Wstęp
Konstrukcja głównych indeksów w USA nie sprzyja łatwemu zidentyfikowaniu tego, czy jesteśmy w rynkowej bessie, czy nie. W przeciwieństwie do sytuacji z czasów rynkowej paniki COVID, czy globalnego kryzysu finansowego, obecnie wyprzedażom ulegają kolejno różne sektory. Sell off wśród mniejszych spółek ostro wystartował jeszcze w lutym 2021 roku i postępował w zasadzie niezależnie od sektora. Później doszliśmy do wyprzedaży w sektorze finansowym, a następnie podaż uderzyła w technologicznych gigantów.
Za każdym razem jednak indeks S&P na powierzchni utrzymywał jakiś konkretny segment rynku. Do listopada 2021 były to właśnie wspomniane spółki FAANG, a dziś jest to głównie sektor energetyczny i naftowy. Silne wzrosty cen energii i paliw wywindowały go na szczyty, ale okazuje się, że szczyty te są tak wysokie, że kuszą do sprzedaży przez insiderów.
Poniżej widać, jak kształtowały kroczące się 6-miesięczne się zakupy insiderów (członkowie zarządu , managerowie, itd.) spośród spółek z sektora energetycznego w USA na przestrzeni lat od 2010 roku. Przewaga sprzedaży przekraczająca jedno odchylenie standardowe od średniego poziomu miała w ostatniej dekadzie miejsce jedynie na przełomie 2014 i 2015 roku oraz w połowie 2018 roku. Teraz spójrz na kolejny wykres indeksu S&P500 Energy, który agreguje spółki z tego sektora za ostatnią dekadę.
Zakupy netto insiderów w spółkach energetycznych w USA
Indeks S&P500 Energy
W obu przypadkach taka skala sprzedaży insiderskich poprzedzała istotne obsunięcia kursów spółek. Czy tak będzie i tym razem? Oczywiście nie wiem, bo insider może mieć wiele powodów do tego, aby sprzedać swoje akcje i tylko jeden żeby te akcje kupić, ale ich zachowanie na pewno warto obserwować. Dla mnie stosunek zysku do ryzyka w przypadku sektora energy w USA jest dziś niekorzystny i wolę obserwować go z boku.
Oglądaj też: Merytorycznie o giełdzie #004 - wielki spadek Snapchata, fracht z rekordowymi zyskami i wpływ EV na ropę
Do zarobienia,
Piotr Cymcyk









