Wstęp
Chiński rynek akcji nie zaliczy ostatnich 18 miesięcy do najbardziej udanych. Od szczytu z początku 2021 roku zaliczył obsunięcie o ponad 53%. Mówimy tu o całym rynku, a nie o pojedynczej spółce. Powód? Przedłużające się lockdowny, zwalniająca gospodarka i mocny nacisk chińskich polityków w dążeniu do "wspólnego dobrobytu". O elementach budowy tego "wspólnego dobrobytu" pisaliśmy przy okazji sytuacji, gdy rząd Chin wymusił na swoich spółkach działających w sektorze edukacyjnym, aby praktycznie stały się spółkami non profit (czytaj też: Chińskie spółki edukacyjne zmuszone do zmiany w non-profit?).
Czy ostatnio sytuacja diametralnie się zmieniła? Politycznie wcale. Gospodarczo również, ale w końcu giełda dyskontuje gospodarkę z wyprzedzeniem i wydaje się, że inwestorzy konsekwentnie próbują złapać dołek na chińskim rynku. MSCI China najniższe odczyty zaliczył w tym roku w lutym i od tamtego czasu handlowany jest ~20% wyżej.
Wykres iShares MSCI China ETF
Tymczasem najnowsze dane o napływach do jednego z funduszy ETF naśladującego zachowanie tego indeksu wskazują liczby najwyższe w całej historii. W zasadzie już od początku 2022 roku widać zwiększone zainteresowanie chińskim rynkiem, ale skala ostatnich napływów powinna robić wrażenie nawet na największych sceptykach. Oczywiście rynek jest w stanie "wchłonąć" praktycznie dowolną ilość gotówki i za bardzo się tym nie przejmować, ale jednocześnie warto pamiętać, że wzrosty bez napływu nowego kapitału na rynek są praktycznie niemożliwe.
Napływy do funduszu ETF MSCI China ETF w mln USD
Ogląda też: Ile na CDR stracił Master Pharm i kto sprzedaje sektor energetyczny [Merytorycznie o Giełdzie]
Do zarobienia,
Piotr Cymcyk









