Wstęp
Jednym z najczęściej wykorzystywanych przez instytucje finansowe rodzajem wyceny aktywów jest popularny model zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF - discounted cash flow). Jest on szeroko stosowany w finansach i analizie atrakcyjności inwestycji. Wykorzystywany jest przez fundusze inwestycyjne, hedgingowe, emerytalne, czy firmy ubezpieczeniowe (tak zwane "buy side"), a także banki inwestycyjne i domy maklerskie ("sell side").
Stosuje się go do oszacowywania wewnętrznej wartości inwestycji. Zazwyczaj dotyczy to przedsiębiorstwa, projektu lub składnika aktywów . Prognozuje się i dyskontuje przyszłe przepływy pieniężne, których wygenerowania się oczekuje. Bazuje się wówczas na założeniu, że wartość obecna jest równa sumie wszystkich zdyskontowanych przyszłych przepływów pieniężnych.
Co oznacza słowo "zdyskontowane"? Idea, jaka stoi za DCF jest prosta. Pieniądz otrzymany w przyszłości jest wart mniej niż dziś ze względu na jego wartość w czasie. Wynika to z utraty siły nabywczej oraz możliwości generowania pewnej stopy zwrotu określanej jako wolnej od ryzyka ("risk free"). Dyskontowanie przyszłych przepływów polega na obniżaniu ich wartości. Poziom stopy dyskontowej jest zależny od niepewności zaistnienia przyszłych przepływów czy kosztu kapitału (WACC).
Przeprowadzenie wartościowej analizy spółki zgodnie z modelem zdyskontowanych przepływów pieniężnych jest bardzo trudne. Wymaga precyzyjnych prognoz finansowych odnośnie przychodów, marż, kosztów operacyjnych czy inwestycji kapitałowych. Dokładne przewidzenie scenariuszy biznesowych jest praktycznie niemożliwe. Duża ilość założeń sprawia, że wartości wewnętrzne wyliczone poprzez DCF mogą się drastycznie różnić w zależności od firmy publikującej raporty. Niewielkie zmiany w założeniach mogą bowiem prowadzić do dużych zmian wartości końcowych.
Istnieje jednak inna, znacznie mniej popularna odmiana tego modelu zawierająca w sobie znacznie mniejszą ilość założeń. W mojej opinii jest ona w stanie wnieść znacznie więcej wartości dodanej dla inwestora indywidualnego. Mowa tutaj o odwróconym modelu DCF, tak zwanym "Reverse DCF". W niniejszym artykule wyjaśnię dokładnie na czym on polega, w jaki sposób go liczyć oraz jakie można wyciągać z niego inwestycyjne wnioski dla siebie.
Czym jest "Reverse DCF"?
Tradycyjne modele DCF polegają na obliczeniu wartości wewnętrznej akcji danej spółki. W związku z tym każda tego typu analiza zwieńczana jest przez analityków ceną docelową. Model Reverse DCF polega z kolei na odnalezieniu takich wartości przyszłego wzrostu wolnych przepływów pieniężnych, dla których cena docelowa równać będzie się aktualnej cenie na giełdzie. Wymaga to jedynie określenia stopy dyskontowej oraz tempa wzrostu terminalnego po okresie prognozy. Inwestor sprawdza za pośrednictwem tej metody, jakie tempo wzrostu spółki jest wyceniane aktualnie przez inwestorów.









