Najlepsze rachunki maklerskie – ranking kont maklerskich – wrzesień 2020

opublikowano: 10 września 2020

Konto maklerskie to niezbędnik każdego inwestora, jeśli jesteś zainteresowany rzetelnym rankingiem i chcesz wiedzieć, które konto maklerskie jest dziś najlepsze to świetnie trafiłeś. Gwarantujemy, że cały ranking, który znajdziesz poniżej jest:

  1. Rzetelny i obiektywny – na szczycie zawsze znajdziesz najlepsze rachunki maklerskie według nas, nie te które najlepiej płacą z linków afiliacyjnych, jak to bywa w niektórych podobnych zestawieniach;
  2. Pełny – przeanalizowaliśmy nie tylko najbardziej popularne konta maklerskie, ale również te bardziej „niszowe”. Wszystko po to abyś zawsze mógł podjąć jak najlepszą decyzję.
  3. Aktualizowany każdego miesiąca – informacje, jakie tu znajdziesz będą zawsze aktualne. Oczywiście nie ma potrzeby aktualizować ich każdego dnia. Ten rynek nie zmienia się tak dynamicznie;

Jak powinieneś korzystać z tego rankingu? Przede wszystkim zwróć uwagę na to, jakie kryteria są dla Ciebie najważniejsze. Każda sekcja mówi o tym, na co powinieneś zwracać szczególną uwagę oraz opisuje wady i zalety poszczególnych rachunków. Przy każdej znajdziesz też poziom istotności danej sekcji dla inwestora początkującego i zaawansowanego. Na końcu w zależności od wykorzystanych wag znajdziesz aktualną punktację i zwycięzców rankingu. Punkty będziemy przyznawać według wag, które z naszego doświadczenia powinny być dla inwestora najważniejsze. Przyjemnego korzystania!

Jakie elementy bierzemy pod uwagę?

  1. Koszty obsługi rachunku
  2. Dostępność instrumentów i rynków do handlu
  3. Przyjazność i intuicyjność interfejsu oraz aplikacja mobilna
  4. Dodatkowe, niestandardowe elementy

1) Koszty korzystania z rachunku maklerskiego – czy najtańsze konto jest najlepsze?

Wiadomo, że koszty są ważne, to w końcu coś, co efektywnie obniży Twoją stopę zwrotu i nie jesteś w stanie tego uniknąć. Ważne jednak żebyś pamiętał, że w zależności od tego jak bardzo zaawansowanym inwestorem jesteś i jaki masz styl handlowania, tak ten element może mieć czasem dla Ciebie mniejsze znaczenie.

Dla przykładu, jeśli nie jesteś daytraderem albo nie obracasz sporymi kwotami, to koszty nie muszą być dla Ciebie tak istotne. Tak, wszystko sprowadza się do stopy zwrotu, na którą koszt prowizji będzie wpływał niezależnie od tego ile inwestujesz. Jednak jeśli Twój inwestycyjny kapitał ogranicza się do np. 10 tysięcy złotych, to fakt czy zapłacisz 0,39% prowizji od wartości zlecenia, czy 0,19%, może nie być aż tak kluczowy. Przy transakcjach o wartości 3000 zł, taka różnica, to nadpłata to rzędu 6 zł za kupno i 6 zł za sprzedaż. To 12 zł różnicy per pełna transakcja pomiędzy najdroższymi, a najtańszymi rachunkami w zestawieniu. Czasem przyjazny interfejs czy inne dodatki, jakie zapewniają różne konta maklerskie mogą być warte tej nadpłaty. Jako początkujący inwestor nie będziesz też raczej szalał na instrumentach pochodnych więc te prowizje również są dla Ciebie drugorzędne. Podobnie sprawa wygląda w przypadku handlu na obligacjach.

Jeśli jesteś w miarę początkującym inwestorem, to przede wszystkim zwróć uwagę, żebyś nie płacił NIC za samo prowadzenie rachunku i żeby w tym darmowym pakiecie miał on jak najwięcej bezpłatnych opcji, które ułatwią Ci inwestowanie. To o wiele ważniejsze, niż ile procent prowizji zapłacisz za każde zlecenie.

Jeśli jesteś inwestorem, który jest już dość aktywny i wzrasta wolumen Twojego handlu albo częstotliwość zawierania transakcji, to istotność kosztów prowizyjnych również mocno rośnie. Przy dużym wolumenie obrotu, domy maklerskie i tak prawie nigdy nie pobierają opłat za prowadzenie rachunku, a wszystkie zaawansowane opcje dodają bezpłatnie do rachunku.

Inaczej wygląda też w końcu sytuacja, gdy nadpłacisz 12 zł na jednej – dwóch transakcjach w miesiącu, a inaczej jeśli miałbyś nadpłacać 12 zł na dwóch transakcjach dziennie lub nadpłata wynosiłaby nie 0,2% x 3.000 zł = 12zł, tylko 0,2% x 300.000 zł = 1200 zł. Doświadczony inwestor zwróci też uwagę na prowizje za handel na instrumentach pochodnych lub obligacjach. Jeśli więc masz już pewne doświadczenie i jesteś bardziej aktywnym inwestorem, to najważniejsze dla Ciebie będą koszty prowizji per każda transakcja.

2) Dostępność instrumentów do handlu i rynki zagraniczne

To naprawdę bardzo ważny element dobrego rachunku maklerskiego. Oczywiście w każdym rachunku maklerskim będziesz w stanie kupić instrumenty z polskiej giełdy. Akcje z rynku głównego, NewConnect, obligacje z Catalyst czy instrumenty pochodne – to wszystko będzie dostępne zawsze. Nie da się wskazać jakichkolwiek sensownych różnic pomiędzy rachunkami na tym etapie. Te zaczynają się dopiero w momencie, gdy do gry wchodzi dostęp do rynków zagranicznych, ofert z rynku pierwotnego, czy obecność dodatkowej platformy do inwestowania w fundusze inwestycyjne.

Niezależnie od tego, czy jesteś inwestorem początkującym, czy zaawansowanym, to powinien interesować Cię jak najszerszy dostęp do różnych rynków. Może Ci się wydawać, że „ale po co mi dostęp do zagranicznego rynku, jak nie umiem inwestować nawet na polskim”. Po to, że daje o wiele więcej możliwości. Żeby dobrze inwestować, potrzeba mieć jak najwięcej możliwości. Czasem z nich nie skorzystasz, a czasem to one uratują Twoją stopę zwrotu. Świadome rezygnowanie z nich nie ma sensu.

3) Przyjazność interfejsu i aplikacja mobilna

Zły i toporny interfejs potrafi niesamowicie przeszkadzać w inwestowaniu. Wyskakujące błędy, trudności w znalezieniu odpowiednich informacji, źle przeliczane kwoty, ciężkie do przejrzenia notowania. Takie elementy również są istotne. To problemy z kategorii „Nie myślisz o nich i nie widzisz ich, dopóki nie są one problemem”. Mało kto doceni dobry interfejs, dopóki nie trafi na naprawdę fatalny.

Inwestowanie dziś jest niemal w całości oparte o Internet, a przestarzały system, odstający jakością od nowych standardów, będzie Ci przeszkadzał i utrudniał efektywne handlowanie na rynku.

Ten element będzie zyskiwał na znaczeniu w dokładnie takim samym tempie, jak znaczenie zyskały mobilne aplikacje bankowe. Inwestowanie już dziś często wymaga szybkich reakcji, z którymi czasem nie możesz czekać aż znajdziesz laptopa. Dobrze zbudowana aplikacja mobilna ułatwia handel i reagowanie na rynkowe zmiany. Powinieneś mieć rachunek, dzięki któremu będziesz w stanie wykorzystywać te technologie.

4) Dodatkowe, niestandardowe elementy

Niektóre konta mogą dawać dodatkowe elementy, które czasem okazująsię przydatne. Będziemy za nie przyznawać dodatkowe punkty. Skupimy się tu na:

  1. Dostępie do notowań online i podglądzie ofert składanych przez innych – interesuje nas czy jest on dostępny dla inwestora bezpłatnie, a jeśli tak to w jakim zakresie?.
  2. Analizach przygotowywanych przed Dom Maklerski – interesuje nas, czy Dom Maklerski udostępnia swoim klientom własne, dodatkowe analizy.
  3. Szkolenia – interesuje nas, czy Dom Maklerski realizuje dodatkowe szkolenia dla klientów.

Jakie konta maklerskie analizujemy co miesiąc?

Wybierając najlepsze rachunki maklerskie bierzemy pod uwagę te dostępne w następujących instytucjach (kolejność alfabetyczna) i szerzej opisujemy 3 naszym zdaniem najlepsze w danym okresie, bo raczej nie interesują Cię szczegóły np. dwunastego miejsca 😉

Konta jakie sprawdzamy:

  1. Alior Bank
  2. BDM
  3. BNP Paribas
  4. BOSSA, Bank Ochrony Środowiska
  5. BPS, Bank Polskie Spółdzielczości
  6. Citi Handlowy
  7. DeGiro
  8. ING Biuro Maklerski
  9. mBank
  10. Millennium
  11. Noble Securities
  12. Pekao SA Biuro Maklerskie
  13. PKO BP
  14. Santander Biuro Maklerskie
  15. X-Trade Brokers Dom Maklerski

Najlepsze rachunki maklerskie, top 3 – wrzesień 2020 (kolejność alfabetyczna)

Miejsce 1: DM BOŚ

Koszty:

Opłaty za prowadzenie rachunku wynoszą 0 zł, chociaż to raczej standard większość rachunków więc nie ma się czym chwalić. Bazowa prowizja maklerska na akcje to 0,38% (nie mniej niż 5 zł). W przypadku obligacji to 0,19% (również nie mniej niż 5 zł), a dla kontraktów 9,9 zł za jeden kontrakt.

DM BOŚ ma jednak sporo okresowych promocji. Obecnie dotyczą one np. kontraktów na indeksy WIG.GAMES, WIG.MS-BAS, WIG.MS-FIN oraz WIG.MS-PET (6 zł za kontrakt) oraz zleceń na fundusze ETF, które wynoszą 0,25%. Również akcje i ETF-y zagraniczne notowane na najpopularniejszych rynkach mają teraz specjalnie obniżone prowizje, które wynoszą 0,29% (nie mniej niż 29 zł).

Dostępność instrumentów i rynków zagranicznych:

DM BOŚ ma w ofercie koło 300 funduszy ETF na rynki zagraniczne oraz możliwość zakupu akcji spółek notowanych na rynku w USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Belgii, Holandii, Szwajcarii i Niemiec. Ponadto z poziomu rachunku można też kupić fundusze inwestycyjne prawie 20 TFI oraz operować na rynku Forex. To zdecydowanie jedna z najbogatszych ofert na całym rynku Domów Maklerskich.

Przyjazność interfejsu i aplikacja mobilna:

Interfejs w przeglądarce internetowej woła o pomstę do nieba. Cofasz się 10 lat internetowej rzeczywistości. Niestety pomiędzy systemami mBanku czy ING jest przepaść, której BOŚ nie jest w stanie przeskoczyć . Pewnie, że dla doświadczonego inwestora to nie stanowi wielkiego problemu, ale dla początkujących będzie gigantycznym problemem. Znalezienie niektórych informacji w desktopowej wersji systemu DM BOŚ to katastrofa. Przykład najbardziej trywialnego problemu, z którym się zetkniesz to konieczność klikania za każdym razem guzika odświeżenia notowań, żeby poznać ich bieżącą cenę, co przy składaniu zlecenia jest w końcu kluczowe.

Niektóre z tych problemów można ominąć instalując na komputerze aplikację NOL3, ale to również bywa męczące bo aplikacja potrafi się zawieszać. Poza tym nie wszyscy marzą o zarzucaniu komputera kolejnymi aplikacjami zwłaszcza, że wszystko powinno sensownie działać w obrębie strony www.

Tak wygląda system DM BOŚ w przeglądarce. Witamy w przeszłości:

Sytuację ratuje trochę aplikacja mobilna, która na szczęście nie została tworzona w oparciu o UX systemu w przeglądarce i radzi sobie całkiem nieźle.

Dodatkowe elementy:

Rachunek w DM BOŚ może zapewnić bezpłatnie podgląd do arkusza zleceń dla jednej oferty (jak w innych DM), pięciu ofert, a nawet całego arkusza zleceń w przypadku najszerszego pakietu MAX. Kosztuje on co prawda 320 zł miesięcznie, ale jeśli obrót handlu akcjami przekroczy 165 000 zł jest udostępniany za darmo. W porównaniu z innymi rachunkami to naprawdę niewielki obrót jak na taki dodatek do rachunku. Gwarantuję Ci, że jeśli nie wyrabiasz takiego miesięcznego obrotu, to dostęp do całego arkusza jest Ci kompletnie niepotrzebny. Z reguły i tak wystarczy Ci wiedza o jednej ofercie żeby złożyć sensowne zlecenie z limitem zamiast PKC, ale nawet jeśli chciałbyś mieć wgląd do 5 ofert, to zyskuje się je już gdy miesięczne obroty na rachunku przekraczają 60 000 zł (jeśli nie przekraczają, a i tak chcesz taki dostęp to wyskakujesz z 119 zł miesięcznie), co nawet dla mniejszego inwestora nie musi okazać się zaporowe.

DM BOŚ ma też całkiem bogatą ofertę edukacyjną, która jednak w dużym stopniu skierowana jest głównie dla inwestorów forex. Niczego związanego z gospodarką / ekonomią czy analizą fundamentalną w większych ilościach nie znajdziemy. Tym niemniej jednak plus za chęci.

Miejsce 2: eMakler (mBank)

Koszty:

Prowadzenie rachunku jest standardowo bezpłatne, ale po wyrażeniu zgody na komunikację elektroniczną. W dzisiejszych czasach nie stanowi to jednak problemu. Jednak UWAŻAJ – jeśli w danym roku nie zostanie zawarta żadna transakcja, za prowadzenie rachunku zapłacisz 30 zł!

Prowizje za zlecenia są również standardowe i niewiele odbiegające od średnich. Prowizja maklerska dla akcji za kupno i sprzedaż to 0,39% wartości zlecenia, ale nie mniej niż 3 zł. W przypadku obligacji to 0,19% i nie mniej niż 3 zł, a dla kontraktów 9 zł za zawarcie każdego kontraktu. W przypadku rynków zagranicznych prowizje wynoszą 0,29% wartości transakcji kupna lub sprzedaży z minimalną opłatą równą 19 złotych.

Dostępność instrumentów i rynków zagranicznych:

Inwestor ma do dyspozycji ponad 300 funduszy ETF notowanych na giełdzie niemieckiej lub londyńskiej. Do tego dochodzi możliwość inwestycji w poszczególne spółki notowane na giełdzie niemieckiej (Deutsche Borse), londyńskiej (LSE) i nowojorskich (NYSE, NASDAQ). Ponadto w ramach jednego systemu można uzyskać dostęp do supermarketu funduszy inwestycyjnych, gdzie można szybko kupić jednostki w funduszach zarządzanych przez ponad 15 TFI. Znajdziesz tu również platformę do handlu na rynku FOREX. Razem z DM BOŚ, mBank mocno lideruje w ofercie dostępnych instrumentów.

Przyjazność interfejsu i aplikacja mobilna:

System sprawia wrażenie przyjaznego, ale niestety do uznawanego przeze mnie za lidera ING, sporo mu brakuje. W przypadku składania zleceń przez przeglądarkę internetową pojawia się lekki chaos. Okno kupna i sprzedaży jest ekstremalnie małe i w mało intuicyjnym miejscu. Do tego system kompletnie bezsensownie wylicza niektóre elementy, co może wprowadzić inwestora w błąd. Oto najprostszy przykład. Przy składaniu zlecenia sprzedaży system podaje „Wartość zlecenia z prowizją” wyliczając ją następująco „liczba sprzedawanych akcji razy limit ceny PLUS prowizja za sprzedaż odprowadzana dla Domu Maklerskiego”. Kalkulator stosuje więc logikę zlecenia kupna do zlecenia sprzedaży efektywnie zawyżając o dwukrotność prowizji kwotę jako otrzymamy na rachunek po skutecznej sprzedaży.

Co potrafi policzyć system mBanku?

Swoją drogą ciekawe, czy jest to podstawa do dochodzenia zwrotu prowizji od mbanku? Może jakiś prawnik się wypowie, czy system de facto nie wprowadza w błąd, bo na rachunek przy takiej sprzedaży trafi na moje konto nie 6926,91 zł, ale 6873,09 zł, czyli o dokładnie 53,82 zł mniej. Z ciekawostek – zgłaszałem to, ale nie potrafią tego rozwiązać 🙂

Pierwsze poszukiwania informacji o tym, ile gotówki trafiło do nas z dywidend też potrafi solidnie zirytować. Niby w instrukcji dowiesz się, że są w zakładce „operacje”, ale to, że po ich wyborze w panelu bocznym musisz jeszcze zmienić zaznaczyć specjalna kropkę „historia finansowa” musisz już wydedukować samodzielnie.

Tak wygląda system mBanku – ładnie na pierwszy rzut oka, irytująco na drugi

Aplikacja mobilna funkcjonuje już sprawniej. Sprawia początkowo wrażenie surowej i ubogiej, ale w zupełności spełnia swoje funkcje i najlepiej wychodzi jej to, gdy logowanie będzie „połączone’ z osobną aplikacją bankową mbanku.

Dodatkowe elementy:

Mamy dostęp do jednej najlepszej oferty z arkusza niezależnie od obrotów na rachunku, a do pięciu najlepszych dopiero jeśli obroty na rachunku przekroczą 400 000 zł. W przeciwnym razie płacimy za dostęp do 5 ofert od 22,03 zł do 88,1 zł miesięcznie w zależności od obrotów. Inwestor dostaje też całkiem sporo analiz. Nie uwzględniam ich trafności bo to jest rzecz, a nie można oczekiwać że będzie ona wysoka w przyszłości. To jednak bardzo dobre źródło informacji dla tych, którzy sami chcą analizować spółki. Jeśli jednak chodzi o sekcję edukacyjną, to mBank kuleje. Brakuje tu takich elementów.

Miejsce 3: ING

Koszty:

Prowadzenie rachunku to standardowe 0 zł z prowizjami rzędu 0,3% dla akcji i obligacji (minimum 3 zł) oraz 9 zł dla kontraktów na indeksy i 3 zł dla kontraktów na akcje. Istnieje jednak możliwość aktywacji innego typu konta tzw. „Aktywnego”, dzięki któremu prowizje na rynku akcji obniżają się do 0,19%. Rachunek ten będzie Cię kosztować 10 zł miesięcznie i będzie się opłacać gdy Twój miesięczny obrót będzie przekraczać 10 000 zł.

Zakładając konto „Aktywne” dostaniesz też bezpłatny dostęp do programu Notowania 4 Max, który umożliwia analizowanie wykresów. Nie ekscytuj się nim za bardzo, bo są na rynku o wiele lepsze niż te, jak np Amibroker.

Dostępność instrumentów i rynków zagranicznych:

Tu niestety rachunek ING jest bardzo ograniczony. Inwestor nie ma dostępu do rynków zagranicznych, nie ma dostępu do zagranicznych ETF, nie ma wprost dostępu do funduszy inwestycyjnych nawet tych prowadzonych przez NN Investment Partners. Jest w tym zakresie bardzo biednie. To rachunek przeznaczony dla tych, których interesuje, to co ma do zaoferowania rodzimy rynek.

Przyjazność interfejsu i aplikacja mobilna:

Tu ING rozkłada konkurencję. Jest ładnie, przejrzyście, intuicyjnie. Naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić. Nie natrafiłem na żaden problem, który by mnie zirytował. Każdy problem dało się względnie szybko rozwiązać samodzielnie. Tym bardziej, że w sekcji edukacyjnej umieszczono filmy instruktażowe z obsługi całego systemu.

Ponadto bloki głównego interfejsu są kafelkowe więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby trwale usunąć niektóre elementy, a całość poustawiać pod własne potrzeby. Podobnie intuicyjnie funkcjonuje aplikacja mobilna. Zdecydowanie najlepszy technicznie i pod kątem UX system.

Tak wygląda to w praktyce – jest pięknie

Dodatkowe elementy:

Dostęp do najlepszych 5 ofert kosztuje w ING 88 zł miesięcznie, czyli nie tak dużo w porównaniu z innymi. Przy czym zaznaczam, że naprawdę tego nie potrzebujesz jeśli jesteś na początku inwestowania. Jeśli chodzi o sekcję edukacji to ING ewidentnie starało się ją zbudować, ale wygląda na to, że równie szybko jak się starało, to z tego zrezygnowało. Szkoda. Obecnie i tak wygląda to lepiej niż w mBanku, ale wciąż o wiele bardziej ubogo niż w przypadku DM BOŚ.

Podsumowanie

Każdy rachunek ma swoje wady i zalety. Po przeanalizowaniu wszystkich piętnastu i przyznaniu punktów wyszło mi, że obecnie na czele są właśnie takie, co oczywiście może się w przyszłości zmienić i o czym na pewno będzę pisać w comiesięcznych aktualizacjach tego rankingu. Osobiście mam na ten moment aktywne konta zarówno w DM BOŚ, mBanku, PKO BP, ING jak i XTB i w każdym z nich mógłbym znaleźć coś dobrego oraz irytującego. Jeśli pojawiło Ci się jakieś pytanie o którymkolwiek z 15 przeanalizowanych rachunków to śmiało pytaj w komentarzu, a jeśli masz jakieś inne przemyślenia czy doświadczenia, to również chętnie je przeczytam! 🙂

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

11
2

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

11
2


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Czy w 2020 roku odczułeś na sobie skutki inflacji?

  • Tak, czuję że jest drożej
  • Nie, nie dotknęło mnie to
  • Nie zwracałem na to uwagi

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: