę od roku 1780.

Zyski i straty firmy w okresie kolejnych 150 lat

Zyski i straty firmy w okresie kolejnych 150 lat
Źródło: https://globalfinancialdata.com/the-first-and-the-greatest-the-rise-and-fall-of-the-united-east-india-company

Upadek giganta

Spadek zysków nie był przypadkiem. Na sprawdzonym modelu biznesowym inne państwa zaczęły otwierać analogiczne spółki, w tym najsłynniejszą Brytyjską Kompanię Wschodnioindyjską. W dwadzieścia lat po założeniu Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej założono Kompanię Zachodnioindyjską, która miała monopol na kolonizację Nowego Świata. Kres nadszedł w XVIII wieku, kiedy Anglicy pozyskali fundusze niezbędne do przejęcia przewagi na morzu. To z kolei doprowadziło do ostatecznego zwycięstwa Wielkiej Brytanii w wojnach ze Zjednoczonymi Prowincjami. W latach 1780 – 1784 firma prowadziła nieustające wojny z Brytyjczykami, co doprowadziło ją do bankructwa i rozwiązania w 1798 roku.

Niby minęło ponad 200 lat, a schemat funkcjonowania dobrego biznesu jest niezmienny od lat. Gdy spółka nie potrafi się dostosować do zmieniającego świata, to jest wygryzana przez konkurentów. Brak innowacji i zmian prowadzi do konieczności większego zadłużania się, żeby ratować słabnący biznes, a spirala się nakręca. Podobny schemat widać też dobrze po bilansie Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, który dokładnie około 1700 roku skończył się dynamicznie rozrastać, a po 1750 kompletnie zmienił swoją ścieżkę. Dynamicznie zaczęło rosnąć zadłużenie, a aktywa zaczęły dynamicznie się kurczyć.

Bilans Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej

Bilans Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej
Źródło: softwareblade.com/ray-dalio-changing-world-order-charts/

Do zarobienia,
Karol Badowski

Oglądaj też: Czy czeka nas straszna recesja? [Merytorycznie o Giełdzie]

83
5

Oceń materiał!

83
5


Przeczytaj również:

Ankieta

Ile razy FED podniesie stopy w roku 2022?

  • Max 2
  • 3-4
  • Ponad 4

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: