Wstęp
Październikowy odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków („Wskaźnik”) dalej utrzymuje się w obszarze potwierdzającym dynamiczny wzrost gospodarczy w Polsce oraz obecność krajowej gospodarki w fazie boomu. Odczyty dotyczące bieżącej oceny sytuacji gospodarczej (oś pozioma), jak i perspektyw na kolejne dwa kwartały (oś pionowa) uległy obniżeniu. Oba elementy spadły już trzeci miesiąc z rzędu, choć należy dodać, że nadal znajdują na bardzo wysokich poziomach.
Analizując elementy składowe Wskaźnika, największe zmiany dotyczą spadku oceny bieżącej koniunktury. Czynniki o największym wpływie na taki wynik to przede wszystkim wysokie ceny surowców i półproduktów oraz zgłaszane opóźnienia dostaw i rosnące zaległości w produkcji. Kolejnym aspektem są od roku nieodnotowane wzrosty obaw o hamowanie ożywienia w całej globalnej gospodarce. W segmencie konsumentów pierwsze skrzypce w spadkowych danych odgrywa również czynnik cen i inflacji. Poziom niemal 6% CPI obecnie z nawiązką w naszych analizach neutralizuje pozytywne czynniki, jakimi są rosnące zatrudnienie i wynagrodzenia.
Odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków, październik 2021
Co ciekawe za najbardziej pozytywnym elementem okazuje się… brak obaw przed IV falą pandemii, których nie sposób już zobaczyć w spektrum informacji śledzonych przez Wskaźnik.
Ocena perspektyw gospodarczych także spadła, co jest zasługą gorszych danych gospodarczych z Chin, gdzie widać spowolnienie w produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej, a także spadków indeksów PMI dla najważniejszych europejskich gospodarek. Ciekawą obserwacją jest analiza elementu inflacji dla oceny przyszłych perspektyw. Jej wpływ jest negatywny z uwagi na rosnące obawy o trwałość wzrostu cen oraz braku surowców (miks czynników: wyższe ceny, niższy popyt, brak komponentów), a jednocześnie pozytywny w zakresie dalszych oczekiwań poprawy marż firm (te są najwyższe od dekady) i pozytywnego wpływu na przyszłe inwestycje. Rosnące oczekiwanie na poprawę aktywności inwestycyjnej większych firm jest uzasadnione ostatnimi danymi, które pokazują, że ten czynnik wraca do przedkryzysowych poziomów. Z tego też powodu oczekujemy, że w związku z tym ocena perspektyw gospodarczych będzie utrzymywać się na wyższym poziomie przez co najmniej kilka miesięcy.
Obecnie Wskaźnik Koniunktury DNA Rynków sugeruje, że polska gospodarka w 2021 roku zanotuje wzrost PKB o 5,8% r/r, oraz to że najbardziej dynamiczna faza odbicia gospodarczego jest już za nami. Przed nami jednak co najmniej dwa kwartały z dynamiką PKB na poziomie 4,5-5,5% i brak ryzyka pojawienia się istotnego spowolnienia.
Podsumowanie Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków dla inwestorów
Na bazie ostatnich trzech odczytów Wskaźnika musimy więc obniżyć maksymalny pułap WIG do osiągnięcia w tym roku o 3 punkty procentowe, a więc do poziomu 73 500 punktów. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że od tego pułapu dzielą nas dziś jedynie około 5% wzrostów. Ostatnie trzy odczyty tworzą serię potwierdzającą lekkie ochłodzenie gospodarcze, a w konsekwencji giełdowe. Październikowy odczyt potwierdza nasze obawy sprzed miesiąca, że bazowym scenariuszem jest obecnie przejście WIG w trend boczny. O jego perspektywach i konsekwencjach będzie można jednak dopiero mówić przy kolejnych odczytach.
Październikowy odczyt powinien więc istotnie zmniejszyć apetyt inwestorów na szybkie istotne rekordy indeksu i z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że na razie czas największych wzrostów na szerokim rynku GPW (w horyzoncie prognozy wskaźnika o najwyższej sprawdzalności tj. do trzech miesięcy) jest za nami, a okazji należy szukać gdzie indziej.
Do zarobienia!
Piotr Cymcyk









